| |
wegedzieciak.pl forum rodzin wegańskich i wegetariańskich |
 |
Zdrowie dziecka - Zatkany nosek
Nova - 2008-03-26, 09:07 Temat postu: Zatkany nosek Kochani pomóżcie bo już druga nocka nieprzespana... Małej dwa dni temu skończył się lejący intensywny katar. Niestety coś zostało w nosie skutecznie go zatykając. Wygląda na to ,że chyba zatkały się zatoki nosowo gardłowe. Nos suchy a wydaje odgłosy jakby był zatkany katarem takie chrapanie przy każdym wdechu.Najgorzej w nocy, chrapanie wybudza małą ze snu tak co pół godziny
Nie pomaga zakrapianie solą fizjologiczną, inchalacje, jak próbuję ściągnąć wydzielinę sopelkiem to nic nie ma a słyszę przecież pełny nos. Mała cały dzień pochrumkuje jak świnka Peppa...
Jak rozrzedzić tą wydzielinę,żeby zeszła??? Ma ktoś jakiś sposób?Ratujcie!
dort - 2008-03-26, 11:01
nie wiem ile dokładanie ma twoja córeczka, ale zatoki tworzą sie dopiero kolo 3 roku zycia - wiec nie wiem czy to jej dolega, niemniej jednak przy kadarze niezawodny jest napar z tymianku - mozna robić z niego herbatke, dodawać do zup lub innych posiłku (daje sie go na poczatku gotowania, zeby moglo sie uwolnic jak najwiecej olejkow eterycznych), świetnie rowniez dziala kapiel z tymiankiem
tymianek - odkaza, inhaluje, rozgrzewa i wzmacnia
juz gdzies, kiedys pisalam, ze w okresie przeziebien dobrze jest profilaktycznie gotowac zupy z dodatkiem tymianku lub imbiru
martka - 2008-03-26, 11:04
dort, a dla takich maluszków jak moi też można dać już tymianku do kąpieli, czy za wsześnie?
dort - 2008-03-26, 11:06
nam pediatra od poczatku polecała tymianek, ja w ciazy rowniez sie nim leczyłam takze mysle, ze mozna
PiPpi - 2008-03-26, 11:08
ja dodaję imbir i tymianek do swojego jedzenia, mleczkiem zadziała na Małą:)
Mala_Mi - 2008-03-26, 12:59
Maść majerankowa pod nosek, nawilżanie pokoju, w którym mała śpi. No i pozycja zbliżona do pionowej (może na przykład w chuście na brzuchu) albo kładzenie na brzuszku, wtedy to, co się wytworzy ma szansę spłynąć.
Kiedy Kalińcia była malutka i miała katar, spała na brzuszku na moim brzuchu. W takiej pozycji spała jak aniołek , a na leżąco na plecach nie bardzo.
Dużo zdrowia życzę.
martka - 2008-03-26, 13:30
dzięki dort
magcha - 2008-06-01, 08:01
Niestety, my mamy kiepski Dzień Dziecka - Mieszko obudził się z katarem (ropny, nie wodnisty). Gorączki nie ma, marudny też srednio. Nawilzam nos solą morską, odciągam katar fridą. Myslicie by kontynuować to co robię czy isc do jakiegos medyka? Może lekko panikuję bo to jego pierwsza choroba. W nas juz w tej chwili jest gorąco, myslicie, że moge wyjsc z nim na chwilę do parku, czy lepiej zostac w domu?
Mały nie kaszle, tylko ten okropny katar...
Martuś - 2008-06-01, 08:57
Ja myślę że możesz spokojnie poczekać, skoro nie ma kaszlu, i na pewno pójść na dwór, tylko najlepiej właśnie nie w gorąco tylko jak już będzie trochę chłodniej, a na razie nawilżać powietrze i wietrzyć jak najwięcej, jak nie ma problemów ze ssaniem to najważniejsze.
PiPpi - 2008-06-01, 09:24
u nas ten sam kłopocik, byliśmy na ważeniu Karolki i pediatra powiedziała, ze nawilżanie solą, u na sto jest Otrivin plus Frida w zupełności wystarczy:) no i jaglanki jem znacznie więcej praktycznie do każdego posiłku, coby jej właściwości odśluzowujące wpłynęły na organizm Malutkiej, jest gdzieś temat monodieta jaglana na forum, także polecam lekturę:)
magcha - 2008-06-01, 09:39
Dzięki za pomoc! Mocno to przeżywam, bo to nasz pierwszy raz Mam nadzieję, że bedzie lepiej. W takim razie robię kotlety jaglano - brokułowe
Swiatelko - 2008-06-04, 23:02
czy jaglanka działa odśluzowująco ? mi się wydaje , że jest dość kleista ...(?)
skąd macie takie informacje?
kocham_tramwaje - 2008-10-07, 14:48
troche stary temat ( nikt teraz nie ma kataru?), troche sie pogubilam w wyszukiwarce i pytam tutaj. jak Wam sie udaje "fridowanie" ? ja na poczatku czyscilam malej nosek gruszka (z kiepskim skutkiem-mimo kropel do nosa, soli fizj. inhalacji itd).
teraz sie przerzucilismy na fride, ale poniewaz mala sie mocno obrazila na gruche - fridy tez nie potrafi zaakceptowac. jednym slowem=tragedia. mala dostaje ataku szalu, wyrywa sie , wrzeszczy, a nos jak byl zatkany tak jest nadal. dzis nas czeka wizyta u lekarza..
macie jakis patent na to, zeby wytlumaczyc dziewieciomiesieczniakowi, ze do dla jego dobra?
bo ja wymiekam
Karolina - 2008-10-08, 08:12
Róbcie laleczkom, misaikom, Tobie. Dla zabawy wydając śmieszne dżwięki. Możesz jej pokazac do lusterka (jeśli rozpoznaje siebie). U mnie właśnie lusterko podziałało, bo Mia dostawała szału gdy wycierałam jej nosek.
|
|