wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Przetwory - Syrop z mniszka lekarskiego

dżo - 2008-04-18, 12:10
Temat postu: Syrop z mniszka lekarskiego
Rokrocznie w maju robię ten syrop. Jest bardzo skuteczny na kaszel i chrypkę. Niestety zawiera cukier. W tym roku chciałabym zmodyfikować przepis i zastąpić cukier czymś innym, ale nie wiem czym. Może macie jakieś pomysły?

Przepis

250-300 główek kwiatostanu mniszka lekarskiego;
2-3 całe cytryny;
1 kg cukru;
Kwiaty moczymy w zimnej wodzie przez kilka godzin,nastepnie stawiamy na gaz i gotujemy 15min. Pod koniec gotowania dodajemy pokrojone na cząstki cytryny i wyłaczamy gaz.Zostawiamy wywar wraz z kwietostanami i cytryna na 24 godziny.Po 24 godz wsypujemy 1kg cukru i gotujemy 2 godz bez przykrycia,na małym ogniu aby utworzył się syrop. Nastepnie przecedzamy przez gazę, nalewmy do słoików,zakręcamy,odwracamy do góry dnem i pozostawiamy do wystudzenia.

Karolina - 2008-04-18, 13:07

Moja babcia mi robiła na zapalenie krtani, ale ona po prostu zasypywała to cukrem na zimno. Możesz przecież zrobić z miodem, tylko już nie zagotowywać.
Jesteś pewna, że tak długotrwałe gotowanie nie niszczy tych składników?


"Znaczenie lecznicze mają zarówno korzeń, jak i ziele mniszka. Sok mleczny zawiera m.in. gorzką taraksacynę, związki kauczukowe, olejek lotny, garbniki i sole mineralne. W korzeniu znajduje się inulina (jesienią do 40%). Ziele i korzenie mniszka zawierają kwas foliowy (zaliczany do witamin krwiotwórczych). Mniszek wzmacnia i oczyszcza cały organizm, pobudzając przemianę materii. Dzięki związkom goryczy wzmaga łaknienie. Ma działanie żółciopędne i moczopędne. Leczy zaburzenia trawienia takie jak wzdęcia i uczucie pełności. Normuje pracę wątroby i pobudza wytwarzane żółci, przypuszczalnie również wzmaga czynność wydzielniczą trzustki. Ma właściwości krwiotwórcze i bakteriostatyczne, a także zapobiega nowotworzeniu.

Lecznicze właściwości mniszka zostały docenione już w starożytności (wzmianki u Dioskorydesa i Pliniusza); mlecznym sokiem z mniszka leczono wówczas między innymi zapalenie oczu. Europa zachodnia zawdzięcza wiedzę o działaniu mniszka Awicennie, arabskiemu filozofowi i lekarzowi (jego pełne imię brzmiało: Abu Ali al-Husajn Ibn Abdallach Ibn al-Hasan Ibn Ali Ibn Sina), który żył na przełomie X i XI wieku. W średniowiecznych zielnikach mniszek został szczegółowo opisany pod nazwami: dens leonis, rostrum porcinum i herba urinaria. Nalewka na palonym korzeniu i zielu, używana była w kosmetyce jako środek upiększający.

Ziele mniszka zbiera się wiosną przed kwitnieniem i zaleca się spożywanie go na surowo. We Francji i w krajach romańskich wczesną wiosną z młodziutkich liści mniszka (z jego odmian uprawnych, ale można także z dzikich) przygotowuje się sałatkę o oryginalnym, lekko gorzkawym smaku. Jako „zioło sałatkowe” mniszek znany był już w XIV wieku na Wyspach Brytyjskich.

Korzenie (z dużych roślin) zbiera się późnym latem i na jesieni. Po wykopaniu myje się je, kroi na cienkie kawałki i suszy w cieniu, w przewiewnym miejscu lub w pomieszczeniu zamkniętym, w temperaturze do 40 st. C. Suszony korzeń wchodzi w skład mieszanek: Degrosan (przeciw otyłości i wadliwej przemianie materii), Cholagoga nr 2 (normująca czynność wątroby), Pulmosan (zioła krzemowo-cholinowe).

W aptekach dostępny jest sok ze świeżego korzenia Succus Taraxaci;

Sok ze świeżego ziela. 30 dkg świeżego ziela przepłukać przegotowaną wodą, zmiażdżyć i wycisnąć sok. Pić 3 razy dziennie po kieliszku (50g). Można przechowywać po połączeniu ze spirytusem: 5 szklanek soku zalać 1/4 l spirytusu, zostawić na tydzień, odcedzić. Pić 2 razy dziennie po łyżce na 1/2 szklanki wody."

kofi - 2008-04-19, 13:28

Jakiś czas temu w "Mai w ogrodzie" był jakiś przepis na syrop z kwiatów mniszka i chyba to był syrop z miodem. Oczywiście wydawało mi się zapamiętać i oczywiście zapomniałam. Ale w tym roku zamierzam go zrobić.
kamma - 2008-04-23, 22:56

A ja znalazłam taki przepis:
200 kwiatów mniszka
1/2 l wody
1/2 kg cukru
2-3 łyżki soku z cytryny

Kwiaty kładziemy na kilka minut na białym papierze, żeby robaczki wyemigrowały (ja tam dla pewności jeszcze je w rękach poprzetrząsałam, sporo się uratowało dzięki temu). Nie płuczemy! Zalewamy 1/2 l zimnej wody, doprowadzamy do wrzenia, zestawiamy z ognia, macerujemy przez noc. Nazajutrz przecedzamy wyciskając kwiatki, dodajemy cukier i odparowujemy na wolnym ogniu do konsystencji syropu.

Nawiasem mówiąc, moje się właśnie macerują ;)

kofi - 2008-04-24, 09:57

Kamma dałaś cukier brązowy?
I kwiaty całe, czy tylko płatki? 200 sztuk? Liczenie do 200 powinno zachęcić D. do zbierania kwiatków (u nas jescze nie kwitną :-/ )

Lily - 2008-04-24, 09:58

kofi napisał/a:
(u nas jescze nie kwitną :-/ )
:shock: a u nas już przekwitają...
dżo - 2008-04-24, 11:34

Karolina napisał/a:
Jesteś pewna, że tak długotrwałe gotowanie nie niszczy tych składników?

Karolina, taki przepis znalazłam wiele lat temu w książce "Leki z bożej apteki". Zdaję sobie sprawę, że długie gotowanie niszczy część cennych składników ale w wielu przypadkach jest odwrotnie, tzn. gotowanie pozwala przejść do wywaru składnikom odpornym na wysoka temperaturę (np. tak dzieje się ze skrzypem zawierającym krzemionkę). Poza tym tłumaczę to sobie tak, że skoro zioła należy parzyć lub gotować i takie napary mają moc leczniczą to mój syrop też je będzie miał :-) .

kofi, gdzie Ty mieszkasz kobieto ;-) , mniszek jeszcze nie kwitnie :shock: , u nas przyblokowe "łąki" są pięknie żółte od nadmiaru kwiatów, które w tym roku wyjątkowo obrodziły :-D

yetta - 2008-04-25, 10:54

Wczoraj nazbierałyśmyz Zuzią na łące 2 reklamóweczki mniszka. W domu policzyłam 100 kwiatków i zważyłam je, ważyły 120 gram. W sumie miałam około 300 kwiatków. Zrobiłam syrop wg przepisu podanego przez kammę. Właśnie rozpuścił sie cukier i sie studzi.

Mam pytanie, bo tego syropu mam dosyć sporo. Muszę go na raz wykorzystać, czy mogę np zapasteryzować w słoiczkach?

dżo - 2008-04-25, 11:03

yetta, wychodzi go sporo, lepiej zapasteryzować (ja robię w takie małe słoiczki po koncentracie pomidorowym) i część zachować na zimę, gdy przydaży się jakiś kaszel, choć oczywiście można syrop używać profilaktycznie juz teraz,
yetta - 2008-04-25, 11:09

A oto co jeszcze znalazłam:

MIODEK MAJOWY - surogat miodu pszczelego otrzymywany z kwiatów mniszka lekarskiego.

Znany w kuchni śląskiej, jako produkt zastępujący naturalny miód i środek leczniczy. Medycyna ludowa przypisywała mu właściwości wzmacniające i oczyszczające organizm, szczególnie przy schorzeniach wątroby.

Otrzymywany jest z nieopłukanych kwiatów. Drobnych owadów i zanieczyszczeń tradycyjnie pozbywa się rozkładając kwiaty na białej tkaninie. Następnie są one gotowane i macerowane w wodzie, potem gotowane w syropie i na końcu wyciskane. Syrop gotowany jest dalej do uzyskania pożądanej, zbliżonej do miodu, gęstości.

Gotowy produkt charakteryzuje się ciemno - bursztynową barwą i przyjemnym zapachem. Smak miodku majowego zbliżony jest do smaku miodu pszczelego. Występująca często krystalizacja, podobnie jak w miodzie naturalnym, nie dyskwalifikuje wyrobu.

Miodek majowy ze względu na technikę przygotowania zawiera duże ilości nektaru i pyłków kwiatowych, prawdopodobnie z tym są związane przypisywane mu właściwości lecznicze.

-----------------------------
kamma... po przeczytaniu tego tekstu o miodku odnoszę wrażenie, że mogę wlać ciepły syrop do słoika i jak wystygnie to zrobi sie gęsty jak miód? Czy Tobie tak się robiło ?

dżo... masz rację, zapasteryzuję. :) A powiedz czy ten wg Twojego przepisu, po zapasteryzowaniu i wystygnięciu robi się gęsty jak miód?
I tak sobie myślę, skoro miodek majowy, to można go spożywać np do kanapek, albo slodzić herbaty?

Amanii - 2008-04-25, 11:18

Jeeej ten miodek jest pyszny, pamietam go z dzieciństwa, babcia robiła :) Chyba sobie pozbieram kwiateczki dziś po pracy, tylko niech mnie ktoś uświadomi co to jest macerowanie? :D
Lily - 2008-04-25, 11:20

Amanii napisał/a:
niech mnie ktoś uświadomi co to jest macerowanie? :D

Cytat:
poddawać coś działaniu płynu w celu zmiękczenia lub wywołania zmian chemicznych

kofi - 2008-04-25, 11:25

dżo napisał/a:

kofi, gdzie Ty mieszkasz kobieto ;-) , mniszek jeszcze nie kwitnie :shock: , u nas przyblokowe "łąki" są pięknie żółte od nadmiaru kwiatów, które w tym roku wyjątkowo obrodziły :-D

Mieszkam za Olsztynem - w Ol. parę rozkwitniętych mniszków już widziałam, u nas gdzieś tak 4 dni do tygodnia później (bo blisko lasu i jeziora). W ogródku już mniszek wychodzi (wrednie go wyrywam, kwiatki sobie pozbieram gdzie indziej). Śmiesznie to wygląda, bo taki nierozwinięty kwiatek wychodzi od razu z ziemi.
To czekam na mniszek, a potem przerabiam :-)

yetta - 2008-04-25, 11:26

Czyli krótko mówiąc macerowanie to po prostu moczenie. ;)
Amanii... czyli Ty w dzieciństwie po prostu spożywałaś syrop jak miód, no no coraz ciekawiej się robi, tym bardziej, że mówisz jeszcze, że taki dobry. A uzbieranie wczoraj 300 kwiatków (360 gram) mniszka zabrało nam z Zuzią około 30 minut (a zbierałyśmy na spacerku). :D

[ Dodano: 2008-04-25, 11:43 ]
Ostatnie pytanie dotyczące ostatniego zdania z przepisu: odparowujemy na wolnym ogniu do konsystencji syropu. Jak długo mniej więcej ??? :)

dżo - 2008-04-25, 12:03

yetta napisał/a:
A powiedz czy ten wg Twojego przepisu, po zapasteryzowaniu i wystygnięciu robi się gęsty jak miód?

tak, gęstnieje ponieważ gotuje się go 2 godziny (w celu odparowania wody),

yetta napisał/a:
I tak sobie myślę, skoro miodek majowy, to można go spożywać np do kanapek, albo slodzić herbaty?

jak najbardziej, herbatka pokrzywowa z syropem jest przepyszna :-D

yetta - 2008-04-25, 12:08

Dzięki dżo. :D Czyli musze syrop trochę odparować, słoiki włożyłam do piekarnika i je podgrzewam. Potem przeleje gorący syrop do nich i odwróce do góry dnem i mam nadzieję zapasteryzują się. :)

Jeszcze jedno, jak taki syrop zgęstnieje do gęstości miodu, to jak go potem podajecie jako syrop, po prostu na łyżeczce tak jak miód???

[ Dodano: 2008-04-25, 12:23 ]
A Ty dżo na czym robisz w tym roku syrop, na cukrze, czy na miodzie?
Jest sens robić na miodzie? Czy miód podczas gotowania nie straci wszystkich swoich właściwości? Ale z drugiej strony jak nawet straci, to i tak chyba lepiej na miodzie, niż na białym cukrze? A może na brązowym cukrze?
Ja zrobiłam mój pierwszy w życiu syrop z mniszka lekarskiego na białym cukrze, ale kolejny chyba zrobię na brązowym, albo na miodzie.

[ Dodano: 2008-04-25, 13:42 ]
Zrobione, wyszły 4 słoiczki 120 ml. Przyznam, że sądziłam, że będzie tego więcej. :D
Napewno będę robić kolejny syrop/miodzik. :) :) :)

dżo - 2008-04-25, 13:57

szybka jesteś yetta, :-D , ja zawsze robiłam na cukrze, w tym roku chciałam inaczej ale nic mądrego nie wymyśliłam, a miodu mi szkoda,
yetta - 2008-04-25, 18:32

A oto etykietka jaka będzie na słoiczku, zrobił nam ją pewien zdolny osobnik. :D


Ja chyba spróbuję zrobić kolejny syrop na brązowym cukrze. ;)

Lily - 2008-04-25, 18:37

yetta napisał/a:
A oto etykietka jaka będzie na słoiczku, zrobił nam ją pewien zdolny osobnik. :D
http://yetta.pcpoint.pl/miodek_majowy.jpg
super :D
cukier brązowy chyba nie zrobi różnicy, oprócz cenowej ;) to i tak sacharoza, zresztą podejrzewam, że ona się rozkłada podczas macerowania na jakieś prostsze cukry

kamma - 2008-04-25, 18:42

yetta napisał/a:
jak wystygnie to zrobi sie gęsty jak miód? Czy Tobie tak się robiło

Tak, należy odparować do takiej gęstości, jak rozpuszczony miód, i gorący wlewać do słoików. Jak wystygnie, to zgęstnieje do konsystencji zimnego miodu ;)
Ja wlałam gorący do słoików i odwróciłam do góry dnem. Zastanawiam się, czy to wystarczy, żeby parę miesięcy wytrzymał, czy może lepiej dla pewności jednak zapasteryzować?

kofi - 2008-04-25, 21:06

yetta śliczna etykietka :-)
taniulka - 2008-04-25, 21:27

A na miodzie by się nie dało zrobić syropu?
Amanii - 2008-04-25, 21:38

yetta, tak, ja to jadłam jak miodek na chlebie z masłem :) i smakowalo jak miodek tylko taki bardziej kwaskowy, ale jakby komuś powiedzieć że to miód to by się nabrał :) ciekawa alternatywa miodu dla wegan :)

nie moge sie doczekać az zrobie to sama :)

yetta - 2008-04-27, 12:13

A co myślicie, żeby zrobić syrop na miodzie w następujący sposób:

Macerować kwiaty w wodzie wg przepisu czyli przez noc, następnie na wolnym ogniu odparować jakąś część wody. Po wystygnięciu połączyć z miodem. Wówczas zachowają się właściowości miodu, a będzie on razem z wywarem z mniszka.

Co Wy na to ???

kofi - 2008-05-05, 09:55

Być może głupawe pytanie - kwiatki całe (te główki) czy same płatki?
Mnie się wydaje, ze w tym programie Maja P. obrywała same płatki. Ale może się mylę. W każdym razie ja zerwałam same płatki. To dopiero pierwsza porcja - 138 kwiatków :->

dżo - 2008-05-05, 10:50

kofi, najlepiej gdyby to były same żółte płatki ale ich obrywanie jest dość pracochłonne, ja w tym roku tak własnie zrobiłam,

a inny sposób na miodek mniszkowy, który podpowiedział mi w zeszłym tygodniu pszelarz to: płatki (niepłukane) wrzucic do rozpuszczonego w 35 st miodu i zostawić na parapecie okiennym około 2 tygodni w celu maceracji, później przecedzić i gotowe,

podobno jest on dużo smaczniejszy i bardziej skuteczny bo niczego się nie gotuje, zrobiłam jedną część wg starej metody i drugą część z miodem, zobaczymy co mi wyjdzie,

kamma - 2008-05-05, 13:11

dżo napisał/a:
najlepiej gdyby to były same żółte płatki

Zastanawia mnie to...
Bo jeśli same płatki, to w czasie ich obrywania są bardzo duże straty pyłku, o wiele większe niż przy zrywaniu całych główek. Ale nie wiem, jaki to ma wpływ na jakość syropu.

kofi - 2008-05-08, 15:05

dżo napisał/a:
płatki (niepłukane) wrzucic do rozpuszczonego w 35 st miodu i zostawić na parapecie okiennym około 2 tygodni w celu maceracji, później przecedzić i gotowe

Właśnie zalałam miodem - strasznie dużo mi wyszło, bo płatków było ze 3/4 słoika litrowego (z ok 200 kwiatków) i tyleż mniej więcej wlałam miodu. Płatki go tak wchłonęły, że w dalszym ciągu jest troszkę więcej, niż 3/4 słoika. Tylko nie wiem, jak to przecedzę, jakoś nie bardzo sobie wyobrażam, że to przejdzie przez sitko.
Jeden mały słoiczek z cukrem też już mamy. :-)

dżo - 2008-05-08, 18:35

kofi, też się nad tym zastanawiam, na razie czekam aż minie 2 tygodnie :-) i najprawdopodobniej podgrzeję całość w kąpieli wodnej aby było bardziej lejące a później przecedzę, zobaczymy, w każdym razie mój miód ma juz piękny bursztynowy kolor :-D
kofi - 2008-05-08, 20:23

Widzę, że te płatki wypłynęły na górę, pod spodem jest warstwa miodu.
Trzeba to mieszać? (mam na myśli poruszanie słoikiem, a nie grzebanie jakimś narzędziem)

dżo - 2008-05-09, 08:21

kofi napisał/a:
Trzeba to mieszać?

trzeba, trzeba, ja odwaracam słoik do góry dnem kilka razy i mam wymieszane bez strat łyzkowych,

kofi - 2008-05-09, 11:55

Dzięki dżo, też zaczęłam tak robić. Obiecuję przestać zamęczać Cię pytaniami :-)
dżo - 2008-05-09, 13:26

kofi, zamęczaj dalej :-D , bedę miała z kim porównać swój syrop :-D , bardzo ciekawa jestem efektu,
topcia - 2008-05-10, 23:46

Też swojego czasu robiłam miód. Ciekawe, że jak się zbiera mlecze, jest na kwiatach sporo żyjątek. Jak tylko zerwiesz, od razu uciekają. Skąd one wiedzą, że kwiat już zerwany. :-D
dżo - 2008-05-16, 09:13

kofi, jak Twój mniszkowy miód? ja swój wczoraj przecedziłam, udało się bez żadnego problemu, ładnie przelatywał przez lnianą ściereczkę,
miód wyszedł naprawdę dobry, w następnym roku zrobię go dużo więcej :-)

kofi - 2008-05-16, 09:34

Mój ma dopiero tydzień. Płatków mniszka jest 3/4, reszta to miód na dnie. Jeszcze tydzień musi stać. Dzisiaj wydłubałam łyżeczkę D. do herbatki, bo go gardło bolało.
dżo rozgrzałaś przed cedzeniem?

dżo - 2008-05-16, 10:26

kofi napisał/a:
rozgrzałaś przed cedzeniem

tak, ale bardzo delikatnie, aby był ciepły ale nie gorący,

Zuzanna - 2008-05-23, 21:36

Witajcie,
Podam wam dokładny i sprawdzony przepis na miodek majowy:

Cytat:
400 majowych kwiatów mleczu, 1 i 1/2 kg cukru, 3 i pół szklanki wody, 1 łyżeczka kwasku cytrynowego

- kwiaty ( nie płukać ) gotować w wodzie 7 minut ( chodzi o cale kwiaty bez łodyg, a nie same płatki ),
- przecedzić, odcisnąć dokładnie łyżką na durszlaku,
- kwiaty wyrzucić,
- do wywaru dodać cukier i kwasek cytrynowy,
- gotować około 1 godziny na małym ogniu,
- zlewać gorący miodek do słoiczków, zakręcać ( nie trzeba pasteryzować ),


Miodek jest przepyszny. Ma konsystencję normalnego miodu o barwie ciemno-bursztynowej. Życzę zdrowia :)
Zuzanna

kofi - 2009-05-10, 14:40

Odświeżam wątek, bo właśnie Daniel zebrał mniszek. Domyślam się, że wiele z Was ma już zrobiony syrop, bo u nas mniszek późno kwitnie.
Chyba zrobię wg pierwszego przepisu w tym wątku, bo zdaje się, że nie mam zbyt wiele cukru w domu ;-) , więc dopiero po 24-godzinnym macerowniu dodam.

yolin - 2009-05-10, 17:55

o, ja mam takie ilosci mlecza w tym roku, ze moglabym otworzyc jakas manufakture z produkcja syropu 8-) ... zastanawiam sie tylko czy lepiej wziasc cukier trzcinowy czy to wszystko jedno?
Lily - 2009-05-10, 18:50

yolin napisał/a:
czy lepiej wziasc cukier trzcinowy czy to wszystko jedno?
wszystko jedno, taka sama sacharoza :)
yolin - 2009-05-10, 19:51

a trzcinowy nie jest ciut zdrowszy ?? czytalam, ze ma rozne mineraly i itd.
a w ogole to przyszedl mi inny pomysl slodzenia, tyle ze teraz ciut za pozno.... sok brzozowy mozna przez odparowywanie tak zagescic, ze jest podobny do syropu klonowego,

kamma - 2009-05-10, 20:42

a u nas już po mniszku... Zrobiłam kilkanaście słoików, o jedną porcję za mało, nie zdążyłam 8-)
yolin - 2009-05-10, 22:18

Kammo u nas mlecza jest jeszcze pod dostatkiem, ...powiedzialabym wrecz, ze mamy hm.. "kleske zywiolowa" .... a na okolicznych polach... ho.. ho ...zolto gdzie nie spojrzec ;-)

[ Dodano: 2009-05-20, 20:59 ]
wyszedl mi super!!!!!!!!!!!!!!!! musze zrobic wiecej

Soul - 2010-04-21, 14:32

Pierwsza reklamówka zebrana w tym roku, po południu spacer na łąkę po resztę żółtych słoneczek :mryellow: Nie ma jak to kilka dni wolnego od pracy, zawsze coś ciekawego się znajdzie do roboty :mryellow:

Yetta, piękny pomysł na etykietę, super! :-)

neon.ka - 2012-05-15, 00:08

dżo, pytałaś o przepis bez cukru. Ja będę robić z cukrem ale oprę się na tym przepisie, który być może Ci przypasuje. A może już dawno znalazłaś sobie własne rozwiązanie. :-)

Ja dziś przy okazji rwania pokrzyw zaopatrzyłam się też w mlecze [aż się zdziwiłam, że jeszcze gdzieś spotkałam kwiaty, a nie dmuchawcowe nasionka], a żeby nie chodzić w tą i z powrotem zebrałam ich aż 1000 szt. :mryellow: Teraz stwierdzam, że chyba należy mi się jakaś nagroda za poodrywanie w takiej ilości płatków od reszty, bo palce to nieźle czuję. ;-)
Mam nadzieję, że efekt okaże się wart zachodu. :-)
U Was w tym roku miodki już zrobione?

dżo - 2012-05-15, 17:47

neon.ka, dzięki za bezcukrowy przepis, bardzo się przyda bo cukier tak mnie zniechęcił, że w tym roku nie robiłam syropu, może jeszcze spróbuję :)
meines - 2012-11-25, 13:20

zastanawiam się czy mogę podac syrop 8 miesięczniakowi bo Maja ma paskudny kaszel :-/

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group