wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Nasze zdrowie - Ból po wyrwaniu zęba

padma - 2010-02-28, 05:57
Temat postu: Ból po wyrwaniu zęba
W piątek miałam usuniętą dolną szóstkę. To był ząb z zapaleniem, po złym leczeniu kanałowym (perforacja = został wytworzony nowy kanał, który przebił sie przez zęba do kości, prawdziwy kanał nie został opracowany, w innym kanale zostało złamane narzędzie i to, co pod tym odłamkiem też nie zostało opracowane). No i miałam nadzieję, że po wyrwaniu będzie już bezproblemowo, a tu ciągle boli, opuchnięta gębucha, powalający na kolana zapaszek z ust i na wierzchu rany jest taki żółtawy nalot. Czy to normalne? Czy ktoś z Was tak miał? Co mam robić? Zostawić? Płukać? Najwcześniej jutro dopiero po południu będę mogła iść do dentysty :roll:
Nova - 2010-02-28, 10:03

Zapaszek może świadczyć o zakażeniu bakteryjnym, żółty nalot może być ropą, prawdopodobnie to co się działo wcześniej pod zębem musi się teraz wyjątrzyć.
Można zalać ranę wodą utlenioną, a jeśli się nie poprawi do dentysty, takie pozębowe zakażenia bywają nieprzewidywalne.

szo - 2010-02-28, 10:11

padma, strasznie mi przykro, że straciłaś tą 6 ( jestem asyst.stom.pracujący na chir. stom. ponad 10l. temu ) bo o każdego zęba trzeba walczyć, młoda jesteś

padma napisał/a:
prawdziwy kanał nie został opracowany, w innym kanale zostało złamane narzędzie i to, co pod tym odłamkiem też nie zostało opracowane

i tu twój lekarz prowadzący, niedający sobie rady z wyleczeniem powinien odesłać cię do lekarza endodonty

Czym jest leczenie endodontyczne (kanałowe)?

Ta dziedzina jest sercem stomatologii. Problemy endodontyczne są w 90% powodem bólu zębów. Zarówno tych ostrych, bardzo silnych, jak i tych przewlekłych, ćmiących, ciągnących się tygodniami i miesiącami. Powodem jest infekcja miazgi zębowej nazywanej potocznie nerwem.
Miazga zęba to delikatna tkanka wypełniająca labirynt wewnątrz zęba. Objętościowo nie jest jej wiele, ale jest wyjątkowo bogato unerwiona. Jeśli ulegnie zakażeniu (zwykle drogą przez ubytek próchniczy) obrzęknie, a ponieważ jest zamknięta w twardej nie rozciągliwej komorze zęba obrzęk powoduje wzrost ciśnienia, ucisk na zakończenia włókien nerwowych i silny, trudny do zniesienia ból.

Dlaczego stomatolog endodonta używa mikroskopu?

To mikrochirurgia. Komora trzonowego zęba to pole o wymiarach 5 na 4 mm. Często znalezienie kanałów jest możliwe wyłącznie pod powiększeniem. Pominięcie kanału w trakcie leczenia endodontycznego to najczęstsza przyczyna niepowodzenia w leczeniu.
Za pomocą mikroskopu można zajrzeć do wnętrza korzenia i np. zlokalizować oraz wyjąć złamane narzędzie lub udrożnić kanał - dawniej rzecz niemożliwa do zrobienia.


to takie info na przyszłość i może czas na znalezienie lepszego lekarza.
a teraz wstawiam ci pytanie i zobacz czy masz opisane objawy :

Co to jest suchy zębodół?

Suchy zębodół to powikłanie po usunięciu zęba, którego istotą jest brak skrzepu krwi w zębodole (skrzep może się nie wytworzyć lub zostać wypłukany z zębodołu). Często dołącza się zakażenie bakteryjne. Objawy w postaci silnych, rwących bólów, promieniujących do uch lub skroni, często występujące w nocy, gorączka i ogólne osłabienie, pojawiają się zwykle w 2-3 dni po zabiegu. Dolegliwości mogą utrzymywać się ok. 2 tygodni. Dokładna przyczyna tego schorzenia nie jest znana. Wśród prawdopodobnych przyczyn wymienia się: obniżenie odporności, niedobory witaminowe, palenie tytoniu itp. W sytuacji pojawienia się podobnych objawów należy zgłosić się po pomoc do gabinetu stomatologicznego. Wykonane zabiegi lecznicze przyspieszą gojenie się rany i złagodzą dolegliwości bólowe.


Poekstrakcyjne zapalenie kości zębodołu jest dość rzadkim powikłaniem po usuniętym zębie. Występuje u około 2-4% populacji. Jednak niekiedy na skutek nieprawidłowej organizacji skrzepu pierwotnego w zębodole i następowym jego rozkładzie (podrażnienie zakończeń nerwowych w kości) dochodzi do schorzenia nazywanego "suchym zębodołem". Powinna Pani jak najszybciej zgłosić się do lekarza stomatologa, który z pewnością zastosuje odpowiednie leczenie. Zębodół należy przepłukać środkami antyseptycznymi, osuszyć, założyć opatrunek dozębodołowy z pasty rozrobionej ex tempore składającej się z Nipasu, żelu lignocainowego, maści nitrofurazonowej. To wszystko należy nałożyć do zębodołu plus tamponik. Zabieg taki należy powtórzyć kilkakrotnie w ciągu tygodnia. Z reguły w 3-4 dobie od rozpoczętej kuracji objawy bólowe zanikają

padma - 2010-02-28, 16:11

Aisha, Nova, szo, dzięki dziewczyny!
Byłam rano na pogotowiu - suchy zębodół. :-/
Doktor włożyła do rany lekarstwo i opatrzyła, i tak przez jakieś 10 dni codziennie muszę jeździć na zmianę opatrunku. No i niestety antybiotyk :-?
szo, byłam u endodonty, przy dobrych wiatrach leczenie min. 1200 PLN ("mój" dentysta nie pokryłby kosztów ;-) - oczywiście już przestał być moim ;-) ), i nie dawali gwarancji, że ząb wytrzyma, bo byłby bardzo osłabiony. No i pierwsze terminy mieli na kwiecień, a mnie ten ząb ciągle bolał.

[ Dodano: 2010-02-28, 16:14 ]
szo napisał/a:
padma, strasznie mi przykro, że straciłaś tą 6 ( jestem asyst.stom.pracujący na chir. stom. ponad 10l. temu ) bo o każdego zęba trzeba walczyć, młoda jesteś


szo kochana, wiem i mnie to przeraża, bo mam 30 lat i już dwóch dolnych szóstek nie mam :->

szo - 2010-03-01, 11:11

padma napisał/a:
przy dobrych wiatrach leczenie min. 1200 PLN
tak tak takie to ceny ,mój B. jest w trakcie takiego leczenia.

bardzo, ale to bardzo ci współczuję, że masz " suchy zębodół " widziałam co to znaczy

moja rodzina leczy się u dr. Rejniaka, jeśli szukasz kogoś sprawdzonego godnego polecenia

patasznikowa - 2010-03-01, 17:25

Padma trzymaj sie, dbaj teraz o siebie i troszcz.
moja mama miala suchy zębodół, wiec wiem, z czym to sie je (raczej z niczym)
współczuję Ci bardzo

w homeopatycznej biblii znalazlam taka informacje:
na infekce po ekstrakcji zęba, co 3 godziny brać Ruta 6c

cieple mysli posylam, do wesela sie zagoi ;-)

Malinetshka - 2010-03-02, 16:35

padma, kochana, współczuję :| szybkiego zagojenia życzę i przytulam. :*
padma - 2010-03-03, 00:16

Dzięki za ciepłe słowa :*

Jest już lepiej, jeszcze z dwa razy pojadę na zmianę opatrunku i mam nadzieję, że już będzie spokój.

Mali, skoro się tu odezwałaś, to tylko Ci napiszę, że zęba miałam wyrywanego na chirurgii w Instytucie na Pomorskiej, i wracałam przez Nowosolną. Po usunięciu chciałam jak najszybciej dojechać do domu, póki jeszcze znieczulenie działało, a w końcu parę kilometrów do mnie stamtąd jest... I - nie wiem, jak to się stało, normalnie daję głowę, że skręciłam we właściwą stronę - na skrzyżowaniu w Nowosolnej pojechałam nie tam, gdzie trzeba :shock: I dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że mijam miejscowości, których nazw zupełnie nie kojarzę (jakieś Byszewy, Plichtów chyba itp...), i że na tej drodze nie ma prawie aut - a na drodze do Brzezin tych aut zawsze od groma :lol: Teraz się z tego śmieję, ale wtedy byłam w szoku, bo byłam pewna, że dobrze pojechałam :lol:
Pierwszy raz w życiu coś takiego mi się przydarzyło :-> :lol:

Malinetshka - 2010-03-03, 00:29

No to nieźle moja Droga :)
Ale wiesz, to wszystko przez to skrzyżowanie... no przecież chyba nie ma takiego drugiego nigdzie :mrgreen: (jakby ktoś z czytających był ciekaw to jest taka "gwiazda", 8 ulic biegnących w różne strony) Zabytek, nie ma co. Wg tego co piszesz, skręciłaś w Byszewską, czyli ulicę "po skosie, do góry i w prawo" względem Pomorskiej, a skoro chciałaś w Brzezińską to trzeba prostopadle w prawo :) Na samym początku sporo czasu mi zajęła orientacja z kierunkami w tym miejscu ;) A jeszcze po znieczuleniu to można zabłądzić, nie wątpię. Aa.. A nie łatwiej by Ci było jechać Wiączyńską? Wiączyń, Eufeminów, Jordanów, a potem do G. Tak sobie gdybam, bo jednak droga tam bardziej wiejska, wąska i....księżycowa w charakterze ;)

padma - 2010-03-03, 00:34

Malinetshka napisał/a:

Ale wiesz, to wszystko przez to skrzyżowanie... no przecież chyba nie ma takiego drugiego nigdzie :mrgreen: (jakby ktoś z czytających był ciekaw to jest taka "gwiazda", 8 ulic biegnących w różne strony) Zabytek, nie ma co.


Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest tam aż 8 ulic :shock:


Malinetshka napisał/a:
Aa.. A nie łatwiej by Ci było jechać Wiączyńską? Wiączyń, Eufeminów, Jordanów, a potem do G. Tak sobie gdybam, bo jednak droga tam bardziej wiejska, wąska i....księżycowa w charakterze ;)


A wiesz co, zaraz zerknę na mapie, bo w sumie tam właśnie jeżdżę codziennie na te opatrunki, więc będę szczęśliwa omijając to skrzyżowanie :mryellow:

[ Dodano: 2010-03-03, 00:39 ]
Mali, no rewelacja! Jutro jadę tamtędy, krótsza droga, choć przez skrzyzowanie i tak muszę przejechać ]:-> :lol:

szo - 2010-03-03, 07:58

dobrze słyszeć, że masz się lepiej :-)
Malinetshka - 2010-03-03, 10:51

padma napisał/a:
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że jest tam aż 8 ulic :shock:

No to mam nadzieję, że czujesz się usprawiedliwiona :D
padma napisał/a:

Mali, no rewelacja! Jutro jadę tamtędy, krótsza droga, choć przez skrzyzowanie i tak muszę przejechać ]:-> :lol:

Niby tak, aleee :D przemykasz jakby bokiem ;) nie musisz stać na światłach.. a wjazd z Pomorskiej w Brzezińską jest dużo trudniejszy niż z Pomorskiej w Wiączyńską (i w drugą stronę też). W Wiączyńską skręcasz ciut wcześniej w prawo (pierwsza w prawo która jest) i już śmigasz do siebie, nie czekając w potencjalnym korku ;) Wiem co mówię, my tak jeździmy :mryellow: oczywiście nie do W-wy, ale np. do Janówki ;)

Malinetshka - 2010-03-03, 13:02

Aha, padma, jest jeszcze lepsza opcja przejazdu dla Ciebie :)
Otóż jedziesz Pomorską z miasta i w Mileszkach, przed takim małym drewnianym kościółkiem skręcasz w prawo w ul. Frezjową. Przejeżdżasz przez przejazd kolejowy i wyjeżdżasz na Rokicińską przy OBI :) Tam musisz skręcić w prawo, ale za chwilę możesz zawrócić i jedziesz do siebie, przez Andrespol :)
W drugą stronę to samo, nawet łatwiej, bo za OBI skręcasz we Frezjową i jak dojedziesz do kościółka to w lewo myk i jesteś na Pomorskiej w stronę miasta :)

To się offtop zrobił :P ale w sumie w temacie, bo chodzi o Twoje dojazdy na zmianę opatrunku. Trzymaj się dzielnie :*

padma - 2010-03-04, 02:02

Dzięki Mali, no to teraz mam w czym wybierać :-D

ps. dziś jechałam przez Jordanów itd. i rzeczywiście super trasa - może poza dziurami :mryellow: , ale tego problemu chyba nigdzie nie da się uniknąć na mniejszych polskich drogach ;-) - dzięki Tobie zaoszczędziłam dużo czasu :*

Malinetshka - 2010-03-04, 11:20

Cieszę się :D
anielka174 - 2010-03-16, 20:13

Ja miałam usuwaną górną ósemkę,,,2 tygodnie temu,nie wiedziałam o tym wątku,bo byloby mi razniej,suchego zębodolu na szczęście nie dostalam,ale z nerw i nałykania się krwi chyba,całą nockę po zabiegu wymiotowałam,koszmarrrrrrrrr
padma - 2010-03-17, 01:05

anielka174 napisał/a:
Ja miałam usuwaną górną ósemkę,,,2 tygodnie temu,nie wiedziałam o tym wątku,bo byloby mi razniej,suchego zębodolu na szczęście nie dostalam,ale z nerw i nałykania się krwi chyba,całą nockę po zabiegu wymiotowałam,koszmarrrrrrrrr


anielka174
, no to teraz mnie wystraszyłaś :->
Dziś byłam u dentysty i dowiedziałam się, że mam kolejnego zęba do wyrwania (heja heja! :mryellow: ) - tym razem dolną ósemkę właśnie. szo, jeśli to czytasz, to doradź - wyrywać, czy ładować kupę kasy w leczenie kanałowe tej ósemki po mikroskopem? Czy ósemki w ogóle się do czegoś nam przydają, czy to tylko problem? Proszę o opinię fachowca 8-)

szo - 2010-03-17, 08:20

padma, kurcze, co jest z tymi twoimi zębami ? jakieś słabe są :-/

padma napisał/a:
wyrywać, czy ładować kupę kasy w leczenie kanałowe tej ósemki po mikroskopem? Czy ósemki w ogóle się do czegoś nam przydają, czy to tylko problem? Proszę o opinię fachowca


postaram się odpowiedzieć ogólnikowo.

8-ki często są położone nieprawidłowo. często też mają niewłaściwy kształt i nietypową liczbę korzeni, co może utrudniać leczenie kanałowe.
8-ka to ząb pełnowartościowy. jeśli dobrze pełni swoją funkcję, należy go zostawić, a pozbyć się należy mocno zniszczonego przez próchnicę zęba, którego nie da się już odbudować.
należy zostawić 8-ki, bo nigdy nie wiadomo, kiedy okażą się potrzebne. mogą się przydać choćby w starszym wieku jako filar protetyczny.
chirurgiczne usuwanie 8-ek niesie ze sobą pewne ryzyko. Czasem powoduje ból, obrzęk lub stany zapalne. dlatego wskazania do tego zabiegu trzeba za każdym razem dokładnie przeanalizować. ale jeśli są powody do usunięcia 8-ek, należy je wyrwać bez większego żalu.


nie wiem jaki jest stan tego zęba, jakie ma kanały ( proste ?) . nie wiem co powiedział twój lek. stom ( dopatrzył się zmian okołowierzchołkowych ? ), dlaczego masz problem z podjęciem decyzji ? względy finansowe ? napisz coś więcej

Marcela - 2010-03-17, 10:06

padma napisał/a:
mam kolejnego zęba do wyrwania (heja heja! ) - tym razem dolną ósemkę

Gdybym wiedziała, co mnie czeka nigdy nie zdecydowałabym sie na usunięcie mojej ósemki. Z dolnymi ósemkami jest taki problem, ze czesto ich korzenie są położnone niedaleko nerwu (chyba trójdzielnego?). U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż - nie jakiś bardzo duży, bo na małej powierzchni (kilka centymetrów kwadratowych) ale jest.

Lily - 2010-03-17, 10:20

O mamo. Ja mam 8 źle wyrośniętą i psującą się, ale strasznie się boję tych powikłań.
Marcela napisał/a:
U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż
- no właśnie tych :/ (i wiem, że to się dość często zdarza niestety)
Marcela - 2010-03-17, 11:22

Lily napisał/a:
Marcela napisał/a:
U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż
- no właśnie tych (i wiem, że to się dość często zdarza niestety)

Chyba tak. Mój dentysta miał już kilka takich przypadków. Czasem zdarza się, ze nerw się zregeneruje i po roku lub dwu odzyska się czucie, ale ja miałam pecha bo mój podczas wyrywania ósemki został najpewniej całkiem zerwany.

szo - 2010-03-17, 11:32

Lily, Marcela, co do 8 nigdy bym się nie zdecydowała ich usuwać u zwykłego stomatologa, jedynie u chirurga szczękowego
Lily - 2010-03-17, 11:33

szo napisał/a:
Lily, Marcela, co do 8 nigdy bym się nie zdecydowała ich usuwać u zwykłego stomatologa, jedynie u chirurga szczękowego
no to się wie, ale to i tak ryzyko :/
padma - 2010-03-17, 11:34

szo napisał/a:
padma, kurcze, co jest z tymi twoimi zębami ? jakieś słabe są :-/


no, hmm, to byc moze juz genetycznie, moja mama choc caly czas chodzi do dentysty ma bardzo slabe zeby. no i pewnie fakt, ze mialam spora przerwe w odwiedzaniu dentysty. teraz chce zrobic porzadek z zebami, bo okazalo sie, ze jednak wyjezdzamy, i wychodza takie kwiatki. ale w sumie ostatniego zeba - 6tke - spapral mi dentysta :-/

szo napisał/a:
nie wiem jaki jest stan tego zęba, jakie ma kanały ( proste ?) . nie wiem co powiedział twój lek. stom ( dopatrzył się zmian okołowierzchołkowych ? ), dlaczego masz problem z podjęciem decyzji ? względy finansowe ? napisz coś więcej


kanaly zakrzywione, korzenie schodza sie do srodka, zab jest martwy (nie wiadomo czemu, nigdy nie byl leczony :roll: , wypadku tez nie mialam raczej zadnego, wiec chyba sie nie polamal), prochnica, w ktora wroslo dziaslo - w glab zeba :-> , zmiany przy korzeniach, ale nie boli. wzgledy finansowe - tak :-/

Marcela napisał/a:

Gdybym wiedziała, co mnie czeka nigdy nie zdecydowałabym sie na usunięcie mojej ósemki. Z dolnymi ósemkami jest taki problem, ze czesto ich korzenie są położnone niedaleko nerwu (chyba trójdzielnego?). U mnie usunięcie dolnej ósemki naruszyło ten nerw i spowodowało trwały i niczym nie dajacy sie usunąć paraliż - nie jakiś bardzo duży, bo na małej powierzchni (kilka centymetrów kwadratowych) ale jest.


Teraz to juz prawie panikuje :-> Dowiedzialam sie tez, ze kolezanka po wyrwaniu dolnej 8ki dostala szczekoscisku i przez 3 tygodnie musiala tylko pic przez slomke.
Leczenia kanalowego tej 8 ki tez sie boje...
To co, jak nie boli, to zostawic, czy rwac? :-?

szo - 2010-03-17, 11:36

Lily, pracowałam na chirurgii
Lily napisał/a:
wiem, że to się dość często zdarza niestety
i tu się nie zgodzę
Lily - 2010-03-17, 11:43

szo, być może osoby, którym się to nie zdarzyło, nie chwalą się usuwaniem 8, natomiast ciągle słyszę, że ktoś usunął 8 i ma powikłania, często bardzo bolesne i poważne...
szo - 2010-03-17, 12:33

po przeczytaniu twojej wypowiedzi, radziłabym wyrwać tą 8, ponieważ wskazaniem do usunięcia to zęby martwe, zgorzelinowe, ze zmianami okołowierzchołkowymi.

wcześniej się do tej ekstrakcji przygotowując :
- zadać sobie trud i poszukać chirurga szczękowego.
- i pamiętać o tym, aby wyznaczyć termin usunięcia na tydzień przed i tydzień po miesiączce, jest to związane z krwawieniem.
- zabrać na zabieg zdjęcie rtg
- zjeść posiłek 2 godz. przed zabiegiem , no chyba, że zdecydujesz się na zabieg w narkozie to wtedy na czczo.
- i bez histerii, powikłania się zdarzają ale nie są regułą, trzeba to zrobić i już

a tu znalazłam opis co cie może czekać po :

Jak postępować po ekstrakcji?
Bezpośrednio po usunięciu zęba bezwzględnie należy utrzymać okolicę po ekstrakcji w czystości.
Suchą sterylną gazę należy zagryźć przez okres 30–45 minut w celu ograniczenia krwawienia w czasie, gdy dochodzi do krzepnięcia krwi.
Przez kolejne 24 godziny nie należy palić, intensywnie przepłukiwać jamy ustnej ani czyścić zębów w pobliżu miejsca ekstrakcji. W przypadku dolegliwości bólowych i dyskomfortu można zażyć lek przeciwbólowy lub przyłożyć do twarzy woreczek z lodem na okres do 15 minut.
Należy ograniczyć wysiłek i picie gorących płynów.
W przypadku przedłużającego się lub znacznie nasilonego bólu, krwawienia lub gorączki należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem stomatologiem.

Lily, są to przypadki osobnicze ot co taka uroda tzn. wytrzymałość na ból, jeden znosi to lepiej a jeden gorzej. ale po każdej ekstrakcji mogą wystąpić takie objawy jakie wkleiłam powyżej, i trzeba zadać pytanie czy to powikłanie ? czy norma po usunięciu

ok. ale zazwyczaj jak masz powikłania konsultujesz to z lekarzem, który usuwał, wracasz do niego oczekując pomocy, do nas tak często nie wracali, może ze względu na umiejętne przeprowadzenie ekstrakcji.

anielka174 - 2010-03-17, 21:09

Ja proponuję rwać,mnie ciągle bolała,kawalek miałam ułamanej,czasem to od tego zęba który nie dość że uciskał siódemke i bolała to jeszcze miałam gorączke i ból głowy,,po wyrwaniu to dbać,aby co napisałam wczoraj nie dostać suchego z.nie cmokać,nie palić,nie jeść nawet do 24h po wyrwaniu,poleżeć,odpoczywać,powodzenia,,a i samo wyrwanie nic a nic nie boli,,,
Lily - 2010-03-17, 21:28

anielka174 napisał/a:
a i samo wyrwanie nic a nic nie boli,,,
różnie to bywa, mnie wyrywanie 6 bolało... musiałam dostać druga dawkę znieczulenia...
anielka174 - 2010-03-18, 09:54

Mnie pewnie nie bolalo bo dostałam,jak to się wyraziła pani stomatolog,,lepsze znieczulenie,,choć wogóle sam fakt jest nieprzyjemny,,dla mnie całość przerażająca,pare dni dyskomfort, :-/ choć każdy na swój sposób pewnie to będzie znosił, :-o
Marcela - 2010-03-18, 16:49

szo napisał/a:
wcześniej się do tej ekstrakcji przygotowując :
- zadać sobie trud i poszukać chirurga szczękowego.

Zadałam sobie ten trud - usuwałam ząb u chirurga szczękowego, co nie uchroniło mnie od paraliżu niestety.
szo napisał/a:
powikłania się zdarzają ale nie są regułą,

regułą naturalnie nie są, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że zdarzają się wcale nie tak rzadko. Pacjent, któremu nie wraca czucie po zabiegu na ogół dowiaduje się, że ma jeszcze poczekać, że może nerw się zregeneruje itd. W efekcie pacjent nie trafia spowrotem do chirurga (który nie jest świadom powikłań po jego zabiegu) lecz do neurologa np (jeśli rzecz dotyczy paraliżu.) Nie dziwi mnie więc, że chirurg utrzymuje, ze po zabiegu usunięcia ósemki powikłania zdarzają się rzadko - bo on po prostu nie jest ich świadom i nie ma informacji co się dzieje dalej z pacjentem.

szo - 2010-03-18, 17:20

Marcela, to jakieś sugestie z powyższym masz dla naszej koleżanki, bo gadać można godzinami
Marcela - 2010-03-18, 17:44

szo napisał/a:
jakieś sugestie z powyższym masz dla naszej koleżanki

Sugestie? Sama musi zdecydować.
JA na pewno nie usunęłabym MOJEGO zęba, leczyłabym kanałowo raczej. Ale to moja prywatna opinia a nie sugestia dotycząca cudzej ósemki.

szo - 2010-03-18, 21:53

:mryellow:
padma - 2010-03-18, 22:05

Dzięki dziewczyny kochane za Wasze odpowiedzi! Jak zwykle to forum jest dla mnie wielkim wsparciem, a wlaściwie nie forum, ale Wy ;) :*
Tak więc ja, niżej podpisana, podjęłam decyzję o wyrwaniu tej ósemki :-> Trzymajcie za mnie kciuki pliiis 31go marca, o 10tej rano.

padma - 2010-03-19, 08:08

Dzięki :*
Malinetshka - 2010-03-19, 12:59

padma, trzymam kciuki :*
padma - 2010-03-19, 14:24

dzięki Mali :*
paaulinaap89 - 2010-05-27, 12:37
Temat postu: :(
Ja dzisiaj wyrwałam dolną 6..:( najgorsze było to że dziura mi zarosła..i tak że dentysta sobie z tym poradził;/ w trakcie wyrywania zrobiło mi się słabo..myślałam, że zemdleję.. jestem prawie 3h po wyrwaniu i praktycznie nie boli,czuję tylko takie dziwne uczucie.. kurcze mam nadzieję, że nie będzie mnie bolało!! i wszystko się dobrze zagoi.. mam 20 lat ale po wyjściu z gabinetu płakałam..:( nigdy sobie nie daruję, że tak zaniedbałam zęby;/ za 3tyg.idę na wyrwanie kolejnej 6stki.. a reszte zebow musze pilnowac i leczyc!!

I jeszcze jedno na forum czytałam, że wyrwanie zęba trwa 30minut..u mojego dentysty trwało to nawet nie 10minut! widzial chyba to przerazenie w moich oczach i się sprężył.. oby tylko wszystko było dobrze i dziaslo sie zagoilo:( ..jestem straszna panikara:((

Pozdrawiam!!

pomarańczka - 2010-05-27, 13:28

Do wesela powinno się zagoić ;-) a to ,że masz 20 lat, to wcale nie znaczy ,że nie czujesz bólu ( każdy czuje chyba,że jest cyborgiem :mryellow: ) Życzę Ci by wszystko było o.k No i dbaj o zęby bo szkoda je tak wyrywać raz po raz.Nikt nie lubi chodzić do dentysty,ale trzeba :-) lepiej o nie dbać póki czas .
paaulinaap89 - 2010-05-27, 14:03

Dziękuje za odpowiedz.. myślę, że masz racje i do wesela sie zagoi ;-) ..ale póki co marzę o tym żeby coś zjeść... :cry:
Lily - 2010-05-28, 10:26

paaulinaap89, patrz, czy się dobrze goi i czy nie było pod spodem ropy - mnie się kiedyś nie goiło, a w końcu okazało się, że pod spodem była taka ropna kuleczka i dopiero jak wyszła to się zasklepiło... A bólu po wyrwaniu raczej nie pamiętam, poza takim ogólnym nie za dobrym samopoczuciem - to tez była 6, po 8 jest chyba gorzej :/
paaulinaap89 - 2010-05-28, 18:41
Temat postu: ...
No wlasnie ja nie czuje sie zbyt dobrze :( wlasciwie nic nie jem,wiec tez slaba jestem. Ale dochodze do siebie,troche mam spuchniete.. i w ogole mam problem z piciem,polykaniem sliny,bo ta rana jest jeszcze swieza. A powiedz mi czy Ty na drugi dzien po wyrwaniu mylas zeby?? bo ja boje sie, ze ten skrzep mi wypadnie,wiadomo ze w miejsce tej dziury nie bede brala szczoteczka.. Kurde ja jestem straszna panikarą..mam nadzieje, ze mi sie wszystko dobrze zagoi. I moge plukac zwykla woda buzie?? jeju..chyba predko nie pojde na wyrwanie kolejnej 6..bo jeszcze ją mam do wyrwania..;(
Lily - 2010-05-28, 18:51

paaulinaap89, gdzieś tu na forum dziewczyny polecały Eludril http://www.i-apteka.pl/pr...lyn-200-ml.html
Zęby na pewno myłam, ale pewnie ostrożnie. Dentysta mi tylko zabronił płukać szałwią, bo chyba zmniejsza krzepliwość i może to krwawić. No i nic gorącego lepiej nie pić, uważać, żeby ucha nie zawiało po tej stronie. Będzie dobrze :)

paaulinaap89 - 2010-05-28, 21:47

Dziekuje.. w ogole w tej dziurze widac cos bialego, mam nadzieje ze to nie jest kawalek zeba..!! i na około coś takie białe jest,ślina czy to jest..nie wiem! oby nie ropa..:( normalnie masakra..ciągle zagladam w ta dziure:D
mono-no-aware - 2010-05-28, 21:49

paaulinaap89 ja dawno nie miałam wyrywanego zęba, chyba ostatnio w podstawówce, ale zawsze pamiętam to jak traumę. Nawet mleczaki miałam wyrywane, bo same nie chciały wyjść :) . Mam jeden taki ząbek na pamiątkę, korzeń jest 2,5 razy dłuższy niż sam ząb. Pamiętam, że jako dziecko zawsze robił mi się skrzep, a język miałam aż bordowy z krwawień. Przeważnie miałam miskę na noc i odkrztuszałam krwią :) . Rzeźnia na maksa. Potem - jak już byłam starsza - to mi jakąś wit. K "wkładali" po miejsu wyrwania i było znośnie. Ja generalnie samego bólu po się nie boję, przeraża mnie tylko zawsze sama akcja wyrywania i ból w trakcie. Póki co pamiętam, że nigdy z tych skrzepów nic mi się nie porobiło, po prostu po kilku dniach musiałam je usunąć i tyle. Też było z tym zachodu, raz chyba nawet połknęłam w czasie snu, bo obudziłam się bez (obrzydliwe) :) .

Ja bym w ogóle zmieniła dentystę, bo w tym wieku wyrywać 6. to niepoważne. Od ok. 10 lat chodzę do jednego typa, który uważa, że zęba należy usuwać w ostateczności i nawet jeśli tylko zostanie sam korzeń to zęba należy ratować. Ma to jakieś tam znaczenie zdrowotne dla całego uzębienia itp. Ja jednego zęba mam właśnie tak odbudowanego. Mamie mojej koleżanki, ale starszej między 60. - 70. letniej też wykluczył wyrywanie i jak narazie dobrze na tym wyszła. Mogłoby się wydawać, że to generuje może jakieś większe koszta, bo wiadomo, potem może znowu wdać się próchnica itp., ale .... coś za coś.

Lily - 2010-05-28, 21:59

mono-no-aware napisał/a:
Ja bym w ogóle zmieniła dentystę, bo w tym wieku wyrywać 6. to niepoważne.
No nie wiem, ja miałam w wieku dwudziestu paru 2 szóstki wyrwane, bo już nie było co ratować, a to dzięki dentystce z podstawówki, ale to inna para kaloszy. Jeśli pod zębem jest ropa i został tylko kawałek korzenia, to chyba dla zdrowia lepiej usunąć. To jest potencjalne źródło zakażenia całego organizmu...
mono-no-aware - 2010-05-29, 20:55

Lily napisał/a:
mono-no-aware napisał/a:
Ja bym w ogóle zmieniła dentystę, bo w tym wieku wyrywać 6. to niepoważne.
No nie wiem, ja miałam w wieku dwudziestu paru 2 szóstki wyrwane, bo już nie było co ratować, a to dzięki dentystce z podstawówki, ale to inna para kaloszy. Jeśli pod zębem jest ropa i został tylko kawałek korzenia, to chyba dla zdrowia lepiej usunąć. To jest potencjalne źródło zakażenia całego organizmu...


Lily wiedziałam, że skomentujesz to w takim tonie ;-) . Co do dentysty, to nie jestem specjalistką, ale widzę z własnych doświadczeń i znajomych, że często stomatolodzy idą na łatwiznę, ale pewnie każdy przypadek jest inny. I na pewno są przypadki, że trzeba w końcu zęba usunąć.

paaulinaap89 - 2010-05-30, 21:48
Temat postu: ...
Mojego zęba już się nie udało uratować.. niestety.. Sama zdecydowałam, że chcę go usunąć. :( ... póki co cieszę się, że po 4dniach w końcu mogłam się najeść :-D :->
eMka - 2010-11-09, 14:25

padma ja również mam okropnie słabe zęby. dochodzą do tego oczywiście moje zaniedbania, spowodowane traumami dentystycznymi z czasów liceum. w weekend rozpadła mi się szóstka, która w ogóle nie wyglądała na chorą, ani nie bolała. dentysta twierdzi, że ząb rozpadł się na 4 części do samego korzenia ( :shock: ). tej chwili mam kupę roboty w paszczy, dziś wyrwałam 2 zęby ( tą 6 i 7- niedokończone leczenie kanałowe), 8 zatruta...
znieczulenie mnie jeszcze trzyma, ale drżę na samą myśl o bólu po tych dzisiejszych zabiegach.
:-(

Anja - 2012-03-02, 15:11

Mam wskazania do wyrwania wszystkich czterech ósemek (nie naraz ofc) i przyznam, że się boję jakniewiemco. Wskazania to nadmierne stłoczenie zębów (zalecenie ortodonty), no i psują mi się one totalnie (trudno je doczyścić). Poczytałam o tym nieco na necie - ludzie jakieś horrory opisują, nawet przy pojedynczym wyrywaniu (a co dopiero przy czterech). Czy ktoś z Was ma za sobą taką operację? Jak znaleźć sensownego chirurga szczękowego (już sama nazwa mnie przeraża :mrgreen: )?
madam - 2012-03-02, 15:21

Anja, ja mam, niestety. :-|
Chirurga szczękowego poleciła mi moja pani stomatolożka, rwałam na NFZ bo jakoś nie wyobrażałam sobie, żeby płacić parę stów za taką przyjemność, jak rwanie zęba. :-/
Ale, gdybym miała to zrobić raz jeszcze (oby nie) wyrwałabym jednorazowo dwa zębiszcza z jednej strony, potem dwa z drugiej. Moim zdaniem natężenie bólu mniej więcej podobne, a akcja jednorazowa. Ja raz rwałam wieczorem - polecam. (Boszszsz, co ja piszę. Polecam??? :roll: ) Największy hardkor przesypiasz. Jeśli za dnia, to fajnie nie jest, ale nie aż tak źle. Ja na ten przykład ze spokojnym sumieniem leżałam naćpana w łóżku i oglądałam zaległe filmy. Nawet dobrze to wspominam. :mryellow:

oszum - 2012-03-02, 15:59

Anja napisał/a:
Mam wskazania do wyrwania wszystkich czterech ósemek (nie naraz ofc) i przyznam, że się boję jakniewiemco. Wskazania to nadmierne stłoczenie zębów (zalecenie ortodonty), no i psują mi się one totalnie (trudno je doczyścić). Poczytałam o tym nieco na necie - ludzie jakieś horrory opisują, nawet przy pojedynczym wyrywaniu (a co dopiero przy czterech). Czy ktoś z Was ma za sobą taką operację? Jak znaleźć sensownego chirurga szczękowego (już sama nazwa mnie przeraża :mrgreen: )?

Anja, jestem w identycznej sytuacji jak Ty. Jeszcze wkręciłam sobie dentofobię. Każda wizyta u dentysty to dla mnie wielki stres. Już od tego charakterystycznego zapachu w poczekalni robi mi się słabo :roll: . Na dodatek nie mam żadnego zaufanego dentysty i boję się, że trafię na jakiegoś rzeźnika-konowała. Też poczytałam trochę na necie i delikatnie mówiąc nie podniosło mnie to na duchu :lol: . Ale wzięłam się w garść i w środę idę rwać pierwszą ósemkę (zapisanie się do chirurga zajęło mi ponad pół roku). Jak przeżyję to opiszę jak było ;) .
madam, parę stów :shock: ? Mój brat wyrywał niedawno za 80 zł (ze znieczuleniem oczywiście).

priya - 2012-03-02, 17:01

Nie wiem jakie są generalnie ceny, ale mam do wyrwania szczątki czwórki (właściwie głównie korzeń został) i razem ze znieczuleniem ma mnie to kosztować 150 zł :-|
Lily - 2012-03-02, 18:05

Anja, ja mam jedną do wyrwania (na razie nie wyrwę, bo nie mam kasy i boję się), ale dentystka mi powiedziała, że to naprawdę nie ma reguły - czasem zwykłe trzonowce powodują więcej problemów niż 8.
madam - 2012-03-02, 19:44

oszum napisał/a:
madam, parę stów :shock: ?

Dokładnie tak. 200 za usunięcie jednego. Trzy lata temu. Dlatego postarałam się o fajnego chirurga z NFZ. :-P

A tak się bałam straszliwie, że w dniu umówionej wizyty dostałam okres. Zupełnie od czapy, w środku cyklu. :roll: A i tak chciałam mieć to za sobą, lekarz się nie zgodził...
Strach wielkie ma oczy. :roll:

Lily - 2012-03-02, 19:50

Za usuwanie 8 jest drożej, bo często dochodzi jakieś cięcie, dłutowanie, szycie itd. W cenniku gabinetu, do którego chodzę, to 200-300 zł (Ekstrakcja zęba chirurgicznie / w tym dłutowanie, szycie rany, znieczulenie). A zęba zatrzymanego 230-400.
Gudi - 2012-03-02, 20:04

madam napisał/a:
hirurga

raczej chirurga - przepraszam, nie mogłam na to patrzeć! :)

ja czekam aż ostatnia ósemka wyjdzie i będę lakować. Jakoś się zmieściły wszystkie ledwo, więc już zostawię. Wszystkie od 4 mam lakowane i dopiero tydzień temu musiałam iść do dentysty robić zęba - po 12 latach przerwy.

Ale na chirurgi szczękowej byłam raz... 3 zęby na raz [obok siebie wszystkie] wyrywałam. A to były jeszcze mleczaki - tylko moje nieszczęsne mleczaki jakieś z korzeniami były;/
Na samą myśl o rwaniu mnie trzęsie. Ale tak jak pisze madam próbowałabym zrobić 2 za jednym zamachem jak się da.

Pipii - 2012-03-02, 20:17

często jest tak, że wyrywanie 8 jest mniej traumatyczne niż np 7 czy 6, także - spokojna głowa! Osemki czasami mają "okrągłe" korzenie, więc tylko można wyciągnąć.. Mój maz za wyrwanie 8 płacił 250 zł :-) bez dłutowania, normalna ekstrakcja.. :roll: To cena długiego i orientalnego zabiegu w ekskluzywnym SPA.. no, ale.. nie umiał powiedzieć nic, bo miał w buzi tampony :-)
madam - 2012-03-02, 20:54

Gudi napisał/a:
raczej chirurga - przepraszam, nie mogłam na to patrzeć!

Ja też nie mogłam. :-D ;-)

Pipii - 2012-03-03, 07:55

madam napisał/a:
Gudi napisał/a:
raczej chirurga - przepraszam, nie mogłam na to patrzeć!

Ja też nie mogłam. :-D ;-)

oj, Dziewczyny ;-) po prostu "c" wcięło ;-) może ze strachu... :-?

priya - 2012-03-03, 09:04

Gudi napisał/a:
raczej chirurga - przepraszam, nie mogłam na to patrzeć!
Gudi napisał/a:
Ale na chirurgi szczękowej
raczej na chirurgii :lol: :lol: :lol:
Pżepraszam, rzartowałam, ale terz nie mogłam się powstżymać :lol: :lol: Oczywiście jestem świadoma, rze i mnie się zdaża nie raz i nie dwa ;-) :mryellow:

moritura - 2012-03-03, 12:29

Bałam się zaglądać do tego wątku :D ale w końcu się przemogłam.
Ja mam 4 ósemki do wyrwania (rosną prostopadle do reszty zębów), wiem o tym już od roku, i jak przeczytam jeszcze kilka opisów tego, co może się dziać po, to chyba nigdy się nie zdecyduję. Wszystkie poza tym zdrowe i w komplecie. Tylko jedna górna szóstka mnie tak ćmi okresowo, była leczona kiedyś, teraz z zewnątrz żadnego ubytku nie widać, ale wiem, że jak pójdę do dentysty i powiem, że boli, to od razu zacznie robić kanałowe :( A ja nie mam póki co pięciu stów na zbyciu... I tak się staram o tym nie myśleć.

Anja - 2012-03-04, 14:28

Dzięki dziewczyny! :-)
madam, wszystkich czterech udało Ci się pozbyć?

karolina07 - 2012-03-11, 17:43

moritura napisał/a:
Bałam się zaglądać do tego wątku :D ale w końcu się przemogłam.
Ja mam 4 ósemki do wyrwania (rosną prostopadle do reszty zębów), wiem o tym już od roku, i jak przeczytam jeszcze kilka opisów tego, co może się dziać po, to chyba nigdy się nie zdecyduję. Wszystkie poza tym zdrowe i w komplecie. Tylko jedna górna szóstka mnie tak ćmi okresowo, była leczona kiedyś, teraz z zewnątrz żadnego ubytku nie widać, ale wiem, że jak pójdę do dentysty i powiem, że boli, to od razu zacznie robić kanałowe :( A ja nie mam póki co pięciu stów na zbyciu... I tak się staram o tym nie myśleć.


szczerze współczuje osobom, które muszą wyrwać wszystkie ósemki.. na samą myśl mam ciarki :/ i to nie tylko dlatego, że samo wyrywanie zębów tego typu jest ciężkie i to jeszcze w tej ilości, ale z obawy przed komplikacjami.. mój znajomy miał właśnie ten problem, wyrwał wszystkie 4 zęby.. później miał objawy typu: bóle i zawroty głowy, problemy z koncentracją, nawet bóle pleców! i żaden lekarz nie wiedział o co chodzi i nawet nie wiązali tych dolegliwości w ogóle z kwestią zębów, no bo jak.. w końcu któryś tam z kolei "specjalista" określił, że to właśnie o to chodzi, bo rozregulowało mu się prawidłowe ułożenie tylnej części szczęki, czy coś takiego.. że to jakaś bardzo rzadka przypadłość na którą tak naprawdę nie ma jakiegoś rozwiązania.. obecnie nosi nawet aparat z tego powodu, ale też nie ma pewności, że to coś da, więc ryzyko w tego typu zmianach w uzębieniu wydaje się dość duże..
ale nie chcę nikogo straszyć :D na ogół jak dentysta dopilnuje, że cały zabieg przebiegnie prawidłowo to na pewno są małe szanse na wystąpienie komplikacji :P

Pipii - 2012-03-11, 20:01

karolina07 zaproponuj temu znajomemu dobrego osteopatę. On sobie z tym poradzi.
tcioflove - 2013-04-17, 14:27
Temat postu: POMOZCIE!!!
Nie chcac smiecic i zakladac nowego tematu pisze tutaj. Kilka dni temu mialam wyrwana dolna szostke. na poczatki bylo dobrze ale po kilku dniach zaczelo bolec wiec dzis poszlam do dentysty i okazalo sie ze mam suchy zobodol. wlozyla mi tam chyba jakies lekarstwo a z wierzchu mam cos glutowatego co smakuje strasznie ostra mieta. i chyba cos zle zrozumialam ( jestem w Irlandii i czasem cos mi umknie bo nie mowie jeszcze perfekcyjniepo angielsku) bo nie wiem co mam z tym zrobic... wypluc, zostawic a jak zostawic to kiedy i jak jesc?????
Mimmi90 - 2013-04-17, 17:33

z wierzchu to znaczy w zębodole? Czy na ranie, na poziomie pozostałych zębów?
Bo jeśli w środku, to zostawić, a jak na zewnątrz to wypluć po ok. godzinie.
Jeść i pić można normalnie, 2 godziny po wizycie.
Zależy jaki opatrunek masz założony w zębodole, trzeba zgłosić się na wymianę po 1-2 dniach, lub opatrunek sam się rozpuści (ale tych rozpuszczalnych nie wkłada się przy pierwszej wizycie, raczej po kilku dniach codziennego wymieniania "zwykłych" opatrunków. Przynajmniej w Polsce)

tcioflove - 2013-04-17, 23:08

Tego gluta mam z wierzchu ale do srodka tez cos wlozyla. Niby mam to zostawic i samo wypadnie po kilku dniach, A wiem bo w koncu zadzwonilam do faceta do pracy zeby zadzwonil do nich i sie dopytal :oops: . Wlasnie dziwi mnie tez to ze jak szukalam to tez wszedzie bylo ze codziennie wymiana a ja mam przyjsc dopiero za tydzien. I tutaj nic nie pomieszalam bo nawet zapisali mi na kartce kiedy :-P
Ten suchy zebodol to nic fajnego :-/ Nawet najwiekszym wrogom nie zycze...

kasienka - 2013-04-17, 23:22

Ja miałam wyrywaną ósemkę w piątek i jedyny opatrunek jaki dostałam to gazik zaraz po wyrwaniu ;)

Skoro jesteście na bieżąco - czy są jakieś super sposoby na płukanie tej dziury? Ciągle mam schizę że mi tam jedzenie włazi, płuczę usta szałwią i dodatkowo zaczęłam wodą z wodą utlenioną za pomocą strzykawki, ale przecież do środka nie włożę nic bo tam jest jeszcze rana...

tcioflove - 2013-04-18, 04:55

Na poczatku chyba w ogole nie mozna plukac zeby nie wyplukac tego skrzepu krwi. No ale ja nie plukalam, uwazalam i i tak mi wypadlo i mam teraz ten suchy zebodol... Na poczatku wszystko bylo dobrze i tylko troche bolalo. Po trzech dniach zaczelo sie rozkrecac i z dziury leciala ropa. Nie poszlam oczywiscie od razu bo czytalam ze dlugo sie goi i boli ale wczoraj (jak po zjedzeniu 16 paracetamoli nic mi nie pomoglo i po nieprzespanej nocy bo ryczalam z bolu) od razu tam pobieglam. Nawet nie dzwonilam wczesniej bo wiedzialam ze jak zadzwonie to umowia mnie na pozniej a skoro juz przyszlam to kazali zaczekac kilka minut. Tak wiec kasienka jak zobaczysz ze cos jest nie tak od razu lec do dentysty!!!! Ja bylam w czwartek ale tak bardzo bolec zaczelo dopiero w poniedzialek. Jedzenie az tak mi nie wlazilo, bo jadlam w zasadzie same zupy i rozciapciane rzeczy ktore raczej nie dalyby rady tam wejsc. A Tobie powiedzieli , ze masz plukac czy tak sama wymyslilas?
kasienka - 2013-04-18, 06:44

tcioflove, właśnie się nie spytałam, co z tym robić. Ale ja wzięłam antybiotyk kilka dni, może powinnaś jednak coś dostać tym bardziej, że tak Ci się paprze...Brałam dalacin.

Chyba będę musiała zadzwonić do lek, bo nawet nie wiem czy mam iść na jakąś kontrolę. Tak się cieszyła, że już po, że o nic nie spytałam ;)

Mam nadzieję, że szybko Ci minie ból...

Mimmi90 - 2013-04-18, 07:56

Antybiotyki przy suchym zębodole bierze się dopiero po kilku dniach, jeśli próba leczenia przez wkładanie opatrunków do zębodołu nie powiedzie się albo nasilą się objawy ogólne.

Pod żadnym pozorem nie wolno płukać przez 3-4 dni po usunięciu zęba!!! Można wypłukać skrzep = zmajstrować sobie suchy zębodół.

kasienka, a ta "dziura" wielka? Bo jeśli mała, to tylko płukać usta szałwią/ rumiankiem. A jeśli duża (tzn. wypadł ci skrzep) trzeba zgłosić się do lekarza. Jeśli nie miałaś zakładanych szwów, rana goi się prawidłowo (nie boli), to nie ma potrzeby odbycia wizyty kontrolnej.

Aha, jeszcze jedno. Jamy ustnej/ zębodołu nie można płukać wodą utlenioną 3%. Trzeba ją dość mocno rozcieńczyć tj. 1 łyżka stołowa 3% wody utlenionej na pół szklanki chłodnej, przegotowanej wody. Dopiero takim roztworem można płukać.

Lily - 2013-04-18, 10:33

Mimmi90 napisał/a:
Pod żadnym pozorem nie wolno płukać przez 3-4 dni po usunięciu zęba!!! Można wypłukać skrzep = zmajstrować sobie suchy zębodół.
No właśnie, ja pamiętam, że dentysta mi zabronił płukać...
kasienka - 2013-04-18, 13:38

No płukałam wodą z dodatkiem utlenionej, nie taka prosto z butelki. ale dziura jest spora, wielkości ziarnka grochu prawie i nie widzę tam skrzepu :/ W każdym razie nic mnie nie boli, ale dobrze, ze tu zerknęłam - zadzwonię do dentystki spytać co dalej :)
tcioflove - 2013-04-18, 14:32

Cytat:
Ale ja wzięłam antybiotyk kilka dni, może powinnaś jednak coś dostać tym bardziej, że tak Ci się paprze...Brałam dalacin.


No wlasnie przypisala mi Flagyl ( w PL chyba nie ma takiej nazwy bo szukalam ale to metronidazol) i na bol cos jak mocniejszy mefacit. No i to lekarstwo do dziury ktore ma mi wymienic za tydzien.

Cytat:
Antybiotyki przy suchym zębodole bierze się dopiero po kilku dniach, jeśli próba leczenia przez wkładanie opatrunków do zębodołu nie powiedzie się albo nasilą się objawy ogólne.


ja dostalam od razu chyba dlatego ze przyszlam tak pozno i juz nie tylko o dziure chodzilo bo bylam strasznie oslabiona i mialam goraczke.

Co do plukania to na kartce ktora dali z zaleceniami mam, ze myc mozna dopiero nastepnego dnia (delikatnie) i wtedy tez mozna plukac ( a raczej ostroznie przemywac ) woda z sola albo plynem Corsodyl. I jeszcze ze palic tez nie mozna 24 godziny po ( ja na wszelki wypadek wolalam sie powstrzymac nawet po 24 ). teraz jak mam to lekarstwo to w ogole nie moge ( tak wiec nie pale tydzien i kolejny tez sie zapowiada wiec moze nie ma tego zlego... :-P )

Tusia - 2013-04-18, 14:59

moritura, to bardzo indywidualna sprawa, jak wszystko w zasadzie ;-)
Ja miałam już wyrwane 3 ósemki, ostatniej, lewej górnej nie planuje, bo jest w porządku. Wyrosła, po wyrwaniu 6. Jes zaleczona oczywiście, ale nie przeszkadza.

Dolne ósemki miałam wyrywane chirurgicznie, szycie i te sprawy. Antybiotyk, dentysta powiedział że konieczny, bo były pod nimi już stany zapalne. Musiałam być znieczulana również w trakcie zabiegu, podobno tak się dzieje przy zapaleniu, że może być nie do końca znieczulone. Po przyjściu do domu, jak zeszło to końskie znieczulenie, wzięłam dwa razy ketonal forte, ale w sumie mogłabym ibuprom max też by dał radę. I to było tyle.
Tak na prawdę, przechodziłam to właściwie bezproblemowo, ale znam osoby które miały jakieś masakry. Mnie dentysta ostrzegał, żeby nie zwlekać z tak zablokowanymi ósemkami, bo między nimi a 7 tworzyć się może miejsce gdzie zbierają się różne syfy. Taka wiesz, bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem. Nigdy nie wiadomo kiedy złapie cię szczękościsk albo coś.

kasienka zadzwoń lepiej, nie powinno się tego płukać, ta maź która się tam wykształca jest potrzebna.

tcioflove - 2013-04-20, 17:53

kasienka i jak? dzwonilas? mam nadzieje, ze to nie suchy, bo na prawde niezle mozna sie przy tym nameczyc... :/
Fela22 - 2016-11-17, 11:06

Też miałam wyrywane zęby mądrości, ale na szczęscie nie miałam żadnych komplikacji. Jacie, jak czytałam wasze posty to się można było dziewczyny aż przestraszyć. Dobrze, że chodzę do sprawdzonego dentysty: http://dupo-dentika.pl Jeżeli więc ktoś szuka stomatologa w Tychach to polecam :)
Lily - 2016-11-17, 11:14

Fela22, przestań spamować. W każdym wpisie dajesz linki do jakichś usług medycznych. Myślisz, że nikt nie wie, o co chodzi? Ja wiem, że to jest parę zł od wpisu, ale nie tolerujemy tutaj tego.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group