wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Nasze uprawy - jak zacząć uprawiać warzywa i zioła?

dagajaga - 2010-04-27, 19:25
Temat postu: jak zacząć uprawiać warzywa i zioła?
moi teściowie mają domek z większą działką za otwockiem,
zawsze uprawiają tam jakieś warzywka, w tym roku zaproponowali mi na drugiej działce miejsce, jeżeli chcę sobie coś posadzić.

problem w tym, że ze mnie mieszczuch i wegetarianin początkujący (jakiś roczek będzie :mryellow: ) i ja się kompletnie na tym nie znam.

nie wiem jak się zabrać do tematu, nie wiem co mogę uprawiać i czy kupuje się jakieś sadzonki czy nasiona, i gdzie się to kupuje???

kurcze pomóżcie bo szkoda mi nie wykorzystać takiej okazji a zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać :-/

będę tam przyjeżdżać a nie mieszkać więc uprawiać mogę coś co nie będzie bardzo kłopotliwe, bo wiadomo, teściowie mogą doglądać ale nie chcę jakoś im ciężaru sprawiać.

proszę o jakiekolwiek porady i podpowiedzi.

kamma - 2010-04-27, 20:53

dagajaga, zacznij od przekopania ziemi. W pulchnej lepiej rośnie. Potem zagrab, żeby było równo. Wyznacz grządki i ścieżki. Kup nasiona, zobacz na opakowaniach, kiedy się je wysiewa. W ogóle na opakowaniach są zazwyczaj instrukcje, jak dane warzywo uprawiać.
Z mniej kłopotliwych - polecam dynie. Szybko rosną i zagłuszają chwasty ]:-> Ale weź pod uwagę, że z jednego nasiona wyrośnie roślina na kilka metrów kwadratowych.
Mało pracy jest z pietruszką naciową. Polecam też fasolkę szparagową.
Trochę więcej roboty jest z marchewką, bo trzeba jej kilka razy spulchnić ziemię (jeśli będzie ściśnięta, to korzenie będą wąskie), a gdy trochę urośnie, zrobić przerywkę.
Zupełnie bezproblemowe są rukola i roszponka. Ładnie rosną, zjada się liście, więc szybko masz efekty, a po sezonie możesz zostawić po 2-3 krzaczki, żeby przekwitły i się rozsiały.
W tej chwili możesz posiać rzodkiewkę - powinna się wyrobić przed upałami.
I pomyślę, co jeszcze.

dagajaga - 2010-04-27, 20:56

kamma jesteś boska :-) dziękuję za rady
a gdzie kupować nasiona, ma to jakieś znaczenie?
widziałam nasiona w Lidlu i w OBI są tylko czy takie mogą być?
ja się zupełnie na tym, nie znam :-/

dżo - 2010-04-27, 21:37

dagajaga napisał/a:
widziałam nasiona w Lidlu i w OBI są tylko czy takie mogą być?
Mogą. Polecam jeszcze zioła: bazylię (sieje się ja w połowie maja bo jest wrażliwa na niskie temperatury, które się zdarzają jeszcze nocą), miętę, melisę, pokrzywę, tymianek, lubczyk, rozmaryn i co tam lubisz najbardziej :-) .

Z warzyw proponuję bezproblemową cukinię i pomidory koktailowe (ich sadzonki można kupić na bazarach).

alcia - 2010-04-27, 21:42

dagajaga, na bazarach stoją z pełnym ekwipunkiem nasionowym.
Jak byś chciała - możesz jeszcze kupić sadzonki sałaty - będziesz miała szybko swoją..
Buraki są bardzo proste i bezproblemowe w uprawie (ale też trzeba poprzerywać jak wyrosną gęsto).
Wiesz co? pewne sprawy ciężko tak wyjaśnić na forum, łatwiej by było, gdyby ktoś doświadczony mógł zajrzeć Ci na tą działkę raz na jakiś czas.. może teściowie by Ci pomogli merytorycznie?

excelencja - 2010-04-28, 19:24

dagajaga, gratuluję możliwości i życzę powodzenia ;)

I gorszek jeszcze zielony i bób i szparagowa właśnie i cukinie - nie trzeba pracować przy tym :)
do tego motylkowe wzbogacająw azot ziemię

dagajaga - 2010-04-28, 19:29

wielkie dzięki dziewczyny :mrgreen:

teściowie na pewno pomogą tyle, że ja mam tam jechać na weekend majowy już sadzić więc muszę wszystko kupić stąd moje pytania. teściowie bardzo dobre osoby ale nie są zbyt "wylewni" i tak przez telefon to niewiele się dowiem.

a zioła sadzi się z czego, z nasionek? chciałabym pokrzywę, miętę, melisę, oregano

excelencja - 2010-04-28, 23:23

pokrzywy raczej się nie uprawia ino w lesie zbiera
mięta - najlepiej z sadzonek ale możesz rozsiać- jak Ci się zacznie rozsiewać to nie wyplenisz ;) u mnie się dziko rozrasta
oregano z nasion

i polecam lubczyk jeszcze

A właśnie - jakby ktoś reflektował to rozdam miętę- ino odbiór osobisty z krzaka :)

kamma - 2010-04-29, 07:05

dagajaga napisał/a:
chciałabym pokrzywę, miętę, melisę, oregano

wszystkie się świetnie rozwijają pod gołym niebem :) I wieloletnie są, moje już trzy lata się rozrastają. A pokrzywę rzeczywiście lepiej zbierać na dziko niż do ogrodu zaprosić ;)

alcia - 2010-04-29, 09:42

dagajaga, najlprściej bęzie, jak pójdziesz na bazar i pooglądasz co mają. Znajdziesz tam sadzonki ziół (na sianie niektórych może być już za późno), czy niektórych warzyw (kapusty, sałaty, pory, selery itp), nasiona warzyw korzeniowych możesz kupić - teraz jest odpowiednia pora na siew.. Na stoisku z nasionami spokojnie poczytaj opakowania - zawsze są pory siewy opisane, jak i sposób.. Zresztą sprzdawca pewnie Ci podpowie co się o tej porze do siewu nadaje. Na pewno pietruszka, pietruszka naciowa, marchewka, buraki, bób, fasolka szparagowa.. to tak na szybko przychodzi mi do głowy. O, i groszek (fajny do zupek niemowlaczka)
excelencja - 2010-04-29, 20:22

Dziewczyny - wybieram się po pokrzywy właśnie, ale to mój pierwszy raz - powiedzcie mi jak zbierać kiedy i które części i co z tym zrobić potem?
i przez zeżarcie sparzyć żeby nie parzyła or what?
będę wdzięczna

dagajaga - 2010-04-29, 20:35

ooooo, to i ja się dołączam do pytania, bo jak wyjadę to i lasy wokoło tam więc po pokrzywę chętnie pójdę
dżo - 2010-04-29, 20:59

excelencja napisał/a:
jak zbierać kiedy i które części i co z tym zrobić potem?

excelencja, najlepiej sierpem :mryellow: jesli posiadasz, a jak nie to nożem , ścina się całe , z łodygami, tylko te , które nie zaczęły jeszcze kwitnąć (w kwietniu i maju to raczej niemożliwe ale uprzedzam na przyszłość gdybyś w czerwcu chciała zbierać) i suszysz albo rozłożone na słońcu lub w domu albo związane w niewielkie kępki i powieszone wysoko tak gdzie najcieplej (strych polecany najbardziej).

Po wysuszeniu kruszysz liście i gotowe. Ja gdy nie miałam dziecka to przed suszeniem obrywałam liście (w rękawiczkach) i tylko je suszyłam.

Ale, ale jeśli masz dużo pokrzyw to warto zrobić z nich sok i popijać lub też syrop na bazie miody i zażywać codziennie.

kamma - 2010-04-29, 22:54

do suszenia sparzać nie trzeba.
Ja zawsze przed wysuszeniem płuczę przy pomocy dwóch łopatek drewnianych, dzięki czemu unikam bąbli na rękach.
Polecam pokrzywę a'la szpinak! Sparzyć, pokroić, dusić na małym ogniu przez 15-20 minut, dodać soli, czosnku i zasmażki. Świetna jako nadzienie do naleśników lub z makaronem i oliwą z oliwek.

excelencja - 2010-04-29, 23:04

:*

pozrywam całe, wysusze nad kuchenką, a z części zrobię szpinak oraz zupę, a także trochę zamrożę :)

mam fajną miejscówkę - tuż obok rezerwatu- :)

squamish - 2010-05-05, 08:37

Najbardziej wartościowa w składniki pokrzywa to ta młoda majowa.Warto wyciskać z nich sok i pić np łyżke dziennie mi bardzo pomagało przy moich menstruacyjnych migrenach.A dla ulepszenia smaku warto wymieszać z sokiem z cytryny.Poza tym wit C zwiększa wchłanianie żelaza.

W tym roku też debiutuje jako ogrodnik na działce rodziców (bede tu do końca ciaży).W czasie podróży po Europie bytowałam na farmach ekologicznychgdzie kultywowano (na zachodzie coraz bardziej popularne zjawisko!) permakulture.Warto cokolwiek dowiedzieć sie w temacie.

Warto posadzić razem z warzywami nasturcje i nagietki bedą w pierwszym rzedzie przyciągać mszyce.Co uchroni być może warzywa!:)Poza tym liście i kwiaty nasturcji są zdrowe i pyszne!!!!!!Kwiaty mają delikatnie pieprzny smak.
A propos pokrzywy to powiem że warto zrobić gnojówke i spryskiwać rośliny lub podlewać ,super naturalny nawóz(tak samo ze skrzypu, mniszka, krwawnika,rumianku,kory dębu .Ja nawet spryskuje orzechami piorocymi na grzyba).
1 kg pokrzyw zalać wodą (ok 10l) i zostawić 2-3 tygodnie do fermentacji(uwaga strasznie smierdzi więc lepiej umieścić z dala od domu).Jeśli podczas mieszania pieni sie to znaczy ze jest gotowa.Najlepsze są naczynia szklane lub kamionkowe ,może być też plastikowe natomiast napewno nie metalowe.
Dobrze jest zaplanować co koło czego sadzić
http://www.wielkiezarcie.com/article52608.html
W permakulturze jest coś takiego jak rośliny lecznicze czyli rośliny w sąsiedztwie których inne rośliny fajnie rosną ,takie które wiążą azot z powietrza ,spulchniają korzeniami ziemie itd.Ja kupiłam i wsadziłam (narazie jedną ) karagane syberyjską (bardzo odporne drzewko właściwie krzak).Super posadzić przy orzechu włoskim ,którego korzenie wydzielają toksyne tzw juglon .Niektóre rośliny czy drzewa (np jabłoń) są zbyt wrażliwe by rosnąc w tejże towarzystwie,Karagana ( ale też robinia akacjowa,akacja,morwa,hoja złotokap i inne) niweluje te toksyny.

Malinetshka - 2010-05-05, 16:30

excelencja, jak chcesz pokrzywę na świeżo spożyć bez ryzyka oparzenia to polecam zblendować z bananem, kiwi, natką, wodą, cytryną i czym tam chcesz. Mówi się, że posiekane liście nie parzą i można jeść w sałatce, ale ja się obawiam :P Natomiast zblendowane - no nie ma szans, żeby parzyły.
Mi się zdarza, że ususzone liście mnie parzą :-o czy raczej kłują.. bo efekt nie do końca taki sam jak przy świeżych, ale również nieprzyjemny.

camelii - 2010-09-08, 10:20

Szanowne Panie,
czy któraś z Was uprawia pokrzywę? Jeśli tak to chciałbym się dowiedzieć nieco nt jej hodowli, wysadza się ją z nasion, szczepek ??
A nawiązując do oparzeń pokrzywy, wystarczy ją sparzyć wodą o temp powyżej 60 stopni, tak ciepła woda dezaktywuje jad mrówkowy, więc pokrzywa nadaje się do jedzenia w całości.
Pozdrawiam

MartaJS - 2010-09-09, 15:11

camelii napisał/a:
czy któraś z Was uprawia pokrzywę? Jeśli tak to chciałbym się dowiedzieć nieco nt jej hodowli, wysadza się ją z nasion, szczepek ??


Przyznam, że pierwsze słyszę o uprawie pokrzywy :-) Pokrzywa to dzika roślina, pospolita na przychaciach, przypłociach, na łąkach i w wilgotnych, żyznych lasach. Najlepiej zbierać ją ze stanu dzikiego, uważając tylko, żeby nie były to miejsca przeazotowane (np. takie gdzie jakiś czas leżał obornik), bo pokrzywa może kumulować azot.

Czasem wystarczy "zaniedbać" trochę kąt działki czy ogrodu, a pokrzywa sama się pojawi. Na pewno da się ją uprawiać - pokrzywa najlepiej rozmnaża się przez kłącza. Wystarczy wykopać kłącza pokrzywy "ze stanu dzikiego" i przesadzić trochę do swojego ogródka. Lubi miejsca wilgotne i żyzne.

priya - 2011-03-16, 14:01

powiedzcie mi drogie ogrodniczki czy zioła/rośliny typu bazylia, pietruszka naciowa itp., na których pisze (na opakowaniach z nasionami znaczy się), że siać należy wprost do gruntu, mogę mimo wszystko posiać do doniczek a jak podrosną przesadzić do ogrodu?
A jeśli posadzę do doniczki korzeń pietruszki lub selera, czy on potem nada się do przesadzenia do ogródka? Jak długo będzie puszczał liście? Uwielbiam ogród, ale kompletnie się na nim nie znam :oops:

MartaJS - 2011-03-16, 14:11

priya napisał/a:
powiedzcie mi drogie ogrodniczki czy zioła/rośliny typu bazylia, pietruszka naciowa itp., na których pisze (na opakowaniach z nasionami znaczy się), że siać należy wprost do gruntu, mogę mimo wszystko posiać do doniczek a jak podrosną przesadzić do ogrodu?


Jak najbardziej możesz już teraz siać do doniczek. Tak nawet jest moim zdaniem lepiej. I możesz sobie część przesadzić do gruntu, a część zostawić w doniczce np. na oknie w kuchni.

Cytat:
A jeśli posadzę do doniczki korzeń pietruszki lub selera, czy on potem nada się do przesadzenia do ogródka? Jak długo będzie puszczał liście?


Nie wiem, tak nie robiłam. To są generalnie rośliny dwuletnie, więc jak zeszłoroczny korzeń posadzisz, to oprócz liści możesz też doczekać się kwiatków ;-)

priya - 2011-03-16, 14:16

MartaJS, dzieki serdeczne! Ucieszyłaś mnie :-D Wieczorem będę więc z Natem siać zioła :-D
rosa - 2011-03-16, 14:50

mi jeszcze NIGDY nie wyrosła bazylia, nie wiem o co chodzi :evil: dzisiaj robię kolejne podejście, kupiłam nasiona
priya - 2011-03-16, 14:53

rosa, a jaką bazylię masz? Ja też dziś kupiłam, bazylię grecką. Jak siałam bezpośrednio do gruntu to też nigdy nie wschodziła... Liczę na to, że w doniczkach będzie inaczej.
MartaJS - 2011-03-16, 14:56

Bazylia lubi ciepło. Za wcześnie wysiana do gruntu może nie wzejść.
kamma - 2011-03-16, 17:42

Bazylia koniecznie w cieple. W ogrodzie wyrasta mi bardzo słaba, a w szklarni mam istny busz :)
W doniczce powinna się udać, tylko trzeba ją przesadzać, jeśli roślinki zaczynają sobie przeszkadzać.
Warto siać majeranek w doniczce, oregano doskonale udaje się w ogrodzie i jest nie do zdarcia, podobnie estragon: obie wieloletnie.
Warzyw korzeniowych nie polecam do doniczki, bo one potrzebują przestrzeni. Chyba, że na natkę.

MartaJS - 2011-03-16, 17:44

Kolendra fajnie wychodzi i w doniczce, i w ogrodzie.
rosa - 2011-03-16, 19:38

ja siałam w doniczce, kupowane w różnych sklepach, różnych firm, może nie mam ręki do ziół
kolendra mi się udała, siałam do gruntu bezposrenio, majeran też do gruntu

Agnieszka - 2011-03-16, 19:46

Rosa: a ta ode mnie na podkładce? U mnie ładnie poszła choć bywa że z ziołami z nasion mam problemy. Wschodzą ale umierają jak osiągają kilka centymetrów.
Jeśli te, które posadziłam nie wyjdą, to w wolniejszej chwili i w bliżej sezonu podjadę do ogrodniczego i kupię sadzonki.

slaw_mir - 2011-03-16, 19:49

Bazylię dobrze wysiać w doniczce a potem przesadzić ale w miejsce pod osłoną, tunel albo szklarnia. Ja sadziłem ją między pomidorami, nie dość że dobrze rosła to dobrze smakuje z pomidorem :-P
Korzeniowe (pietruszka, marchew) warto posiać w doniczki a potem dopiero wysadzić w grunt, bo długo wschodzą i zachwaszczają się.
rosa, nie zniechecaj się ;-)

MartaJS - 2011-03-16, 20:43

Nigdy korzeniowych (oprócz selera) nie sialiśmy w doniczce, zwykle uprawiamy tego dość sporo, ile to by było pikowania :-) Zawsze siejemy normalnie i potem przerywamy, a te maleńkie marcheweczki z przerywania, takie jeszcze z korzonkiem jak niteczka, siekam w całości, razem z młodziutką natką, do wiosennych zup.

Oj, niech już przyjdzie wiosna na dobre :-) Strasznie mnie już ciągnie do ogrodu, ostatnio wystawiłam Stacha z wózkiem na dwór, on spał, a ja chodziłam po ogrodzie i szukałam co by tu zrobić - trochę pograbiłam liście, trochę ogarnęłam wieloletni szczypiorek, co już wschodzi - ale za wcześnie, za wcześnie :-) Chociaż może za parę dni w inspekcie będzie można już siać rzodkiewkę?

Ania D. - 2011-03-16, 22:38

slaw_mir napisał/a:
Korzeniowe (pietruszka, marchew) warto posiać w doniczki a potem dopiero wysadzić w grunt, bo długo wschodzą i zachwaszczają się.
rosa, nie zniechecaj się ;-)

Polecam sianie marchwi i pietruszki tak wcześnie, jak się da, np. w marcu czy na początku kwietnia. Przy każdym rządku, na początku i końcu, wkładamy patyczek, by wyznaczyć rzędy albo dodajemy do nasion troszkę rzodkiewki, która szybko kiełkuje i wyznaczy nam rzędy. Co jakiś czas lekko spulchniamy ziemię między rządkami, chwast nie rośnie, marchew i pietruszka nie wymaga prawie w ogóle plewienia. Podobnie wcześnie warto siać groch, rzodkiewkę i bób (ten sadzę w drugiej połowie lutego do doniczek, potem podrośnięte roślinki idą do ziemi).

MartaJS - 2011-03-16, 23:02

Tylko grochu nie wolno siać w te dni, w których jest R (wtoRek, śRoda, czwaRtek), bo będą w nim RRRobaki ;-)
excelencja - 2011-03-16, 23:16

W tamtym roku wykorzystałam metodę znajomej i zasiałam marchew, pietruszkę jesienią - i posadziłam czosnek.
Nie wiem co prawda jak będzie z marchewką i pietruszką, ale dziś byłam na działce i czosnek pięknie powschodził :)

A bazylię też po raz któryś siałam i piękna wzeszła niedawno.
O doniczkowym chowie korzeniowych nie słyszałam - bo przestrzeń.

Za to korzeń pietruszki doniczkowo na natkę trzymam.

Malinetshka - 2011-03-17, 00:01

rosa, mnie też bazylia kiepsko rośnie (różne gatunki) i pada właśnie jak osiągnie kilka cm, jak pisze Agnieszka :/ Ogromne rozczarowanie, bo uwielbiam bazylię.
RAZ JEDYNY udało mi się wyhodować kilka pięknych bazylii, które po przesadzeniu do gruntu urosły w wielkie krzaki :shock: to było cudne... gąszcz, panie, gąszcz...
O, przypomniało mi się, że mam nasiona bazylii z Tajlandii, spróbuję w doniczce na oknie :)

excelencja - 2011-03-17, 00:07

Malinetshka napisał/a:
to było cudne... gąszcz, panie, gąszcz...

to była marihuana chyba...

MartaJS - 2011-03-17, 07:40

U mnie też w zeszłym roku był gąszcz. Mroziłam to, suszyłam, konserwowałam w oliwie... Ciekawe, jaki będzie ten rok dla bazylii.
kofi - 2011-03-17, 08:03

Ja zawsze kupuję sadzonki ziół. W ubiegłym roku miałam kilka gatunków bazylii i to było cudowne. Szczególnie pyszna była grecka - takie maleńkie listeczki i cytrynowa. Bardzo chciałabym w tym roku też na taką trafić. Było sporo, ale też i lato było bardzo ciepłe.
priya - 2011-03-17, 08:40

o, fajnie, właśnie mam nasiona tej greckiej, oby się udała! Jeśli chodzi o pietruszkę w doniczce, to chodziło mi właśnie o natkę. Czy można to potem z doniczki rpzesadzić do gruntu i dalej będzie ładna nać? I jeszcze jedno pytanie: czy fasolkę szparagową też siać do doniczek a potem przesadzać do ogrodu? Czy ona potrzebuje podpórek?
Ania D. - 2011-03-17, 20:39

Czosnek warto sadzić jesienią, chociaż i posadzony wiosną ładne wyrośnie (tylko nieco później się go zbiera). Nie sieje się ani marchewki ani pietruszki do doniczki na rozsadę.
Bazylię sieję w skrzynce, jak wyrośnie, to powoli zbieram tam, gdzie gęsto, resztę stopniowo rozsadzam do innych skrzynek. Bardzo ładnie rosną mi zioła na balkonie, miałam 5-6 rodzajów. Bazylię, poza jedzeniem na surowo, suszyłam, świeżych liści miałam pół kg. A to wszystko z 3 skrzynek balkonowych. Cytrynowa mniej mi smakowała, jeszcze świeża tak, suszona nie - dawała bardzo mocny posmak cytryny, ale może byłaby dobra do innych niż warzywne potraw.

[ Dodano: 2011-03-17, 20:45 ]
Priya, ale po co chcesz przesadzać pietruszkę z doniczki do ziemi? Posiej od razu do ziemi, tak szybko, jak się da, jak tylko ziemię da się zagrabić. Możesz też siać nasiona pietruszki do skrzynki, ja tak sieję zawsze na wiosnę. Potem mam natkę na balkonie pod ręką.
Fasolki nie sieje się do pojemniczków, idzie od razu do ziemi. Możesz spróbować posiać ją na początku maja lub w końcem kwietnia - ale warto przykryć włókniną. Zwykle fasolkę sieje się dopiero ok. 10 maja, bo jest wrażliwa na przymrozki. Uważam jednak, że warto zaryzykować (jak ktoś chce) i posiać wcześniej z fizeliną- jest szansa, że będzie wcześniejszy zbiór. Podpórek nie potrzebuje (dajemy je do grochu i wysokiej fasoli). Trzeba tylko uważać przy zbiorze, by nie wyrwać krzaka przy zrywaniu strączków.

slaw_mir - 2011-03-17, 21:24

Ania D. napisał/a:
Co jakiś czas lekko spulchniamy ziemię między rządkami, chwast nie rośnie, marchew i pietruszka nie wymaga prawie w ogóle plewienia. Podobnie wcześnie warto siać groch, rzodkiewkę i bób (ten sadzę w drugiej połowie lutego do doniczek, potem podrośnięte roślinki idą do ziemi).

Chwasty u Ciebie nie rosną :-o , jak Ty to robisz. U mnie zanim marchew z pietruszką wzeszły, chwasty wyrosły kilkakrotnie większe. Przybierając formę korzucha :-D Wypielenie tego staje się syzyfową pracą, szczególnie jak powierzchnia do plewienia to kilkanaście arów.
Szybki siew, ok ale wtedy nie ma szansy przygotować pola, i mechanicznie zwalczyć chwasty przed siewem.
No i ja mam uprawy polowe a nie grządke w ogrodzie.
Rozsada z korzeniowych robiona na palecie, ułatwia walkę z chwastami w polu, bo warzywa rosną w doniczkach. Dopiero później w polu.
Czosnek można sadzić jesienią ale to jest inna odmiana niż ten sadzony wiosną.
Wczesny siew nic nie da jeśli ziemia się nie ogrzeje, nasiona nie będą wschodzić.
Fasolkę na szparagową można siać co kilka tygodni, aż do lipca, wtedy będzie świerza przez całe lato, bo będzie kilka zbiorów. :-)

MartaJS - 2011-03-17, 22:21

U mnie też chwasty szczególnie nie rosną, jak się spulchnia ziemię między rzędami. Największe chwaściory rosną potem, późnym latem :-)
priya - 2011-03-18, 07:55

slaw_mir, ale tą fasolkę to do doniczek czy prosto do gruntu?
kofi - 2011-03-18, 08:40

priya fasolkę do gruntu, ona bardzo szybko wschodzi, nie ma co się bawić z doniczką. U mnie to jeden z "pewniaków" - zawsze się udaje, zawsze smakuje.
A pamięta ktoś jak to jest z kolejnością upraw - niektóre rośliny "nie lubią" być sadzone po innych, zapomniałam już co po czym.

excelencja - 2011-03-18, 10:59

wszystko do gruntu oprócz dyniowatych (w tym ogórkowatych), paprykowatych, pomidorowatych, porowatych i selerowatych i ziołowatych.

[ Dodano: 2011-03-18, 10:59 ]
(gdzie dynie, ogórki można śmiało prosto do gruntu - zależnie od odmiany)

priya - 2011-03-18, 12:39

To może jeszcze inaczej: czy je wszystkie MOŻNA do doniczek a potem przesadzać? Chodzi o to, ze mam ogród 80-cio letni albo i starszy, przez wiele lat nie pielęgnowany prawie wcale, póki co nie mam pięknych równiutkich, odchwaszczonych grządek. I nie dorobię się ich w tym roku. Coś tam przekopię, ale wszędzie są korzenie starych traw i chwastów i naprawdę ciężko to utrzymać. Nasiona siane do gruntu wszystkie znikają i marnieją w tym gąszczu. A gdybym mogła przesadzać podrośniete już rośliny, może bym się doczekała jakiegoś chociaż symbolicznego plonu, żeby Natek miał radochę. CHciałabym tak zrobić chociażby ze słonecznikiem. Zniesie to? Bo wiem, ze są rośliny, które nie tolerują przesadzania.
MartaJS - 2011-03-18, 12:49

Powinno się udać.
priya - 2011-03-18, 12:52

MartaJS, dzięki. Będziemy więc próbować. Dziś dokupiłam jeszcze majeranek i tymianek, poluję na oregano, ale nigdzie nie widziałam. CHodzi mi też wciaż po głowie ta fasolka szparagowa, ale najpierw muszę się chyba dokłądniej przyjrzeć ogrodowi memu... W poniedziałek jade do sklepu ogrodniczego, zobaczymy co z tego wyniknie ;-)
Ania D. - 2011-03-18, 19:26

Slaw_mir, jak jeszcze działkę uprawiałam z rodzicami, to plewienie było i 4-krotne. Męczące, pracochłonne i znienawidzone. Marchew i pietruszkę siało się u mnie pod koniec kwietnia. Zanim wykiełkowała, to chwasty były był ze dwa lub trzy razy większe niż to, co posieliśmy. Plewienie tego było okropne. Ja robię inaczej niz moi rodzice. Sieję wcześnie, przy marchwi i pietruszce nie ma znaczenia, że ziemia jest zimna, ważne, by dało się wejść. Te nasiona i tak szybko wykiełkują. Jak pisałam, znaczę każdy rządek i delikatnie spluchniam międzyrzędzia. U mnie plewienie to prawie wyłącznie wyrywanie chwastów, które wyrosły w rządkach warzyw, a nie między nimi. Dzięki tej metodzie odzyskałam wiarę w to, że praca na działce może być wspaniałą czynnością, a nie praca, której się nie znosi. Uprawa naszej części warzywnej zabiera mi bardzo mało czasu, możemy się więc zająć innymi częściami, w którymi musimy zrobić porządek.
Ja nie znam się na uprawie w polu, więc się nie wypowiadam. Ale myślę, że tu również pomocne jest wczesne sianie i wyznaczanie rządków.
Priya, słonecznik doskonale znosi przesadzanie. W Twojej sytuacji możesz spokojnie próbować robić rozsadę i fasolki szparagowej. Warto tylko mieć takie pojemniczki, z których bez problemu wyjmiesz korzenie z całą bryłą korzeniową. Przed sadzeniem w każdy dołek lejesz trochę wody.

priya - 2011-03-18, 20:31

Ania D., dziękuję za wskazówki!
slaw_mir - 2011-03-18, 21:42

Słonecznik jest wdzięczny do uprawy i zniesie przesadzanie, fasolka także raczej tak. Wogóle im nasiono jest większe tym szybciej i wschodzi i prędzej rośnie :-)
Ogólnie trudno mówić że tak sie robi a tak nie. Najlepiej samemu wypróbować, siać w różnych terminach, 2, 3, 4 razy tę samą roślinę i obserwować. Część siać do gruntu a część na palety w inspektach albo w domu do doniczek. Z wydobywaniem rośliny i korzeni raczej nigdy nie ma problemu, korzenie tworzą zwartą kupę i trzymają się razem z glebą. Jeśli korzenie nie zostaną uszkodzone to nie powinno być problemu z przyjęciem się.
Właściwie to raczej warzyw mało uprawiam, czasu mi brakuje na to by je dopieszczać a szkoda, bo lubię to.
priya, tylko pozazdrościć ogrodu :-)
Zasady współrzędnego siania warzyw to także intersujaca sprawa, są rośliny które lubią koło siebie rosnąć a niektore nie znoszą swojego towarzystwa. Tak na szybko kilka przykładów:
http://pl.wikibooks.org/w...awa_współrzędna

MartaJS - 2011-03-18, 22:09

Ciekawe. U nas koper zawsze rośnie w całym ogrodzie. Nie sieje się go w rządkach, po prostu co roku sam się latem wysiewa i wschodzi na wiosnę. Cząbru miałam mnóstwo w tym roku, może faktycznie warto posiać również między innymi warzywami.
squamish - 2011-03-19, 06:02

Ja posadziłam słonecznik w zeszłym roku tuż przy kompoście,oj dobrze mu tam było pięknie wyrósł.
Bazylie(z sadzonek ,wysiewałam ok marca w domu) posadziłam na zewnątrz w bardzo nasłonecznionym miejscu -czerwoną i zieloną -pięknie sie rozkrzewiła.

[ Dodano: 2011-03-19, 06:15 ]
W zeszłym roku w ciąży nie chciało mi sie aż tak iść na zywioł ale w tym roku bedziemy czynić permakulturowe eksperymenty np jeśli chodzi o nie plewienie wg zasad permakultury zamierzamy zrobić jakby wielowarstwową 'Powłoke' z której z czasem pewnie zrobi sie fajny humus , i na niej siać ,zaczniemy od małej powierzchni bo jest to pracochłonne,testowaliśmy dwa lata tamu kiedy bytowaliśmy w Portugalii w pewnej farmie ekologiczno-permakulturowej,z tym że tam są gorsze warunki ku temu(gorący klimat,ziemia gliniasta).Pokrótce na chwasty (oczywiscie nie plewimy) kładziemy
-zielenina,odpady z warzyw
-lub od razu kartony ( szare bez napisów czy naklejek0 musimy je porządnie zlać wodą
-obornik jeśli mamy
-lub kompost
-kamienie/popiół /mączka bazaltowa byłaby super
-słoma/siano/liście/
-kompost
-obornik
-zielenina-np pokrzywy (bez korzeni i najlepiej przed zakwitaniem zerwane),lucerna itp
-woda
-słoma ,liście,igły

[ Dodano: 2011-03-19, 06:42 ]
slaw_mir napisał/a:
Zasady współrzędnego siania warzyw to także intersujaca sprawa, są rośliny które lubią koło siebie rosnąć a niektore nie znoszą swojego towarzystwa


Tak popieram!Warto dla dobra ogrodu sadzić rośliny lecznicze które min wiążą azot
świetna jest karagana syberyjska i inne akacjowe(rozkrzewia sie wiec moze robić za żywopłot i ochrone przed wiatrem).morwa,czarny bezzłotokap-piękny ale trujacy!

[ Dodano: 2011-03-19, 06:46 ]
Orzech włoski jest niebezpieczny dla drzew owocowych wiec lepiej nie sadzić ich blisko (ja mam nektarynki i nie fajnie im tam),korzenie zawierają trujący juglon.Można posadzic pomiędzy rośliny buferowe np właśnie karagane ,morwe ,bez czarny.

[ Dodano: 2011-03-19, 06:49 ]
wśród i krzewów lepiej nie sadzić
orlików
ostróżek
pełników
peonii
powojników
sasanek
zawilców

natomiast dla wszystkich bylin fajny jest rumianek i dziewanna
hyzop lekarski podniesie plon winogrona
dobre jest połączenie róże-pomidory-aksamitki
albo pomidory bazylia pietruszka

[ Dodano: 2011-03-19, 06:55 ]
mam ogromniastą liste połączeń roślin,musze ja przetłumaczyć z ang i uporządkować!

[ Dodano: 2011-03-19, 06:58 ]
Bulwiaste lepiej sadzić w półcieniu ,korzenie ładnie sie rozrstają.

W tym roku bardzo chce posadzic kiwi mrozoodporne i kasztana jadalnego.
Oki kończe bo sie rozpisałam ale ten temat bardzo lubie!

[ Dodano: 2011-03-19, 07:02 ]
A w ogóle był tu moze temat o permakulturze?Ineteresuje sie ktoś tematem?

MartaJS - 2011-03-19, 09:00

squamish napisał/a:
Tak popieram!Warto dla dobra ogrodu sadzić rośliny lecznicze które min wiążą azot
świetna jest karagana syberyjska i inne akacjowe(rozkrzewia sie wiec moze robić za żywopłot i ochrone przed wiatrem)


Fuj! Obce gatunki, które na dodatek są bardzo ekspansywne w naturalnych ekosystemach, zwłaszcza akacja czyli robinia. Lepiej stawiać na rodzime krzewy do żywopłotów - głóg, róża, tarnina, śliwy, mirabelki - też się rozkrzewiają, kolczaste, pięknie kwitną, a i owoce dają fajne dla ptaków na stołówkę, na nalewki, konfitury, lecznicze składniki itp.

Sorry, ale ile ja się powycinałam tego akacjowego paskudztwa z chronionych muraw ciepłolubnych... nigdy ręki nie przyłożę do jej rozmnażania ;-)

A azot wiążą rośliny motylkowe - dobrze je siać na przykład jako poplon.

slaw_mir - 2011-03-19, 10:56

Rośliny motylkowe na poplon, albo ozdobne np.: łubiny, czy groszki. W miejscu gdzie rosną w jednym sezonie w następnym (przy motylkowych jednorocznych) będzie dobre miejsce dla bardziej wymagających roślin.
Także fasola, groszek, bób wiążą azot w korzeniach, i zostawiają go w glebie, ale trzeba uważać aby nie siać rok po roku tych roślin w tych samych miejscach. :-)

squamish - 2011-03-19, 13:17

MartaJS napisał/a:
Fuj! Obce gatunki, które na dodatek są bardzo ekspansywne w naturalnych ekosystemach


Każdy wybiera co lubi!

samaja - 2011-04-04, 21:40

Ma ktoś namiar na dobre nasiona?

Chodzi mi o jakiś link do sklepu internetowego , gdzie takie są sprzedawane ,
lub o nazwę nasion ( spisaną z tej saszetki z nasionami )

W tamtym roku kupiłam normalnie , w ogrodniczym , ale kiepskie były, dużo było pustych i trzeba było dosiewać bo nie wzeszły.
Są gdzieś dostępne jakieś organiczne , bio czy co tam jeszcze?
Może by lepsze były ;-)

Potrzebuję standardowe marchew , pietrucha naciowa , buraczki , dynia , sałaty , cukinia itd.itp

Jeśli ktoś coś wie , to prosiem o pomoc 8-)

koko - 2011-04-05, 07:36

samaja, oni mają w ofercie również nasiona bio:
http://www.bejo.pl/
Ale jeśli nie chodzi ci o duże ilości, to możesz zamówić sobie bezpłatnie malutkie ilości nasion. Mają mnóstwo - w tym także ogrom dawnych - odmian. Jeśli chce ci się pobawić w namnażanie własnego materiału, to Instytut będzie niezastąpiony w tym temacie.

MartaJS - 2011-04-05, 07:43

Właśnie jem kanapkę z twarożkiem i szczypiorkiem z ogrodu, bo mamy wieloletni :-) Zaczyna się fajny czas. Najbardziej lubię, kiedy wychodzę z miską do ogrodu, chodzę między grządkami i zastanawiam się, co by tu na obiad zrobić :-)

W inspekcie wschodzi rzodkiewka i bazylia w skrzynce. Na oknie w skrzynce rośnie sałata i pomidory, potem do przesadzenia.
Na gruncie posiane: rzodkiewka, pietruszka, groch, posadzona dymka.
Poza tym z wysiewu/sadzenia jesiennego rośnie sobie: czosnek, pietruszka, szpinak :-)

kofi - 2011-04-05, 09:05

MartaJS napisał/a:
Najbardziej lubię, kiedy wychodzę z miską do ogrodu, chodzę między grządkami i zastanawiam się, co by tu na obiad zrobić :-)

Taaak, mało mam takich chwil, bo z braku czasu trochę zaniedbuję swoje uprawy, ale w wakacje tak mogłam robić, mam nadzieję, że w tym roku również tak będzie. :-)

samaja - 2011-04-05, 15:16

koko, dzięki :)

na pierwszy rzut oka strasznie zakręcona ta strona, ale wieczór popatrzę , może znajdę
jakie nasiona maja i jak to ewentualnie zamawiać .

slaw_mir - 2011-04-05, 21:23

Oni mieli kiedyś w ofercie nasiona ekologiczne, ale nie wiem czy nadal mają
http://www.torseed.pl/index.php

A oferte z bejo mam w pdf'ie, mogę wysłać na pw.

excelencja - 2011-04-06, 10:20

MartaJS napisał/a:
Fuj! Obce gatunki, które na dodatek są bardzo ekspansywne w naturalnych ekosystemach, zwłaszcza akacja czyli robinia. Lepiej stawiać na rodzime krzewy do żywopłotów - głóg, róża, tarnina, śliwy, mirabelki


ale tu chodziło chyba o bakterie azotowe i azot, a u tych, co wymieniłaś nie ma imprezy tego
slaw_mir napisał/a:
ale trzeba uważać aby nie siać rok po roku tych roślin w tych samych miejscach. :-)
typu
i to jest właśnie mój ból, uprawiam głównie strączki i ciężko o miejsce w których nie rosły :D Bo sieję bób, groszek, fasole różne i to zajmuje mi 3/4 ogródka.
Do tego marchew, pietruszka, buraczki - ale to mi się nie udaje ... :oops:
No i dynie, cukinie i pomidory i ogórki. Koniec.
Ale i tak rządzą strączki ...
W tym roku - z racji fatalnej piaszczysto gliniastej gleby (korzeniowe kompletnie się buntują), chcę zrobić 'zagrody' z desek :) i tam nawalić jakiejś ziemi kompostowej i wreszcie zeżreć własną marchewkę większą niż 5 cm.! o

squamish - 2011-04-06, 13:09

Słuchajcie a wiecie moze gdzie by można było kupić mączke bazaltową ale w mniejszych ilosciach niż tona :shock: najlepiej jakiś sklep ogrodniczy internetowy.

Excelencja a sadzisz korzenne w półcieniu?W nasłonecznieniu one 'idą ' w nać a nie w korzeń.

excelencja - 2011-04-06, 20:17

squamish napisał/a:
W nasłonecznieniu one 'idą ' w nać a nie w korzeń.


bez obaw - w nać też nie idą ]:->

koko - 2011-04-06, 21:31

excelencja, a siejesz w glebę czy w doniczkę i pikujesz?
lilias - 2011-04-06, 21:32

a może nawieźć torfu i przekopać ten kawałek ziemi na korzeniowe (kompostowa też dobra).

http://www.uprawy.pl/warz...rzeniowe/wstep/

może się przyda, a tak w ogóle to cudna jest ta "magia" natury :)

excelencja - 2011-04-06, 22:39

koko napisał/a:
a siejesz w glebę czy w doniczkę i pikujesz?

w glebę glebę - na nadmiar czasu nie cierpię :)

Cytat:
a może nawieźć torfu i przekopać ten kawałek ziemi na korzeniowe (kompostowa też dobra).


:D :D no takie rzeczy to robię rok w rok :) bez przesady - ze wsi jestem :D Już tyle tam ziemi/torfu/kompostu napakowałam, że powinno rosnąć, ale to, co tam wsypię jakoś się rozłazi po okolicy i ni ma.
dzięki :)

lilias - 2011-04-06, 22:55

exce, no ja wiem, że Ty w tych klimatach bardziej niż ja kumata ;-) tak se tylko głośno myślałam :-D

"rozłazi" tzn. nie wschodzi? czy może, że kurduple, albo parchate?

excelencja - 2011-04-06, 23:31

lilias napisał/a:
że Ty w tych klimatach bardziej niż ja kumata


no bez przesady

lilias napisał/a:
"rozłazi" tzn. nie wschodzi?

hmm tworzę odmiany miniaturowe :D
(ale to może dlatego, że nie podlewam... hmmm) ]:->

MartaJS - 2011-04-07, 07:08

Zauważyłam, że są miejsca, gdzie korzeniowe nie rosną, choćby nie wiem co im robić - mimo że na pierwszy rzut oka i nasłonecznienie, i gleba dobra, i kompostu nawalone. U nas tak jest w ogrodzie przed domem - marchewka zawsze 5 cm i o przedziwnych kosmicznych kształtach, a w takim drugim ogrodzie w sadzie - marchewy wypasione i kształtne. A np. pomidory mają odwrotnie. I to nie chodzi o płodozmian, bo to i tak robimy, tylko o jakieś lokalne warunki po prostu.
koko - 2011-04-07, 07:18

lilias napisał/a:
że kurduple, albo parchate?

lilias, bardzo proszę, zachowaj te niepoprawne poliytcznie i niesmaczne teksty dla siebie! Bo powiem Mirce!
excelencja, ja bym jednak spróbowała z pikowaniem, zwłaszcza przy pietruszce, bo ma bardzo długie i trudne wschody. No a kluczem do wszystkiego jest już jak pisze MartaJS, poznanie placowości swojej ziemi ;-) Chyba, że masz małą ziemkę i akurat cała jest tym niekorzeniowym plackiem...

lilias - 2011-04-07, 09:20

koko, ło Matko, nie rób mi tego :lol: :mrgreen: bo się zamknę w sobie ;-)

exce no wody to by się trochę jednak przydało, hi, hi ;-) , ale dziewczyny dobrze gadają z tym pikowaniem i macaniem gruntu. jakieś placki Twojej ziemi na pewno nadają się na korzeniowe :-)

excelencja - 2011-04-07, 09:50

koko napisał/a:
Chyba, że masz małą ziemkę i akurat cała jest tym niekorzeniowym plackiem...

mam dużą - jak na warunki działkowe- ale nigdzie się nie przenoszę :) no way :) Póki co wypróbuję mój patent 'doniczkowy' i jeśli się ogarnę to i Twoje pikowanie :D

kofi - 2011-04-07, 10:00

W nać idą podobno, jak jest za dużo azotu - świeżo po oborniku. Podobno. W ubiegłym roku miałam rzodkiewkę naciową - nać wieeeelka, a korzonek maleńki.
U mnie marchew jest co roku robaczywa, już mnie to nudzi, w tym roku zasieję dla świętego spokoju (R. strrrrasznie by chciał), ale mało, bo szkoda miejsca. Też dużo fasoli sieję, ale groch i bób też miałam robaczywe, więc sobie daruję. Czekam na nasiona fasolnika chińskiego ciekawe, czy urośnie u nas.
Rukola jest fajna - u mnie rośnie pięknie.

squamish - 2011-04-07, 10:48

Excelencja moze spróbować zrobic redliny tak jak na ziemniaki( ...U mnie w zeszłym roku też marchewki za pokazne nie były ,nie mówiąc już o tym że przywiozłam sobie z podróży nasionka buraków eko a okazało sie że to siewki!ble .Z kalarepy też były nici dosyć że nie wyrosła to robaki pierwsze sie do niej dobrały!

Ja poluje na tą mączke bazaltową -to jest fajny super-food dla ziemi ale za nic nie moge nalezć w necie w małych ilosciach jedynie hurtem .

priya - 2011-06-21, 09:39

Wątek między innymi o ziołach, to zapytam tu, bo niebardzo wiem gdzie. Rośnie u mnie na podwórku sporo rumianku, odmiany bezpromieniowej. Czy herbatkę można gotować jedynie z koszyczków? Wszędzie spotykam się tylko z info o koszyczkach rumianku. A co z liśćmi? Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, pewna starsza pani zbierała całość i gotowałą chyba całość... Można tak?
Lily - 2011-06-21, 09:45

priya, ja nie wiem, ale myślałam, że tego rumianku się nie używa, a tu proszę http://luskiewnik.strefa.pl/antiparasitica/p10.htm
priya - 2011-06-21, 09:48

Lily, ciekawy link, fajnie z tym działaniem przeciwpasożytniczym :-) Że się używa to wiedziałam, tylko wciąż nie wiem czy można całość parzyć czy tylko te koszyczki...
klakierzyca - 2011-12-29, 01:24

Dziewczyny a gdzie nabyć sadzonki / nasiona żeby miec pewnośc, że nie sa gmo :/ ?
MartaJS - 2011-12-29, 09:45

Zioła czy warzywa, takie zwykłe ogródkowe, raczej nie są GMO.
go. - 2011-12-29, 12:29

ha, a my się przymierzamy do uprawy pomidorów koktajlowych, marchwi, kalarepy, jarmużu i szpinaku w kolejnym sezonie na balkonie. Może coś jeszcze będzie, ale póki co odgruzowaliśmy balkon, wymyśliliśmy jak i gdzie poprzywieszać skrzynki. Powoli się zaczniemy rozglądać, żeby kupić jakieś głębokie włąsnie do marchwi... no i byle do wiosenki :-D
klakierzyca - 2011-12-29, 12:55

u mnie w tym roku była mięta, melisa, cząber, oregano, bazylia, tymianek, rozmaryn, lawenda. Została mi pietruszka naciowa, przeniosłam do domku.Mam wyrzuty sumienia, że nie wykorzystałam wystarczająco moich ziółek i za rok się bardziej postaram. I dodam pomidorki, szpinak i pokrzywe

Dziewczyny, czy słyszałyście o nawozie BIO z odchodów dzzownic? Jest taki w sklepach ogrodniczych a i nawet w casto widziałam. Co o tym sądzicie?

MartaJS - 2011-12-29, 13:17

Dobry jest, my używamy.
bronka - 2011-12-29, 13:23

klakierzyca, kup z eko-atestem. Będziesz miała pewność.

np tu http://www.pnos.pl/?d=w&g=73

Lily - 2011-12-29, 23:52

Ja też używałam nawozu produkowanego przez dżdżownice, wyhodowałam masę pomidorków (na koniec pozwoliłam im zamarznąć). Następnym razem inaczej tę uprawę poprowadzę, bo teraz nie do końca wyszło jak powinno.
klakierzyca - 2011-12-30, 01:04

No ja też próbowałam parę razy ale dla mnie to jest dziwne.Rosna pięknie, szybko, duże. Nie dosc ze to tanie, to jeszcze dostepne nawet w castoramie? Eko podejście do świata nauczyło mnie bycia podejrzliwą w takich sytuacjach. \To że jest skuteczne to już wiem ale czy zdrowe?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group