| |
wegedzieciak.pl forum rodzin wegańskich i wegetariańskich |
 |
Zdrowie dziecka - Szczepienie mamy a karmienie piersią cd.
Cytrynka - 2008-08-11, 22:41 Temat postu: Szczepienie mamy a karmienie piersią cd. Witajcie
Nie sądziłam, że będę wracać do tego wątku, ale muszę niestety. Dzisiaj dowiedziałam się, że mam miesiąc na uzupełnienie papierów, co oznacza prawdopodobnie, że muszę się zaszczepić. Jeśli w ciągu miesiąca nie dostarczę im kompletu dokumentów, uznają że porzuciłam całą sprawę i mi nie zależy, co oznacza, że mam się pakować i wracać do Pl.
W dodatku dwa tygodnie temu weszło nowe prawo, wg którego wymagana jest szczepionka przeciwko bakterii (???) wywołującej raka szyjki macicy.
Jestem wściekła, smutna, rozżalona i jest mi niedobrze. Nadal karmię Adasia i chcę to dalej robić. Nie będę miała wyjścia i muszę się zaszczepić MMR prawdopodobnie, DTP i być może tym nowym cholerstwem. I w dodatku nie mogę (jeśli chcę tu zostać) powiedzieć, że mam ich w odwłoku. Kurczę
Właśnie sprawdziłam. Jeśli lekarka nie zaaprobuje, że chorowałam na ospę, miałam szczepienie na odrę i różyczkę, to czeka mnie oprócz DTP także MMR i Ospa. Wrrr.
Przynajmniej jestem za stara na gardasil, bo ten dają do 26 roku życia.
Lily - 2008-08-11, 22:51
| Cytrynka napisał/a: | | Przynajmniej jestem za stara na gardasil, bo ten dają do 26 roku życia. | no to całe szczęście, bo hxxp://www.pro-life.org.pl/2008/07/gardasil-18-przypadkw-miertelnych.html (nie wiem, czy to miarodajne, ale brzmi co najmniej niepokojąco )
adriane - 2008-08-12, 13:36
Kurczę, to w Stanach nawet dorosłych ścigają? Współczuje Ci Cytrynko, nie ma jakiejś możliwości żeby uniknąć tego...?
Cytrynka - 2008-08-12, 16:45
Adriane, mogę tego uniknąć, ale wtedy nie dostanę zielonej karty i będę musiała opuścić Stany. Zostałam postawiona pod ścianą. Teoretycznie mogę iść do prawnika, wypełnić waiver i zapłacić z 500 dolarów, ale nie gwarantuje mi to, że uniknę szczepień. W dodatku od 1 sierpnia dołożyli szczepień. W mojej grupie wiekowej wymagają: ospy, MMR, TDaP. Jeśi lekarz uzna za stosowne może dołączyć inne. Krztusieć i tężec jest bezwględnie wymagany nawet jeśli byłam szczepiona jako dziecko. Przed MMR i ospą może ochronić ciąża, chyba że lekarz zlituje się, bo w Książeczce Zdrowia (po polsku) mam napisane, że byłam szczepiona na odrę, różyczkę i przechorowałam ospę. Nie ma słowa o śwince. Także na bank dostanę TDaP i mam nadzieję, że tylko tę.
[ Dodano: 2008-08-12, 17:46 ]
Lily, straszne. W dodatku dołuje mnie to, że wszyscy uważają, że przesadzam, bo przecież szczepionki są dobre.
adriane - 2008-08-12, 17:15
I to niby ma być ten wolny kraj, ta Ameryka?
Cytrynka - 2008-08-12, 18:43
Ameryka wcale nie jest wolna, w wielu Stanach nie wolno karmić publicznie piersią, prostytucja jest zakazana (z wyjątkiem Nevady chyba), w większości Stanów kasyna mogą prowadzić tylko Indianie, możesz się nie zaszczepić ale ponosisz konsekwencje. Nie mając ukończonych 21 lat nie masz prawa napić się piwa, ale jak masz 18 możesz iść na wojnę i zabijać. Tutaj wolność ma inne oblicze. Możesz wyjść w kapciach i papilotach do sklepu, ze spodni będzie się wylewać dwa kilo tłuszczu, ale głośno nikt tego dnie skomentuje. Możesz wziąć szybki ślub i pięć minut później się rozwieść. Możesz uczyć dzieci w domu. Możesz w sklepie zrobić awanturę jak Twoje dziecko strąci słoik mówiąc bezczelnie, że to ich wina. Możesz jako wege czuć się swobodnie, ale wielu rzeczy nie możesz. Ja te szczepienia niestety odczuję jako gwałt na własnej osobie, ale nie mam wyjścia, bo od tego, co napisze lekarz i co zrobi urzędnik zależy gdzie będę mieszkać w przyszłości.
zina - 2008-08-12, 18:46
cytrynko, wspolczuje Ci sytuacji bez wyjscia
Co do Gardasilu to cos strasznego!
neina - 2008-08-12, 21:20
Cytrynko, pomyśl sobie - trudno, jesteś zdrową, dorosłą osobą, szczepienia nie będą pewnie miały na Ciebie żadnego wpływu. Ci ludzie robią to w dobrej wierze, no a że ich wiedza jest ograniczona, na to nic nie poradzimy. Postaraj się nie przejmować, na pewno wszystko będzie ok i szybko zapomnisz. Co do wpływu na karmionego piersią maluszka, to nie wiem niestety, może mogłabyś ociągnąć pokarm i podawać taki przez kilka dni po szczepieniu, aż organizm pozbędzie się choć części toksyn? A może są to tak niewielkie ilości szkodliwych składników i nie przenikną do mleczka. Najlepiej jak ktoś kompetentny Ci doradzi.
rosa - 2008-08-13, 07:42
no ale chyba nikt cię cytrynko na siłe do tej okropnej ameryki nie wepchał, jeżeli zdecydowałaś się tam zamieszkać, pracować, wychowywać swoje dzieciaki, to nie rozumiem czemu cię tak bulwersują przepisy, przecież cie raczej nie zaskoczyli, nie mieszkasz tam od wczoraj, jesteś dorosła i możesz podejmować własne decyzje
Cytrynka - 2008-08-13, 08:51
Rosa ,ale ponieważ mieszkam tam już ponad 6 lat, to gdybym była chora, to mogłabym już masę ludzi pozarażać, więc uważam te wymogi dotyczące szczepień za bezsensowne.
Wiem, że nikt mnie nie zmusza do zostania w USA, ale tutaj mam szansę nie szczepić dzieci (jeśli oczywiście nagle przepisy nie zostaną zaostrzone).
Poza tym mam prawo do nieakceptowania głupich w moim rozumieniu przepisów (co nie znaczy oczywiście, że mogę ich nie przestrzegać).
[ Dodano: 2008-08-20, 16:14 ]
Wczoraj byłam u lekarki. Dostałam Dtap. Czuję się, jakby ktoś mi skopał rękę. Biedne są maluchy, pomijając toksyny w szczepionkach, lekarze ładują w dzieciaki tyle bolesnych szczepionek. Już rozumiem, dlaczego mój Adaś tak strasznie płakał po szczepieniach w wieku dwóch miesięcy.
adriane - 2008-08-25, 00:54
Ile jeszcze szczepionek musisz przyjąć?
Pamiętam, że w dzieciństwie zawsze czułam strach przed każdym szczepieniem...ale nie pamietam czy to mnie bolało.
Cytrynka - 2008-08-25, 02:45
Ada, już koniec. Lekarka powiedziała, że w moim przypadku wystarczy jedna. Teraz mam dodatkowy stres, bo okazało się, że Julcia została przekierowana do szkoły z rozszerzonym angielskim. Jutro idę ją zarejestrować i mam troszkę stresa, jak zareagują na to, że Julcia nie ma kompletnych szczepień. Proszę o kciuki, żeby ją przyjęli bez problemów.
honey - 2008-08-25, 03:09
ee pewnie obejdzie sie bez problemow ,tylko bedziesz musiala napisac jakies oswiadczenie do szkoly..
btw. musialam sie tez dac zaszczepic w piatek na wszystko co tylko mozliwe.... bo by mnie do szkoly nie przyjeli ... i na praktyke w szpitalu.. bola mnie oba ramiona i mam czerwona reke po gruzlicy
no ale to juz mus... jak ktos chce pracowac w healthcare i miec stycznosc z chorobami na codzien.. ale jest dobrze
adriane - 2008-08-25, 12:46
| Cytrynka napisał/a: | | Ada, już koniec. Lekarka powiedziała, że w moim przypadku wystarczy jedna. |
To całe szczęście. Trzymam żeby w szkole Julci poszło gładko.
Cytrynka - 2008-08-25, 17:13
Mam zamiar pojechać do laboratorium i zapytać się ile kosztuje badanie na poziom przeciwciał. Wiem, że warto przedstawić dowód na odporność na ospę, świnkę, różyczkę i odrę (tylko czy Julcia ma taką odporność). Od 1 lipca weszły nowe przepisy obowiązuje więcej dawek. Problem jest taki, że ja nie mam w moim nieszczepieniu, żądnego wsparcia ani zrozumienia. Mój mąż na słowo "szczepienia" ma chyba uczulenie, bo uważa, że ja krzywdzę dziecko i naszą rodzinę. Problem jest w tym, że jak będzie więcej przypadków zachorowań na powyższe choroby, zabronią Julci chodzić do szkoły. Ja wtedy będę miała w domu w najlepszym wypadku ciche dni, ale obawiam się, że w takiej sytuacji mój mąż zaszczepi Julcię wbrew mojej woli. A w jej przypadku byłyby to MMR, Polio, Ospa i jest ryzyko, że grypa też. Jakby udało mi się udowodnić, że Julcia ma odporność (a sama nie wiem, czy ma), byłoby prościej.
Na antyszczepionkowej liście dyskusyjnej napisali, aby nie podpisywać szkolnych dokumentów o nieszczepieniu, bo wtedy mogą to uznać za zaniedbanie. Wydaje mi się, że jak nie podpiszę ich tym dokumentów, to oni po prostu nie przyjmą Julci (bo oni muszą mieć w papierach, że rodzić się nie zgadza). Ci którzy wiedzą o mojej niechęci do szczepień myślą chyba, że jestem stuknięta. Boję się, że znowu będzie epidemia, jak kilka miesięcy temu i mój mąż zaszczepi Julcię
adriane - 2008-08-28, 13:44
A jaka epidemia była kilka miesięcy temu? Bo np. co do różyczki to ja bym chciała aby moje dzieci ją przechorowały, świnkę też w zasadzie, bo chyba raz w życiu tylko się choruje prawda? Na ospę już chorowały.
A dlaczego myślisz, że jak pojawią się zachorowania, to Julci zabronią chodzić do szkoły? Przecież ona nie będzie zagrożeniem, najwyżej się zarazi jak i inni zaszczepieni lub nie...chyba że chcesz Ty tych chorób uniknąć, ale to wtedy ty jej nie poślesz, a nie szkoła zabroni...
No, a z tym jak Twój mąż się zachowuje w kwestii szczepień, to współczuję, niemniej wolno mu mieć swoje zdanie, ale zaszczepienie dziecka bez Twojej zgody to już chyba nie bardzo jest w porządku...
Cytrynka - 2008-08-30, 03:44
Niedawno było sporo zachorowań na odrę. Co do niechodzenia do szkoły - takie jest prawo, musiałam podpisać dokumenty, że zdaję sobie z tego sprawę podczas zapisywania do szkoły.
adriane - 2008-08-30, 11:21
Czyli na tę odrę chorowały dzieci zaszczepione, tak? I gdzie tu sens w zmuszaniu do szczepień ( bo przecież taka niby dowolność szczepień w USA w praktyce jest fikcją). W zasadzie, gdyby panowała epidemia jakiejś ciężkiej choroby, to rodzice na ogół sami zabierają dziecko ze szkoły żeby się nie zaraziło. Chyba, ze zakładają, że szczepienia je przed tym chronią, ale jak widać nie...
Cytrynka - 2008-09-01, 05:13
Na stronie Departamentu Zdrowia Stanu Waszyngton podawali, że wszystkie przypadki chorób dotyczyły nieszczepionych. Jeśli nie chcesz szczepić, zawsze możesz uczyć samodzielnie uczyć dzieci...Wydaje mi się, że jeśli człowiek chce się kształcić, prędzej czy później życie go zmusi do szczepień - jeśli np. będzie chciał studiować (ale tu nie jestem pewna).
zina - 2008-09-01, 08:22
W Londynie straszna odra i rowniez twierdza ze choruja dzieci nieszczepione
Manu - 2008-09-01, 08:43
zrobilam sobie u lekarza prosty test czy jestem uodporniona na tezec - nie jestem
podwazam wiarygodnosc testu
Manu - 2008-09-01, 08:55
ja ciazowy, tylko ze na krew z palca. kosztuje 10 €
adriane - 2008-09-01, 09:08
| Manu napisał/a: | zrobilam sobie u lekarza prosty test czy jestem uodporniona na tezec - nie jestem |
A jak dawno temu byłaś na niego szczepiona?
Lily - 2008-09-01, 09:26
No bo przecież szczepionka działa tylko przez jakiś czas, dlatego co 10 lat trzeba powtarzać - czego prawie nikt nie robi.
Manu - 2008-09-01, 09:47
| adriane napisał/a: | | Manu napisał/a: | zrobilam sobie u lekarza prosty test czy jestem uodporniona na tezec - nie jestem |
A jak dawno temu byłaś na niego szczepiona? |
w 1914.... eee, nie pamietam.
Cytrynka - 2008-09-01, 17:19
Poprosiłam o skierowanie na badanie krwi (poziom przeciwciał), no i ceny mnie zwaliły. Prawdopodobnie ubezpieczenie tego nie pokrywa, więc:
Ospa: 48.18 dol.
Świnka, odra i różyczka: 140.09 dol. (te dwa może zrobię)
Polio: 463.33 dol.
Dyfteryt, tężec: 157.28 dol.
Cytrynka - 2008-09-01, 19:07
Ja też tak myślę, szczególnie, że na którymś z uniwerków można sobie zrobić takie badania w cenie powiedzmy 20 dolarów za badanie przeciwciał na jedną chorobę.
[ Dodano: 2008-09-01, 20:07 ]
Chociaż tam może działa jakieś ubezpieczenie studenckie, czy coś, nie wiem.
Manu - 2008-09-02, 08:48
| Cytrynka napisał/a: | Ja też tak myślę, szczególnie, że na którymś z uniwerków można sobie zrobić takie badania w cenie powiedzmy 20 dolarów za badanie przeciwciał na jedną chorobę.
[ Dodano: 2008-09-01, 20:07 ]
Chociaż tam może działa jakieś ubezpieczenie studenckie, czy coś, nie wiem. |
sa apteki w ameryce? zapytaj w aptece o testy, na ten tezec to powinni miec przeciez. no ale on jest na krew... nie wiem. ale gdzis jest do kupienia!
Cytrynka - 2008-09-02, 16:25
| Manu napisał/a: | sa apteki w ameryce? zapytaj w aptece o testy, na ten tezec to powinni miec przeciez. no ale on jest na krew... nie wiem. ale gdzis jest do kupienia! |
Problem w tym, że muszę do szkoły dostarczyć papierek podpisany przez lekarza. Weszło do tego nowe prawo. Kiedyś wystarczyło powiedzieć, że dziecko przeszło ospę, teraz to za mało. Oni chcą potwierdzenie odporności albo szczepień, w innym przypadku w razie epiemi, dziecka nie wpuszczą do szkoły.
bodi - 2008-09-05, 18:32
Cytrynka, a często się zdarzają takie epidemie?
Cytrynka - 2008-09-05, 22:13
Z tego, co się orientuję, w zeszłym roku były ze dwa razy (odra). Moim zdaniem nie można tego nazwać epidemią, ale jak nagle zaczyna im chorować nieco więcej dzieci, to sieją panikę. Pod koniec ubiegłego roku szkolnego twierdzili np., że odrę "przywiozły" ze sobą nieszczepione osoby ze Szwajcarii.
|
|