wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Dla maluchów - Czym zastąpić zupy (dla prawie dwulatka)?

ag - 2009-01-19, 13:38
Temat postu: Czym zastąpić zupy (dla prawie dwulatka)?
Od dłuższego już czasu mam problem z tym, że Łukasz nie chce jeść zup. Czasami trochę skubnie ale generalnie rzadko można to uznać za "zaliczony" posiłek. Zupę je ok. 11:30, potem idzie spać i jak wstanie dostaje drugie danie. Nie jest niejadkiem - dzisiaj na przykład ewidentnie był głodny i nie chciał wyjść z krzesełka do karmienia ani nawet dać zdjąć sobie śliniaczka. Ale krupniku nie zjadł. Po długich namowach wziął do ust ale wypluł. Zmuszać go do jedzenia nie chcę, ograniczyłam przegryzki i próbuję go przegłodzić ale to nie skutkuje. On chyba po prostu nie lubi zup. Więc teraz skłaniam się ku temu żeby jednak podawać mu coś innego o tej porze (co drugi dzień bo całkiem z zup nie zrezygnujemy, na szczęście lubi pomidorową). Tylko za bardzo nie mam pomysłu co miałby zamiast zupy jeść. Może ktoś miał podobny problem?
kofi - 2009-01-19, 14:08

A czy lubi duszone warzywa? Tzn. taką prawie - zupę, ale z minimalną ilością wody?
Woli paćkę, czy lubi pogryźć?

Ania D. - 2009-01-19, 14:19

Pawełek nie chciał jeść zup jak miał ponad rok. Nie namawiałam go, chociaż wcześniej zjadał je bardzo chętnie. Dawałam mu w tym czasie warzywa duszone na parze, kilka na raz, różniące się kolorem, skropione oliwą. Ważne, by dziecko jadło już samo - na tyle, na ile potrafi. Po kilku tygodniach wróciliśmy do zup, które są od tej pory ulubionym jedzeniem. U Pawełka były i są czasem takie fazy, że coś, co wcześniej było jedzone chętnie nagle nie jest już lubiane - przeczekujemy ten czas, bo to odrzucone jedzenie wcześniej czy później wraca do łask i nagle staje się bardzo lubianym. My sami to zjadamy pytając spokojnie dziecko, czy też ma na to ochotę - jeśli chce, to dostaje, jeśli nie, to dana rzecz jest tylko dla nas. Nie komentujemy tego, nie namawiamy, po prostu dostaje inne potrawy, które są przygotowane (np. był czas, że nie chciał jeść jarmużu, więc dostawał surówkę, kaszę i strączki. Po dwóch miesiącach sam oznajmiał, że bardzo lubi jarmuż i chętnie go zjadał). Dla mnie jest bardzo ważne, by szanować wolę dziecka, by mogło ono zdecydować ile i czego chce jeść (z tego, co jest przygotowane, bo nie robię specjalnego posiłku tylko dla jednej osoby).
bodi - 2009-01-19, 14:38

Jagoda też miała fazę antyzupową, chciała wtedy mieć wszystko o s o b n o ;)
i tak robiłam, zamiast zupy miała jej składniki ugotowane i podane na talerzu - np ziemniaki, marchew, brokuł itp.

myślę że wazny w tym był dla niej ten element, o ktorym pisze AniaD. - samodzielnego wyboru, w zupie wszystko jest wymieszane, czasem nawet nie wiadomo dokładnie, co ;) a tak wszystko było dla niej jasne.

Zmiany smaku - tak samo jak u Ani (a raczej Pawełka). Staram się to szanować i gotować tak by Jagoda mogła uniknąć nielubianych rzeczy (albo ich nielubianej formy, bo np. buraki je tylko w zupie, nigdy jako część drugiego dania)

ag - 2009-01-19, 14:46

kofi napisał/a:
Woli paćkę, czy lubi pogryźć?


Raczej woli takie rzeczy, które może jeść ręką, np. kofta, fasolka szparagowa, brukselka, brokuły, makaron razowy. Tylko że to zazwyczaj już jada na drugie danie.

Wcześnie zaczął sam jeść, jeszcze ledwo trafiał łyżką do buzi a już nie pozwalał się karmić. Ale to dobry pomysł, żeby przeczekać. Spróbuję gotować mu na parze warzywa oddzielnie.

puszczyk - 2009-01-19, 15:09

U moich dzieci dobrym sposobem okazało się miksowanie zup na gładko i posypanie ich podprażonymi na patelni grzankami z chleba razowego. Była tez wersja z chrupkami kukurydzianymi.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group