wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Wiek poniemowlęcy - sio pieluchy

rodzynka - 2007-08-20, 15:44
Temat postu: sio pieluchy
maly dlugo nie mogl sie przekonac do nocnika /a wlasciwie nie wiem czy jest juz przekonany :) bo w ograniczonym zakresie z niego korzysta/
2 tygodnie spedzone w slonecznej Polsce z mozliwoscia biegania z gola pupa i siusiania na trawe, sprawily, ze dziecko odstawilo sie od pieluch
siusiu robi super! nawet w nocy potrafi wstac i drzec sie: mama siusiu! (robi oczywiscie po mesku- na stojaco)
mamy tylko wciaz problem z kupka, tj
maly nie chce slyszec o robieniu kupki ani na nocnik, ani na sedes /z nakladka lub bez/
a poniewaz nie podoba mu sie, ze jak zrobi kupe to jest 'bee' to wstrzymuje sie przez 2-3dni
a potem z okrzykiem, ze sie boi, robi w majty!

czy ktos z Was przez to przechodzil? moze macie jakies sprawdzone sposoby aby kupka trafiala do nocnika?

kasienka - 2007-08-20, 16:39

Przede wszystkim, najlepiej unikać mówienia przy dziecku, że kupka jest bee, fuuj, śmierdzi itp, bo ono się negatywnie nastawia, koduje sobie, że to coś niedobrego...Ale, to już chyba ciężkie do zmiany w tym wieku...

Zuzia dość długo nie robiła kupy na nocnik, też jej coś nie pasowało, może pozycja, bo zwykle robiła na stojąco w jakimś ustronnym miejscu ;) Ponieważ wtedy robiła już raczej bobki zwarte, więc czasem wrzucałam kupkę do nocnika i pokazywałam jej, że tam jest jej miejsce ;) po czym mówiłam jakieś zachęcające teksty w stylu, "ooo, kupka w nocniku, super" Pozwalałam jej pomóc przy wyrzucaniu do kibelka i spłukiwaniu wody ;) W końcu załapała...Bardzo lubiła wtedy czytać książeczkę o "Kamyczku na nocniczku", nie wiem, czy znasz tą serię, to francuskie książki, myślę, że u Was tez powinny być dostępne, albo coś podobnego. Kazała sobie czytać w kółko...

Ale pamiętam, że przez jakiś czas zakładałam jej pieluchę "na kupę", jak jej się chciało, nie chciałam, żeby wstrzymywała, bo potem miała problemy z zaparciami a to u nas rodzinne...Myślę, że musicie spokojnie czekać, na pewno młody do tego dorośnie :)

rodzynka - 2007-08-20, 17:05

dzieki kasienka

ja nie mowie, ze kupka to bee, ale dziakom sie zdarzalo... /ale maly byl wtedy na pieluchach/
on generalnie nie lubi miec czegos w czym 'ubrudzonego' , np rak w farbie, piachu etc...

wiem, ze mamy jeszcze czas...natomiast sie zastanawiam
czy zalozenie pieluchy na kupe /ostatnio rozregulowal sie i nie waiadomo by bylo kiedy ja zakladac/ nie spowoduje ze przestanie prosic: siusiu???
jak dlugo Zuzi zakladalas pieluche na kupe?

mamy ksiazeczki o nocniczku- niestety nie maja wziecia :(

pao - 2007-08-20, 18:19

u nas poszło to szybko i naturalnie (jak niemal wszystko...).

po prostu w domu nie zakładaliśmy pieluchy, stał nocnik a wszędzie leżały dyżurne pieluchy tetrowe jako ścierki. nie mamy żadnych wykładzin to można było ;)

zatem jak tylko dostrzegaliśmy ze coś sie zbliża to dziecko na nocnik, jak nie zdążyliśmy to ścierki w ruch i tyle. szybko skojarzyła o co chodzi i mając 1,5 roku właściwie pożegnaliśmy sie z pieluchami :)

kasienka - 2007-08-20, 18:45

rodzynka, nie wiem dokładnie jak długo...myślę, że to mogło trwać jakieś trzy miesiące może...Po Zuzi było widać, że chce kupę, miała dziwną minę, chowała się w kątach itp...Raczej nie zdarzało jej się sikać w ta pieluchę, waliła kupę i chciała żeby jej przebrać ;) Za to dość długo sikała w nocy, w łóżko albo wcześniej w pieluchę, ale to przez to chyba, że piła zawsze przed snem...

aha i z robieniem na kibelek tez była opóźniona z kupą, bo nauczyła się sikać, ale kupę chciała do nocnika jeszcze parę miesięcy...

Kashmiri - 2007-08-20, 19:07

u nas podobnie jak u pao, samo się jakoś zrobiło. patrząc wstecz powiedziałabym, że metodą wzmocnień pozytywnych. nasadzenie czegokolwiek do nocnika witane było entuzjastycznie i mała szybko załapała, z kupą nawet szybciej niż z siusianiem, bo to jakoś łatwiej donieść do nocnika ;-)
dlatego niepomierne było moje zdumienie, gdy przyjechała do mnie na wakacje dziewuszka (lat cztery i pół), która nie umiała zrobić kupy do sedesu, ani do nocnika. robiła tylko na stojąco, wstrzymując tydzień, a potem gdzieś się chowała i szło... normalnie umiała zrobić tylko na stojąco do wanny :-| rodzice nie bardzo umieli coś z tym zrobić, choć też się martwili i próbowali. dużo z nią rozmawiałam, żeby wyśledzić lęki i wyczuć, czego dziecko się boi. do tego motywowanie nagrodą i prosta behawioralna kiedy tylko były jakieś słodycze, dzieci się chcą częstować, mówiłam coś typu: "ooo, ale ty jeszcze nie masz miejsca w brzuszku na słodycze, dopiero jak kupka wyjdzie to będziesz mogła, bo inaczej to całkiem się zatka..." mała leciała do wanny, a za parę minut: "ciociu, juuuż!" To była połowa sukcesu, bo chociaż przestała wstrzymywać i mieć te mega-zaparcia. a po kilku dniach mnie niesamowicie zaskoczyła, bo wrzeszczy "ciociu juuuż!", ja wchdzę, a tam mała na kibelku siedzi, nóżkami fika i cała promienna pokazuje mi owoc swoich wysiłków pływający w muszli :mryellow: w nagrodę za każdym razem dzwoniła do mamy zameldować, jak się udało, mama chwaliła a mała była bardzo dumna (ciocia też :mryellow: )

pao - 2007-08-20, 19:10

u nas tez kupa była od razu rozpracowana. gorzej z siusianiem, bo czasem potrafiła zapomnieć (stąd ściereczki podręczne) ale i to szybko załapała :)
- 2007-08-20, 19:20

pao napisał/a:
po prostu w domu nie zakładaliśmy pieluchy, stał nocnik a wszędzie leżały dyżurne pieluchy tetrowe jako ścierki. nie mamy żadnych wykładzin to można było ;)

zatem jak tylko dostrzegaliśmy ze coś sie zbliża to dziecko na nocnik, jak nie zdążyliśmy to ścierki w ruch i tyle. szybko skojarzyła o co chodzi i mając 1,5 roku właściwie pożegnaliśmy sie z pieluchami
u nas było tak samo więc nie mogę powiedzieć co zadziała, bo Jag poprostu zakumała w mig. Na początku sadzaliśmy Ją na nocnik i laliśmy wodę z butelki do nocnika(ciepłą) i biliśmy brawo jak zaczynała sikać. Raz Mama Jaca wrzuciła daktyla do nocnika i powiedziała-o super, kupka w nocniku, brawo! i Jag jakoś zakumała. Mieliśmy to szczęście, ze odrazu przestała sikać w nocy :)
Lilka - 2007-08-20, 19:30

My właśnie też jesteśmy na etapie odstawiania pieluch. Od kilku dni Jasminka zaczęła ładnie robić kupkę do nocnika (to znaczy sama woła), ale walczyliśmy z tym od ok. 2 miesięcy, na zasadzie gadania ciągłego, że kupka to do nocniczka, duże dzieci robią do nocnika itp. A ona wciąż na kupę się chowała do kąta. I nagle z dnia na dzień zaczęła wołać, a że chwalimy bardzo, to jest coraz lepiej. I od wczoraj zdejmujemy w domu pieluchę i Jaśminka siusiu też robi na nocnik, czasem się zapomina, posiusia parę kropel w majtki i dopiero woła, i kończy na nocniku. Ale to już chyba prosta droga do sukcesu :)
Co do lęku dziecka przed robieniem kupy do nocnika, też myslę, ze to efekt jakiegoś urazu, że kupa jest be, spróbujcie to dziecku jakoś wyperswadować. Jaśminka ma wręcz odwrotnie, jak zrobi to koniecznie chce oglądać :)

rodzynka - 2007-08-20, 19:55

hm...chyba jakos w czarnym tonie mi wyszlo bo
wszystko jest ok Edi slicznie siusia do nocniczka od jakis 2 tyg
z kupka nam nie wychodzi /ale jestesmy na dobrej drodze - bo przestal wstrzymywac :) /
sprzatania troche mamy, ale to chyba taki naturalny proces i musi potrwac a ja panikuje...

a... 4,5lata i kupa do wanny :shock: - to nas na pewno ominie

dzieki za podzielenie sie doswiadczeniami

kasienka - 2007-08-20, 21:50

rodzynka napisał/a:
4,5lata i kupa do wanny

no, hard core...

Ale Zuzia np.nie może robić w obcych miejscach, ja miałam to samo w dzieciństwie, do teraz mam problemy czasem...więc jak jedzie gdzieś na kilka dni, to czasem tez jest ciężko, kiedyś tak wstrzymywała, bo miała uraz, że boli(miała wtedy etap zaparć i ciągle się bała, że znowu będzie bolało, więc wstrzymywała tak długo, aż nie mogła powstrzymać...), że narobiła w majtki, a to było może z pół roku temu, może trochę dawniej...Od tego momentu przekonała się, że nie ma sensu takie zachowanie i jakoś zaczęła robić codziennie.

Kashmiri - 2007-08-20, 22:07

kasienka napisał/a:
kiedyś tak wstrzymywała, bo miała uraz, że boli(miała wtedy etap zaparć i ciągle się bała, że znowu będzie bolało, więc wstrzymywała tak długo, aż nie mogła powstrzymać...)

u tej małej chyba rozwinęło się takie błędne koło - robienie kupy było jakoś przykre więc wstrzymywała, robiło się zaparcie i doświadczenie związane z robieniem tej kupy było bolesne. żeby tego nie powtarzać wstrzymywała znowu ile mogła... i tak to się nakręcało. czasem się zdarza, że dzieci tak się zaplączą w jakichś zachowaniach, ale większość można odkręcić :)
rodzynko, oczywiście Edgar ma jeszcze mnóstwo czasu :) Napisałam ten przykład tylko, żeby pokazać, co się czasami potrafi przydarzyć i jak sobie można poradzić.

kasienka - 2007-08-20, 23:00

Kashmiri napisał/a:
błędne koło

dokładnie tak było u Zuzi. Całe szczęście, już za nami.

pao - 2007-08-21, 11:57

myśmy mieli ciekawie jak gabryska miała pierwsze zaparcie...

miała wtedy 4 lata i po raz pierwszy jej sie to zdarzyło (i ostatni jak na razie). na początku nie mogłam skojarzyć co sie dzieje: gorączka, złe samopoczucie, napięty brzuch. w końcu mnie tknęło i spytałam czy robiła dziś kupę, okazało sie ze nie. a wczoraj: tez nie... no i wszystkie objawy jak ręka odjął jak tylko w końcu zaliczyła toaletę ;)

zatwardzenia to poważny kłopot, zatem cieszy mnie, że nie dotyczy gabryśki. najczęściej jest bagatelizowany, ale konsekwencje niesie poważne.

sylwas - 2007-08-21, 19:04

skoro o tym mowa to ja , jako dziecko miałam czeste zaparcia i tez nie moglam zalatwiac sie w obcych miejscach. jak byl wyjazd to dla mnie byla to masakra. kiedys mialam tak silne bole brzuszka, ze rodzice chodzili ze mna po roznych przychodniach, w koncu ktos polecil pania pediatre (kierownika przychodni rejonowej) a ta popatrzyla na mnie podotykala i zapytala: dziecko a kiedy ostatni raz robilas kupke? mnie zatkalo ale zgodnie z prawda odpowiedzialam: dwa tygodnie temu....teraz ja zatkalo ale szybko temu zaradzila i od tamtej pory mialam juz ulge ;)

ale z tego co pamietam (plus z opowiesci rodziny) to ja siadajac na nocnik zawsze rysowalam albo sie bawilam jednak nie zawsze sie to konczylo wyproznianiem. raczej nie jest wskazane aby dziecko ktore uczymy korzystania z nocniczka traktowalo to jako zabawe...ale z drugiej strony chyba nie mozna podchodzic do tego tak baaardzo powaznie aby dziecko nie zaczelo traktowac tej normalnej fizjologicznej czynnosci jako czegos wstydliwego i takiego ,,beee''

kasienka - 2007-08-21, 20:05

sylwas napisał/a:
szybko temu zaradzila i od tamtej pory mialam juz ulge

pamiętasz w jaki sposób? Bo u nas nic nie działało, czopki nawet kiepsko, w końcu udało się dzięki systematycznemu niestety ale-zmuszaniu Zuzi do siedzenia na kibelku kilka razy dziennie i namawianiu, by szła zaraz jak tylko jej się zachce...

dort - 2007-08-21, 22:14

sylwas napisał/a:
ale z drugiej strony chyba nie mozna podchodzic do tego tak baaardzo powaznie aby dziecko nie zaczelo traktowac tej normalnej fizjologicznej czynnosci jako czegos wstydliwego i takiego ,,beee''


my mamy zwyczaj czytania w toalecie, wiec i Oskar zabiera książeczki na nocnik :mryellow:

kamma - 2007-08-22, 10:00

U nas z nocnikiem nie było najmniejszego problemu, a załatwiliśmy sprawę, gdy Irma miała 8 miesięcy. Wiem, że to strasznie wcześnie, ale mieliśmy w owym czasie pewien problem: Irma ustawicznie sikała do wanny na samym początku kąpieli. Postanowiliśmy więc namówić ją na siusianie przed kąpielą. Posadziliśmy na nocnik.... Nic się nie dzieje. Ale mama-psycholog przypomniała sobie starego dobrego Skinnera i wyciągnęła wanienkę. Nic. No to wzięliśmy nocnik i wstawiliśmy do wanienki. Poleciało natychmiast :)
Za drugim razem wystarczyło pokazać Irmie wanienkę, a potem już zakumała, do czego jest nocnik.
Z kupką też było fajnie, bo dość szybko pierwsza wylądowała w nocniku i chyba Irmie się to spodobało, że nie ma pupy usmarowanej, bo w ciągu kilkunastu dni skończyły się kupki w pieluszkach CAŁKOWICIE. No, z wyjątkiem biegunkowych, wiadomo ;)

rodzynka - 2007-08-22, 15:15

kamma napisał/a:
pierwsza wylądowała w nocniku i chyba Irmie się to spodobało, że nie ma pupy usmarowanej, bo w ciągu kilkunastu dni skończyły się kupki w pieluszkach CAŁKOWICIE


wow!!! :) w 8miesiecy!?
u nas niestety nie ma tak latwo
zaprac juz nie ma, ale /korzystajac z doswiadczenia innych mam/ powroclismy do pieluszki, tj tylko na kupe (szczerzE mowiac nie jestem przekonana do tego pomyslu...ale zaleta jest szybkie sprzatania JUZ PO/
siusiu do nocnika lub na trawke :)

mam nadzieje, ze pol-powrot do pieluchy nie okaze sie porazka! i ze potrwa krotko...

majaja - 2007-08-22, 19:32

dort napisał/a:
my mamy zwyczaj czytania w toalecie, wiec i Oskar zabiera książeczki na nocnik

Dla mnie to już problem, rano człowiek spieszy sie do roboty a ten jak go najdzie zrobi se na nocniku czytelnię to i pół godziny chce by mu "czytać"

pao - 2007-08-22, 19:54

u nas nie ma czytelni w łazience. każdy wie do czego toaleta służy i do tego sie ogranicza :)

czytelnia jest w pokoju ;)

mnie ciekawi jak teraz będzie z pieluchami, bo z gabryśka to odstawianie zaczęliśmy na wiosnę po 1 urodzinach. tutaj pierwsze urodziny wypadną pod koniec sierpnia zatem pora jesienno zimowa, a ta jest mniej dogodna na pozbywanie sie pieluch...

marysia - 2007-08-23, 09:05

Hm... U nas też się raczej w toalecie nie czyta, bo po prostu nie ma na to czasu :-D . Operacja "wydalanie" przebiega w tempie niesprzyjającym lekturze ;-)
majaja - 2007-08-23, 21:40

No ja nie rozumiem o co wam chodzi, w końcu to jedyne miejsce w domu gdzie człowiek ma chwilę spokoju. W dzień to jedyne miejsce gdzie moge chwilę poczytać, w pokoju jak Miron tylko zauważy książke to od razu pcha się ze swoją.
dort - 2007-08-23, 21:43

majaja napisał/a:
No ja nie rozumiem o co wam chodzi, w końcu to jedyne miejsce w domu gdzie człowiek ma chwilę spokoju. W dzień to jedyne miejsce gdzie moge chwilę poczytać, w pokoju jak Miron tylko zauważy książke to od razu pcha się ze swoją.


naprawdę Cie rozumiem :mrgreen: - Oskarek uwielbia książki i ma ich najwiecej sposrod innych zabawek

majaja - 2007-08-23, 22:00

Ostanio zabrałam Mirona do bibioteki, oczopląsu biedny dostał, lepsze niż piaskownica. Jak już go zmusiłam by zdecydował sie na jedną, raczył dać do ewidencji, wybiegł z bibioteki z prędkością Kubicy (jak mu skrzynia biegów działa), usiadł na chodniku przed bibioteką i koniec, on nigdzie nie idzie...
dort - 2007-08-24, 08:37

majaja :mrgreen:

Oskar też uwielbia nasze wyprawy do biblioteki :-D

OT nam wyszło :-P

Karolina - 2007-08-26, 20:25

Tymek od 8 miesiąca robi kupy do nocnika, siku od 15 miesiąca wołał. W sumie mogę powiedzieć tyle, ze na podkładkę kibelkową też na poczatku nie chciał ale poprosiliśmy starszego kuzyna, który jest autorytetem o demonstrację :lol: No i Tymek też chce tak jak Igor :lol:
alcia - 2007-08-28, 14:47

Trzeba bardzo uważać jak podchodzi się do robienia kupek przez dziecko... Już dużo wczesniej przed nauką nocnikową. Dzidzi może zapamiętać nieprzyjemne reakcje nawet z okresu przewijania.
My miliśmy taki mały problem z kupkami. Kaja nauczyła się robić do nocnika jak miała niecałe półtora roku. Pewnego dnia zrobiła kupę do wanny w czasie kąpieli. Gdybym przy tym była, zaczęłabym jakoś ściemniać, odwracać uwagę, czy pogadać o tej kupie, jak to właśnie będziemy ją wyławiać... cokolwiek, byleby zareagować z luzem. A Karko odruchowo zareagował jakimś wykrzyknięciem (nie na nią, tylko na sprzątanie tej kupy, ale mimo wszystko przegiął), mała się tak przestraszyła, że od tej pory panicznie bała się kup. Na szczęście nie w pieluszce, ale do nocnika za nic nie chciała robić. W końcu się poddaliśmy, odczekaliśmy 2 m-ce, kupiliśmy inny nocnik (na poprzedni reagowała już płaczem na sam widok..) i zaczęliśmy od nowa - po tym czasie była już gotowa, rzuciliśmy pieluchy na dobre.

kamma - 2007-08-29, 15:53

Heh, jak nam kiedyś Irma zrobiła kupę do wanny, to tylko ubaw mieliśmy (ale taki dyskretny ;) ), bo kupa wyglądała jak zaskroniec :)
Niesamowite jest to, co piszesz,alcia. Tak niewiele potrzeba, żeby zaszkodzić maluszkowi, i to nieświadomie. Ale poradziliście sobie świetnie :)

rodzynka - 2007-09-01, 17:53

Karolina napisał/a:
Tymek od 8 miesiąca robi kupy do nocnika, siku od 15 miesiąca wołał.


o rany!!!ale zuch

a ja po raz kolejny okazalam sie panikara bez potrzeby
po tygodniu roznych 'przejsc' wyszllismy na prosta
a wiec w wieku 2 lata i 3 miesiace Edi sie odpieluszyl!!! nawet spi bez pieluszki :)

raz jeszcze dizeki za podzielenie sie doswiadczeniami

kasienka - 2007-09-01, 19:10

rodzynka, gratulacje :)
Jagula - 2007-09-01, 20:58

a kiedy dziecko powinno przesypać noc bez pieluchy? (chłopak)
pao - 2007-09-01, 22:53

to zależy od dziecka:)
każde jest inne i kiedy jedno śpi już bez dla innego to jeszcze wyczyn nie do przeskoczenia. powinność nie ma tu nic do rzeczy :)

Jagula - 2007-09-01, 23:31

generalnie miałam zamiar nie naciskać...samodzielność ma swoje prawa i pewnego wieczora usłyszałam stanowcze nie dla pieluchy...wszystko byłoby dobrze tylko Radek nie wytrzymuje do rana,zastanawiam sie teraz czy dać z tym spokój czy wysadzać go w nocy albo nad ranem (choć i tak nie dosypiam więc nie mogę sobie tego wyobrazić).Próbowaliśmy z matami pieluchowymi tylko w noc próby zostałam zmuszona do położenia się wspólnie na tej macie i przespanie do rana co nie było przyjemne :-/
Póki co doradziłąm mu poważną rozmowę ze swoją siusiawką ;-)

dzięki za odzew pao

kasienka - 2007-09-02, 00:24

Zuzię przez jakiś czas wysikiwaliśmy przez sen(tak ok.24-1, jak sami szliśmy spać...).Zazwyczaj sikała na nocnik wtedy i spała sucho do rana. Czasem niestety sikała tez w łóżko, a że spaliśmy razem, to niestety, budziło nas rozlewające się po materacu ciepełko...
agaw-d - 2007-09-02, 01:24

A u nas jeszcze nie udało się Marcelki posadzić na nocniku, chyba się nie uda bo Ona nie siedzi, cały czas zasuwa, najchętniej to by nawet jadła w biegu. Nie wiem czy dać na razie spokój, czy cały czas próbować?
pao - 2007-09-02, 11:51

Jagula, jeśli nie wyrabia nad ranem to dwie opcje: albo wyprowadzaj go koło północy (tak na śpiąco) albo właśnie nad ranem (tez na śpiąco). porę dobierz już sobie pod swój układ dnia i spania :)
Lilka - 2007-09-02, 14:12

Muszę się pochwalić (a raczej swoją córcię :) ) - skończyliśmy z pieluchami. Wyszlo to bardzo naturalnie, dziś mijają dwa tygodnie od pierwszego dnia w majteczkach i pełen sukces! Na noc pieluszkę jednak zakładamy i nie mam zamiaru z tego rezygnować jeszcze długo, z czystego lenistwa :) , chociaż na ogół pieluszka po nocy jest zupełnie sucha. Tak się cieszę, że pieluchy mamy z głowy!
gosiabebe - 2007-09-02, 14:56

Maja zaczęła siedziec na nocniku jak miała jakieś 7,5 miesiąca juz po dwóch razach zrobiła kupke do niego i tak jest do dzis.często po swojemu woła ze chce kupke wtedy ja siadam i robi.Ona od urodzenia BAAArdzo nie lubiła miec kupki w pieluszce zawodziła w tedy i płakała jakby ją cos bolało więc :roll: dlatego chyba tak łatwo jej to poszło. Siku robi nadal w pieluchy i chyba długo tak będzie bo zachowuje się tak jakby nie wiedziała ze wogoole to robi.
Jagula - 2007-09-02, 21:32

Z tymi nocami to chyba spróbuję w momencie naszego kładzenia się...nad ranem by już nie zasnął...tak już ma ;-)
dzięki

orenda - 2007-09-02, 21:38

My z pieluszkami w ciągu dnia pożegnaliśmy się stopniowo. Jak zrobiło się ciepło, puszczałam ją po domu bez pieluszki, pokazywałam nocnik. Jednak u nas najbardziej sprawdziła się nakładka na sedes, bo Li chciała "jak mama jak tata" i tak jej się spodobało, że wołała co chwilę. Na początku zakładaliśmy na spacery. Teraz pieluchy są tylko na noc, choć często zdejmuję suchą i rano jest siku na sedes. Czasem się zapomni i zrobi w majtki, ale wtedy ją przebieram i po sprawie. Ja też się cieszę, że pieluchy są za nami. Boję się tylko zimy, jak to będzie, ale chyba do tego czasu przestanie się zapominać...
puszczyk - 2007-09-17, 10:11

A ja jeszcze ani razu nie próbowałam sadzać małej na nocnik. :oops:

U Kamila sprawdziła się nakładka, na nocniku nie chciał siedzieć bo chciał...
orenda napisał/a:
"jak mama jak tata"
. 8-)
agaw-d - 2007-09-18, 00:09

U nas nocnik nie przejdzie chyba :-( Marcela nie ma czasu, żeby siedzieć na nocniku! Próbowałam na kibelku, też nie da rady! Kupie chyba jej takie majtki ceratowe, zacznę zakładać tetrowe pieluchy i wtedy może poczuje, że sika ;-)
Jagula - 2007-09-18, 00:15

Radziej ignorował początkowo nocnik i nakładki (teścik tak ale korzystanie nie) mimo,że mogło mu sie lać po nogach .Potem przeszło z nakładką (na zasadzie naśladownictwa dorosłych) i dopiero jak przyjechaliśmy do naszego nowego mieszkania po przeprowadzce , zobaczył swój nocnik i prawie sie na niego rzucił :mryellow: i tak już od roku preferuje nocnik. Myślę,że teraz jednak pora przekonać go do nakładki bo czasami jak siądzie to nie można go ściągnąć...a aromaty sie roznoszą....ma takie dziwne pory - w czasie jedzenia :mryellow: :mryellow:
Alispo - 2007-09-25, 20:24

A probowal ktos HND? hxxp://www.ekodzieciak.pl/wychowywanie.html]hxxp://www.ekodzieciak.pl/wychowywanie.html
majaja - 2007-09-25, 21:30

agaw-d napisał/a:
Kupie chyba jej takie majtki ceratowe, zacznę zakładać tetrowe pieluchy i wtedy może poczuje, że sika

to niekoniecznie cos daje, bo chodzi raczej o to żeby dziecko zaczęło czuć że będzie sikać. Miron czuje, że sika, jak mu pampers zaczyna zwisać poniżej kolan to sam próbuje zmienić i tylko tyle. Liczę że jak milenie kiedyś zacznie mu przeszkadzać, że ma pampersa

agaw-d - 2007-09-29, 22:05

majaja napisał/a:
chodzi raczej o to żeby dziecko zaczęło czuć że będzie sikać

Myślałam sobie, że jak poczuje mokro to szybciej jej przyjdzie to skojarzenie ;-) bo jak na razie to właśnie robi to nieświadomie. No i na nocniku dalej nie ma czasu siedzieć i raczej nic w najbliższym czasie w tej kwestii się nie zmieni :-/

majaja - 2007-09-30, 14:23

agaw-d napisał/a:
Myślałam sobie, że jak poczuje mokro to szybciej jej przyjdzie to skojarzenie

No ja właśnie tracę na to nadzieję, od ładnych paru miesięcy Miron woła, że zrobił kupę, że zrobił siku i jakoś nie za bardzo to się przekłada na robienie na nocnik. Fakt, wczoraj i dziś rano zrobił na nocnik, ale mam wrażenie, że większe znaczenie ma tu wspólne żłobkowe siedzenie na nocniku, nabiera raczej przyzwyczajenia niż świadomości.

pao - 2007-09-30, 20:49

na twoim miejscu nie umniejszała bym przyzwyczajenia :) twoje radosne na to reakcje mogą zmobilizować mirona :)

w każdym razie powodzenia :)

alcia - 2007-10-01, 09:44

majaja napisał/a:
od ładnych paru miesięcy Miron woła, że zrobił kupę, że zrobił siku i jakoś nie za bardzo to się przekłada na robienie na nocnik.

A próbowałaś po prostu pozbawić go pieluchy na kilka dni?

[ Dodano: 2007-10-01, 09:46 ]
Ja to zrobiłam z dnia na dzień. Ściągnęłam i więcej już nie założyłam. Od razu się przystosowała, ani raz się nie posikała - byłam w szoku, że to takie proste było, a ja tak się obawiałam tej rewolucji :)

[ Dodano: 2007-10-01, 09:46 ]
ps. Ile ma Miron?

Karolina - 2007-10-01, 10:00

Tymek latał z gołą pupą i szybko zakapował. Osikane panele były jakiś czas, po prostu trzeba dziecko co 40 min wysadzać na nocnik - ciągła uwaga rodzica jest tu niezbędna. Po jakimś czasie on sam zaczął łapać się za siusiaka tylko trzeba było na prawdę uważnie go obserwować i słuchać czy nie mruknie itd. Póżniej po prostu zaczął sam iść w stronę łazienki. Dzięki temu bez problemu oduczył się sikania w pieluchy.
Po prostu nigdy go nie pytaliśmy czy chce siku czy nie - sadzaliśmy, on robił i koniec.
Uważam, ze nie ma siły aby ubrane dziecko oduczyć pieluch.
Moim zdaniem nauka nocnikowania powinna się zacząć od kiedy dziecko siedzi samodzielnie.

alcia - 2007-10-01, 10:20

Karolina napisał/a:
Moim zdaniem nauka nocnikowania powinna się zacząć od kiedy dziecko siedzi samodzielnie.

A tak z ciekawości; dlaczego uważasz, że lepiej zaczynać tak wcześnie niż czekać, aż dziecko samo do tego dojrzeje?

Karolina - 2007-10-01, 11:00

A kiedy dziecko dojrzewa do nocnika? Jak samo powie, że chce na nocnik?
Nie pytamy naszych dzieci, kiedy wprowadzamy pokarmy stałe, czy są głodne.
Nie pytamy czy chcą umyć ręce po spacerze. TO jest dla nas rzeczą oczywistą.
Tak samo naturalną czynnością może być załatwienie się na nocnik. Dziecko w tym wieku lubi współpracować z dorosłymi, łatwo jest jej nakłonić do zrobienia czegoś, uatrakcyjnić, zaciekawić. Potem jest coraz trudniej, jeszcze dochodzi do tego bunt dwulatka i koniec. Można tylko zmuszać, egzekwować, stresować...
Ok 7 -8 miesiąca, kiedy dziecko spożywa coraz więcej produktów stałych, kupka staje się coraz bardziej "stała" i trudniej jest dziecku ja zrobić na leżąco. Dzieci często robią ją siedząc w pampersie. Myślę, ze to jest dla dziecka pracochłonna czynność robić kupkę na leżąco lub ze ściśniętymi posladkami.
Chyba lepiej posadzić dzieciaka na nocnik i niech tam sobie czyni wysiłki zamiast na foteliku.
Tak samo jest z siusianiem, dzieci często nie potrafią wyrazić, że chcą siusiu, chociaż czują parcie na pęcherz, dlatego trzymają się za siusiaka (chłopaki, u dziewczynej jeszcze nie sprawdziłam) albo robią dziwną minę albo wydają jakiś dżwięk. Przecież tak samo jest z piciem. Dziecko czuje pragnienie, ale nie potrafi powiązać tego z czynnością picia przez długi czas. Dlatego proponujemy dziecku picie sami.

Podkreślam - nie wymagam od tak małego dziecka aby samo powiedziało chcę na nocnik, czy chcę kupę. Zasikane spodnie to też żaden dramat, po prostu tym razem sie nie udało i tyle. Spokojnie i bez stresu można dziecko nauczyć nocniczkowania, bez szkody dla jego psychiki, z szacunkiem dla jego godności.

alcia - 2007-10-01, 11:40

Może masz rację. Od długiego czasu mam wbite w głowę, że dziecko jest świadome wykonywania tych czynności fizjologicznych dopiero po skończeniu 1,5r., zatem sadzanie go wcześniej, to "łapanie" kupek i siusiu do nocnika przez rodziców, a nie świadome ich robienie przez dziecko. I po przekroczeniu tego progu nam poszło rzeczywiście szybciutko.

No ale takie informacje mam z gazet, które w bardziej znanych mi dziedzinach wypisują całą masę bredni... więc z tym tematem mogło być podobnie. Może to tylko napędzanie sprzedaży firmom z branży pieluchowej? Nie wiem...

Karolina - 2007-10-01, 12:03

Zauważ Alcia, ze oni w tych gazetach piszą tylko o susianiu w pieluszki...nic o robieniu kupki nie ma. Jak dla mnie to faktycznie nabijanie kasy za pampersy.
Jak pisałam wcześniej, dziecko na prawdę czuje i w pewiem sposób reaguje na potrzeby fizjologiczne. Nam było łatwo, Tymek ciągle biegał bez pieluchy, mieliśmy gorąco w domu, no i zaleta mieszkania w kawalerce - masz ciągle dziecko na oku, czyli mozesz wszystko wyłapać.

majaja - 2007-10-01, 14:19

Alcia, Miron ma 2 lata. Nie bardzo mogę pozbwić go pieluchy, bo w mieszkaniu mam wykładzinę, co prawda i tak do wymiany, ale mimo wszystko nie wystarczy wytrzeć szmatą. A po drugie Miron chodzi do żłobka, nie ma takiej opcji by tam latał bez pieluchy skoro nie woła.
Na kupę zaczyna wołać, jak nie będę miała wyjścia to przed przedszkolem faktycznie po prostu zdejmę pieluchę, a na razie bijemy brawo za każdym razem jak się uda.

buuzia - 2008-01-02, 11:59

A powiedzcie jak zacząć? zupełny początek...i kiedy?
Mój Kubuś ma skończony roczek i dostał nocniczek pod choinkę...na początku chętnie usiadł na próbę...ale teraz gdy zdejmuje pieluszkę bo wiem,że będzie robił kupkę on wstaje z nocniczkai ucieka dalekoooo...
co radzicie?może to wrzucanie kupki do nocniczka na początek...zobaczę ;)

Pozdrawiam serdecznie

kamma - 2008-01-02, 12:15

buuzia, dlatego warto zacząć gdy dziecko jeszcze nie umie chodzić :)
Tyle, że jest to ewidentnie za wcześnie na typowy trening czystości. Chodzi tylko o to, żeby dziecko zapoznało się z nocniczkiem i poznało jego funkcję. Dlatego do dwóch lat nie należy wymagać od dziecka konsekwentnego korzystania z nocnika.

agaw-d - 2008-01-02, 14:53

U nas Marcella cały czas ma problem z tym siusianiem do nocniczka. Zaczęłyśmy naukę jak jeszcze nie chodziła, ale raczkowała i zawsze zwiała z nocnika. Teraz uczę ją troszkę inaczej, sadzam ją czasem nawet w ubranku, sadzamy jakieś misie, lalki i mówię, że one robią siusiu itp. Na razie bez efektu, misie sadza chętnie, ale sama tylko na chwilkę siada, nie ma mowy żeby zrobiła siusiu.
stokrotki - 2008-01-02, 15:42

Jestem podobnego zdania co alcia . My od niedawna zaczeliśmy ćwiczyć siusianie na nocnik . Narazie bez efektów ....... Czekaliśmy na moment kiedy Zosia sama zajarzy że chce jej się siusiu , kupkę ..... Zaczeła wołać "aaa" no i pieknie robiła kupkę na kibelek . Kupiliśmy więc nocnik i....... przeogromny strach , panika ....... Na dzień dzisiejszy jest już lepiej , nocnik moze być ale tylko dla lali jak narazie , czasami usiadzie w majteczkach na niego - to wszystko dla nas wielgachny sukces !!!! Chwalimy, chwalimy, chwalimy Zośkę po każdym malućkim sukcesie to naprawde pomaga .
A poradą z gazet to ja nie wierze za grosz !! Przedewszystkim obserwacja dziecka , nic na siłę ......

gosiabebe - 2008-01-03, 08:34

a u nas tragedia :cry: Maja od dłuższego czasu potrafiła zawołać ,że chce kupkę i zawsze kiedy ją usiadłam na nocniku zrobiła siku i kilka dni temu nie wiem co się jej stało przestała chcieć siedzieć na nocniku :( na sam jego widok histerycznie woła "neeeeee' kompletnie nei wiem o co chodzi? bo zawsze byłam przy niej kiedy na nim siedziała :roll:
majaja - 2008-01-03, 18:25

Zdarza się, Miron tez ma fazę obrazy na nocnik, na chiny nie usiądzie. I tak d nauki nocnikowania możemy wrócić dopiero po operacji, a wtedy to dopiero bedzie obraza :(
Cierpliwości trzeba, albo spróbować nasadki na kibelek, może za "duża" jest na nocnik ;)

pietruszka - 2008-01-03, 22:49

majaja napisał/a:
A po drugie Miron chodzi do żłobka, nie ma takiej opcji by tam latał bez pieluchy skoro nie woła.
Na kupę zaczyna wołać, jak nie będę miała wyjścia to przed przedszkolem faktycznie po prostu zdejmę pieluchę, a na razie bijemy brawo za każdym razem jak się uda.


I tak trzymać, Zo też chodzi do żłobka i od 10 miesiąca życia dzieci są tam sadzane na nocnik (przynajmniej u nas - o ile rodzice wyrażą na to zgodę). Zośka na razie jeszcze śmiga w pieluszce, ale ma takie dni, że sama woła na nocnik (niestety tych dni jest zdecydowanie mniej, niż tych bez nocnika...). Na razie czekamy na ciepełko, aby mogła pobiegać bez pieluchy. Ostatnio jak biegała po domu prawie nago (bo przecież "Osia golaś!" to jest to) to jak chciała siusiu lub kupkę to sama biegła do łazienki po nocnik. Nie sadzamy jej na siłę, ma po prostu dobre i złe dni. A nachalne proponowanie nocnika kończy się kilkudniowym buntem nocnikowym...

[ Dodano: 2008-01-03, 22:57 ]
kamma napisał/a:
Irma ustawicznie sikała do wanny na samym początku kąpieli. Postanowiliśmy więc namówić ją na siusianie przed kąpielą. Posadziliśmy na nocnik.... Nic się nie dzieje.


No tak, skąd ja to znam. Jak Mała zakuma, że będzie kąpiel, to czeka z siusiu aż wejdzie do wanny i żadne namawianie na nocnik nie skutkuje...nocnik w wannie też nie działa...Działa jedynie wsadzenie Zo do wanny pustej z lecącą wodą i spłukanie siusiu.

bodi - 2008-01-03, 23:26

pietruszka muszę zastosować ten sposób bo moja J też uwielbia lać do wanny :-> :lol:
kasienka - 2008-01-03, 23:32

Ja sikałam do wanny, zuzia tez sika, na moje to jakas forma urynoterapii ;)
pietruszka - 2008-01-06, 14:48

kasienka napisał/a:
Ja sikałam do wanny, zuzia tez sika, na moje to jakas forma urynoterapii ;)


:lol: chyba dziewczyny wiedz a co robią, grzybica stóp raczej im nie grozi :)

ekoludek - 2008-01-21, 22:56

Zuzia ma 1,5 roku i jeszcze nie chce załatwiać się do nocnika... Jak zrobi kupkę do pieluchy to przychodzi i mówi "kupa", ale to niestety po fakcie, z siusiu podobnie, sadzać na nocnik raczej się nie pozwala, przynajmniej nie bez pieluchy, bo w ubraniu to bardzo chętnie :)
pietruszka - 2008-01-22, 13:02

A u nas niestety nocnikowy regres....i nawt nie wiem dlaczego :( Nocnik jest super, ale po to aby sobie na nim przysiąść w gatkach i np poczytać książeczke itd...ech...

Nawet bieganie po domu bez pieluchy nie zdaje egzaminu, bo albo trzyma do założenia pieluchy, albo robi na podłogę. Pytam czy nie chce siusiu i usiąść na nocnik. NIE! I za chwile leci siusiu na podłogę...ręce opadaja....ale na razie nic z tym nie robimy. Czekamy...może ktoś ma pomysł jak wrócić do nocnika? Tak długiego regresu to jeszcze nie było....

dort - 2008-01-22, 14:09

my od poczatku tlumaczylismy malemu, ze na nocnik siada sie z gola pupa, a nie w ubraniu- moze to czasami jest problemem, bo dzieci maja metlik w glowie i nie wiedza do czego tak naprawde sluzy nocnik (do siedzenia czy do zalatwiania) - przeciez dorosli na sedes nie siadają w ubraniu ani w majtkach
pietruszka - 2008-01-23, 12:03

dort napisał/a:
my od poczatku tlumaczylismy malemu, ze na nocnik siada sie z gola pupa, a nie w ubraniu- moze to czasami jest problemem, bo dzieci maja metlik w glowie i nie wiedza do czego tak naprawde sluzy nocnik (do siedzenia czy do zalatwiania) - przeciez dorosli na sedes nie siadają w ubraniu ani w majtkach


Niestety Zo doskonale zdaje sobie z tego sprawę i w zasadzie nocnik stoi sobie w kibelku i generalnie ona nie siedzi na nim, przysiądzie sobie czasem na zasadzie towarzystwa...gdy któryś rodzic ma swoje potrzeby i namawia ja przy okazji do załatwienia swoich :) Ale w takiej sytuacji o zdjęciu ubranka nie ma mowy....Tak sobie myślę, że może zakupimy deskę taką dziecięcą na kibelek i może to jednak ja przekona ?!

adriane - 2008-01-29, 21:57

dort napisał/a:
bo dzieci maja metlik w glowie i nie wiedza do czego tak naprawde sluzy nocnik


Nasz Filip, to najpierw go głównie na głowie nosił jak kapelusz. :mryellow: Potem załapał co i jak.

gosiabebe - 2008-01-30, 10:17

adriane napisał/a:
dort napisał/a:
bo dzieci maja metlik w glowie i nie wiedza do czego tak naprawde sluzy nocnik


Nasz Filip, to najpierw go głównie na głowie nosił jak kapelusz. :mryellow: Potem załapał co i jak.

:lol:

Dorota - 2008-01-31, 11:00

adriane napisał/a:
Nasz Filip, to najpierw go głównie na głowie nosił jak kapelusz


Moja Julcia też tak robi :mryellow:

A jeśli chodzi o siusiu do nocnika to ostatnio nie ma o tym mowy! Julka tylko bierze nocnik , kuca obok i robi w pieluchę :-P
A jak chcemy żeby usiadła na nocniku to zwiewa ile sił w nogach :-D
Może spróbuje taktyki KAROLINY i niech biega z gołą pupą ;-)

eenia - 2008-05-07, 10:27

Po kilku wcześniejszych próbach i sporej przerwie zaczęłyśmy z MIą naukę nocnikowania, od wczoraj biega w samych majteczkach ( w razie kupy żeby nie zbierać jej po podłodze), opowiedziałam jej że już jest dużą dziewczynką i nie potrzebuje pieluch, może nosić majteczki tak jak mama i tata i Franio i robić siusiu do nocnika itp. Na początku usiadła i zrobiła troszkę ( ona sika często ale po malutkiej porcji). I na tym koniec sukcesów, sika co chwilkę w majtki, po nogach i nic. Nie przeszkadza jej to. Jak pytam czy chce siku odpowiada ze nie, za za chwile sika. I nic sobie z tego nie robi. Jak pytam czy ma mokre majteczki ( czy trzeba zmienić) odpowiada że nie, a majtki są mokre. Co robić? Zostawić ją w tych mokrych majtkach, na jak długo? Pytać co 10 minut czy chce siku? Ona jakby nie chce o tym rozmawiać. Poczekać jeszcze kilka dni nic nie zmieniając aż zacznie kumać?
:-x uughhh nie cierpię nauki nocnikowania.

pao - 2008-05-07, 10:51

ula ładnie nocnikuje, ale często pokazuje że zrobiła a nie że chce ;) wtedy stuka nocnikiem jak zawsze ale cieszy się przy tym niesamowicie ;)
loika - 2008-05-07, 11:00

Ja właśnie zakończyłam naukę nocnikowania mojego półtoraroczniaka.
Kupki na nocki zaczął robić bardzo wcześnie, ale to tylko dlatego, że zawsze wypróżniał się o stałej porze.

Naukę świadomego wypróżniania zaczęłam od wysadzania go co jakiś czas (niezbyt często i tylko wówczas gdy nie oponował). Jeżeli udało mi się zrobić siusiu, to robiłam scenę wielkiej radości. Urządzałam też zabawę w szukanie nocnika, nagrodą za znalezienie było posiedzenie na "tronie" i przeczytanie ulubionej książeczki. Często się pytałam czy chce siku, jak odpowiadał twierdząco, to mówiłam głośno "o jejku jejku szybko, szybko" i biegliśmy razem do nocnika, bardzo się przy tym śmiał.
No i oczywiście standardowo dużo pochwał i zero nacisku. W ten sposób synek w ciągu dwóch dni zaczął prosić "siusiu".

Teraz pieluchę nosi tylko na noc. I tu mam pytanie, jak oduczyć siusiania w nocy, czy do tego dziecko musi po prostu dorosnąć?

eenia - 2008-05-08, 15:08

Kochani, podpowiedzcie coś, czekam na rady bo już 3 dzień i bez zmian. Poradźcie.
rosa - 2008-05-08, 15:17

eenia, ja już srednio pamietam takie akcje, więc moja rada może zbyt mocno trącić myszką :-D ale na twoim miejscu bym poczekała aż będzie cieplej i niech panna biega obsikana, moze załapie co ty od niej w ogóle chcesz
eenia - 2008-05-08, 15:27

ale ona biega obsikana :-/
bodi - 2008-05-08, 15:50

loika, ja bym zaczekała aż rano pielucha będzie sucha. metod typu wysadzanie w nocy nie stosowałam.
Teraz pielucha jest tylko gdy nocujemy u kogoś, kiedy nie chcę ryzykowac wpadki.

eenia, a przypominasz jej o sikaniu, tzn pytasz co jakiś czas czy jej się nie chce? MOże w ferworze zabawy zapomina o tym. No i jeszcze jedno - przeszkadza jej kiedy się posika?

agaw-d - 2008-05-08, 15:59

eenia napisał/a:
ale ona biega obsikana :-/

też próbowałam stosować taką metodę jakiś miesiąc temu i nic nie dało, jeszcze było za chłodno żeby biegała w samych majtkach i sikała w spodnie, zakładałam tetrowe pieluszki, ale i tak przesikała zawsze :shock: w końcu stwierdziłam, że to nic nie da, wieczorami to już nie miałam jej co zakładać i odpuściłam. Na razie chodzi w pieluszkach i siada na nocniku jak chce, a chce bardzo rzadko :-/ Co prawda udało jej się zawołać kilka razy że chce kupe i zrobiła na nocnik lub kibelek ale sikania to nie kontroluje w ogóle.
Chętnie też skorzystam z jakiejś podpowiedzi.

eenia - 2008-05-08, 16:05

Cytat:
eenia, a przypominasz jej o sikaniu, tzn pytasz co jakiś czas czy jej się nie chce? MOże w ferworze zabawy zapomina o tym. No i jeszcze jedno - przeszkadza jej kiedy się posika?


pewnie, pytam co chwila ale zawsze mówi, ze nie chce, a potem sika po nogach i wcale jej to nie przeszkadza :-/

Maja111 - 2008-05-08, 16:06

Ja tez czekam na dobre rady :)
dzis probowalam z Oli porannego sikania po szklance herbatki, ale za kazdym razem gdy pytalam czy chce siusiu mowila ze nie. Miala zalozona tetrowa pieluszke i luzne spodenki, po pol godzinie powiedziala SIUSIU ale juz bylo po ptokach, najzwyczajniej ona wola siusiu jak juz zrobi w pieluche :( a 3min.wczesniej pytalam czy chce :(

[ Dodano: 2008-05-08, 16:07 ]
eenia napisał/a:

pewnie, pytam co chwila ale zawsze mówi, ze nie chce, a potem sika po nogach i wcale jej to nie przeszkadza :-/


U nas jest dokladnie tak samo.

kamma - 2008-05-08, 19:14

eenia, wydaje mi się, że Mia nie jest jeszcze gotowa na naukę nocnikowania. Odczekaj trochę, z miesiąc, tak myślę. W tym czasie niech nosi pieluszkę, a gdy zawoła siusiu, to wysadzaj. Jak nie zawoła, to nie wysadzaj. A jeśli zawoła i okaże się, że już zrobiła, to mów coś w rodzaju: "Tym razem się nie udało na nocniczek zrobić, ale dobrze, że wołasz.". Chwal ją za każdą próbę zwrócenia uwagi na proces siusiania.
PS. Nam jeszcze pomogło coś takiego:
hxxp://pl.youtube.com/watch?v=ntymhSEsvjc
A oto druga część : "Squatter style"!
hxxp://pl.youtube.com/watch?v=LKy05t2SYaI
Irmie bardzo się spodobał pomysł z wiaderkiem w brzuszku.
Maja111, u Ciebie widocznie podobny problem jak u eeni. Więc bez stresu, trzeba troszkę przeczekać, a w tym czasie nie krzyczeć, nie denerwować się, a jedynie chwalić za postępy.

Ewa - 2008-05-08, 20:35

A może po prostu nie dać sobie wmówić, że nasze dziecko musi już być bez pieluchy, bo już taaaakie duże. Ja tak pod wpływem życzliwych głosów kilka miesięcy temu próbowałam odstawić Nataniela od pampersa i było to bardzo męczące, bo zmieniałam mu majteczki i spodnie ileś tam razy dziennie, a na drugi dzień nie miałam go już w co ubrać. W końcu stwierdziłam, że to bez sensu i sobie odpuściłam. I nagle jakieś 2 tygodnie temu Nati zaczął wołać kupkę, sam z siebie, a od kilku dni potrafił przechodzić w jednym pampersie cały dzień. Najbardziej zadziwiła mnie ostatnia podróż do Boguszowa - wyszliśmy z domu o 16-tej, a na miejscu byliśmy o 21.30, w międzyczasie raz zaliczyliśmy toaletę. Byłam naprawdę zdumiona gdy okazało się na miejscu, że pampers jest suchutki. No i dziś Nati dostał majtki, nawet z domu wyszliśmy bez pieluchy. Tylko raz zmieniliśmy spodnie, ale to był wynik histerii, więc się nie liczy ;) . Myślę, że nie ważne, czy dziecko ma rok, dwa, czy trzy. Każde rozwija się w swoim tempie, również jeżeli chodzi o komunikowanie potrzeb fizjologicznych. Szczególnie, jeżeli rodzica przebieranie kilka razy dziennie malucha ma stresować, to lepiej dać dziecku jeszcze czas. Zanim pójdzie do szkoły na pewno się nauczy :mryellow:
Karolina - 2008-05-08, 21:15

Kamma a dlaczego nie wysadzać dziecka jak jeszcze nie potafi powiedziec? Ja tak Tymka nauczyłam szybko korzystać z nocniczka. Sadzałam, prawie zawsze coś zrobił, potem już sam kierował się w stronę łazienki - to było nawet kilka kroczków ale szybko nauczyłam się to rozpoznawać. Czy to jest jakieś destrukcyjne? Nie było w tym nic na siłę, on lubił nocniczek swój kochany. DLaczego nie można powiedzieć dziecku - chodż kochanie zrobisz siusiu na nocniczek, posadzić, zrobi i już.
kamma - 2008-05-08, 21:23

Karolina, poszukaj innych moich wypowiedzi w tym temacie, zwłaszcza opowiadania, jak to było z Irmą, którą zaczęłam wysadzać w wieku 8 miesięcy z dobrym skutkiem. Nie znaczy to jednak, że dziecko w tym wieku jest dojrzałe do treningu czystości. Bo nie jest. Chodzi o to, że nie można tego od dziecka wymagać. Jak się uda - świetnie, jak się nie uda - odpuszczamy. Pamiętam, jak Irma miała około 2 lat i nagle zaczęła zwiewać z nocnika i sikać w gacie, a wszelkie nakłanianie po prostu nie miało sensu, bo tylko bym ją zniechęciła. Więc na jakiś czas się cofnęliśmy, a potem było git.

Nie można wymagać od niemowlaka kontroli nad zwieraczami, a od dwulatka - zrozumienia tej kontroli.

eenia - 2008-05-08, 22:32

Juto ostatni dzień próby, jeśli nie zauważę postępów odpuszczę na jakiś czas.
Ewa napisał/a:
zmieniałam mu majteczki i spodnie ileś tam razy dziennie, a na drugi dzień nie miałam go już w co ubrać

Mia chodzi w samych majtkach i skarpetkach podczas tego treningu, codziennie wieczorem włączam pralkę piorę zestaw i rano mam suche, nawet mnie to nie frustruje to przebieranie, wkurza mnie to że Mii nie przeszkadza sikanie po nogach. Ale i tak jestem z siebie dumna bo ani razu się nie zdenerwowałam na nią, nie podniosłam głosu.

[ Dodano: 2008-05-09, 10:48 ]
No to odpuściłam po tym jak Mia robiąc kupę w majtki twierdziła że nie chce kupy i nie siądzie na nocniczek :-( szkoda, spróbujemy za jakiś czas.

hatamiijoga - 2008-05-15, 23:13

Jano jakoś długo chyba spał w pieluszce... :oops: Trochę mi było wstyd z tego powodu. "Że już taki duży..." i "Że naprawdę jeszcze?". Ale przyszedł dzień, kiedy po wieczornej kąpieli po prostu stwierdziliśmy razem, że: "Janek, chyba juz czas na spanie bez pieluchy, co?", i Jano się zgodził. To było jakiś miesiąc temu i zesikał się od tamtej pory 3 razy do łóżka. Dwa razy w obcym sobie środowisku i raz z powodu, jak sądzę, wysokiego cukru. Zawsze wieczorem mu powtarzam, że jak mu się tylko trochę zachcę to ma wstać z łóżka i iść do ubikacji...
Chętnie oddam prawie całą paczkę pampersów Activ Baby 6- extra large 16+ ;-)

renka - 2008-05-15, 23:49

Hatamiijoga, a ile Janek ma lat?

Ja Ronke przestalam naciskac odnosnie pampersow i sikania do nocnika (czasami sporadycznie zapytam sie jej, czy chce siusiu na nocnik, co spotyka sie z bardzo sugestywna odmowa). Zdaje sobie sprawe, ze ze wzgledu na jej zaparcia moze to sie przeciagnac.

Fionke zaczelam sadzac jakis czas temu na nocnik jak zauwazylam, ze robi kupke. Tak wiec jak uda mnie sie przyuwazyc, ze cos sie zaczyna dziac to ja sadzam i w wiekszosci przypadkow zdazamy, a jej sprawia to frajde (nie trzymam jej nigdy na sile).

Lily - 2008-05-15, 23:51

renka, może Ronka ma po prostu taki wiek, że jest na nie, i jak jej to ogólne "nie" przejdzie, to i do nocnika się przekona?
renka - 2008-05-15, 23:59

No, ale kupke to na nocnik robi :) Tylko, ze jak juz gdzies wczesniej pisalam, to u nas z kupka zwiazana jest cala akcja, wiec nie trudno to przeoczyc (no i ciagle pojawia sie ona przewaznie co 4 dni..., a ja dostalam w zaleceniu od lekarki, zeby aplikowac jej rowniez srodek przeczyszczajacy, czego nie robie, bo mam opory i nie wiem czy slusznie...).

A to, ze ma etap na NIE to na pewno :) Troche to meczace dla mnie, ale powoli udaje mnie sie dostosowac do jej kaprysow (nauka cierpliwosci to podstawa wg mnie w byciu rodzicem - szkoda, ze nie dostaje sie tego od Matki Natury w komplecie ciazowym...)

puszczyk - 2008-05-16, 09:42

Pora na nas. Weronika zrobiła wczoraj do nocnika pierwszą kropelkę, a resztę na podłogę. :mrgreen:
Kamil nauczył się nocnikowania gdy biegał latem bez majtek i sikał pod drzewa, ale to było dosyć późno, miał 2,5 roku.

agaw-d - 2008-05-28, 08:57

My niestety bez żadnych sukcesów, spróbowałam znowu metody chodzenia bez pieluszki i nic w sumie nawet gorzej.Czasem Marcelka posiedzi na kibelku, ale tak raczej dla relaksu i w sumie rzadziej niż dawniej bo nie chce. Nocnik to już całkiem odpada. Chodziła bez pieluszki jakiś tydzień temu przez kilka dni i bez skutku, sikała przychodziła i pytała "cio to?" brała mnie za rękę i zaprowadzała w miejsce kałuży. Teraz jak chce jej założyć majteczki to zaczyna płakać i pokazuje na pieluchy, żeby jej założyć, krzyczy itd. A jak jej zaczynam tłumaczyć, to krzyczy nie, nie chce itd.
loika - 2008-05-28, 09:51

agaw-d, jeżeli Marcelka sprzeciwia się wysadzaniu, to na razie bym sobie odpuściła, bo to może tylko zaszkodzić. Za to spróbowałabym perswazji, po prostu dużo i dobrze mówiłabym o załatwianiu się na sedes, można wysadzać misie i lale(u nas to podziałało). Za kilka tygodni spróbowałbym znów.
powodzenia :-)

Karolina - 2008-05-30, 10:52

A ja się pochwalę, że Mia rozumie do czego jest nocniczek i uruchomił jej się odruch siusiania jak ja posadzimy. Kupkę też ostatnio łapiemy do nocnika, o wiele lepiej jej się robi, mam wrażenie, ze w pieluchach dzieci nie robią do końca.
agaw-d - 2008-06-30, 01:03

Jak Wam idzie nauka nocnikowania? U nas dziś 8 dzień kolejnej próby chodzenia bez pieluchy i teraz mieliśmy plan, że wytrwamy ile będzie trzeba, ale ja nie widzę światełka w tunelu :-/ :roll:
eenia - 2008-06-30, 09:01

U nas też akcja bez pieluchy, tym razem bez majtek także, bo pomyślałam że te majteczki były błędem, mamy dziś chyba 6 czy 7 dzień i od przedwczoraj są postępy! Strasznie się cieszę, nadal zdarza się siku czy kupa na podłodze, ale już nieczęsto, Mia sama siada na nocnik bo umie już rozpoznawać że jej się chce, myślę że za kilka dni będzie po wszystkim( tfu tfu nie zapeszam).
Maja111 - 2008-06-30, 10:43

To ja sie pochwale, ze Oli ponad tydzien wola siusiu i tez sama ja wysadzam ale na kibelek bo na nocnik nie chce. Pielucha jest tylko na noc a na dzienna drzemke tetrowa. Owszem zdaza jej sie zesikac jeszcze w majteczki ale rzadko, najczesciej jak sie zlosci i krzyczy. :lol:
Malati - 2008-07-01, 14:59

No to my też się pochwalimy.Od dwóch tygodni nie używamy pieluch,jedynie do spania.Jak narazie wpadek jest niewiele ale młody sam niestety nie mówi że chce siku.Po prostu muszę go co jakiś czas sama wysadzac.Ale są postępy i mam nadzieję ze do konca lata opanuje samodzielną toaletę
kamma - 2008-07-01, 19:01

czarna96, to dobrze idzie, jesteście na dobrej drodze :) Gratuluję i nie zrażaj się ewentualnymi wypadkami :)
agaw-d - 2008-07-01, 23:47

U nas Marcella po prostu nie chce siedzieć na nocniku ani na kibelku już nawet jesteśmy w stanie czasem rozpoznać kiedy chce jej się siusiu i sama czasem powie, ale Ona wszystko robi w biegu, nawet siku i kupę, nie ma czasu na siadanie. Ale nie poddajemy się, jakieś małe sukcesiki posiedzenia kilka sekundek są, udało się dzisiaj kupkę do kibelka i siusiu wczoraj na nocniczek, więc może być tylko lepiej :-D Mam nadzieję ;-) .
Malati - 2008-08-15, 15:14

U nas trening toaletowy trwa intensywnie od 2 miesięcy a ja niestety nie widze postepów :-( Młody nadal sam nie woła za potrzebą a z kupa to juz wogóle problem,rzadko zdarza mu sie zrobic na nocnik najczęściej ląduje wszystko w majtkach.Nie wiem co mam robić? Nie przejmowałabym się tym az tak bardzo gdyby nie to ze za miesiąc ma iśc do przedszkola a tam warunkiem przyjęcia jest sygnalizowanie swoich potrzeb fizjologicznych :-( Kurka nie wiem jak to będzie.....
Tobayashi - 2008-08-17, 22:12

U nas nie ma na szczęście żadnych presji zewnętrznych, ani wewnętrznych, więc zmiana sposobu załatwiania się u Tobcia (obecnie 2 lata i 2 m-ce) z pieluch na nocnik przebiega tak, jak sobie tego życzy najbardziej zainteresowany :-D .
Nocnik kupiłam rok temu, żeby mały zaznajomił się z ustrojstwem. CZułam, że nie ma sensu podejmować żadnych prób, bo mały jeszcze nie mówił i nie sygnalizował zbliżania się siusiu czy kupki.
Kilka miesięcy temu zdjęłam Tobciowi pieluchę, ale pierwsze posiusianie się na krzesełko tak go zestresowało, że w ogóle nie chciał chodzić na golasa ani słyszeć o nocniku. Trzymał się za siusiaczka, jakby bał się go zgubić. Odłożyłam więc sprawę na miesiąc.
Po tym czasie nadal nie chciał chodzić nago, więc spróbowałam zakładania majteczek, ale albo ich nie chciał, albo jak dał sobie założyć i tak nie chciał chodzić na nocnik i sikał w majty. A więc zapomnieliśmy o nocniku na kolejny miesiąc.
Jakieś dwa tygodnie temu obkleiłam nocnik naklejkami z autkami i motorami i nagle stał się atrakcyjny. Tobi z ochotą na niego siadał, dał sobie zdjąć pieluchę i na nowo polubił nagość w domu. Co rusz przypominałam mu, że gdyby siusiaczek chciał robić siusiu, to trzeba iść na nocnik i siusiak załapał w mig :mryellow: . Z kupką również się udaje, zaliczyliśmy tylko jedną wpadkę, czyli kupkę na podłodze. Generalnie w ciągu tygodnia Tobi nauczył się załatwiać na nocnik, ale tylko gdy ma gołą pupę. Następnym krokiem będzie założenie majtek i spodni.

U Tobiasza widziałam wyraźnie, że dziecko musi chcieć. Nie ma znaczenia, ile ma lat czy miesięcy i co na ten temat mówią gazety czy autorytety. Każde dziecko jest inne i ma prawo rozwijać się po swojemu.
Na marginesie przyznam, że nieco mnie razi termin "trening" w odniesieniu do uczenia się załatwiania na nocnik - przecież to nie dyscyplina sportowa, a nasze dzieci nie przygotowują się do olimpiady :mryellow:

Pinia - 2008-08-28, 10:51

W jakim wieku Wasze dzieci bezstresowo (dla mam) rozstały sie z pieluchą? Jaśka wzięłam w obroty jak miał 2 lata i 5 miesiecy - wystarczyły dwa dni i było po pieluchach. Do dzisiaj z przyjemnością wspominam te chwile. Z kupą przeżyliśmy horrorrrrr. Ale to zupełnie inna historia.
Do Maryski chciałam podejść ambitniej - ma teraz jakieś 20 miesiecy i próbujemy od kilku tygodni i.... wersja a) ni w ząb nie kuma o co chodzi, wersja b) nie ma najmniejszej ochoty rozstawać się z pieluchą. A że mnie niewzruszone sikanie po nogach irytuje - odpuściłam i chyba poczekam do kolejnych ciepłych dni na wiosnę, mając nadzieję, że wówczas z dnia na dzień pożegnamy sie z pampersem.
Co do wczesnego sadzania na nocnik - przy okazji pobytu na turnusie rehabilitacyjnym (problemy z kręgosłupem) spotkałam się z poglądem, że do 18 miesiąca zycia dziecko nie jest w stanie świadomie kontrolować pracy zwieraczy, i zbyt wczesne wysadzanie na nocnik może powodować różne konsekwencje zdrowotne. Zapewne znajdą się zarówno zwolennicy tej teorii jak i przeciwnicy...

mada - 2008-08-28, 11:17

A ja juz tak byłam zdesperowana, że myslałam, że będę musiała czekać do następnej wiosny - bo teraz juz za zimno, by z gołą dupką latał i jakos mnie to wkurza, jak zasikuje mi łóżko:) a za każdym razem, gdy zakladałam mu tetrę lub tylko majteczki, to sikał w nie bez opamiętania:/ i wynalazłam prosty sposób: wycięłam mu dziurkę w rajstopkach przez ktorą stały dostęp do siusiaka i juz w pierwszy dzień latał na każde siku do łazienki (choć wpadki się zdarzają- ale pojedyncze:)) i juz mi nie ugania się z gołą dupką po domu:)) z chłopcami pod tym względem łatwiej:)!
kamma - 2008-08-28, 11:23

Cytat:
Co do wczesnego sadzania na nocnik - przy okazji pobytu na turnusie rehabilitacyjnym (problemy z kręgosłupem) spotkałam się z poglądem, że do 18 miesiąca zycia dziecko nie jest w stanie świadomie kontrolować pracy zwieraczy

No tak, ale we wczesnym wysadzaniu nie chodzi o kontrolę zwieraczy, a o nauczenie nawyku. Skojarzenie nocnika z czynnością.
mada napisał/a:
wycięłam mu dziurkę w rajstopkach przez ktorą stały dostęp do siusiaka

niezły patent :) Rzeczywiście z chłopakami łatwiej...

Tobayashi - 2008-08-28, 19:55

Ja myślę, że po prostu każdy w swoim czasie.
Mam dwie koleżanki, które uparcie walczyły ze swoimi córkami przez kilka miesięcy - dziewczyny ciągle sikały w majtki. W końcu około 3 roku życia z dnia na dzień pozbyły się pampersów. Moim zdaniem nie ma sensu walczyć, jeśli to nie przynosi skutku. Dać dziecku czas.
U nas status jest taki, że gdy Tobi ma założone majtki lub spodenki musze go pilnować, żeby nie siusiał. Jeśli uda mi się zauważyć, że zaczyna, mówię mu, żeby poczekał i usiadł na nocniku. Potrafi wstrzymać siusiu i dokończyć sikanie na nocniku. A więc jeszcze trochę pochodzi z gołą pupą :-D

agaw-d - 2008-08-28, 20:28

U nas w sumie trwało to ponad 3 tygodnie i nie chodziło o to, że Marcela nie wie kiedy chce jej się siusiu ale o to, że wszystko robi w biegu i nie chciało jej się siedzieć na nocniku ani kibelku. Chodziła cały czas w samych majteczkach i po prostu za każdym razem szłyśmy do łazienki i jej tłumaczyliśmy, że tu powinna robić siusiu. Aż pewnego dnia polubiła i wtedy to już nie było problemu. Już od około miesiąca sygnalizuje. Na wyjścia zakładam jej pieluche, ale nie pamiętam już kiedy się w nią zesikała, nawet w nocy wstaje siusiu, nie każdej ale co raz częściej. U nas nocnik w ogóle nie podchodzi i nigdy jej nie pasował od razu do kibelka.
Malati - 2008-09-02, 20:39

Dziewczyny a czy przy nauce nocnikowania jest konieczne całkowicie odstawienie pampersów w dzień?Czy mozna dziecko wysadzac na nocnik a mimo to zakładac mu pampersy ,asekuracyjnie?
agaw-d - 2008-09-02, 22:46

ja zakładam Marcelli pieluszke jak gdzieś jedziemy, bo w autobusie jak powie, że chce siku to nie mam pewności, że poczeka. Ona teraz już w ogóle nie reaguje, że ma pieluche i tak jak jesteśmy w mieście czy gdzieś tam to sika na trawke lub szukamy kibelka bo nie chce sikać w pieluche. No ale nie wiem czy to tak ze wszystkimi dzieci tak działa.
Malati - 2008-09-02, 23:22

agaw-d napisał/a:
ja zakładam Marcelli pieluszke jak gdzieś jedziemy, bo w autobusie jak powie, że chce siku to nie mam pewności, że poczeka. Ona teraz już w ogóle nie reaguje, że ma pieluche i tak jak jesteśmy w mieście czy gdzieś tam to sika na trawke lub szukamy kibelka bo nie chce sikać w pieluche. No ale nie wiem czy to tak ze wszystkimi dzieci tak działa


Ja też tak robię .Ale mi chodziło o coś innego ale jednak zle to sprecyzowałam. ;-) Chodzi mi o to czy można nauczyc dziecko sygnalizowania swoich potrzeb fizjologicznych nie odstawiając pampersów? Czy konieczne jest ich wyeliminowanie na rzecz zasikanych majtek i podłóg? ;-)

Sun - 2008-09-10, 11:13

Moja Emma dzisiaj kończy roczek :mryellow: za parę dni wyjeżdżamy na wakacje i po powrocie spróbujemy z nocniczkiem. Bez presji, tak, żeby sprawdzić. Przewijanie jej po kupie jest dla mnie ogromnym stresem, bo ona wyrywa spod siebie pieluszkę i jest cała umazana, ja też...
Nie wiem tylko czy wysiedzi na nocnik...

ulapal - 2008-09-16, 23:34

ethem jak nasika na podlogę i dam mu szmatę to wie, że trzeba wytrzeć. a jak nie ma szmaty, bo nie zauważę ,że już zrobił to rozmazuje ręką i wielka to jest dla niego frajda.
nocnik pojawil sie w domu jak maly mial 8 miesiecy. na poczatku mu sie podobało, ale juz po kilku dniach zwiewał i za nic nie chciał siedziec na nim, nawet na sikundę.
kibelek jest fajny jak mozna pomacać, rękę do środka włożyć, ale żeby siedzieć to za żadne skarby świata.
jedyne co chyba teraz mogę robić to mówić do niego kiedy jest akcja, ze jak stękamy to kupa, eee, a siusiu to siii, żeby chociaż kojarzył już jak co się nazywa.
do natepnego lata i możliwości latania z gołą pupką znowu cały rok , i chyba tyle poczekamy :-/ , no chyba że zakocha się po drodze w nocniczku.

a ma ktoś nocnik z pozytywką, taki ze jak się sika to gra muzyczka? sprawdził się u kogos? :?:

agaw-d - 2008-09-16, 23:58

ulapal napisał/a:
a ma ktoś nocnik z pozytywką, taki ze jak się sika to gra muzyczka? sprawdził się u kogos? :?:

my mamy nocnik z pozytywką, w sumie to Marcella niechętnie siada na nocnik załatwia wszystko do kibelka, ale czasem ją natchnie i wysika się do niego tylko dlatego, żeby zagrał, sądzę że gdyby nie było tej pozytywki to nie siadła by w ogóle na nocnik.

majaja - 2008-09-17, 06:51

czarna96 napisał/a:
Czy konieczne jest ich wyeliminowanie na rzecz zasikanych majtek i podłóg?
Nam się inaczej nie udało, nie chciałam zasikanych podłóg bo mam wykładzinę, ale w końcu stwierdziłam, że i tak trzeba zrobić remont i wymienić będzie..
Marcela - 2008-09-17, 07:03

ulapal napisał/a:
ma ktoś nocnik z pozytywką,

Żałuję ogromnie, ze mnie coś podkusiło i kupiłam takie ustrojstwo. Moja córeczka już ładnie siadała na nocniczek (na razie "na sucho") i wszystko szło super, aż do momentu, kiedy w nocniczku znalazło się prawdziwe "siusiu". Muzyczka zagrała, dziecko odskoczyło jak oparzone i od tamtej pory koniec. Strach na widok nocnika.
Odradzam taki zakup.

Ewa - 2008-09-23, 19:15

Marcela napisał/a:
Odradzam taki zakup.

Nie no spokojnie. Nie każde dziecko zareaguje tak jak Twoja córcia. Gabryś miał taki nocnik (tzn. Nati ma wciąż ten sam, ale już nie gra) i bardzo się cieszył jak nocnik grał. Odnosiło się wrażenie, że odbiera to jako rodzaj nagrody za zrobienie siusiu do nocniczka.
Nati był kompletnie inny, nocnik w ogóle mu nie pasował, teraz czasem robi do nocnika przed kąpielą, ale też już coraz rzadziej. Zupełnie nie sprawdziła się u niego również podkładka na kibelek, której kiedyś używał Gabryś. Nati panicznie się bał, gdy się go na nią posadziło i kurczowo łapał się mnie. Najbardziej odpowiadało mu po prostu posadzenie na kibelek i sam się jakoś trzymał, zawsze się zastanawiałam kiedy wpadnie do środka, ale ta sztuka udała mu się tylko raz ;) A już najbardziej kwestia kibelka spodobała mu się gdy mu starszy brat pokazał, że siusiu można robić na stojąco... Ha, i po co komu wtedy nocnik ;)

renka - 2008-09-23, 21:40

A u nas Ronja wciaz nie chce sie rozstac z pieluchami. Probowalam ja w lecie oduczyc, ale bez skutku (i tak sikala gdzie popadnie, rzadko kiedy wolala). Ganianie w domu bez pampersa nie wchodzi w gre, bo nie chce jej stresowac, jak sie zesika na kanape u dziadkow lub dywan (w koncu nie mieszkamy tak 100% u siebie...). Jak w naszym pokoju jej czasami nie zakladalam i co jakis czas dopytywalam czy chce siusiu to i tak ostatecznie sikala na podloge.
Nakladka na deske sedesowa tez sie podzialala.
Fionka na nocnik siada wylacznie w ubraniu, jak chce ja posadzic bez pampersa to siedzi 1-2 sekundy i wstaje...

Ja Ronce mimo wszystko jeszcze troche odpuszcze, moze do 3-ch urodzin cos sie zmieni...

A ktos zna jakies ksiazeczki dla dzieci, ktore mogly pomoc w rozstaniu z pampersem?
Ja znam "Nocniczek" (autorstwa nie pamietam) i cos z serii o Kamyczku...

Malati - 2008-09-23, 22:11

U nas niestety nadal brak postępów,młody nadal nie woła ani siku ani kupkę.Jak go nie dopilnuje to robi w majtki.Jestem załamana,nie wiem co robić?.Czasami szczerze powiedziawszy jestem na niego zła,ostatnio po tym jak po moim zapytaniu czy chce siku on powiedział ze nie a za minute nalał na podłoge miałam normalnie ochotę walnąć go w dupsko :oops: :oops:
Tracę juz cierpliwość i wiarę że kiedykolwiek załapie o co chodzi. :roll:

renka - 2008-09-23, 22:37

Sorry czarna96, ale jednak fajnie wiedziec, ze zdarzaja sie 3latki pampersowe :-P
U mnie przynajmniej Ronja kupki robi na nocnik, choc cos znowu one rzadziej sie pojawiaja i jakos widmo zaparciowe zaczelo mnie znow nekac...

Tak na nasze pocieszenie moge dodac, ze np. syn mojej kolezanki rozstal sie z pampersami chyba dopiero jak mial 3 lata i 5 miesiecy (ponoc od wizyty u pana doktora, ktory powiedzial mu,ze to wstyd, ze taki duzy chlopak nosi pampersy i ze moze przez to miec problemy z siusiaczkiem, co bedzie rzutowac na niemoznosc posiadania przez niego potomstwa w przyszlosci :shock: - beznadziejna argumentacja lekarza jak dla mnie i niestosowna dla niespelna 3,5 latka, ale z tego co mi kolezanka opowiadala jednak "skuteczna w przypadku jej syna", ktory powiedzial, ze bardzo chce miec dzieci...).

Syn innej mojej znajomej tez jakos z pampersami rozstal sie jakis czas po 3ch urodzinach.

[ Dodano: 2008-09-23, 22:40 ]
czarna96 napisał/a:
.Czasami szczerze powiedziawszy jestem na niego zła,ostatnio po tym jak po moim zapytaniu czy chce siku on powiedział ze nie a za minute nalał na podłoge miałam normalnie ochotę walnąć go w dupsko :oops: :oops:


Ja mam dokladnie tak samo z Ronka i tez czasami takie emocje przetaczaja sie przeze mnie...
Ale staram sie cwiczyc anielska cierpliwosc w tej kwestii...

Lily - 2008-09-23, 22:46

renka napisał/a:
powiedzial mu,ze to wstyd, ze taki duzy chlopak nosi pampersy i ze moze przez to miec problemy z siusiaczkiem, co bedzie rzutowac na niemoznosc posiadania przez niego potomstwa w przyszlosci :shock:
argumentacja nerwicogenna, absolutnie nie na miejscu :(
być może skuteczna, bo wywołała lęk, ale co to za metoda?

renka - 2008-09-23, 22:57

Lily napisał/a:
renka napisał/a:
powiedzial mu,ze to wstyd, ze taki duzy chlopak nosi pampersy i ze moze przez to miec problemy z siusiaczkiem, co bedzie rzutowac na niemoznosc posiadania przez niego potomstwa w przyszlosci :shock:
argumentacja nerwicogenna, absolutnie nie na miejscu :(
być może skuteczna, bo wywołała lęk, ale co to za metoda?


Ja takiej argumentacji nie rozumiem i na miejscu rodzica bym zwrocila uwage lekarzowi (ponoc pediatra, moze przydaloby mu sie jakies szkolenie z psychologii dzieciecej), ale mojej kolezance bardzo przypadlo do gustu, opowiadane pozniej jako dobry dowcip...

Malati - 2008-09-23, 22:57

renka napisał/a:
Sorry czarna96, ale jednak fajnie wiedziec, ze zdarzaja sie 3latki pampersowe :-P



spoko spoko jak najbardziej rozumiem twój powód do radości ;-)

Ja się zastanawiam czy czas kiedy zaczyna się kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne jest w jakims stopniu uwarunkowany genetycznie? Mój mąz rozstał sie z pieluchami w wieku 4 lat,może z filipkiem bedzie tak samo?( oby nie) :-/

Tobayashi - 2008-09-23, 23:00

Ponieważ przez ostatatnie 2 tygodnie mieliśmy biegunkowo, wróciły pampersy w domu. Teraz jest ciepło w mieszkaniu, wiec znowu staram się jak najczęściej zdejmować małemu pieluchę i wtedy zawsze sika do nocnika. Nadal jednak nie toleruje majteczek. Nie i już. Tobi ostatnio buntuje się zresztą przeciwko wszystkiemu, więc nie dziwi mnie to wcale.
Cytat:
Czasami szczerze powiedziawszy jestem na niego zła,ostatnio po tym jak po moim zapytaniu czy chce siku on powiedział ze nie a za minute nalał na podłoge miałam normalnie ochotę walnąć go w dupsko :oops: :oops:


Spokojnie :-D WIele dzieci robi identycznie, nie przyznaje sie do tego, ze im się chce siusiu. Nie spotkałam się jeszcze z jakimś sensownym wyjaśnieniem dlaczego tak się dzieje, ale się dzieje. Tobiasz też jest niezły: od pewnego czasu, kiedy widzę, że mały robi kupkę (bo się pochyla i napina) i pytam go czy robi kupkę, energicznie kręci głową i mówi "nie nie". Parę dni temu wchodzę do pokoju, widzę, że jest akcja kupkowa, jeszcze nic nie powiedziałam, ani słóweczka, a Tobi już zaprzecza "nie, nie!!!" I to jest dziecko, którego rodzice nigdy nie okłamali - kto go tego nauczył, he he :mrgreen:

Ewa - 2008-09-24, 07:36

czarna96 napisał/a:
Ja się zastanawiam czy czas kiedy zaczyna się kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne jest w jakims stopniu uwarunkowany genetycznie? Mój mąz rozstał sie z pieluchami w wieku 4 lat,może z filipkiem bedzie tak samo?( oby nie)
Owszem może być powiązany. Gabryś długo nie mógł opanować kwestii siusiania (kupkę do nocniczka szybko załapał). W nocy pampers był do 4 roku życia. Później wynoszenie nocne do kibelka i cerata pod prześcieradłem do 5-u lat. Jak 4-latek miał robione usg pęcherza i badanie moczu. Wyszło wszystko w porządku, więc brano już tylko pod uwagę moczenie nocne u taty (w dzieciństwie rzecz jasna ;) ) Brałam pod uwagę, że u Nataniela może być podobnie, ale co ciekawe on jak odstawił w końcu pampersa, to zarówno w dzień jak i w nocy. Dla mnie to był szok, do dziś jest, że Nati śpi już od kilku miesięcy bez pampersa i nawet bez folii pod prześcieradłem. Po doświadczeniach z Gabryśkiem jest to dla mnie wręcz zadziwiająca sytuacja, choć pewnie dla niektórych jest normą ;-)
eenia - 2008-09-24, 10:24

U nas mogę wreszcie powiedzieć że sukces, trwało to 3 miesiące(!!!) latania z gołą pupą, już myślałam że nigdy się to nie skończy, ale nareszcie :-D od kilku tygodni jest OK, nawet na spacerach w pieluszce prawie się nie zdarza wpadka, chyba że nie zdążymy, ale woła zawsze. Poza tym w sytuacjach stresowych, kiedy się przestraszy, wścieknie albo uderzy, wtedy sika w majtki. Poza tym jest już całkiem dobrze.

Tobayashi napisał/a:
dziecko, którego rodzice nigdy nie okłamali - kto go tego nauczył, he he :mrgreen:
hehe no właśnie, niestety okazuje się, że nie jest to rzecz wyuczona :roll:
Tobayashi - 2008-09-24, 12:50

Wygląda na to, że dziecko nie chce, by mu się rodzic wtrącał w te sprawy, jak zresztą w wiele innych w tym wieku :mryellow: A moze to "nie, nie" wcale nie oznacza ĸłamstwa ("nie robię kupy", "nie chce mi się siku"), tylko właśnie "nie, nie , ty się nie wtracaj, sam to załatwię" ;-)

[ Dodano: 2008-11-04, 11:50 ]
Dzisiaj Tobi po raz pierwszy sam zdjął sobie spodenki i usiadł na nocniczku :mryellow: A poza tym ostatnio tak mu się spodobało siedzenie na nim, już po zrobieniu siusiu, że jeździ na nim po pokoju i się bawi zabawkami. Ech, ta ułańska fantazja :-D

renka - 2009-02-07, 12:32

Pragne sie pochwalic - mam nadzieje, ze nie zapesze ;-) -, ze Ronka od 3-ch dni w dzien juz bez pampersa (ewentualnie na dluzszy spacer, ale wczoraj na spacerze zawolala siusiu i ja wysadzalam). Sama zaczela wolac W KONCU siusiu - powiedziala, ze jest juz przedszkolaczka i chce do przedszkola, wiec do pampersa nie bedzie juz sikac. Pierwszego dnia ze 2 razy posikala sie w majtki, ale i tak to sukces w porownaniu ze wczesniejszymi probami.
Kupilam jej wczoraj kilka ladnych majteczek w ksiezniczki i zamki- bardzo jej sie spodobaly i widac, ze dumna sie poczula z tego powodu, ze juz bedzie nosic majtki "po doroslemu" :-)
A zaczelam juz tracic nadzieje, ze kiedys to w koncu nastapi ;-)
Oby sie to utrzymalo, bo choc na pampersach bym zaoszczedzila :-P

Czarna96, a jak u Filipka?

Malati - 2009-02-07, 14:29

renka napisał/a:
Czarna96, a jak u Filipka?



ech wstyd pisac na ten temat :oops: :roll:

Filip w dzien w domu nie ma na sobie pampersa.Czasami zawola czasami sam pójdzie do łazienki i nawet wtedy nie potrzebuje mojej pomocy potrafi sam podnieść deske ,zdjąć majteczki zrobic siku i spuścic wodę ;-) Ale najczęsciej musze mu przypominac że czas zrobić siku.Wiem że mu sie chce bo trzyma sie za krocze.Nadal zdarzaja sie nam wpadki,nadal w nocy pampers do przedzkola tez mu zakładam ale panie go prowadzaja do ubikacji więc najczęściej wraca z sucha pieluchą.Czekam do jego czwartych urodzin jeśli nie bedzie postępów pójde do lekarza
Ja jego ciągle sikanie w majtki odbieram jako osobista porażke.Zastanawiam sie gdzie robię błąd? Zwłaszcza ze ciągle słysze że to za długo że maksymalnie do 3 roku zycia dziecko powinno nosić pampersy itp Wcale mi to nie pomaga chociaż staram sie tym w miarę możliwosci nie przejmować

Karolina - 2009-02-07, 19:04

To ja się pochwalę - Mia od dłuższego czasu sama biega po nocnik do łazienki, robi co trzeba, sama także zanosi, wylewamy razem ;-) Ale pod jednym warunkiem - że lata z gołą pupą - jak zakładam jakieś majteczki, spodenki od razu w nie leje bez skrupułów :lol:
Jattaveien - 2009-02-07, 19:36

Karolinko - hmm moja Wiktoria jest w wieku Twojej coreczki. Wie do czego sluzy nocnik ;) ale nic sobie z tego nie robi. Jak sie mam za to zabrac? Kiedy posadze ja na nocnik to chocby pol godziny na nim siedziala to siku nie zrobi. Nie wiem jak to ugryzc???? Twoja lata z gola pupa? ;) ;);) Tez slyszalam ze to jest sposob! Ale jak - caly dzien czy jak...
Karolina - 2009-02-07, 21:34

Tak cały dzień, zakładam buciki domowe, skarpetki, na górę koszulkę ( mamy ciepło w domu). W sumie zaczynaliśmy ją dość pózno tego "uczyć" w wieku 16-17 mies. Po prostu kilka razy sadzałam ją na nocnik żeby sobie wypróbowała, jak się spodobało, to raz na pół godziny sadzałam na nocnik, dziecko po prostu potrafi zrobić siusiu na zawołanie - to jest pierwszy sukces - nawet jeśli jest to niewielka ilość. Potem sobie gdzieś tam koduje, że nocnik jest super i samo zaczyna siadac jak czuje, że się nazbierało.
Z Tymkiem poszło nam szybciej, ale on kupkę robił zawsze o tej samej porze.
Najważniejsze wydaje mi się aby obserwować dziecko - kazde ma swój język ciała, w jaki pokazuje, że mu się chce siusiu - i chłopaka jest trochę łatwiej bo się po prostu łapie za siusiaczka czy coś w tym stylu.
Mia po prostu kucała ( ten nawyk wyrobiła sobie na wakacje, kiedy nie umiała chodzić, tylko biegała na czworaka po dworze, oczywiście z gołym tyłeczkiem, ale to to było na wsi, po prostu odkryła, że w ten sposób nie sika sobie po nogach). Dziecko nie od razu puszcza mocz, wiec ten moment należy wykorzystać i sadzać na nocnik.
Mamy panele, więc wszelkie niepowodzenia da się łatwo wytrzeć ;-)
Rozbierz od pasa w dół i obserwuj jej zachowanie :-) (niezły tekst :mrgreen: )

Tobayashi - 2009-02-07, 22:05

A u nas Tobi sam siada na nocnik w ciągu dnia, jednak kupki robi do pampersa. Zakładam mu go zawsze przed spacerem i wtedy właśnie jest kupka. Jeżeli chce ją zrobić kiedy długo nie ma założonej pieluchy, wtedy pokazuje, żeby mu założyć. Na spacerach teraz w zimie nie ryzykowałam posikania spodenek, a zresztą kiedy raz spróbowałam i co jakiś czas zatrzymywaliśmy się, zciągaliśmy spodnie i zachęcaliśmy (z mężem) do siusiania pod drzewkiem, ani razu nie zrobił siusiu, natomiast tak mu się spodobało zciąganie spodni, że gdy weszliśmy na chwilę do sklepu, mały sam zaczął sobie zdejmować galoty :-D Myslałam, że pęknę ze śmiechu. Ja się nie przejmuję, że trochę to długo trwa i nie myślę o tym w kategorii sukces/porażka.
A co do nierobienia kupki na nocnik - widzę tu powód taki, że robienie kupki w pozycji siedzącej (czy to na nocniku czy sedesie) jest nienaturalne w sensie - gorzej się prze niż kucając, a taką właśnie postawę przyjmuje mój synek - tak jest "zdrowiej". Rozwiązaniem byłaby płaska miska podładana pod pupkę, ale jak na razie mały nie chce o tym słyszeć. Najwygodniej jest mu w pampersie.

renka - 2009-02-07, 22:14

czarna96 napisał/a:

Ja jego ciągle sikanie w majtki odbieram jako osobista porażke.Zastanawiam sie gdzie robię błąd? Zwłaszcza ze ciągle słysze że to za długo że maksymalnie do 3 roku zycia dziecko powinno nosić pampersy itp Wcale mi to nie pomaga chociaż staram sie tym w miarę możliwosci nie przejmować


Na pewno nie mysl o tym w sensie porazki i tego, ze to Ty gdzies popelnilas blad. Naprawde sa dzieci, u ktorych to trwa i trwa... Znam sporo maluchow, ktore rozstaly sie z pielucha grubo po 3ch urodzinach i wszystko z nimi jest w porzadku. Fakt, ze czasami moze byc to czyms zaburzone, ale mysle, ze dobrze myslisz - poczekaj jeszcze chocby do 4ch urodzin i jak sie nic nie zmieni to wtedy skonsultuj to z jakims dobym lekarzem.
A jak na razie to moze w ogole wyluzuj w tym temacie i nie naciskaj na malego (co nie znaczy, zebys nie dopytywala sie od czasu do czasu czy chce sisuiu czy kupke). Jak ja naciskalam na Ronke to mialo to odwrotny skutek.

Malati - 2009-02-07, 22:40

renka, dzięki

Jestem mysle w miare wyluzowana w tej kwestii,nigdy nie robie młodemu wyrzutów kiedy sie posika w majtki,nie krzycze itp. Po prostu go przebieram mówie mu tylko ze siku robimy do sedesu albo na nocnik i nie wracam do kwestii posikanych majtek
Są dni ( jak np dzisiaj) kedy nie było wogóle wpadek i młody sam bez przypominania chodził i załatwiał swoje potrzeby.Ja widze postepy w tej dziedzinie ,może wolne ale idzie do przodu. ;-)

Tobayashi - 2009-02-07, 22:51

czarna96 napisał/a:

Jestem mysle w miare wyluzowana w tej kwestii,nigdy nie robie młodemu wyrzutów kiedy sie posika w majtki,nie krzycze itp. Po prostu go przebieram mówie mu tylko ze siku robimy do sedesu albo na nocnik i nie wracam do kwestii posikanych majtek

Spotkałam kiedyś w piaskownicy babcię z wnuczkiem, dość prostą kobietę, ale całkiem sensowną, spokojną, przemyslaną. Chłopaczek miał 2 lata i już dawno był bez pampersa. Owa babcia opowiedziała mi, jak udało jej się tak szybko nauczyć chłopaczka nie siusiać w majtki. Mianowicie wprowadziła taki układ, że gdy zrobił siusiu (ale nie pamiętam czy też kupkę) mały miał (z pomoca babci) wyprać spodenki. I ten sposób zdał egzamin. Ja nie mam tego problemu, bo akurat Tobi siusiu sam robi, więc nie mam jak go wypróbować, ale moze by sie sprawdził także u Was - takie wzięcie odpowiedzialności za posiusiane majtki? :-D

Jattaveien - 2009-02-08, 00:25

Karolinko - dziekuje za szczegoly jak to bylo u was :-D No juz wiele razy czytalam ze latanie z gola pupa to jest to - ja tez mam panele wszedzie wiec problemu nie bedzie. Co do innych przedmowczyn to tez ciekawe spostrzezenia - rowniez pomocne a tekst i pomysl z tym praniem posiusiancy majteczkek - niczego sobie!!!! DZIEKI ;-)
Marcela - 2009-02-08, 21:04

U nas sprawdziło się chodzenie po domu bez pieluchy, w rajstopkach i prawdziwych (to ważne! :-D ) majtkach. W ciągu pierwszych kilku dni zmieniałam majtki i rajstopki po 8 razy, tłumaczyłam gdzie robi się siusiu i dlaczego. Te mokre, okropne majtki odegrały w mojej opinni dużą rolę w całym tym procesie uczenia się. Po prostu były okropne. Po tygodniu wpadki zdarzały się już sporadycznie, teraz czasem się jeszcze moze przytrafić, ale tylko w chwilach ogromnych emocji albo bardzo dużego skupienia na jakiejś czynności. Ważne jest , zeby dziecko nie odczuło zadnej dezaprobaty jeśli się nie uda. Warto mówić, ze następnym razem na pewno się uda, że wszystko ok, że to nic. Początkowo zakładałam jeszcze pieluszkę na noc, ale rano zawsze była sucha, więc dałam sobie spokój. Moja córeczka przestała uzywać pieluch gdy miała rok i 10 miesięcy. Duża ulga ;-) . Teraz (ma 2 lata) po prostu woła mnie po czym obsługuje się sama - ale ja muszę przy tym koniecznie być :-D
Jattaveien - 2009-02-08, 21:38

Oj Marcelo - to mnie teraz zmotywowalas - hoho - no to mysle ze juz niebawem bede tez sie tak ciezyc :lol: choc moja Wiktoria ma rok i 7,5 m-ca to jednak mysle ze trzeba sie za to zabrac :-D
ajanna - 2009-02-10, 23:04

no, ja też się w końcu złamałam i stwierdziłam, że nie będę czekać aż się zrobi ciepło, aż kupię podkładkę na deskę sedesową i stopień do wchodzenia, bo to by u nas trwało nie wiadomo ile :oops: zamówiłam właśnie wczoraj 2 nocniki i czekam aż przyjdą. i zobaczymy - zresztą stwierdziłam, że łatwiej będzie mi ogarnąć chłopaków jak będą na tych nocnikach jednocześnie obok siebie, bo wprawdzie mamy łazienkę z wc i ubikację, ale nie wyobrażam sobie, żebym mogła wysadzać ich w tych 2 różnych msc-ach jednocześnie :roll: . zobaczymy, jak załapią, będzie fajnie i zaoszczędzimy te 200 zł na msc, a jak nie - poczekamy do wiosny :-)
Jattaveien - 2009-02-10, 23:20

ajanno - 200 zl na m-c na pieluchy :shock: :shock: :shock: omg - ile kasy. Ze tez w PL sa takie ceny - heh. Ja tu w Norwegii za paczke pieluch place na PLN 15 zl. i to nie jakis chlam - tylko b. fajne jakosciowo. Az mnie nerwy biora ze taka kicha w PL (kryzys itp.) a ceny z kosmosu :evil:
renka - 2009-02-11, 14:19

Jattaveien napisał/a:
Az mnie nerwy biora ze taka kicha w PL (kryzys itp.) a ceny z kosmosu :evil:


No, nie taka znow kicha, bo duzy wybor fajnych pieluch jest na rynku polskim, tylko faktycznie ceny niektorych sa duze. Po wielu testach roznych pampersow - tych tanszych i drozszych (bo roznego rodzaju uczulenia i takie tam nastepowaly) my pozostalismy przy HAPPY (wg mnie to sa najlepsze pampersy, jakie mozna bez problemu dostac na polskim rynku, ale tez chyba jedne z najdrozszych, oraz Huggiesy premium - takie z calosciowymi aplikacjami Puchatka i przyajciol).
U mnie przy dwoch dziewczynach comiesieczny koszt zakupu pampersow to bylo ok. 120 zl na miesiac (liczac paczke na tydz.).
Dla mnie to i tak sporo, wiec tym bardziej sie ciesze, ze Ronka w koncu przerzucila sie na majteczki ;-)

Jattaveien - 2009-02-11, 20:40

Renko - to ze pisalam ze kicha to nie o pieluchach w Pl tylko o sytuacji gospodarczej... Mase moich znajomych stracilo w ostatnim czasie prace dlatego jestem taka wkurzona. Tu w Norwegii te pieluchy co prawda taniutkie - jak na realia norweskie ale o takim wyborze jak w PL - Norwegowie moga sobie tylko pomarzyc. Tu sa 3 rodzaje pieluch i to wszystko. Mi to akurat nie przeszkadza bo te co akurat stosuje sa super. A w PL wlasnie roznie z tymi tanimi bywa - raczej sa plastikowe i uczulaja. Ale jesli chodzi ogolnie o wybor w sklepach tutaj to jak Norki zobaczyli by zaopatrzenie w polskich sklepach to by zwatpili. Oni niby tacy bogaci ale z asortymetem roznego kalibru u nich marniutko - nie ma takiego wyboru jak w Polsce :lol:
maryczary - 2009-02-11, 23:40

renka napisał/a:
No, nie taka znow kicha, bo duzy wybor fajnych pieluch jest na rynku polskim, tylko faktycznie ceny niektorych sa duze
do niedawna (tzn do rozmiaru 3) Adulka nosiła Huggisy i byłam z nich bardzo zadowolona. Ale jak zobaczyłam cenę za 4-ki to powiedziałam stop. Teraz używa pieluch z Kaufland'u, bardzo sobie je chwalę (cenę też: 25 zł za 50 sztuk a nie 45zeta za huggisy albo grubo ponad 50zł za Pampersy) a moja kuzynka kupuje Biedronkowe pieluchy i podobno są ekstra i cena też ekstra :mryellow:
Jattaveien - 2009-02-11, 23:45

Jesli chodzi o te tanie pieluchy z PL to jak dziecko nie ma uczulenia to sie dziac nic po nich nie bedzie. Ale jesli miala bym wybierac to najlepsze z nich sa pieluchy z Reala-M1 z Tipu - sa najmieksze. Kauflandowe sa na 2 miejscu a te biedronkowe najgorsze bo bardzo twarde sa i takie plastikowe :shock: - to jest tylko i wylacznie moja opinia :roll:

[ Dodano: 2009-02-11, 23:46 ]
No ale cena Pampersow to troche przegiecie :evil:

Martuś - 2009-02-12, 00:09

Co do pieluch to my używamy Babydreamów z Rossmana - i mogę je szczerze polecić, mam porównanie z drogimi pieluchami i te w niczym im nie ustępują, w testach konsumenckich też mają najwyższe oceny z tych wszystkich nie-markowych, bardzo podobne do Happy np. Miałam ostatnio paczkę Pampersów i Babydreamy w niczym nie ustępują im chłonnością, nie mamy żadnych problemów z przesikiwaniem, nic nie przecieka przez cała noc, chociaż Jaś je w nocy dużo i pielucha rano waży tonę :P Co więcej te pieluchy są przewiewne i dużo mniej plastikowe niż Pampersy moim zdaniem, nie są nasączone żadną chemią, zapaszkami itp i mają dużo lepsze, bardziej anatomiczne zapięcia i kształt. A kosztują prawie dwa razy mniej niż Happy czy Pampersy.
Nova - 2009-02-12, 09:17

Cytat:
Co do pieluch to my używamy Babydreamów z Rossmana - i mogę je szczerze polecić

Podpisuję się po tym wszystkimi łapkami :-) .Są dla nas najlepsze od 2,5 roku.

notasin - 2009-02-12, 23:05

Martuś, ale chyba musza byc nasaczone jakas chemia, skoro sa takie superchlonne?
z naciskiem na chyba :)

agaw-d - 2009-02-12, 23:29

Martuś napisał/a:
my używamy Babydreamów z Rossmana

my też ich używamy, co prawda teraz już tylko na noc. Ale u nas np. w pampersach czy happy zdarzały się odparzenia i inne jakieś historie, natomiast jak zaczęliśmy używać rossmanów (Marcella miała koło10 miesięcy) tak ręką odjął.

Martuś - 2009-02-13, 01:02

notasin, każda pielucha jednorazowa ma tzw superabsorbent, czyli chłonny wkład, i to od niego zależy chłonność pieluchy. Te wkłady mają chyba różną postać, np kiedy rozcinałam Pampersa to wylatywały z niego jakieś żelowe kulki, a z Babydreama nie, ale oczywiście nie jestem ekspertem od technologii produkcji pieluch ;)
W każdym razie, kiedy pisałam o chemii to chodziło mi o te wszelkie zapaszki, balsamiki, puderki i inne shity ;) którymi są często nasączane pieluchy, szczególnie Pampersy; w Babydreamach tego nie ma.

ajanna - 2009-02-13, 18:51

myśmy trochę pieluch na naszych chłopakach przetestowali (choć na pewno nie wszystkie) i właśnie Happy jako jedyne nie uczulały żadnego z nich :roll: . ponadto mają tę ogromną zaletę, że zamawiam je u producenta, płacę przelewem i dostaję do domu, co dla mnie, uziemionej w domu i okolicy niekiedy przez całe tygodnie, jest ogromną zaletą :-) .

kurcze, nadal czekam z niecierpliwością na te nocniki :-P

eMka - 2011-08-13, 17:32

u nas niestety wielki problem z kupą :( od jakiegoś czasu Luizę co jakiś czas łapał ból w lewym dolnym rogu brzucha, co jakiś czas się to powtarzało- zaniepokoiło mnie to w końcu, połączyłam to z akcją nocnik: tzn. Lu od ponad miesiąca bezproblemowo sika na nocnik, natomiast kupy nie robi do niego w ogóle. zdarzyło jej się kilka razy w majtki albo po wstaniu kiedy miała jeszcze pampersa. teraz ma jakiś przełom: nie chce już robić za bardzo do pieluchy, a na nocnik/sedes/inny nocnik/nakładkę/w majtki nie chce. po 2 dniach wstrzymywania (ewidentnego, bo widzę kiedy jej się chce), łapią ją bóle, bardzo cierpi. Kiedy jż w końcu nie wytrzyma i kupa wychodzi, to jest normalna, nawet trochę luźna (sorry za szczegółowość)- ani śladu zaparcia- wygląda na zwykłą blokadę psychiczna.Nie wiem jak jej pomóc- byliśmy u lekarza, zaleciła czopki w przypadku zbyt długiego wstrzymywania, ale raczej powiedziała że trzeba to przeczekać.
Tylko że ona cierpi, boli ją ten brzuch już po 1 dniu bez kupki :(

maryczary - 2011-08-15, 15:59

eMka napisał/a:
powiedziała że trzeba to przeczekać
moim skromnym zdaniem ma rację, po prostu trzeba do skutku przekonywać ją do nocnika. Sposóbó jest milion i po kolei musisz każdy próbować, powodzenia :) na pewno się uda!
rysia83 - 2011-08-15, 17:29

A moja Tosia już od dwóch miesięcy nie nosi pieluchy:)) to zasługa mojej mamy, bardzo szybko załapała o co chodzi. Bałam sie troche o wczasy gdyż podróż mielismy przewidzianą 12 godzinna ale świetnie sie spisała jedyne co to wzieliśmy ze sobą nakładkę z nocnika super mam dziewuchę:)))ale za to z mową jest gorzej pyskuje jak nie wiem ale po swojemu coś tam łapie ale ciężko jej to idzie, więc nie można mieć wszytskiego przyjdzie czas:)
feminka - 2011-08-16, 11:13

No to podzielę się pomysłami, które u nas zdały egzamin.
1. Kupiłam majtki z postaciami lubianymi przez Julka i mówilam mu, że muminek, ciężarówka, bob budowniczy... będzie bardzo smutny/a kiedy go/ją zasikasz (czy zrobisz kupę).
2. Kupiłam do ubikacji przyklejany na ścianę psikany odświeżacz brise. I za każdą kupę do ubikacji nagrodą było psiknięcie tym odświeżaczem.

U nas to się bardzo sprawdziło, choć generalnie muszę przyznać, że Julek nie miał większych problemów z korzystaniem z toalety (nocnika nie używałam nigdy).

sunny - 2011-08-16, 11:19

eMka mój znajomy miał taki problem z dzieckiem, dziewczynka też mniej więcej miała około 2 lat z hakiem. Złapała taką blokadę psychiczną, że nie robiła kupy po 3 dni, sprawa się nakręcała, bo potem coraz trudniej jej się było załatwić, więc robiła to znów coraz mniej chętnie. Znajomy starał się młodą po pierwsze nawadniać, żeby zminimalizować ryzyko zaparć, poza tym starali się jak najczęściej wysadzać małą, żeby jednak tej kupy nie wstrzymywała.
Kjójik - 2011-08-24, 21:18

sunny napisał/a:
eMka mój znajomy miał taki problem z dzieckiem, dziewczynka też mniej więcej miała około 2 lat z hakiem. Złapała taką blokadę psychiczną, że nie robiła kupy po 3 dni, sprawa się nakręcała, bo potem coraz trudniej jej się było załatwić, więc robiła to znów coraz mniej chętnie. Znajomy starał się młodą po pierwsze nawadniać, żeby zminimalizować ryzyko zaparć, poza tym starali się jak najczęściej wysadzać małą, żeby jednak tej kupy nie wstrzymywała.


u nas było podobnie tylko nasz 'rekord' a wlasciwie Alexa to 9 dni tak tyle dni nie robil kupy..pod koniec to juz prawie nic nie jadl taki byl pelen..wielokrotne wizyty u lekarza..bardzo pomogła nam laktuloza..cały czas mu ja podaje i od paru tygodni odpukać mamy kupe codziennie..u niani Alex woła juz na toalete siusiu i kupke...w domku niestety nie nie wiem czym to jest spowodowane..ale za kazda kupe dostaje naklejke o własnie od kiedy wprowadzilismy naklejki to jest duzo lepiej...bo bylam zalamana..lekarz mowil wyrosnie z tego ale ile dni dziecko moze nie wyprózniać sie...a jak juz byla kupa to byl ryk niesamowity bo kupa byla ogromna pomimo tego ze miekka to i Alex wył w niebogłosy!!
Mam nadzieje, ze to juz za nami odpukać!!!

z_grzywką - 2011-08-25, 14:59

feminka ;) ja ostatnio kupiłam Marcelowi odjazdowe majtki. Takie z ulubionymi zwierzątkami. Wytłumaczyłam, że tu miso a tu kotek i będzie im smutno jeśli je obsiusiasz więc jeśli będzie Ci się chciało siusiu wołaj. PO czym Marcel zrobił cztery kroki, zwiesił głowę i obserwował jak siusiu leci temu kotku z nosa :) )

A dodatkowo wypowiem się na temat nocnika. Marcel pół roku temu zakochał się potem był bunt. Nie nie i koniec. Nie było opcji aby sikał do nocnika. Zwierzątka sikały - Marcel nie. Na początku lata kupiliśmy nakładkę na sedes. I chyba to pomogło bo teraz wszyscy sikamy tak samo :) Jeszcze są przypadki wypadki, bo Marcel sam nie zawoła (tzn po fakcie :) ) ale jeśli wysadzam go regularnie - nie ma opcji zasikanych/zakupanych spodenek. Więc jest dobrze ;)

Didier - 2011-08-25, 15:53

to i ja wtrącę swoje trzy grosze ;-)

już gdzieś pisałam że mój mały Pasibrzuch (3,5 roku) kupę chciała walić tylko w pieluchę chociaż siusiała na kibelek od 2 roku życia; za pierwszym podejściem nie załatwiła się 10 dni i trzeba było wspomóc się lekami, drugi raz byłam bardziej rozgarnięta (tak mi się wydaje :-P ) i na jakieś 3 dni przed planowanym schowaniem pieluch zaczęłam podawać duphalac, jak zabrałam pieluchy nie było opcji żeby dała rady utrzymać 8-)

feminka - 2011-09-08, 13:49

Z grzywka - to tylko swiadczy o tym, ze nie ma jednej, uniwersalnej metody, któa by działala na wszystkie dzieci.
z_grzywką - 2011-09-12, 10:15

Dziewczyny, tak się zastanawiam.
Tzn stresuję się i k*wica mnie trafia za każdym razem gdy widzę się z moją teściową. Bo ona nęka nas tym, że Marcel nadal nosi pieluchę. Nosi czasem, np. gdy jedziemy samochodem i boję się, że nasika do fotelika albo gdy się strasznie czymś emocjonuje (np idziemy do kogoś z wizytą, dużo się dzieje i sikanie jest ostatnią rzeczą o której myśli). Poza tym gdy jesteśmy w domu, wychodzimy na dwór etc Marcel biega bez pieluchy, w majteczkach lub z gołą pupą.
Tak jak pisałam wcześniej gdy go wysadzam regularnie - wysika się do sedesu, zrobi kupę. Ale gdy nie posadzę go (mogę pytać co 3 minuty nie przyzna się, że chce) sika w majtki, na podłogę, na łóżko, na kocyk, tam gdzie się aktualnie znajduje. Po czym oświadcza, że się zsikał (ale mokre majteczki mu w ogóle nie przeszkadzają) albo zrobił kupę (ostatnia kupa, która wylądowała na podłodze spowodowała, że oplułam się ze śmiechu. Kupa na podłodze, Marcel patrzy i w nogi. Wygląda z za drzwi i woła - kupo uciekaj, sio, papa, uciekaj kupo :) ))
No ale. Wracając do wspomnianej kobiety. Wczoraj już była prawie awantura bo ona swoje, że Marcel jest leniwy, że mu się nie chce, że jak go w d*pę nie parzy to się nie nauczy. Więc ja swoje, że jak będzie pora to się nauczy itd.
Ale może ja jednak coś robię źle? Już sama nie wiem. Nie chcę go stresować, zmuszać, nękać. Wysadzam go, opowiadam o sikaniu i kupaniu do kibelka ale on sam tego chyba jeszcze nie czuje. Miałam nadzieję, że do końca lata go odpieluchuję ale niestety nic na to nie wskazuje. :roll:

justyna1982 - 2011-09-12, 13:30

Chyba raczej nękanie dziecka będzie większym złem niż sama pielucha. Przynajmniej moja teściowa jest tego zdania - rzadko się z nią zgadzam ale w tym wypadku ma rację. Teściowa mojego męża tak nękała, że ten na złość zaczął robić i się tym bardziej zaparł. U nas na spokojnie. Moja mam tylko wspomina, że ja w wieku Tyma już dawno bez pieluchy latałam ale co tam. W domu Tym pamięta (czasem mu się zdarzy) o siku i kupie. Dzisiaj zrobił kupę w majty (ale jest chory i ma wybaczone). Na dworze zapomina bo za dużo się dzieje ale nie raz się zdarzyło, że mu się chciało kupę i trzymał aż dobiegliśmy do domu. Ja teraz oprócz dopracowania nocnika muszę poćwiczyć sikanie w terenie :) Do tego nie wiem jak podejść bo u nas sikanie to cały rytuał - musi być książeczka o koniku i koniecznie ściągnięte spodnie i skarpetki. Młody próbował jeszcze ściągać koszulkę ale na to już nie zezwoliłam.
z_grzywką - 2011-09-12, 13:38

No tak. Tylko co ja mogę zrobić. Wysadzam, zachęcam, pokazuję, tłumaczę tzn wyjaśniam, za każdym razem gdy nasika na podłogę przypominam, że jeśli chce siusiu to kibelek. Nie krzyczę, nie denerwuję. Tylko przypominam, wyjaśniam, pytam.
Czasem wystarczy, że powiem - Marcel, chodź zrobimy siusiu - idzie do łazienki, siusia, prosi o papierek do wytarcia siusiaka, potem myje ręce, taka kolej rzeczy i jest zawsze. Ale czasem o pytanie o siusiu w ogóle się strasznie denerwuje, zatrzaskuje drzwi od łazienki, ucieka i za chwilę sika w majtki.

rosa - 2011-09-12, 13:42

z_grzywką, a co teściowa proponuje? przykleić tyłek do nocnika? ;-)
każdy dzieciak się nauczy, na prawdę, tylko że w swoim tempie i pressing nic nie da, a może być zupełnie na odwrót jak wspomniała justyna

moim starszym jakoś mega szybko nauka czystości nie poszła a Ziemek sam załapał o co chodzi, mimo że wcale mi na tym nie zależało, ale nie nastawiam się że już tak zostanie, zawsze przeca może nastąpić regres

z_grzywką - 2011-09-12, 13:48

rosa, ja podchodzę do tego na spokojnie.
ale jak słyszę ciągle, w kółko, niezmiennie jak kataryna o tym, że będą same problemy z takim dzieckiem, że jak teraz się nie nauczy to co to będzie, że za rok przedszkole a tu pielucha, że potem będzie jeszcze gorzej itd itd itd to opuszcza mnie mój spokój grabarza i się zaczynam zastanawiać

rosa - 2011-09-12, 14:11

z_grzywką, nie daj się wkręcić, nauczy się i tego się trzymaj :-)
dżo - 2011-09-12, 22:11

z_grzywką, rób swoje, Marcel jest jeszcze mały, ma dużo czasu aby załapać o co chodzi, pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, zwieracze i głowa muszą współpracować, a na to potrzeba czasu (innego dla każdego dziecka),
mimish - 2011-09-13, 14:57

z_grzywką, nasze maluchy sa w jednym wieku. W lato Misia biegala caly czas z gola pupa, siadala na nocnik albo "pod krzaczek" u babci na wsi. Pomyslalam, ze zalapala o co chodzi, mlodej zabawa w nocnik szybko sie znudzila i znow nosi pieluchy. W zeszlym tyg. zaczela przedszkole a tam powiedziano mi, ze mamy mnostwo czasu i ze nie ma co dziecka stresowac. Jak nasze pociechy bede gotowe to ponoc bedziemy blyskawicznie o tym wiedzialy. Glowa do gory!!!
z_grzywką - 2011-09-13, 15:06

Dziękuję Wam za słowa wsparcia.
Ja, czytając, rozmawiając, interesując się wiem, że krzykiem, zmuszaniem, nękaniem nic nie zyskam. Więc daję Marcelowi czas. W przeciwieństwie do mojej teściowej, która wie lepiej.
Przez nią tracę czasem pewność co do słuszności moich działań, mych odczuć, rozumienia mojego dziecka.

rosa - 2011-09-13, 17:40

z_grzywką, trzymam kciuki, tacy doradcy to normalnie mogą człowieka w nerwicę wpędzić :*
seminko - 2011-09-13, 20:45

z_grzywką, spójrz tu (rozmowa z panią Alicją Dlugołęcką, Wysokie Obcasy):

- (...)nie bójmy się polegiwać wspólnie w łóżku, gdy do pokoju wchodzi dziecko. Przytulajmy się, przytulajmy dziecko. Będzie ono wtedy bardziej zmysłowe. To również wspólne kąpanie się z maluszkiem, niezakładanie majtek przedwcześnie, kiedy dziecko kompletnie nie rozumie po co. Dziecko powinno samo chcieć założyć majtki.

- Jak poczuje samo wstyd?

- Nie. Nie chodzi o to, żeby uczyć dziecko wstydu. Chodzi o identyfikację. Przychodzi taki dzień, kiedy dziecko zaczyna się identyfikować z rodzicem tej samej płci. Działamy podobnie jak z treningiem czystości. Nie zawstydzamy dziecka, mówiąc: 'A fuj, znowu zrobiłeś tę wstrętną kupę!', tylko pewnego dnia, w okolicach trzecich urodzin, dziecko, gdy kontroluje już swoje zwieracze, mówi, że chce się załatwiać tak jak mama czy tata. Jest też taki dzień, kiedy dziewczynka chce założyć kostium kąpielowy na plaży, bo chce być jak mama. Ten rozwój przebiega wtedy zgodnie z wewnętrznym planem, 'dzieje się sam'.

Mnie to przekonało absolutnie. Gdybyś chciała pokazać teściowej lub sama poczytać, całość tu:

hxxp://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,9715749,Jak_rozmawiac_z_dzieckiem_o_seksie_.html?as=1&startsz=x

LaMandragora - 2011-09-18, 17:38

U nas pozegnanie (w dzien) z pielucha nastapilo gdzies w czerwcu, chociaz juz wczesniej mloda kupe traktowala jako najwieksze ochydztwo swiata i trzeba bylo przy niej czatowac, bo jak zdarzylo jej sie w pampersie to momentalnie sciagala. Miala gdzies kolo 19. m-cy. A od czerwca (22. m-ce) juz bezpampersowo. U nas najpierw nastapilo kontrolowanie kupkowania, potem siuskow. Teraz z kolei mloda sciaga pamka w nocy, ktory jeszcze na razie jej zakladam. Ale juz powoli widze, ze chyba nie bedzie trzeba, bo rano nawet suchy jest. Aaa... na nocnik nie siada, tylko na ubikacje (bez nakladki, nie lubi nakladki).
kwiat bzu - 2011-10-04, 21:47

JULA długo nie chciała siadać na nocnik. MA teraz 3,5 roku a udało mi się ją odpieluchowac dopiero w marcu. Teraz tez czasem zdaża jej się sporadycznie nasikac w majtki ale tylko wtedy gdy sie zapomni..np ogląda ciekawą bajkę lub gdy jest jakas napięta atmosfera np jest obecna przy kłótni mojej z mamą . Widzę że jej emocje sa z tym związane. Gdy ma dobry nastrój nie zdaza jej się to ;-) Ale jak jej się to zdaży a potem jest już znowu super to ją chwalę. Mówię że jestem z niej dumna :-D Ona bardzo to lubi. NO i lubiła jak była mniejsza klaskanie w ręce i obopólną wyrażoną radość jak udało jej sie zrobić na nocnik :-D .Teściowa sie nie przejmuj ;-)
Kjójik - 2011-10-11, 22:17

z_grzywką napisał/a:
Dziękuję Wam za słowa wsparcia.
Ja, czytając, rozmawiając, interesując się wiem, że krzykiem, zmuszaniem, nękaniem nic nie zyskam. Więc daję Marcelowi czas. W przeciwieństwie do mojej teściowej, która wie lepiej.
Przez nią tracę czasem pewność co do słuszności moich działań, mych odczuć, rozumienia mojego dziecka.


Alex jest starszy od Marcela - u niani robi na toalete siusiu w domu nie chce..czasem siada ale nie za czesto..postanowilam go nie zmuszać poczekać az sam bedzie chcial (był taki okres, że chetnie siadał na toalete i nawet siusi robił ale przestał)...ja uważam ze czas to najlepszy nauczyciel nie ma co nekać dziecka...popieram Twoja postawe. Metody naszych rodziców do mnie nie przemawiaja....

lamialuna - 2011-11-25, 22:16

LaMandragora napisał/a:
chociaz juz wczesniej mloda kupe traktowala jako najwieksze ochydztwo swiata i trzeba bylo przy niej czatowac, bo jak zdarzylo jej sie w pampersie to momentalnie sciagala
:)
ania19861 - 2012-07-11, 14:59

To mały czytelnik rośnie :)
MartaJS - 2012-08-16, 10:41

Kurde, Stach ma jakiś regres ;-) Pięknie już robił wszystko na nocnik i nagle mu się zepsuło. A to dlatego, że jego pasją i hobby jest obecnie wycieranie, ścieranie itp. we wszelkich odmianach i formach. Tak więc nie leje na nocnik, tylko na podłogę, żeby zaraz lecieć po ścierkę/mopa/chusteczki/cokolwiek i ścierać z radością powstałą kałużę. Albo nie ścierać, tylko patrzeć jak ja ścieram i "pomagać", hehe. Ma też tak, że leje w emocjach, trzyma trzyma, a jak coś idzie nie po jego myśli, to luuu... jak z węża strażackiego.

Na szczęście na dywan prawie nie leje, bo wsiąka i zetrzeć się nie da.

Chyba w końcu mu przejdzie, co? ;-) Ale wkurzające to jest i trudno to ukryć.

semoilna - 2012-08-16, 11:03

MartaJS napisał/a:
jego pasją i hobby jest obecnie wycieranie, ścieranie itp. we wszelkich odmianach i formach. Tak więc nie leje na nocnik, tylko na podłogę, żeby zaraz lecieć po ścierkę/mopa/chusteczki/cokolwiek i ścierać z radością powstałą kałużę.


:lol: :lol: :lol:

My po polrocznej przerwie znow wznawiamy akcje odpieluchowanie. Dziecie (2.5 roku) czasami zarzada nocnika, ale po to by mame odciagnac od garow i z nia pobyc :)

rosa - 2012-08-16, 11:11

MartaJS, przejdzie, przejdzie :-) ziemek jeszcze teraz potrafi się zlać jak się zagapi, często popuszcza. a jak z kupą? to moim zdaniem ważniejsze :-)
go. - 2012-08-17, 15:27

a Bastek traktuje nocnik jako krzesło do zabawy a nie miejsce, gdzie się siusia, chociać potrafi pokazać na nocnik właśnie jak pytam "gdzie się siusia?" :roll:

Byłam ostatnio w odwiedzinach u kumpeli, która swojego rówieśnika Bąka nauczyła migać jak ma potrzebę :shock: :-D

Poli - 2012-08-17, 21:46

U nas takze jakis regres :-| Lila nie chce siadac na nocnik , a juz takz sie cieszylam jak podchodzila sama do nocnika , uderzala reka , sadzalam ja na nocnik i bylo siku a teraz dopada ja jakas histeria jak chce ja posadzic na nocnik :-? Mam nadzieje ze niedlugo przejdzie...

I dzisiaj jeszcze łaziła sobie po domu bez pieluchy i wchodzi do pokoju i gniecie cos w racze :-P patrze a to kupa, nawaliła kupe u syna na dywan i rozniosla na korytarz cale stopy , miedzy paluszkami kupa :oops: itd, no masakra normalnie :-P

jagodzianka - 2012-08-18, 21:40

Poli napisał/a:
I dzisiaj jeszcze łaziła sobie po domu bez pieluchy i wchodzi do pokoju i gniecie cos w racze :-P patrze a to kupa, nawaliła kupe u syna na dywan i rozniosla na korytarz cale stopy , miedzy paluszkami kupa :oops: itd, no masakra normalnie :-P

Poli, przepraszam, ale parsknęłam śmiechem. ;P
Skojarzyło mi się z taką reklamą "sprzątaj po swoim psie" i zdjęcie dziecka całego w gównie. :P

MartaJS - 2012-08-18, 22:23

O, to Stach na szczęście (jeszcze) takich rzeczy nie robi. Jak walnie klocka na podłodze, to przybiega i tłumaczy (w swoim języku oczywiście), że ptaszek coś zrobił albo piesek.
fylwia - 2012-08-18, 23:35

Ech, a mój syn nie chce ani na nocnik, ani na nocnik-mini sedesik, ani na sedes z nakładką. (Zresztą "nie chce" to jego mantra ostatnio). Wszystko miało swoją chwilę uwagi, ale się znudziło. Doskonale wie, o co chodzi, ale nie przejawia zainteresowania. No, czasem siądzie na nocniku na chwilkę, ostatnio nawet nasikał jak szykowałam kąpiel i przyniósł mi do łazienki, żeby wylać. I to tyle sukcesów. Nie naciskam, nie napieram, ale też niestety nie biega z gołą pupą, bo dom, który wynajmujemy ma wszędzie (oprócz mikro kuchni i mikro łazienki) jasne wykładziny i zwyczajnie nie chce mi się tego ciągle szorować :oops: .
Jak tak dalej pójdzie to będę miała dwoje do przewijania...

MartaJS - 2012-08-19, 09:04

No ja właśnie chciałabym tego uniknąć, miałam nadzieję że jedno po drugim odziedziczy pieluchy ;-)
Malena - 2012-08-20, 21:51

Na pocieszenie powiem, że Nelka też potrafiła kilka dni ładnie wołać na nocnik, a potem się blokowała na tygodnie. I tak kilka razy, aż w końcu wybrała sobie nakładkę na sedes i od tamtej pory wszystko idzie dobrze. Nawet w nocy rzadko zdarza się siusiu do pieluchy (zakładam na wszelki wypadek) i raczej idziemy z tym do toalety. Na wszystko potrzeba czasu.
Kaja - 2012-08-20, 23:17

Dziewczyny spokojnie, dzieciaki w końcu zaczną same odczuwać potrzebę "dorosłej" higieny. Moja Lila dopiero od wczoraj wykazuje chęć współpracy w temacie- do tej pory lała gdzie popadnie, mokre majtki jej w ogóle nie przeszkadzały, kupę trzymała aż jej pieluchy nie założyłam :roll: Nocnika nie akceptuje i raczej nakładka na sedes będzie stosowana, puki co zaczęła wołać że chce siku i wtedy ją wstawiam do wanny ;-)
lamialuna - 2012-08-22, 23:48

U nas temat ogarniety... najpierw bylo bez pieluchy po domu - po trzech tygodniach jak juz nie bylo wpadek w domu zaczelismy wychodzic na spacery bez pieluchy.

Zadzy sie czasem, ze ze zlosci mlody sie zleje patzrac nam w oczy, albo ze pop[usci troche bo nie moze odejsc od zabawy - bo przeciez wszystko zniknie!!

Teraz czas na przeorganizowanie wieczornej rutyny i przesunac mleko przed czytanie bajek.. i powoli zabierac sie za noc. Poki co wysadzamy w nocy na spiaco raz. Raz sam sie obudzil i zapytal o siku - ale chill.
Ciesze sie, ze udalo mi sie wyluzowac i obserowac dziecko. Byl team work i jest ok.
a
A mam tu wokol siebie takie mamy Matki Polki co to chcialy byc pierwsze w odpieluchowaniu, narzucajac innym tepo. Mimo zamykania sie z dzieckiem w domu, jakichs nocy nie przespanych i oglaszaniu swiatu po kilka razy, ze dziecko odpieluchowane okazywalo sie, ze nie jednak w nocy dalej pielucha, a w dzien zdazaja sie wpadki.

Pamietajcie, nie ma parcia. Trzeba z cierpliwoscia i czasem pomyslem ;)

[ Dodano: 2012-08-22, 22:48 ]
fylwia napisał/a:
(Zresztą "nie chce" to jego mantra ostatnio).

skad ja to znam...? :) )

MartaJS - 2012-08-22, 23:50

Dzisiaj książę łaskawie parę razy siknął na nocnik, ale tylko na stojąco. Siknął też na kanapę, ja krzyknęłam przy tym - och! - a on zaczął powtarzać - och! och! - no bardzo zabawne :-) Po jakiejś godzinie znowu nalał na podłogę, pokazał i powiedział - och!

Ubaw po pachy, tyle że ścierać trzeba.

lamialuna - 2012-08-23, 00:28

hahahaha :)
najgorsze jest jak chcesz byc powazna i nie wyrabiasz nie ma sie gdzie schowac zeby sie zasmiac... i potem dziecko mysli ze jaja sobie robisz ;)
u nas jak sie mlody zsikal kilka razy powiedzialam no i co? mokre gacie? i zamiast siku zaczal na zmiane mowic mokre albo gacie lub spodnie - i czlowiek sie zagapil kilkia razy, ze to znaczylo uwaga sikam ;)

swoja droga mialam w planie cos takiego zakupic - hxxp://kiwibaby.com/shopping/pgm-more_information.php?id=885

bronka - 2012-08-23, 15:50

lamialuna napisał/a:
A mam tu wokol siebie takie mamy Matki Polki co to chcialy byc pierwsze w odpieluchowaniu, narzucajac innym tepo. Mimo zamykania sie z dzieckiem w domu, jakichs nocy nie przespanych i oglaszaniu swiatu po kilka razy, ze dziecko odpieluchowane okazywalo sie, ze nie jednak w nocy dalej pielucha, a w dzien zdazaja sie wpadki.

wg mnie wpadki i nocne posikania mogą się zdarzać nawet starszym dzieciom.
Nie widzę powodów do wyśmiewania.
Ja moje dzieci wysadzam w nocy na śpiocha. Nawet pięciolatka.Wolę go wysadzić niż zabronić pić od 17 ( szczególnie świetny sposób w upały :roll: ).

lamialuna - 2012-08-23, 16:01

nie wysmiewam tymbardziej, ze jest rowniez opcja iz dziecka pecherz nie jest jeszcze uformowany i moze sie moczyc rowniez jako 7latek itd

chodzi mi tylko o wyscig szczurow wsrod matek - ktory powoduje ze inne matki czuja sie gorsze i czuja ze maja gorsze dzieci. niektore jak ja sa bardziej na to odporne ale znam takie ktore maja zalamke. dlatego wazne by sluchac tylko siebie i dziecka

bronka - 2012-08-23, 16:03

lamialuna napisał/a:
nie wysmiewam tymbardziej, ze jest rowniez opcja iz dziecka pecherz nie jest jeszcze uformowany i moze sie moczyc rowniez jako 7latek itd

Ja akurat pamiętam to z mojego dzieciństwa. Dlatego traktuję takie sprawy spokojnie.

lamialuna napisał/a:
dlatego wazne by sluchac tylko siebie i dziecka

i nie zaglądać do cudzych nocników ;-)

lamialuna - 2012-08-23, 16:23

"A mam tu wokol siebie takie mamy Matki Polki co to chcialy byc pierwsze w odpieluchowaniu, narzucajac innym tepo. Mimo zamykania sie z dzieckiem w domu, jakichs nocy nie przespanych i oglaszaniu swiatu po kilka razy, ze dziecko odpieluchowane okazywalo sie, ze nie jednak w nocy dalej pielucha, a w dzien zdazaja sie wpadki. "

Dotyczy Matek, ktore chca 'zablysnac' pierwsze we wszystkim udawadniajac sobie i calemu swiatu, ze sa the best jako i ich dziecko - czasem kosztem dziecka, czesto nie gotowego do pewnych rzeczy.
Problem w tym, ze sa rozne matki i rozne dzieci. Osobiscie mnie wkurzaja takie co robia nagonke i lobbing w roznych tematach wbijajac do ziemi inne matki...
np przypadek ze smoczkim (moje dziecko nie mialo smoczka, nie chialam uzywac, a jak sprobowalam bo szybko zmienilam zdanie ;) to mlody nie chcial a ja nie zmuszalam), generalnie smoczki to temat drazliwy wiec odzywam sie tylko jak widze 2latki ze smoczkiem ;P. w kazdym razie jedna ze znajomych przyszla z tekstem ze jej dziecko juz zasypia bez smoczka nananana (jak w piaskownicy), stwirdzilam ze cool, fajnie. Pochwalila sie wszystkim, zrobila lobbing a potem sie okazalo, ze jednak mlode bez smoczka nie zasnie.. niektore mamy podskoczyly i zaczely 'odsmoczkowywac swoje dzieci, bo inne mamy to zrobily.."

dokladnie te same reguly sie tycza odpieluchowywania...
marzylo mi sie odpieluchowywanie 'od urodzenia' ale za leniwa na to jestem.. probowalismy stopniowo, tyle ile sie dalo i chcialam dla wsparcia napisac - by nie dac sie innym (nie dac sie lobbingowi i pospieszaniu) dac sie tylko INSPIRACJI :)

seminko - 2012-08-23, 17:40

Ja mam małą załamkę, bo młody był w dobrej komitywie z nocnikiem/ sedesem, dopóki ostatnio nie wyjechaliśmy na 10 dni: totalny regres (poza poranną kupą). Obawiałam się tego, ale z wyjazdu nie bardzo wypadało zrezygnować (rodzinny). A za tydzień przedszkole :-(
Poranna kupa OK, ale siuśki w ciągu dnia wciąż zmywam z podłogi :-| Trzylatek! :-| Martwię się w związku z przedszkolem :-/

bronka - 2012-08-23, 17:52

Tantra, spokojnie. Jak się będziesz denerwować to Symfonista to od razu wyczuje. Najwyżej puścisz go do przedszkola z dwa- trzy tygodnie.
U nas najbardziej spisywało się lanie na drzewo. Nie mogli sobie tego odpuścić na spacerze. A w domu nocnik na środku dużego pokoju. Ciężko nie zauważyć. A jak się zauważy to sie przypomni, że się chce ;-)

lamialuna - 2012-08-23, 17:58

A moze chodzi o przedszkole? moze mlody ma lekkiego stresa?

No wyjazdy moga byc stresujace - ja sie boje lotniska, sama z dzieckiem i walizami... a jak mu sie zachce w samolocie jak bedziemy musielibyc przypieci... w sumie mamy podrozny skladany nocnik - ale na sama mysl mam stresa.

seminko - 2012-08-23, 18:12

[quote="bronka"]Najwyżej puścisz go do przedszkola z dwa- trzy tygodnie Najwyżej ;-)
bronka napisał/a:
ote="bronka"]U nas najbardziej spisywało się lanie na drzewo. Nie mogli sobie tego odpuścić na spacerze.

Hłe, hłe.
Nocnik u nas w widocznym miejscu, ale może przesunę JESZCZE bardziej na środek ;-) :lol: Kurka, ołtarzyk :lol:
lamialuna napisał/a:
A moze chodzi o przedszkole? moze mlody ma lekkiego stresa?

No, właśnie nie sądzę- młody swoje przyszłe przedszkole postrzega mega pozytywnie :-)

bronka - 2012-08-24, 10:57

Tantra napisał/a:
Nocnik u nas w widocznym miejscu, ale może przesunę JESZCZE bardziej na środek ;-) :lol:

musi być w centralnym punkcie najważniejszego pomieszczenia :lol: ;-)

Tantra napisał/a:
Kurka, ołtarzyk :lol:

:mryellow: ołtarzyk i poczwórny zachwyt jak trafi :mryellow:

ana138 - 2012-08-24, 16:03

bronka napisał/a:
ołtarzyk i poczwórny zachwyt jak trafi :mryellow:

:lol: :lol: :lol:
ja mam problem, zeby utrzymać Marcela na nocniku. jak juz siedzi, to zrobi, ale ile kombinacji trzeba, żeby usiadł!! :roll: on musi biegac non stop i nie ma ochoty marnować czasu na nocnik.
macie jakies sposoby? czy myślicie, że lepiej przeczekać? trochę mi szkoda, bo ładnie juz zakumał o co chodzi, no ale przeciez go nie przywiążę :roll: :-P

bronka - 2012-08-24, 16:08

ana138, ja dałam chłopcom czas do ukończenia drugiego roku i dopiero wtedy zaczynałam jakiekolwiek treningi czystości. Starszy załapał w 2 tygodnie, młodszy w 3 dni.
Nie próbowałam 1,5-roczych dzieci sadzać na nocnik bo to dla mnie nieludzkie ;-) W takim wieku nie mieli czasu do stołu usiąść, a co dopiero na nocnik :->
Myślę, że zbyt wczesne wysadzanie dzieci nie przynosi współmiernych korzyści.
A może po prostu dorabiam sobie teorię do własnego lenistwa :-P :-P :-P

ana138 - 2012-08-24, 16:37

he he.... :-D
no ale dzieci tez są różne, więc pewnie różnie z tymi "treningami czystości" bywa. Marcel już od dawna siedział i robił. Potem dostał powera na bieganie i nie może wysiedzieć. absolutnie nie chcę go zmuszać, a z drugiej strony trochę mi szkoda rzucić to teraz zupełnie, jak już naprawdę nieźle mu szło.
jakieś grające nocniki i inne cuda mi nie leżą. znajoma sadza syna przed telewizorem, to już kompletnie mi nie leży. Może niech siada na ile chce ale zupełnie nie odpuszczać tego nocnika??

bronka - 2012-08-24, 17:02

ana138 napisał/a:
Może niech siada na ile chce ale zupełnie nie odpuszczać tego nocnika??

A masz nocnik na środku pokoju? :-P Najlepiej każdego :-P

lamialuna - 2012-08-24, 19:42

ana138,
a probowalas nakladke na toalete? najlepiej taka z raczkami po bokach - to tutaj dziewczyny mi doradzily i mlody z przyjemnoscia chcial byc wysadzany. a jak juz zaczelismy na ostro bez pieluchy latanie to zajarzyl, ze jak powie ze sika to szybciej jest na dole do nocnika nasikac niz biec na gore - na poczatku nie umial przytrzymac i dobiegalismy mokrzy :)

U nas nocnik tylko na fazie koncowej sie sprawdzil - teraz jak juz umie przytrzymac to idzie na gore

ana138 - 2012-08-24, 22:56

lamialuna, mam nakładkę, ale bez raczek. może to by było to. bo widzę, ze z ciekawością patrzy na mnie na kiblu a i wodę lubi sobie spłukać ;-) ale na tej zwykłej nakładce nie chciał siedzieć, miałam wrażenie, ze się boi, ze wpadnie do środka.
masz jakieś zdjęcie jak toto wygląda?
bronka napisał/a:
A masz nocnik na środku pokoju? :-P Najlepiej każdego :-P

hłe hłe.....jeszcze nie doszłam do tego etapu ;-)

lamialuna - 2012-08-24, 23:19

ana138, my mamy taki z mothercare ale caly bialy (mam uczulenie na sprzedawanie dzieciom bajek itp) hxxp://www.mothercare.com/Thomas-the-Tank-Engine-Comfi-Trainer-Seat/953044,default,pd.html?cm_sp=ProductFeatures-_-Category%2520landing-_-Thomas%2520the%2520Tank%2520Engine%2520Comfi%2520Trainer%2520Seat

jest miekkie i wygodne :) najpierw sadzalismy by sobie posiedzial a potem zawsze rano i jak sie kroilo na kupona

ana138 - 2012-08-24, 23:23

oooo.....do mothercare lecę wiec jutro. dzięki ciotka ;-)
Malena - 2012-08-25, 14:42

Tantra, na pocieszenie Ci powiem, że 3-letnia sąsiadeczka mojej mamy zupełnie nie czuła potrzeby korzystania z Wc/nakładki/nocnika i do tego stopnia się wyszkoliła, ze sama sobie zmieniała pieluchy. To jeszcze nie był element pocieszający :-P W każdym razie, jak poszła do przedszkola, to z dnia na dzień "przesiadła" się na WC. Tak więc życzę Wam, aby równie gładko poszło. A może jest już jakaś poprawa? Powodzenia!

A ja mam problem z Nel, który wygląda następująco: od jakiegoś czasu Nelcia jest odpieluchowana całodobowo i wszystko jest dobrze dopóki nie musimy skorzystać z obcej toalety. Zabierałam nawet ze sobą jej ukochaną nakładkę z żółtymi kaczuszkami. No ale jak kładłam ją na obcym sedesie, to wpadała w histerię i dostawała aż spazmów. Nie ma siły, aby się załatwiła na obcym terenie w kulturalny sposób. Są w takich sytuacjach tylko 2 możliwości: albo siusianie na trawkę, albo w bagażniku na nocniku :roll: Czy Wasze dzieci też miały takie lęki? Jak przekonać córkę, ze obcy sedes jej "nie ugryzie"?

jarzynajarzyna - 2012-08-25, 23:17

bronka napisał/a:
wg mnie wpadki i nocne posikania mogą się zdarzać nawet starszym dzieciom.

ja też się ostatnio zlałam, a mam 28 lat, więc potwierdzam :-P :-P :-P :-P :-P :-P
ale szczegółów Wam nie opowiem :-P

ana138 - 2012-08-26, 00:00

jarzynajarzyna, po alkoholu sie nie liczy ;-) :-P
jarzynajarzyna - 2012-08-26, 12:04

nie było alkoholu :mryellow:
ana138 - 2012-08-26, 22:36

jarzyna he he..... niech ci bedzie ;-)
młody dzis rozmawia z babcia na skype. przynosi do komputera różne swoje duperele i jej pokazuje - klocki, misia, traktor, nowe buty. nagle patrzę, co on robi, a ten targa nocnik, podnosi do monitora, palcem do srodka wskazuje i mówi - "si-si".
czyli jednak wie dziadyga, o co chodzi!! tylko czasu na sisi brak !! :roll: ;-)

MartaJS - 2012-08-26, 22:43

ana138, pewnie że wie. Ale od "wie" do "robi" droga daleka :-)

U nas regres trwa, sikanie wszędzie tylko nie na nocnik. I nagła miłość do pieluch. Jak mówię mu, że może by zrobił siku, to przynosi pieluchę. No i jeszcze mam dowód, że kontrola nad pęcherzem jest - czasem naprawdę długo chodzi bez pieluchy, a potem leje już podczas zakładania.

No cóż, kiedyś się doczekamy ;-)

bronka - 2012-08-27, 10:36

jarzynajarzyna, :lol:
jaskrawa - 2012-08-27, 13:41

czy Wasze dzieci też leją po wstaniu z nocnika? moja Mańka nie umie sikać na siedząco :D :D
siedzi, siedzi, siedzi, nocnik pusty. w końcu wstaje i leje obok. kurna mać, nie mam do tego cierpliwości. prędzej się sama nauczy pieluchy sobie zmieniać, jak ta mała, o której Malena pisze (niezła historia :D ), niż nasika do środka.

seminko - 2012-08-27, 14:02

Malena napisał/a:
Tantra, na pocieszenie Ci powiem, że 3-letnia sąsiadeczka mojej mamy zupełnie nie czuła potrzeby korzystania z Wc/nakładki/nocnika i do tego stopnia się wyszkoliła, ze sama sobie zmieniała pieluchy

:mrgreen:
U nas powoli wraca norma :-) . Powoli ;-) Dziś rozmawiałam z kierowniczką przedszkola, opisując nasze perypetie- ze śmiechem zaakceptowała ewentualną pieluchę, ale opiekunka grupy przybrała taki: :-? grymas- nie dziwię jej się. Na szczęście w pozostałych aspektach Mały wzbudził jej ogromną sympatię :-P

bronka - 2012-08-27, 14:07

Tantra, i idzie od poniedziałku?
Mój Franiulek też. Wszyscy się doczekać nie mogą :-P

seminko - 2012-08-27, 14:23

bronka napisał/a:
Mój Franiulek też. Wszyscy się doczekać nie mogą
:lol:
Ano, od poniedziałku. Ale może na początek na cztery godziny? Zobaczymy :-)
Na szczęście w związku z twardszą materią Symfonista umie się zachować- i tymi słowami nieco uspokoiłam opiekunkę ;-)

aga40 - 2012-08-27, 14:58

ja mam nakladke ze spiewajacego nocnika. jak ja posadze na kibelku, to zrobi prawie zawsze cos. regularnie sadzam po spacerze, drzemce i czasem po posilkach. jak ja ide za potrzeba, to nie zamykam drzwi, ona przychodzi i sie patrzy a potem chce jak mama :-)
ana138 - 2012-08-27, 22:31

i u nas kibel zadziałał!! :mryellow: posiedział dośc długo, zrobił elegancko siusiu, spuscił wodę, czad :-D za drugim razem co prawda posiedział, nic nie zrobił, zszedł i nasikał na podłogę (jak u ciebie jaskrawa, ), no ale POSIEDZIAŁ ;-)
MartaJS napisał/a:
No cóż, kiedyś się doczekamy ;-)

he he....mam nadzieje ;-)

lamialuna - 2012-09-02, 16:46

Malena napisał/a:
ze sama sobie zmieniała pieluchy

czad!

[ Dodano: 2012-09-02, 15:48 ]
ana138 napisał/a:
a ten targa nocnik, podnosi do monitora, palcem do srodka wskazuje i mówi - "si-si".
czyli jednak wie dziadyga, o co chodzi!! tylko czasu na sisi brak !! :roll: ;-)

hahahaha :)

[ Dodano: 2012-09-02, 15:51 ]
ana138 napisał/a:
i u nas kibel zadziałał!! :mryellow: posiedział dośc długo, zrobił elegancko siusiu, spuscił wodę, czad :-D za drugim razem co prawda posiedział, nic nie zrobił, zszedł i nasikał na podłogę (jak u ciebie jaskrawa, ), no ale POSIEDZIAŁ ;-)


mniodzio ;)

kazikss - 2012-09-05, 12:46

W "treningu nocnikowym" bardzo pomocne są pieluchy wielorazowe (troche można poczytac o tym tutaj www.ekopieluchujemy.pl/pieluchopedia.php?page=nocnik.html]www.ekopieluchujemy.pl/pieluchopedia.php?page=nocnik.html ).
Dziecko czuje zdecydowanie mniejszy komfort niż w przypadku pampersów (które wciagają wszystko) i ma większą motywację by korzystać z nocnika

go. - 2012-09-05, 14:40

no... to nocnik na reszcie czynnie służy. Ale bardziej mi do rzygania :lol: \

Generalnie to S. jak sika to też mówi "si-si", ale nigdy wtedy akurat nie ma weny, żeby pójść na nocnik. A wczoraj to się tak bawił na golasa, że nie zauważył że sra i biegnąc po piłkę obsrał se nogę od uda do ziemi :roll:

aga40 - 2012-09-05, 14:47

moje dziecko zaczyna budzic sie rano ze sucha pielucha :mryellow: :mryellow: o3wiscie nie codziennie, ale to juz cos! tak srednio to rodbi cos 2-3 razy dziennie :-D aktualnie uzywamy jednorazowych majteczek, bo normalnych pieluch dzieciowi nie zaloze- nie da sie :-P bez pieluch nie moze chodzic, bo dziec by zamiatal intymnymi czesciami ciala kafelki i brudny dywan. no coz, ma 17 i pol miesiaca i nie chodzi bez podparcia. bylam u osteopaty i wszystko ok! czasem tak sie zdarza...
jagodzianka - 2012-09-05, 19:19

gosia z badylem napisał/a:
A wczoraj to się tak bawił na golasa, że nie zauważył że sra i biegnąc po piłkę obsrał se nogę od uda do ziemi :roll:

:lol: :lol: :lol:

MartaJS - 2012-09-05, 19:33

kazikss napisał/a:
W "treningu nocnikowym" bardzo pomocne są pieluchy wielorazowe (troche można poczytac o tym tutaj www.ekopieluchujemy.pl/pieluchopedia.php?page=nocnik.html]www.ekopieluchujemy.pl/pieluchopedia.php?page=nocnik.html ).
Dziecko czuje zdecydowanie mniejszy komfort niż w przypadku pampersów (które wciagają wszystko) i ma większą motywację by korzystać z nocnika


Może jak moje wielorazowo pieluchowane dziecko nauczy się czytać, to to przeczyta i się dowie, i zacznie wreszcie na ten nocnik sikać ;-)

kazikss - 2012-09-06, 12:35

MartaJS napisał/a:
kazikss napisał/a:
W "treningu nocnikowym" bardzo pomocne są pieluchy wielorazowe (troche można poczytac o tym tutaj www.ekopieluchujemy.pl/pieluchopedia.php?page=nocnik.html]www.ekopieluchujemy.pl/pieluchopedia.php?page=nocnik.html ).
Dziecko czuje zdecydowanie mniejszy komfort niż w przypadku pampersów (które wciagają wszystko) i ma większą motywację by korzystać z nocnika


Może jak moje wielorazowo pieluchowane dziecko nauczy się czytać, to to przeczyta i się dowie, i zacznie wreszcie na ten nocnik sikać ;-)

No cóż nie na wszystkie dzieci działa to tak samo, niestety. Ale zamiast nauki czytania (albo może obok) można by dziecku poopowiadać bajki o "nocnikowaniu", muszę gdzies głebiej poszukać ale jestem pewien że widziałem w niektórych księgarniach takie "specjalne" opawiadania motywujące maluchy do spróbowania nocnika.

lamialuna - 2012-09-06, 18:08

hxxp://www.poczytaj.pl/156145

ta seria jest fajna - my mamy dla chlopca
na poczatku nie dobiegalismy do WC na pietro wiec nocnik byl jedyna opcja na zlapanie siku, a ze nocnik generalnie byl wrogiem - ta ksiazka przyszla z pomoca ;)

kazikss - 2012-09-06, 18:47

lamialuna napisał/a:
hxxp://www.poczytaj.pl/156145

ta seria jest fajna - my mamy dla chlopca
na poczatku nie dobiegalismy do WC na pietro wiec nocnik byl jedyna opcja na zlapanie siku, a ze nocnik generalnie byl wrogiem - ta ksiazka przyszla z pomoca ;)


Dokladnie o tym myslalem, ksiazke ta w angielskiej wersji jezykowej polecali mi znajomi rodzice z imejscowosci gdzie mieszkam.

ania19861 - 2012-09-18, 15:01

Bardzo skomplikowana ta sytuacja z załatwianiem się naszych pociech, ja walczyłam 3 miesiące zanim sie przekonał! Jak się chce to się uda! Jak widzę te 3 letnie dzieci latające w pieluszce to....nie powinno tak być :)
[spam]

Malati - 2012-09-18, 23:11

ania19861 napisał/a:
Jak widzę te 3 letnie dzieci latające w pieluszce to....nie powinno tak być :)


tak? Ciekawa jestem jak więc powiino być? Jak mnie denerwuje takie uogólnianie i wrzucanie wszystkich dzieci do jednego wora ]:-> . A co jeśli 3 latek nadal ma pieluchę z nim jest coś nie tak czy z rodzicami?!

MartaJS - 2012-09-19, 09:00

czarna96, ania19861 chyba chciała sobie tylko pospamować, a nie napisać coś sensownego.
MartaJS - 2012-12-14, 10:44

Słuchajcie, może ktoś mi napisze tu coś mądrego albo przynajmniej doda otuchy, bo już nie mam siły ani pomysłów. Zaczyna mnie to wkurzać.

Stach przejawia ZERO zainteresowania wyjściem z pieluch.

Latem było spoko. Latał bez pieluchy i myślę, że w porywach nawet jakieś 50-60% problemu trafiało na nocnik. Reszta w pieluchy albo na podłogę. No ale było nieźle. Szło to w dobrym kierunku. Nie wywieraliśmy presji, nie naciskaliśmy, wydawało nam się, że po prostu zacznie to robić coraz częściej. Akurat.

W tym momencie nie może latać bez pieluchy, bo jest za zimno, tzn. temperatura w domu nie najgorsza, ale od podłogi trochę za bardzo wieje. I diabli wzięli odpieluchowanie.

Nie ma mowy, żeby go wysadzić na nocnik. Może raz na kilka dni się uda, posiedzi chwilę i spieprza. To samo na kibelek, mamy nakładkę, mamy stołeczek, może robić jak tata, na stojąco, może robić jak mama, na siedząco, czasem chwilę postoi albo posiedzi, ale nic z tego nie ma. Potrafi latać długo z gołym tyłkiem i nasikać dopiero jak mu się pieluchę założy (bo trzymać umie całkiem nieźle). W łazience jest tysiąc bardziej interesujących rzeczy, przede wszystkim zabawy wodą w umywalce, koło kibelka jest pralka, więc zamiast skupiać się na meritum, on kręci pokrętłami od pralki, spuszcza wodę itp.

Czasem mam wrażenie, że chce siku, chce zrobić na nocnik, ale się wstydzi, nie do końca wie jak się za to zabrać.

Do tej pory mieliśmy strategię "jak dojrzeje, to zacznie" i nie robiliśmy prawie nic, poza proponowaniem raz na jakiś czas, ale sama nie wiem, może trzeba zacząć jakoś działać. Nie wiem. Poradźcie coś.

squamish - 2012-12-14, 10:57

My czekamy ,młody zrobi siku do nocnika ale sam nie woła.Czytamy tę pozycje hxxp://www.empik.com/kazde-dziecko-moze-miec-sucho,12822,ksiazka-p?gclid=CNCV8r_QmbQCFc2R3godPAIAzg może coś sie wyklaruje
mariaaleksandra - 2012-12-14, 11:53

MartaJS, ja nie mam doświadczenia w odpieluchowaniu i pomysłów też w sumie nie mam, ale naprawdę polecam metodę NHN i książkę Kingi Cherek, może co do 2-letnich dzieci to niewiele tam cennych rad, ale dla młodszych dzieci tak. Tak piszę odnośnie Twojej córy na przyszłość.
MartaJS - 2012-12-15, 21:43

mariaaleksandra, znam tę metodę (książki nie czytałam, ale szukałam kiedyś informacji i nawet mnie to interesowało), niestety jakoś trudno mi sobie wyobrazić skuteczne stosowanie tego w naszym klimacie, przy jednoczesnym ogarnianiu domu, pracy i dwulatka ;-) Stosujesz? W 100% czy jak się uda?
mariaaleksandra - 2012-12-15, 22:28

Stosuje z dużym sukcesem od kiedy J skończyła 3 miechy. To bardzo proste, naprawdę. I wcale nie potrzeba aż tyle zaangażowanie co by się mogło wydawać. J doskonale wie o co chodzi kiedy podstawiam jej miskę. Wcale nie trace na to dużo czasu. Miska z nami jeździ na spacery i gdzie tylko się ruszamy. Warto spróbować :)
MartaJS - 2012-12-16, 00:02

mariaaleksandra, a na spacerach w grudniu? ;-)
lamialuna - 2012-12-16, 00:09

my bylismy ze stopkami u fizjo ostatnio i B musial w majciochach tylko tam biegac - zapytala od razu od kiedy jest odpieluchowany i kiedy i jak zaczelismy - od razu zapytalam dlaczego pyta.

wspomniala, ze nie powinno sie zaczynac przed drugim rokiem, kiedy "uklad moczowy" nie jest jeszcze w pelni uformowany. wtedy dzieci uzywaja do sikania nie tych miesni co trzeba i to - uwaga - moze miec wplyw na ich chod i postawe.. nie moge sie za to zabrac ale zapytam czy ma jakies materialy do pocztania w temacie..

MartaJS dwie opcje mi sie nasunely.. wez pod uwage, ze jestes w ciazy czyli hormonalna - duzo wrazliwsza niz normalnie moze warto olac sytuacje, moze nie jest gotowy i niech leje jeszcze w te pieluchy? Wiem, ze 3miechy chcialabysc przebierac tylko jedna dupke ale czasem glowa muru sie nie przebije. Dwulatki sa uparte ale przede wszystkim dzieci to istoty "zmyslowe" wyczuwaja kazda emocje...

drugie spostrzezenie, moze za duzo skakania kolo mlodego? za duzo opcji?
U nas tez zimna podloga do tego panele a nie dywan czy wykladzina wiec sie balam opcji juz nawet wrzesniowej. Trzeba wyluzowac - kupilam grube skarpety (B ma przykazane chodzenie boso - ewentualnie w skarpetkach) i dalej smigal w majtkach i spodniach od dresu. Zaopatrz sie w 20par majtek i spodni jakich kolwiek, albo rajtek i dawajcie z koksem.

Musicie podjac decyzje gdzie idziecie i wybrac taka ktora min Was jako rodzicow nie bedzie irytowac - jak za bardzo Cie wkurza ze mlody nie kooperuje - zostaw w pieluchach. Jak masz, macie sile dzialac - dzialajcie. Powodzenia.

MartaJS - 2012-12-16, 00:26

lamialuna napisał/a:
wspomniala, ze nie powinno sie zaczynac przed drugim rokiem, kiedy "uklad moczowy" nie jest jeszcze w pelni uformowany. wtedy dzieci uzywaja do sikania nie tych miesni co trzeba i to - uwaga - moze miec wplyw na ich chod i postawe.. nie moge sie za to zabrac ale zapytam czy ma jakies materialy do pocztania w temacie..


Bardzo ciekawe, podeślij jak coś będziesz miała.

Dzięki. W sumie racja, ciąża też ma znaczenie, bliższa jestem chyba teraz opcji wyluzowania. Nie mam siły go dźwigać, ciągle przebierać, zwłaszcza że albo awantury są z tego, albo super zabawa w uciekanie :roll:

priya - 2012-12-16, 14:25

MartaJS, my po drugich urodzinach musieliśmy jeszcze kilka miesięcy poczekać. A kupiszona dopiero od kilku tygodni robi na nocnik. Polecam opcję z wyluzowaniem i odpuszczeniem oraz czekaniem. W końcu do osiemnastki w pieluchach chyba nie pociągnie ;-)
mariaaleksandra - 2012-12-16, 17:42

lamialuna, ciekawe, jak będziesz miała jakieś materiały to prześlij. Pisałam niedawno prace mgr z urologii i dosyć dosadnio przewertowałam najświeższe materiały i nie natknęłam się na żadne takie informacje. Też skończyłam fizjoterapię. Dodam, że podtrzymywanie nie ma nic wspólnego z "sadzaniem" na nocnik, jest to właśnie podtrzymywanie na początku w pozycji na kołyskę, później na fasolkę.

MartaJS, wysadzam ją tuz przed spacerem, ubieram, idziemy, nieraz na 2-3h i po spacerze i rozebraniu od razu wysadzam. Zazwyczaj pielucha sucha, dopiero zmiana pozycji, rozebranie, zmiana temp. powoduje że sika.

jagodzianka - 2012-12-16, 18:04

lamialuna napisał/a:
wspomniala, ze nie powinno sie zaczynac przed drugim rokiem, kiedy "uklad moczowy" nie jest jeszcze w pelni uformowany. wtedy dzieci uzywaja do sikania nie tych miesni co trzeba i to - uwaga - moze miec wplyw na ich chod i postawe.. nie moge sie za to zabrac ale zapytam czy ma jakies materialy do pocztania w temacie..

Coś mi tu nie pasi. Przecież przed nastaniem ery pampków dzieciaki były odpieluchowane szybciej. Poza tym co z tymi w dżungli co w ogóle pieluch na oczy nie widziały?

MartaJS - 2012-12-16, 18:10

Wydaje mi się, że nie chodzi o samo sikanie (dzieci sikają od urodzenia :-P ) tylko o świadome, kontrolowane.

mariaaleksandra, wiem, o co chodzi, ale czy to nie jest tak, że to przede wszystkim nauka dyscypliny dla rodziców?

mariaaleksandra - 2012-12-16, 19:42

Ja w tym żadnej dyscypliny nie widzę. Jest to dla mnie naturalne i nie kosztuje mnie wcale dużo zachodu. Prościej podstawić wiadro pod pupę jak wiesz, że idzie kupa, niż ścierać ja później i myć pieluchę i smarować kremem bo się odpaży na przykład.
Lamialuna, jeszcze warto dodać że NHN to nie nauka odpieluchowania. Myślę, że początkowo zręszta dzieciak nawet nie wie czy sika w pieluchę czu do miski. Więc nie ma mowy o działaniu innych mięśni. Po za ttm łatwoej zrobić kupkę w pozycji pionowej czy półpionowej.
Ciekawa jestem co ta fizjoterapeutka miała na myśli... Do mnie w każdym razie NHN bardzo przemawia. Postrzegam to jako wsłuchanie się w potrzeby dziecka, a nie trenig nocnikowy.

MartaJS - 2012-12-16, 19:49

mariaaleksandra napisał/a:
Ja w tym żadnej dyscypliny nie widzę. Jest to dla mnie naturalne i nie kosztuje mnie wcale dużo zachodu.


Pewnie tak jest rzeczywiście, myślałam o tym, kiedy Stach się urodził, nawet trochę próbowałam, ale była zima, w mieszkaniu chłodno, wyłuskiwanie go za każdym razem z tych wszystkich bodziaków, pajaców, a jeszcze darł się przy tym, bo nie lubił przebierania, po przewinięciu szybko ubrać, żeby dziecko nie zmarzło - no nie, jakoś stwierdziłam, że to kompletnie nie dla mnie. Dlatego napisałam, że nie na nasz klimat :-)

mariaaleksandra - 2012-12-16, 20:20

Gdybym miała rozbierać z pajaców to bym nawet dnia nie wytrzymała z wysadzaniem :) J. też nie znosi przebierania. Na szczeście wymyślono getry.. Ubieram ją w 2 body albo body plus bluza i getry. Mam cienkie, grubsze, i robione na miarę na drutach przez babcię przyjaciółki. Przyznam, że to zbawienny wynalazek :)
MartaJS - 2012-12-16, 20:56

priya napisał/a:
MartaJS, my po drugich urodzinach musieliśmy jeszcze kilka miesięcy poczekać. A kupiszona dopiero od kilku tygodni robi na nocnik. Polecam opcję z wyluzowaniem i odpuszczeniem oraz czekaniem. W końcu do osiemnastki w pieluchach chyba nie pociągnie ;-)


Dzięki Ci za te słowa ;-)

biechna - 2012-12-17, 10:09

MartaJS, mam nadzieję, że dodam otuchy. Mój Staś zrzucił pieluchy nagle, z dnia na dzień, po prostu któregoś dnia pokazał na pieluchy, pokazał, że nie chce i pobiegł do łazienki. Bardzo szybko (kwestia tygodni) przestał popuszczać siku też w nocy. Wszystko sam z siebie. Myślę, że dużo daje dziecku luz rodziców, ja nie miałam ciśnienia na odpieluchowanie, nocnik na jakiejś promocji kupiliśmy "na przyszłość" i długo stał nieużywany. Był najmłodszym odpieluchowanym dzieckiem w grupie zabawowej (2)- ale nie moja "zasługa", to on sam miał taki "rytm" i zajął się sprawą. Ja chciałam czekać jeszcze pół roku, do lata.
Więc jeśli nie masz ciśnienia, to może daj mu święty spokój, w cieplejszym okresie będzie łatwiej :-)

lamialuna - 2013-02-07, 19:50

jak ogarniacie nocne odpieluchowanie?
priya - 2013-02-08, 10:23

lamialuna, u nas noce wolne od pieluch dopiero od jakiś 3 miesięcy. Poczekałam do momentu aż codziennie rano pampers był suchy. Potem uprzedziłam Mikośka, że będzie spał bez pieluchy i poprosiłam, żeby dał w nocy znać jeśli zachce mu się siku. Znać nie dał nigdy, ale zesikał się w nocy tylko 3 razy w ciągu tych 3 miesięcy, więc uważam, że pełen sukces. Śpi w majtach + body + spodnie od piżamy, więc nawet jak sikał to wsiąkało w ubranie, a nie w materac ]:->
squamish - 2013-02-25, 07:08

Tak szybko bo już nie mam czasu,ksiażka 'Każde dziecko moze mieć sucho' Gabriele Haug-Schnabel-rewelacja,babka opisuje cały proces jak to zachodzi u dziecka .My popełniliśmy troche błędów ,przez co zniecheciliśmy młodego do nocnikowych spraw.Ogólnie jesteśmy na etapie -kupa i siku po fakcie -czyli coś co jest naturalne i kolejny krok do nauczenia sie wołać siusiu.
squamish - 2013-03-13, 06:11

A propos ksiażki autorka powołuje sie na badania naukowe choć brakuje przypisów ,no ale wszystko w sumie brzmi logicznie i wiarygodnie .
I tak zdaniem autorki można wcześniej wysadzać dziecko ale tak naprawde przestanie ono sie moczyć (bo z moczeniem jest głównie problem) kiedy osiągnie etap dojrzewania a żeby do tego dojść dziecko musi przejsć cały długi proces.Choćby faza oznajmiania po fakcie ,przez dziecko że zrobiło siusiu (czy kupe) w majtki,pieluche jest częścią procesu ,łatwo to zaburzyć przez karcenie czy głupie teksty.
Bo to że dziecko przestaje robić w pieluchy czy majtki nie znaczy ,że przestaje sie w ogóle moczyć.I teraz naukowcy stwierdzili że dzieci które uczono zachowania czystosci opanowują te czynnosci ok 28-30 miesiąca a w nocy ok 33.Dzieci którym pozwolono żeby proces sam przebiegał osiągają rezultata ok 30 miesiąca ,w nocy ok 33.Jaki wniosek?:)Natomiast te drugie mają mniej problemów z moczeniem w nastepnych latach.'Wielu naukowców obecnie przypuszcza ,że istotnym powodem pozniejszego moczenia sie jest bardzo szybkie rozpoczęcie nauki czystości ' ,często też stosowanie kar i zbyt wygórowanych żądań.
Ogólnie bardzo fajna ksiażka ,polecam

majaja - 2013-03-13, 07:26

Dziękisqumish ciągle spotykam się z informacją, że eksperci twierdzą, że dziecko jest w stanie zacząć to kontrolować czyli zwieracze między 2-3 rokiem życia, a tu ciągle czytam o wcześniejszej, nawet dużo nauce i czasami czuję się jak niedbała matka :P

Marta myśmy M. ze względów poza "ideologicznych" nocnikowania zaczęli uczyć gdy miał 2 lata i jakieś 7-8 miesięcy, zajęło nam to 2 miesiące, w każdym razie błyskawicznie jakoś poszło, do przedszkola poszedł bez pieluchy, zsikał się tam w majty raz. Naprawdę Staś ma jeszcze czas, zrobi się ciepło, puścisz go z gołą pupą to błyskawicznie załapie o co chodzi.

lamialuna - 2013-03-25, 21:28

teraz tez widze, ze chodzi o dojrzewanie... rozne, na wielu roznych i innych poziomach.
Niestety co jakis czas panikuje nasluchawszy sie jak to matki polki na okolo tresuja dzieci..

ale niczym zaczne cokolwiek robic to sie obczytam, obpytam i juz wiem, ze robie dobrze.
Z pielucha nocna tez juz ochlonelam. B pije butle przed spaniem i do okolo 12tej pielucha jest mokrusienka, druga pielucha jest rano sucha... ale i tak zakladamy. Kilka razy sie w nocy obudzil wolajac ze chce isc siku - probowalam podchwycic temat... ale ustalo.
Przez chwile wysadzalan na nocnik na spiocha- ale sie irytowal, tez olalam.

w innych kwestiach jest do przodu wiec sie zeruje na git malina

jaskrawa - 2013-06-05, 19:15

Dopiero teraz trafiłam na ten wątek.
I muszę przyznać, że poczułam się lepiej. Bo myślałam, że co jak co, ale na tym forum, gdzie większość mam używa wielorazowych pieluch... Mniejsza o to, wydawało mi się, że tutaj wszystkie dwulatki to już dawno odpieluchowane.
Bo moja nie.
Nie powiem, żebym się tym jakoś szczególnie przejmowała (na szczęście teraz już się tak wszystkim nie przejmuję jak podczas pierwszego roku życia młodej). U nas jest etap mówienia "kupa" czy "siku" w trakcie robienia czy raczej już po fakcie. W szufladzie czekają śliczne majteczki i gdy tylko poczuję się lepiej (rzygam, rzygam...), mam zamiar po prostu jej pozwolić te majtusie zasikiwać ile wlezie, sadzając ją na kibelek (mamy nakładkę, na tym chce siadać, nocnika nie lubi) co jakiś czas, w nadziei, że tam zrobi.
Oczywiście na spacer/na noc na razie pielucha.
Myślicie, że to dobra metoda czy raczej dam sobie spokój po dwóch dniach i poczekam, aż sama zacznie mnie informować "przed faktem"?

vegAnka - 2013-06-28, 10:28

u nas odpieluchowanie jest w trakcie... byla faza "nie chce slyszec o nocniku/wc", byla faza "nie oddam kupki w pampersie", teraz jest faza "mowie ze chce siku i ide na wc" ale za to kupka to raczej mowi po fakcie. zas juz mniejszy problem z tym "oddaniem" kupki.

o odpieluchowaniu nocnym narazie nawet nie mysle. czesto zas pielucha jest rano sucha.

daje na luz, wczesniej czesto pytalam czy chce siku, teraz rzadko, raczej zanim wyjdziemy gdzies. Julia juz pare razy mowila ze nie chce pieluchy ale potem zmieniala zdanie. ogolnie to zakladam jej to o co prosi (majki lub pieluche).

zmiana nastapila jakies 3 lub 4 tygodnie temu, kiedy to wydrukowalam jej ulubione postacie z bajek + zwierzatka i kartki aby je ponaklejac. za siusiu mogla nakleic jeden obrazek, a za kupke dwa. i tak jakos sie zaczelo, mala miala motywacje. teraz po siusiu to czasem nawet juz nie prosi rzadnego obrazka ;-)

squamish - 2013-07-08, 16:33

U nas przyszedł moment ,jakieś dwa miesiące temu ,że młody odmówił załozenia pieluchy no i to była dla nas motywacja i pewność ,że wkońcu dojrzał do odpieluchowania .No i różnie to bywa ,proces nauki trwa ,postępy są bo z siku w dzień nie ma problemu woła albo sam idzie do łazienki i robi siku do nocnika .Na dworze sam zdejmuje sobie majty i robi swoje potem sam zakłąda albo i nie:) Na noc zakładamy mu pieluche gdy zaśnie ale przeważnie po obudzeniu i zdjeciu jest całkowicie sucha wiec chyba zrezygnujemy z zakładania a bedziemy kłaść ceratke i już.Gorzej z kupą:/ Robi w majty jak nie zdązy ich zdjąć:/ Nie wiem dlaczego nie lubi robić na nocniku .Lubi wtedy zaszyć sie w kąt ,takie jego sama na sam ,poza tym robi na stojąco:/
vegAnka - 2013-07-16, 14:49

squamish napisał/a:
Gorzej z kupą:/ Robi w majty jak nie zdązy ich zdjąć:/ Nie wiem dlaczego nie lubi robić na nocniku .Lubi wtedy zaszyć sie w kąt ,takie jego sama na sam ,poza tym robi na stojąco:/
U nas dokladnie tak samo, idzie w kat i nie wolno do niej podejsc. jak widze jej minke ze robi kupke to proponuje wc lub nocnik ale mala nie chce.

ostatnio zas znow raczej do tylu sie cofnelismy, Julia rzadko wola na wc nawet na siusiu... ah naprawde cialabym to juz mniec za soba :roll:

MartaJS - 2013-07-16, 14:55

vegAnka napisał/a:
squamish napisał/a:
Gorzej z kupą:/ Robi w majty jak nie zdązy ich zdjąć:/ Nie wiem dlaczego nie lubi robić na nocniku .Lubi wtedy zaszyć sie w kąt ,takie jego sama na sam ,poza tym robi na stojąco:/
U nas dokladnie tak samo, idzie w kat i nie wolno do niej podejsc. jak widze jej minke ze robi kupke to proponuje wc lub nocnik ale mala nie chce.


Stach też potrzebuje odosobnienia, żeby zrobić kupę. To chyba normalne, nie? Ta czynność skupienia wymaga :-) Też długo nie mógł się przełamać, żeby zrobić na nocnik i nadal nie chce na nim siadać, tylko staje nad nim w rozkroku, jak robi kupę. Jak widzę, że mu się zbiera, to po prostu stawiam mu nocnik gdzieś w kącie, w drugim pokoju i mówię, że nocnik jest w krzakach, żeby poszedł kupę zrobić w krzaki. I puszczam bez gaci.

mimish - 2013-07-16, 19:22

Moja starsza corka nigdy nie chciala robic kupy na nocnik. Gdy miala dwa i pol roku kupilismy nakladke na toalete i problem pieluch rozwiazal sie w ciagu tygodnia. Misia do tej pory wspomina, ze w nocniku kupa dotyka do pupy i to nieprzyjemne...
MartaJS - 2013-07-16, 21:19

Aha, a w pieluszce nie dotyka wcale :-P
squamish - 2013-07-17, 06:50

Tymek też tak miał ze w trakcie robienia kupy wyganiał mnie gdy próbowałam ingerować .
Ale od kilku dni sukces woła sam ze chce siku albo poprostu biegnie do łazienki na nocnik i toż samo z kupą :)Chyba musiał obejrzeć pare moich kup żeby sobie poukładać w głowie co i jak:)Pewnie i tak regresy przed nami ale najważniejsze że póki co do przodu:)

mimish - 2013-07-17, 15:17

MartaJS, bylam bardziej niz pewna, ze ktos to tak skomentuje...jednak dziecieca logika obca jest naszej.
jagodzianka - 2013-07-17, 16:22

MartaJS napisał/a:
Jak widzę, że mu się zbiera, to po prostu stawiam mu nocnik gdzieś w kącie, w drugim pokoju i mówię, że nocnik jest w krzakach, żeby poszedł kupę zrobić w krzaki. I puszczam bez gaci.

Uwielbiam twoje metody wychowawcze. :lol:

vegAnka - 2013-07-26, 11:38

MartaJS napisał/a:
Aha, a w pieluszce nie dotyka wcale
hahahah
fakt mimish, te maluchy i ich logika ;-) nie mowie ze jest gorsza ale inna :-)

mimish napisał/a:
kupilismy nakladke na toalete
my tez to mamy... wiec J ma wybor.

ja naprawde zaczynam podejrzewac ze ona jest po prostu leniwa zeby sie na wc wybierac ;-)

go. - 2013-07-26, 16:56

dziewczyny, czy która z Was korzystała z nocnika turystycznego? Szukam czegoś, co mi się zmieści do torebki, w razie jak młody zaczyna pod sklepem czy w innym nie-lesie wołać :roll:
go. - 2013-07-26, 17:07

patrzcie coś takiego znalazłam: hxxp://www.agito.pl/potette-plus-nocnik-turystyczny-2-w-1-czerwony-3261-681163.html?utm_medium=Feed&utm_source=ceneo.pl&utm_campaign=wszystkie&utm_content=681163
ana138 - 2013-07-26, 18:26

ja nie używałam, ale widziałam ostatnio u lamialuny taki mały, rozkładany, zarąbista sprawa. muszę zakupić.
chyba był trochę inny niż ten z linka, muszę ją podpytać.

lamialuna - 2013-08-20, 22:27

my korzystamy z potette - jeden z lepszych zakupow! bardzo polecam
Waldemar - 2013-08-28, 14:46

Najważniejsze przy rezygnacji z pieluch to: NIC NA SIŁĘ.
My próbowaliśmy na siłę naszego małego oduczyć pieluch bo myśleliśmy, ze to już czas i więcej się zestresowaliśmy niż on sam. Zrobiliśmy sobie przerwę, znowu na spokojnie spróbowaliśmy i poszło jak z płatka. Dziecko samo Nam powie kiedy jest najlepszy czas.

lamialuna - 2013-08-28, 14:59

ana138, nasz to ten - hxxp://potette.com/. W Eire jest w kazdym wiekszym bootsie, a jak nie to najtaniej chyba wychodzi na amazonie (UK).

No a to dzis przez przypadek znalazlam - nie wiedzialam, ze jest tez bunt nocnikowy hahaha
hxxp://dziecisawazne.pl/naturalna-higiena-niemowlat-a-bunt-nocnikowy/

bejbis - 2013-09-05, 13:42

Mój synek jak miał 17 msc zaczął trenować... na nic to się zdało, bo darł się w niebogłosy jak tylko widział nocnik :) Odstawiłam więc trening (chociaż mówią, że nie powinno się). Efekt był taki, że miesiąc później jak znów spróbowałam zaczął sikać i wołać po 1 dniu :) Efekt był powalający. od tej pory wola siku, kupę i robi na nocniczek :) Nic na siłę :)
vegAnka - 2013-09-06, 14:58

musze sie pochwalic, a raczej pochwalic moja Julie, bo od prawie 3 tygodni nosi juz majteczki :mryellow:

ciesze sie bardzo i mam nadzieje ze teraz tylko do przodu :-D

zostala nam jeszcze pieluszka na noc, ale tym to sie juz nie przejmuje, bedzie kiedy bedzie ;-)

Sylwia8 - 2014-06-30, 20:04

HELP!!!

Nie mam czasu przetrzepywać całego wątku a bardzo pragnę znaleźć odpowiedź na pytanie - dlaczego dziecko mi się uwsteczniło z sikaniem??

Sara za tydzień skończy 2 latka, od 2-3 miesięcy uczyła się załatwiania do ubikacji (nakładka), bardzo jej się podobało, co prawda najpierw wiadomo - milion par majtek dziennie i wycieranie z podłogi non stop ale dość szybko załapała o co chodzi, wołała siku i kupę do ubikacji, była w stanie wytrzymać tę chwilę potrzebną do posadzenia i właściwie zostały nam już tylko pieluchy na noc i na długie wyjścia. Nawet jak była u kogoś to wołała siku ale nie chciała robić na obcej ubikacji (normalka) więc w końcu sikała do pieluchy ale w domu ok, nawet sama sobie brała krzesełko, nakładkę, sikała, spuszczała wodę, full serwis. I nagle, kiedy chciałam zacząć odpieluchowanie nocne, dziecko wrzuciło wsteczny bieg i od tygodnia znowu latam ze szmatą przez cały dzień bo jak nie złapię momentu, że chce jej się sikać to sika tam, gdzie stoi i nawet nie woła, że chce. O CO CHO?? Nic się nie stało, żadnego stresu, nie wpadła do kibelka ;) żadnych zmian w naszym życiu, niby wszystko tak samo a jednak kurde coś nie tak... Please, help me zrozumieć, że to nic dziwnego i przede wszystkim - co mam zrobić teraz??? Udawać, że to nic i po prostu czekać aż minie czy zaś od nowa cały proces powtarzać?? Ze starszą nie miałam takiej akcji, krok po kroku wyprowadziłam z pieluch w podobnym wieku, więc nie mam TAKIEGO doświadczenia. Kto to przerabiał i powie mi coś mądrego? DZIĘKI

jaskrawa - 2014-06-30, 20:33

ja bym powiedziała, że minie - nic nie rób, tłumacz łagodnie, przypominaj, pytaj czy się siku nie chce, samo wróci do poprzedniego stanu. nie mam takiego doświadczenia, ale słyszałam od znajomych, że takie uwstecznianie się zdarza, czasem winna jest infekcja, czasem pojawienie się nowego dziecka, a czasem NIC. u nas też TROCHĘ to przerabiamy teraz, chociaż nie w takim stopniu, ale powiem, że mieliśmy już przez kilka miesięcy (od zimy) spokój, bez wpadek, w nocy bez pieluchy, w zasadzie ostatnie pieluchy dla Mary kupiliśmy jeszcze w zeszłym roku i większość zużył Jasio (ksywa Wielka Dupa :D ). a teraz codziennie, od kilku dni, ma wpadki - i leje w gacie lub nie może zdązyć do kibla. w ciągu ostatniego tygodnia zdarzyło jej się więcej wpadek niż przez ostatnie pół roku...
może ciut mniej uwagi jej poświecasz (i sama nie jesteś tego świadoma)? ja ostatnio, biję się w piersi, trochę mniej czasu spędzam z młodą, bo Jasio mega absorbujący, no i jeszcze troszkę staram się pracować ;) (ju noł :D ). no i chyba to lanie w gacie jest efektem.

mariaaleksandra - 2014-06-30, 21:53

U nas podobnie, ale ja to olewam, nie przejmuje sie, nie traktuje tego ambicjonalnie. Dwulat to jedna wielka nie wiadoma i zeby godnie to przetrwac to nie ma co analizowac za bardzo jego zachowan.
J kupy od 3 miesiaca robila do wiaderka (stosowalysmy nhn). Wpadki byly sporadyczne. A od 2 tygodni zdarza jej sie robic na podloge, i z sikaniem tez, jak sie zatraci w zabawie to leci jej po nogach. Tyle ze u nas weszlo w zycie przedszkole, moze to troche przez to? Nie martwie sie w kazdym razie, minie, i mysle ze ty tez nie masz co sie 0rzejmowac. Dzieci czesto robia krok do tylu, zeby zrobic dwa do przodu. Zreszta dwulaty uwielbiaja sprawdzac co sie stanie jak zrobia cos.inaczej niz sie powinno.

Sylwia8 - 2014-06-30, 22:04

Nie nie, nie traktuję tego ambicjonalnie, chciałabym po prostu wiedzieć jak reagować, żeby czegoś nie spier... i żeby mi dziecko w dorosłym życiu nie miało żalu, że ma fiksację analną z powodu źle przeprowadzonego przez matkę treningu czystości :P ŻART.

Nie no, zesłabiona trochę jestem bo właśnie usiłuję zacząć poważnie pracować znów (jaskrawa, ju noł ;) ) a tu kurde dziecię mnie w jajo robi i latam ze szmatą cały dzień zamiast poważnymi sprawami się zajmować :P

Staram się to olewać, pytam od czasu do czasu czy pójdziemy siku i wtedy sika ale głównie jednak wycieram z podłogi; a było już tak pięknie...

jagodzianka - 2014-07-01, 00:17

Sylwia, może pocieszy cię, że u nas to samo, z tym, że w ogóle nie było takiego czasu, że całkiem był odpieluchowany. Właściwie to tylko 3 pierwsze dni były bez wpadek, kiedy posiadł nową umiejętność sikanie był bez ani jednej wpadki, a potem tak pół na pół. A dzisiaj możę 3 razy nocnik, a reszta w gacie i to co chwila, jak niemowlaczek.
jaskrawa - 2014-07-01, 12:43

Sylwia8 napisał/a:


Nie no, zesłabiona trochę jestem bo właśnie usiłuję zacząć poważnie pracować znów (jaskrawa, ju noł ;) ) a tu kurde dziecię mnie w jajo robi i latam ze szmatą cały dzień zamiast poważnymi sprawami się zajmować :P

No i, być moze, mamy odpowiedź. One doskonale wiedzą, że próbujemy się zająć czymś poważnym (a nie lataniem za nimi ze szmatą) i zmuszają nas do tego, byśmy zajęły się nimi :D . Skutecznie, nieprawdaż?
Te małe spryciule są cwańsze niż nam się wydaje :D

Sylwia8 - 2014-07-01, 16:20

Wyczytałam też gdzieś, że takie zwroty są często związane ze skokami rozwojowymi - np. dziecko zaczyna dużo gadać i chwilowo zapomina o takich pierdołach, jak sikanie nie w majtki - u nas byłoby to jak najbardziej prawdopodobne, bo właśnie tak jest. Pewnie jedno i drugie po trochu...
żuk - 2014-07-02, 11:34

Wojtek również odpieluszanie w toku. Poszło nad wyraz gładko, zdjęłam pieluchę wytłumaczyłam że tu tron..i chodzi i sika :shock: Kałuża była może ze dwa razy. Wszystko świetnie, niestety są pewne ale..
-nie mówi że chce, tylko sam się szarpie z majtami, jak zauważe i pomogę to ok, nawet długo potrafi trzymać, ale jak nie zauważe to czasem kałuża
-jak ma coś poza majtkami to często kałuża
-na dworze/u kogoś mówi że chce ale zrobić nie zrobi
- nie chce do kibla tylko do nocnika, który uparcie przynosi z łazienki do pokoju

jakieś rady? ktoś przerabiał?

jagodzianka - 2014-07-02, 18:18

żuk, u nas podobnie się zaczęło, z tym, że F i tak zwykle lata bez gaci i w tedy bezbłędnie sikał na nocnik, a poza lipa. Potem był regers i się zrobiło tak połowicznie- w domu nieraz się zleje, nawet goły, ale też czasem woła jak ma coś na sobie, poza domem też kilka razy mu się udało. Terez drugi regers i czekam, może zacznie wołać wszędzie. :P
Z tym, że F na dworze/u kogoś w ogóle nie wołał i nie chciał jak pytałam, a potem lał w gacie. W miejscach gdzie był kibel po prostu szłam z nim tam bo mówiłam, że ja chcę, a potem mówiłam "to ty rób pierwszy, a potem ja" i działało.
Btw zauważyłam, u niego w pachwinach czerwone krosteczki z białymi czubkami. To może być infekcja czy raczej potówki? Jak zapytałam czy boli to powiedział, że swędzi, ale w ogóle nie drapie więc nie wiem czy w to wierzyć.

Jagula - 2014-07-02, 20:52

żuk napisał/a:
nie chce do kibla tylko do nocnika, który uparcie przynosi z łazienki do pokoju
mój starszy bardzo długo używał tylko nocnika i tylko w pokoju ]:-> trzeba przywyknąć bo kiedyś spodoba mu się w ubikacji :-P a młodsza ma hierarchię gdzie na czym siada ( ma dwa kibelki i dwa nocniki więc szczerze mówiąc nie wiem czym się dokładnie kieruje)
żuk napisał/a:
nie mówi że chce, tylko sam się szarpie z majtami, jak zauważe i pomogę to ok, nawet długo potrafi trzymać, ale jak nie zauważe to czasem kałuża
spróbuj z "łatwo ściągalnymi" ciuchami- jakieś portki dresowe, u nas był problem z sukienkami początkowo a zwłaszcza z ich tyłem ;-)
Melodi - 2014-07-23, 15:22

Hahaha wchodzę w wątek i myślałam,że chodzi o pieluchy wielorazowe Snap In One :P
jaskrawa - 2014-07-23, 23:10

Melodi :D
No tak - fajnie w sumie ten skrót się może kojarzyć. Sio! :D

U nas też był problem z przesadną samodzielnością - i m.in., mimo że w domu już panowała nad sytuacją, na spacer dość długo chodziła w pieluchach - bo w domu radziła sobie SIAMA - ściągała dresy (chodziła wtedy po prostu bez majtek, w samych dresach, wystarczył jeden ruch by je ściągnąć) i już. tylko po kupie musiałam ją obsłużyć, ale do tego jest przyzwyczajona, bo przecież po kupie w pieluszce też mama czy tata myli. a na dworze - nocnika nie ma i musiałaby się Zosia Samosia zniżyć do haniebnej prośby o pomoc... W końcu jakoś dotarło, że nie ma innej opcji. Trułam jej, trułam, w końcu pojęła :D . Poza tym mówiłam jej też, że mam tylko jedną parę majtek i gaci na zmianę i jeśli zrobi na dworze siku dwa razy - trzeba będzie przerwać spacer i iść do domu.

bleach - 2018-02-14, 10:34

moja 2,5 latka nie jest zainteresowana nocnikiem :cry:
mamy nocnik, mamy nakladke, nie chce korzystac z ani jednego ani drugiego. na kupe chowa sie za kanapa, wie kiedy robi. eh, nie wiem kiedy nam sie uda pozegnac pieluchy.
czekalam az bedzie starsza bo sie naczytalam i myslalam, ze pojdzie szybko, latwo i sprawnie, a terz wydaje mi sie, ze trzeba bylo zaczac szybciej. chyba trzeba bedzie zaczekac na cieple dni i moze lepiej pojdzie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group