wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Ciąża i poród - Formalności (po)porodowe

Martuś - 2008-01-17, 23:47
Temat postu: Formalności (po)porodowe
Zastanawiam się, jak wyglądają różne formalności, które trzeba załatwić po urodzeniu dziecka. Podobno już w szpitalu trzeba wiedzieć, do jakiej przychodni i lekarza się dziecko zapisze i tam to podać, czy to prawda? I druga sprawa, piszecie zawsze, że po porodzie przychodzi do domu położna, to skąd ona się bierze? Jak ja będę np rodzić w Pucku, sama mieszkam w Cedrach, do przychodni jestem zapisana na Morenie, do ginekologa we Wrzeszczu, a dziecko zapiszę np. do Pruszcza, to jak ona mnie 'znajdzie' :shock:
I teraz sprawa formalności urzędowych, jak wygląda sprawa rejestracji dziecka i później becikowego??

Lily - 2008-01-17, 23:49

Martuś, do położnej trzeba zadzwonić po porodzie i się umówić. Warto się rozejrzeć po okolicy i nawet spotkać, znaleźć taką, która Ci będzie pasowała i u niej złożyć deklarację wyboru położnej środowiskowej. Albo pogadać przez telefon.
- 2008-01-18, 00:00

Martuś, napiszę Ci jak u mnie było.
W szpitalu nic nie musiałam wybierać ani deklarować.
Jaco miał ileś tam dni (2tyg? nie pamiętam) by zarejestrować Jagę w urzędzie i złożyć wniosek o pesel.
Jak już byłyśmy w domku, to po dwóch-trzech dniach nawiedziła nas położna środowiskowa-podejrzewam, ze szpital daje info do położnej która pracuje w danej okolicy, ze tam przybyło dzieciątko. Może rzeczywiście fajnie wybrać sobie kogoś kto przyjdzie, choć ja wiem, to tylko rutynowa wizyta-babka sprawdza jak dzieciaczek się ma po powrocie ze szpitala, jak tam pępuszek, doradza jak sie ma jakieś pytania i tyle. Razem była u nas dwa razy chyba, krótkie wizyty.
Jak już miałam pesel to poszłam do przychodni w naszej okolicy i zarejestrowałam dziecię, tam sobie wybrałam lekarza i tyle.

nie wiem tylko jak z becikowym, bo jak rodziłam Jagę to nie było tego wynalazku :lol:

Martuś - 2008-01-18, 00:15

Kurczę, to kiepsko z tą położna, ja nie mam pojęcia nawet, gdzie tu jest mój 'rejon' (tylko podejrzewam), a z tego wynika, że to właśnie taka rejonowa przychodzi... Więc pewnie wyboru nie ma żadnego, bo tutaj zapewne jest jedna :|
A z tą przychodnią to ciekawe ań, bo właśnie gdzieś czytałam, że to trzeba zadeklarować, bo szpital tam przesyła dokumenty..
Posiadanie dziecka wydaje mi się coraz bardziej skomplikowane :roll: (nawet sobie dvd zamówiłam o pielęgnacji, ubieraniu i karmieniu piersią, bo z rysunków w książkach nic nie rozumiałam :P )
Jeszcze takie pytanie koło tematu trochę - czy przy przyjęciu do porodu wymagano od Was aktualnego WR? Bo moja lekarka twierdzi, że nie trzeba, ale na różnych forach znalazłam, że jest potrzebny robiony 2 tyg przed porodem (ja mam z początku ciąży i to też nie wiem gdzie schowałam wynik..). A poza tym potrzeba coś poza kartą ciąży, grupą krwi, ostatnią morfologią, moczem i Hbs??

Lily - 2008-01-18, 00:26

hxxp://www.rynekmedyczny.pl/pl/szpital/gdansk/gdanski/choroby/ciaza_porod_i_polog,0 może podzwonisz, poszukasz?
- 2008-01-18, 00:32

Martuś, gdzieś mam spis potrzebnych dokumentów, ale z pamięci-wszystko co masz w książeczce, kartę ciąży, dowód osobisty, dokument ubezpieczenia-tj.potwierdzający ubezpieczenie
z tym WR to nie wiem, ale teraz jak będę an wizycie za 2 tyg to dostanę skierowanie na WR, spytam się gina jak z tym jest bo nie pamiętam jak miałam przy Jadze.
Martuś napisał/a:
A z tą przychodnią to ciekawe ań, bo właśnie gdzieś czytałam, że to trzeba zadeklarować, bo szpital tam przesyła dokumenty..
hmmm, nie wiem nic o tym, ode mnie nikt nie chciał żadnych deklaracji gdzie dziecię zapiszę...
a ta położną to ja bym się nie przejmowała to jest w ramach takiej pomocy w domu, że jak coś to mama może Ją zasypać pytaniami no i pewnie lepiej jak ktoś jeszcze obejrzy dziecko kilka dni po porodzie i potem jeszcze tydzień po. Nie takie to straszne, ot rutyna ;)

Lily - 2008-01-18, 00:37

Martuś, hxxp://www.rodzicpoludzku.pl/poradnik/podkategoria.php?kategoria_id=2&poradnik_podkategoria_id=10 tu jest spis, ale każdy szpital może czegoś innego chcieć.
bodi - 2008-01-18, 00:37

może coś się ostatnio zmieniło, ale w czasie kiedy ja rodziłam nie było takiego zwyczaju, żeby w szpitalu podawac przychodnię, do której chce się dziecko zapisać. W ogóle nie ma przecież takiego obowiązku. jak chcesz możesz chodzić tylko prywatnie. Poza tym nawet jak się gdzieś zapiszesz, raz w roku przysługuje ci prawo do bezpłatnej zmiany lekarza. Jeśli zmieniasz częściej, trzeba coś zapłacić, ale nie wiem czy to duże sumy.

aha, co do rejestracji w urzędzie, u nas po porodzie szpital gdzieś to zgłaszał i przy wypisie dostaliśmy kartkę z zaproszeniem do urzędu na wyznaczony dzień i godzinę celem zarejestrowania dziecka. to było wygodne, bo nie trzeba było czekać w kolejce.

Martuś - 2008-01-18, 00:38

Masz rację Lily, zadzwonię i zapytam.. Do szpitala też chcę chociaż zadzwonić, jak nie mogę pojechać przed porodem, ale się boję :P Dzięki dziewczyny

Lily, studiowałam tą listę na rodzić po ludzku i tam właśnie jest ten WR, no nie mam wyjścia, muszę zadzwonić :P

k.leee - 2008-01-18, 00:50

Martuś napisał/a:
Jak ja będę np rodzić w Pucku, sama mieszkam w Cedrach, do przychodni jestem zapisana na Morenie, do ginekologa we Wrzeszczu, a dziecko zapiszę np. do Pruszcza, to jak ona mnie 'znajdzie' :shock:
No raczej położna przyjdzie do Twojego domu a nie będzie Cię szukac w szpitalu w którym rodziłas, u Twojego ginekologa ani w kolejce w przychodni w Pruszczu. ;-) Jak urodził się Kuba, to sama nas znalazła, na nasze nieszczęscie, bo od tego momentu zaczęły się krótkotrwałe problemy za szczepieniami. Gdy urodziła się Milenka to nas na szczęście nie znalazła i zawezwaliśmy prywatnie pediatrzycę co by nasze dziecię obejrzała. Z tą przychodnią to chyba jakaś jazda,nie chce mi się wierzyc, że przy porodzie trzeba to zgłaszac.
Do Urzędu Miejskiego(Gminy)trzeba zgłośic dziecię w ciągu bodajże 7 dni. Zazwyczaj robi to ojciec, stąd niektóre dzieci mają nie tak na imię jakby matka chciała. Bywa że ojcowie w drodze do urzędu zaczynają świętowac, stąd niektóre dzieci mają imię po towarzyszu świętowania.
Po becikowe w mieście idzie się do MOPSu, na wsi chyba do Urzędu Gminy. Trzeba miec dowód i akt urodzenia. Na stronie wyczytałem, że trzeba jeszcze złożyc oświadczenie, że drugi rodzic nie pobrał już becikowego.

Lily - 2008-01-18, 00:53

k.leee napisał/a:
Zazwyczaj robi to ojciec, stąd niektóre dzieci mają nie tak na imię jakby matka chciała.
o tak, ja tak mam...
agaw-d - 2008-01-18, 01:19

Martuś ja jak się urodziła Marcela to dostałam taką karteczkę właśnie, którą M musiał zanieść do przychodni którą wybraliśmy i tam oni podbijali pieczątkę i tą kartkę się im dawało przy wypisie i oni do tej przychodni wysyłali dokumenty. Ale z tego co piszesz to masz wybraną przychodnię już dla Maleństwa więc to nie będzie chyba problem, tylko jak Ty będziesz leżała w szpitalu to ktoś będzie musiał tam jechać po tą pieczątkę.
W szpitalu w którym ja rodziłam, było jeszcze tak, że można było im podać akt ślubu i oni wysyłali go razem z dokumentami o narodzinach dzidzi do Urzędu Stanu Cywilnego i nie trzeba było już chodzić i rejestrować dziecka i składać o pesel bo to oni robili, a akt ślubu zwrócili jak poszliśmy po odbiór numeru pesel. Więc to było wygodne bo my tylko po 6 tygodniach poszliśmy po odbiór numeru. My ten akt ślubu daliśmy od razu przy przyjęciu do szpitala, ale z tego co pamiętam to można było go donieść.
Jeśli chodzi o położną to wszystkie kobiety składają podobno taką deklaracje w przychodni o wyborze położnej, może taż taka złożyłaś, bo ja np. złożyłam a przed porodem panikowałam co to będzie bo nie pamiętałam zupełnie o tym ;-) W szkole rodzenia z tego co pamiętam to nam mówili, że jeśli masz wybraną położną z innego ośrodka oddalonego od Twojego miejsca zamieszkania to podobno one się kontaktują jakoś i przychodzi do Ciebie położna z pobliskiego ośrodka, ale tego nie jestem pewna. Może masz kogo zapytać jaka tam jest położna w ośrodku w pobliżu, może akurat jest spoko?
Natomiast o becikowe to się składa w MOPSie jak już masz akt urodzenia, na to jedne 1000 zł to tylko chyba ten akt urodzenia i ksera dowodów rodziców, a na to drugie to trzeba jeszcze zaświadczenie o dochodzie z Urzędu Skarbowego, ale to najlepiej zadzwonić do MOPSu i oni Ci przez telefon powiedzą jakie dokumenty są potrzebne.
Tych formalności wcale nie jest jakoś dużo, nie martw się :-)

PiPpi - 2008-01-18, 07:42

martuś, a to dvd, które zamówiłaś, to może jest "Co nieco o rozwoju dziecka" Pawła Zawitowskiego? książka+dvd? ja to mam, polecam :mrgreen:
Ewa - 2008-01-18, 08:55

U nas było właśnie tak, że w szpitalu podawało się do jakiej przychodni dziecko będzie należało. Szpital wysyłał tam dokumenty i my się w ogóle do przychodni nie musieliśmy fatygować, dopiero z dzieciaczkiem do kontroli po miesiącu. Położna przychodziła sama z przychodni, do której należało dziecko. Przy Gabryśku na początku mieliśmy przychodnię z Boguszowa i położna pojawiła się raz. Nic mi nie pomogła, straszyła jakimiś piedołami, wygadywała jak dla mnie głupoty, a ja jej nic nie mówiłam, bo by zawału dostała ;) . Przy Natim była już inna przychodnia, z Wałbrzycha. I pomimo, że tu już położna musiała specjalnie dojeżdżać, to była 3, albo 4 razy. Była przesympatyczna i zawsze ucinałyśmy sobie spokojną pogawędkę. W przypadku problemów potrafiła coś poradzić, podpowiedzieć.
Co do dokumentów w szpitalu przy przyjęciu potrzebny jest dowód osobisty i karta ciąży. W karcie ciąży masz wpisane WR, które robiłaś na pewno na początku i to wystarczy. Pierwszy raz słyszę, żeby szpital wymagał dodatkowego WR. A robienie tego wyniku na 2 tygodnie przed porodem jest w ogóle bez sensu jak dla mnie, bo ja np. Gabryśka rodziłam w 37 tygodniu, to niby kiedy miałam robić badania ;-) .

elenka - 2008-01-18, 09:59

agaw-d napisał/a:
Martuś ja jak się urodziła Marcela to dostałam taką karteczkę właśnie, którą M musiał zanieść do przychodni którą wybraliśmy i tam oni podbijali pieczątkę i tą kartkę się im dawało przy wypisie i oni do tej przychodni wysyłali dokumenty.


U mnie jest dokładnie tak samo, pytałam się o to w przychodni właśnie.
A jeśli chodzi o wizytę położnej, to powiedziano mi, że wystarczy zadzwonić do przychodni gdzie składałam deklarację na położną jak już wrócę ze szpitala do domu i wtedy mogę się umówić na wizytę.

Ja na liście rzeczy potrzebnych do szpitala, którą dostałam od położnej w szkolenie rodzenia mam tylko:
- dowód osobisty
- legitymację ubezpieczeniową lub kartę chip NFZ
- kartę ciąży

Ale pewnie co szpital to obyczaj :roll:

- 2008-01-18, 10:03

k.leee napisał/a:
Zazwyczaj robi to ojciec, stąd niektóre dzieci mają nie tak na imię jakby matka chciała. Bywa że ojcowie w drodze do urzędu zaczynają świętowac, stąd niektóre dzieci mają imię po towarzyszu świętowania.
:lol:
pao - 2008-01-18, 10:27

przy gabi miałam inaczej niż przy uli:

zatem: zaświadczenie o urodzeniu dziecka przy gabi dostałam do reki i samemu trzeba było zanieść, przy uli szpital sam wysyłał do urzędu i bartek już tylko podawał wybrane imiona i odbierał akt urodzenia.

wypis dają w szpitalu albo na wyjście, albo później proszą o przyjście (noworodka nie wypuszczą bez wypisu, mamę tak jeśli akurat lekarze są zawaleni robotą)

przy gabi szpital sam poinformował przychodnię, przy uli ja miałam to zrobić. wysłałam smsa do naszej doktor rodzinnej a przychodzenia sama zadzwoniła.

wszelkie papiery z przychodnią załatwia położna która przychodzi na wizytę. wtedy podpisuje sie deklaracje itp.

szczepienia nie było bo zaznaczyliśmy że ma nie być, na miejscu podpisaliśmy oświadczenie i tyle.

a do szpitala potrzebny był dowód, karta ciąży i chyba legitymacja ubezpieczeniowa.

- 2008-01-18, 13:29

pao napisał/a:
wszelkie papiery z przychodnią załatwia położna która przychodzi na wizytę. wtedy podpisuje sie deklaracje itp.
czyli jak widać nie wszędzie jest tak samo
renka - 2008-01-18, 15:50

Ja za kazdym razem - a rodzilam w roznych szpitalach) podawalam w szpitalu - po urodzeniu juz dziecka - adres przychodni, do ktorej maja przeslac cala dokumentacje dziecka. Przy Ronji sama polozna (z owej przychodni) zadzwonila, zeby umowic sie na wizyte, a przy Fionie to po nia pierwsza zadzwonilam.
Tak wiec polozna powinna przyslac do Ciebie ta przychodnia, do ktorej zadeklarujesz dziecko (wszelkie sprawy "przychodniowe" zalawia sama polozna przy pierwszej wizycie, m.in. deklaracje dziecka przynaleznosci do danej przychodni).

W szpitalu konieczna byla legitymacja ubezpieczeniowa (lub inny dokument potwierdzajacy ubezpieczenie) i dokumenty zwiazane z ciaza. Dowod osobisty czy inny dok. tozsamosci chyba tez (szczegolnie jak sie nie pamieta swoich danych, np. PESELu).

Chyba najpozniej do miesiaca po urodzeniu dziecka nalezy odebrac akt urodzenia dziecka w odpowiednim USC (oboje rodzice dziecka sa do tego potrzebni w przypadku "nie malzenstw", w przypadku malzenstw moze to zalatwic sam malzonek) i PESEL (nie pamietam dokladnie gdzie, bo nie ja go odbieralam, ale chyba w odpowiednim Biurze Meldunkowym - ktos z rodziny moze go odebrac, ale chyba potrzebny jest do tego m.in. akt urodzenia dziecka).
PESEL dziecka jest niezbedny do ubiegania sie o becikowe i inne dodatki z tytulu urodzenia dziecka, ktore zalatwia sie w odpowiednim MOPSie. Tam tez poinformuja Ciebie jakie dokladnie dokumenty nalezy zlozyc, zeby sie o nie ubiegac.

Powodzenia Martus, bo dzidzia niebawem do Was zawita :)

Swoja droga w ostatnich tyg. ciazy moja ginekolog kazala mi nosic wszelka dokumentacje ciazy przy sobie, z racji tego, ze porod mogl nastapic w kazdej chwili, a ja wowczas sporo "podrozowalam" po miescie i nie tylko (nie moglam usiedziec w domu).

Martuś - 2008-01-18, 21:04

Kurczę, czyli wychodzi na to, że co szpital to obyczaj i z tą położną to też niejasne do końca, czy przychodzi z przychodni, która wybiorę dziecku, czy z rejonu, czy jakaś moja 'zadeklarowana' (deklarowałam kilka różnych w dwóch różnych miastach za każdym razem, jak zmieniałam ginekologa, a ostatnio to nawet nie wiem, czy coś deklarowałam, czy się wybrała 'automatycznie'..).
agaw-d napisał/a:
Ale z tego co piszesz to masz wybraną przychodnię już dla Maleństwa więc to nie będzie chyba problem

No właśnie nie mam, tak podałam przykładowo, a tak naprawdę waham się miedzy trzema różnymi i nie umiem wybrać :| Ale dobrze wiedzieć, że muszę się już wreszcie decydować... Mam nadzieję, że nie trzeba będzie jeździć po żadne pieczątki, bo z racji odległości szpitala byłoby to dodatkowe utrudnienie..
Magda Stępień napisał/a:
martuś, a to dvd, które zamówiłaś, to może jest "Co nieco o rozwoju dziecka" Pawła Zawitowskiego?

Nie, to moje się nazywa 'Wszystko o karmieniu piersią i pielęgnacji noworodka', patron medialny Zdrowie. Zależało mi na takim łopatologicznym instruktażu ;)
No i jeszcze nie wiem, co z dokumentem ubezpieczenia, ja jestem ubezpieczona na Tomka u niego w pracy, ale nie mam żadnej legitymacji.. Mam z tej pracy wziąć jakiś papier?
renka napisał/a:
Swoja droga w ostatnich tyg. ciazy moja ginekolog kazala mi nosic wszelka dokumentacje ciazy przy sobie, z racji tego, ze porod mogl nastapic w kazdej chwili, a ja wowczas sporo "podrozowalam" po miescie i nie tylko (nie moglam usiedziec w domu).

Ja rzadko się ruszam, bo samej mi się trudno stąd wydostać, ale kartę ciąży i książeczkę w razie wyjścia mam zawsze przy sobie już od dawna.

agaw-d - 2008-01-18, 22:10

Martuś może zadzwoń do przychodni w pobliżu i się zapytaj czy przyjdzie do Ciebie z taj przychodni, czy nie? No i z tym wyborem przychodni dla dzieciaczka to też zadzwoń do szpitala i poproś z oddziałem położniczym lub neonatologicznym i się zapytaj jak u nich to wygląda, na pewno Ci odpowiedzą.
Martuś - 2008-01-18, 22:23

Wiem Aga, tak zrobię, zbieram się ;)
strzeszynek - 2008-01-18, 23:43

To ja powiem, jak było u mnie. Pani na oddziale połogowym robiła wywiad, gdzie mieszkamy i gdzie będzie przychodnia. Nie wiedziałam, bo jeszcze nie mieszkaliśmy, mąż dopiero przygotowywał mieszkanie na nasze przyjście :) Martuś, niczym się nie martw, ona nam podała możliwe przychodnie, a potem i tak zmieniliśmy. Zresztą, położna pojawiła się u nas po dobrym miesiącu (tak, tak). Myślałam, że zjawi się z mojej przychodni, a tu nic. Nikt mi nie mówił, że to się trzeba upomnieć, a mnie specjalnie na tej wizycie nie zależało, to się upomniałam dopiero, jak pojechałam do lekarza na zdjęcie szwów. Żeby było zabawniej, ostatecznie z wizytą przyszła do nas położna z jeszcze innej przychodni :mrgreen:
Do szpitala karta ciąży, legitymacja i oryginał grupy krwi wystarczy. Nie wiem, może w twojej sytuacji wystarczy legitymacja tatusia + ew. oświadczenie, że jesteś pod nią "podczepiona". Nie powinni się czepiać szczegółów aż tak.
A u nas po becikowe się idzie do Urzędu Miasta. Dostaje się formularze + rzekomą instrukcję i się wypełnia. U nas to są nawet 3 becikowe: jedno rządowe, drugie "miastowe" i trzecie socjalne.W dwóch ostatnich liczą się dochody. Trzeba się zgłosić do swojego urzędu skarbowego po zaświadczenia o dochodach za 2006r. Tych zaświadczeń potrzeba tyle, ile osób mieszka w domu - przynajmniej ja tak to rozumiem. Tzn.: jeśli jesteś ty, tatuś i dziecko (przykładowo), to bierzesz zaświadczenie za siebie i za tatusia, ale dochody dzielisz już na 3 osoby (bo dziecko też wliczasz). Jeśli kwota nie przekroczy bodajże 574zł, to dostajesz kolejny 1000zł socjalnego + aż 48zł miesięcznie na dziecko. My za pierwsze 48zł kupiliśmy jacht, za drugie - samolot, a teraz odkładamy na prywatną wyspę... :-P Aaaa, no i do becikowego oczywiście akt urodzenia. Osobiście radzę ci skserować i wziąć jeden, oryginalny ze sobą (w USC dają 3). Ja się nacięłam, bo zabrałam wszystkie oryginały i pomimo ksero, baba mi jedno zawłaszczyła! A jeśli masz u siebie także becikowe regionalne, to będzie potrzebny dowód, że jesteś zameldowana w okolicy od minimum 5 lat. Na zarejestrowanie dziecka ma się bodajże 2 tyg, a decyzja odnośnie becikowego to tak około miesiąc (ale może być ciut krócej bądź dłużej - my akurat dostaliśmy po tygodniu :-) )
Trzymaj się przede wszystkim! Nie taki wilk straszny... ;-)

Salamandra*75 - 2008-01-19, 09:24

Ja mam jeszce jedno pytanie zwiazane z tematem.Mieszkamy z męzem w Warszawie ale ja jestem na stałe zamledowana innym miescie a mąż w jeszce innym.Gdzie wtedy załatwiac formalności?I jesli bym miała czasowy meldunek w Warszawie to moge wszystko załwic w stolicy?Najbardziej sie martwimy zgloszniem dziecka bo jesli ma byc tam gdzie zameldowana jest matka dziecka to 450km trzeba jechac:(Jesli ktos mial podobne doswiadczenia niech da znac
pzdr Salamdra

Lily - 2008-01-19, 11:32

Salamandra*75, chyba tam, gdzie jest zameldowana matka, aczkolwiek i w tej kwestii pewnie co kraj to obyczaj, najlepiej zapytać bezpośrednio w urzędzie. Czasem można przepisy obejść, ale urzędnik się upiera, żeby nie.

Aaa, sorry, korekta:
Cytat:
Akt urodzenia sporządza się w USC miejsca urodzenia dziecka. Urodzenie dziecka należy zgłosić w ciągu 14 dni od dnia urodzenia). W przypadku braku możliwości zgłoszenia urodzenia dziecka w USC miejsca urodzenia istnieje możliwość załatwienia sporządzenia aktu urodzenia poprzez USC właściwy ze względu na miejsce zamieszkania rodziców. Zgłoszenia urodzenia dziecka dokonują rodzice lub szpital.

magdusia - 2008-01-19, 14:29

Salamandra*75 napisał/a:
Najbardziej sie martwimy zgloszniem dziecka

spokojnie możesz to zrobić w Wa-wie.
Myśmy mieli podobną sytuację jedno zameldowane w jednym mieście ,drugie w innym a dziecko urodzone w jeszcze innym.
Zgłośiliśmy w mieście w którym urodziłam.

Martuś - 2008-01-19, 15:14

strzeszynek napisał/a:
Trzeba się zgłosić do swojego urzędu skarbowego po zaświadczenia o dochodach za 2006r.

No właśnie to mnie najbardziej zastanawia, jak to policzą, bo wtedy nie byliśmy jeszcze małżeństwem, a Tomek zarabiał dużo mniej. Fajnie by się było załapać na tą dodatkową kasę, mielibyśmy z czego spłacić debet na karcie wydany na wyprawkę..
strzeszynek napisał/a:
A jeśli masz u siebie także becikowe regionalne, to będzie potrzebny dowód, że jesteś zameldowana w okolicy od minimum 5 lat.

Jestem pół roku :P
Lily napisał/a:
Cytat:
Akt urodzenia sporządza się w USC miejsca urodzenia dziecka. Urodzenie dziecka należy zgłosić w ciągu 14 dni od dnia urodzenia). W przypadku braku możliwości zgłoszenia urodzenia dziecka w USC miejsca urodzenia istnieje możliwość załatwienia sporządzenia aktu urodzenia poprzez USC właściwy ze względu na miejsce zamieszkania rodziców. Zgłoszenia urodzenia dziecka dokonują rodzice lub szpital.

To dla mnie też cenna informacja, zastanawiam się, jak w takim razie będzie w moim przypadku, bo będę rodzić w zupełnie innym miejscu, niż mieszkam.

strzeszynek - 2008-01-19, 16:03

Martuś napisał/a:
strzeszynek napisał/a:
Trzeba się zgłosić do swojego urzędu skarbowego po zaświadczenia o dochodach za 2006r.

No właśnie to mnie najbardziej zastanawia, jak to policzą, bo wtedy nie byliśmy jeszcze małżeństwem, a Tomek zarabiał dużo mniej. Fajnie by się było załapać na tą dodatkową kasę, mielibyśmy z czego spłacić debet na karcie wydany na wyprawkę..
strzeszynek napisał/a:
A jeśli masz u siebie także becikowe regionalne, to będzie potrzebny dowód, że jesteś zameldowana w okolicy od minimum 5 lat.

Jestem pół roku

Zaświadczenie o dochodach wystawiają na podstawie PITu i każde z was może dostać indywidualne, ale oboje musicie to mieć. Co do becikowego - niekoniercznie ty musisz się starać. Tatuś też może (jeśli figuruje w papierkach, że uznał dziecko za swoje; ech ta biurokracja... :-P )

[ Dodano: 2008-01-19, 16:11 ]
Przy okazji: dochód to kwota po wszystkich odliczeniach (podatek, składka na ubezpieczenie zdrowotne i inne pitu-pitu). Na tym zaświadczeniu to juz będzie wyszczególnione. Po tych wszystkich odliczeniach to wychodzi mała kwota. Zresztą, przecież tu chodzi o dochód na osobę, czyli te poszczególne dochody trzeba dodać i podzielić wpierw na 12 miesięcy (bo chodzi o dochód miesięczny), a potem na ilość osób. A to zaświadzcenie wydają od ręki, tylko trzeba papierek wypełnić. I nawet niekoniecznie musisz osobiście, ja np. napisałam mężowi upoważnienie. Aha, i nic się za to nie płaci :)

kasienka - 2008-01-22, 07:39

Jak urodziłam Zuzię, położna sama nas znalazłą, ale powiedziałam, że przychodzi do mnie "ciocia" położna i ta z rejonu już więcej nie przyszła.
Teraz, przed porodem, zapisałam się do położnej środowiskowej, u nas jest w tym samym miejscu, gdzie przychodnia lekarza rodzinnego, w przychodni możesz spytać, na pewno Ci powiedzą, gdzie trzeba się zapisać, nalezy wypełnić deklarację, taką jak przy lekarzu rodzinnym.

W szpitalu o nic mnie nie pytali, nie wiem, jakie dokumenty miałby szpital wysyłać do przychodni? Ja dostałam do ręki dwie kpie wypisu i kartę szczepień(którą nadal mam w domu :roll: )(Emil był szczepiony w szpitalu). Do położnej zadzwoniłam, jak wróciłam do domu i na następny dzień przyszła.(i jeszcze wiele razy, chyba co najmniej 10 ;) )

frjals - 2008-01-22, 12:22

Ja rodziłam w Pucku i W. też był w Pucku rejestrowany.
Położna przyszła z wybranej przychodni, która nie jest moją rejonową. Widocznie musiałam jakąś deklarację podpisać. Dość mnie zdziwiła tą wizytą :mryellow: , wcześniej chodziłam do prywatnej lekarki i tej przychodni w ogóle nie znałam.
Na zdjęcie szwów poprosiłam położną ze szkoły rodzenia (odpłatnie) bo to bardzo miła kobieta była.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group