wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Dania gorące - Dosza z fasolki mung

kofi - 2009-09-03, 08:29
Temat postu: Dosza z fasolki mung
ciasto:
1/2 szkl. fasolki mung
1/4 łyżeczki soli
1 szkl. wody

nadzienie 2 szkl. kalafiora startego na grubej tarce
1/2 łyżeczki oleju sezamowego
1/4 łyżeczki startego świeżego imbiru
1 mały ząbek czosnku
1 łyżka soku z cytryny
sos sojowy i pieprze czerwony do smaku

ciasto
Fasolkę moczymy min. 6 godz. w dwukrotnej il. wody, płuczemy, mielimy w lenderze na ciasto naleśnikowe, dodając ok. 1 szkl. wody i sól.

nadzienie
Na rozgrzany olej wrzucamy imbir i drobno pokroony czosnek. po chwili dodajemy 2 szkl. startego kalafiora i trochę sosu sojowego. Dusimy 5 min. dodajemy olej sezamowy i czerwony pieprz.

Dosze przygotowuje się trochę inaczej niż tradycyjne naleśniki.
Na suchą, nie przywierającą patelnię (teflonową) wylewamy porcję ciasta, które trzeba szybko rozprowadzić łyżką na całej powierzchni. Gdy ciasto się zetnie, wylewamy na górę 1 łyżkę oleju i smarujemy nią cały wierzch naleśnika. Następnie delikatnie przewracamy go na druga stronę. Po usmażeniu wszystkich naleśników, nadziewamy je farszem kalafiorowym i zwiajmy w ruloniki, które opiekamy na suchej patelni z dwóch stron.
Smażyłam na małej patelni, bo nie wiedziałam, czy to będzie proste - jest proste. I bardzo dobre, takie fajne zielonkawe wychodzą.

zojka3 - 2009-09-03, 09:50

Ciekawy ten przepis, może uda mi sie spróbować.
Jagula - 2009-09-08, 18:44
Temat postu: Re: Dosza z fasolki mung
brzmi bardzo smakowicie tylko straszy mnie ;-) ten kawałek
kofi napisał/a:
Następnie delikatnie przewracamy go na druga stronę.
jest ciężko??? , czy musi być w składzie olej sezamowy czy można go czymś zastąpić???
kofi - 2009-09-09, 07:47
Temat postu: Re: Dosza z fasolki mung
Jagula napisał/a:
brzmi bardzo smakowicie tylko straszy mnie ;-) ten kawałek
kofi napisał/a:
Następnie delikatnie przewracamy go na druga stronę.
jest ciężko??? , czy musi być w składzie olej sezamowy czy można go czymś zastąpić???

To się tak smaży, jak naleśniki - nie jest trudniejsze, na wszelki wypadek smażyłam na niewielkiej patelni i naprawdę nie miałam problemów z przewracaniem. Oleju sezamowego wtedy nie miałam, więc dałam taki, jaki był, ale jak już znam smak sezamowego, to myślę, że z nim byłoby jeszcze lepsze.

dżo - 2009-09-12, 21:10

kofi, nadzienie bardzo mi smakowało. Nie miałam czasu aby zrobic dosze ale wykorzystałam farsz i zrobiłam ślimaczki z ciasta francuskiego. Dosze będą wkrótce :-) .

Jesli wypróbujesz coś jeszcze z Przemytników to proszę podziel się, mają fajne przepisy :-) .

Agnieszka - 2009-09-13, 16:57

fajnie zapowiadają się przepisy z "Przemytników" i pewnie pokuszę się o zakup książki
kofi - 2009-09-14, 08:01

Jesteśmy nią zachwyceni. Danielowi smakuje wszystko, co robię z tej książki, może dlatego, ze widzi na zdjęciach dziewczynkę zajadającą te potrawy.
I bardzo mu się podoba idea "przemycania" np. ostatnio mówił, że znudził mu się szpinak, ale domagał się szpinakowej pakory z chleba i rzeczywiście zjadł jej najwięcej z nas (bo trochę zostało i odgrzewałam mu jeszcze na 2 posiłki).

ifinoe - 2009-09-22, 20:16

Próbowałam zrobić dosze, ale przywierały na amen...a patelnia dobra i ze zwykłymi naleśnikami nie ma problemu...sama masa za to pyszna, jak już się poddałam przy kolejnym rozpaćkanym dokumentnie placku, resztę masy wylałam na patelnię, wymieszałam z kostkami pomidora, dodałam curry i wyszła pyszna mungacznica :)
agninga - 2009-11-02, 16:52

zrobiłam i wyszło :)
też byłam zaskoczona a najbardziej obecny przy tym pój tata - od razu doradzał co by mąkę dodać :mryellow:

co do przywierania - po pierwszym, w połowie rozwalonym przez przywarcie (a teflonowa patelnia była) stwierdzam że to trochę nie logiczne nie natłuścić patelni przed pierwszym plackiem - skoro przy pierwszym przewrocie pojawia się już olej to tylko ten pierwszy raz siłujemy się bez oleju :) Dalej idzie lekko. Ja czasem trochę podlewałam i odsączałam na papierze po. Aha - natłuścić bardzo delikatnie bo przy większej ilości będzie strzelać.. także tylko tak jak do naleśników.

ifinoe: może za rzadkie ciasto wyszło? moje masa była takiej konsystencji śmietany (choć ze zwględu na "mieloną" konsystecję najbliższe porównanie to ciasto na placki ziemniaczane). Zrobiłam w malakserze, co oznacza, żę drobno masa była zmielona ale były "grudki" - fajne w smaku. Pewnie gładziej wyszłoby w blenderze - ale nie chciało mi się brudzić jeszcze dzbanka ;)

Jeśli chodzi o "przemytników" - zakupiłam :)
Nie wiem gdzie można by było to wkleić na forum (może ktośz was wie?) - ale wiele ich przepisów, niekoniecznie z książki można znaleźć na stronie "dzień dobry tvn" bo oni tam często gotują (ostatnio dzisiaj rano)
hxxp://dziendobrytvn.plejada.pl/index.html
trzeba przejrzeć index pod zakładką kuchnia - i szukać ich po zdjęciach albo oczywiście po słowie "wegetariańskie"

Anja - 2009-12-09, 10:03
Temat postu: DOSZA Z RYŻU I SOCZEWICY
Jeśli chodzi o Przemytników i doszę, to mnie poraził inny, acz podobny przepis: dosza z ryżu i soczewicy. Właśnie to jem. :-)
Wykonanie jest takie samo. Na noc namaczamy po pół szklanki ryżu oraz soczewicy (czerwonej) i rano to miksujemy na swoiste ciasto naleśnikowe. Smażymy, tak jak to opisała kofi, tyle że potem wkładamy w środek ser i plastry pomidorów i jeszcze podgrzewamy do rozpuszczenia się sera. (ten ser to akurat ich propozycja, zastanawiam się nad innym nadzieniem)
:->

agninga - 2009-12-09, 15:32

faktycznie ta z ryżu i soczewicy też bardzo dobra - smak jest tak delikatny, że ja próbowałam ze wszystkim i jadłam też np z domowym dżemem :)
W każdym razie przepis na różne dosze przyjął się w rodzinie i przechwyciła go też moja mama

Widziałam zdaje się w kuchnia.tv jak taką doszę robią oryginalnie w jakimś wschodznim doszowym barze :) (bo to było kulinarny - podróżniczy program ). Ciasto faktycznie było gładkie jak naleśnikowe i na dużej płycie z położonej porcji rozsmarowywane kolistymi ruchami na zewnątrz. W ten sposób powstawał taki kolisty wzór. Smażenie było tylko z jednej strony do ścięcia całości. Nadzienie dowolne - e programi jakaś mikstura z warzyw chyba.

olgasza - 2010-01-01, 11:25

kurczę, a mi nie wyszło... w sensie ciasto na dosę, bo nadzienie pychotka... Ale naleśniki się rozwalały, czy to sucha patelnia była, czy posmarowana lekko olejem. Się wkurzyłam, dodałam ryżu, cebuli i czosnku i zrobiłam zapiekankę z tego. Do doszy się zraziłam jednak :-x

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group