wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
kobieta na wsi
Autor Wiadomość
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2012-01-26, 22:09   

Kurcze, zwłaszcza na noc bym go nie pusczala skoro ma takie zapędy, bo nie tylko siebie może zabić, jak tak wyskoczy pod koła...

Ten koper mi też na barszcz wygląda, niesty, strasznie inwazyjne to paskudztwo jest.

A gdzie praca? Gratulacje!

Pięknie u Ciebie I w chałupie I na polu, ach :) a piec - marzenie, jeszcze z duchowka, cudo :)
_________________

 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2012-01-26, 22:35   

melba napisał/a:

kofi wrzucaj tu zdjecie swojej suki, koniecznie!

Nie umiem :oops:
No, Suri miała taki sam kaganiec, jak Gonzo, niestety ma już nowy i dzisiaj ani razu go nie zdjęła :-) . Model kagańca: owczarek niemiecki, "męski" ("damski" byłby za mały).
Gacie obciskające chyba już za duże, ale nie noszę, bo się zawijają na brzuchu i efekt odwrotny. Poza tym - nasze psy są tak uroczą mieszaniną najpiękniejszych ras, że nie muszą sobie poprawiać urody kagańcami...
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
melba 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 531
Wysłany: 2012-01-27, 16:41   

kofi no jak odpowiadasz na posta to ponizej okienka w ktorym piszesz jest sekcja 'zalacz plik' wybierasz plik ktory masz na dysku przez 'wybierz plik', wczytuje sie, potem robisz 'dodaj zalacznik' i robisz wyslij tak jak kazda inna wiadomosc.

tylko zdjecie musi byc male bo wielgasnych nie puszcza. i juz.

no Gonzowi dodawanie urody sie przydaje ;)

dzis poszlismy na sanki na gorke, w polowie drogi pomyslalam ze w sumie moglby mi pomoc i przyczepilam mu sanki do smyczy, pieknie ciagnal poki nie zaryl sie w bruzdzie :) troche musialam poprawiac ale wciagnal je na gore. i droge powrotna tez obskoczyl. dopoki mi nie narobil wstydu pod koniec, lecac z tymi sankami na podworko do sasiada, doskonale ignorujac moje wrzaski, stracilam go z oczu i wrocil bez sanek :)

chcac nie chcac musialam isc i swiecic oczami... zeby je odebrac. wtedy dobil mnie jeszcze ostentacyjnie ganiajac kure sasiada, tak ze przypomniala sobie ze umie fruwac. znow zignorowal moje wrzaski. ech. caly Gonzo.

och bodi no dylemat mam z nim. tez bym go chetnie nie puszczala, ale szkoda mi zeby gnil tak na tym lancuchu... na ogrodzenie dopiero bede zarabiac. a spacery dlugie na pewno nie beda realne gdy bede pracowala po 8 godzin plus 3 godziny spedzajac na dojazdach.
plan awaryjny jest taki zeby mu zrobic ten lancuch dlugasny na pol podworka, suwajacy sie po takiej stalowej lince, tylko wykonawce musze znalezc :(
praca jest pod Bialymstokiem, minusem sa te dojazdy, ale sama chcialam tam, lazilam, zagadywalam, dopytywalam wiec w koncu sie zlitowali :) albo wkurzyli i mieli dosyc marudzenia ;)
_________________
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6249&postdays=0&postorder=asc&start=0
 
 
kwiat bzu 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 151
Skąd: wieś
Wysłany: 2012-01-27, 23:51   

Melba no to gratulacje :-D z okazji pracy dostania..teraz tylko te dojazdy i poranne wstawanie ale dasz radę..nie tak dawno marudziłas że tęsknisz za pracą na etat ;-) to do szkoły już nie idziesz?
 
 
melba 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 531
Wysłany: 2012-01-28, 16:15   

do szkoly to ja ide tym bardziej :) w moim nowym zawodzie jej ukonczenie daje podstawowe kwalifikacje i certyfikat ktory musisz miec jesli chcesz w tej dzialce pracowac.

wiesz mnie poranne wstawanie nie jest straszne, ani odleglosc sama w sobie tez nie.

teraz to ja sie boje mrozu :( upal mnie nie staszy, ciemnosc za oknem nie, wichura i burza z piorunami w ogole. ale gdy zaczyna byc ponizej dwudziestu stopni to ja sie boje... co roku tak jest, mysle wtedy o tym jak kruche jest zycie, ze ono po prostu wyparuje z czlowieka w takiej aurze w bardzo niedlugim czasie... wystarczy zostac na dworze...

w domu mam cieplo, drewna duzo. nie wiem tylko jak moj maly samochodzik sobie poradzi z odpalaniem rano, akurat na poczatek lutego, wtedy gdy bede go mocno potrzebowac, zapowiadaja u nas w nocy okolo 24 stopni na minusie.
parkuje autko w stodole, tam jest troche cieplej, ale chyba i tak bede chyba wyjmowac na noc akumulator zeby byc spokojniejsza.

ja zawsze sie tak martwie na zapas :( ale straszy mnie wizja mnie biegajacej do sasiada o piatej rano po prostownik i spozniajacej sie do pracy pierwszego dnia...

a zeby zmienic nagle temat, to zobaczcie jaki slicznotek odwiedzil nasz zaokienny krzaczek-spizarnie :) troche ciemne zdjecie, ale balam sie ze ucieknie.
no i salate dostalam przeceniona, jakos tak mi sie ladnie zakomponowala z kubkiem i przypomniala ze przeciez kiedys przyjdzie wiosna...

zi 010.jpg
Plik ściągnięto 237 raz(y) 73,38 KB

zi 015.jpg
Plik ściągnięto 269 raz(y) 48,29 KB

_________________
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6249&postdays=0&postorder=asc&start=0
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2012-01-28, 16:46   

melba zdradzisz co to za nowy zawód? :D
_________________

 
 
kwiat bzu 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 151
Skąd: wieś
Wysłany: 2012-01-28, 17:33   

Melba no własnie zimno jak cholera się zrobiło u Nas ;-) jak tam Twoje rury w łazience? Nie zamarzają jak w zeszłym roku? Zamieszkałaś na Polskim biegunie zimna ale na pocieszenie Ci powiem że klimat się przeciez ociepla więc może być tak że za 2 lata będziemy uprawiac pomarańcze :-D Nie przejmuj się zbytnio, będzie dobrze ;-)
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2012-01-28, 21:55   

melba, 1) gratuluję pracy
2) weź wreszcie wysłów się co to za zawód nim pół wd zemrze z ciekawości.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
melba 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 531
Wysłany: 2012-01-29, 09:44   

no zadnej prywatnosci czlowiek na tym forum nie ma, no :mrgreen: :mrgreen:

a wiec tak:

rury niestety nie wytrzymaly presji i juz przy minus osiemnastu w nocy zamarzl mi kran w lazience :( znaczy dzis. o szostej rano suszylam suszarka w wiadomym miejscu, co mam opracowane z zeszlego roku. pomoglo. ale obawiam sie ze tylko do jutra rana.
chyba kupie paczke styropianu i obloze od zewnatrz sciane, sasiad ciukami slomy tak oklada kran i pomaga :) ciuki to takie kostki slomiane jakby ktos nie wiedzial 8-)

kwiat bzu no rzeczywiscie zapomnialam o ociepleniu klimatu, ja to jakos malo perspektywicznie mysle chyba. aby luty przezyc.

exce Ty lepiej powiedz co to za ptaszek na zdjeciu, o!

bodi, exce no ja nie sadze zeby pol forum akurat czytalo ten watek...
no i nie wiedzialam ze to dla Was az tak wazne ;)
w sumie juz wiecie o moich majtkach obciskajacych...
a wiec bede pracowac jako terapeutka uzaleznien w szpitalu, co po pracy w sklepie spozywczym moze byc dosyc naglym zwrotem akcji. ale jakze pasujacym do mnie :)

a bo ja mam jeszcze jeden chytry plan: jak przyjade pod koniec marca (27-30) do wawy to bardzo bym chciala zalapac sie na jakies spotkanko WD, czy to sie da zrobic?
_________________
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6249&postdays=0&postorder=asc&start=0
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-29, 11:02   

melba napisał/a:
jak przyjade pod koniec marca (27-30) do wawy to bardzo bym chciala zalapac sie na jakies spotkanko WD, czy to sie da zrobic?

no pewno :-D
 
 
kwiat bzu 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 151
Skąd: wieś
Wysłany: 2012-01-29, 12:20   

Melba okładaj ścianę czym się da i sie nie zastanawiaj ;-) bo codziennie rano odmrażać rury suszarką to niefajne..ja życzę Tobie i sobie niżu znad Atlantyku czyli ocieplenia ;-)
 
 
melba 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 531
Wysłany: 2012-01-30, 21:36   

zebys wiedziala ze dzis stanowilismy z sasiadem niezly widok ladujac na sanki po kilka ciukow i w zlowim tempie przewozac je na moje wlosci :)
sciana oblozona, za to zamarzl mi w dzien drugi kran (ten od wanny), na innej scianie, ech... chyba taki urok? dobrze ze wiem jak odmrozic, bo gdyby sie nie udalo to wtedy bylaby bieda.

gosia_w bardzo bym chciala! bede Was meczyc o jakies spotkanie w tym terminie :) :)

dobrze ze zaczynam ta prace, bo widze ze cos sie rozkrecam za bardzo z tym watkiem, ciagle bym cos pisala... a podobno na wsi nic sie nie dzieje :)
_________________
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6249&postdays=0&postorder=asc&start=0
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-30, 21:38   

będzie :-D
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2012-01-30, 22:54   

melba napisał/a:
jako terapeutka uzaleznien w szpitalu,

ooo super! A będziesz też leczyć uzależnianie od wd?

Gratuluję?

A ptak? jaki ptak?
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2012-01-31, 10:18   

melba a nie jedziesz przez Olsztyn do tej Warszawy? Pamiętaj o mnie jakbyś miała gdzieś po drodze Olsztyn, OK?
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
melba 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 531
Wysłany: 2012-01-31, 11:31   

exce no uzaleznienia od WD to nawet nie zamierzam leczyc! :) nie nie.

a zdjecie ptaszka jest w poscie z 2012-01-28, 16:15, troche ciemne ale mysle ze zgadniesz kto to.


kofi a moze zorganizujesz sobie jakies szkolenie w wawce w marcu :) albo konferencje wegetarianska, he.
dzieki, mam nadzieje kiedys odwiedzic Twoja wies.
_________________
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6249&postdays=0&postorder=asc&start=0
 
 
kwiat bzu 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 07 Maj 2011
Posty: 151
Skąd: wieś
Wysłany: 2012-01-31, 23:13   

NO to jutro pierwszy dzien w pracy? Melbuniu? ;-) Daj znać jak było i czy CI Twój mercedes odpalił ;-) fajnie że tą ściankę ociepliłaś ciukami..teraz my trzymamy kciuki żeby Rury nie zamarzały tak często :-P
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2012-02-01, 17:37   

melba, kłiiiiczoł
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
biały lis 


Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 25 Sty 2012
Posty: 236
Skąd: PRL
Wysłany: 2012-02-01, 20:15   

Ja uwielbiam mieszkać na wsi, fakt teraz mieszkam w takiej wiosce której niczego nie brakuje, ale bardzo chętnie pomieszkałabym w takiej wiejskiej chacie. Moż kiedys uda mi sie wyprowadzic na działke w podkarpackim, do takiej miniaturowej wioseczki. Chwilowo szukam mieszkania w innej części polski i nadal wole wiejskie domki. Duże miasta mają możliwości, tylko czemu w nich zawsze czasu brak na realizację? A na wsi przynajmniej życie płynie jakoś spokojniej ]
_________________
hxxp://www.szipszop.pl/linijki_dzieciece.html]
hxxp://www.szipszop.pl/linijki_dzieciece.html]

hxxp://szelmostwa-lisa.blogspot.com/
 
 
 
YolaW 


Pomogła: 39 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5462
Skąd: Południe :)
Wysłany: 2012-02-06, 12:52   

melba, w środku u Ciebie bardzo mi się podoba!! I Ty też fajna :) Pierwszy raz Cię widzę, wiesz?
Gratuluję jeszcze raz pieknego domu i trzymam kciuki za niezamarzające rury!!
_________________
hxxp://www.slub-wesele.pl]
hxxp://slub-wesele.pl/]
hxxps://achtedzieciaki.pl/artykul/17]
 
 
melba 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 11 Lut 2009
Posty: 531
Wysłany: 2012-02-13, 19:39   

och dziewczyny, mam nadzieje ze nie zwatpilyscie ze odpowiem jak tylko bede mogla?? zapewniam ze myslalam o Was caly czas, tylko nie mialam kiedy zasiasc do komputera...

dzieki za kciuki w sprawie pracy, bylam tak zaaferowana tym czy mi odpali samochod ze wcale nie pomyslalam jaki ten pierwszy dzien bedzie :) a byl calkiem mily, i nastepny tez, i nastepny... w koncu okazalo sie ze moje zycie nabralo takiego tempa i nieprzewidzianego kierunku, ze godziny spedzane w pracy byly istnym odpoczynkiem. ech...

w ciagu tych dwoch (prawie) tygodni zaliczylam spektakularne wysadzenie zaworka i filmowy chlust woda w twarz, po czym pojechalam do pracy (drugiego dnia pracowania) bez fryzury i herbaty,
mialam tez galopujace zamarzanie rur w domu, powtarzajace sie kilkakrotnie. przyjechala nawet ekipa ratunkowa w postaci taty mojego Artura, mimo odmrazania, podgrzewania, kombinowania cala sobote i pol piatku niestety nie mam cieplej wody. ale mam zimna - i jestem z tego baaaaaaaardzo zadowolona!!

bo jak przez chwile nie mialam zadnej wody... to dopiero bylo straszne. a tak, moge i prac, i zmywac, i z kibelka korzystac. kapiel robie sobie jak juz nagrzeje wody na plycie w dwoch wielkich garach, przeleje do wanny i mala miseczka naleje zimnej wody do tejze wanny z kranu przy zlewie (bo przy wannie zamarzla i zimna i ciepla woda). ale odplyw dziala, co za ulga :)
dodatkowo mam przybite ocieplenie ze styropianu w newralgicznych miejscach od zewnatrz chalupy, i od tego czasu juz mi nic nie zamarza na nowo. bo na odblokowanie cieplej wody trzeba czekac do wiosny :evil: to juz niedlugo. ]:->
mam tez juz pewnosc ze ta sciana szczytowa od strony rur jest do poprawki w lecie - trzeba ocieplic i oszalowac, bo historia sie powtorzy.

samochod byl taki dzielny, ze nawet w mrozie ponizej trzydziestu zapalal od pierwszego razu :) :) oczywiscie troskliwie parkowalam go w stodole i przykrywalam mu nosek trzema warstwami wykladziny dywanowej.
za to powstalo podejrzenie ze cos sie dzieje z termostatem w nim, zarl paliwo jak smok, limit miesieczny prawie wyjezdzilam w dwa tygodnie... odstawilam go wiec do mechanika ktory tanio, blyskawicznie i na poczekaniu zrobil co trzeba. odebralam autko i zdazylam ujechac moze z kilometr, gdy skonczyly sie hamulce.
na szczescie Artur nie zdazyl jeszcze daleko odjechac ode mnie :) i mogl mnie uratowac lacznie z zalatwieniem nastepnej wizyty w warsztacie, odstawieniem niesprawnego auta, namowieniem pani w sklepie zeby przechowala kluczyki do rana i zawiezieniem mnie do domu.
to, ze ja jednoczesnie nie dalam rady wyjechac jego autem z parkingu i jechac za nim, to juz tylko drobny niuans. ktoz nie ulituje sie nad kobieta ktora drzacym glosem pieje w sluchawke ze sie zamotala (no bo u ciebie inaczej sie wrzuca wsteczny)?

planowana na weekend podroz do stolycy odwolalam juz w swoim zakresie, zwrocilam bilety, zwolnilam z obowiazku sasiada ktory mial mnie odwiezc na pociag i zajac sie domem i psem. galimatias.
niestety nie poprawilo sie temu samochodu w przewidzianym terminie i Artur musial rowniez odwiezc mnie z domu do pracy w poniedzialek ]:->
za to ja moglam sie wyspac i w sobote i w niedziele, he.

podsumowujac ta przydluga historie: dzialo sie duzo.

wstaje codziennie o czwartej rano. nabawilam sie traumy mrozowej - jak pomysle o temperaturze -20 od razu czuje sie staro i mam ochote reszte zycia spedzic w miescie. niestety zadna z osob, ktorym to wyznalam mi nie uwierzyla :)
nie umiem juz zyc bez szlafroka i grubego swetrzyska. opanowalam spanie z przykryta glowa.
w pracy jest fajnie. do dojazdow sie przyzwyczaje, albo nie.
Artur mnie kocha - to co przeszedl ze mna ostatnio i zniosl bez skargi mozna wytlumaczyc tylko uczuciem :)

odbior.

ziiiimnoooo 040m.jpg
Plik ściągnięto 397 raz(y) 50,92 KB

ziiiimnoooo 019m.jpg
Plik ściągnięto 343 raz(y) 64,36 KB

ziiiimnoooo 051m.jpg
Plik ściągnięto 372 raz(y) 48,98 KB

_________________
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=6249&postdays=0&postorder=asc&start=0
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2012-02-13, 19:52   

melba to w sumie nie wiem, czy to dobrze, czy źle, że tyle się działo - masz pewność co do uczuć - chyba najważniejsze, nie? :mryellow: Całe szczęście, że nie zaczęłaś myśleć nad ucieczką z chałupy i powrotem do miasta, tzn. nie wiem, czy szczęście, ale chyba nie zaczęłaś na poważne??? Koty piękne... :-)
Temperatura harcore...
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
Ostatnio zmieniony przez kofi 2012-02-13, 21:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gosia_w 


Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5545
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-13, 19:54   

Ale przygody! Dobrze, ze się dobrze skończyły. Podziwiam wytrwałość w miłości do wsi zimą ;-)
 
 
excelencja 


Pomogła: 46 razy
Dołączyła: 01 Sty 2008
Posty: 4973
Skąd: Grójec
Wysłany: 2012-02-13, 19:57   

melba napisał/a:
wstaje codziennie o czwartej rano. nabawilam sie traumy mrozowej - jak pomysle o temperaturze -20 od razu czuje sie staro i mam ochote reszte zycia spedzic w miescie. niestety zadna z osob, ktorym to wyznalam mi nie uwierzyla :)


ależ to normalne, czułam to samo jak mieszkałam na wsi i rano na stoliku znajdowałam zamarzniętą herbatę :]

Ale i tak po takich przeżyciach najlepsze są wspomnienia a Ty zbierasz piękne!!!!!!

Dawaj adres - wysyłam Ci nasionka
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/c/cz2uabiht.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
hxxp://tropyprzyrody.pl/]
 
 
priya 

Pomogła: 77 razy
Dołączyła: 12 Lis 2008
Posty: 5315
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2012-02-13, 20:18   

excelencja napisał/a:
i tak po takich przeżyciach najlepsze są wspomnienia a Ty zbierasz piękne!!!!!!
otóż to! Czyta się Twój wątek jak dobrą powieść, dzięki :-D
_________________
hxxp://lilypie.com]
hxxp://lilypie.com]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 13