wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Zdrowie dziecka - Pilne: zaparcie

majaja - 2007-11-18, 12:38
Temat postu: Pilne: zaparcie
Co jeszcze można dać dziecku dwuletniemu na zaparcie oprócz śliwek bo nie mam? Nigdy dotąd nie mielismy takich problemów :(
Lily - 2007-11-18, 12:40

Zmielone siemię lniane.
malina - 2007-11-18, 12:47

Ciepłą wode na czczo,w niektórych sklepach są suszone śliwki Gerbera w słoiczku.
Marcela - 2007-11-18, 12:48

Może wodę z cytryną na czczo? Na pewno dużo owoców pomoże jeśli maluch lubi.
Agnieszka - 2007-11-18, 13:12

przetestuj:
- owsiankę ze śliwkami suszonymi/ siemieniem, otrębami
- surowe owoce i warzywa
- sok z marchewki (taki domowy)
- glut siemieniowy np dodawany do herbatki owocowej

w b trudnej sytuacji pewnie zaryzykowałabym czopki glicerynowe

Marcela - 2007-11-18, 13:19

Zapomiałam napisać, że doraźnie wystarczy lewatywa z małej ilości przegotowanej wody. Można ją zronić zwykłą gruszką. Inna sprawa czy dwulatek na to pozwoli... :-/
majaja - 2007-11-18, 14:00

Dziękuję wszystkim. Mąż pojechał do sklepu, m.in. po śliwki, jak nie pomoże too pewnie spróbuję tej lewatywy. Nie wiem co tak na niego podziałało, siemię akurat dostaje regularnie więc przy takim jenorazowym zaparciu raczej nie pomoże.
kasienka - 2007-11-18, 14:11

majaja, możecie też użyć czopka glicerynowego, małemu pewnie będzie to łatwiej znieść niż lewatywę.
zuzi pomagało czasem jabłko, ale śliwki the best...

marysia - 2007-11-18, 17:58

Sprawdzają się też suszone morele - przynajmniej sprawdziły się na Jadze i moim mężu.
majaja - 2007-11-19, 07:03

Zastosowaliśmy niemal wszystko i suszone śliwiki, a raczej wode z nich bo nie bardzo chciał jeść i gluta z siemienia i zmusiliśmy go do intensywnego dość spaceru, a na koniec i tak siedział na nocniku i wył a ja z nim. Pomogły czopki a raczej próba włożenia, bo niechcący żeśmy mu kolana docisnęli do brzucha. Tylko zobaczymy co będzie dzisiaj. Nie bardzo rozumiem z czego to wynikło, suszone morele, zmielone siemie to są rzeczy na codzień obecne w jego diecie, na codzień też pije wodę w sporych ilosciach, często ciepłą.
Tyle dobrego, że zmobilizowało to mnie do wstawienia kapusty do kiszenia.

kasienka - 2007-11-19, 09:06

majaja, rozumiem Twój ból, bo Zuzia miała zaparcia dość długo i to było straszne, jak nie mogłam jej pomóc...kupa utknęła i w żadną stronę, a on cierpi...straszne, tez płakałam.
U nas to wyglądało tak, że Zuzia niestety chyba przez słodycze, albo jajka tak miała.Parę razy ją bolało i potem się bała, że będzie znowu bolało, wstrzymywała i takie błędne koło.
W dodatku w przedszkolu miałam problem i nigdy nie robiła, bo nie potrafiła sama wytrzeć a głupio jej było prosić ciocię.Dopiero niedawno nauczyła się wycierać...Ale w przedszkolu nadal nie robi, bo nie mają zamykanych drzwi tylko kibelki za zasłonkami i ją wkurza, że dzieciaki jej zaglądają, zero intymności...szczerze to ja bym na pewno się nie załatwiła za taką zasłonką :evil:

Martuś - 2007-11-19, 13:55

Kasia, masakra z tymi kiblami w przedszkolu :shock: Zaparcia często powstają właśnie od 'wstrzymywania' kupy, nawet, jeśli dziecko jest dobrze żywione i nie miało nigdy problemów, im dłużej takie wstrzymywanie trwa, tym organizm więcej wody z jelita grubego 'odciąga' i robi się coraz gorzej.. może Miron (bo chyba chodzi do żłobka) ma właśnie tam problem z robieniem kupy 'na bieżąco' i stąd się zaparcie wzięło?
kasienka - 2007-11-19, 14:23

Dlatego o tym pisałam, też sobie pomyślałam, że może coś Mironowi w żłobku przeszkadza? Może wszedł w taki etap, że się wstydzi przy kimś obcym zrobić? Albo brakuje papieru(to tz był problem u Zuzi).
Martuś napisał/a:
Zaparcia często powstają właśnie od 'wstrzymywania' kupy, nawet, jeśli dziecko jest dobrze żywione i nie miało nigdy problemów, im dłużej takie wstrzymywanie trwa, tym organizm więcej wody z jelita grubego 'odciąga' i robi się coraz gorzej..
no, ja miałam to samo,pamiętam ten ból :-|
BTW dziś w przedszkolu Zuzia oznajmiła, że pierwszy raz zrobiła kupę, bo miała miłe towarzystwo i wybrała taki kibelek, gdzie było dużo papieru :mrgreen: brawo :D

orenda - 2007-11-19, 14:31

kasienka napisał/a:
dziś w przedszkolu Zuzia oznajmiła, że pierwszy raz zrobiła kupę, bo miała miłe towarzystwo i wybrała taki kibelek, gdzie było dużo papieru :mrgreen: brawo :D
brawo! :-D
Lily - 2007-11-19, 15:40

Swoją drogą pamiętam "kiblowe" problemy z przedszkola, jakoś tak niefajnie tam było...
majaja - 2007-11-19, 20:38

kasienka napisał/a:
Dlatego o tym pisałam, też sobie pomyślałam, że może coś Mironowi w żłobku przeszkadza?

Miron jeszcze nie wszedł w etap intymności, inna sprawa że my też mamy swobodny stosunek do takich spraw. A poza tym on jest przyzwyczajony do srania w towarzystwie :) . Widziałam parę razy krąg nocnikowy, generalnie w żłobku zaczęli sadzać na nocnik zanim my nocnik kupiliśmy. może zbliża nam się nocnikowe przesilenie, oby.
Dziś już ok jest więc chyba jednak coś zjadł, ale piątkowe menu przestudiowałam i nie widzę nic wyjątkowego.

renka - 2007-12-11, 00:17

kasienka napisał/a:
Zuzia miała zaparcia dość długo i to było straszne,



Kasienko, a jak dlugo Zuzia miala te zaparcia? Bo Ronka ma ten problem praktycznie odkad zaczelam rozszerzac jej diete poza moim mlekiem. Robi kupke max 2 razy w tyg. i przewaznie sa to twarde kupki. A jeszcze teraz na dodatek bardzo malo plynow pije (po prostu nie chce i musze ja namawiac, zeby cokolwiek wypila) i praktycznie w ogole nie chce jadac surowizn (jedyne co jej smakuje na surowo to winogrona lub gruszki, o warzywach nie ma mowy).

kasienka - 2007-12-11, 10:27

renka, myślę, że z pół roku...tak gdzieś od trzech i pół lat...ale mogę się mylić...Potem już bardzo pilnowaliśmy, mało słodyczy itp, pomagają śliwki suszone i jabłka...Ale czasem do teraz jej się zdarza...
Może spróbujesz Colon C ja to brałam w ciąży, to są nasiona babki i bakterie mlekowe, czy coś takiego...tylko nie wiem, czy mała to wypije, Zuzia by nie dała rady, dość specyficzne i farfąclowate...ale lepsze jak dla mnie niż glut z siemienia :/

Lily - 2007-12-11, 12:28

Te zaparcia mogą być powodowane przez niedobór płynów...
renka - 2008-04-04, 22:11

Jak to sie dzieje, ze dzieci, ktore jedza m.in.slodycze, parowki czy inne mieso oraz nabial w sporych ilosciach potrafia robic kupki 1-2 razy dziennie, a Ronka ma ciagle problem z zaparciami?...
Wiem, ze to sa juz tzw. nawykowe zaparcia, ale juz nie mam pojecia co jej podawac do jedzenia, zeby troche te kupki podgonic (ona nie chce jesc zadnych pestek, ziaren etc., a dzis przeczytalam, ze i tak moga one powodowac zaparcia - oprocz siemienia lnianego, ktore nalezy spozywac najlepiej w stanie surowym). Daje jej teraz DEBRIDAT - okropne paskudztwo, ale chyba troche jej pomaga, bo przed szpitalem zauwazylam, ze sama zaczela robic kupki co 3-4 dni, a po szpitalu dzis po raz pierwszy zrobila kupke sama, bez podawania jej czopka (nie jestem zwolenniczka takich metod, ale kupka raz na tydzien to przesada - szczegolnie, ze widac, iz Ronke to bardzo meczy). 9 kwietnia idziemy do gastroentrologa, ale stresuje sie ta wizyta - czuje bowiem, ze znow bede musiala wysluchiwac, iz jest to wynik diety wege, gdyz dziecko nie odzywia sie NORMALNIE.

Lily - 2008-04-04, 22:14

renka, jeszcze możesz kiwi spróbować, o ile jadacie takie rzeczy - te pesteczki działają...
poza tym zaparcia mogą być też efektem jakichś problemów z wątrobą, ale to już lekarz może wyjaśnić
Debridat to chyba 95% cukru o ile sobie przypominam?

renka - 2008-04-04, 22:22

Ronka kiwi nie przelknie, bo ono ja piecze w jezyk - mam takie doswiadczenia i za nic ja nie dam rady namowic (ostatnio probowalam jej dawac na Wielkanoc i na sam jego widok uciekala).
Lily, a to chodzi tylko o te pesteczki w kiwi? Bo je to moze jakos daloby rade wydlubywac...

Debridat to mega slodkie paskudztwo, ale ponoc i tak najlagodniejsze z chemicznych srodkow aplikowanych na takowe problemy.

Ja oczywiscie mam teorie, ze u Ronki propblemy zaparciowe maja zrodlo w sferze emocjonalnej...

Lily - 2008-04-04, 22:26

O pesteczki chodzi, w sumie można do czegoś dodać, albo z jabłkiem np.?
renka napisał/a:
Ja oczywiscie mam teorie, ze u Ronki propblemy zaparciowe maja zrodlo w sferze emocjonalnej...
to może za dużo powiedziane - po prostu jak się raz taki problem pojawi, to potem jest też lęk, że będzie bolało, że będą kłopoty i to się utrwala... a to akurat znam dobrze z autopsji, bo jako dziecko strasznie cierpiałam i kupki miałam w postaci twardych kulek, tylko że u mnie nikt podłoża psychicznego nie brał pod uwagę (teraz wiem, że nie można o tym myśleć, bo napięcie pogarsza problem)
dynia - 2008-04-04, 22:28

Lily napisał/a:
renka, jeszcze możesz kiwi spróbować, o ile jadacie takie rzeczy - te pesteczki działają...
?

Tak te pesteczki działaja cuda analogicznie dzieje sie po malinach i agrescie.Moze powinnaś dawać jej też jakieś prebiotyki to pomaga w zaparciach.Powodzenia życzę ;-)

renka - 2008-04-04, 22:30

Wiesz Lily, mi bardziej chodzilo o samo zrodlo zaparc - czyli o emocje, w ktorych Ronka wzrastala/wzrasta od poczecia...
Stad powstaly zaparcia okreslane jako nawykowe, czyli dziecko odczuwa lek przed zrobieniem kupki (kojarzy mu sie to z bolem podczas wyprozniania sie). Ronka tak wlasnie ma, bo zanim zrobi kupke potrafi 2-3 dni chodzic mowiac: "Ja nie chce kupki"...

[ Dodano: 2008-04-04, 23:34 ]
Ona z owocow to toleruje obecnie wylacznie winogrona i czasami gruszki. Ale w takim badz razie jeszcze bede probowac z kiwi. Jablka sa "be", chyba, ze swiezo wycisniete w postaci soku z dodatkiem marchewki.
Suszone sliwki potrafi zjesc albo z Gerbera, albo sobie gryzie je w calosci (moczonych nie przelknie - odkad zbuntowala sie i nie chce jadac kaszek to trudno mi przemycac rozne owoce...).

Lily - 2008-04-04, 22:35

No tak, ale niekoniecznie lęk pojawił się w wyniku napięć emocjonalnych w rodzinie, mógł się pojawić w związku z chwilowymi błędami dietetycznymi i związanym z tym zaparciem. Może nie dąż do samoobwiniania się, co? :)
renka - 2008-04-04, 22:35

dynia napisał/a:
Moze powinnaś dawać jej też jakieś prebiotyki to pomaga w zaparciach.


A jakie moglyby byc to prebiotyki?

[ Dodano: 2008-04-04, 23:38 ]
Lily napisał/a:
Może nie dąż do samoobwiniania się, co? :)


Ehhh, ja to chyba jestem juz przewrazliwiona swoja sytuacja zyciowa i wiele rzeczy wiaze z sytuacjami stresowymi, ktore fundowalam i w sumie funduje nadal swoim dzieciom...

ewatara - 2008-04-04, 22:40

U nas na szczęście nie ma z tym problemu, są nawet 3-4 kupki na dzień.
A może spróbuj śliwki, jabłuszka i jogurt, a te pestki jeśli byś zmiksowała i tak, żeby ona nie widziała podrzucić do jogurtu, może tak pomoże? czy wyczuje? a za każdym razem z rana przegotowana szklanka wody z sokiem z cytryny- to też działa na kobiece fałdki ;) , ale i przyspiesza ponoć przemianę materii.
Emocje dziecka tez są baaardzo ważne, jeśli jest jakaś sytuacja nerwowa, to też może tym skutkować. Albo tak jak piszesz, strach przed kupką, że znowu będzie boleć itp. A próbowałaś z niż tak rozmawiać, że np kiedy będzie jadła więcej jogurtu, jabłuszka i .... to robienie kupki nie będzie boleć, możesz powiedzieć jej, że sama tak miałaś i sie sprawdziło- tu bardzo ważna jest wiara tak małego dziecka, że jeśli sie powie to tak będzie, wtedy może nie będzie sie tak stresować, a to z kolei nie będzie sie przerzucało na zatwardzenia.

renka - 2008-04-04, 22:47

ewatara napisał/a:
za każdym razem z rana przegotowana szklanka wody z sokiem z cytryny-


Ja slyszalam o wodzie z miodem - ale Ronka ma jej juz dosyc (i tak nie skutkowala), wiec powrocilysmy do zwyklej cieplej wody podawanej na czczo. O wodzie z cytryna ostatnio wspominala cos moja mama - ma znaczenie czy to ciepla czy zimna woda? I ile tej cytryny dodac na szklanke?

[ Dodano: 2008-04-04, 23:51 ]
ewatara napisał/a:
A próbowałaś z niż tak rozmawiać, że np kiedy będzie jadła więcej jogurtu, jabłuszka i .... to robienie kupki nie będzie boleć, możesz powiedzieć jej, że sama tak miałaś i sie sprawdziło- tu bardzo ważna jest wiara tak małego dziecka, że jeśli sie powie to tak będzie, wtedy może nie będzie sie tak stresować, a to z kolei nie będzie sie przerzucało na zatwardzenia.


Czesto probuje z nia tak rozmawiac, sczezgolnie zacheciajac ogolnie do picia lub jedzenia surowych owocow (bo z warzywami to ogolnie slabo...).
Dzis zrobila sama kupke, a od kilku dni podaje je po sniadaniu pol szklanki swiezo wycisnietego soku z jablka i odrobiny marchwi - chyba uwierzyla, ze on bardzo jej w tym pomogl.
A czy gotowe soczki dla dzieci moga powodowac zaparcia (nie mowie tu o marchewkowych)?

ewatara - 2008-04-04, 23:06

renka napisał/a:
O wodzie z cytryna ostatnio wspominala cos moja mama - ma znaczenie czy to ciepla czy zimna woda? I ile tej cytryny dodac na szklanke?
- niestety nie wiem:( dziś to słyszałam o tym w jakimś programie o zdrowiu, ale nie mówili czy taka czy taka, ale sądzę, że znaczenia nie ma, co najwyżej ja bym dała ciepłą lub letnią, żeby w razie co jeszcze przeziębienia zimnymi napojami nie wywołać, bo takie ostatnio mamy wyskoki pogodowe, że lepiej rozgrzany organizm dziecka, niż na odwrót.

renka:
"A czy gotowe soczki dla dzieci moga powodowac zaparcia (nie mowie tu o marchewkowych)?"
też mi sie wyda=je, że nie powinny, ja mojej Jasmi też daję takie soczki tylko, że rozcieńczam je z wodą, moja mama czasem da jej bez nierozcieńczania.
a jakiekolwiek zaparcie miała 1 raz w życiu jak miała około miesiąca, a tak to fajne kupki idą.

Malati - 2008-04-04, 23:12

Ja piję codziennie rano przegotowaną ,letną wodę z cytryna(ale nie z powodu zaparć) i sok z połowy cytryny starcza mi na dwa kupki.Po prostu woda powinna być według mnie lekko kwaskowata,myślę że musisz ilość cytryny dobrać pod względem córeczki ,nas ile kwaśne będzie chciała pić
ewatara - 2008-04-04, 23:13

renka napisał/a:
chyba uwierzyla, ze on bardzo jej w tym pomogl.
to super!!! mów, mów, przekonuj- ale tak, że musi to zjeść, wypić i będzie ok, wiara małych dzieci czyni cuda, a tu nawet tego cudu nie trzeba, tylko zmiany myślenia i odżywiania i powinno pomóc, możesz też jakąś powiedzmy scenkę odegrać, przychodzisz z miasta i mówisz, że masz teraz suuuper przepis :mryellow: , że mama jakiegoś dziecka Ci dała i pomogło w bardzo krótkim czasie, że to dziecko tez nie lubiło jeść tych owoców, ale tak je brzuszek bolał, że się przemogło i zaczęła jeść, a teraz kupki robi bez bólu, a te owocki to sama się o nie prosi tak je zasmakowały ;) ) - bądź przekonująca, opowiadaj z takim pauerem, bo prawdopodobnie od tego jak odbierze Twój przekaz będzie zależeć to czy uwierzy i się przełamie do tego jedzenia.

[ Dodano: 2008-04-05, 00:14 ]
czarna96 napisał/a:
nas ile kwaśne będzie chciała pić
właśnie, żeby się jeszcze do tego nie zraziła
Ania D. - 2008-04-05, 08:40

renka napisał/a:
czy gotowe soczki dla dzieci moga powodowac zaparcia

Soki sklepowe są klarowane (najczęściej), nie mają błonnika, więc mogą się przyczyniać do zaparć. Poza tym często jest w nich cukier. Może Ronka chciałabym pić takie gęste musy koktailowe zrobione z namoczonych orzechów czy pestek i owoców lub warzyw? Marchew można najpierw zetrzeć na tarce, na grubych oczkach, a potem zmiksować z wodą lub mleczkiem. W ten sposób nie pozbywamy się błonnika. Doskonałe są do tego migdały, nerkowce, są słodkie.

dynia - 2008-04-05, 09:08

Renka np. Enterol,Lakcid.To sa kultury bakteri kwasu mlekowego i powoduja regulacje wypróżnien.Co do błonnika to moższ też kupić taki naturalny błonnik jabłkowy i dodawać go do posiłków,picia.Jabłka pieczone z rózńosciami w srodku,pyszny deser i bardzo pomocny przy zatwardzeniach i jeszcze gotowane ,duszone buraczki ,bardzo pomocne sa.Jesli je banany to warto ograniczyc bo zapierają.Dużo picia najlepiej własnej roboty soczki z sokowirówki,dobrze tez dawac jogurt naturalny.Perystaltyka powinna wrocić do ładu.Trzymam kciuki :-)
Marcela - 2008-04-05, 14:27

dynia napisał/a:
Enterol,Lakcid.To sa kultury bakteri kwasu mlekowego i powoduja regulacje wypróżnien

Enterol co prawda reguluje pracę jelit, ale najczęściej używa się go przy biegunkach np. poantybiotykowych.

mizumo - 2008-04-05, 16:59

renka napisał/a:
ma znaczenie czy to ciepla czy zimna woda?


Oczywiście, ze ma. Ciepła woda szybciej pobudza pracę jelit.

dynia - 2008-04-05, 17:04

Marcela napisał/a:
dynia napisał/a:
Enterol,Lakcid.To sa kultury bakteri kwasu mlekowego i powoduja regulacje wypróżnien

Enterol co prawda reguluje pracę jelit, ale najczęściej używa się go przy biegunkach np. poantybiotykowych.

Jasne, ale w tą drugą stronę też działa ;-)

ewatara - 2008-04-05, 19:44

W starym numerze miesięcznika Samo zdrowie znalazłam jeszcze coś takiego na temat tego jak walczyć lub zapobiegać zaparciom:

(zaznaczam, że te rady są dla dorosłych więc, niejedna rzecz może być w mniejszych ilościach czy w danym wieku dla dziecka nie wskazana- więc każdy może sobie sam dopasować odpowiednio do wieku i sytuacji).

- Dużo pić ( dorośli 2.5 litra dziennie) - to norma, normalny stolec powinien składać się z 75% z wody- tylko wtedy nie zalega długo w jelitach i nie zbija się w twarde grudki) - bez tego ani rusz!

- warto wieczorem pospacerować szybkim krokiem, bo maszerując krew krąży żwawiej, a mięśnie masują wszystkie organy wewnętrzne.

błonnik, który jest potrzebny dzieli się na miękki i twardy. jednej osobie potrzebny jest jeden rodzaj, ponieważ ma "leniwe jelito", a innemu drugi, bo ma nadmierne skurcze .

Spastyczne jelito - leniwe jelito- pomaga miękki błonnik, jest w:
- przecierach warzywnych lub purre np z marchwi, ziemniaków, buraków i szparagów
- sokach i kompotach
- musach owocowych np z bananów i winogron unikać: smażonych potraw, razowego pieczywa, warzyw strączkowych, suszonych owoców ( no to u nas raczej trochę problem może być ...
Babcine sposoby: 2 razy dziennie wypić pół szklanki soku z kiszonej kapusty, przed obiadem połknąć łyżkę oleju słonecznikowego lub sojowego (dużo :shock: ), przed każdym posiłkiem zjeść 2-3 łyżki rozmoczonego w wodzie siemienia lnianego popijając szklanką wody.


atoniczne-leniwe jelito - pomaga -twardy błonnik, jest w :
- pieczywie razowym i pełnoziarnistym,
surowych warzywach np.: szpinak, marchew, seler, groszek, kapusta, pomidor...
- w wybranych owocach: figi, rodzynki, gruszki, brzoskwinie, jabłka...gruszki i śliwki jedz ze skórką,
unikaj białego, pszennego pieczywa i słodyczy.
to tu są babcine sposoby: rano na czczo szklanka wody z miodem, codziennie 6-8 łyżek otręb owsianych z mlekiem, jogurtem lub jako dodatek do zup czy twarożków, a po każdym posiłku wart zjeść 2 suszone śliwki i popić je wodą (śliwki najlepiej zalane na noc przegotowaną wodą)


Ufff, ale się napisałam, ale koniec już :)

renka może taki podział coś pomoże, bo widać, że jest tu troche rzeczy, które ogólnie uznawane za pomagahjące w jednej sytuacji pomogą, a w drugiej mogą zaszkodzić (chodzi mi o ten podział spastyczne, atoniczne).
oczywiście podobieraj tak jakoś do wieku to i zgodnie z własnymi przekonaniami ;-)

Swiatelko - 2008-04-06, 20:54

Ja bym ograniczyla do zera mleczne produkty. One moga byc przyczyna zaparc. Soczki kupowane tez ograniczyc..Kompoty Tak..I tak samo , surowe moze nie pomagac w trawieniu? Moze powodowac zastoje ..Tak wg mnie ..
Karolina - 2008-04-07, 09:39

Swiatelko napisał/a:
surowe moze nie pomagac w trawieniu? Moze powodowac zastoje ..Tak wg mnie

surowe jedzenie jako jedyne ma niezniszczone własne enzymy, które powodują samostrawienie pożywienia.

nitka - 2008-04-07, 13:11

Swiatelko napisał/a:
surowe moze nie pomagac w trawieniu? Moze powodowac zastoje ..Tak wg mnie ..

hmmm :-/

Marcela - 2008-04-07, 13:51

Karolina napisał/a:
surowe jedzenie jako jedyne ma niezniszczone własne enzymy

... i do tego jeszcze naturalne probiotyki likwidujące zaparcia namnażają się wyłącznie na surowym błonniku, więc "surowe" koniecznie!

szo - 2008-04-07, 21:35

ja dzisiaj podałam Kaji syropek homeopatyczny na zaparcia i jak robiła już 2 stolec była bez pieluszki, był strzał we mnie i musiałam się przebrać ;-)
ewatara - 2008-04-07, 22:02

szo :mrgreen:
Lily - 2008-04-07, 22:13

szo napisał/a:
był strzał we mnie i musiałam się przebrać ;-)
moja siostrzenica kiedyś siostrze strzeliła do kieszeni szlafroka :D
ewatara - 2008-04-12, 20:17

Renka i jak próbowałaś, pomogło coś małej?
renka - 2008-04-12, 20:46

Ewatara, ja we srode bylam u gastroenterologa z Ronka i chyba sie nieco zawiodlam wizyta, bo tak naprawde niewiele nam pomogla, oprocz tego, ze zalecila brac Laktuloze lub Duphalac, czyli srodki przeczyszczajace, ktorym jestem przeciwna (zreszta one ponoc powoduja uzaleznienia, a jak zapytalam ja o to, to popatrzyla na mnie jak na kosmitke i powiedziala, ze to bzdura). Jedyna madra rzecz, ktora od niej uslyszalam to to, ze zaparc nie da sie wyleczyc, jak sie nie bedzie dbalo o odpwiednia ilosc wypijanych plynow.
No i nie krytykowala wegetarianizmu, tylko dala ulotke z przykladowymi jadlospisami dla doroslych i powiedziala, ze tam na pewno znajde pomysly na posilki wegetarianskie dla dziecka pozwalajace uniknac zaparc.

Nie wiem co zaczelo dzialac (byc moze ten Debridat, a moze swieze soczki jablkowe z dodatkiem marchewki), ale Ronka jak na razie robi SAMA kupki co 4 dni i maja one luzniejsza konsystencje.

No i ta lekarka powiedziala, zeby rano dawac chlodna wode mineralna niegazowana do picia, bo powoduje wzmozona perystaltyke jelit. A ja slyszalam, ze to wlasnie ciepla woda... I badz tu madra...

ewatara - 2008-04-12, 22:12

renka napisał/a:
Ewatara, ja jak zapytalam ja o to, to popatrzyla na mnie jak na kosmitke i powiedziala, ze to bzdura). .


to ja tak miałam z pytaniem o biorezonans i odczulanie (nawet dziś było o tym w Tv, a mi jeszcze powiedziała, żebym szarlatanów nie słuchała czy coś w tym rodzaju :shock: i 50 zł skasowała ... przepisując z 10 kremów ... )
a próbowałaś dojść do tego, który to może być typ zaparć i zgodnie z tym coś porobić? (wyżej opis dałam z czasopisma) może to coś ułatwi, biedna co 4 dni ... i to już poprawa???? to co ile ona się wcześniej załatwiała? mam nadzieję, że będzie coraz lepiej i trzymam mocno za to kciuki :->

Lily - 2008-04-12, 22:14

renka napisał/a:
(zreszta one ponoc powoduja uzaleznienia, a jak zapytalam ja o to, to popatrzyla na mnie jak na kosmitke i powiedziala, ze to bzdura)
akurat... uzależnienie powodują w tym sensie, że organizm nie potrafi już bez tego funkcjonować - weźmiesz - jest kupka, nie weźmiesz - nie ma...
moja koleżanka ze szkoły ma takie rozleniwione jelita, od lat jest na środkach przeczyszczających...

mizumo - 2008-04-13, 06:55

Dokładnie. Ale skutki są dużo cięższe. To działa bardzo drażniąco na śluzówkę jelit. Przy długotrwałym przyjmowaniu środków przeczyszczających tworzą się polipy, może dojść do rozwoju nowotworu.
dżo - 2008-05-22, 17:52

W książce o oliwie z oliwek znalazłam ten przepis. Może kiedyś się komuś przyda:

Mieszamy 1 łyżkę oliwy w szklance ciepłej wody i wypijamy każdego ranka na czczo oraz wieczorem przed pójściem spać.
Jest to łagodny, ale skuteczny sposób na pobudzenie jelit.

Karolina - 2008-05-23, 10:56

Dżo - teraz wszędzie będą oliwkowe porady :lol: ;-) i bardzo dobrze bo kocham oliwę :mryellow:
dżo - 2008-05-23, 14:03

Karolina napisał/a:
Dżo - teraz wszędzie będą oliwkowe porady
:mrgreen:
mam jeszcze parę ciekawych porad z dziedziny kosmetyki :-D ,
wczoraj np. wypróbowałam super peeling na bazie oliwy :-D

Karolina - 2008-05-23, 17:51

A zamy znamy :lol: Tylko nie polecam smarowania oliwą - skóra robi się zielona - wypróbowalam na Mijce :mrgreen:
dżo - 2008-05-23, 18:38

Karolina napisał/a:
skóra robi się zielona

serio? regularnie się nią smaruję i nie zauważyłam zmian w kolorze skóry,

Karolina - 2008-05-23, 19:28

Mijce się złuszczała więc widziałam różnicę między oliwkową a różową ;-) To nie żart, zmienia odcień.
renka - 2008-06-21, 09:54

Jaks czas temu z Ronka walczylysmy z silnym uczuleniem(ona dostawala m.in. Zyrtec) i od tamtego czasu jakby cos sie w niej odblokowalo i zaczela robic kupki prawie codziennie (czasami w malych ilosciach nawet 2-3 razy dziennie) :) Myslalam, ze to moze przez ten Zyrtec, ale szybko go odstawilysmy i to sie nie zmienilo. A gastroenterolozka zalecila i tak badania w kierunku alergii pokarmowej, ktore bedziemy miec w polowie lipca.

A poza tym Ronka zaczela w koncu wolac coraz czesciej siusiu na nocnik :)

Swiatelko - 2008-06-21, 13:02

peeling oliwkowy jaki ?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group