wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Wiek niemowlęcy - Szkraby 2017

eM - 2017-03-18, 13:18
Temat postu: Szkraby 2017
Dwójka szkrabów już się pojawiła, tym samym czas najwyższy założyć nowy wątek :-)

Mój szkrabik urodzony 13 marca o 1:30. Jak na razie tylko cyc i cyc, szczególnie wieczorami i nocami. W dzień aniołek, w nocy całkiem inne dziecko ;-)
Mam nadzieję, że znajdę dłuższą chwilę aby pisać tu więcej.

Zapraszam pozostałe mamy. Malati, jak tam u Was? :)

Malati - 2017-03-20, 19:54

eM, gratuluje. Mysle ze narazie bedziemy w tym watku tylko my dwie ;-)

Stasiu skonczyl dwa tyg i tez tylko cycek i cycek,czyli standart. Mamy male bolesci brzuszka wynikajace wedlug mnie z niedojrzalego ukladu pokarmowego niz z wplywu tego co jem. Malego po prostu kreci w brzuszku przez co bywa niespokojny wierci sie ale nie placze przy tym duzo. Miewa dni kiedy ciagle lezy na mnie a sa momenty ze spi sam Wlasnie teraz jest ta chwila wiec moge cos napisac. ;-)
Mielsimy mala infekcje oczu ale juz podleczona uzywalam rumianku i swojego mleka.
Jutro mamy wizyte u fizjoterapeuty bo Stas ma lewa stope bardziej do srodka. Prawdopodobie to efekt ulozenia kiedy byl w brzuchu ale lekarze zalecili to skonsultowac.
Probujemy sie chustowac ale jak narazie mlody jest na nie. Akceptuje jedynie chuste typu pouch bo w niej moze trzymac sutka w buzi :-D Pozycia pionowa skutkuje robieniem dzieciola i szukaniem zrodla mleka :-)
Czekam na Twoj wpis eM jestem ciekawa co u was?

eM - 2017-03-21, 13:27

Dziękuję Malati :-)
Nam wczoraj tydzień minął :-) Niestety też mamy brzuszkowe dolegliwości i tak się zastanawiam czy to moja dieta, która i tak jest uboga, bo już nie wiem co jeść i kiedy ;-) czy właśnie niedojrzały układ pokarmowy i musimy to przeczekać :-/
Nasz Krzykacz to by tylko na brzuszku leżał, na pleckach to chwilkę i już się budzi. Najchętniej spi przytulona do mamy albo taty, ale może to na brzuszek jej pomaga.
Jak na razie nasza chusta w szafie leży, boję się po nią sięgnąć ;-) ale chciałabym już zacząć naukę i ją trochę przyzwyczajać. No ale coś czuję, że łatwe to nie będzie (motanie) bo co do lubienia to myślę, że nie będzie problemu.

Cytat:
Pozycia pionowa skutkuje robieniem dzieciola i szukaniem zrodla mleka :-)

u nas jest to samo :-D

A jakie były objawy infekcji oka? Bo u nas jedno jest lekko zaczerwienione, chociaż trochę już schodzi, ale myślę, że to od jej krzyku tak się jej robi. No i ma na białku dwie czerwone kropeczki. To normalne czy mam się martwić? Bo myślę sobie, że po prostu w czasie porodu albo jak tak krzyczy popękały jej naczynka, ale nie wiem czy dobrze myślę.

Malati, a dajesz może witaminę D Stasiowi? Bo nie wiem jak to z nią jest i czy dawać Małej :-/

Idę jakiś obiad przyszykować póki Mała śpi ;-)

Malati - 2017-03-23, 11:53

eM, ja czytałam ostatnio ze wpływ diety matki na dolegliwości brzuszne u dzieci to mit. Sama nie wiem co o tym myśleć. U nas widać ze to nie kOlka tylko dyskomfort z powodu przesuwającej się w jelitach zawartości. Stasiu nie placze tylko się kręci spina šteka itd.Ja nie jem tłusto nie jem smażonych rzeczy zero slodyczy itd Ale robie to bardziej chyba z myślą o sobie a nie ze względu na karmienie piersią.

Jeśli chodzi o oczka to po prostu mu ropialy. Ja nie podaje rzadnych witamin tutaj w anglii się tego nie zaleca. Doradza się żeby matka brała witaminy i wtedy znajdą się one w mleku. Ponadto czytałam ze witaminy mogą powodować bole brzuszka.Jak gaura był mały tez nie podawała Wit d i jakość przeżył i ma się dobrze mimo mniejszej ilości słońca na wyspach. Niedługo wiosna wiec można wystawiać male buzki na słońce :-)

U nas wczoraj udało się pierwszy raz włożyć młodego do chusty Nie płakał zasnal po dwóch minutach.Chyba trafiłam na dobry moment. ;-)

eM - 2017-03-24, 11:14

Wczoraj tak sobie stwierdziłam, że może to też przez to, że czasem źle cyca łapie i cmoka. Pewnie powietrza się nałyka i potem ma problemy z brzuszkiem, tak sobie myślę, ale to tylko moje domysły.
U nas jest prężenie, prostowanie się i lekkie marudzenie, no i oczywiście wtedy zasnąć nie może.
Z dietą już sama nie wiem jak to jest. Marzy mi się normalny posiłek, już praktycznie ważę tyle co przed ciążą, zostało tylko niecałe 3 kg na plusie, ale akurat każdy dodatkowy kg mnie cieszy bo szczupła jestem.

Wczoraj miałam kryzys po kolejnej nie przespanej nocy :-( Dzisiejsza była już lepsza, tzn. budziła się gdzieś tak co 2-2,5 godziny, ale przynajmniej zasnęła normalnie.

Założyłam jej dzisiaj pierwszy raz pieluszkę wielo, ciekawe jak się sprawdzi. Chusta nadal jeszcze nie używana :roll:

A przewijanie u nas to masakra, jest taki krzyk jakby jej się nie wiadomo jaka krzywda działa. W dzień to jeszcze, ale jak nocami takie krzyki urządza to chyba cały blok budzi.

Malati - 2017-03-24, 11:45

Ja jem wszystko tylko prosto , dużo kasz jem owoce bez ograniczeń z warzyw wszystkie oprócz kapusty i kalafiora ale one nigdy nie były moje ulubione . Ze strączkowych jem mung dhal bo jest bardzo delikatny.Ograniczam nabiał do kefir raz na parę dni.
eM, ja uważam że powinnaś normalnie jeść karmisz piersia powinnaś jeść pełnowartościowe posiłki.

Jak malutka złapie źle cyca to ja odessij i niech spróbuje jeszcze raz.A w międzyczasie spróbuj na chwile sponizowac do odbicia. Stasiu tez się nieraz nalyka powietrza ale nie zawsze odbija chociaż ja próbuje go pionizowac.
A robisz Ali masaż brzuszka? Ja młodemu dosiskam nóżki do brzucha później robie rowerek i na końcu prostuje nóżki.
My wczoraj mieliśmy super dzien Staś był spokojniejszy i dużo spał Ale noc była fatalna od 2 do 6 nie spalam bo się kręcił i stekal :roll:
Stasiu generalnie nie ma większych obiekcji przy zmianie pieluchy pod warunkiem że nie jest glodny☺ Nie lubi być nagi wiec placze przed i po kąpieli.
eM, mam nadzieje ze możesz odespac w dzień Ja po gorszych nocach zostawiam gotowanie sprzątanie itp i śpię razem ze Stasiem. Inaczej nie dałabym rady funkcjonowac

Malati - 2017-03-24, 21:35

eM, tutaj można poczytać o diecie matki karmiącej

hxxp://malgorzatajackowska.com/2015/04/29/cebula-czosnek-i-kalafior-czyli-dieta-mamy-karmiacej-znowu/
hxxp://szpinakrobibleee.pl/dieta-matki-karmiacej/

excelencja - 2017-03-26, 08:26

Malati, gdzież jest Twój opis porodu? Bo wątek mi się urwał i nie wiem jak wyglądał finał :P
eM - 2017-03-27, 10:24

Malati, dzięki za linki.

Ogólnie zaczęłam jeść normalnie. Jeszcze strączków nie jadłam, ale pewnie powoli będę je wprowadzać. W końcu dziecko musi się do różnych smaków przyzwyczajać, a nie wciąż monotonia i ciągle sucha buła.

Do odbicia ją biorę, ale czasem niestety jej się nie odbija albo odbija a potem i tak ulewka albo czkawka i tak w kółko.

Kurcze mszę się wybrać do fryzjera, ale nie wiem jak ja to teraz zrobię. A co gorsza do lekarza muszę iść, ale z noworodkiem przy cycu trochę to trudne :-/
Coś dziwnego pojawiło mi się na stopie, wygląda jak rumień, ech jeszcze tego mi brakowało do szczęścia.

eM - 2017-03-29, 10:33

Od wczoraj walczymy z jednym wielkim krzykiem. W nocy było w miarę, po karmieniu od razu odkładałam bo bałam się ją poruszyć żeby nie było alarmu :roll:
Wczoraj najlepiej jej się spało na klacie taty albo przytulona do mamy, odłożona od razu się budziła i była histeria. Nie można jej było uspokoić. Przerażające jest to, że chcesz jakoś pomóc dziecku bo widać, że z czymś walczy, ale nie wiesz jak, nic nie pomaga :-(
Nie wiem czy to kolka, czy coś ją boli, czy to jakiś skok :-/ nie mam pojęcia, ale mam nadzieję, że dzisiaj już będzie lepiej.

Alicja od urodzenia ma jedną powiekę zaczerwienioną, dzisiaj widzę, że jakby bardziej, może od tego krzyku. Nie wiem czy to normalne czy mam się martwić :-/

Anja - 2017-04-04, 15:24

eM, jeśli Mała nadal tak płacze i krzyczy, to może skonsultujesz to z kimś? Z pediatrą, z fizjoterapeutą?
Malati - 2017-04-06, 01:52

eM, co u was? Mam nadzieję że mniej płaczu i maleńka czuje się dobrze.
U nas w domu szpital starsi przywleki jakiegoś wirusa.Stasiu ma katar i pokasluje. Byłam z nim u lekarza osluchowo wszystko w porządku gardło czyste uszy tez. Psikam mu wodę morska do noska odciągam glutki Frida i podaje Wit c. Panikuje bo nie mam doświadczenia z chorobami u takich maluszkow. :roll:
Z dobrych wieści byliśmy się ważyć mamy kilogram na plusie. Młody przyzwyczaił się do wózka i ładnie w nim śpi na spacerach. Brzuszek jeszcze mu trochę dokucza ale jest jak narazie poprawa Od dwóch dni podaje mu probiotyk Biogaia.Ładnie pozbywa się gazów a to był do tej pory duży problem dla niego.
Uwielbia kąpiele skończyły się też placze po kapaniu cierpliwie znosi wycierania i ubieranie.Tak wiec chłopiec dorasta :-P

excelencja, opis porodu w zawieszeniu brak czasu :-) A tak wogole to gratuluje :-D

Anja - 2017-04-06, 05:54

Malati napisał/a:
Panikuje bo nie mam doświadczenia z chorobami u takich maluszkow. :roll:

Jak Robert miał miesiąc, też złapał katar i to taki porządny i też nie byłam wyluzowana w tym temacie. Nawet kupiłam tą końcówkę do odkurzacza, z czego się początkowo smialam, że to przesada. Ale dopiero to pomogło dobrze odciągnąć katar, który go męczył zwł w nocy.

Malati - 2017-04-06, 14:50

U nas pogorszenie młody gorzej kaszle .Kaszel jest duszacy ale na szczęście nie występuje cały czas.Kiedy Stasiu śpi wtedy nie kaszle jest spokojny lepiej oddycha Najgorzej jak go nagle złapie atak kaszlu albo jak zacznie płakać. Wiec robie co mogę żeby nie plakal Boje się na chwilę zostawić go samemu :roll: Nad ranem chciałam juz jechać do szpitala ale stwierdziliśmy z mężem ze lepiej go nie narażać na dodatkowy kontakt z patogenami.
Po południu mamy wizyte u lekarza rodzinnego Mam nadzieje ze nie rzuciło mu się na dolne drogi oddechowe

Anja - 2017-04-06, 15:08

Malati, współczuję. Daj znać po.
Jadzia - 2017-04-06, 16:46

Malati, a macie ten odciągacz pod odkurzacz? U nas baaardzo pomagał. Mam wrażenie, że dzięki niemu uniknęłam kilku poważniejszych infekcji u I. jak miał poniżej roku. Nawet 4letnia córka chciała żeby ściągać jej odkurzaczem (sama nie była w stanie wydmuchać mega gęstego kataru). Zrobiłabym też inhalacje solą fizjologiczną (u nas zawsze pomaga na kaszel). Mam nadzieję, że Staś szybko poradzi sobie z wirusem. Trzymajcie się!
Malati - 2017-04-06, 17:36

Juz po wizycie Stasiu ma krup. To wirus wiec jedyne co nam zostało to odciągam kliczki i modlić się o szybka poprawę. Najbardziej przerażają mnie ataki kaszlu które ma bo to mu utrudnia oddychanie. Jutro kolejna wizyta a jakby się w nocy pogorszylo to szpital :cry:

Jadzia, nie mam odciagacza pod odkurzacz. Mam zwykła frida. Nie mam sprzętu rzadnego do inchalacji nie jestem przygotowana na choroby dzieciaków w tym wieku.Wogole mi przez myśl nie przeszło ze może zachorować tak szybko :cry:

Jadzia - 2017-04-06, 18:02

Malati, trzymam mocno kciuki za Stasia.
strzyga - 2017-04-06, 18:14

Malati, u nas przy zapaleniach krtani, nawet oskrzeli, bardzo pomaga nebulizator. Wg mnie to podstawowy sprzęt przy małych bobikach. No i przy atakach krtaniowego kaszlu ważne jest by w pomieszczeniu było chłodno.
Malati - 2017-04-06, 20:25

Jadzia, dziękuję

strzyga, sprawdzilam sprzęt na ebayu zakupie.A czym inhalujesz?
Zapalenie krtani jest nam dobrze znane. Mój najstarszy syn jak choruje to tylko na to.Teraz przechodzi to szybko i bez duszności ale jak był mniejszy reguralnie odwiedzalismy szpital

strzyga - 2017-04-06, 20:58

Malati, moja córka ma skłonność do zapaleń krtani, mamy w domu sterydy (nebbud), jak tylko się zaczyna inhalujemy 2 razy dziennie przez 2 doby dość dużą dawką i ratuje nas to przed szpitalem (do którego za pierwszym razem zawiozła mnie z nią w nocy karetka, bo miała problemy z oddychaniem).

A przy zapaleniu oskrzeli, które z kolei jest domeną syna, zwykle używamy berodualu i mucosolvanu.

Malati - 2017-04-07, 08:07

strzyga, te sterydy które podajesz masz dostępne bez recepty? Tutaj gdzie mieszkam nie możesz podawać lekow tego typu na wlasna rękę

U nas nocą minęła spokojnie.Stasiu nie kaslal prawie wcale jak mu się zdarzyło to były to pojedyncze kaszlencia.Słychać ze oddycha lepiej nie jest już taki zasluzowany. Mam nadzieję że już po chorobsku.

Anja - 2017-04-07, 08:11

Malati, o rety, współczuję! Mam nadzieję, że szybko mu minie. Też gorąco polecam inhalacje solą fizjologiczną nebulizatorem. No i wspomniany odkurzacz.
Robert też mnie zdziwił chorowaniem, jak miał miesiąc - Artek był w tym wieku zdrowy jak ryba. Ale cóż, jeszcze sezon chorobowy, starsi coś przynoszą,a tu odporność dopiero się buduje. Trzymam kciuki, żeby spokojnie się rozeszlo.

Jadzia - 2017-04-07, 08:41

Malati, moje dzieciaki nie mają skłonność do zapaleń krtani, oskrzeli czy też płuc. Ale na taki suchy kaszel (córkę często przy wirusie męczy) czy też chrypkę (to znowu przypadłość syna, jak mu się już kończy katar) inhalacja solą fizjo nebulizatorem daje świetne rezultaty. Przy pierwszym dziecku nie miałam ani inhalatora ani "odkurzacza" i było ok, przy drugim szybko zakupiłam ten sprzęt ;) Cieszę się, że jest lepiej. Myślę, że krytyczny moment już za Wami. Trzymajcie się.
strzyga - 2017-04-07, 11:18

Malati, leki są na receptę ale staram się mieć w domu zapas. Dawkowanie jest skonsultowane z lekarzem.
Malati - 2017-04-07, 13:56

Anja, dzięki Moi dwaj starsi rzadko chorują a w okresie noworodkowo-niemowlecym wogole. Wiec zero doświadczeń tego typu dlatego też mnie ta sytuacja tak bardzo stresuje.

Jadzia, a ten odsysacz pod odkurzacz to mają jakąś specjalną nazwę. ?

strzyga, tutaj niestety nie można kupić w aptece takich leków Sterydy dla dzieci aplikowania są tylko przez lekarzy.

Przyszła dzisiaj masc majerankowa mam nadzieje ze pomoże w walce z katarem. Dzisiaj jak narazie jeden epizod z napadem kaszlu.

Anja - 2017-04-07, 15:42

Malati, myślę, że najgorsze za Wami. Artek tez miewał zapalenie krtani i najgorsza była pierwsza noc, zwl. za pierwszym razem.

są tu jakieś matki z Warszawy? bo są takie fajne spotkania mam od 19.04 w Yogamudrze:
hxxps://yogamudra.pl/wioska-matek/
Chodziłam na to kilka lat temu, jak Artek był mały i bardzo mi się podobało. :-)

Jadzia - 2017-04-07, 15:48

Malati napisał/a:
Jadzia, a ten odsysacz pod odkurzacz to mają jakąś specjalną nazwę. ?

W Polsce najbardziej popularny jest chyba katarek: hxxp://katarek.pl/ . Ale myślę, że jakikolwiek odpowiednik będzie ok. To jest proste urządzonko-kawałek plastiku z odpowiednią końcówką pod rurę odkurzacza i tyle.

Malati - 2017-04-09, 12:01

Jadzia, dziękuję za informacje
Stasiu czuje się coraz lepiej prawie nie kaszle wydzielina z noska tez się zmniejsza.Chodzimy juz na spacery bo mamy piękna pogodę Chociaż ciągle się martwie czy go nie przewieje albo nie przegrzeje. :roll:
Nie chce powtórki z choroby.
Młody ostatnio preferuje noszenie w pionie wiec stwierdziłam ze może to znak żeby znowu spróbować z chusta. I udalo się :-D Zasnal od razu a ja wko cu mogłam wiele rzeczy zrobić w domu.Jak człowiek cały czas siedzi i karmi nosi lula i przewija to wielka radość dla odmiany sprawia poukładane prania :lol:

Malati - 2017-04-09, 12:01

Jadzia, dziękuję za informacje
Stasiu czuje się coraz lepiej prawie nie kaszle wydzielina z noska tez się zmniejsza.Chodzimy juz na spacery bo mamy piękna pogodę Chociaż ciągle się martwie czy go nie przewieje albo nie przegrzeje. :roll:
Nie chce powtórki z choroby.
Młody ostatnio preferuje noszenie w pionie wiec stwierdziłam ze może to znak żeby znowu spróbować z chusta. I udalo się :-D Zasnal od razu a ja wko cu mogłam wiele rzeczy zrobić w domu.Jak człowiek cały czas siedzi i karmi nosi lula i przewija to wielka radość dla odmiany sprawia poukładane prania :lol:

eM - 2017-04-09, 14:11

Malati, współczuję choróbska. Cieszę się, że ze Stasiem już lepiej.

Ja po weekendzie jestem wypruta ( a tu jeszcze niedziela trwa). Sama z Alicją i psem co sobie poduszkę przeciął jakiś czas temu.

Anja, to nie jest tak, że ona non stop krzyczy. Ostatnio z brzuszkiem był spokój, to znowu co innego dolega.
Mam wrażenie, że tylko płacze, trzeba nosić na rękach i czasem śpi. Chociaż spokojnie też poleży, poobserwuję i ogólnie jest cicho :) Ale jak już się odezwie to daję na całego ;-)

Pieluchujemy się różnie. Raz wielo, raz jednorazówki. Chusta nadal nie jest w użyciu. Coś mi nie wychodzi w kangurku wsadzanie chusty spod pupy pomiędzy nas obie. Nie wiem jak to sprawnie zrobić. Jak próbuję to od razu Alicja się denerwuję i jest krzyk.

Ogólnie rośnie dziewczyna, przybiera na wadze (jutro musimy sprawdzić ile dokładnie waży) i jest kochana.

Cytat:
Zasnal od razu a ja wko cu mogłam wiele rzeczy zrobić w domu.Jak człowiek cały czas siedzi i karmi nosi lula i przewija to wielka radość dla odmiany sprawia poukładane prania :lol:

zazdroszczę, też o tym marzę :roll:

Anja - 2017-04-09, 17:16

eM, mnie mój Robert zaskoczył niechęcią do chusty, a pierwszego syna nosiłam. Okazało się, że przydała się wizyta u fizjoterapeutki. I jak tak popytalam znajomych, to wiele dzieci nielubiących chusty coś tam miało do pocwiczenia.
eM jest w Wawie krąg matek w Yogamudrze - może byś była zainteresowana? Chodziłam na to kiedyś i polecam, było super. :-)
hxxps://yogamudra.pl/wioska-matek/

Anja - 2017-04-09, 17:17

Malati, cieszę się, że jest lepiej i znam tą radość ze składania prania. ;-)
Malati - 2017-04-21, 17:52

Dziewczyny potrzebuje waszej rady. Mlody ma ciagle infekcje oczu. 2 tyg temu wzieli wymaz do badania i dzwinili dzisiaj z przychodni ze jest jakas bakteria i mamy podac doustnie antybiotyk. No zalamka Nie chce takiemu maluszkowi serwowac antybiotyku. Ma ktos podobne doswaidczenia moze jakies alternatywne sposoby znacie? Pomocy !!!
Lily - 2017-04-21, 18:16

Malati, jaka bakteria? Nie można podać kropli? Jeśli np. gronkowiec, to trzeba leczyć i to konsekwentnie.
Malati - 2017-04-21, 18:30

Nie wiem jaka Maz z nimi rozmawial przez tele i nie zapytal W poniedzialek mamy wizyte u lekarza to dowiem sie wiecej. Ale chcialabym przygotowac sie do tej wizyty merytorycznie i psychicznie
eM - 2017-04-24, 15:01

Malati i jak tam u lekarza,co postanowiliście?
Malati - 2017-04-25, 10:34

eM, niestety musimy podac antybiotyk doustnie bo to chlamydia :-(
kml - 2017-04-25, 22:11

Malati napisał/a:
eM, niestety musimy podac antybiotyk doustnie bo to chlamydia :-(

Malati ciesz się, że udało się tak szybko to zdiagnozować i jest szansa zwalczyć bakterię, póki nie rozsieje się po całym organizmie. Zastanów się czy po kuracji nie wykonać testów z krwi, żeby była pewność, ze już wszystko zostało wybite. Tylko nie pamiętam czy po antybiotykach testy na chlamydię można robić od razu, czy trzeba czekać 6 tyg.
Powodzenia i mocno trzymam kciuki!
Ps. Zastanawiałaś się nad źródłem zakażenia?

Anja - 2017-04-26, 08:55

Malati, czasem trzeba podać coś takiego, to mniejsze zlo. Karmisz piersią, szybko przywrócisz mu właściwą florę bakteryjną. Trzymam kciuki.
Ja po miesiącu musiałam sama wziąć antybol, nie byłam szczęśliwa, na pewno trochę przeszło do mleka, ale na szczęście nie było jakichś niefajnych akcji.

Malati - 2017-04-26, 16:37

kml, nie ma się co zastanawiać nad źródłem zarażenia z tego co czytałam są 3 droga płciową basen publiczne toalety.Nie jestem przekonana czy to ja mam a raczej miałam chlamydie Nigdy nie miałam rzadny symptomów nigdy rzadnego stanu zapalnego jakichkolwiek problemów z układem rozrodczym
Byliśmy dzisiaj z młodym u okulisty no i on powiedział ze według niego to nie chlamydia Dal masc kazał masować kąciki nosa Ale niestety powiedział ze nie może nam zlecić odstawienie antybiotyku bo on go nie zalecał . :roll: Stwierdził że ten antybiotyk jest delikatny i ewentualnie żeby dać go krócej. No i kurka mamy zagwoztke co teraz robić. Chciałam to jeszcze skonsultowac z lekarzem w przychodni ale najbliższą wizyta za tydzień, Wczoraj zaczęliśmy podawać lek. Nie wie czy się wstrzymać czy kontynuować Nie wiem jaka decyzja byłaby najlepsza :roll: :-(

kml - 2017-04-26, 18:40

Malati napisał/a:
kml, nie ma się co zastanawiać nad źródłem zarażenia z tego co czytałam są 3 droga płciową basen publiczne toalety.Nie jestem przekonana czy to ja mam a raczej miałam chlamydie Nigdy nie miałam rzadny symptomów nigdy rzadnego stanu zapalnego jakichkolwiek problemów z układem rozrodczym
Byliśmy dzisiaj z młodym u okulisty no i on powiedział ze według niego to nie chlamydia Dal masc kazał masować kąciki nosa Ale niestety powiedział ze nie może nam zlecić odstawienie antybiotyku bo on go nie zalecał . :roll: Stwierdził że ten antybiotyk jest delikatny i ewentualnie żeby dać go krócej. No i kurka mamy zagwoztke co teraz robić. Chciałam to jeszcze skonsultowac z lekarzem w przychodni ale najbliższą wizyta za tydzień, Wczoraj zaczęliśmy podawać lek. Nie wie czy się wstrzymać czy kontynuować Nie wiem jaka decyzja byłaby najlepsza :roll: :-(

Malati, ale chlamydii jest więcej rodzajów i ta która jest przenoszona drogą płciową (trachomatis) nie daje takich objawów. Stan zapalny oczu, to raczej Chlamydia pneumoniae lub pistaci, chociaż najpewniej ta pierwsza, ale to powinien wiedzieć lekarz na podstawie badań, bo chyba na takiej podstawie postawił diagnozę. A na jakiej podstawie okulista stwierdził, że to nie chlamydia? Na oko? I sugerował odstawienie antybiotyku? Naprawdę tej bakterii nie można lekceważyć i nie można pozwolić się jej rozsiać po organizmie, także ewentualnie odstawienie antybiotyku dobrze przemyśl.
O źródło zarażenie pytam, żeby ew. u siebie tez przeleczyć czy tez nie złapać znów.

Veronique - 2017-04-26, 19:10

A propo chlamydii to w Niemczech badają na dziendobry po stwierdzeniu ciąży i jest to jedno z ważniejszych badań 1 wszego trymestru a potem chyba jeszcze pod koniec ciąży. W Uk nie badają tego?
Veronique - 2017-04-26, 19:11

Z krwi badają
Malati - 2017-04-26, 21:07

Cytat:

Malati, ale chlamydii jest więcej rodzajów i ta która jest przenoszona drogą płciową (trachomatis) nie daje takich objawów.


Tzn jakich objawów nie daje. ?

kml napisał/a:
A na jakiej podstawie okulista stwierdził, że to nie chlamydia?


Na podstawie symptomów i wywiadu

Cytat:
W Uk nie badają tego?


Niestety nie 😐

Przeanalizowaliśmy z mężem różne opcje i ryzyko i zdecydowaliśmy kontynuować podawanie antybiotyku plus masc i mamy nadzieję że to skutecznie usunie chorobę. Naszczęściej smak keku jest akceptowany przez małego i nie mamy problemów z jego podawanie. Podaje też pribiotyki dwa razy dziennie.

Veronique - 2017-04-27, 04:58

Malati,

To slabo, ze tego nie robią bo mając taka wiedzę mogłabyś np wykluczyć obecna diagnozę...(wiedzac, ze przykładowo jej nie miałaś).
Ale swoją droga jaka by to bakteria nie była, faktycznie trzeba to zaleczyć, układ nerwowy takiego maluszka (w którego skład wchodzi zmysł wzroku) jest w trakcie dojrzewania i nie wiadomo do czego mogłoby doprowadzić zaniechanie leczenia. Twoje mleko odbuduje florę bakteryjna i będzie dobrze!
Ja musiałam Danice podać antybiotyk w zeszle wakacje bo miała podejrzenie boreliozy. Wiem, ze to nie to samo: noworodek a dwulatka a jednak rozkmine miałam wielka no i "rozsądek" zwyciężył. Nie padła jej odpornośc od takiego jednorazowego leczenia...

kml - 2017-04-27, 10:33

Malati napisał/a:
Tzn jakich objawów nie daje. ?

Np. zapalenie spojówek, to jest klasyczny objaw chlamydii pneumoniae.

Malati napisał/a:
Na podstawie symptomów i wywiadu

Okulista zanegował wynika badania na podstawie wywiadu i symptomów? To jakie są jego zdaniem objawy?

Malati napisał/a:
Przeanalizowaliśmy z mężem różne opcje i ryzyko i zdecydowaliśmy kontynuować podawanie antybiotyku plus masc i mamy nadzieję że to skutecznie usunie chorobę. Naszczęściej smak keku jest akceptowany przez małego i nie mamy problemów z jego podawanie. Podaje też pribiotyki dwa razy dziennie.

Bardzo mądrze. Jeśli odpowiednio długo będzie antybiotyk, to może się choroba nie rozwinąć.

Veronique napisał/a:
To slabo, ze tego nie robią bo mając taka wiedzę mogłabyś np wykluczyć obecna diagnozę...(wiedzac, ze przykładowo jej nie miałaś).

Wykluczyć na podstawie ujemnego wyniku by nie można, bo chlamydii pneumoniae przenosi się droga kropelkową i dziecko mogło się zarazić od kogoś innego. Ale fakt, kobiety w ciąży powinny być badane na nosicielstwo różnych bakterii, bo podczas porodu nieświadomie zarażają dzieci.

Kotarium - 2017-05-21, 16:17

Dołączam do wątku: Jeremi pojawił się na świecie 16 maja o godzinie 20.20.
Na razie je, śpi i wygląda na zadowolonego - na pewno jest spokojniejszy niż w szpitalu :)

Anja - 2017-05-25, 09:22

Kotarium, gratulacje! :-)
Anja - 2017-05-25, 21:36

Dziewczyny, mój syn ma jakiś bunt wozkowy. :-/ Mniej więcej od tygodnia nie chce w nim zasnąć. Masakra, nie wiem, co się stało. Czasem go usypiam na rękach i wkładam do wózka. Co to może być? Dodam, że nie za bardzo mogę to przeczekać, bo muszę jeździć kawałek komunikacją po starszego syna...
zojanka - 2017-05-27, 13:50

niektóre dzieci są antywózkowe - czasowo lub na stałe, myślałaś o chuście?
eM - 2017-05-31, 09:49

Kotarium - witaj w wątku :-)
Jak tam wam się razem układa? :-) Jak Jeremi?

Malati, co tam u was? Jak oczko? Mam nadzieję, że już lepiej.

Anja, nie pomogę. Ale myślę, że może to przejściowe po prostu.
U nas ogólnie usypianie na rękach, inaczej nie zaśnie. Ale po przebudzeniu w wózku chwilę poleży, nie parzy ją ;-) Ale Twój to chyba starszy, to też inaczej.

My za to mamy przerwę od chusty :-> Przez kilka dni nie mogłam się z nią dogadać, coś mi motanie nie szło, zrobiłam sobie przerwę. Na spacery z psem wózek bierzemy i tak nam już z tydzień albo więcej zleciał. Muszę się chyba z nią przeprosić bo tęskno trochę mi do niej. Co i rusz tylko na nią spoglądam tęsknym wzrokiem ;-) Ale znowu jak pomyślę o motaniu w ten gorąc to mi się odechciewa i do wózka A. ładuję :-P

A ogólnie to rośnie mi córa. Co chwila ładuję łapki do buzi, ząbki dają o sobie znać. Posyła uśmiechy i gada po swojemu. Sama tylko czasem poleży woli jednak towarzystwo obok siebie, lubi jak się do niej mówi i rozmawiać z nami po swojemu :-)

Anja - 2017-05-31, 12:35

zojanka, niestety Robert chusty nie lubi. :-(
eM, rzeczywiście, chyba przejsciowe. A usypianie na rękach - skąd ja to znam... ;-) A Alicja daje się potem odłożyć do łóżka / łóżeczka?

eM - 2017-05-31, 16:14

Anja napisał/a:
A usypianie na rękach - skąd ja to znam... ;-) A Alicja daje się potem odłożyć do łóżka / łóżeczka?

Ogólnie to tak, chociaż był taki okres, że odkładana od razu otwierała oczy i trzeba było ją nosić praktycznie cały czas, wyjątkiem całe szczęście były noce. Teraz w miarę odkładalna, ale wiadomo że to wszystko może się zmienić ;-)

eM - 2017-06-05, 07:44

Dziewczyny co na kaszel u maluszka (3 miesiące prawie) i dla karmiącej na gardło i kaszel? Dostaliśmy choróbsko w prezencie :-x :-(
Anja - 2017-06-05, 07:58

Tylko nie tymianek (dla Ciebie)! Raz sobie golnęłam szklankę mocnego naparu, bo mnie bolało gardło, to Młody potem strasznie płakał przy piersi, aż doczytałam, że tymianek jest na czarnej liście tego, co hamuje laktację. :roll:
Jeśli chodzi o kaszel u maluszka, to ja bym się na Twoim miejscu przeszła do lekarza. Z katarem jakoś łatwiej to samemu ogarnąć.
Zdrówka Wam życzę.

Pani D. - 2017-06-11, 01:59

Dzień dobry! 10.06 o 14.17 urodziłam Jadzię. :) dołączamy tu
kira - 2017-06-11, 12:53

gratulacje!!! ❤❤❤
eM - 2017-06-11, 13:42

Witamy w wątku. Jadzia - witaj po tej stronie brzucha :-)
Kotarium - 2017-06-12, 13:56

Pani D. - Gratuluję :) Uściski dla Jadzi <3

Jeremi całkiem grzeczniutki, ale ja niedospana ;-)
Mały nocą śpi w kołysce, a w dzień w pokoju na kanapie, tak, żebym miała go na oku. Parę razy zdarzyło mi się spać razem z nim, ale staram się tego unikać - boję się, żeby go nie przygnieść.
Polegliśmy przy pieluszkach wielorazowych... potem napiszę więcej czemu.
Kupiliśmy też wózek, chociaż strasznie się przed nim broniłam. :roll:
Czyli: życie szybko weryfikuje pewne założenia 8-)

eM - 2017-06-12, 16:44

Kotarium, ale całkowicie polegliście czy tylko na razie? Bo wiesz, że ja też od razu chciałam używac wielo, ale nie wyszło. Teraz używam śmiało i jest ok.
Mam oczywiście takie dni, że po prostu opadam z sił, a to znowu coś nie tak z pieluszkami, wszystko mnie drażni i sięgam po jednorazówkę, ale że już się kończą a nie planuję kupować więcej to teraz będę sobie radzić z wielo ;-)
Jedne mi się bardziej sprawdziły, drugie mniej. Niektóre za duże jeszcze inne już za małe, ale jakoś nawet nam to idzie :-)

Oj weryfikuję i to bardzo.
Ja sobie kiedyś myślałam, że wózek zbędny i przecież chustę będę miała to będę nosić tylko w chuście 8-) Hehe, tak sobie myśl ;-) Dobrze, że ten mój pomyślał o tym wózku i kupiliśmy :)
Lubię ten nasz wózek i dobrze mi się w nim wozi, chusty też bardzo lubię i lubię też w nich nosić. O chuście myślałam głównie ze względu na spacery z psem, ale muszę powiedzieć, że z wózkiem tez mi się dobrze spaceruję ( a z moim psem to takie oczywiste nie było i nie jest ;-) ).
Ostatnio miałam kryzys na chustę, ale już się z nią przeprosiłam. Chociaż nie do końca bo kupiłam sobie kolejną i teraz ona w użyciu - chyba to będzie moja nowa miłość. Super nam się mota, nosi i mała ogólnie jakoś się w niej uspokaja.

Anja, dzięki za info na temat tymianku. Nie wiedziałam, że tak działa a akurat miałam jakiś preparat na na tymianku i tak się zastanawiałam czy mogę go zażyć.
A małe ilości też tak działają? Np. dodane do potrawy trochę, raz na jakiś czas nie codziennie.

My powoli wychodzimy z przeziębienia. U mnie jeszcze katar, ale już nie męczący i kaszel. Alicja katar ma. Trochę ciężko idzie czyszczenie, bo już się nie lubi z gruszką, ale jakoś idzie. U starszaka to jakoś łatwiej katar ogarnąć bo sam wydmucha (chociaż znam dzieci, które nie potrafią wydmuchać nos) a takie małe to samo sobie nie poradzi.

Aaa jeszcze co do spania. My śpimy razem. Dla mnie to duża wygoda i przynajmniej chociaż trochę mogę pospać.

zojanka - 2017-06-13, 21:35

Pani D., gratulacje!!
Pani D. - 2017-06-14, 13:57

Bardzo dziękuję za gratulacje :)
U mnie i tym razem nie obyło się bez komplikacji po porodzie niestety. Ciągle jesteśmy w szpitalu. Jadzia w drugiej dobie życia zaczęła wymiotowac krwią i robić kupki w których była krew. Postawiono diagnozę: uchylek meckela. Dostała leki wyciszajace układ trawienny, dzisiaj zaczęły wreszcie działać i robi już kupke - jajecznice :) wczoraj wyszła z inkubatora, ciągle pod kroplowkami i całym tym medycznym stuffem była ale dzisiaj już ją mi dadzą do pokoju nareszcie. Objawy zapalenia były silne, jednak nie na tyle żeby Jadzia musiała zostać operowana już teraz. Nie wykluczone jednak, że będzie musiała przejść operacje,jednak o tym zadecyduje chirurg jak młoda ukończy rok. Sam zabieg nie jest skomplikowany, ludzie często żyją z ta " przypadłościa " nie wiedząc o niej.
Mimo całej tej sytuacji, Jadzia poza doba w której nie mogła jeść w ogóle, jest karmiona przeze mnie piersią, mogę ją tulic do woli. Trafiłam do naprawdę fajnego szpitala, gdzie pracują empatyczne osoby i dobrzy lekarze. zaplecze sprzętowe też mają przyzwoite. Trzecie dziecko też rodzę w Trzebnicy :)

Kamyk - 2017-06-14, 14:14

Pani D., gratulacje I zdrowka dla Jadzi!
Anja - 2017-06-17, 17:12

eM, szczypta tymianku do potrawy jest ok, przynajmniej u nas. ;-)
Pani D., gratulacje!

Pani D. - 2017-06-24, 00:06

Jadzia dziś kończy dwa tygodnie, więc może conieco o panience napiszę :) być może za wcześnie, żeby już mówić o charakterze i " spokojnosci " dziecka. Na stan obecny mam aniołeczka. Bardzo dużo śpi, w nocy budzi się raz albo dwa. Mało płacze, no bo śpi :) jak się obudzi i nic jej nie doskwiera to patrzy sobie tymi slicznymi oczkami na świat i podziwia. Zasypia przy cycu, na rękach, glaskana po główce, w chuscie, w aucie, w wózku ;) kąpać się lubi ale musi być mama. Mamusiowa jest :) Dzisiaj byłam u pediatry - podobno Jadwiga to okaz zdrowia. Przybrała pół kilo od dnia narodzin, skórę ma ładna ( nie miała zoltaczki).
Zakochałam się w tej małej na zabój. Relaksuję się przy niej.
Włodek przez ostatni tydzień dał nam za to popalić, już nawet najukochansza babcia traciła nerwy. Na szczęście już się trochę uspokoił i wraca do normalności. Sąsiadka mówi, że małej w ogóle nie słyszy tylko ciągle płacz Włodka. Włodek jednak idzie w zaparte, że to jego siostra płacze :) Dzisiaj byłam z moimi dziećmi (!) w sypialni i słychać było karetkę. Na to Włodzio: " jadziu, to jest karetka ". :)

eM - 2017-06-25, 10:12

Pani D. fajnie, że wam się tak dobrze układa :-)

Ja tak obserwuję moją bratanicę (14 miesięcy) i Alicję to rodzeństwa mi się zachciewa dla Alicji ;-) Super są takie dziecięce relację. Na razie Alicja mała to tylko obserwuję K. i się do niej uśmiecha, K. bardziej zainteresowana i zaciekawiona. Ciekawe jak to będzie jak A. trochę podrośnie :)

Nasza od paru dni zasypia albo przy cycu, albo sama z siebie leżąc na plecach. Wcześniej praktycznie tylko na rękach zasypiała, ewentualnie czasem przy cycu.
A tak poza tym śmieje się cudnie, "gada" dużo - jakieś nowe dźwięki i "słowa" no i dużo baniek puszcza, buzia mokra cały czas :-)

eM - 2017-07-25, 14:03

Dziewczyny co tam u Was i waszych maluchów?

U nas pojawiły się dwa pierwsze zęby :-D , zaczęła przekręcać się z pleców na brzuch. Bardzo lubi być noszona w chuście. Na początku obserwuję otoczenie, potem zasypia. Chociaż zdarza się, że nie zdążymy z dom wyjść a ona już śpi :)
Ostatnio udało mi się ją wrzucić na plecy. Super było i A. też bardzo się podobało :) Muszę jeszcze trochę potrenować i zacząć ją tak nosić.

W sierpniu wybieramy się na wakacje. Najpierw do dziadków, a potem Mazury. Ten drugi wypad chyba na jednorazówkach będzie bo pralki brak. Jakoś ciężko mi się teraz przestawić na jednorazówki, ale może te pare dni jakoś dam radę ;)

Piszcie dziewczyny co tam u was. Bo mam wrażenie, że sama do siebie piszę, chociaż czytać pewnie ktoś czyta ;)

Anja - 2017-07-27, 14:58

eM, ja czytam. :-) U nas rozszerzanie diety. Robert ma 8 miesięcy. Sęk w tym, że jest długi, ale trochę za chudy i trzeba go podtuczyc. Nawet się z dietetyczką konsultowalam - pierwszy raz w życi, bo do tej pory nie miałam takiej potrzeby.
eM - 2017-07-29, 05:47

Jak fajnie, że ktoś jest :-D

Ja powoli też myślę nad rozszerzaniem diety, ale na razie tylko rozmyślam ;-) Planuję BLW, ale co z tego wyjdzie zobaczymy :)
Na razie tak fajnie jest z samym cyckiem, zawsze pod ręką :-P

Pani D., Kotarium, co tam u was? Malati dawno nie pisałaś - mam nadzieję, że u was wszystko w porządku?

Sonka - 2017-08-28, 12:57

Odświeżę trochę wątek :D

Meldujemy się z Łuśką po prawie miesiącu od narodzin (lepiej późno niż wcale ;) )

Karmimy się na żądanie, ale dość regularnie od początku, także nawet nocne wstawanie jest o stałych porach. Kolki są, i walczymy, ale kto ich nie miał... Od niedawna zaczęła więcej czuwać w ciągu dnia, rozgląda się, wymaga dotrzymywania towarzystwa. Żabka uwielbia wodę, przez co najfajniejszym momentem dnia jest wieczorna kąpiel z której pewnie by nie wychodziła gdyby mogła :D Bardzo chciałabym w przyszłości zapisać nas na szkołę pływania dla niemowląt... Czytałam że już od 3 miesiąca można się wybrać ze szkrabem na takie zajęcia. Macie jakieś doświadczenia?

strzyga - 2017-08-30, 14:30

Sonka, w Katowicach jest szkoła pływania dla niemowląt Swimmer. Zajęcia odbywają się na Żelaznej. Są dość fajne i dają efekty - pod warunkiem, że chodzi się na nie regularnie. U nas z tą regularnością był kłopot bo często wyjeżdżamy w weekendy i miałam wrażenie, że ciągle jesteśmy na tym samym etapie. Ale u maluchów, które chodziły regularnie widać było postępy. Moja rada - jeśli się zapisać to jak najwcześniej, póki dziecko w wodzie swobodnie się czuje, nie ma lęku przed zanurzaniem.
Pani D. - 2017-08-31, 14:55

Moja Jadzia nie lubi wody. Zawsze jest płacz przy kąpieli więc o basenie nawet nie myślę :)
U nas ok, Młoda jest bardzo rozgadana i towarzyska, pięknie szczerzy do nas swoje dziąsła :) ma dni, że nie można jej odłożyć na sekundę, co bywa męczące. Ale ciągle bardziej absorbuje mnie starszak. Uwielbiam moment gdy mąż kładzie spać Włodka a ja zostaje sobie z nią sama na sama :)

eM - 2017-09-13, 20:52

Pani D. a próbowaliście zmianę temperatury wody? Może Jadzia woli cieplejszą, ewentualnie chłodniejszą, różnie to bywa. Spróbowałabym zmianę temp., pewnie ma swoje preferencje :)

U nas mija dzisiaj 6 miesięcy. Dopiero co się takie małe pisklę wykluło, a tu już taka duża panna rośnie :)

Sonka, witajcie :-)

Veronique - 2017-09-28, 13:51

Dołączam do Was z naszym trzydniowym Tymonem. Miał 48 cm i 3200g jak się urodził. Wydaje się taki maleńki. Mniejszy niż siostra (Dani była lżejsza ale troszkę dłuższa).
Ma się swietnie, głównie spi, je i zużywa pieluszki.
Jest okazem zdrowia i siły, podobnie jak siostra lezac na brzuszku już walczy z grawitacja próbując unieść głowę, a na pewno przekręca ja z lewej na prawą. I tez zapowiada się na brzuszny typ, najlepiej mu się spi właśnie takiej pozycji.

eM - 2017-09-28, 20:09

Witaj Tymku :)

Nasza Alicja też typ brzuszny. Krótki epizod spania na plecach, ale teraz wraca znowu do spania na brzuszku.

A Danika nie urosła przypadkiem w waszych oczach? :)

Veronique - 2017-09-29, 08:28

Oh tak, Dani wydaje się taka wielka!

Bardzo nas cieszy, ze ma super pozytywny stosunek do braciszka, mimo ze za wiele z nim jeszcze robić nie może, ale codziennie go tuli, głaszcze, całuje, dotyka. Polozylismy jej Tymusia na brzuchu i robiąc ruchy rękami ja delikatnie drapał po piżamce to mówiła ze on ja gilgocze.
Ogólnie nie mamy za bardzo odwiedzających nas gości którzy by się zachwycali dzidziusiem wiec tez Dani nie ma jak się czuć odrzucona. Codziennie wieczorem mamy nasz rytuał usypiania, ja i ona, tez dbam by codziennie rano w miarę tak samo tez wyglądało wychodzenie do przedszkola, ja jej pomagam sie ubrać i umyć zabki, wiec póki co Dani nie czuje aż tak bardzo ze cos się zmieniło.
Przynajmniej tak nam się wydaje.
Popołudniami babcia się z nią bawi.
Bo przyjechała do nas moja mama na miesiąc. Jest rewelacyjnie i dochodzę do siebie bardzie szybko w porównaniu do tego jak po urodzeniu Dani musiałam ogarniać Danike, męża, Leanne która przyjechała na dwa tygodnie, i kuzynkę która przyjechała pomoc ale okazalo się ze to ja byłam jej bardziej zdatna do pomocy niż ona mnie...fakt tez ze tym razie ani cięcia ani pęknięcia, ani innych tego typu przyjemności nie mam, to tez pomaga w regeneracji :-)
Także teraz mam baby moon :-)

Pani D. - 2017-10-03, 20:03

No to się wątek dosłownie ożywił :) Witaj Tymon i tutaj :)
Co do kąpieli Jadzi - kurde ona ma już 3,5 msca a wody dalej nienawidzi. Generalnie radosne z niej dziecko ale jak ja wsadzam do wody to płacz i koniec. Nie pomaga zmiana temp, muzyka nastrojowa itp. W kokonik ją zawinęłam i tak stopniowo ją zanurzałam - też nie. Nie lubi i już. Jako doświadczona matka :lol: :lol: :lol: postanowiłam po prostu.. ograniczyć kąpiel do minimum. Kąpię ją raz na 3 dni i już. Codziennie za to ją przecieram bo w tych jej fałdeczkach to się cuda zbierają ;-)
Co o Jadzience już można napisać - jest słodziutka, płacze tylko jak ma jakiś powód,czyli : pieluszka do zmiany, głod, zmęczenie. Szybko się koi. Od kilku dni zaczęła miewać napady strachu i to jest najgorsze bo wtedy ciężko ją uspokoić w inny sposób niż na piłce. ( Tak, przy Jadzi tez korzytsam z tej formy niemowlęcego "relaksu:) )
Przekręca się na boczki, widać,że wzrok już ma całkiem niezły. Potrafi mega długo skupic się na książce - serio! Biorę ją na brzuch jak czytam Włodkowi i ona słucha z rozdziawioną buzią jakies kilkanaście minut bez kwęknięcia. Chyba będzie typem książkowym jak braciszek.
Bardzo dużo głuży. Meme i Mama na porządku dziennym już są :-D Uwielbiam to.
Zakochałyśmy się w sobie po uszy. :-D :-D :-D

Kamyk - 2017-10-04, 10:06

Pani D., a probowalyscie sie kapac razem?
Pani D. - 2017-10-04, 17:54

Kamyk, fajny pomysł, wypróbuję i zdam relację :)
panikanka - 2017-10-04, 23:04

Pani D. napisał/a:
Jako doświadczona matka postanowiłam po prostu.. ograniczyć kąpiel do minimum. Kąpię ją raz na 3 dni i już.
Jako doświadczona matka radzę ci ograniczyć kąpiel nawet do raz na tydzień :mrgreen:
Fajne te wasze małe szkraby, czytam sobie i nie mogę uwieżyć, że niedługo u nas w domu pojawi się znów taki mały robak...

Pani D. - 2017-10-04, 23:28

panikanka, fajnie mieć takiego małego robaka :) ciagle powtarzam,że jest mi łatwiej z dwójką niż z pojedynczym egzemplarzem :)
Co do kąpieli - też bym kąpała raz na tydzień ale nie ogarniam tych fałdek. Fuzle między palcami. Tu sie jej uleje, tu coś się przyklei. Mała brudaska :)

Veronique - 2017-10-05, 08:20

No my nie kapiemy jeszcze Tymonka bo wszyscy zgodnie z pediatra i położna uważają ze to nie ma sensu jeszcze. Resztki pępowiny odpadły mu już w zeszły weekend wiec teoretycznie by można ale nam się nie spieszy. Przemywam mu tylko oktoniseptem pępek. Przecież takie małe dzidzi się nie poci? Na razie nic mu się nie ulewa. Przebieramy go raz na 24 h ale spokojnie moglibyśmy to robić rzadziej bo ubranka ma czyste i pachnące. Na bieżąca myje mu pupę ciepła woda bez żadnych dodatków. Nie kremujemy. Skore ma piękna i pachnąca. Danika kochała/kocha kąpiele (do tej pory woda to zdecydowanie jej zywiol) i zastanawiamy sie jak nasz jasniepan będzie reagował na wodę. Tez myśle ze rzadsze kąpiele są dobrym, zdrowym rozwiązaniem :-) , położna mi wczoraj powiedziała, żeby zachować jego naturalna mięciutka skore lepiej szybko nie kapać a jak się już zacznie to rzadko.
Veronique - 2017-10-05, 08:55

Ah i jeszcze dostałam interesująca poradę co do paznokci, żeby pierwsze 6 tygodni nie obcinać, tylko pozwolić drapać maluszkowi o prześcieradło na którym leży na brzuszku (nasz leży wyłącznie na brzuszku, w porywach na boku, pozycja na plecach jest nie do zaakceptowania przez niego) i jak będą mu same strzępki jeszcze mięciutkich paznokci odchodzić żebym je po prostu odgryzła ;-)
Wczoraj wypróbowałam ten sposób i super jest. Ma nieostre pazurki teraz. Oczywiście odgryzam tylko to co się chwieje na "ostatnim włosku", czyli odpadający kawałek nie żywy paznokieć.
W Niemczech mega podoba mi się opieka medyczna nad noworodkiem :-) , w ogóle nad dziećmi...

Justyna01 - 2017-10-10, 06:14

To i my wskakujemy do wątku. Marcelina urodziła się 22.09 o 18:32. 3380g i 53,5cm. Ze szpitala wyszłyśmy następnego dnia o 13. Karmię piersią - w 5-tym dniu ważyła już 3410g, zamiast stracić z masy urodzeniowej. W 11-tym już 3540g. Lubi jeść ta moja dziewczyna😂
Jestem w niej zakochana po uszy❤

Przeczytałam szybko wątek i wrzucam nasz opis pierwszych tygodni.
Na początku wszystko perfekcyjnie. Gładka skórka, karmienie i zapełnianie pieluszek książkowe.
Jak tylko malutka skończyła 2 tygodnie zrzuciło się na nas jedno ropiejące oczko, odparzenie i „ataki” głodu. Najchętniej by tylko wisiała na piersi. Poległam na razie na wielorazówkach - dostała po nich tego odparzenia. No sika i robi kupki na potęgę to moje dziecko. Próbowaliśmy NHN, ale dla mnie to zbyt wiele stresu przy takiej częstotliwości, więc używamy eko jednorazówek + jedna/dwie wielo dziennie i smaruję ją grubo kremem przy każdej zmianie pieluszki (mąka ziemniaczana nie pomogła). Używamy mokrych chusteczek (skład: woda + ekstrakt z grejpfruta) albo myjemy ją pod bieżącą wodą. Oczko wróciło do normy po 2 dniach (przemywałam solą fizjologiczną i moim mlekiem). Kąpaliśmy ją 3 razy (zaczniemy chyba już rutynę co drugi/trzeci dzień, bo strasznie jej się włoski lepią). Codziennie przemywam tylko miejsca strategiczne wacikami z wodą. Próbuję ją odbijać po każdym karmieniu (zazwyczaj zasypia w trakcie), ale jak tylko zmieniam jej pozycję mała się rozbudza i złości. Praktycznie jej się nie odbija. Moja midwife stwierdziła, że tak jak długo powietrze wychodzi bezboleśnie drugą stroną nie ma problemu.

Marcelka rozgląda się dookoła i wszystko obserwuje, jest małą melomanką, często szeroko się uśmiecha i lubi się bujać z tatą na mojej porodowej piłce.

Dużo z Was wspomniało o diecie mamy karmiącej - „mama ginekolog” trąbi ciągle w social mediach o akcji „karmię - jem wszystko” i obala dużo mitów. Brzmi to sensownie.

Veronique - 2017-10-11, 07:39

Justyna01,

Ja tam myśle ze matka karmiąca nawet nie tyle co może a powinna jeść wszystko. Mleko tworzy się z krwi a nie bezpośrednio z pokarmu w jelitach czy żołądku. Wiec powstaje z najprostych aminokwasow, węglowodanów i tłuszczy.
Ja znów jem wszystko łącznie z grzybami, soczewica, surowymi warzywami i owocami i innymi dyskusyjnymi rzeczami i nic się nie dzieje. Oczywiście układ pokarmowy Tymona jest jeszcze niedojarzaly i czasem się nasteka i naspina zanim zrobi co ma zrobić ale nie sadze by pomogło jedzenie chleba z masłem popijanego herbata koperkowa. Położna nasza mówi ze takie stękanie, grymasy to norma. Ona w ogóle nie wierzy w kolki.
A my wczoraj pierwszy raz wykapalismy naszego brudaska (15 dni po narodzinach), który wcale brudaskiem nie był ale stwierdziliśmy ze to chyba już czas. Ma tak mieciutenka i gładziutka skore ze nie mogę przestać go dotykać i całować. Dani tez ma piękna śniada skore i od zawsze miała ale przez te kąpiele od pierwszego dnia mam wrażenie ze aż tak mieciutenkiej jak brat nie miała w wieku noworodkowym, a może nie pamietam?
Mamy wrażenie póki co, ze Tymon wdał się w ojca z charakteru, spi, obserwuje i spokojnie kontempluje świat....

Justyna01 - 2017-10-12, 05:23

Veronique

Dokładnie :)
Ja jem wszystko - strączki, brokuły, pieczarki, orzechy, cytrusy...Tak jak w ciąży.
Moja gwiazda z tego, co widzę raz ma gorszy, raz lepszy dzień. Czasami pośpi te 3-3,5h; czasami budzi się po 30 minutach znowu głodna. Już 3 razy wiązałam ją w chuście (mamy elastyczną na razie - dostaliśmy nową). Szukam warsztatów w okolicy albo poleconego doradcy, żeby się umówić. Wypróbować różne opcje i coś dla nas wybrać. Jeny! Jaka to wygoda - wolne ręce i zero poczucia winy, że musisz coś zrobić do jedzenia, a Twój maluszek leży sam w koszu, czy dostawce. Najchętniej bym jej nie odkładała, tylko tuliła 24/7 :roll:

Veronique - 2017-10-15, 11:55

Mój tez jeśli chodzi o brzuszek to raz lepszy raz gorszy dzień, ale generalnie objawia się to stękaniem i popiskiwaniem i trzymanie na przedramieniu niemal natychmiast koi problem. Ze dwa razy przyłożyliśmy mu termofor do brzuszka i tez się sprawdziło. Musi się chłopak przystosować do życia na tej planecie.
Zwazylismy dla checy naszego malca dziś i nie do wiary, ma już 4,150g. Czyli w 3 tygodnie przytył kilogram a nawet więcej bo przecież stracił trochę (dzień po urodzinach ważył 3,060 g), także chyba się nam szykuje chłop jak dąb!
Wciąż dużo spi.

Justyna01 - 2017-10-15, 21:13

Veronique Wow, wspaniały przyrost. Czym Ty go karmisz :mryellow: ]:->
Nie mogę uwierzyć jak ten czas szybko leci. Dopiero co się urodziły te nasze pociechy.

Z innej beczki. Była u nas Health Visitor i zostawiła książeczkę zdrowia z planem szczepień. Drążyłam temat w ciąży, ale szczerze mówiąc nie potrafię podjąć decyzji. Czas mija, a ja nie wiem co z tymi szczepieniami... :-/ Jakie macie doświadczenia?

Veronique - 2017-10-17, 09:46

Justyna01, karmie go swoim mlekiem co 2-3 h;-) , karmienie trwa OK 10 min wiec mi chłopak nie wisi na piersi, skąd taki przyrost nie mam pojęcia...może jednak warto żeby trochę zwolnił, Dani się trzyma uparcie swojego 50tego centyla, fajnie by było jakby i nasz królewicz nie był wielki. Ale mlekiem matki chyba się nie da przekarmic i utuczyc...

Dani nam przywlokła z przedszkola katar pierwszy raz odkąd tam chodzi, sama miała chrypę w weekend (już jej przechodzi), mnie aktualnie boli gardło a Tymonek dostał kataru. Nie ma gorączki (żadne z nas nie miało), płucka czyste a jednak się martwię bo to noworodek wciąż. Dzwoniłam wczoraj do naszej pediatry, która po obejrzeniu go stwierdziła ze na razie nic nie robimy, mleko mamy powinno załatwić sprawę. Oby tak było!
Z Danika nie mieliśmy takich przebojów...ale teraz z drugim to chyba nieuchronne, starsze może przynieść wszystko z przedszkola - nawet samemu nie chorując. Z tych względów raczej będziemy szczepić Tymonka, ale może swoim alternatywnym torem...

Veronique - 2017-10-25, 14:01

Hej, nikt tu nie zagląda?
Nasz gagatek skończył dziś miesiąc :-)
Wazy 4,640 - co po wystartowaniu z waga 3,200 daje mu przyrost 1440 g w miesiąc. Niezle.
Popatrzyłam na książeczkę zdrowia Dani i okazało się, ze ona tez miała takie przyrosty na początku. A grubaskiem nigdy nie była wiec może nasz Tymonek tez grubaskiem nie bedzie.
Jest slodziakiem przekochanym i nie mogę go przestać tulić i całować.
Wciąż meczy go katar ale jakimś cudem daje radę spać w nocy.
Ma ktoś sprawdzone sposoby na katar u takiego malca? Oprócz zakrapiania własnym mlekiem, woda fizjologiczna, odciągania i maści na klatkę piersiowa....

eM - 2017-10-25, 20:20

Veronique, ja zaglądam :) Nie piszę, bo sama do siebie pisałam (a może dla siebie co nie jest złe ;) ) i jakoś mi się odechciało.

U nas katar był ze dwa razy, raz jak była chyba noworodkiem i teraz ostatnio. I chyba jedyne co się sprawdza to odciąganie :) Ja jeszcze na noc robiłam czosnek zalany gorącą wodą, patent znaleziony tu na forum "Dwa ząbki czosnku pokrojone drobno zalać szklanką wrzątku i postawić w pokoju w którym śpi maluszek po uprzednim porządnym wywietrzeniu pokoju ...".

U nas idą kolejne zęby, a raczej wyszły teraz sobie rosną ;-) Górne jedynki i dwójki widzę, że też idą. A tak poz tym uwielbia jeść :) Jak tylko widzi jakieś jedzenie to dosłownie się ślini :-D Ślinę przełyka i to spojrzenie. A jak jej daję coś do jedzenia to tak śmiesznie się delektuje i mruczy :-D No nie najedzona dziewczyna ;-)

Pani D. - 2017-10-27, 22:50

Ja też tu jestem i czytam :) eM, ten patent z czosnkiem też znam i stosowałam :)
Moja mała też już po przeziębieniu, jakieś smarkaty rocznik widocznie :-D

Jadwisia też jest bardzo zainteresowana jedzeniem, juz raz wyrwała nawet chrupka kuku Włodkowi. Jak ja jem to ona patrzy,podziwia i zaciesza.A jak piję kawę z mojego ulubionego biało-czarnego kubka to jest już wniebowizięta ;-)

Pani D. - 2017-10-27, 22:56

A tak w ogóle to mojej kruszynki jeszcze nie pokazywałam, no to Wam pokażę teraz :) Tu na zdj nasza trójka przed weselichem ;-)
Pani D. - 2017-10-27, 22:59

a tu sama Jadzienka równo 4 msc po narodzinach :)
eM - 2017-10-28, 08:11

Jaki już duży chłopak z tego Włodka. A Jadwisia jaka podobna do Włodka, cudną czuprynkę ma :) Pięknie wyglądacie.
Justyna01 - 2017-10-29, 20:13

Też jesteśmy, ale ostatnio dużo się działo. Sprawdzali małej bioderka, tą stópkę, fizjoterapeuta, szpitale, etc. Mój partner wrócił do pracy jakiś czas temu, więc jestem z maleństwem 3 nocki i 2 dni sama pod rząd. Nie ukrywam, że daje mi to w kość.

Moja dieta to jakaś porażka. Jem w biegu, nieregularnie i byle co...Ech...

Zmieniając temat:
Jaką wit. D podajecie swoim maluszkom?

Malati - 2017-10-31, 00:57

Cześć dziewczyny ja czasami wpadam poczytać co u waszych brzdacow
Sama niewiele pisze bo jakoś brak mi czasu na systematyczność :roll:
No ale skoro już znalazłam chwile to skrobne mały raport.
Stasiu ma dwa zeby pełza po całym domu i ćwiczy pozycję i mięśnie niezbędne do raczkowania
Ulubione bo zakazane miejsce w całym domu to łazienka Jak tylko usłyszy ze ktoś otwiera drzwi od toalety pędzi tam z wielką determinacja i okazuje ogromne niezadowolenia jak mu się nie pozwoli tam na buszowanie. Przypomina mi naszego dawnego chomika Lucy która reguralnie z wielkim fanatyzmem obgryzala drzwi od łazienki żeby tylko się tam dostać W końcu nie chcąc wydawać kasy na nowe drzwi daliśmy Jej nieograniczony dostęp.Urządziła sobie przytulne w chomiczym poczuciu estetyki gniazdko pod wannna :-P Wracając do Stasia prawie siedzi sam ale jeszcze nie w pełni stabilnie Przewraca się zwłaszcza jak z wielkim zapałem macha rekoma :-) Tak więc nie zostawiam go siedzącego samego bo wymaga asekuracji przed walenie głową gdzie popadnie. Z jedzeniem nowych rzeczy posuwa się powoli do przodu. Szału nie ma są dni kiedy odmawia spróbowania czegokolwiek wiec ciągle moje mleko jest podstawą. Nie podaje mu papek karmić się też nie pozwala tak więc praktykujemy BLW
Uwielbia swoich braci i nasza świnikę Koko :-)
Zaczął być nieśmiały w stosunku do innych osób nie lubi jak inni biorą go na ręce Nie placze wtedy ale jego mowa ciała mówi wszystko :-P W nocy budzi się wiele razy zwłaszcza tak do północy ale śpimy razem wiec generalnie zmęczona nie jestem. W dzień ma dwie czasem trzy drzemki zależy jak się sprawy potoczą Generalnie słodziak z niego kocham go okrutnie ciągle będąc zdziwiona ile miłości można pomieścić mając więcej dzieci.
Pozdrawiam piszcie częściej wiec może i ja zacznę :roll: :roll: :-P

eM - 2017-11-01, 08:42

Jak fajnie, że wątek odżył :)

A właśnie co do chomika. Alicja uwielbia kable, gryzie jak tylko jakiś wpadnie jej w ręce. Przypomniało mi to jak kiedyś musiałam chować przed szczurami, a teraz przed nią :-D

I też bardzo lubi naszego psa. Głowa jej za nim chodzi cały czas i oczywiście czasem go zaczepia jak ma taka mozliwość.

Justyna01 - 2017-11-07, 22:10

U nas wszystko w porządku. Zamówiłam nam dwie chusty. Jedną kółkową na wyjazd - lecimy w grudniu na święta, a drugą wiązaną i jaram się niesamowicie. Mamy elastyka, ale denerwuje mnie trochę sprężynowanie. Mam nadzieję, że tkane to będzie miłość❤
Veronique - 2017-11-09, 13:02

U na tez OK. Choć ostatnio zauważyłam ze malcowi zaczyna się łuszczyć skóra na głowie, nie jest to jeszcze ciemieniucha ale mam wrażenie ze jesteśmy na najlepszej drodze. Zaczelam smarować to masując olejkiem migdałowym. A potem zmywam wacikiem po jakimś czasie z szamponem dziecięcym. Planuje tez peeling owsiany, ktoś wie jak to przygotować dla takiego malca? Jakieś sprawdzone sposoby na ciemieniuche?
Z Danika nie mieliśmy nic takiego wiec jestem zielona w tym temacie.

Młody rośnie, z nudów wazę go co jakiś czas i ważył 5130 g dziś rano. Znowu mam 50 centylowe dziecko. Ani duże ani małe. :-)
Już zaliczyliśmy pierwsze uśmiechy, słyszę wyraźnie "agg", uważnie nam się przypatruje - najczęściej skupiony. I niewiadomo jakie będzie miał oczy - są niebiesko/szaro/brązowawe - to jest jakiś ewenement, H ma brązowe, ja bardziej zielone (choć ciężko określić ich kolor - niektórzy mówią ze wręcz bursztynowe). Danika od razu miała czarne jak węgle a tutaj dziwna mieszanka....
I jeszcze mam czasem deja vu jak patrzę na niego śpiącego zawsze na brzuszku, taki sam kształt główki mają łobuzy, i takie same włoski na głowie w wieku niemowlęcym.

Justyna01 - 2017-11-18, 16:23

Dobrze, że u Was wszystko ok :)
U mojej też dwa placki suchej łuszczącej się skóry po bokach główki. Do tego na brwiach, ale się nie łuszczy. Tak jak na główce ciężko to naolejować. Tak z brwi po naolejkowaniu i lekkim masażu palcem schodzi ładnie (roluje się na krem haha). Waży 4.38kg i 58cm. Ten sam etap gadulania i uśmiechów. Rozpływamy się ❤❤❤

Veronique - 2017-11-21, 14:30

U nas się niezle sprawdza masaż olejkiem migdałowym na główce. Zostawiam potem ten olejek na kilka godzin, zmywam i na sucho wyczesuje szczotka do włosów dla niemowląt (z miękkim włosiem) i chyba działa. Już prawie nie ma tej luszczacej się skory. Bałam się ze jak mu sie zrobią twarde łuski to będzie problem poważniejszy. Lepiej zapobiegać.
Śmieje sie do nas już totalnie świadomie, gluży, robi miny, mlaszcze jak mnie widzi ;-) czasem to jest takie jedno zalotne mlaśnięcie " Hej czika, wiem ze masz mleczko dla mnie". Uwielbia spać z ojcem, jak go H bierze na ręce to od razu mu się oczy kleją.
Trochę nam choruje, znowu katar i doszedł kaszel ale pediatra zaleciła wyłącznie KP na potęgę i powinien z tego wyjść. Daniśka znosi mikroby sama lekko przechodząc a ten biedak swoje przechodzi. Ale cóż.

Sonka - 2017-11-22, 12:25

Dawno mnie tu nie było, to się zamelduję :mryellow:
Łuśka ładnie rośnie (dziś już 6650 g i ubranka na 68 :O), ominęły nas też ciemieniuchy i póki co choróbska. Czasem tylko ma lekki katar i kicha z powodu suchego powietrza odkąd kaloryfery zaczęły grzać. Przymierzamy się do zakupu jakiegoś nawilżacza, a doraźnie sytuacje ratuje codzienne świeże pranie.
Na początku listopada byliśmy z Żabką na pierwszym dalszym wyjeździe. Bardzo dobrze zniosła podróż do rodziny do Łodzi, a potem do Poznania, gdzie była na swojej pierwszej wystawie ;)
Bardzo cieszy mnie to, że lubi się nosić w chuście, choć do wózka też nie ma awersji.
Śpi już w swoim dużym łóżeczku bo Kosz Mojżesza zrobił się przyciasny. W nocy wstajemy na karmienie już nie co 2-3, a co 4 godziny. W ciągu dnia mało śpi, jest ciekawskim obserwatorem. Nie głuży często, ale jak już zacznie to może bez przerwy spokojnie z godzinę... Wymaga przy tym stałego zainteresowania drugiej osoby bo przecież nie będzie gadać do siebie :roll:

Veronique - 2017-11-24, 09:31

Sonka, fajnie ze wszystko u Was OK. I spora ta wasza panna.
Mój chłopczyk trochę zwolnił z przybieraniem, dzisiaj -dzień przed ukończeniem 2 miesięcy wazy 5350, troszkę zgubił (pare dni temu ważył 5400), to przez te przetaczające się choroby, ostatni wirus dopadł nas wszystkich - ja się trzymałam do tej pory dzielnie aż do dzisiaj. Ale nie jest tragicznie, to jakaś łagodniejsza wersja bo mnie tylko drapie w gardle i leci mi z nosa. Może jestem walnięta ale cieszę się ze jestem przeziębiona, może zwiększy się u mnie produkcja przeciwciał i Tymuś dojdzie do siebie szybciej.
On mimo przeciągającej się infekcji jest mega dzielny i silny Nie marudzi, nie gorączkuje, a kaszle na prawdę brzydko. Znosi bez zająknięcia odkurzanie (przy pomocy odkurzacza) nosa. Spi jak susel w objęciach któregoś z nas w dzień, w nocy godzi się na dostawkę ;-)
Gluzy na całego, zaczepia cmokaniem, śmieje się radośnie. Jest bardzo ruchliwy, nóżkami kopie w powietrze ze hej i podobnie jak Dani w tym wieku rękami wyczynia tureckie tance. Dalej nie wiadomo jakie będzie miał oczy - czasem myśle ze zielone, czasem brązowe a czasem szare ;-)
Nie wiem jak Wy, ale ja czekam na lato.

Sonka - 2017-11-29, 19:18

Veronique, i jak tam zdrówko?
Justyna01 jak idzie współpraca z chustami?

Veronique - 2017-12-02, 22:00

Już wyszliśmy wszyscy ze wszystkiego. Tzn jak domino się pochorowalismy, najpierw Danika, potem Tymuś, potem Hasan a na koniec ja plus jeszcze Tymuś z powrotem (wydaje mi się ze H zwlókł innego wirusa). Ale już od kilku dni wszyscy jesteśmy zdrowi. Na szczescie obeszlo się bez leków, nawet inhalacji w sumie pediatra nie zaleciła. Jedyne co maniakalnie wręcz robiłam to zakraplanie noska Tymonka mlekiem i odsysanie kataru odkurzaczem. Żeby się na płuca czy oskrzela nie przeniosło. Przez to nasz synek stał się papugą i prowadził naramienny tryb życia w pozycji wertykalnej (lepiej mu sie oddychało).
Tymuś przez te choroby oscyluje wokół 5,500 g ale myśle ze teraz nadrobi (nie żeby mi jakos super zależało ale już widzę od 3 dni ze chłopiec przybiera).

Jest slodziakiem takim ze ho ho! Jak się cieszy bezzębną buzią strzela takie uśmiechy, ze roztopilby serce każdego. I cieszy się coraz więcej. Dziś nawet cieszył sie do swojej cioci na Skype, choć akurat tej cioci boja się wszystkie maluchy w rodzinie - a on się cieszył bardzo jak do niego mówiła. Ja nie wiedziałam ze takie maluchy widza cos na ekranie komputera.
Danika coraz bardziej wchodzi z nim w interakcje, sama to codziennie inicjuje, przynosi mu zabawki (choć go mało jeszcze interesują - najbardziej interesują go twarze nasze, głosy). Choć zdarzyło mi się kilka razy nad nim powiesić jakąś zabawkę - to patrzyl się jak zaczarowany a potem (z 10 min max) zaczynał płakać jakby miał dość.
Jest takim śpiochem ze aż się martwię co z nim jest ;-)
Szczególnie jak spi na kimś w ciągu dnia - prześpi cały dzień, z przerwami 45 minutowymi na uśmiechy, zmianę pieluszki i pogawędki. Ale w łóżeczku tez pośpi. W nocy albo dostawka albo obok mnie albo na tacie.
Uwielbia kąpiele, choć kapiemy go max 1- 2 razy w tygodniu. Nie ulewa prawie, przebieram go raz dziennie żeby inaczej wyglądał.
Często nosi śliczne pajacyki po Dani z kwiatuszkami i serduszkami.

Veronique - 2017-12-02, 22:11

Aha i nosze gagatka w chuście najczęściej jak idziemy po Danikę do przedszkola. Ale ostatnio zaczął zasypiać na plecach w wózku (bo to typ wybitnie brzuszny, podobnie jak siostra od urodzenia spi wyłącznie na brzuchu), wiec chyba zacznę chodzić tez z wózkiem. Myślałam ze cała zimę nie wyrazi aprobaty wobec wózka, bo jak go położyć ubranego po uszy w kombinezon i czapę na brzuchu - ale raz musieliśmy wziąć wózek i zasnął. Drugi raz tez. Także będzie chyba okay.
Ale w nocy obowiązkowo na brzuchu!

Veronique - 2017-12-12, 11:08

A my już mamy pierwszy basen za nami (w tym dwa nurkowania), sami wzięliśmy chłopaka bo ciężko nam się zorganizować z baby swimming ale po nowym roku myśle ze znajdę mu takie zajęcia.
Chlopczyk nam rośnie, jestem zakochana w nim po uszy. My wszyscy zreszta.
W piątek lecimy do Polski. Ciekawa jestem jak ogarnę dwójkę sama w podróży. Mąż dojedzie samochodem po kilku dniach wiec po prostu muszę sobie dać radę :-)

eM - 2018-01-27, 21:33

Może ktoś zajrzy ;) mam pytanie. Jaką wit. B12 podajecie maluchom?
Justyna01 - 2018-01-29, 08:51

Hej dziewczyny!

Sonka Chustowanie idzie nam wspaniale! Tata też nosi❤ Wybawienie dla mnie, bo malutka to niezła przylepa. Z chustą mogę ogarnąć w domu i coś zjeść. Dopiero teraz zajmie się na chwilę czymś na kocyku. A tak to tylko blisko. Jak tata na 3 dni w pracy to śpi ze mną, jak jest w domu to próbujemy żeby spała w dostawce, bo nam ciasno. Dostawka ma taką mini barierkę materiałową na jakieś 4 cm - to albo w nią skrobała, albo zarzucała nóżki, żeby ją wziąć! Nawet spanie za rękę nie pomagało. Podniosłam jej materacyk, żeby wyrównać z naszym. Teraz jest szansa się wyspać w trójkę.
Stuknęły nam 4 m-ce z wagą 6.05kg.

Veronique Też szukałam zajęć z pływania, ale odbywają się na basenach sportowych, a tam temp. chyba nie jest zbyt wysoka...Muszę do nich napisać. Chciałam iść na zwykły basen właśnie, ale nie wiem czy woda nie za zimna dla takiego malucha.

eM Też zaczynam się rozglądać, bo już za 2 m-ce rozszerzamy dietę i wtedy zaleca się wprowadzić suplementację.

W środę idziemy w końcu na zajęcia z masażu niemowląt. Wcześniej mi się nie udało, bo byliśmy w Polsce, a to coś wypadło. Kurs 10 zajęć, więc całkiem sporo. Jakie aktywności polecacie? Jakaś sensoryka?

Końcem marca znowu lecę do rodziny, tym razem sama z małą! Jestem ciekawa jak to przetrwam...😂

Veronique - 2018-01-29, 08:52

eM,

Ja podawałam Danice rozkruszoną (wegańskie tabletki kupione w pierwszej lepszej aptece) w owsiance albo jaglance albo w koktailu. Chyba ćwiartkę takiej dorosłej tabletki - czego i tak nie pochłaniała będąc na blw - wiec jej porcja nie w całości ładowała w buzi.
Teraz olałam sprawę bo Dani je jajka od czasu do czasu i jest wielkim mlekopijcą (Z czego się nie cieszę) - codziennie wypija kubek mleka. Na własne życzenie...
Mlodemu odpuszczę chyba B12.
Jak się naje piasku i trawy na placu zabaw to sobie dostarczy odpowiednia dawkę ;-)

A mój maleńki kończył 4 miesiące kilka dni temu. Już nie jest taki malusieńki bo wazy 7 kg :Shpock:
Okazuje się ze taka waga w tym wieku to wciąż 50 centyl i choć ta liczba robi wrażenie to nie wyglada na grubaska. Wyglada ani chudo ani grubo :-) wzrostowo tez po środku.
Jego hobby to obserwowanie wszystkiego dookoła, sprawdzanie możliwości dźwiękowych swoich strun głosowych - od najniższych do najwyższych dźwięków przy jednoczesnej intensywnej mimice - widać ze druga gaduła nam rośnie. Uwielbia tez basen i w ogóle kąpiele i wszystko co z woda zwiazane.
Jest również podróżnikiem, nie straszne mu loty samolotem ani długie jazdy pociągiem. W autobusie gada do ludzi (jeśli nie spi).
Wciąż największa jego pasja to spanie, jak tak zliczyłam ostatnio to nocki ma 11-12 godzinne a w dzień jeszcze drzemie z 5 godzin w sumie.
Na widok Dani reaguje uśmiechem i pozwala jej na intensywne okazywanie uczuć (czasem dla mnie zbyt intensywne ale skoro on się śmieje to nie ratuje go ;-) )
A co u Waszych malców?

Veronique - 2018-01-29, 08:52

Justyna

Nie przejmuj się lotem, z jednym malcem na prawdę nie jest tak trudno tym bardziej ze to już spore niemowlę będzie w marcu.
Ja leciałam sama z dwójką w grudniu (Tymonek miał 2,5 miesiąca), i było wręcz super. Przespał chłopak pół lotu, pół przesiedział w chuście.
W drodzie powrotnej (miał 3,5 miesiąca) już był bardziej aktywny ale podobało mu się. Jedyny problem jaki miałam to co zrobić gdy Danice zachciało się siku, akurat nie był w chuście a trzeba było iść natychmiast. Wiec pomocny okazał się steward który go ochoczo potrzymal.
Potem jeszcze miałam szalona jazdę metrem z lotniska na dworzec główny w Norymberdze i pociągiem do Stuttgartu również sama z nimi, bo nie było lotów do Stuttgartu.
Przeżyłam. Dzieci współpracowały i nie płakały bo dużo się działo.
Jeśli masz techniczne pytania jak podróżować z niemowlęciem samolotem wal śmiało :-)

eM - 2018-01-30, 16:01

Ja już od jakiegoś czasu nie biorę, skończyła mi się i jakoś nie miałam czasu kupić. Uzmysłowiłam sobie ostatnio, że A. niby też już powinna brać. Kupię taką w tabletkach i będę kruszyć, tak jak piszesz, i tak będę podawać.


Kurczę u nas za niecałe dwa miesiące roczek, ale ten czas leci. Trochę różnicy jest między naszymi dzieciakami ;)

U nas był problem z kupami, ale mam nadzieję, że już się unormowało. A. chwyta się i staje przy wszystkim i tylko się odwraca i patrzy czy może się puścić i na tyłek polecieć :)

Też lubię obserwować jej relację z moja bratanicą (11 miesięcy różnicy). A. potrafi czasem być zbyt stanowcza (nie należy do kruchych dziewczynek ;) ), za to K. jest raczej delikatna, ale widzę, że czym starsze się robią coraz lepiej się dogadują :)

Zębów 8 szt., po pełzaniu zaczęła w końcu raczkować. Chustujemy się praktycznie codziennie. Obecnie mam kilka chust na macankach, z czego się bardzo cieszę :)

Musze powoli się zacząć rozglądać za jakimś wegańskim, prostym i dobrym tortem na roczek :) Macie jakieś sprawdzone przepisy?

A tak w ogóle co się stało z suwaczkami na forum? :-/ Nie mogę ustawić, a stare nie działają :?:

Pani D. - 2018-02-09, 23:10

Też mi brak suwaczkow.

Hej, co tam u Was?
U mnie mega zmiany. Mała raczkuje, wspina się, kłóci i gada. Pierwsze pół roku była taka spokojniutka a teraz.. Nauczyła się chyba od brata, jak się walczy o atencje :) jeszcze nie ma żadnego zęba. Ale slini sie już trochę mniej.
Długo potrafi się skoncentrować na jednej zabawce, świetnie ma rozwinięta małą motoryke (tzn w porównaniu do brata w jej wieku)
Zaczynają się już pierwsze upadki i... Klops! Włodek do tej pory jak się wywali, to skomentuje o najwyżej ale nigdy -'beksa' nie byl. A młoda... Otrze się o coś i płacz ogromny :) pewnie ma niższa tolerancję na bol.
Za to kocha wózek i spacery. Los się tym razem do mnie uśmiechnal.
I kąpiele już też polubiła, od kiedy ja kapie Włodek :) także ulga.
Różne te dzieci moje.. Włodek jak wyraża emocje, to tak całym sobą, czyli drze się w nieboglosy albo śmieje się tak, że dom się trzęsie. Jadwinia jest taka wyważona. Żeby ją rozsmieszyc do piskow, to trzeba się bardzo wysilic. Najskuteczniej rozsmiesza ja brat.
OK, dajcie znaka, co tam u Was :}


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group