wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Zupy - ? jaka wege-"wkładka" do zupy

go. - 2012-08-17, 14:20
Temat postu: ? jaka wege-"wkładka" do zupy
Nie mam pomysłu na wkładkę zamiast-mięsną do zupy. Oczywiście mogę wkroić ziemniaki i warzywa,ale brakuje mojemu "czegoś twardego jeszcze". Kiedyś robiłam pierożki z soczewicą, które pływały w zupie. Z tym,że zazwyczaj musiały być to zupy na raz lub dwa, nie większe ilości, boprzy drugim-trzecim odgrzewaniu pierożki oczywiście się będą rozwalały.
Może macie jeszzce jakieś patenty?
Mamm jakieś cholerne zaćmieniu mózgu w tej ciąży i do tego jedyne dwie rzeczy, które nie powodują u mnie mdłości to grochowa i cukiniowa zupa-krem, dllatego dość pilnie potrzebuję pomysłów, bo mój dziad zdechnie z monotonii ;-)

MartaJS - 2012-08-17, 14:29

gosia z badylem, ale chodzi Ci o zapach, konsystencję...? Ja do zup i sosów wrzucam często garść lub dwie czerwonej soczewicy (połówek). Rozgotowują się i mój chłop twierdzi, że udają mielone.
go. - 2012-08-17, 14:40

nieMartaJS, o to żeby było coś poza krojonymi warzywami.
Niekoniecznie podobieństwo w zapachu/smaku. Chociaż tez bardzo często do zup właśnie czerwoną socze dorzucam :)

bronka - 2012-08-17, 14:52

Kurcze- nie rozumiem pytania :mrgreen:

Chodzi o to, ze jest wodnista- tak?

Czy np. grzanki, tofu w kostkę pokrojone- pływające statki wchodzą w grę?

A te pierożki to do każdej zupy? Czy do bulionów?
Rozmarzyłam się tymi pierożkami.Mmmmmmmmmmmm

[ Dodano: 2012-08-17, 15:54 ]
U mnie podstawą zup sa warzywa ( na tarce utarte najczęściej) uduszone na oliwie/ oleju/ maśle. 3/4 zup jest na kaszach lub z makaronem.

go. - 2012-08-17, 14:59

bronka napisał/a:

Chodzi o to, ze jest wodnista- tak?



no cos w te manke. W sensie jakby w niej oprócz warzyw czy ryżu pływał kawał kury to możnaby się zabrać za kurę, a zupę jeść /przy okazji/ ;)
bronka napisał/a:

Czy np. grzanki, tofu w kostkę pokrojone- pływające statki wchodzą w grę?


O takie "pływające statki" dokładnie chodzi :mryellow:
o z tym tofu to nie próbowałam. Good idea :D Coś z nimi robisz? Czy tylko w kostkę kroisz i wrzucasz? Nie rozwalą się?

Lily - 2012-08-17, 15:01

Groszek ptysiowy?
Nawet taki jest hxxp://bioania.pl/bio-groszek-ptysiowy-bc,p57.html
A może "makaron" z naleśnika (omletu? nie wiem, czy jecie jajka)? Tzn. naleśnik pokrojony w paski?

go. - 2012-08-17, 15:04

Lily, Dostałam od mamy taki groszek ptysiowy chyba jak na Boże Narodzenie przyjeżdżała, ale nie miałam pojęcia co się z nim robi, wrzucilam do szuflady i leży. Nawet nie spróbowałam :oops: bo myślałam, że to takie słodkie jak buły od ptysiów tylko suszzone co się zjada jak chipsy przez tv :oops:


Tak Lily, my owo jesteśmy, bo nie suplementujemy. Spróbuję jutroz tym marakonem! Dzięki! :D

bronka - 2012-08-17, 15:04

gosia z badylem napisał/a:
W sensie jakby w niej oprócz warzyw pływał kawał kury to możnaby się zabrać za kurę, a zupę jeść /przy okazji/ ;)

:lol: :lol: :lol:

U mnie zupy zawsze gęste aż łycha stoi- od kasz/ ryżu itp.
Jak robię np. kalafiorową to wrzucam pod koniec łyżkę kaszy kukurydzianej co by zagęściła zupkę.

gosia z badylem napisał/a:
O takie "pływające statki" dokładnie chodzi :mryellow:
o z tym tofu to nie próbowałam. Good idea :D Coś z nimi robisz? Czy tylko w kostkę kroisz i wrzucasz? Nie rozwalą się?

nie rozwalą. Naturalne nabierze smaku z zupy, a wędzone/ marynowane lepiej pod koniec bo się smak "wypłucze".
W takim razie polecam jeszcze cieciorkę, sejtan w kawałeczki pokrojony, klopsiki może ( jaglane, z płatków owsianych). Soczewica i grzanki już padły.

Alispo - 2012-08-17, 16:49

kostka sojowa?
MartaJS - 2012-08-17, 18:24

Kurcze, u mnie zupy (szczególnie takie zimowe) wychodzą raczej za gęste niż za rzadkie. Zwłaszcza drugiego dnia łyżka staje.

Ale u nas w domu nigdy nie było tradycji wkładki do zupy, gotowało się kiedyś na kościach itp. ale potem to mięcho z zupy było wyjmowane i wykorzystywane jakoś inaczej. W każdym razie nigdy nie brakowało mi w zupie niczego co pływa.

Agnieszka - 2012-08-17, 21:30

gosia z badylem: mąż mięsny czy te zupy z wkładką zabiera do pracy i do jakiejś godziny muszą starczyć. Jeśli mięsny i czuje niedosyt to chyba był taki temat na forum (pamięta ktoś albo wyszuka na szybko). Jeśli zabiera na wynos taki posiłek może zupa + coś (jesteś w ciąży i możesz nie mieć ochoty, siły na kulinaria więc z gotowego ciasta coś: tarta, pierogi, coś jak alu patra do zagryzania albo samodzielnego posiłku).
Dziewczyny podpowiedziały wiele (u mnie jak u Marty nie jadało się zup z wkładkami) ale może wariant gęściej, jednodaniowo bardziej np: leczo, dal, fasolka a'la.., gulasz z użyciem tektury sojowej, wariacje bigosowe czy jakichś gotowców (najwyżej kolejnego dnia będzie dodatkiem do II dania, kolacji). Z dodatków bym dodała kostki polenty, wariacje pulpetowe/kotletowe, falafele (dodawane bezpośrednio do zupy przed jej zjedzeniem) a nawet kopytka czy kluseczki z grochu (Ania D podawała przepis).
Innym rozwiązaniem jest przeorganizowanie posiłków czyli zupa stosowna dla Ciebie i S a potem pizza, zapiekanki, gołąbki... Dla ułatwienia rozważ wymianę z innymi wrocławiankami, rodzinną bo zawsze coś można zamrozić i w razie gorszego samopoczucia, braku czasu sięgnąć.

Poli - 2012-08-17, 21:35

Ja oprocz kasz dodaje czasami klopsiki jaglane , mysle ze pomysl z sejtanem jest idealny , poniewaz on przypomina mieso wygladem a o to chyba chodzi mezowi :?: i do zupy robie bułki / chleb czosnkowy piekarnika ;-)
Kat... - 2012-08-17, 21:39

U mnie też nigdy nic nie pływało więc nic mi nie brakuje i również robię gęste. Do każdej zupy wrzucam kaszę, czasem soczewicę, suszone pomidory lub grzyby też się pojawiają, warzywa, oliwę, przyprawy, czasem zabielam śmietaną słonecznikową. I jeśli już się spotykam z komentarzami ze strony ludzi jedzących tradycyjnie to raczej są zaskoczeni, że te zupy takie treściwe są, takie zapychające.
O a może prażone pestki dyni i słonecznika do posypania?

dżo - 2012-08-18, 20:23

Agnieszka napisał/a:
kostki polenty

o tak, to jest świetny patent na wartościowy zapychacz do zupy,
grzanki też dobrze się sprawdzają (takie z piekarnika)

seminko - 2012-08-20, 02:39

gosia z badylem, uszka/ tortellini :-)
Wędzone/ marynowane tofu, pokrojone w cienkie paski :-)

go. - 2012-08-20, 08:15

Dzięki dziewczyny PRZEOGROMNE! będę testować Wasze pomysły :D
alken87 - 2012-08-22, 11:13
Temat postu: Re: ? jaka wege-"wkładka" do zupy
gosia z badylem napisał/a:
Z tym,że zazwyczaj musiały być to zupy na raz lub dwa, nie większe ilości, boprzy drugim-trzecim odgrzewaniu pierożki oczywiście się będą rozwalały.

a te pierozki nie mogą byc osobno? ze kładziesz do miski i zalewasz zupą, a nie ze pływają w zupie?

go. - 2012-08-23, 07:57

alken87 napisał/a:

a te pierozki nie mogą byc osobno? ze kładziesz do miski i zalewasz zupą, a nie ze pływają w zupie?


mogą, ale przy większych ilościach pierożki szybciej się "starzeją"- wysychają niż zupa
a nie mrożę, poza weekendami w miarę możliwości wolę robić na bieżąco
poza tym wtedy nabierają tego warzywnego aromatu :mryellow:

bronka - 2012-08-23, 10:41

gosia z badylem, jeszcze jeden post o tych pierożkach i mnie soki żołądkowe zeżrą :->
Marzy mi się jarzynowa z pływającymi pierożkami. Mmmmmmmmmmmmmm

alken87 - 2012-08-23, 16:20

a mogę prosić przepis na te pierożki? w sensie jaka soczewica i dodatki :roll: bo mi się zachciało :mrgreen:
diancia - 2012-08-23, 18:28

gosia z badylem, i mi się zachciało takiej zupki z pierożkami... to pewnie są takie małe cudowności ala kołduny, a w środku mięciutkie aromatyczne nadzienie... daj przepis, daj :) i jak te pierożki potem obsługujesz w zupie.
jagodzianka - 2012-08-23, 19:22

gosia, ty lepiej powiedz kiedy ty masz czas, nie dość, że na ugotowanie zupy, to jeszcze robienie jakiś pierożków. :P

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group