wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Ciąża i poród - Co można pić w ciąży?

Martuś - 2007-06-20, 16:45
Temat postu: Co można pić w ciąży?
Nurtuje mnie ww pytanie, nie mogę znaleźć na ten temat nic konkretnego, a często informacje są sprzeczne. Poza takimi oczywistościami jak kawa, to czy można pić:
- Herbatę zieloną, czerwoną, pu erha?
- Które zioła?? Mięta, melisa pokrzywa, rumianek, lukrecja?? A jakich na pewno nie można?
- Roiboos, Honeybush(miodokrzew)?

Hmm nie wiem co jeszcze, ale jak ktoś rozwieje chociaż częściowo moje wątpliwości to będę wdzięczna ;)

pao - 2007-06-20, 16:55

liście herbaciane niestety wypłukują kwas foliowy zatem na początku ciąży najlepiej w ogóle żadnych herbat nie pić. w drugim trymestrze kwas foliowy tez jest bardzo potrzebny (przyswajanie żelaza) ale nie aż tak, zatem można sobie czasem pozwolić.

z ziół to spokojnie miętę, pokrzywę, rumianek, lipę jednak z ziołami nie należy przesadzać, zatem byle nie robić wyłączności na dane ziele :)

a roiboos jest wręcz wskazany dla ciężarnych bowiem działa krwiotwórczo :)

generalnie woda jest bardzo potrzebna (by nie było zaparć i by produkty przemiany materii były właściwie i szybko wydalane) no i spokojnie większość soków :) soki warto jednak ograniczyć kiedy zbliża sie czas porodowy.

Alispo - 2007-06-20, 18:22

Jeszcze Mate mozna pic zamiast herbatki :-) nie wyplukuje :-)
Humbak - 2007-06-20, 18:52

pao napisał/a:
a roiboos jest wręcz wskazany dla ciężarnych bowiem działa krwiotwórczo

Rooibos wypłukuje kwas foliowy najmniej ale wypłukuje więc z nim też trzeba uważać. Myślę, że co do herbat co im mniej tym lepiej :-) Jeśli już to te niby herbatki zrobione z zalewanych suszonych kwiatów i owoców...

Na pewno można soki i wodę, i zioła, pod warunkiem
pao napisał/a:
byle nie robić wyłączności na dane ziele


O mate natomiast mam sprzeczne informacje więc nie wiem...
Aha, i unikać dodawania mleka do jakiegokolwiek napoju...

arete - 2007-06-20, 19:38

No, ja co do mate mam również wątpliwości. Wyczytałam na wikipedii, że jednak zawiera kofeinę, teinę i pokrewne alkaloidy, więc na wszelki wypadek nie piję.

Martuś, ale jak już będzie można gratulować, to nam powiesz? ;-)

va - 2007-06-20, 19:42

Najlepiej wysokozmineralizowaną mineralną, można pokrzywę, bo robi dobrze na krew, po 36. tygodniu herbatkę z liści malin (nie owoców, tylko łodyg, ogólnie - śmieci malinowych), która wspomaga "jakość" skurczów macicy wtedy, kiedy potrzeba, czyli w wielkim finale.

Tzn. ogólnie wszystko można pić, byle nie przesadzać, bez kawy bym ciąży nie przeżyła ;)

pao - 2007-06-20, 19:54

Cytat:
wysokozmineralizowaną mineralną


no z tym bym się nie zgodziła. to zbytnie obciążenie dla małego organizmu. jeśli woda to nisko zmineralizowana własnie

Martuś - 2007-06-20, 20:00

arete napisał/a:
Martuś, ale jak już będzie można gratulować, to nam powiesz? ;-)

Jak będzie można to powiem ;) ;) ;)
Dzięki dziewczyny za rady, na razie musze pomyśleć, komu dać 'pomogła' bo dyskusja sie rozwija i opinie są sprzeczne :roll: :->

va - 2007-06-20, 20:04

Hmmm, ja widzę to tak:
mały organizm bierze od matki, co mu potrzebne, a resztę pozostawia dla niej.
Z niskozmineralizowanej dla mamy nie pozostanie wiele, a ciąża obciąża :mryellow:

W skrócie: znam osoby, które w ciąży wodą niskozmineralizowaną popijały codzienną obowiązkową tabletkę witaminową skomponowaną stricte na czas ciąży, których jest od groma na rynku.
No i po co, skoro większość tych syntetycznych minerałów można mieć z wody w "lepszej" wersji?

pao - 2007-06-20, 20:11

Cytat:
mały organizm bierze od matki, co mu potrzebne, a resztę pozostawia dla niej.


niestety jest ciut inaczej:
to co spożywamy w czasie ciąży idzie mniej więcej po równo na oba organizmy. zmiana jest przy karmieniu, wtedy wszystko idzie wpierw w biust, a potem my żywimy sie tym co zostało.


a z wody nie przyswajamy minerałów zatem picie takiego płynu jedynie obciąża i tak przeciążony organizm.

Ewa - 2007-06-20, 20:16

pao napisał/a:
Cytat:
wysokozmineralizowaną mineralną


no z tym bym się nie zgodziła

No właśnie, ja też jestem w szoku. Wyłącznie wodę niskozmineralizowaną, zarówno dla kobiet w ciąży, dzieci i osobiście uważam, że również dla wszystkich dorosłych.
pao napisał/a:
a z wody nie przyswajamy minerałów zatem picie takiego płynu jedynie obciąża i tak przeciążony organizm

Ot i nic dodać.

va - 2007-06-20, 20:29

Ewa napisał/a:

No właśnie, ja też jestem w szoku.


Ojej, przepraszam :mryellow:


O tym, co piszecie, sobie poczytam, tymczasem pozostanę przy swoim, dla mnie wysoko-, dla córy niskozmineralizowana :)

kłapouchy - 2007-06-20, 20:44

ja polecam gorąco pokrzywę - dzięki niej miałam całą ciążę świetną hemoglobinę, nawet lepszą niż przed ciążą :) Herbat poza owocowymi nie piłam, bo nie lubię, ponoć czerwona niewskazana.
Bezpieczne zioła (wg. P. Agrawal "Odkrywam macierzyństwo)
- pokrzywa zwyczajna
- mniszek lekarski
- malina właściwa (liście - wg tego co pisze w książce można popijać całe 9 m-cy, ale opinie słyszałam różne)
- melisa lekarska
- imbir lekarski (świeżo starty korzeń z miodem i cytryną, polecany przy nudnościach)
- rumianek pospolity
- poziomka pospolita (też liście)
- przywrotnik pospolity
- łopian większy
- drapacz lekarski
Co do ziół których należy unikać to wymienia się tymianek, szałwię, dziurawiec ( za: http://www.poronienie.pl/gr_leki.html )

Christa - 2007-06-21, 02:59

A ja wlasnie przewertowalam anglojezyczne strony o pokrzywie i informacje byly tak sprzeczne, ze juz naprawde nie wiem. Jedni pisza, zeby jak najbardziej pic, a drudzy kategorycznie zabraniaja... Pomyslalam, ze moze bede wiec pila raz na pare dni, a nie codziennie i chyba powinno byc git.
majaja - 2007-06-21, 06:47

pao napisał/a:
to co spożywamy w czasie ciąży idzie mniej więcej po równo na oba organizmy.

Mnie też lekarz tłumaczył, że szczególnie na początku, dziecko bierze co mu trzeba, a resztę dla matki, a jak mu np. wapna będzie mało to matce kości - zęby przeczyści :shock:

va - 2007-06-21, 10:41

Majaja, oczywiście, że jest tak, jak mówił Twój lekarz :)
ulapal - 2007-06-21, 12:43

A propos wody, (wzięte z Tombaka) najlepsza jest woda strukturalizowana... czyli jak to my w domu nazywamy- strukturalka, najpierw filtrujemy w bricie, potem gotujemy, studzimy, do słoików, i zamrażamy. a potem oczywiście rozmrażamy, i dopiero wtedy pijemy. Mogłoby się wydawać, że za wielki ambaras, ale daję słowo, do tej pory nie zauważyłam ,że mi to pochłania strasznie dużo czasu. Jakby wręcz samo się robiło, kiedy jestem w kuchni, w tak zwanym międzyczasie. polecam szczególnie na upały, dla mnie taka zimna i prawie jak z górskiego stumyka była jak znalazł. Rozmrożona woda zmienia swą strukturę i przypomina właśnie te górskie, krystaliczne. full vital. ;-)

[ Dodano: 2007-06-21, 12:55 ]
Aha, ja w w czasie swojej ciąży przez zastapiłam soki kartonikowe ( słodzone, z barwnikami, i nie wiadomo jeszcze czym) na te z sokowirówki, warzywne, owocowe, różne mieszanki. i też muszę powiedzieć, że zrobienie litra soku (jabłko, marchew, burak, pietruszka, seler) zajmowało 30 minut,włącznie z myciem maszyny. i tak jakoś naturalnie weszło w rytm prawie każdego dnia. teraz już tylko od czasu do czasu, bo wszystko na ryneczku małe, i drogie... buuuu.
i zaparzam sobie świeżą miętę. łagodzi ewentualne zgagi. świetna na zimno.

kasienka - 2007-06-21, 16:28

Christa napisał/a:
Jedni pisza, zeby jak najbardziej pic, a drudzy kategorycznie zabraniaja...

pij co drugi dzień :mrgreen:

Lily - 2007-06-22, 21:29

Na pokrzywie jest napisane, że nie wolno pić przy obrzękach pochodzenia nerkowego lub sercowego, a u dzieci i w czasie ciąży i karmienia należy spytać lekarza.
vegAnka - 2007-06-26, 09:05

no wlasnie nie wiadomo kogo sluchac... :-/
pao - 2007-06-26, 12:36

vegAnka napisał/a:
no wlasnie nie wiadomo kogo sluchac... :-/


własnej intuicji :)

Humbak - 2007-06-26, 15:57

vegAnko, ja teraz piję około 3 szklanki dziennie, nic mi nie jest a w dodatku w ciągu trzech tygodniu hb skoczyła mi z 9,5 do 11,4 :mryellow:

słuchać intuicji - jak mówi pao, o ile nie masz kłopotów z kamicą nerkową czy innych 'nerkowych', jak będzie coś nie tak od razu odczujesz

siwa - 2007-07-18, 17:58

No u mnie dziewczyny właśnie pojawiła się infekcja układu moczowego, nie mam zielonego pojęcia skąd bo uważam na siebie bardzo odkąd potwierdziło się, że jestem w ciąży. (na szczęście nie jest to jakaś duża infekcja, nie ma gorączki, ani problemów z oddawaniem moczu, po prostu odczyn jest zasadowy).Być może moje problemy z dzieciństwa w tych kwestiach się nasiliły w trakcie ciąży, może za mało zakwaszałam mocz i stąd taki odczyn i infekcja (przy zasadowym odczynie zwieksza się ryzyko infekcji) ale m.in. w celu odkażenia ukł. moczowego polecono mi pić pokrzywę. Jest pyszna a myślę, że też dzięki temu z 12,8 hb powinna mi trochę podskoczyć w górę;)
A może znacie jakieś dobre sposoby na zakwaszenie moczu? Im więcej wit. c tym lepiej ale tak, żeby było dobre urozmaicenie.

kasienka - 2007-07-18, 18:15

siwa, Twoja hgb nie jest zła, ja mam taką "normalnie", lub odrobinę wyższą ;)

A infekcje układu moczowego są bardzo częste w ciąży. Masz taką infekcję, że Cię boli, czy po prostu wyniki wyszły gorsze? Ja ostatnio miałam gorsze wyniki, ale ginekolog nawet nie skomentował tego, mimo, że miałam bakterie itd...

siwa - 2007-07-18, 18:18

Nic mnie nie boli. W dzieciństwie często miałam infekcje dróg moczowych i to dość ostre, wysoka temperatura i potworny ból i problem z oddawaniem moczu. Teraz tylko wyniki są nieco gorsze. Nic poza tym.
kasienka - 2007-07-18, 18:21

Ja miałam na początku ciąży bardzo poważne zapalenie pęcherza(wcześniej miałam chyba ze dwa razy w życiu), musiałam wziąć leki niestety. Potem było ok, teraz też tylko gorsze wyniki, ale może po prostu tak bywa w ciąży? Ja się nie przejmuję za bardzo, bo lekarz nic nie mówił na ten temat(a raczej, jak by było coś niebezpiecznego to na pewno by o tym wspomniał), a mnie nie boli.
arete - 2007-07-18, 20:19

Po prostu w ciąży fizjologicznie obniża się odporność i dlatego łatwiej łapiemy wszelkie paskudztwa. Gdzieś czytałam, że na infekcje układu moczowego pomaga sok z żurawiny.
martka - 2007-07-18, 20:38

arete napisał/a:
Gdzieś czytałam, że na infekcje układu moczowego pomaga sok z żurawiny

potwierdzam - pomaga :-D . kiedys przetestowalam, niestety :-/

siwa - 2007-07-18, 21:45

Piję piję też mam taką informację potwierdzoną przez znajomą farmaceutkę. Jest bardzo dobry na tego typu infekcje a przy tym całkowicie bezpieczny i naturalny;)
Martuś - 2007-11-29, 13:35

Dziewczyny, a co myślicie o liściach malin, jak to jest w końcu z ich bezpieczeństwem, bo opinie są bardzo sprzeczne?? Dostałam od Pao Iron Complex, ale w jego skład też wchodzi wyciąg z liści malin (100 mg) i mam straszną zagwozdkę.. Powinnam podratować hemoglobinę, a z drugiej strony boję sie jakiegoś negatywnego oddziaływania na szyjkę, a wizyta u nowego lekarza za 3 tyg dopiero..
Lily - 2007-11-29, 13:41

Martuś, napar z liści pije się ponoć od 36 tygodnia, ale jeśli ktoś jest przyzwyczajony to może pić cały czas, ponoć podobnie jest z czerwoną herbatą. http://www.tik-tak.pl/a.49.d.30.Dieta_w_ciazy.html tutaj dla odmiany piszą, że to jest korzystne i wzmacnia mięśnie macicy.
Cytat:
Już w drugim trymestrze powinno się pić napar z liści maliny raz dziennie, w trzecim trymestrze częściej – jeden, dwa razy dziennie.

Martuś - 2007-11-29, 13:54

Ta, no właśnie, i bądź tu mądry :/ Jeszcze z moim przewrażliwieniem na punkcie szyjki...
agata - 2008-01-30, 13:08

Wlasnie ostatnio sie zastanawialam kiedy zaczac pic napar z lisci malin i teraz to juz nie wiem zupelnie. Czy ktos z was kto pil to moze mi powiedziec kiedy powinnam zaczac zeby nie urodzic za wczesnie ale tez zeby te liscie zdazyly zadzialac?
PiPpi - 2008-01-30, 20:47

agato, z tymi liśćmi to jest faza swego rodzaju, bo jedni twierdzą, że rozluźniają mięśnie gładkie, w tym szyjkę macicy, inni twierdzą, ze maliny są po prostu wzmacniające (zawartość żelaza).moja gin należy do tych drugich, więc maliny piję od początku ciąży. jutro jest 37tydzień ciąży, jeszcze na poród się nie zanosi;) więc luz, a morfologie mam lepszą niż przed ciążą, więc moje doświadczenie mówi..co mów;) z cytrynką i odrobina miodu mi smakuja , za to pokrzywy wrrrr..w ogóle mi nie podeszły, więc tylko zmiksowane suche liście od czasu do czasu dosypałam do jedzonka.
dżo - 2008-09-25, 13:57

Trochę po czasie ta informacja ale może przyszłym mamom się przyda:
siwa napisał/a:
pojawiła się infekcja układu moczowego
siwa napisał/a:
po prostu odczyn jest zasadowy

nie zawsze odczyn zasadowy świadczy o infekcji układu moczowego, wegetarianie mogą mieć inne pH moczu (bardziej zasadowe) ze wzg. na dużą ilość warzyw i owoców i brak mięsa w diecie, jeśli pH nie przekracza wartości 8 to nie ma powodu do zmartwienia,

Sun - 2008-09-25, 21:32

Całą ciążę piłam pokrzywę.

Na pewno nie można zielonej herbaty.

Lily - 2008-09-25, 21:37

Sun napisał/a:
Na pewno nie można zielonej herbaty.
skąd masz taką informację?
o tym, że nie powinno się pić czerwonej słyszałam, ale zielonej?

Sun - 2008-09-26, 09:52

http://edumed.com.pl/sklep.php/EGCG.html

Poza tym ona zawiera bardzo dużo kofeiny. Pytałam Tajek ;) piją malutko, od czasu do czasu...

Ja wolę na zimne dmuchać.

Kasumi - 2008-09-26, 10:06

Wydaje mi się, że czarna herbata też zawiera kofeinę, jednak kofeina herbaciana działa wolniej niż ta z kawy (hamulcem są garbniki).
Ogólnie chyba trzeba byłoby rzeczywiście wypijać jakieś bardzo wielkie ilości herbaty/kawy, żeby zaszkodziła... Ja czasem pijam, bo bardzo lubię wszelkie herbaty ;-) i trudno mi walczyć ze wszystkimi pokusami ;-) równie skutecznie.
A co do rozszczepu kręgosłupa - to chyba jest możliwe tylko do pewnego momentu? Jeśli tak, to szczególna ostrożność zalecana w pierwszym trymestrze - jak ze wszystkim, a później można sobie od czasu do czasu zrobić dzień dziecka ;-)

dżo - 2008-09-26, 10:10

Sun napisał/a:
dużo kofeiny

dużo teiny bardziej,
a polifenole to związki bardzo korzystne dla zdrowia, jeśli zachowuje się umiar to zielona herbata będzię prozdrowotna,

carolla - 2008-09-26, 10:11

A ja słyszałam że nie powinno się pić herbatki malinowej ponieważ może spowodować poronienie. Ile jest w tym prawdy, tego nie wiem. Będąc w ciąży unikałam jej jednak na ognia.
Lily - 2008-09-26, 10:36

carolla napisał/a:
A ja słyszałam że nie powinno się pić herbatki malinowej ponieważ może spowodować poronienie. Ile jest w tym prawdy, tego nie wiem. Będąc w ciąży unikałam jej jednak na ognia.
dotyczy to raczej herbatki z liści malin, a co do owoców to musiałyby to być naprawdę duże ilości
Karolina - 2008-09-26, 10:38

Kasumi to nie pij herbaty przez tydzień a potem sobie zrób przed snem - masz gwarancję, że nie zaśniesz. Całe życie piłam herbatę czarną, dopiero jak zaszłam w ciążę to przestałam. I właśnie wtedy zaobserwowałam jak bardzo pobudzająco działa herbata. Pomyśl sobie jak musi działac na płód?
Lily - 2008-09-26, 10:52

Karolina napisał/a:
masz gwarancję, że nie zaśniesz.
to zależy kogo to dotyczy, ja np. w lecie nie piłam czarnej herbaty, a teraz piję po kilka dziennie i nie widzę różnicy w spaniu ;)
Kasumi - 2008-09-26, 11:03

Karolina napisał/a:
Kasumi to nie pij herbaty przez tydzień a potem sobie zrób przed snem - masz gwarancję, że nie zaśniesz.


Karolina, w pierwszej połowie ciąży nie piłam w ogóle herbaty (poza ziołowo-owocowymi), dopiero po przekroczeniu 20 tygodnia pozwalam sobie na jej niewielkie ilości (nie codziennie), zdarzało się, że także i przed snem. Śpię jak suseł, czego wszystkim ciężarówkom w trzecim trymestrze życzę :-)

Karolina - 2008-09-26, 11:14

Hehe, wida tylko ja jestem przewrażliwiona 8-)
puszczyk - 2008-09-26, 11:25

Przecież zielona herbata to to samo co czarna, tylko czarna została poddana fermentacji. Dlatego nie pijam zielonej w ciąży, a i przed ciążą unikałam.
Kasumi - 2008-09-26, 11:53

Karolina napisał/a:
Hehe, wida tylko ja jestem przewrażliwiona 8-)

Nie nazwałabym tego przewrażliwieniem 8-) robisz, jak czujesz. Oddziaływanie herbaty pewnie może być różne w zależności od osoby (no i od mocy napitku, rzecz jasna).
Jak dla mnie najważniejszy jest umiar, jak we wszystkim ;-)

puszczyk - 2008-09-26, 12:06

Czarna herbata podobno utrudnia też przyswajanie żelaza, prawda?
No tak pao już o tym pisała:
pao napisał/a:
liście herbaciane niestety wypłukują kwas foliowy zatem na początku ciąży najlepiej w ogóle żadnych herbat nie pić. w drugim trymestrze kwas foliowy tez jest bardzo potrzebny (przyswajanie żelaza) ale nie aż tak, zatem można sobie czasem pozwolić.

martka - 2008-09-26, 12:36

puszczyk napisał/a:
nie pijam zielonej w ciąży, a i przed ciążą unikałam.

ja miałam tak samo.
Karolina napisał/a:
Hehe, wida tylko ja jestem przewrażliwiona 8-)

oj ni, nie ;-) , nie tylko Ty. czarną piję raz na kilka miesięcy, jak potrzebuję, żeby mnie coś na nogi postawiło :mrgreen:

ina - 2008-09-26, 13:51

A ja piję zieloną herbatę - ok 2 filiżanek dziennie. Mam bardzo niskie ciśnienie i czuję się lepiej po niej.
Sun - 2008-09-26, 17:45

Wystarczy wpisac w google:
http://www.cupoftea.pl/oherbacie.html
http://www.kawaiherbata.c...ej_herbaty.html

Kofeina :)

Czasem się zastanawiam po co powstają takie wątki. Zawsze ktoś napisze "ja piłam i żyję i dziecko też" itp. itd.

puszczyk - 2008-09-26, 17:48

O to chodzi, że każdy zrobi co uzna za stosowne, ale dobrze być świadomym faktów. :-)
zojka3 - 2008-09-26, 17:54

A co myślicie o yerba mate? Nie umiem się jej oprzeć i czasami piję ale ona też ma jakieś cóś pobudzającego.
ajanna - 2008-09-27, 20:55

dziewczyny, moja wypowiedź będzie z cyklu "piłam i żyję i dzieci żyją" :lol: piłam i zieloną i czarną herbatę - tę ostatnią kilka razy dziennie przeważnie z mlekiem sojowym i nawet o zgrozo kawę czarną z ekspresu też z mlekiem sojowym - jakoś 1 -2 x w tyg. :oops: na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że mam b niskie ciśnienie, a w ciąży musiałam dużo leżeć, co jak wiadomo jeszcze je obniża - no i miałam 50/80 :roll: - nawet po tej herbacie i kawie :-/

a co do innych napojów, to ja tylko słyszałam, że nie wolno tej herbaty z malin. no i kawy podobno też nie, ale szczerze mówiąc położne badające mi ciśnienie mówiły, że od czasu do czasu wg nich jest dopuszczalna ]:->

Wretka - 2008-09-29, 11:28

a z całkiem bezpiecznych rzeczy, co pijecie? Tak dla zaspokojenia pragnienia po prostu. Załóżmy, że odstawimy kontrowersyjne napoje. Woda pewnie jest najlepsza i soki są dobre, ale szczególnie, kiedy jest zimno, mam ochotę na coś gęstszego, rozgrzewającego. Kiedyś pijałam herbaty różnych kolorów i smaków i w dodatku słodkie. Teraz, w ciąży, położna odradziła mi i herbatę i słodycze. Postanowiłam spróbować to wytrzymać i teraz poszukuję napojów. Odkrywam zapomnianą inkę - niestety też muszę osłodzić, ale mogę miodem. Znalazłam kawę figową, chyba też dobra. Bardzo mi odpowiada napój imbirowo cytrynowy - zwykle nawet nie muszę słodzić. Kiedyś, jeszcze dawniej, lubiłam barszcz z proszku i tego mi trochę brakuje, ale tam jednak jest za dużo nienaturalnych składników.
Martuś - 2008-09-29, 11:36

Ja piłam i piję namiętnie rooibosa, z ziół bezpiecznych pokrzywa, rumianek, mięta, anyż, koper włoski, melisa (ale ziół nie więcej, niż dwa kubki dziennie), no i jak zimno to kompoty - łatwo się je robi, a są pyszne, można dodać do nich rozgrzewających przypraw (np jabłkowy z imbirem, cynamonem i goździkami). Ostatecznie można soki rozcieńczać gorącą wodą, zawsze to lepiej, niż pić o tej porze roku zimne, ja tak często robię, jak nie mam czasu nawet herbaty zaparzyć ;)
Karolina - 2008-09-29, 11:42

Rooibos Earl Gray
Wretka - 2008-09-29, 11:43

kompot z ziołami to super pomysł. o kompotach całkiem zapomniałam. może mama zrobiłaby mi trochę na zimę...

i rooibosa też spróbuję. kiedyś mi nie bardzo smakował, ale teraz troszkę mi się pozmieniało.

dżo - 2008-09-29, 11:56

U mnie dominuje napar z pokrzywy i mięty, przegotowana woda, soki domowe świeżo wyciskane i ostatnio sok żurawinowy bez bukru.
Sun - 2008-09-29, 13:49

Pokrzywę i melisę, no i wodę, ale teraz już zimno i coraz gorzej mi wchodzi...

Wretka a co to za napój imbirowo cytrynowy?

Wretka - 2008-09-29, 13:59

plasterek korzenia imbiru lub kilka plasterków zalewam gorącą wodą i wciskam trochę soku z cytryny. Bardzo przyjemnie rozgrzewa. można jeszcze osłodzić miodem - wtedy, zdaje się, nie powinno być gorące, tylko ciepłe.
Lily - 2008-09-29, 14:20

Wretka napisał/a:
plasterek korzenia imbiru lub kilka plasterków zalewam gorącą wodą i wciskam trochę soku z cytryny. Bardzo przyjemnie rozgrzewa. można jeszcze osłodzić miodem - wtedy, zdaje się, nie powinno być gorące, tylko ciepłe.
o, ja też to piję zimą, pycha :) i rozgrzewa cudownie :)
maga - 2008-09-29, 17:11

Ja piję 1-2 kubki zielonej herbaty, miętę i melisę. Woda mi ostatnio w ogóle nie wchodzi. Jak było gorąco piłam roiboosa ale na zimno, bo na ciepło mi nie za bardzo smakuje.
Muszę spróbować ten napój imbirowo-cytrynowy, brzmi nieźle.

PiPpi - 2008-09-29, 17:19

napój imbirowo cytrynowy sprawił, że nie doświadczyłam porannych mdłości ani wymiotów, piłam cały pierwszy trymestr na czczo. polecam. rooibos jest jak najbardziej wskazany, kompoty z przyprawami toże piłam zimką i juz popijam, jabłkowy z anyżem,ale to laktacyjny klimat;) cynamon z kawą zbożową też w dużych ilościach
ostatnio czytałam ze napar z lisci malin ma tak delikane działanie rozkurczające, że może być podczas pms-ów pity, a raczej przed, coby zapobiec, ja piłam całą ciążę i najmniejszej pomocy w rozwieraniu szyjki z tego tytułu nie było u mnie;)

Kashmiri - 2008-09-29, 22:21

kiedy jest zimno lubię popijać pomalutku gorącą wodę. woda ma najlepszy smak :mryellow:
Lily - 2008-09-29, 22:27

Kashmiri napisał/a:
woda ma najlepszy smak :mryellow:
smaczna woda może i ma ;)
Sun - 2008-10-07, 16:49

Zrobilam sobie napój cytrynowo imbirowy. Pyszne :mrgreen:
tylko mam pytanie... czy po jakimś czasie mam wyjąć ten imbir czy zostawić? :oops:

Sekrecik88 - 2008-10-07, 17:36

Hej dziewczyny wiem ze rozmawiacia o piciu
ale ja mam pytanko na temat jedzonka...
Co powinno sie jesc po porodzie zeby nie
chcialo sie kupki hehe bo jesli urodzi
sie drogami natury i bedzie szycie
to napewno dramat dla kobiety ze zrobieniem tej
czynnosci hehe :-P

Sun - 2008-10-07, 17:41

To się tak nie da :lol:
zreszta to bardzo niezdrowe...

Ewa - 2008-10-07, 18:20

Sekrecik88 napisał/a:
bo jesli urodzi
sie drogami natury i bedzie szycie
to napewno dramat dla kobiety ze zrobieniem tej
czynnosci hehe
Naprawdę? Ja doszłam swego czasu do wniosku, że chyba nie dla wegetarianki ;) Przynajmniej ja nie miałam żadnych niemiłych "wrażeń" :mrgreen:
ajanna - 2008-10-08, 02:52

Sekrecik dramat, to jest po cesarce - przechodziłam jedno i drugie, więc wiem co mówię :roll: a załatwić i tak się kiedyś trzeba i im szybciej tym lepiej :lol:
Karolina - 2008-10-08, 09:04

Najlepiej załatwia się z rozerwanym zwieraczem :mrgreen: Ledwo się wstanie z łóżka ]:->
Sekrecik, jak Cię bedzie bolało szycie to wystaczy czopek przeciwbólowy.

Lily - 2008-10-08, 10:40

Sekrecik88 napisał/a:
Co powinno sie jesc po porodzie zeby nie
chcialo sie kupki
jak Ci się nie będzie chciało to się nabawisz zaparcia i dopiero będzie źle... więc lepiej móc niż nie móc ;) ja bym ryżu nie polecała, ale każdy jest inny ;)
Wretka - 2008-10-08, 12:51

wracam do picia: ja imbir zostawiam w kubku, często nawet zalewam go ponownie.
moTyl - 2009-02-23, 21:53

A ja mam pytanie: od którego tygodnia ciąży pić herbatkę z liści malin? Czy to już czy jeszcze nie? :mryellow:
Wiem, że Magda Stępień pisała, że piła przez całą ciążę, ale czy są jakieś zalecenia dla tych, co chcą zacząć pod koniec?

Lavinia - 2009-03-01, 18:08

a czy mozna pic taka spicy? z kardamonem, pieprzem, cynamonem i takimi tam rozgrzewajacymi dodatkmi?
moTyl - 2009-03-01, 20:33

Rozgrzewające dodatki nie powinny być problemem. Uważaj tylko na ilość używanego cynamonu, ze względu na kumarynę.
Tu pisze o niej euridice:
http://wegedzieciak.pl/vi...ghlight=cynamon

A i doczytałam w książce ('Stand and Deliver', Emma Mahony), że herbatkę z liści malin można po 28 tygodniu, jeśli się nie ma przaeciwwskazań w postaci przedwczesnego porodu, co byłoby logiczne.

nitka - 2009-03-01, 21:29

moTyl napisał/a:
herbatkę z liści malin można po 28 tygodniu, jeśli się nie ma przaeciwwskazań w postaci przedwczesnego porodu, co byłoby logiczne.
ona faktycznie działa, przynajmniej rozkurczająco. Może taki sam efekt jest po tej całej no-spie? Dzisiaj po trzech torebkach liści malin zniknął mi cały "dyskomfort" w dole brzucha. Antoś tylko coś mocno pobudzony po takiej ilości ;-)
moTyl - 2009-03-01, 21:42

nitka, Twoja szyjka będzie bezbłędnie rozluźniona :mryellow:
Ja na razie piję po jednej dziennie i mam zamiar zwiększyć ilość od 36 tygodnia (jakoś tak intuicyjnie, bo nie wiem jak się ją powinno dawkować).

Anja - 2009-04-06, 10:50

Oo, Nitka, to mi chyba wyjaśniłaś, czemu ostatnio nie mam problemów z brzuchem... :->
moTyl - 2009-04-07, 18:52

Anna córka Róży napisał/a:
Oo, Nitka, to mi chyba wyjaśniłaś, czemu ostatnio nie mam problemów z brzuchem... :->

U mnie też brzucho jest bardziej rozluźniony jak piję chociażby jedną dziennie, a jak nie wypiję to czuję większe napięcie.

Anja - 2009-04-14, 13:58

Szkoda, że mało które książki o ciąży (no i lekarze) polecają napar z liści malin. Ja go zaczęłam pić bez większych oczekiwań - ot tak, na wszelki wypadek, skoro pisze się, że może pomóc w czasie porodu - a po kilku dniach, czytając ten wątek, skojarzyłam, że to dzięki niemu minęły mi uporczywe bóle brzucha przy chodzeniu... A już mi naprawdę było ciężko i myślałam, że będzie coraz gorzej... Lekarka kazała brać nospę (grrrr, ci lekarze przesadzają z tą nospą)... Ja jednak wolę sobie łyknąć szklaneczkę tego naparu. Nawet mi on smakuje. :-)
nitka - 2009-04-14, 14:05

mi braxtony hicksy od malin przechodziły. Ale, żeby pomogły przy porodzie? raczej gdybym zaczęła to pić zanim w ciążę zaszłam, to może ta głupia szyjka dałaby radę się rozmiękczyć chociaż, o rozwieraniu nie wspomnę, bo mnie nie dotyczyło
Anja - 2009-04-14, 14:18

Pewnie czasem pomoże, czasem nie - na pewno nie jest to cudowny środek, dzięki któremu słodkie dziecię szybko wyskoczy na świat... Ale skoro pozwala rozluźnić brzuch, to i tak jest dobrze. :->
A jeszcze a propos picia różnych "dziwnych" rzeczy w ciąży - piłyście lucernę? Poleca się ją przy anemii - robiono badania na ten temat i ponoć zdecydowanie poprawia wyniki krwi. Ja w sumie wyniki miałam ostatnio lepsze niż w środku ciąży, ale lucernę piłam dość nieregularnie, więc to żadne potwierdzenie...

daria - 2009-04-14, 15:09

moTyl napisał/a:
że herbatkę z liści malin można po 28 tygodniu, jeśli się nie ma przaeciwwskazań w postaci przedwczesnego porodu, co byłoby logiczne.


to ja zaczynam pić od dziś :mryellow:

vegAnka - 2009-08-12, 09:05

a czy mozna pic szalwie? ja czesto ja pije jak mnie boli gardlo i bardzo pomaga. ale czy w ciazy bede mogla? :roll:
nitka - 2009-08-12, 09:30

coś mi świta, że szałwia niet
biechna - 2009-08-12, 10:08

vegAnka, w mojej książce Medycyna naturalna przy szałwii jest adnotacja, że w ciąży nie pić, bo może działać poronnie. Ale przecież jak gardło boli, to i wypłukać szałwią można.
vegAnka - 2009-08-12, 10:11

biechna napisał/a:
vegAnka, w mojej książce Medycyna naturalna przy szałwii jest adnotacja, że w ciąży nie pić, bo może działać poronnie.
aha, dzieki dziewczyny! ;-) dobrze wiedziec :-P

biechna napisał/a:
Ale przecież jak gardło boli, to i wypłukać szałwią można
racja! :mryellow:
Kasiula2305 - 2009-08-12, 11:24

moTyl, nitka, bo wy na wyspach siedzicie, tak? a gdzie kupujecie taka herbatke z liscia malin? moze, mozna sobie samemu zrobic, bo ja mam dosc duze krzaczory malinowe i lisci z nich by mi starczylo na rok, chyab(?) Poszukam na necie, ale jesli macie jakies e-sklepy to poradzcie kolezanke, dziekuje z gory :-)
edit... znalazlam tylko kapsulki/tabletki, ale herbati niet... :-|
...sorry za zamieszanie juz mam herbatke :P , mam nawet sklep w manchesterze to sie do niego wybiore :)

vegAnka - 2009-09-28, 09:44

kurcze znomu mnie boli gardlo... jezeli szalwi nie moge to czy moge pic herbate z tymianku?
karmelowa_mumi - 2009-09-28, 10:03

z tymianku można, dobry jest taki mix z lukrecją i miodem, ale lukrecji w ciąży na pewno nie można, choć nie pamiętam dlaczego
priya - 2009-09-28, 10:09

Ja przez całą ciążę gdy tylko czuję zbliżające się przeziębienie piję imbirówkę (imbir+majeranek+tymianek+cytryna+miód). Szczerze mówiąc nie wnikałam czy któryś ze składników może być szkodliwy. Póki co chyba bardziej mi pomogło niż zaszkodziło :-) A szałwią płukałam gardło, ale jej nie piłam.
vegAnka - 2009-09-28, 10:45

karmelowa_mumi, priya, dzieki! ale jestescie pewne, bo miedzy czasie znalazlam w innym watku ze w ciazy nie mozna : http://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=36782


priya napisał/a:
Ja przez całą ciążę gdy tylko czuję zbliżające się przeziębienie piję imbirówkę (imbir+majeranek+tymianek+cytryna+miód).
hmmm brzmi super
ten miod to aby poslodzic? bo moja wersja bedzie raczej bez miodu, ale jak dla slodu to dam syrop (nektar) z agavy.
dzieki za przepis! :->

karmelowa_mumi - 2009-09-28, 10:51

vegAnka, znalazłam to: http://polki.pl/rodzina_c...l,10010685.html

tymianek faktycznie odradzany, a na ulotce tymianek i podbiał jest jak byk nie stosować w okresie ciąży
ja pamiętam, że piłam, tylko tej lukrecji unikałam

no ale jak jest nie, to nie

vegAnka - 2009-09-28, 11:21

karmelowa_mumi napisał/a:
znalazłam to: http://polki.pl/rodzina_c...l,10010685.html
dzieki !

karmelowa_mumi napisał/a:
no ale jak jest nie, to nie
no wlasnie pfffff :-/ a na bol gardla mi tak pomagal....
Salamandra*75 - 2009-09-28, 11:47

ja gardło płukałam propolisem.....ale jak wegan to nie wiem .....w sumie sie tego nie łyka:-)
mnie pomogło bardzo szybko

priya - 2009-09-28, 12:32

vegAnka napisał/a:
ten miod to aby poslodzic?


Generalnie tak :-) Imbirówka to jedno z moich ulubionych lekarstw :lol: Moje dziecko jak się przeziębi też zawsze woła: "mamo zlób mi imbilówkę" :mryellow: I wypija cały kubek, choćbym nawet przesadziła z ilością imbiru.
Jest jeszcze jeden patent, który mi na gardło bardzo pomaga, choć to chyba nie na ten wątek. Ale zrobię mały OT: woda z jodyną do płukania gardła, patent polecony przez mojego lekarza rodzinnego. Na początku obrzydliwe, potem się można przyzwyczaić. Prawie zawsze zwalcza choróbsko w zalążku.

vegAnka - 2009-09-28, 14:26

dzieki priya, zrobie sobie ta magiczna miksture :-P

Salamandra*75 napisał/a:
ja gardło płukałam propolisem.....ale jak wegan to nie wiem .....w sumie sie tego nie łyka:-)
:lol: no tak

masz racje euridice, kiedys sie o tym nie wiedzialo, kobiety spozywaly i bylo ok. moze sie za bardzo nad soba rozczulamy ;-)

euridice napisał/a:
Zdrowia Wam Życzę
dziekuje :->
PiPpi - 2009-09-28, 23:31

do płukania gardła fantastycznie skuteczna jest herbata kukicha, można pić, jest wegańska;) lub płukać. to japońska herbata zielona.

wiem już dlaczego non stop miałam w ciąży luźny brzuch! herbata z liści malin.

vegAnka - 2009-09-29, 14:02

Magda Stępień napisał/a:
do płukania gardła fantastycznie skuteczna jest herbata kukicha, można pić, jest wegańska;) lub płukać. to japońska herbata zielona.
o dzieki Magda ! kupie sobie wieczorem. :-)

[ Dodano: 2009-09-30, 08:52 ]
Magda Stępień napisał/a:
do płukania gardła fantastycznie skuteczna jest herbata kukicha, można pić, jest wegańska;)
kupilam, pyszna. ale moge ja pic w ciazy prawda? :roll: bo mowisz o plukaniu...
Momo - 2010-11-04, 08:37

A ja mam pytanko odnośnie Catuaby. Jak to jest z jej piciem w tym czasie? Jest bogata w rożne rzeczy, no a ja odkryłam jej zbawczy wpływ na moje pękające opuszki. Po urodzeniu Iva moja skóra na palcach oszalała i strasznie pękała; nie pomagało nawilżanie, natłuszczanie, suplementacja witaminowa. Spróbowałam przez tydzień pić catuabę po pół litra codziennie i przez ostatnie pół roku miałam spokój. No i teraz mam znowu pbsuszone dłonie, jeszcze nie pękają palce, ale temu wolałabym zapobiec w sprawdzony już sposób, tylko nie wiem CZY MOGĘ?
Momo - 2010-11-04, 18:55

Kiedy pierwszy raz ją kupiłam sprzedawca zachwalał jako "doskonałą alternatywę kawy, bo pobudza świetnie, a jednoczesnie jest bogata w witaminy i mikroelementy, a więc zdrowa". I że strasznie chwalą starsze klientki bo działa. Tylko pić zalecał co drugi dzień. To było jakieś 8 lat temu. Najbardziej pobudzała znajomych płci męskiej. Później doczytałam, że to afrodyzjak, ale polecany właśnie facetom. A w sumie za często nie piłam. Ale jak mi się zaczęło z tymi palcami to spróbowałam wierząc w to bogactwo składników. Pomogło, jak pisałam. Były też "efekty uboczne" ]:-> Ale to była już końska dawka.
A z ta stymulacją układu nerwowego, to dla kruszynki niezazbyt dobrze?

lamialuna - 2010-11-20, 08:06

ogolnie to chyba jednak organizm, szczegolnie wege podpowiada co jesc i pic - ja tak mialam ;)
Czarnej kawy i Herbaty prawie wogole nie pioje, wiec po slabych latam po scianach. Po cappucino w ciazy myslalam,ze zejde wiec je omijalam. Mialam kilka dni straszna ochote na zielona herbate ktora dziala na mnie lagodniej ale jednak 'ozywia'. Byl czas wody i czas sokow.
Pierwsze 3 miesiace nawet mojej ulubionej pokrzywy nie bylam w stanie przelknac ;)

zbawna na wszystko jest herbata imbirowa, napoj badz lemoniada - zalezy od pory roku ;)

na klopoty z nerkami, infekcje pecherza itp najlepszy jest nieslodzony sok zurawinowy, ale uwaga przebija kwasnoscia cytryne o kilkanascie glow ;)

duzo o ziolach i czego sie nie powinno pic w kolejnych trymestrach jest w ksiazce - "childbearing year" autorstwa Susun S.Weed. Z tego co wiem jeszcze nie zostala przetlumaczona na jezyk polski :( .
Jakby co piszcie na priv i w wolnej chwili poszukam w niej konkretow ;)

lamialuna - 2011-01-29, 10:45

edysqa napisał/a:
Przypomniała mi się teraz jedna ważna rzecz dla starających.
Nie pijcie herbat zawierających hibiskus.
Dziala on w sposob zroznicowany na uklad rodny. Obniza znacznie plodnosc, zapobiega poczeciu, jak rowniez zaleznie od dozy i etapu ciazy wplywa destruktywnie na jej przebieg (m in poprzed dzialanie antyestrogenne). W wiekszych dozach moze podzialac jako srodek wczesnoporonny do czego zreszta byl wykorzystywany w starozytnej medycynie chinskiej jak rowniez w Birmie i Pdn Indiach. Rowniez w przypadku mezczyzn obniza plodnosc wplywajac negatywni na jakosc spermy i sprawnosc pracy jader. Obniza tez libido.

O innych ziolach pomagajacych lub wręcz przeciwnie szkodzacych plodnosci przeczytacie tutaj: http://umamy.homestead.co...ml#anchor_13045

Jak się dowiedziałam o tym to przestalam pic herbaty owocowe bo w ich składzie jako pierwszy jest wymieniany hibiskus. A pilam w pracy po 5-6 takich herbat dziennie :-(

Przestawilam się teraz na wodę, zielona, pokrzywe i inne owocowe bez hibiskusa.

lenka86r - 2013-09-28, 18:20

ja mam pytanie odnośnie wody do picia, czytałam na forum kwestie sporne czy średnio czy nisko zmineralizowana, ja uważam że niskozmineralizowana jak już, ale mi chodzi o okres jesienno-zimowy kiedy nie bardzo chce mi się pić zimną wodę, bo i tak jestem zmarzluchem i cały czas jest mi zimno, nie mam jeszacze fali uderzeń ciepła :) czy pijecie wodę zródlaną lub filtrowaną ale przegotowaną? ja stosuje filtry węglowe do wody Dafi lub Zelmera i gotuje tą wodę i piję z imbirem lub samą
koko - 2013-09-28, 22:00

lenka86 nasz lekarz rodzinny i pediatra mówi, że najlepiej pić wodę źródlaną.
koko - 2013-09-30, 14:50

O rany, znowu spam z firmy o wodach, kolejny raz ta sama historia...
libelle - 2013-10-13, 21:04

ja pod koniec ciazy pilam jak szalona herbatke z pokrzywy z cytryna,lekarz zalecil bo woda mi sie zatrzymala i napuchlam jak bania a do tego duzo wody nie gaz :D
kukurydza - 2013-12-16, 22:56

o musze sprobowac
domicelka - 2014-01-29, 15:08

Ja piłam zielona herbatę i białą w ilościach hurtowych
strzyga - 2014-01-29, 21:50

Zielona herbata i biała też zawierają teinę. Trochę mniej wprawdzie niż czarna ale jednak. Nie są więc jakimś superzdrowym napojem na czas ciąży. Zwłaszcza w ilościach "hurtowych".
zojanka - 2014-03-07, 17:04

Z info od zaufanej ginekolożki: w ciąży kawę trzeba ograniczyć do jednej słabej kawy dziennie (przy rozpuszczalnej tak z 1 łyżeczki, o sypaną nie pytałam), z mate i czerwonej herbaty wogóle zrezygnować, herbatę czarną i zieloną można pić ale w ograniczonym stopniu i słabszą. Zioła typu mięta czy pokrzywa są zalecane, herbatki owocowe też :)
Wretka - 2014-03-26, 04:04

zimą w ciąży odkryłam buliony warzywne albo po prostu zupy.
biały lis - 2014-08-08, 07:28

Ja pije pokrzywę codziennie dzięki temu moję wyniki, żelaza są na ful. Bardziej martwi mnie fakt ze rano nie jestem w stanie funkcjonować bez kawy. Niby słaba i z mlekiem a jednak. Nie potrafię jej zastąpić czymś innym.
Dziewczyny co mogę pić rano na rozruch? Bo odnoszę wrażenie, ze bez tej kawy ani rusz. Może to tylko moje złudzenie ehhh...

Promyl - 2014-08-14, 10:07

Na pokrzywie napisane, że niewskazana w ciąży .... zwariować można :evil:
Soul - 2014-08-14, 10:45

biały lis napisał/a:

Dziewczyny co mogę pić rano na rozruch? Bo odnoszę wrażenie, ze bez tej kawy ani rusz. Może to tylko moje złudzenie ehhh...


Ja piję rano słabą kawę, ze sporą szczyptą cynamonu lub przypraw korzennych, podobno bez przypraw kawa działa bardziej zamulająco, a ich dodatek bardzo pomaga i niweluje to działanie (no i nie mdli mnie tak :-P )

A po pracy, po obiedzie piję słabą yerbę, tyle tylko sypię, żeby dno zakryło, tak na 2 cm warstwę, z miodem i wciśniętą sporą ilością cytryny.. :)

zojanka - 2014-08-17, 18:57

@biały lis
Słabą kawę (taką z 1 łyżeczki) spokojnie możesz w ciąży pić - nie zaszkodzi, jakoś ta krew musi w organizmie krążyć, a lepsza kawa niż leki podwyższające ciśnienie. Jak mimo to się boisz, możesz ewentualnie spróbować zestawu mięta+cytryna - nie daje takiego kopa, jak kofeina, ale zawsze coś...

zojanka - 2014-08-17, 19:05

@Promyl
Na większości ziół i leków masz napisane, żeby nie stosować w ciąży - nie dlatego, że szkodzą, ale dlatego, że nie przeprowadzili dostatecznej ilości badań. Nawet na B12 masz taką adnotację ;p A spróbuj nie suplementować w ciąży... Na nagietku jest napisane, że nie nadaje się do użytku wewnętrznego - mimo to wiele osób go stosuje, a ginekolodzy zalecają jego picie przy ciążach zagrożonych poronieniem (do któregoś tam miesiąca). Więc imho pokrzywę spokojnie można pić

Promyl - 2014-08-17, 19:22

Dziękuję - będę pić ;-)
ajlon - 2014-08-17, 19:35

A ja polecam szklankę wody z cytryną, pobudza lepiej niż kawa. Ale jak ktoś do kawy przyzwyczajony to niestety pewnie nie zadziała.
liquorice - 2014-08-18, 13:21

Ja naturalnie mam niskie ciśnienie, w ciąży się delikatnie podwyższyło, co sprawia, że miewam prawie podręcznikowe teraz ;) Zamiast kawy pijam inkę z mlekiem i przyznam Wam, że umysł oszukany bo poranny rytuał zachowany :)
Mycha89 - 2014-08-27, 12:17

Moim zdaniem najlepiej pić wodę, która jest bogata w liczne minerały. Raczej nie powinno się pić napojów gazowanych itp.
Weronika911 - 2014-10-10, 15:37

Pamiętaj też, że kofeina zawarta jest nie tylko w kawie, lecz również w herbacie i czekoladzie, w kofeinowych napojach chłodzących, jak coca – cola (różna jest jej zawartość w różnych produktach). Weź pod uwagę to, że tą samą dawkę kofeiny, co dwie filiżanki kawy, dostarczą ci cztery filiżanki herbaty. Również napoje energetyzujące zawierają kofeinę, ale z tych w ciąży powinnaś całkowicie zrezygnować ze względu na inne składniki, które w nich występują.
Rumianek w ciąży może być wykorzystywany przy zapaleniu pęcherza moczowego, spazmach macicy, infekcjach dróg płciowych. Właściwości rumianku wpływają łagodząco także na bolesność sutków i mdłości.
Melisa w ciąży, pita w postaci herbaty, jest całkowicie bezpieczna. Pomaga zmniejszyć poranne mdłości oraz działa uspokajająco. Jeśli jesteś w ciąży bardzo zestresowana, rozdrażniona i pobudzona nerwowo, napar z melisy może pomóc ci się wyciszyć. Herbata z melisy pita przed snem pomaga również przy trudnościach z zasypianiem.

Martuś - 2014-10-10, 18:06

"Ci" czyli mnie sprzed 7miu lat? ;) Dzięki za porady, ale już nie potrzebuję, szczególnie ta o kofeinie bardzo odkrywcza;) Co to za nowy użytkownik piszący tonem rodem z tanich poradników internetowych? Weronika911, może wypadałoby się przywitac? No chyba, że wpadłaś coś zareklamowac ;)
Elayla - 2014-10-18, 01:49

agata napisał/a:
Wlasnie ostatnio sie zastanawialam kiedy zaczac pic napar z lisci malin i teraz to juz nie wiem zupelnie. Czy ktos z was kto pil to moze mi powiedziec kiedy powinnam zaczac zeby nie urodzic za wczesnie ale tez zeby te liscie zdazyly zadzialac?


w ksiązce Ireny Chołuj (położna) "Urodzić razem i naturalnie" jest napisane, ze od 34 tygodnia ciąży i to mi się wydaje bardziej wiarygodną informacją niż internetowe porady :)


heh.. zacytowałam powyższego posta, bo wydawało mi się, że to jakiś aktualny był, ale teraz go nie widzę .. :roll:

W każdym razie a propos dyskusji.. ja piję w ciąży pokrzywę, aby polepszyć żelazo, melisę na wieczór, rumianek, lipę.. te ostatnie jak dzieciaki moje złapały katary. Ciąża przebiega książkowo, ale to chyba takie najdelikatniejsze zioła. Od znajomej farmaceutki wiem, ze można je podawać nawet malutkim dzieciom pomimo informacji na opakowaniu, że od 3 r.ż. Powiedziała, że takie info wynika stąd, że nie jest łatwo wystarać się o to, by produkt został dopuszczony do użytku przez młodsze dzieciaki, bo odpowiednie badania bardzo dużo kosztują. Myślę, że podobnie jest z ciążą. Kiedy zaczynałam karmić piersią, doradczyni laktacyjna, z którą się kontaktowałam również mówiła mi o tym, że wiele leków wolno przyjmować podczas karmienia pomimo informacji, że nie zaleca się, ponieważ wynika to po prostu z braku badań w Polsce. Za granicą leki o tym samym składzie są dopuszczone dla kobiet karmiących.. ale to już lekki OT..

amylee - 2014-10-30, 08:50

Kochane, wybaczcie, jeśli się powtórzę, ale łzawią mi oczy i nie mam siły przeglądać całego wątku. A mam pytanie. Jest jakieś ograniczenie na picie zielonej herbaty w ciąży? Normalnie w ogóle nie pijam herbat ani nic w podobnei, ale zimno się robi, a na grzańca z miodem i poamrańczą będę musiała trochę poczekąć :-> Jak sobie zapodam 3 kubeczki po ok.250ml, to będzie ok? No bo taka herbatka też ma kofeinę, chociaż wydaje mi się, że musiałąbym wyżłopać ze dwa wiadra, żeby zaskodzić ;-)

Moja hemo też nie jest najlepsza, skuszę się na tą pokrzywę. Starczy jedna szklanka dziennie takiej saszetkowej? A może dodać do tego kilka kropel soku z cytryny dla lepszego wchłaniania?

Lady_Bird - 2014-10-30, 11:29

Ja piłam duuużo zielonej w ciąży, bo normalnie tez jej dużo piję i jakoś nie zauważyłam nic niepokojącego.
A do pokrzywki obowiązkowo daj cytrynkę. ;-)

ps. A rooibos lubisz?bez kofeiny jest.

amylee - 2014-10-30, 12:37

Lady_Bird napisał/a:
Ja piłam duuużo zielonej w ciąży, bo normalnie tez jej dużo piję i jakoś nie zauważyłam nic niepokojącego.
A do pokrzywki obowiązkowo daj cytrynkę. ;-)

ps. A rooibos lubisz?bez kofeiny jest.


O, no to super. Będę się raczyć. Jak dotąd przyjemność sprawia mi jedynie zielona z truskawką i trawą cytrynową albo zielona z opuncją/figą. Inne piję tylko, żeby się rozgrzać.

A rooibos, tfu tfu :->

amylee - 2014-10-31, 11:35

Lady_Bird napisał/a:

A do pokrzywki obowiązkowo daj cytrynkę. ;-)


Pierwsza pokrzywa za mną, bleeeee :mryellow:
Ale jeszcze mam pytanie, bo na opakowaniu jest napisane, żeby dwie saszetki zalać szklanką wody i taki napar sobie przyrządzać 3-4 razy dziennie. Czyli min. 6 saszetek bym musiałą wydoić? A może...starczą te dwie saszetki raz dziennie? 6 to nie będzie za dużo jakoś? :?:

ajlon - 2015-01-09, 13:01

A czy herbatkę z czystka można pić w ciąży?? Bo z ziołami w ciąży to raczej ostrożnie...
bleach - 2015-01-13, 23:06

Ktos wie co z ta mieta? Bo teraz czytalam w linku podanym przez Lily w innym watku, ze zakazana. A ja sie rano mieta raczylam, bo mi z mdlosciami pomagala.
Lily - 2015-01-14, 09:32

Tu jeszcze raz i o mięcie też: http://www.ekorodzice.pl/...8,strona,2.html
bleach - 2015-01-14, 10:03

Dzieki, sieje zamet zanim tez poszukam informacji. Chociaz czasami bardziej ufam doswiadczonym niz wszystkie mu co w internecie wypisuja ;)
anulka130 - 2015-02-22, 14:00

Ja tez od początku mam bakterie w moczu, przepisał mi tabletki które nie pomogły, ale lekarz nie szczególnie zwrócił na to uwage, teraz pije sok z żurawiny, żeby nie brać tyle lekarstw
Pearl - 2016-08-25, 11:43

Ja też popieram picie pokrzywy w ciąży,z tygodniowymi przerwami na 2-3tygodni stosowania
Kotarium - 2017-04-06, 11:33

Odświeżę wątek :)
znalazłam bardzo fajny filmik (na blogu sklepu z herbatą, ale mam nadzieję, że nie potraktujecie tego jak reklamy :-> ): przepis jak samodzielnie zrobić herbatkę ziołową będącą alternatywą dla gotowej sklepowej:
http://www.czajnikowy.com...ate-dla-kobiet/
Jak kupię znamię kukurydzy to sprawdzę, czy rzeczywiście mieszanka działa na zgagę 8-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group