wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Zdrowie dziecka - Do jakiego specjalisty się udać?

Cytrynka - 2007-10-18, 18:35
Temat postu: Do jakiego specjalisty się udać?
Drogie Wege Ludki
Adaś 9 października skończył rok.

Wyczytałam, że:
12 MIESIĄC – SYGNAŁY OSTRZEGAWCZE W ROZWOJU

U – nie wkłada wypuszczając z dłonie małych przedmiotów do większych np.: klocka do kubka, nie naśladuje demonstrowanych czynności: np. mieszania łyżeczką, bazgrania ołówkiem, nie wymawia słów: mama, tata, nie rozumie poleceń np.: daj lalę
E - nie reaguje niepokojem na nieznane osoby i miejsca, nie rozumie zakazu „nie wolno”, nie wyraża swoich potrzeb inaczej niż płaczem
R – nie stoi samo nawet przez moment, nie robi paru kroków z podtrzymywaniem, nie chwyta drobnych przedmiotów z udziałem kciuka.

Jeśli roczne dziecko nie próbuje siadać, stawać i chodzić z pomocą, mówić i naśladować czynności jest to sygnałem poważnych zaburzeń rozwoju.

Materiały źródłowe

T. Hellbrügge, J., Hermann von Wimpffen: Pierwsze 365 dni życia dziecka. Fundacja na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych, Warszawa 1992.

M. Dyga-Konarska, A.Bielawska: Sygnały ostrzegawcze w rozwoju psychoruchowym dziecka do lat 3. Informator dla pediatrów i rodziców. Warszawa 2000.

M.Rybakowa, O.Torbus: Kryteria oceny rozwoju psychoruchowego dziecka w wieku od 0-3 lat i fizycznego do lat 18. W: Wybrane problemy pediatryczne w praktyce lekarza rodzinnego. Red.: I.Norska-Borówka, W.Lukas. ŚAM 1999.

No więc Mój maluszek nie potrafi sam usiąść, stać, zrobić z pomocą kilku kroczków. Leżeć na brzuszku zaczął w wieku 9 miesięcy (bez awantur). Jak go posadzę, to siedzi bez podparcia, ale jak się przewróci nie potrafi znowu usiąść. Jak przewraca się siedzać, to leci do tyłu, na boki albo na buzię, nie zauważyłam, by próbował się jakoś ratować. Adaś więc siedzi, pełza (dla porównania Domiś tak pełzać w wieku 7 miesięcy), turla się, stoi podtrzymywany za paszki albo za rączki, ale nie potrafi sam usiąść, zrobić kilku kroczków, raczkować (kilka razy podczas pełzania podniósł pupę, ale nie raczkuje). Ostatnio nauczyłam go jak robić pa pa i czasem robi. Próbuję go nauczyć gdzie jest nosek, oko itp, ale nie potrafi powtórzyć. Wydaje mi się, że poza tym ok. Mówi kilka wyrazów, obawia się obcych, potrafi do mnie podpełząć i próbuje się na mnie wdrapać, bez problemu chwyta drobne przedmioty, wkłada zabawki jedna w drugą, odpowiada uśmiechem na uśmiech, ostatnio na moją prośbę powtarzał wyrazy.
Czy powinnam iść do specjalisty? Jakiego? Neurologa?
Koleżanki synek o dwa dni młodszy sam siada, raczkuje, chodzi przy meblach, ostatnio uczy się wchodzić i schodzić z łóżka. Martwię się.
Ostatnio miał kontrolę w wieku 10 miesięcy. Nie panikowałam, postanowiłam mu dać czas do następnej kontroli, bo uznałam, że dziesięciomiesieczny maluszek nie musia sam siadać (mimo, że w poradnikach jest napisane, że następuje to w wieku 9 miesięcy),ale teraz się martwię. Raz próbował teraz nie chce. Dwa tygodnie temu nie wiedział mnie przez dwie godziny i teraz nie bardzo daje się posadzić, od razu wyciąga w moją stronę rączki, łapie mnie za co się da i próbuje się do mnie podciągnąć.
Czy znacie zdrowe dziecko, które w tym wieku nie umiało samo usiąść?

malina - 2007-10-18, 20:37

Cytrynko,Każde dziecko rozwija się w swoim tempie,wszystkie poradniki podają tylko przybliżony czas kiedy dziecko powinno opanować jakąś czynność co nie znaczy,że własnie tak się stanie.Adaś rozwija się,uczy nowych czynności - myślę,że gdyby np jego rozwój zatrzymał się lub zaczął cofać mogłabyś się martwić.Dla pewności i Twojego spokoju warto odwiedzić neurologa.
Cytrynka napisał/a:
Czy znacie zdrowe dziecko, które w tym wieku nie umiało samo usiąść?

znam chłopca który już stał i zaczynał chodzić ale sam nie potrafił usiąść - gdy zmeczył sie staniem zaczynał płakać i przestawał dopiero jak ktoś go posadził.Dzieci są różne,nie sugeruj się osiągnięciami starszych dzieci.

honey - 2007-10-18, 20:44

a ile wazy twoje dziecko..?
moze jest po prostu okraglutki...?? i wolniej mu idzie w pewnych fizycznych ruchowych kwestiach...
absolutnie nie mozesz tez porownywac malego i jego rozwoju do swoich starszych dzieci ,bo przeciez czlowiek to juz od urodzenia wielka indywidualnosc..

moze najpierw umowic sie na wizyte do regularnego pediatry i porozmawiac o wszystkim...
zapisz sobie na kartce swoje pytania i obawy bedzie ci latwiej zapamietac..i bez nerwow... wypytac
niech pediatra wypowie sie na ten temat i podpowie ci co zrobic...
zawsze mozna odwiedzic dwoch ..jezeli nie masz zaufania do swojego...
generalnie uwazam ,ze matka wiele lepiej nawet niz lekarz co ja niepokoi i na co zwrocic uwage u dziecka...i co moze byc problemem...
ale kobiety sa rozne i niekore maja tendencje do przesadzania...
jednak zawsze warto sprawdzic by moc spac spokojnie:)

Lily - 2007-10-18, 20:45

Cytrynko, fakt, że mały powinien już sam siadać, ale nie należy się zamartwiać na zapas. Nie wiem, jaki tam macie system, więc nie wiem, do kogo powinnaś się udać, ale tak mi przyszło do głowy, że Adaś może mieć jakiś problem z napięciem mięśniowym, a wtedy zazwyczaj pomaga rehabilitacja - wiele ćwiczeń mamy robią z dziećmi samodzielnie.
malina - 2007-10-18, 20:48

Lily napisał/a:
ale tak mi przyszło do głowy, że Adaś może mieć jakiś problem z napięciem mięśniowym


Min to własnie ocenia neurolog

Lily - 2007-10-18, 20:49

Tak, neurolog, rehabilitant, dobry pediatra (ale nie każdy to potrafi zauważyć...).
kamma - 2007-10-19, 11:05

Cytrynka, zależy, jak duże jest to opóźnienie. Jeżeli Adaś spóźnia się ze wszystkimi (lub niektórymi) osiągnięciami rozwojowymi o nie więcej niż miesiąc, to nie ma się czym niepokoić. Grunt, żeby szedł do przodu w swoim tempie. Jeżeli jednak opóźnienie jest większe niż miesiąc, lepiej udać się do neurologa dziecięcego. Pojedyncze osiągnięcia natomiast mogą się spóźniać nawet o więcej niż miesiąc. Na przykład Irma zaczęła chodzić o 3 miesiące później niż piszą w podręcznikach, ale miałam inne sygnały, że rozwija się prawidłowo. Poszukaj również takich sygnałów. Z tego co piszesz wynika, że opóźnienie jest tylko w rozwoju ruchowym. Rozwój psychiczny i społeczny chyba postępują prawidłowo. W wieku 1 roku dziecko zaczyna ponownie obawiać się obcych. Wynika to z rozszerzenia terytorium. Dziecko eksploruje nowe obszary, ale musi wracać do mamy po poczucie bezpieczeństwa. Wprawdzie u Was ta eksploracja nie jest zbyt duża w związku z małą ruchliwością Adasia, ale faktem jest że roczniak zaczyna inaczej spostrzegać świat i być może stąd ten niepokój u niego.
Czy jego słuch jest w porządku? Może ma jakieś zaburzenia w obrębie błędnika i dlatego nie ratuje się, gdy upada i być może nie potrafi sam utrzymać równowagi.
Przejdź się do neurologa, taka wizyta może wiele wyjaśnić i ukierunkować postępowanie względem Adasia.
Głowa do góry!

Karolina - 2007-10-19, 17:18

Wydaje mi się, że tak jak pisze kamma nie ma problemu z rozwojem psychologicznym, Tymek w jego wieku także nie spełniał powyższych kryteriów, zaczął chodzić jak miał 15 mies.,
Cytrynka napisał/a:

Próbuję go nauczyć gdzie jest nosek, oko itp, ale nie potrafi powtórzyć

moim zdaniem to jest trudna umiejętność, Tymek też długo nie mógł załapać.
Cytrynko, masz trójkę dzieci i wiesz, że każde rozwija się w swoim tempie. Także polecam neurologa. Jednak taki lekarz ma o wile większa wiedzę od pediatry. Poza tym często można z takim porozmawiać o szczepieniach, objawach poszczepiennych.

honey - 2007-10-19, 19:49

cytrynke wcielo... 8-)
Cytrynka - 2007-10-19, 20:12

Dzieki wielkie za odpowiedzi. Potem odpisze, bo zaraz wychodzimy. Honey, nie wcieło mnie, po prostu nie mam czasu siedziec przy komputerze.
Mój maz bawił sie dzis z Adasiem i wydaje mu sie ze nasz maluch obawia sie stac.
Potem napisze.
Jeszcze raz dzieki.

Ewa - 2007-10-20, 14:25

neoaferatu napisał/a:
Niepokojące jest to ze on nie osłania sie przed upadkiem

Nie no bez przesady. Nati do półtora roku nie osłaniał się rączkami tylko leciał na buzię. Na pamiątkę ma bliznę na wardze, bo właśnie wargi wiecznie były rozwalone, cud, że jeszcze żeby wszystkie ma. Nie można sztywno trzymać się wieku i tego, co już dziecko powinno umieć. Nataniel siedział dopiero po ukończeniu 10 miesiąca, miał dobrze powyżej półtora roku, jak powiedział po raz pierwszy "mama". Jednak widziałam, że ogólnie rozwija się prawidłowo. Tylko w jakiś konkretnych umiejętnościach odstawał o ogółu. Cytrynko, zawsze warto iść do lekarza i porozmawiać o swoich wątpliwościach, ale nie należy panikować. Właściwie jak by tak rozpatrywać osobno każde zachowanie i opóźnienie, to można by się dopatrzeć każdej choroby. Na dziecko należy jednak spojrzeć całościowo. Niepokoić może kilka (4-5) jednocześnie występujących "odchyleń" od normy.

Lily - 2007-10-20, 16:19

Moja mama opowiadała, że jak byłam mała to zawsze upadałam "bezpiecznie", a z kolei siostra zawsze w coś się uderzyła, nie broniła się przed tym, a mimo to wyrosła na zdrową kobietę. Nie przesądzajmy, niech to oceni ktoś kompetentny.
Karolina - 2007-10-20, 17:01

Ewa napisał/a:
Nati do półtora roku nie osłaniał się rączkami tylko leciał na buzię

u nas tak samo, piasek z buzi wyjmowałam ]:->

Cytrynka - 2007-10-21, 07:31

Ostatnio dla Adasia rozłożyliśmy coś hxxp://www.toysrus.com/product/index.jsp?productId=2266978]takiego .
Synek dziś postał w środku kilka minut (może 3, może 5) gorąco zachęcany przez tatę.
Oczywiście porozmawiam z pediatrą, może skieruje nas do neurologa. Niedawno rozmawiałam z mamą i powiedziała, że ja nie chciałam ani siedzieć ani raczkować.
Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze z moim synkiem.
Poza tym opóźnieniem ruchowym, wydaje mi się, że Adaś dobrze sie rozwija. Dziś chciałam mu założyć "butki" na nóżki i poprosiłm go, aby podał mi nóżkę. Adaś podał. Zdziwiłam się, ale poprosiłam o drugą. Też podał mi stópkę do ubrania. Wydaje mi się, że Adaś dużo rozumie i zarowno intelektualnie jak i emocjonalnie jest OK.
Powiem Wam, że moje niepokoje mają podłoże w diagnozie Adasia, kiedy byłam w ciąży. Ponieważ przy DWS uszkodzony bądź niedorozwinięty jest zazwyczaj robak móżdżku, ktory odpowiada za ruch między innymi, dlatego się denerwowałam. W sumie niepotrzebnie, bo przecież rezonans wykazał, że Adaś jest zdrowy.
Dzięki jeszcze raz.

pao - 2007-10-21, 07:51

ano, diagnoza lekarska potrafi zniszczyć spokój...

bartkowi powiedzieli, że nie dożyje swych 30 urodzin. na końcówce był wyczerpany ale nie tyle z powodu guza ale psychicznie. w styczniu kończy 35 lat i teraz nie ma żadnego zagrożenia dla zdrowia czy życia. niemniej 8 lat żył z wyrokiem śmierci...

Cytrynka - 2007-10-21, 07:57

pao napisał/a:
ano, diagnoza lekarska potrafi zniszczyć spokój...

bartkowi powiedzieli, że nie dożyje swych 30 urodzin. na końcówce był wyczerpany ale nie tyle z powodu guza ale psychicznie. w styczniu kończy 35 lat i teraz nie ma żadnego zagrożenia dla zdrowia czy życia. niemniej 8 lat żył z wyrokiem śmierci...


Takie wiadomości są straszne, bardzo źle wpływają na psychikę. Przeszliście ciężkie chwile, współczuję.
Co do Adasia. Wg lekarza ma normalną główkę, właściwie jej rozmiar jest w okolicach 25 centyla. I ja mimo, że wiem, że Adaś jest zdrowy, to jak słyszę czasem tekst: "ale ma dużą główkę" to mnie aż ściska bo przecież doszukiwali się u mojego synka wodogłowia. Mam nadzieję, że kiedyś mnie takie niewinne uwagi nie będą ruszać.

[ Dodano: 2007-10-25, 05:05 ]
Drogie Wege Ludki
Mojemu Adasiowi spodobało się stanie. Yupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
W związku z tym nabił sobie guza, jak próbował się wdrapać na jeździdełko. Próbuje też wdrapać się na kanapę. I dzisiaj po raz pierwszy sam usiadł w łóżeczku (położyłam go tam, bo musiałam wyjść. Kiedy wróciłam, zapłakany trzymał się szczebelków i siedział).
Tak się cieszę.

kasienka - 2007-10-29, 11:30

Cytrynka, :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
Karolina - 2007-10-29, 20:28

No widzisz Cytrynka słuchaj się wegemam:P
orenda - 2007-10-29, 20:30

Cytrynka, :-D
Ania D. - 2007-10-29, 20:48

:-D
majaja - 2007-10-29, 22:03

Gratulacje dla Adasia :)
Chyba każde zdrowe dziecko przynajmniej w jednym punkcie ignoruje podręczniki. Miron do dziś nie boi się obcych dorosłych, każdemu menelowi pomacha, zagada; a z części ciała to pokazywał tylko pępek. Z racji tamtej diagnozy przewrażliwiona jesteś, biedny Adaś ma dość odpowiadania na głupie pytania mamy ;) , bo w tym wieku nie wiedzieć gdzie jest nosek ;)
Najbardziej podoba mi się - nie rozumie poleceń - daj lalę - "no i jeszcze czego, moja lala"

Cytrynka - 2007-10-30, 06:27

Trochę mi ulżyło. Adaś jak narazie nie powtórzył wyczynu i nie usiadł sam ponownie, ale za to mąż mi powiedział, że trzymając się mebla zrobił z 5 kroczków. Ponadto również dzisiaj postawiłam mojego szkrabka na podłodzę przed sobą (tak, że widziałam jego plecy), złapałam za rączki i zachęcałam do zrobienia kilku kroczków. Adaś zrobił 3 kroki do przodu i zrezygnował. Wyglądało to tak, jakby sobie przypomniał, że się boi. Może zacznie chodzić za rączkę do Bożego Narodzenia, a może nawet i sam :-)
kamma - 2007-10-30, 09:00

Ale fajnie :)
A może Adaś nie ma motywacji, żeby chodzić i siadać samemu, bo nie miał dotąd takiej potrzeby :) Ale wygląda na to, że potencjalnie jest zdolny do takich czynności, więc musi po prostu trafić na odpowiednie okoliczności, jak to się właśnie ostatnio stało.
Buziaki dla Was :)

Lily - 2007-10-30, 10:10

Moze był za bardzo wspomagany i nie miał potrzeby, by być samodzielnym ;)
dort - 2007-10-30, 11:24

:-D gratulacje dla Adasia
Ania D. - 2007-10-30, 14:30

Cytrynko, lepiej nie wymuszać chodzenia trzymając dziecko za rączkę. To za wcześnie dla jego kręgołupa i nóżek. Zacznie chodzić wtedy, jak sam będzie gotowy.
honey - 2007-10-30, 15:52

jej synek ma juz ponad roczek...mysle ze jest sobie w stanie poradzic...i jego kregoslup rowniez..
wiec gdzie to wymuszanie... niektore dzieci nie przechodza po prostu przez etap raczkowania

Ania D. - 2007-10-30, 18:16

Czasem dzieci zaczynają chodzić, gdy mają np. półtora roczku, wcześniej nie są gotowe. Wymuszanie ma dla mnie miejsce wtedy, gdy dziecko nie chodzi samo, więc ingerencja rodzica nie jest wsparciem, ale przyspieszeniem pewnego etapu. Czasem patrzyłam na takie dzieci, którym rodzice "pomagają" chodzić. Nóżki im się rozchylają na boki, ciało nie jest proste, tylko takie wiotkie. Normalnie taki maluch nie mógłby jeszcze sam chodzić. Dla mnie to nie jest prawidłowe, że wkracza się z czymś, czego dziecko samo jeszcze nie inicjuje. Jest to też obciążenie dla kolan, podobnie jak jest w przypadku chodzików.
stokrotki - 2007-10-30, 19:29

Cytrynko moja Zośka tez jeszcze nie chodziła jak była w wieku Adasia . Mało tego znam małą Maję która ma 19 miesięcy i od 2 tygodni dopiero zaczeła chodzić ...... Oczywiście jeśli spędza ci to sen z powiek to udaj się do lekarza , on napewno ci poradzi , powie i rozwieje wątpliwości :)
Lily - 2007-10-30, 21:32

Czy ja wiem, czy pokazanie, że coś można zrobić może zaszkodzić? Pamiętam, że pokazałam J, ze może sobie stać trzymając się szczebelków w łóżeczku i ona za 2 dni już sama wstawała i stała sobie - nikt jej do tego nie zmuszał, po prostu załapała, że tak się da i spróbowała :)
Iwona - 2007-10-30, 22:58

stokrotki napisał/a:
znam małą Maję która ma 19 miesięcy i od 2 tygodni dopiero zaczeła chodzić

Mój zaczął chodzić w wieku 16 m-cy, też czekaliśmy na tą chwilę długo

Lily - 2007-10-30, 23:03

hxxp://www.polki.pl/rodzina_niemowle_rozwoj_artykul,10004885.html - o tym, kiedy należy zwrócić się po poradę
honey - 2007-10-31, 01:15

moj syn tez zaczal chodzic dosyc pozno...16 miesiecy bodajze...i mowic tez dosyc pozno ok.3 roku... ale jak zaczal to juz buzia mu sie nie zamyka od lat i to w dwoch jezykach na raz.. majac 4 juz zaczynal czytac...proste zdania..itd.
corka przed ukonczeniem roku juz niezle biegala...

Martuś - 2007-10-31, 11:06

neoaferatu napisał/a:
Są dzieci, które nie raczkują i potem moze nie być strasznego problemu, ale o pewnych dysfunkcjach to swiadczy. Potem beda jakieś deficyty.

No to jest chyba zdecydowanie zbyt ogólnikowe i daleko posunięte stwierdzenie, ja nie raczkowałam wcale, od pełzania przeszłam do całkowicie samodzielnego chodu w wieku 10 miesięcy, a żadnych deficytów nigdy nie miałam, raczej wręcz przeciwnie. Ja myślę, że trzeba przede wszystkim spokojnie obserwować swoje dziecko i starać sie zachować złoty środek - być czujnym, ale też nie doszukiwać sie u dziecka wszystkich możliwych chorób i nie myśleć, że jak się żadnej nie znalazło to znaczy, że się źle szuka, nie projektować na nie swoich lęków i obaw, bo w ten sposób można wywołać każdą chorobę.

Karolina - 2007-11-03, 14:13

Tymek miał 15 miesięcy jak zaczął. Tez jestem zdania, ze dziecko samo wstanie i pójdzie:) Po co obciążać kolanka i kręgosłup, wszystko w swoim czasie:)
Cytrynka - 2008-05-28, 08:15

Adaś ciągle sam nie chodzi i nie potrafi stać bez podpórki. Buuu
magdusia - 2008-05-28, 10:56

Cytrynka, a chodzisz z nim na rehabilitację?
dobrze by było gdyby obejrzał/a go rehabilitant/ka gdyby były jakieś nieprawidłowości w rozwoju ruchowym oni by to dostrzegli.
Dobre efekty(przyspieszenie rozwoju motorycznego) przynosi codzienna rehabilitacja przez około 10 dni.

Cytrynka - 2008-05-28, 17:06

Adaś ma takie zajęcia, choć coraz rzadziej, bo rehabilitantka twierdzi, że już nie trzeb. Pożyczyła Adasiowi balkonik i Adaś chodzi z balkonikiem. Ale on niedługo będzie miał 20 miesięcy. Widzę poprawę oczywiście, tylko wydaje mi się, że to wszystko długo trwa.
Lily - 2008-05-28, 17:07

Cytrynka, a zbadał mu ktoś błędnik? może on ma jakieś zaburzenia równowagi?
Cytrynka - 2008-05-28, 17:19

Kiedy byłam w ciąży, Adaś miał stwierdzony Dandy Syndrom Malformation. Miał cysty w mózgu, konkretnie na robaku módżku (nie wiem, jak to napisać poprawnie) i niedorozwój móżdżku, a ten narząd odpowiada m.in. za motorykę. W drugiej dobie życia miał rezonans magnetyczny, po którym stwierdzono, że nie ma żadnych nieprawidłowości w budowie mózgu. Adaś generalnie ruchowo rozwija się wolniej niż rówieśnicy, zaś emocjonalnie i intelektualnie chyba szybciej.
Długo nie siedział, nie raczkował, za to od co najmniej 12 miesiąca życia sam je posiłki (zupy m.in.), próbuje jeść nożem i widelcem (specjalne dla małych dzieci), powtarza wiele słów i bardzo dużo rozumie itd. Wczorajsza rozmowa:
Ja: Adaś, masz brudną pupę czy czystą?
A: Budną
Ja (po umyciu): Adasiu, czy miałeś czystą pupę, czy brudną?
A: Budną
Ja: A teraz masz czytą, czy brudną?
A: Czyśczyś :mryellow:

Lily - 2008-05-28, 17:21

Cytat:
Kiedy byłam w ciąży, Adaś miał stwierdzony Dandy Syndrom Malformation. Miał cysty w mózgu, konkretnie na robaku móżdżku
tak, ja to oczywiście pamiętam...
rzeczywiście Adaś się świetnie rozwija werbalnie i intelektualnie :)

Karolina - 2008-05-28, 18:32

Mia nie wstaje na nogi, no ale ona nie raczkuje więc ma słaby kręgosłup. Staje na kolankach w łóżeczku. Już też się trochę martwię.
PiPpi - 2008-05-28, 22:39

neoaferatu napisał/a:
Cytrynka, Adaś miał USG robione w ciąży, ale to nie oznacza, ze rzeczywiście miał cysty. Lekarze czesto w USG widza przedziwne rzeczy, których w rzeczywistości nie ma.

dokładnie. mojej znajomej w ciąży USG wykazało jakiś poważny "balonik" rosnący w brzuszku dziecka i nakazano cesarkę, dziecko urodziło się zdrowe jak ryba, szkoda, że cesarka bo kolejne już raczej ze strachu również urodziła przez cc

u nas też kłopoty, i co najgorsze, nie zdiagnozowane przez pediatrę do której chodzimy lecz przypadkową osobę :-/ pediatra marudzi o szczepieniach zamiast pożądnie dziecko zbadać, Karolka wygina się jak literka C kiedy jest na rączkach i ta kobieta stwierdziła, ze ma zbyt silne napięcie mięśni plecków, bo i tak to wygląda, od urodzenia w zasadzie podnosiła główkę, potem jej przeszło i teraz znów podnosi jakby Jej ktoś za to płacił, za to niemożliwe jest np. położenie Jej na barku jak to mamy z dziećmi robią w celu odbicia, ani nie wiadomo do końca jak Ją nosić, tak się pręży..do neurologa wiec idziemy...

malva - 2008-05-28, 22:53

no z tym raczkowaniem i jego brakiem..
moja córka raczkowała bardzo długo ,nie chciała chodzić ,szybciej było na czworakach
zaczęła chodzić jak miała rok i cztery miesiące
dzieci mojej siostry nie raczkowały wcale, i mając takie porównanie moge powiedzieć , że moja córka miała duuużo lepszą koordynację ruchów niż maluchy mojej siostry, o wiele rzadziej się też przewracała
z czasem jednak wszystko się wyrównuje i dzieciaczki (szczególnie starsza Marusia) już motorycznie ok. młodszy synek jeszcze się wyrabia :-D
ja raczkowałam, moja siostra nie
mam lepszy zmysł równowagi, łatwiej się orientuję w otoczeniu, uwielbiam jazdę konną, rower itp ,siostra za tymi rozrywkami nie przepada, jest też dyslektykiem

raczkowanie-praca naprzemienna :prawa ręka -lewa noga, lewa reka, prawa noga rozwija i usprawnia połączenie między lewą i prawą półkulą mózgową, jego brak może wlasnie sie przekladac na brak koordynacji ruchowej ,koordynacji oko- ręka, koordynacji oczu
bardzo dobre ćwieczenie dla starszych dzieci (szczegolnie dla tych ktore nie raczkowały ;-) to łażenie po drabinkach, ze specjalnym uwzględnieniem naprzemiennej pracy rąk i nóg
a co do samego stawania na nogi to dla kręgosłupa dziecka im pożniej tym lepiej ,mocniejszsy kosciec i mięsnie (dlatego wlasnie mozna czasem dziecku zaszkodzic przyspieszając jego rozwój)

ale tak z opisu CYtrynki wydaje mi się że z Adasiem wszystko ok
ale rzeczywiście bym go nie szczepiła póki nie nauczy się wszystkiego co trzeba
moja kuzynka jest psychiatrą dziecięcym i zalecała mi przed każdym szczepieniem isc z Kalinką do neurologa dzieciecego by przebadał ją czy wykształciła już odpowiednie odruchy i umiejętnosci, gdyby nie -to absolutnie nie szczaepic bo moze spowodowac że dziecko osiagnie je duzo, duzo pozniej ,lub moze spwodowac upośledzenie
musze się przyznac że lekcewazyłam te rady,ale teraz po tym co wiem od Neo wiem też że potwornie głupia byłam. i tyle.

honey - 2008-05-28, 23:42

mi na przyklad dentysta zabronil szczepic moja corke ..ma dwa latka... przynajmniej przez miesiac przed , i miesiac po wizycie u niej...kiedy powiedzialam, ze mala nie jest a biezaco ze szczepieniami..i jestem na etapie zastanawiania sie i robienia research'u na ten temat....
Cytrynka - 2008-05-29, 05:10

Ja już nie szczepię. Ostatnie szczepienia były jak miał 2 miesiące. Do tej pory łączyłam opóźnienie ruchowe Adasia z cystami, które ponoć miał na robaku móżdżku. Teraz zastanawiam się, czy to nie efekt poszczepienny. Tak czy siak, chyba nie jestem w stanie tego sprawdzić i udowodnić.
Lekarze z całą powagą twierdzili, że Adaś jest bardzo ciężko chory. Moja ginekolożka (byłam pod opieką dwóch ginekologów), która nie odbierała tym razem porodu twierdziła, że cysty bywają fizjologiczne i znikają, ale to zależy, gdzie są umiejscowione. Ponoć na robaku móżdżku nie ma cyst, które znikają, tylko trwałe.
Tak czy owak, nawet jeśli lekarze się pomylili to dla nas dobrze. Przerażeniem napawa mnie natomiast fakt, że są sytuacje, że lekarze się pomylą, przekażą rodzicom straszne wieści i mama usuwa ciążę (bywa, że zdrowe dzieci).
Co do homeopaty, miałam ostatnio iść do jednego i sprawdzić, czy warto iść z dziećmi, ale nie poszłam ze względów finansowych. O ile chyba ubezpieczenie zapłaci za wizytę, to za leki już nie. Leki homeopata wydaje z szafeczki we własnym gabinecie i trzeba za nie słono zapłacić.
Może będąc w Warszawie mogłabym pójść. Znacie jakiego dobrego lekarza a Warszawie?
Jeszcze wracając do Adasia. Wydaje mi się, że prawie 20 miesięcy i niemożność stania bez podtrzymania jest wielce niepokojące (lekarz i rehabilitantka twierdzą, że jest OK).

Karolina - 2008-05-29, 07:36

Malva niestety ja to wszystko wiem, ale dziecka się nie zmusi do raczkowania :-( Ewentualnie mogę potem robić różne ruchowe zabawy, przez króte ścieżki neuronowe się zbudują.
malva - 2008-05-29, 16:32

Karolina napisał/a:
Malva niestety ja to wszystko wiem, ale dziecka się nie zmusi do raczkowania :-( Ewentualnie mogę potem robić różne ruchowe zabawy, przez króte ścieżki neuronowe się zbudują.


tez wiem że dziecka się nie zmusi,ale rzeczywisście mozna potem to nadrobić i to jest dobra wiadomość :-D

Cytrynka - 2008-05-29, 21:37

Neo, ja coraz bardziej się tego boję. Co do chodzenia, w wielu miejscach czytałam, że ta granica to 18 miesięcy. Wcześniej, jak Adaś miał zresztą 15 miesięcy, rozmawiałam o tym z pediatrą, która stwierdziła, że nigdzie nie musimy iść, bo do 18 miesiąca Adaś ma czas. Dopiero jak skończył półtora roku, dała nam skierowanie. Chyba w piątek mąż zabierze Adasia do rehabilitantki, zobaczę co ona powie. Ale ona twierdzi podobnie jak mój mąż, że Adaś się boi. Ja rozumiem, że on się boi chodzić, ale dlaczego nie jest w stanie stać bez niczego...
Cytrynka - 2008-05-30, 07:10

W takim razie poszukam jakiegoś homeopaty. Widzisz, mój mąż uważa, że jestem hipochondryczką i na siłę wmawiam w Adasia choroby. Lekarka i wszyscy twierdzili, że przesadzam. Dziś Adaś ustał ze 4 sekundy, a ja cieszyłam się jak dziecko.
magdusia - 2008-05-30, 11:49

a może poziom wit b12 sprawdzić,czy może już to robiliście?
PiPpi - 2008-05-30, 19:37

neoaferatu napisał/a:
Magda czy Karolcia była szczepiona?
neo, no właśnie na nic nie szczepiłam Małej i nie zamierzam..jest kłopot bo mój Artur chciałby Ją zaszczepić a ja cała w strachu jestem :-(
acelularne szczepionki na gruźlicę i coś tam jeszcze planuje (na razie niby na luzie o tym mysli, po ukończeniu prze Karolke 6m-ca) je nie jestem przekonana do tego pomysłu, kurdę po prostu nogi mi się trzęsą na myśl że miałaby być zaszczepiona, zreszta czytałam, że szczepienie może spowolnić rozwój motoryczny dziecka z takim napięciem jak jest u mojej córci, co Ty o tym myślisz? poszłabyś z czymś takim do homeopaty?

Marcela - 2008-05-31, 06:19

Magda Stępień,
Myślę, że możecie dostać od neurologa normalne zwolnienie ze szczepień. Przynajmniej na jakiś czas. Też myślę, ze szczepienie dziecka teraz może być ryzykowne.

malva - 2008-05-31, 14:13

Cytrynko ,napisałam pw :-D

[ Dodano: 2008-06-20, 01:29 ]
i jak ? co z synkiem? mam nadzieje ze nastapiła poprawa??

Cytrynka - 2008-06-29, 04:31

Drogie Wege Ludki
We wtorek czy środę ( 24 czy 25 czerwca) udało mi się namówić Adasia na zabawę: stoję na środku pokoju, pół metra dalej stoi Julcia. Zaproponowałam Adasiowi aby do niej poszedł (akurat stał trzymając mnie za rękę) i on to zrobił :mryellow:
Zrobił dwa kroki i pacnął na siostrę, ale spodobało mu się. Stopniowo wydłużałyśmy dystans. Wczoraj patrzę, a Adaś staje na nóżki i robi kilka kroków w moją stronę. JESTEM SZCZĘŚLIWA!!!
Dzisiaj jeszcze chętnie dreptał, choć oczywiście przewraca się co chwila. Najważniejsze, że potrafi chwilę stać bez podparcia.
W przyszłym tygodniu ma otrzymać nowy balkonik, może nie będzie potrzebny.
Jeszcze w poniedziałek ze smutkiem mówiłam koleżance, że miałam nadzieję, że do lipca będzie chodził, ale nie zapowiada się na to a tu taka wspaniała niespodzianka.
Mam nadzieję, że się nie zniechęci. Na razie wychodzi mu tylko po idealnie płaskim podłożu, trawnik odpada, ale myślę, że to kwestia czasu.
Tak się cieszę no i dumna jestem z mojego synka.

zojka3 - 2008-06-29, 07:07

Wspaniale! Teraz to już trenuj nogi do biegania za Adasiem!
Ania D. - 2008-06-29, 07:08

Cytrynko, wspaniale! Bardzo się cieszę, że Adaś zaczął chodzić :-D
Cytrynka - 2008-06-29, 08:05

Dziękuję Dziewczyny
Neo ja też mam takie wrażenie że to od szczepień. Nie szczepię, na razie mąż nie namawia mnie.
23 lipca mamy wizytę u neurologa.

adriane - 2008-06-29, 09:52

Gratulacje dla Adasia. Super, że już zaczął chodzić, cieszę się bardzo :-D
magdusia - 2008-06-29, 12:22

brawo Adaś :-D
Lily - 2008-06-29, 20:23

Cytrynka napisał/a:
Mam nadzieję, że się nie zniechęci. Na razie wychodzi mu tylko po idealnie płaskim podłożu, trawnik odpada, ale myślę, że to kwestia czasu.
Tak się cieszę no i dumna jestem z mojego synka.
lada chwila będzie biegał, teraz już nic go nie powstrzyma ;)
malva - 2008-07-03, 22:52

suuuuper wieści,bardzo sie cieszę:)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group