wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

Nasze uprawy - Rady na szkodniki

dżo - 2007-08-07, 13:44
Temat postu: Rady na szkodniki
Skoro o uprawach mowa to warto też umieć ekologicznie przeciwdziałać szkodnikom. Poniżej kilka porad:

Gnojówki, wywary i wyciągi z roślin

Przefermentowana gnojówka z pokrzyw
1 kg świeżych pokrzyw' lub 250 g suszu zalać 5 litrami wody Pozostawić do fermentacji przez. 14 dni, codziennie mieszać.
Stosować w rozcieńczeniu l : 2 do aktywizacji życia w glebie,
wzmocnienia roślin i przeciw chlorozie liści.

Wyciąg z pokrzywy
lkg świeżych pokrzyw lub 250 g suszu zalać 5 litrami wody, moczyć przez 24 h.
Nie rozcieńczony wyciąg stosować do oprysku roślin przeciw mszycom.

Wyciąg ze skrzypu polnego.
1 kg świeżego ziela skrzypu polnego lub 250 g suszu namoczyć w 10 litrach wody przez 24 godziny. Następnie całość zagotować i trzymać przez pół godziny na wolnym ogniu.
Po ostudzeniu stosować w rozcieńczeniu l :5 z wodą do oprysku roślin przeciw chorobom grzybowym. Opryski powtarzać co dwa tygodnie.

Wyciąg z liści paproci
l kg świeżych liści paproci lub 100 g suszu zalać 10 litrami wody i odstawić na 2 tygodnie.
Stosować w rozcieńczeniu l :2 przeciwko mszycom.

Wyciąg z liści pomidora
Kilkanaście liści pomidora lub młodych bocznych pędów zalać 3 litrami wody.
Po trzech godzinach odcedzić i opryskiwać rośliny kapustne.
Wyciąg działa odstraszająco na bielinka kapustnika. Zabieg powtarzać co 2 dni w czasie masowego wylotu motyli.

Wyciąg z aksamitki
Pół wiadra suchych roślin zalać 10 litrami wody, pozostawić na dwa dni, następnie przecedzić, dodać 40 g szarego mydła.
Stosować przeciw mszycom, szczególnie w uprawie roślin jagodowych.

Wyciąg z rumianku
3 kg ziela lub l kg suszu zalać 10 litrami ciepłej wody, pozostawić na 12 godzin. Rozcieńczyć wodą w stosunku l :5.
Stosować do oprysku roślin przeciw mszycom, przędziorkom, gąsienicom motyli.

Wyciąg z nasion jodły
3 g nasion zalać l litrem wody, pozostawić na 12 godzin.
Po przecedzeniu używać przeciwko ślimakom.

Wyciąg z korzeni i liści chrzanu
300 g liści lub korzeni chrzanu zalać 10 litrami wody na okres 5 godzin Opryskiwać 3 razy w odstępach 3 dniowych.
Przeciw brunatnej zgniliźnie.

Wyciąg z. naci ziemniaka
Około l kg świeżej naci ziemniaka lub 0,6 kg suchej, zalać 10 litrami wody i odstawić na 4 godziny.
Po przecedzeniu używać do oprysku przeciwko mszycom,. przędziorkom i bielinkom

Wyciąg z łusek czosnku
Około 100 g łusek i suchych liści czosnku zalać 10 litrami wody i pozostawić na 24 godziny.
Świeżym wyciągiem opryskiwać rośliny przeciwko mszycom i przędziorkom.

Wyciąg z łopianu
Jedną trzecią wiadra ziela łopianu zalać wodą i pozostawić na 3 dni.
Nie rozcieńczonym wyciągiem opryskiwać rośliny przeciwko gąsienicom.

Wyciąg z mniszka lekarskiego
Około 250 g rozdrobnionych korzeni lub 400 g liści zalać 10 l wody i pozostawić na 3 godziny. Następnie przecedzić.
Opryskiwać kilkakrotnie przeciwko mszycom przędziorkom i miodunkom. Wyciąg ten uodparnia również rośliny na choroby.

Wyciąg z łusek cebuli
200 g łusek z cebuli zalać 10 litrami ciepłe) wody Pozostawić na okres 4 - 5 dni.
Wykonywać kilkakrotny oprysk roślin kwitnących przeciwko mszycom i przędziorkom.

Wyciąg z cebuli, czosnku, porzeczki i szczawiu
50 dkg świeżych lub 200 g suszonych roślin cebuli, czosnku, szczawiu i liści czarnej porzeczki zalać 10 l wody na okres 2 tygodni.
Roztwór w stosunku 1:10 stosować do kilkakrotnych oprysków przeciw chorobom grzybowym.

Wyciąg z sianal kg siana zalać 3 litrami wody i pozostawić na 3 dni. rozcieńczyć wodą w stosunku l :3,
stosować przeciw mączniakowi jabłoni i agrestu Pierwszy oprysk wykonać podczas pękania pąków, powtórzyć jeszcze 2 razy w odstępach co 10 -15 dni.

Wywar z liści pomidora
l kg świeżych liści pomidora zalać 10 litrami wody i gotować przez pół godziny Po ostudzeniu przecedzić, rozcieńczyć wodą w stosunku l : 3 i dodać 100 g szarego mydła.
Wywar stosuje się do oprysku przeciwko mszycom, przędziorkom, gąsienicom bielinka, owocówkom i pchełkom.

Wywar z krwawnika800 g suszonego krwawnika zebranego na początku kwitnienia zalać 10 litrami wody i gotować przez pół godziny, dodać 40 g szarego mydła.
Wywarem opryskiwać rosimy kilkakrotnie przeciwko mszycom. przędziorkom. gąsienicom bielinka i larwom pluskwiaków

Wywar ze skrzypu
300 g świeżych roślin lub 30 g suszu zalać 2 litrami wody, gotować 20 minut.
Wywar stosować w rozcieńczeniu 1 : 20 przeciw chorobom grzybowym.

Wywar z siana
400 g siana zalać l0 litrami wody i pozostawić na 24 godziny, następnie gotować przez 2 godziny, dodać 30 g szarego mydła.
Stosować do oprysku roślin przeciw mszycom, larwom pluskwiaków i gąsienicom.

Wywar z wrotyczu
50 g suszu zalać 10 litrami wody, pozostawić na 3 dni.
Stosować w formie oprysku przeciwko przędziorkom malin.

U mnie zaczyna fermentować gnojówka z pokrzywy, którą zamierzam podlewać rośliny aby je wzmocnić.

Jeśli ktoś ma problem ze ślimakami to polecam mieszaninę wody z olejkiem sosnowym, którą to opryskuje się rośliny i glebę, podobno skutecznie odstrasza skorupiaki.

dort - 2007-08-07, 20:16

ja dzisiaj oglądałam program na tv regionalnej i tam podawali, że gnojówka z liści paproci, wywar z piołunu (odstawiony na 24h) i roztwór wody z olejkem jodłowym lub sosnowym mają działanie odstraszające na ślimaki

a drożdży z kolei nie lubią mrówki

yolin - 2009-06-08, 20:08

a co skutecznie odstrasza sarny i zajace od podgryzania tego co nie maja, czyli drzewek owocowych?
koko - 2009-06-08, 21:09

Siatki ochronne :)
yolin - 2009-06-10, 21:40

ha, ha , ha... :roll: myslalam o czyms innym ... szczerze mowiac, mamy tyle drzew, ze zajeloby nam to wiecznosc
kociakocia - 2009-06-10, 22:07

no właśnie okazało się, że mam mszyce na balkonie :evil:
koko - 2009-06-11, 08:24

kociakocia, na mszyce stosuje się mszycarza szklarniowego, ale nie wiem jak sprawdza się na otwartym hm... poletku ;-) Czytałam wprawdzie, że jak ma co jeść (w sensie larwa - sama muszka składa jajka w środek ciała mszycy), to nigdzie więcej nie będzie latał, ale sama tego nie sprawdziłam. Możesz złapać i posadzić tam parę biedronek :)
kociakocia - 2009-06-11, 08:39

koko, thx!...ale brzydzę sie biedronek :(
yolin - 2009-06-12, 14:52

a gnojowka z pokrzywy?
Dominika - 2009-06-13, 01:43

Gdzies ostatnio czytalam, ze czaber posadzony kolo fasoli costam odstrasza :oops: moze i mszyce. Nie pamietam.

Wieli znajomych stosuje fusy z kawy, podsypujac nim rosliny. Ma odstraszyc slimaki, i dozyznic ziemie. Czasem w restauracjach rozdaja. Utrzymuje to tez wilgotnosc gleby.

excelencja - 2009-06-13, 18:57

czosnek i cebula między innymi warzywami oraz w okolicy bez czarny, a krety odstrasza wilczomlecz.

dżo,

genialne!!! ostatnio czegoś takiego szukałam

majaja - 2009-06-18, 18:32

Na mszyce świetny jest też wywar z tytoniu (czasami łatwiej niż o pokrzywę), bazylia już nie do uratowania, ale od oregano się odwaliły.
- 2009-06-18, 18:38

jeny, właśnie mszyce mój bób wysysaja do resztek granic :evil: :evil: robiliśmy oprysk z gnojówki pokrzywowej oraz dwukrotny z wywaru z czosnku i mydła szarego, mam nadzieję, ze to je w końcu przepędzi!
kociakocia - 2009-06-18, 18:50

majaja, to znaczy że mam papierosa ugotować i tym spryskać mszyce?
majaja - 2009-06-21, 18:24

Kociakocia - Dokładnie, bez filtra i bibułki oczywiście, wywar pól na pól, chociaż ponieważ mojej bazyli już nic nie uratuje, za późno, to spryskałam jak mi wyszło, byle nie przeniosło się na resztę kwiatów i ziół. Bardzo skuteczne, właśnie przetestowałam :mrgreen:
kociakocia - 2009-06-21, 18:52

majaja, no to tak zrobię, bo o czymś typowym do kwiatów nie mogę zapamiętać ciągle by kupić! dziękuję za poradę :-D
pomarańczka - 2009-06-21, 22:52

Oprócz tych wszystkich,które wymieniła dżo można użyć orzechów piorących tzn..chcąc pozbyć się szkodników spryskuje się rośliny wyciągiem z orzecha piorącego.Tym sposobem można zniszczyć wszystkie pasożyty jak np.mszyce i inne na różach i innych kwiatach oraz w ogródku warzywnym.Saponina zawarta w skorupkach orzechów jest właśnie w tym przypadku maksymalnie wykorzystana.
lilias - 2009-06-22, 17:49

majaja napisał/a:
Kociakocia - Dokładnie, bez filtra i bibułki oczywiście, wywar pól na pól, chociaż ponieważ mojej bazyli już nic nie uratuje, za późno, to spryskałam jak mi wyszło, byle nie przeniosło się na resztę kwiatów i ziół. Bardzo skuteczne, właśnie przetestowałam :mrgreen:


ja nie zniesłam zapachu tego wywaru :-/

kociakocia - 2009-06-22, 19:30

lilias, no właśnie nie wiem gdzie ja to ugotuję, bo papierosów nie cierpię :evil:
koko - 2009-06-23, 12:58

Kochane dziewczyny, wywar z tytoniu i wszystkie opryski zawierające tytoń zostały wycofane z listy środków dopuszczonych do stosowania w rolnictwie ekologicznym....
Uprawy tytoniu są bardzo mocno schemizowane. Albo więc chemikalia, albo mszyce, super wybór :-(

melba - 2009-07-06, 14:28

tutaj sa rozne wskazowki co do metod na mszyce:

mszyce

ja kiedys stosowalam slaby roztwor sody oczyszczonej...... tylko nie pamietam ile..... lyzeczka na litr? pol lyzeczki na litr? i rzeczywiscie dzialalo, wiekszosc szkodnikow zniknela.

kofi - 2009-07-15, 20:57

Czy ktoś wie, jak przepędzić mrówy? Moja działka zamienia się w mrowisko, niekoniecznie chciałabym je wytruć, są jakieś szanse na humanitarną eksmisję?
melba - 2009-07-17, 07:43

kolega z pracy twierdzi ze na mrowki to tylko cynamon :) posypac oczywiscie :)
Mia - 2012-02-21, 09:57
Temat postu: Rośliny balkonowe odporne na przędziorki?
Zbliża się marzec, więc czas zająć się balkonem.
Ugryzę temat z nieco innej strony: czy macie sprawdzone rośliny balkonowe odporne na przędziorki?

Krótka historia mojego balkonu: ;-)
Przeprowadziliśmy się w maju, więc kwiaty na balkonie zasiałam dość późno. Osiem długich doniczek z pnączami, kompozycją kolorystyczną itd. miało być tak pięknie :mrgreen: Niestety wszystko szlag trafił, bo przez nasz balkon przeszły 3 kataklizmy:
1) w sierpniu przyleciały 2 ogromniaste ćmy i któraś z nich złożyła w ziemi jaja, wykłuły się z nich wielkie szare larwy, które zeżarły wszystkie roślinki na kilka cm od ziemi. Ostały się tylko pnącza i maciejka;
2) Wszystkie pnącza zaatakowały przędziorki;
3) Resztę kwiatów (maciejkę) wykopał nasz pies stwierdziwszy, że z pięknego balkonu i tak nic nie będzie :mryellow:

O ile kataklizmy nr 1 i 3 wydarzyły się przypadkiem, to nr 2 chciałabym w tym roku uniknąć. Nie chcę pryskać kwiatów chemią, jeśli będzie konieczność wypróbuję wyciągi z czosnku lub cebuli (resztę liści ciężko mi będzie zdobyć), ale wolałabym po prost zasiać kwiaty, które "nie smakują" przędziorkom. Czy możecie coś polecić?

majaja - 2012-02-24, 21:51

Ja znalazłam, że one nie zalęgną się tam gdzie duża wilgoć, więc wszystko co wymaga intensywnego zraszania. A poza tym skoro pomaga zraszanie liści wodą z mydłem, to woda z namoczonych orzechów piorących też powinna dawać radę.
A ja walczę z tym małym czarnym latającym cholerstwem i dopiero czytając ten wątek skojarzyłam, ze przecież podsypałam kwiata fusami z kawy czyli wysłałam zaproszenie dla tego paskudztwa.

dort - 2012-02-25, 08:29

majaja masz rację przędziorek "kwitnie" w suchym i ciepłym powietrzu
sprawdza się również zraszanie wodą z czosnkiem (główkę czosnku nacina się i zalewa wodą, następnie odstawia się przykryte naczynie na dwa-trzy dni w ciepłe miejsce - ten specyfik dobry jest na wiele szkodników, a dodatkowo wzmacnia roślinę)

Mia - 2012-02-26, 00:34

majaja, dort, dzięki za info - będę zraszać w takim razie. Przędziorki rzeczywiście przypuściły atak w porze największych upałów (podlewałam kwiaty rano, ale mamy zabudowany balkon, więc w ciągu dnia było tam jak w szklarni i wszystko wysychało na pieprz). Żeby nie "sparzyć" liści planuję oprócz podlewania dodatkowe zraszanie rano i wieczorem - może pomoże... :roll:
inezz - 2012-05-03, 14:12

bardzo fajny wątek, pewnie będę często korzystać z opisanych tu metod
po rocznej batalii udało mi się wydzierżawić ogródek od miasta, jest w nim dużo drzew owocowych, niestety za dużo i wszystkie chore...
część najstarszych i w najgorszym stanie niestety trzeba będzie wyciąć, ale resztę chciałabym uratować.
oprocz drzew mam jak sie okazalo surowiec na naturalne lekarstwa (mniszek, skrzyp, pokrzywa plus czosnek z warzywniaka), wiec zabieram sie za leczenie :) od dwóch dni spryskuje drzewa wyciągiem z czosnku bo cos im zjada liście, dzisiaj bedzie wyciąg z mniszka, a jak skrzyp podrośnie, to jeszcze tym podleję...

kwiat bzu - 2012-05-26, 08:03

Ogladałam ostatnio fajny program o ogrodach. BYł tam pokazany ogród ekologiczny za granicą gdzie właścielka na krzakach róży zaatakowanych przez mszyce posadziła po 1 biedronce ;-) Biedronki zjadają bardzo dużo mszyc , ich larwy ponoć też. NIE wiem co zaatakowało wtym roku mój szpinak..ale liście się zacząły skręcać..a w środku jest coś czarnego? CO to jest? Moze ktoś wie?
MartaJS - 2012-05-26, 08:09

kwiat bzu, to właśnie mszyce. Chyba jest dobry rok na te cholery.
excelencja - 2012-05-26, 11:29

oj tak, moje róże pożarte. Zrobiłam gnojówkę z pokrzyw i mam nadzieję, że mszyce tego smrodu nie zniosą :P
Popiół też mam jakby co :)

dżo - 2012-05-26, 16:09

Na mszyce dobry jest też wywar z orzechów piorących:
http://www.mojealergie.pl...a_mszyce_1.html

rosa - 2012-05-26, 22:12

na moje mszyce ten wywar nie działał, ani woda z czosnkiem tez nie :-/
dżo - 2012-05-26, 23:22

o, szkoda, bo zamierzałam po to kupić orzechy
kofi - 2012-05-27, 08:56

MartaJS napisał/a:
kwiat bzu, to właśnie mszyce. Chyba jest dobry rok na te cholery.

Ano.
A jak się robi miksturę z tytoniu, wie ktoś?

MartaJS - 2012-05-27, 09:04

Z tego co wiem, to kupuje się najtańsze papierosy, wysypuje tytoń, zalewa wrzątkiem, studzi i spryskuje. Można też z takiego tytoniu do skręcania.
Chyba zrobię, bo mnie wkurzają, całą botwinkę i koper mi oblazły.

koko - 2012-05-27, 09:33

Tak, pety działają, ale to sposób zakazany w rolnictwie ekologicznym (w tytoniu jest w picz chemii, a w papiersie jeszcze więcej).
priya - 2012-05-28, 17:46

Czyli poskręcane liście czereśni z czymś czarnym w środku to też mszyce? Nie przyjrzałam się jeszcze, widziałam tylko z daleka, ze młode drzewko cierpi z jakiegoś powodu :-|
Pełno mszyc też na nowej karaganie. Niestety potraktowałam chemią.

rosa - 2012-05-28, 18:45

priya, tak, mam ten sam problem, ja urywam te liście, tyle ile dam radę dosięgnąc
excelencja - 2012-05-28, 19:22

na mszyce stąd:http://www.wymarzonyogrod.pl/

z czosnku – wyciąg (200 g roztartych nasion zalać 10 l wody i pozostawić na 24 godziny) oraz wywar (wyciąg gotować przez 20 minut). Stosuje się je bez rozcieńczania, także przeciwko innym szkodnikom oraz chorobom roślin;
z cebuli – wywar (75 g pociętej cebuli zalać 10 l wody i gotować przez 30 minut) stosuje się bez rozcieńczania, również przeciwko chorobom grzybowym;
z mniszka lekarskiego (mleczu) – wyciąg (400 g liści zalać 10 l wody i zostawić na trzy godziny) stosuje się bez rozcieńczania; niszczy również inne szkodniki;
z pokrzywy – wyciąg (1 kg roślin zebranych przed kwitnieniem zalać 10 l wody i pozostawić na 24 godziny) stosuje się bez rozcieńczania. Skuteczny jest także oprysk z gnojówki (1 kg roślin zebranych przed kwitnieniem zalać 10 l wody i pozostawić na dwa-trzy tygodnie, aż roztwór stanie się klarowny). Fermentujący roztwór trzeba codziennie mieszać. Żeby pozbyć się nieprzyjemnego zapachu, należy do niego dodać 500 g dolomitu. Gnojówkę z pokrzywy trzeba przed użyciem rozcieńczyć, mieszając 0,5 l roztworu z 10 l wody.

Wyciągi roślinne należy zużyć w ciągu jednego dnia, gnojówkę można przechowywać przez jeden-dwa miesiące, a wywary przez trzy-cztery miesiące (gorące należy przelać do szczelnych butelek lub słoików i trzymać w ciemnym miejscu).

emaliia - 2012-05-29, 11:45

Ogródek wystartował ale razem z nim wszystkie mrówki, u mnie nie ma na chwile obecną żadnej mszycy ale mrówki dopadły się do wszystkiego co atrakcyjne. Wysiałam tylko jedna paczuszke bobu ale i on chyba nawet nie zakwitnie bo siedzą na pączkach i ciągna soki az wszystko czarnieje wokół ich miejsc pogryzien, tymczasem rzodkiewke zjadają z korzeniami i liśćmi. Czytałam że nie lubią zapachu pomidorów i warto zrobic wywar z lisci i opryskiwać. Zauważyłam że na 2 krzaczkach ciemnego pomidora który mam w tunelu siedzą i zajadają sie ale te krzaczki są wyjątkowe bo bez zapachu na pozostałych krzaczkach śmierdzących pomidorków nie żerują ale pomimo opryskania ich tym wywarem nie zrezygnowały. Oprysk tez im robiłam z gnojówki pokrzywowej, uciekały przed smrodem bardzo szybko ale następnego ranka wszystkie były spowrotem na swoich miejscach ;( Nie mam na nie pomysłu. Kiedyś chciałam miec truskawki ale zjadły całe krzaki z łodygami. W tym roku sadze poletko poziomek i jak mi sie do nich dopadną to chce wiedziec jak te długo wyczekiwane poziomy ratować. Jakieś wybitne te mrówy mamy tu. Macie jakies ciekawe pomysły na wyprowadzke dla nich?
go. - 2012-06-13, 14:29

Czy komuś kiedykolwiek urosła nasturcja bez mszyc w pakiecie? Obok rosnie mi aksamitka i miałam nadzieję, że to ją ochroni. A tu kupa :-?
Spróbuję ten wywar z orzechów , a jak nie to jutro idę zbierać mniszka. Aksamitek tyle nie mam, a pomidorów nie poświęcę na te cholery :-|

koko - 2012-06-13, 15:08

gosia z badylem, ja dzisiaj poszłam po larwy biedronek (tzn. mamy je, ale chciałam więcej). Do słoiczka włożyłam kawałek bylicy w całości oblepiony mszycami i gdy wracałam (za jakieś 4 minuty od pozbierania), to mszyc już nie było, a larwy zabierały się do zjadania siebie nawzajem). Zaobserwowałam, że dzięki tym larwom nie mamy mszyc w sałacie, chociaż są jeszcze w burakach. Mam nadzieję, że larwy które wpuściłam już sobie z nimi radzą. Polecam ten sposób.
go. - 2012-06-13, 15:35

zastanawiam się czy w ogóle nie wypieprzyć tych nasturcji. Miały być do ozdabiania sałatek głównie, ale to chyba jedyna jednoroczna, która jest mi w stanie przyciągnąć owady na dziewiąte :shock: :-|
gosia_w - 2012-06-13, 15:59

A co to jest takie małe (jak łebek od szpilki), białe, fruwające? Osiedliło się na bazylii, bazylia strasznie biednie wygląda. Boję się, że mi przejdzie na inne zioła.
priya - 2012-06-13, 16:30

U mnie mszyc pełno na drzewach owocowych i na różach, ale warzywom póki co odpuściły.
go. - 2012-06-17, 13:21

próbuję orzechy na mszyce, na razie nie widać rezultatów. Spryskuję codziennie, a nie 2 razy w tygodniu. Wywaliłam nasturcje za okno w kuchni, balkon (przynajmniej pozornie) został czysty. Kurcze :roll:
MartaJS - 2012-06-17, 13:32

A u mnie jakoś się wyniosły, nic im nie robiłam, a właściwie przeniosły się na inne rośliny. W każdym razie buraki były oblepione, a teraz normalnie botwinkę można robić.
jagodzianka - 2012-06-17, 13:38

Mam pytanie, nie do końca w temacie, bo mucha to chyba nie do końca szkodnik, ale potrafią wkurzyć. Więc, macie jakiś sposób na muchy. U mnie w kuchni tego pełno lata, normalnie paranoja, pewnie moi rodzice niedługo zainstalują lepy. Nie zbyt mi się podoba takie cmentarzysko owadów wiszące nad głową, soł macie może jakieś super-niezawodne sposoby żeby odstraszyć to paskudztwo?
koko - 2012-06-17, 13:39

U nas larwy biedronki załatwiły nalot mszyc w niecałe 2 dni.
MartaJS - 2012-06-17, 13:42

jagodzianka, siatki na okna, albo przynajmniej na jedno, i to otwierać. Innego sposobu nie znam.
koko - 2012-06-17, 14:39

jagodzianka, dokładnie: siatka + ewentualnie packa ;-)
jagodzianka - 2012-06-17, 15:43

Siatka nas nie urządza bo głównie wlatują przez drzwi które są w lecie otwarte cały dzień. Drzwi nie zasiatkuję. :-/
MartaJS - 2012-06-17, 15:48

Nie zasiatkujesz, ale możesz powiesić w nich jakąś fajną zasłonkę np. z koralików. Całkiem to much nie powstrzyma, ale trochę tak. U nas kiedyś wisiały takie kolorowe plastikowe paski, wiecie jakie - jedno z ważniejszych wspomnień z dzieciństwa :-)

[ Dodano: 2012-06-17, 15:48 ]
Kurde, przez tę zmianę awataru nie poznaję własnych postów, czytam i zastanawiam się kto takie mądrości wypisuje ;-)

jagodzianka - 2012-06-17, 15:50

O to dobra, zawsze mi się podobały takie. Danke MartaJS. :)
gosia_w - 2012-06-17, 16:32

jeszcze raz zapytam, może ktoś wie: A co to jest takie małe (jak łebek od szpilki), białe, fruwające? Osiedliło się na bazylii, bazylia strasznie biednie wygląda.
koko - 2012-06-17, 19:26

gosia_w, hm... wiesz, bo twój opis jest trochę taki, jak osób, które dzwonią do nas do pracy i pytają: mały, szary, lata i robi tak pi pi pi, to co to jest za ptak? ;-) Może fota albo co?
gosia_w - 2012-06-17, 19:31

koko, to jest za małe, żeby sfotografować. Ma rozmiar główki od szpilki. To sobie siedzi na liściach, a kiedy poruszę, to zaczyna latać. Ale nie odlatuje, tylko tak blisko lata. Myślałam na początku, że mszyce, ale one chyba na żadnym etapie rozwoju nie latają, prawda?
koko - 2012-06-17, 21:37

gosia_w, może to przędziorki? Robią małą pajęczynkę?
kofi - 2012-06-17, 21:49

Kiedyś zidentyfikowałam coś, co się nazywało skoczogonki. :roll: Chyba.

Ktoś pamięta w jakich proporcjach robi się eliksir czosnkowy na mszyce? Bo mają ochotę na mój szpinak. :evil:

MartaJS - 2012-06-17, 21:59

gosia_w, ja wiem co to, ale nie wiem jak się nazywa. U mnie to jesienią na kapustowatych masowo siedziało, głównie na jarmużu, ale nie zauważyłam, żeby jakos cierpiał od tego.
gosia_w - 2012-06-17, 22:16

koko, przędziorki to chyba pajączki, które nie fruwają?
kofi, przeczytałam, że skoczogonki nie fruwają, a to to fruwa
MartaJS, fajnie, że wiesz co to, nawet jeśli nie wiesz, jak się nazywa. :-D Dobrze, że nie niszczy roślin. Może bazylia sama z siebie taka licha.

bronka - 2012-06-18, 10:21

gosia_w, ja też to miałam na balkonie. W ziołach.
Drobne białe latające. Zielonkawe dzieciątka ( ukrywające się u spodniej części liścia) wpylają roślinkę bez zmiłowania.

Wg wujka google to mączlik szklarniowy. Ale ja tam sie nie znam :->

gosia_w - 2012-06-18, 11:06

czyli mi jednak pożre zioła i pomidory :evil:
bronka - 2012-06-18, 11:17

gosia_w, ja myłam rośliny ostrym strumieniem prysznica w wannie. Trochę pomagało :->

[ Dodano: 2012-06-18, 11:17 ]
gosia_w napisał/a:
pomidory


Wujek google własnie o pomidorach pisał w temacie mączlika.

gosia_w - 2012-06-18, 11:50

Pomidory kupiłam w zeszłym tygodniu, a mączlik lata od trzech. Wydaje mi się, że przyniosłam z bazylią, bo na niej jest najwięcej, trochę na melisie i trochę na mięcie. Rukola jak na razie czysta. Miałam siać jarmuż, ale się wstrzymam.
bronka - 2012-06-18, 13:17

gosia_w, ja miałam na ziołach. Też szczególnie na bazylii.
go. - 2012-06-19, 13:31

Wczoraj mój A. się wkurzył, kupił jakąś antymszycową chemię i już nie mamy problemu! Bo nie ma mszyc... ani nasturcji :lol:
lamialuna - 2012-06-24, 16:19

mszyce... sumujac jest ich kilka rodzajow...

naturalne najbardziej popularne metody to wywar z czosnku, cebuli, tytoniu, orzechow pioracych, lisi pomidora - ale co naprawde zadzialalo u Was - wyzej czytalam ze raczej zadko naturalne sposoby dzialaja...

u mnie na bobie i na salacie siedza france

go. - 2012-07-05, 08:52

Dziewczyny! Znalazłam dla siebie idealne rozwiązanie na mszyce! Może i Wam się przyda
Jest proste- MIĘTA!
Posiałam miętę co 2-3 główki sałaty i na brzegi w koryta "wabiące" i... żadnej czarnej zarazy! a dodatkowo mam miętę :D

lamialuna - 2012-08-22, 23:09

u mnie zadzialal oprysk plynem z orzechow pioracych - poszly w cholere
Jagula - 2013-08-08, 18:49

Jedyne co myślałam, że mi się udało w tym roku to jarmuż. Niestety zauważyłam , że korzenie pożerają larwy śmietki kapuścianej, część warzyw usunęłam, resztę zalałam wywarem z wrotyczu, wyczytałam , że skutkuje również wywar z piołunu - którego nie mam w okolicy.
Wrotycz niewiele pomógł, podlałam cześć korzeni wrzątkiem ( ]:-> ) ale te paskudne robale pojawiły się dzisiaj znowu :-x sa jeszcze inne metody ? ( to już chyba rada na przyszły rok :-/ )

squamish - 2014-04-25, 07:09

Przeszłam sie pod wieczór po działce i załamka ,plaga .plaga ślimaków ,ręce opadają ,może za 10 lat sytuacja sie ustabilizuje :roll: I pełno dziur/norek w ziemi i to różnej wielkości ,wygląda to na nornice i inne stwory .Powkłądałam wczoraj w dziury liście bzu czarnego podobno nie lubią tego zapachu zobaczymy.
I mam pytanie u mnie plaga dziwnych much takie troche wyglądają jak laatające mrówki ale mają taki ogonek zwisający w dół i latają nie zamaszyście jak muchy tylko jak helikopterki i widziałam ze okupowały moją brzoskwinie pytanie czy to szkodniki czy sprzymierzeńcy.Może uda mi sie pstryknąć fotke.

MartaJS - 2014-04-25, 09:12

squamish, nornice podobno nie lubią czosnku, może warto posadzić. Albo posiać gorczycę.
squamish - 2014-04-25, 09:15

Jutro wybieram sie na Targi Rolnicze będe czaić min czosnek ,kupie chyba całą skrzynke:)Dzięki:)
AzjaB - 2014-04-27, 12:33

squamish, u mnie w czosnku nornice świetnie sobie poczynają, wiec albo jakieś niewybredne, albo to nie działa...
jagodzianka - 2014-04-27, 20:13

Ej, polałam ślimakom browara, wyniosłam te co się nałapały, a dalej mi coś podskubuje jarmuż. Co to może być?
squamish - 2014-04-28, 06:19

Wiecie co w sobote przeżyłam horror przygode ,otiweram szafe w korytarzu gdzie trzymamy kurtki i buty atam w kłębek zwinięte coś czarnego,wijącego sie ,myślałam że dostane zawału ,od razu zamknęłam szafe ,zadzwoniliśmy po straż(dobrze że nie byłam sama:)) ale delikwenta już i tak nie było cholera wie czy to był zaskroniec ,w domu?Chłop zaklejał tam dziury żeby myszy nie wchodziły ,okazało sie że wszystkich nie zakleił:/
Co do ślimaków i nornic ,póki co mimo ze plaga pietruchy nie ruszyły ,ani siedmiolatki ani seleru,ani pory ,często te nagie widze przy winogronie iogólnie przy komposcie (winogron rosnie przy komposcie)i młody słonecznik mi zżerają ,zauważyłam że skorupkowe bardzo ulubiły sobie truskawki wiec zbieram je i wynosze na sąsiednią działke .Co do nornic ryją strasznie o ile to nornice ,obsieje cały warzywnik gorczycą .I mam pytanie bo znalazłam sprzeczne informacje co do szałwii czy to przysmak ślimaków czy odstraszacz ?I melisa?Czytałam że można skorupki jajek kruszyć i podsypywać roślinki taka bariera przed slimakami ,jak byłam w Portugalii a mieli tam plage masakryczną ślimaków to przywozili z plaży muszle ,kruszyli i też podsypywali wokół roślin.

koko - 2014-04-28, 07:35

squamish napisał/a:
Wiecie co w sobote przeżyłam horror przygode ,otiweram szafe w korytarzu gdzie trzymamy kurtki i buty atam w kłębek zwinięte coś czarnego,wijącego sie

:shock: I to nie włochate? Kurde, jakiego on musiał zawału doznać, gdy mu nagle do chałupy obca baba wparowała.

olgasza - 2014-04-28, 10:57

na ekologicznej też o walce ze szkodnikami: http://ulicaekologiczna.p...zkodnikom-cz-1/

i tu: http://ulicaekologiczna.p...tody-na-mszyce/

Mnie najbardziej zdziwiła ta cola jako preparat owadobójczy, ktoś próbował? :-)

żuk - 2014-04-29, 10:02

edit
żuk - 2014-04-29, 10:04

Cytat:
squamish napisał/a:
Wiecie co w sobote przeżyłam horror przygode ,otiweram szafe w korytarzu gdzie trzymamy kurtki i buty atam w kłębek zwinięte coś czarnego,wijącego sie

I to nie włochate? Kurde, jakiego on musiał zawału doznać, gdy mu nagle do chałupy obca baba wparowała.

koko, :mrgreen: :lol: :lol:

rosa - 2014-04-29, 10:24

squamish, niezły horror!
ja miałam ostatnio okropny sen z wężem który owinął się wokół mojego sredniego dziecka a ja nie umiałam mu pomóc, do dzisiaj na samo wspomnienie mam ciarki

squamish - 2014-04-30, 10:23

koko napisał/a:

:shock: I to nie włochate? Kurde, jakiego on musiał zawału doznać, gdy mu nagle do chałupy obca baba wparowała.
włochate to nie było i dobrze bo zawał na miejscu:) Nigdy na żywca zaskrońca nie widziałam w naturze a w domu w życiu bym sie nie spodziewała więc był to dla mnie szok wielki ale teraz żałuje panikujacej postawy bo mogłam fotke stzrelić albo poprzyglądać sie .Ogólnie jestem bardzo peace byle by siedział sobie gdzieś tam w fundamentach czy nie wiem gdzie tam byle do domu mi nie właził :)
Cytat:
ja miałam ostatnio okropny sen z wężem który owinął się wokół mojego sredniego dziecka a ja nie umiałam mu pomóc, do dzisiaj na samo wspomnienie mam ciarki
brrrrr
co do szkodników mrówki też mam wszędzie ,do domu (nieszczelne stare drewniane okna) też sie pchają ,wysypałam solą przez moment był spokój ,tatarak nie działa ,tymianek też nie.

squamish - 2014-04-30, 10:34

olgasza dzieki bardzo za artykuły ,odkryłam na działce glistnik a już miałam wyrywać ,rośnie bujnie przy malinach i winogronach :)
geronim - 2014-06-17, 12:19

Nie ma nic gorszego od skopanego trawnika i warzywnika. Podejrzewam krety, puste butelki na prętach, na razie denerwują tylko mnie.
Po namowie sąsiada, nasypałem do kretowiska kulek na mole, ma pomóc :-/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group