wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Dania gorące - pomocy - rozgotowany groch

z_grzywką - 2011-10-06, 13:19
Temat postu: pomocy - rozgotowany groch
Miałam plan zrobić kotlety z grochu. Nastawiłam rano groch namoczony i niestety rozgotowałam. Ale tak totalnie. Więc zostawiłam tę breję (ok 3-4 szklanki będzie) i poszłam do pracy.
I siedzę i myślę. Co z tym zrobić? Do czego dodać, jak wykorzystać? Bo kotletów z tego to ja nie ulepię :-?
Jakieś pomysły? Poproszę.

bronka - 2011-10-06, 13:20

Dodaj full majeranku, trochę oleju, bułkę tartą, podduszoną cebulkę, czosnek i upiecz mega pasztet :-D

[ Dodano: 2011-10-06, 14:21 ]
drugi pomysł to zupa - krem z grochu z imbirem podana z grzankami :-D

z_grzywką - 2011-10-06, 13:21

TAK! love bronka :mrgreen:
bronka - 2011-10-06, 13:26

polecam się na przyszłość :-P :-D ;-)
z_grzywką - 2011-10-06, 13:30

Na zupę nie bardzo mam ochotę ale pasztet tak tak tak tak :)
bronka - 2011-10-06, 13:31

z_grzywką napisał/a:
Na zupę nie bardzo mam ochotę ale pasztet tak tak tak tak :)

narobiłaś mi apetytu na pasztet grochowy ;-)
Chyba w weekend zrobię :-P

[ Dodano: 2011-10-06, 14:32 ]
a krem grochowy z imbirem na przyszłość serdecznie polecam :-)

Kat... - 2011-10-06, 15:51

Ktoś kiedyś (DagaM?) na jakieś spotkanie zrobił fantastyczny krem z grochu i oliwy o nazwie fava chyba. Polecam!
z_grzywką - 2011-10-06, 16:20

Jestem na dobrej drodze do zrobienia favy.
Gdy wróciłam z pracy okazało się, że małż połowę grochu wyjadł ;)

rosa - 2011-10-06, 16:27

właśnie chciałam ci favę polecić :mrgreen:
a z surowego grochu rewelacyjne kotlety są. tzn namoczonego, ale nie gotowanego, coś jak falafele

bronka - 2011-10-06, 16:39

z_grzywką napisał/a:
Gdy wróciłam z pracy okazało się, że małż połowę grochu wyjadł ;)

a to truteń :-P ;-)

Mikarin - 2011-10-06, 20:48

Ale faceci to zwykle trutnie. Mnie zniknęła pasta z groszku z czosnkiem. "...bo on sobie wziął do kanapek do pracy, bo smaczne było, a ja sobie jeszcze zrobię, a poza tym takie dobre, że mogłabym częściej" itp. Herbatę z dzikiej róży tez mi wypija, litrami. Co sobie zrobię, wracam po chwili do pokoju i nie ma pół. Sosy miętowe do makaronu też ulatują chyba przez okno. Ale o ten groszek wkurzyłam się najbardziej.
Ale dobre chociaż to, ze nie było dużo kombinowania, a groszek się nie zmarnował ;)

z_grzywką - 2011-10-07, 12:32

Jako że odkryłam, że nie mam cytryny postanowiłam zrobić pastę z tego co było w lodówce. Był groch, były przyprawy, była oliwa i był kiszony ogórek. Wszystko zblendowane, kwaskowe, super. Polecam :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group