wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Zdrowie dziecka - suplementacja

orenda - 2008-09-24, 10:03
Temat postu: suplementacja
Nie wiem czy taki temat jest (jest podobny o wzmacnianiu przedszkolaka - jeśli to się jakoś dubluję proszę o połączenie), ale chcę jakoś wzmocnić Liwię na zimę i ogólnie, bo ona raz na czas ma takie aftowe wirusówki wokół ust. Nie chcę jej podawać aptecznych suplementów. Czasem podaję jej pyłek pszczeli.
Dajecie coś swoim dzieciom na wzmocnienie? Jeśli tak to co?
Wczoraj przeglądałam Visiony, ale one chyba są w tabletkach, nie wiem czy by przełknęła.
Przy okazji chciałabym coś dla siebie, w związku z naszą ostatnią wizytą u lekarza, może by to pomogło w naszych problemach zdrowotnych. Wiem, że ważna (najważniejsza) jest dieta, ale w tej kwestii robię co mogę, może za mało. Dlatego chcę zobaczyć czy będą jakieś efekty po suplementacji.

alcia - 2008-09-24, 10:23

orenda napisał/a:
Wczoraj przeglądałam Visiony, ale one chyba są w tabletkach, nie wiem czy by przełknęła.

te tabletki są smakowe, czekoladowe, więc przypuszczam, że z przełknięciem nie będzie miała absolutnie żadnych problemów ;) (wręcz przeciwnie, będziesz musiała dobrze to przed nią chować)
Kupiłam raz ten Vision, na początku kryzysu przedszkolnego. Nie wiem teraz po co to zrobiłam, jakoś desperacko szukałam metody na polepszenie sytuacji. Teraz uważam, że tylko czas tutaj może pomóc. Te Visiony to żaden cud, zawartość minerałów jest tam śladowa, witamin - trochę większa, ale akurat takich, których przy diecie bogatej w strączki, nasiona i pełne zboża + świeże owoce - nie powinno brakować.
juz prędzej by mnie pyłek pszczeli przekonał, jeśli Liwia nie ma problemów z przyjmowaniem (Kaja odrzuciła całkowicie)

Marcela - 2008-09-24, 10:46

Myślę, że na podniesienie odporności może wpłynąć podawanie dziecku produktów zawierających naturalne probiotyki - takich jak fermentowane w domu tofu, ogórki kiszone lub buraczki własnej roboty, ograniczenie nabiału (jeśli dziecko je) no i całkowite wywalenie z diety wszystkiego, co te probiotyki niszczy (cukier tu jest na pierwszym miejscu). Maluch ze zdrową florą bakteryjną na pewno lepiej sobie poradzi w odpieraniu wszelkich infekcji.
puszczyk - 2008-09-24, 11:05

Weronika podjada spirulinę, niewiele bo jedną dziennie. Raz spróbowała i nie chce przestać. :lol:
Dodawałam jej też do picia probiotyki wysypane z żelatynowej osłonki (np. Ac Zymes), to miało pomóc na luźne kupki, ale wspomaga też ogólnie odporność, tak jak pisze Marcela.

Kitten - 2008-09-24, 11:16

puszczyk napisał/a:
Dodawałam jej też do picia probiotyki wysypane z żelatynowej osłonki

Po co się tak bawić, są przecież probiotyki w saszetkach do rozpuszczania, w cenie kilkunastu złotych :-)

Ja bardzo polecam pyłek, wypróbowany :-)

Marcela - 2008-09-24, 11:22

Kitten napisał/a:
probiotyki w saszetkach do rozpuszczania

Bene Flora jest niezła. To symbiotyk.

Kitten - 2008-09-24, 11:25

Mnie się zdarzyło brać Acidolac, też dawał radę.
kofi - 2008-09-24, 11:29

Tabletki Vision są do ssania, przynajmniej te Junior. Daniel parę butelek zjadł, jakoś w nie wierzę, teraz nic nie bierze, ale być może kupię mu znowu.
puszczyk - 2008-09-24, 12:17

Kitten napisał/a:
Po co się tak bawić, są przecież probiotyki w saszetkach do rozpuszczania, w cenie kilkunastu złotych

Ale takie naturalne, czy osłodzone i aromatyzowane?

Kitten - 2008-09-24, 12:21

Acidolac nie zawiera aromatów, zawiera fruktooligosacharydy (cukry proste?). w smaku jest leciutko słodkawy. Wywaliłam opakowanie, więc nie podam pełnego składu.
adriane - 2008-09-24, 20:49

alcia napisał/a:
Te Visiony to żaden cud, zawartość minerałów jest tam śladowa, witamin - trochę większa


To właściwie czemu sa tak rozreklamowane? Przynajmniej na naszym forum :->

alcia - 2008-09-24, 22:17

Ponieważ mieliśmy tu jednego dystrybutora z silnym przebiciem?
Ewa - 2008-09-25, 05:42

adriane napisał/a:
To właściwie czemu sa tak rozreklamowane? Przynajmniej na naszym forum
alcia napisał/a:
Ponieważ mieliśmy tu jednego dystrybutora z silnym przebiciem?
;-) 8-) :mrgreen:
kofi - 2008-09-25, 07:34

Ja używałam Visionów już wcześniej, zaufałam kobiecie, która opowiadała, że uodporniła dzięki nim swojego syna. Poza tym maja witaminę B12, która rzadko pojawia się w gotowych preparatach witaminowych (a jak już jest to są np. preparaty z żelatyną), poza tym V. stosuje jakąś specjalną technologię preparowania tych witamin w bardzo niskich temperaturach. Były okresy, kiedy Daniel naprawdę byle jak jadł - nie chciał niektórych owoców albo warzyw, do tej pory zresztą bardzo kiepsko je surowe warzywa, więc uważałam, że potrzebna mu suplementacja.
Niestety są dość drogie, jak zaczynałam ich używać były jeszcze droższe i nie zawsze mogę sobie pozwolić.

alcia - 2008-09-25, 08:36

kofi napisał/a:
zaufałam kobiecie, która opowiadała, że uodporniła dzięki nim swojego syna.

ciekawa jestem w jaki sposób doszła do tego, że to dzięki nim uodporniła swoje dziecko (i dzięki jakim magicznym składnikom). A jeszcze prościej - nie da się stwierdzić skuteczności jakiegokolwiek preparatu na jednym przypadku, zwłaszcza, jeśli chodzi o odporność, czyli coś słabo namacalnego i zmieniającego się samoistnie.
kofi napisał/a:
Poza tym maja witaminę B12, która rzadko pojawia się w gotowych preparatach witaminowych (a jak już jest to są np. preparaty z żelatyną)

a Vegevit? To bardziej rzetelne źródło tej witaminy, jeśli ktoś musi się martwić o jej niedobór. Zawiera jej 10x tyle co ten Vision. I jest bez składników odzwierzęcych.
A Vision zawiera jej tyle co nic.

Wszystko się sprowadza do jednego, jak zawsze, jeśli chodzi o suplementacje... Albo karmimy dziecko solidnym jedzeniem - naturalnym, pełnowartościowym, nieoczyszczonym, albo czym popadnie i wtedy liczymy na to, że takie preparaty załatwią sprawę. A nie załatwią, takie moje zdanie, bo przy starciu z dużym niedożywieniem niewiele będą mogły zdziałać swoim ubogim składem. A przy prawidłowej diecie nie są do niczego potrzebne.

kofi - 2008-09-25, 09:06

alcia napisał/a:
kofi napisał/a:
zaufałam kobiecie, która opowiadała, że uodporniła dzięki nim swojego syna.

ciekawa jestem w jaki sposób doszła do tego, że to dzięki nim uodporniła swoje dziecko (i dzięki jakim magicznym składnikom). A jeszcze prościej - nie da się stwierdzić skuteczności jakiegokolwiek preparatu na jednym przypadku, zwłaszcza, jeśli chodzi o odporność, czyli coś słabo namacalnego i zmieniającego się samoistnie.

Zaczęła dawać mu Vision i po paru miesiącach syn przestał chorować.
Jasne, ze nie wiadomo od czego, ale ona przypisywała to tym preparatom, więc też zaczęłam je kupować, nie znałam wtedy Vegevitu, do tej pory zresztą nie znam, ale jak będę potrzebowała suplementacji, poszukam, dzięki.

alcia napisał/a:
Wszystko się sprowadza do jednego, jak zawsze, jeśli chodzi o suplementacje... Albo karmimy dziecko solidnym jedzeniem - naturalnym, pełnowartościowym, nieoczyszczonym, albo czym popadnie i wtedy liczymy na to, że takie preparaty załatwią sprawę. A nie załatwią, takie moje zdanie, bo przy starciu z dużym niedożywieniem niewiele będą mogły zdziałać swoim ubogim składem. A przy prawidłowej diecie nie są do niczego potrzebne.

Tu się zgadzam, jasne, ale nie zawsze i nie każde dziecko chce jeść, to co wartościowe i potrzebne. Teraz uważam, ze Daniel je dobrze, chociaż też nie wszystko, co chciałabym, więc nie widzę potrzeby dawania mu jakichś preparatów, tym bardziej, że ta odporność też mu chyba wzrosła.
I też nie wiem: od Visionów, od jedzenia, czy dlatego, że w tym wieku zwykle wzrasta? ;-)

adriane - 2008-09-25, 12:56

A ja właśnie odebrałam Karolinki wyniki. Morfologia wzorowa :-D Czerwone krwinki, hemoglobina (14,3 g/dl) i hematokryt w górnej granicy normy. Karolcia nie używa suplementów i też czasem (jak każdy chyba) czegoś nie lubi jeść...
DagaM - 2008-09-25, 13:03

Gratuluję Ada! :-D
My zauważylismy u Niny, że ma krzywe nóżki (takie jak "na beczce prostowane") i zastanawiam się, czy to nie jest efekt tego, że nie podawałam jej wit. D...choc na dworzu jest bardzo dużo i światła słonecznego nie brakowało.

adriane - 2008-09-25, 13:10

DagaM napisał/a:
Gratuluję Ada! :-D
My zauważylismy u Niny, że ma krzywe nóżki (takie jak "na beczce prostowane") i zastanawiam się, czy to nie jest efekt tego, że nie podawałam jej wit. D...choc na dworzu jest bardzo dużo i światła słonecznego nie brakowało.


Kochana, Filip też miał takie nogi jak był mały. Dostawał trochę tej D3, ale mysle, ze to nie ma związku. Nóżki same się wyprostują - już nie długo. Filip ma całkiem proste. Dla pewności możesz pogadać z doktorem, ale wydaje mi się, ze to jest ok. u małych dzieci, taka uroda.

DagaM - 2008-09-25, 13:13

Mnie już straszą butami rehabilitacyjnymi, a mąż jest trochę zły na mnie, że nie podawałam wit. D Mam nadzieję, że nogi wyprostują się, tak jak u Twojego Filipa :-)
Marcela - 2008-09-25, 13:25

DagaM, około roku taka "krzywizna" nóg jest fizjologiczna. Potem (ok 2 lat) kolanka idą do środka (czasem aż za bardzo ;-) ). Myślę, że na razie nie masz się czym martwić, ale obserwować oczywiście warto.
DagaM napisał/a:
Mnie już straszą butami rehabilitacyjnymi,

Kto Cię straszy? Lekarze? Rodzina?

alcia - 2008-09-25, 13:27

DagaM, Lena nie dostawała witaminy D a nóżki ma normalne. Znam kilkoro dzieci, które chodzą w butach rehabilitacyjnych, a witaminy zalecane przez lekarzy wszystkie dostawały. Nie na wszystko mamy wpływ...
Nie martw się na zapas.. może wszystko jest OK.

DagaM - 2008-09-25, 13:32

Marcela napisał/a:
Kto Cię straszy? Lekarze? Rodzina?
Nowo poznana znajoma, która ma córkę (2 lata) i ona ma X-ksa i chodzi w butach rehab. Staram się nie martwić, ale wiecie, przy diecie wege, człowiek jest pod obstrzałem tych niewege, tylko czekają, aż zaczną się jakieś problemy zdrowotne.
Chociaż pochwalę się, że Nina pomimo swojego niejadztwa waży 11,6 kg - chyba nieżle co?

[ Dodano: 2008-09-25, 14:33 ]
aaa, i jeszcze ta znajoma próbuje karmić Ninkę DANONKAMI! Powiedziałam, że Nina jest uczulona na nabiał ( ;-) ), a ta znajoma :"no tak jak jeszcze nabiału nie je dziecko, mało wapnia to krzywica na bank" :evil:

[ Dodano: 2008-09-25, 14:35 ]
kurcze nie chcę jej obrażać, ale mam ochotę spytać się, jaką ona jest matką, że karmi swoje dziecko produktami mlekopodobnymi(czyt.;syfem)

[ Dodano: 2008-09-25, 14:38 ]
orenda napisał/a:
bo ona raz na czas ma takie aftowe wirusówki wokół ust
na to jest rada taka (sama miałam taki problem, gdy byłam mała) - zero cukru w diecie i dużo produktów bogatych w wit. B
Marcela - 2008-09-25, 13:42

alcia napisał/a:
Znam kilkoro dzieci, które chodzą w butach rehabilitacyjnych

Tak naprawdę te buty rehabilitacyjne to nie są żadne machiny do torturowania ;-) .
To są po prostu buty zaprojektowane przez ortopedę, mają za zadanie korygować błędy w chodzeniu. Moja córcia stawia stópki na wewnętrznej krawędzi zamiast na zewnętrznej. Po rozmowie z rehabilitantką chcemy jej kupić takie buciki do biegania po domu. Trzymałam je w rękach, przymierzałam dziecku. To są zupełnie normalne, elastyczne i dobrze wykrojone buty. Nawet jeśli dziecko nie ma żadnych problemów noszenie takich bucików na pewno nie zaszkodzi. Jeśli porówna się je z chińskimi butami, które wszędzie można kupić za grosze (są tak fatalne, ze mogą powodować zniekształcenia stóp, koślawienie) to wybór wydaje się oczywisty.

[ Dodano: 2008-09-25, 14:44 ]
DagaM napisał/a:
ma córkę (2 lata) i ona ma X-ksa

Typowe dla tego wieku.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group