wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Dla maluchów - Mrożonki dla Maleństwa :-)

Jabłania - 2013-09-19, 12:29
Temat postu: Mrożonki dla Maleństwa :-)
Mrozicie? Jeśli tak, to co, jak i dlaczego? Wiadomo, że najlepiej jeść warzywa i owoce sezonowe, a co za tym idzie świeże, ale czy np. podczas rozszerzania diety niemowlaka, gdy okres ten przypda na jesień i zimę, nie warto mieć troche samodzielnie zrobionych mrożonek - dla urozmaicenia potraw? Co o tym myślicie ? Spotkałam się z teorią, że w przypadku przechowywania przez zimę żywności, najmniejsze straty witamin mają warzywa i owoce mrożone. Ciekawa jestem Waszych opini i praktyk :)
go. - 2013-09-19, 13:38

Jabłania napisał/a:
czy np. podczas rozszerzania diety niemowlaka, gdy okres ten przypda na jesień i zimę,


na jesień to akurat nie trzeba, wtedy jest pełnokolorowa gama owoców/warzyw :)
Ja moim Bąkom podczas rozszerzenia rzeczy mrożonek nie serwowałam. Są rzeczy, które mogą leżeć i leżeć. Np dynia z ogródka całą zimę w piwnicy przetrzyma. Tak więc dyniowate, buraki, ziemniaki, marchewki i inne korzenie- wszystko co trochę poleży zjadamy szybciej, dynie itp. zostawiamy na później. Świeży szpinak i jarmuż pół zimy też w gruncie dał radę. Kapusta też nieźle zimuje. Podobno najlepiej biała.
+kupa ziół, czy suszonych czy z parapetu. Zimą głównie rozszerzałam jakimiś soczewicami, fasolami, ciecierzycami, kaszami, quiona tzw u nas "suszkami". Po pojedyńczym produktach urozmaicaliśmy dietę zimową "mieszankami"- Robiliśmy z tego co się da, zupy- barszcze, grochówki itp., pierogi z soczewicą, kaszą, szpinakiem czy ziemniakami, jakieś sałatki, wszystko można wzbogacić jeszcze nasionami, naturalnym "musli":)
Letnie warzywa zostawmy na lato. A nowalijki dla takich bobasów się nie nadają, bo najwięcej syfów z ziemi wyciągają.

(a sama dla siebie szparagi zawsze mrożę. Tych sezon dla mnie jest zdecydowanie za krótki... a zamrażarka i tak za mała :P )

koko - 2013-09-19, 15:10

Jabłania, najgorszy jest przednówek nie jesień (czyli to, o czym gosia napisała już). Mrożonek raczej nie warto robić, chociaż ja ratowałam się czasem kalafiorem i fasolką (ale to już dla starszego dziecka, nie niemowlaka).
Jeśli masz piwnicę, albo chociaż miejsce na wiadro, to bardzo dobrze przechowuje się warzywa po prostu w piachu. Nasypujesz wiadro/skrzynię i wtykasz tam warzywa. Przetrwają do wiosny.

Jabłania - 2013-09-19, 15:32

Nowalijek nawet nie zamierzam podawać :) Tylko te mrożonki mnie zastanawiają, czy czegoś nie pomrozić, żeby w zimie troszeczkę dawać w zupkach ...
Z tym piachem to nie słyszałam, ciekawy pomysł :) Z przechowywaniem w piwnicy raczej nie będzie się u nas dało...
A w wiadrze w piachu na balkonie chyba nie można? Czy można? :)

go. - 2013-09-19, 22:09

Jabłania napisał/a:
Z tym piachem to nie słyszałam, ciekawy pomysł :) Z przechowywaniem w piwnicy raczej nie będzie się u nas dało...
A w wiadrze w piachu na balkonie chyba nie można? Czy można? :)


a macie oszklony balkon? Bo generalnie chodzi o to, zeby temp była powyżej 0 stopni, co by ich nie zamrozić

LucySky - 2013-09-19, 23:27

Nie dawałam moim dzieciom mrożonek, bo jestem "wyznawcą" dietetyki chińskiej ;-) , u nas odpada też mikrofala. Uważam, że zamrożone pożywienie zmienia swoje właściwości i o ile starszemu dziecku raz na czas nie zaszkodzi to dla niemowlaka się nie nadaje.
koko - 2013-09-20, 09:03

Jabłania, ale co chcesz mrozić? Marchew, buraki, pietruszkę, ziemniaki, seler, dynię - warzywa, które je niemowlak możesz spokojnie przechować bez mrożenia. Czy nawet kupić po prostu.
Jabłania - 2013-09-20, 09:30

gosia z badylem -nie jest oszklony. A zatem wiadro odpada...
Koko, myślałam o dyni, brokułach, kalafiorze, borówkach, malinach, natce pietruszki... A jak długo dynia może być przechowywana bez mrożenia, poza lodówką?

go. - 2013-09-20, 10:52

Jabłania napisał/a:
A jak długo dynia może być przechowywana bez mrożenia, poza lodówką?


dłuuuugo. Zależy jak jest dojrzała. Ja część zrywam mniej dojrzałych i one właśnie dojrzewają powoli, powoli w spiżarni
Dynię też przez pół zimy na pewno będzie można kupić :)

Na maliny i borówki lepiej czekać do sezonu:)

gosia_w - 2013-09-20, 11:19

Jabłania, umyte maliny i borówki wrzuć do wyparzonych słoików i zapasteryzuj np. w piekarniku (wstaw do zimnego, ustaw na 130-140 stopni, trzymaj godzinę, chyba że większe słoiki, to dłużej, ja godzinę robię takie 200ml).
koko - 2013-09-20, 13:03

Ja akurat owoce mrożę. Maliny, czarną porzeczkę i wiśnie. Natkę pietruszki też, ale korzenie warzyw i dynie przechowuję świeże. Jabłania, kalafior i brokuł + fasolka zielona to faktycznie chyba jedyne warzywa, które warto sobie zamrozić.
go. - 2013-09-20, 13:09

Cytat:

Ja akurat owoce mrożę. Maliny, czarną porzeczkę i wiśnie.


ale dla niemowlaka czy dla siebie? :-P

Kamyk - 2013-09-20, 13:22

Ja morozonki radze kupowac (no chyba, ze mamy nadmiary wlasnych mega zdrowych owocow i warzyw). Mrozenie nalezy przeprowadzic mega szybko by krysztalki lodu wewnatrz komorek byly jak najmniejsze I nie przerwaly blon komorkowych. Niestety predkosc taka trudno uzyskac w domowych warunkach :-( Jak macie w lodowkach opcje szybkie mrozenie to polecam w tych przypadkow z niej skorzystac. Rozmrazac nalezy za to powolutku. Piszac to musze przyznac, ze zwykle mam awaryjna zamrozona pietruszke i koperek ze zwyklych sklepowych polek :oops:
go. - 2013-09-20, 13:34

Kamyk napisał/a:
Ja morozonki radze kupowac


jeśli kupne to ja radzę :P sprawdzać, czy dana firma nie szprycuje mrożonek parabenami...

koko - 2013-09-20, 15:24

Wolę zamrozić swoje ekologiczne warzywa niż kupić świetnie przygotowaną, konwencjonalną mrożonkę z hortexu (zobaczcie, jak wyglądają i smakują te warzywa...)
AzjaB - 2013-09-23, 11:59

Dokładnie jaki pisze koko wolę swoje choćby mrożone niż kupowane.

Ja mrożę dynię, bo mamy wielkie egzemplarze i cała trudno zjeść, tak samo z cukinią. W tym roku warzywa nam nie obrodziły, więc wszystko swoje trzymam dla dziecka, a sobie kupuję niestety. Korzenie trzymam w piachu w piwnicy, ale w zamrażalniku mam też po odrobinie buraka, marchwi. Mrożę koperek i natkę. Czekam teraz na kalafiora i brokuła, je też zamrożę, bo długo nie poleżą.
Mam też mrożone owoce - maliny, truskawki, poziomki, borówki, czereśnie - wszystko swoje.
Tak jak już pisałam w wątku dzieciakowym bywa, że mrożę gotowe zupki.

go. - 2013-09-24, 10:17

koko napisał/a:
Wolę zamrozić swoje ekologiczne warzywa niż kupić świetnie przygotowaną, konwencjonalną mrożonkę z hortexu (zobaczcie, jak wyglądają i smakują te warzywa...)


to popieram!
Ogrodkowe są ta pyszne, że mi szkoda mrozić, także swoje zjadamy jednak zazwyczaj do zera ;)

Jabłania - 2013-09-25, 18:36

Trochę pomroziłam warzyw kupionych w sklepie ze zdrową żywnością. Porobiłam takie małe pakieciki :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group