wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Zdrowie dziecka - wiotkość mięśni

devil_doll - 2008-09-20, 09:29
Temat postu: wiotkość mięśni
hej ,
byliśmy w czwartek u pani dr. romanowskiejwszystko ok blablabla ale okazało się , że mały ma lekką wiotkość mięśni :/ i mamy iść na rehabilitację.........i wszystko byłby ok gdyby nie moja rodzina, która stanowczo stwierdziła, że jestem z księżyca i dziecko ma wiotkie mięśnie przed dietę wege :shock: adas jest ovowege a ja jestem weganką.
dr. rom powiedziała, iż dzieci po silnej żótaczce miewają takie problemy, adas przechodził żółtaczkę od 3ciej doby.wszystko byłoby ok ale wq.....wia mnie jak mi się wmawia, że głodzę dziecko. maly je 5 posiłków dziennie+mleko modyfikowane/ryżowe/migdałowe.
nie wiem czy to w temacie ale jestem załamana i wściekła :/ ponad to lekarz ped z przychodni powiedział, że jestem:" dziecko i tak będzie jeść mięso i ja mu nie zabronię ]:-> " czuję się jakbym mieszkałą na marsie a nie w stolicy europejskiego miasta :-?
musialam sie wyzalic...ech

Ania D. - 2008-09-20, 16:34

Jeśli mogę coś poradzić, to o takich sprawach lepiej nie mówić rodzinie. Ja wiem, że to może być trudne, ale warto zachować to dla siebie, męża i dla osób, które mają pojęcie o dobrej diecie. Szkoda zdrowia, nie warto się denerwować takimi rzeczami. w Polsce tak niestety jest, że osoby, które odżywiają się fatalnie mają mnóstwo dobrych rad dla tych, co o dietę potrafią dbać i którym takie "rady" nie są potrzebne. Zawsze możesz opowiedzieć na forum to, co powie lekarz, bo tu nie spoktasz się z ostracyzmem. Rodzinie warto przedstawiać wszystko to, co lekarz chwali i zauważa jako doskonały rozwój u malucha.
devil_doll - 2008-09-21, 12:32

Cytat:
Jeśli mogę coś poradzić, to o takich sprawach lepiej nie mówić rodzinie

100 % racji , madry czlowiek po szkodzie :cry:
Euridice, Ania.D dzieki :)
najbardziej wkurza mnie brak zywieniowej tolerancji ja nie krytykuje osob jedzacych mieso , karmiacych dzieci danonkami i parowkami :evil: ale to nie dziala w obie strony.

Agnieszka - 2008-09-21, 14:04

Niestety relacje z rodziną bywają trudne. Moich rodziców uszczęśliwiłoby gdyby wnuczka jadała jak oni. Przeszliśmy wiele faz w naszych relacjach ale wiem, że spokojnie mogę dać dziecko pod ich opiekę. Zawsze kiedy są problemy zdrowotne dzielę się nimi. Ich wsparcie i rozmowy są dla mnie ważne. Moja mama porównuje częstość i intensywność infekcji u Ady i wnucząt koleżanek/ sąsiadów (to ją uspakaja), nie mówi nic na temat metod leczenia, niepokojem napawają ją jedynie szczepienia.
Z babcią od strony ex zerwałyśmy praktycznie kontakty (sposób żywienia nie był problem bo syn i córka także wege) ale po kolejnym razie, że ma wątpliwości czy dziecko faktycznie jest pod opieką lekarską, leczę przez internet, wymyślam choroby....... ja nie wytrzymałam i stwierdziłam, że jest droga sądowa jeśli wg niej zaniedbuję dziecko.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group