wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Co dla początkującego (potencjalnego) wegetarianina?
Autor Wiadomość
moritura 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2011
Posty: 499
Skąd: Kraków
  Wysłany: 2012-03-01, 09:42   Co dla początkującego (potencjalnego) wegetarianina?

Ostatnio rozmawiałam z moim przyjacielem (nigdy przeze mnie ideologicznie nienagabywanym - nie mam takiego zwyczaju), który wyznał mi, że nie chce już dłużej uczestniczyć w zwierzęcym holokauście (sic!) i chciałby zostać wegetarianinem. Niestety, nie ma pojęcia o gotowaniu, w związku z czym albo je gotowe wyroby garmażeryjne, albo makaron z czymś ze słoika. Jak nietrudno się domyślić, na takiej "diecie" długo nie pociągnie. Obiecałam mu wysłać kilka bardzo prostych przepisów - ja jestem weganką, więc siłą rzeczy chciałabym, żeby były one wegańskie. I tu zaczęły się schody. Myślę i myślę i wszystko, co mi wpada w ręce, wydaje mi się za trudne dla kogoś, kto robi barszcz z torebki i kupuje gotowy sos do makaronu. Póki co, mam dwa przepisy: fasolkę z jabłkami i pomidorami oraz dahl - obydwa do zrobienia w max. pół godziny, od wejścia do kuchni do podania posiłku, bez "dziwnych" składników (zakupy robi w jednym sklepie...).

Any ideas? Pomożecie? A może odeślecie do jakiegoś wątku podobnego??
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2012-03-01, 09:47   

moritura, ja myślę, że dobrze wypisać sobie akceptowane składniki i potem komponować, najprościej jak się da.
Czyli np.
ciecierzyca (z puszki)
papryka
pomidory
(opcjonalnie cebula)
przyprawy (oregano, bazylia, chili, pieprz - co kto lubi)

Pomidory itd. pokroić, poddusić/podsmażyć na patelni, dodać ciecierzycę (albo np. fasolę, są różne rodzaje), przyprawić, połączyć z ugotowanym makaronem penne albo ryżem, kaszą itp. Takie dania naprawdę nie wymagają żadnych specjalnych umiejętności, przygotowanie trwa pół godziny najwyżej.

Inna wersja - np. pieczarki, tofu wędzone i papryka albo choćby szpinak (świeży lub z mrożonki). Oj, długo tak można ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-03-01, 12:10   

Dla takiego, co nie pojęcia o kuchni:

Zupa pomidorowa:
woda, majeranek, tymianek, przecier pomidorowy, sok pomidorowy, pieprz (najlepiej cayenne, daje popalić). Gotuje się jak zwykłą zupę. (Bez kostki!)

Zapiekanka:
Sok pomidorowy, przecier pomidorowy, przyprawy wg uznania, jakiś makaron, który został z obiadu, placki sojowe ugotowane i pokrojone w kostkę.
Sok z przecierem razem do garczka, podgotować, dodać przyprawy - najlepiej duuuużo :D i pokrojoną soję. Do naczynia na zapiekankę włożyć makaron, polać sosem i do piecyka na 12-25 minut. Nie ma bata, żeby się nie najeść.

Do kanapek:
Puszka groszku (albo fasolki czy czegokolwiek bądź, byle by był strączek), czosnek (nawet granulowany), trochę jakiegoś oleju, ale to nie jest konieczne
Całość do miseczki, ugnieść widelcem i na kanapkę. Oczywiście przyprawy do smaku.

Tosty "francuskie":
Chleb, najlepiej jak zostaje z poprzedniego dnia i jest już czerstwy, mleko, mąką, OTRĘBY PSZENNE, jajko, trochę oleju, sól, bazylia.
Mleko, mąkę, jajko, otręby mieszamy na jednolite ciasto naleśnikowe, takie raczej gęste (najpierw jajko, trochę mleka, łyżka stołowa otrąb pszennych <- wymieszać, potem dodać trzy łyżki stołowe mąki i wymieszać, jeżeli będzie za gęste dodać mleka; mieszadło musi zostawiać widoczny ślad w lejącym cieście). Wkładasz kromala, maczasz z dwóch stron i na nagrzany olej. Po przewróceniu można od razu dorzucić na wierzch żółty ser (albo i nie).

Tak piszę jakbym mojemu chłopu miała kazać coś przygotować... żeby to nie było nic skomplikowanego i wymyślnego, a nie odstraszyło chłopaka... oczywiście piszę, ze wege, bo zrozumiałam, że chłopak chce na lakto-owo-wegetarianizm... jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to edytuję.

Trudno jest coś doradzić, bo nie wiadomo np. co ten chłopak wcześniej jadł, za czym przepada... Walnąć mu od razu czymś, czego nie zna, to się może zniechęcić :(
Napisz coś o jego zapatrywaniach kulinarnych?
Makarony białe czy ciemne?
Wie, do czego służą otręby pszenne? Albo płatki owsiane?
Można mu przemycić sałatkę z kus-kusu?
Woli gotować dania jednogarnkowe czy woli sobie coś usmażyć?
A pasty na bazie białego sera wchodzą w grę?
Wiem, moritura, że ty wegan, ale jak chłopak chce przejść na wege, to może mu to przedstawić w jak najmniej drastycznej formie? Tym bardziej, że pasty na bazie białego sera to mają więcej dodatków niż sera w środku, więc może coś takiego? też się robi chwila moment...

Kurde, przepisów jest dużo, tylko o facecie mało wiadomo :(

Mnie dietetyczka mówiła, ze kluczowe często jest przejście z białego ryżu/makaronu/mąki na ciemne. jak to przetrwasz - to jesteś w domu. Może coś takiego??
_________________
hxxp://pierwszezabki.pl] hxxp://lilypie.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://www.kornela-m.blogspot.com/]blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=651569#651569]Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-01, 12:36   

gulasz z cukinii:
składniki:
cukinie 2 szt obrać, pokroić w grube plastry a te z kolei na 4 (raz na pół i drugi raz na pół)
pory 2 szt. (albo 3-4 jak z tacki) obrać, odkroić zielone części, przekroić wzdłuż, przepłukać pod zimną wodą i pokroić na półplasterki (im więcej pora tym lepiej) :mryellow:
sos sojowy, sos słodki chili, pieprz, sól(albo i sam sos sojowy wystarczy)przyprawy opcj. Dary natury (posypka dla wegetarian), olej lub oliwa co lubi, kurkuma, papryka czerwona słodka.

rozgrzać olej na dużej patelni (albo w rondlu) wrzucić pory, dusić. wsypać pieprz- trochę, 0,5 łyżeczki kurkumy i 0,25 łyżeczki czerwonej papryki. mieszać. wrzucić pokrojone cukinie i mieszać, aż zrobią się takie bardziej przejrzyste. podlać wodą z czajnika i chlusnąć szczerze sosem sojowym tak ze dwa razy i dodac ok 1 łyżki od zupy sosu chili. dosmaczać pod swoje kubki smakowe. jak trzeba to dolać sosu chili, sosu sojowego lub lekko posolić. dosypać na koniec przyprawę dla wegetarian. tadam!

jak potrzebuje zagęścić to zmielić w młynku od kawy łyżeczkę-dwie np. siemienia lub pestek z dyni lub słonecznika i tą mieszankę-miał dosypać( jak nie ma pestek to łyżeczka skrobii ziemniaczanej czy kukurydzianej w paru łyżkach wody) wymieszać, dodać do sosu i mieszać aż się zagotuje całość. jeść z czym chcesz, makaron, kasza, ziemniaczki i jakaś surówka (np. kiszona kapustka, cebulka, olej/oliwa, pieprz, szczypta cukru).

moim rodzinnym mięsożercom bardzo smakuje :-D powodzenia :-D
 
 
moritura 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2011
Posty: 499
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-03-01, 12:50   

Super, dziękuję Wam :) Już coś na początek podesłałam, choć np. tosty francuskie przerobiłam na wersję dla wegan. Mikarin, pewnie łatwiej by mu było najpierw przechodzić na lakto-owo (i na pewno tak uczyni, jeśli w ogóle podejmie ostateczną decyzję), tu masz rację. Dla mnie by to jednak była trochę obłuda :oops: , jakbym sama była weganką, a jemu polecała przepisy z jajkami i mlekiem. Jak uważam, że można smacznie, zdrowo i łatwo gotować wegańsko, to powinnam ten styl życia promować, a nie inny. Podobnie, jeśli ktoś z Twoich bliskich chciałby zrezygnować z czerwonego mięsa, chyba nie polecałabyś mu przepisów z kurczakami/rybami?

Cytat:
Kurde, przepisów jest dużo, tylko o facecie mało wiadomo

Doktorant na jednym kierunku, student na drugim, zero czasu wolnego, świeżo po wyprowadzce wieloletniej drugiej połówki. O gotowaniu, jeśli się orientuję, nie ma najzieleńszego pojęcia ;-)
 
 
lilias
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-01, 13:09   

moritura, małżonek mój kiedyś potrafił ugotowac tylko wodę w czajniku i jajka na twardo, a teraz trzaska placki ziemniaczane i inne potrawy ( w tym mięsne, bo sam nie jest wege). najciekawsze, że ma z tego pioruńską satysfakcję :-) ale wkurza mnie jak używa pewnych rzeczy kuchennych inaczej niż ja i sięga bezmyślnie po np. moją łyżkę drewnianą, żeby zamieszać w garze niewege :evil:
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-03-01, 13:13   

moritura, z moja siostrą teraz jest tak, że z mięsa rezygnuje i też ma ciężko. Z SAMEGO mięsa, bo okazało się, że z powodu cukrzycy (podłoże genetyczne) mleka jej nie wolno kijem przez szmatę. I też ma problem, bo szuka, szpera, co by tutaj zrobić, a się najeść, bo skoro mięso jej wywaliło musi sobie znaleźć jakieś przepisy, które nie będą mega skomplikowane, nie będą brzmiały zbyt egzotycznie i nie będzie problemów ze składnikami. Coś pod tym kątem myślę dla tego twojego kolegi, bo w sumie tez będę to podsyłać J.
Wydaje mi się, ze jak chłopak już wejdzie w lakto-owo, to potem się powoli może przestawiać na wegan. Musi się najpierw nauczyć gotować, chociaż coś prostego, bo na słoiczkach i torebkach daleko nie zajedzie :( wiem, ze to trochę hipokryzja, ale zmiana diety radykalna wiąże się z ogromnymi zmianami w kuchni! Jeżeli nie ma chłop czasu ani myśleć, ani gotować (ani chyba spać też, z tego, co piszesz), to już tym bardziej może się poddać. Ja mam teraz problem z ograniczeniem białka zwierzęcego w diecie, zresztą sama wiesz, ile to jest kombinowania na początek.
Myślę, że niech się chłopak przekona do wege... potem już będzie z górki.

[ Dodano: 2012-03-01, 13:14 ]
No i kurde - trzymam za gościa kciuki !
_________________
hxxp://pierwszezabki.pl] hxxp://lilypie.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://www.kornela-m.blogspot.com/]blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=651569#651569]Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2012-03-01, 15:10   

moritura napisał/a:
I tu zaczęły się schody. Myślę i myślę i wszystko, co mi wpada w ręce, wydaje mi się za trudne dla kogoś, kto robi barszcz z torebki i kupuje gotowy sos do makaronu

żadne schody- primavika robi gotowe dania wege :-P
Tak samo można się żywić z torebki/ słoika na diecie mięsnej jak i wegetariańskiej ;-)
Oczywiście nie namawiam do tego absolutnie.
Warto uzmysłowić, że np. zjedzenie garści pestek/ orzechów nie wymaga przygotowań,a dostarczy wielu wartościowych składników.
 
 
moritura 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2011
Posty: 499
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-03-01, 15:43   

Z tymi orzechami to racja, muszę podpowiedzieć.

Ale ze słoikami... cóż, chciałabym, żeby zobaczył, że może się full najeść i czuć dobrze bez mięsa :) Jak mu podpowiem śmieciowe jedzenie, to tylko szybko się zniechęci i nabawi niedoborów i tyle z tego będzie.

Mnie od przejścia z wegetarianizmu na weganizm 100 razy większą przyjemność sprawa gotowanie - mało tego, mam lepsze wyniki :D (np. Hg skoczyła mi w ciągu pół roku o 2 - nigdy tak wysokiej jak teraz - 14 - nie miałam). To odnośnie "stopniowego" przechodzenia z mięsnej na lakto-owo - to prawda, było trudniej w przypadku przejścia na weganizm, ale tylko na samym początku, a teraz, jak już od nowa nauczyłam się robić zakupy, jest bdb :) Tego też chciałabym nauczyć mojego przyjaciela - że można po pół godzinie spędzonej w kuchni mieć pyszne, zdrowe i nieuwikłane w zabijanie zwierząt jedzenie.
 
 
maga 
mama Zioma

Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2012-03-01, 15:51   

moritura, a może się z nim umów na wspólne gotowanie? początkowo nawet proste potrawy mągą sprawiać problem, ale gdy się na żywo zobaczy, jak to przygotować, okazuje się, że jednak nie taki diabeł straszny. No i w każdej nadarzającej się okazji próbuj podpowiadać, co powinien wybierać, a czego unikać. No i poleć Wegedzieciaka jako źródło wiedzy i inspiracji :-)
_________________
 
 
Pipii 

Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 14 Lut 2011
Posty: 1721
Skąd: śląsk
Wysłany: 2012-03-01, 16:10   

zaproś go na warsztaty gotowania :-) na pewno jakieś są w Waszym mieście lub nieopodal :-)
Możecie też odwiedzić knajpkę wege - Glonojada, MOMO, Karmę - bo trzeba dowiedzieć się co ten Pan lub jeść :-) i dopiero wtedy można radzić :-)
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5199
Wysłany: 2012-03-01, 16:27   

Dziewczyny wiele napisały: przepisy, uwzględnienie smaków, rozważenie zakupów gotowców, wspólne pichcenie czy warsztaty. Zerknij jeszcze w przepisy Ani D.
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1378
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=621
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1383
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1373
oraz exce, zwłaszcza te super speed (wskazówki organizacyjne przy przygotowaniu)
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=11283
Na forum jest wiele sprawdzonych, prostych i szybkich przepisów: margot np. kasza pomidorowa, koko: łazanki (makaron można dać gotowy, kapusta sama się gotuje nawet jeśli trwa to trochę dłużej a grzybowy dodatek może być gotowcem), różne zupy: strączkowe, warzywne itd. Może rozwiązaniem jest gotowanie na dwa dni czy zamrażanie nadwyżek żeby w sytuacjach braku czasu, zmęczenia było po co sięgnąć.
W porze letniej, gdy dużo sezonowych warzyw i owoców powinno być lepiej, sprawniej bo zrobienie garnka młodej kapusty, kalafiora z tartą bułką, sałatki z pomidorów trwa krotko. Może zakupy wspólne np. przez net i zaopatrzenie się w: sery wegańskie (przydatne do zapiekanek), śmietany zbożowe (w sezonie do makaronu z truskawkami się sprawdzą), mleko kokosowe (pasuje do soczewicy i jest urozmaiceniem do potraw z pomidorowymi dodatkami) czy innych rzeczy, których brakuje w miejscu codziennych zakupów.
Nie wiem jak znajomy radzi sobie z obieraniem i krojeniem ale mój znajomy właśnie z tymi czynnościami ma najwięcej problemów: idzie wolno, mało sprawnie zatem jest dla niego czasochłonne i często wybiera potrawy, które nie wymagają ogromu tych nielubianych prac. Zazwyczaj wybiera potrawy jednogarnkowe bo łatwiej mu zapanować nad jednym garnkiem (jestem pełna uznania bo kasze czy ryż opanował w wersji na sypko :-) )
Zapytaj też o posiadane sprzęty, może doradź jeśli zakupy w planach: parowar, robot, żyrafa, wirówka do salaty (lubię bo nie mam cierpliwości do wycierania każdego listka umytej sałaty jak robię surówkę)....a to także szansa zarówno na odkrycie różnych smaków i ułatwienie kuchennych czynności.

Powodzenia :-)
 
 
moritura 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2011
Posty: 499
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-03-01, 18:11   

Pisałam posta, ale mi coś wcięło :/ Nic to.

Bardzo kochane jesteście i dziękuję pięknie za pomoc!! Zwłaszcza Euridice i Agnieszce.

Kolega z Krakowa, więc do Wawy na warsztaty się nie uda ;) Do blendera jeszcze mogę spróbować go przekonać, ale jakbym wypaliła, że powinien sobie sprawić wirówkę do sałaty, chyba by padł ze śmiechu ;-)

Ze mnie kucharka taka sobie, więc głupio mi kogoś uczyć. Słynę z przypalania wszystkiego :D W zasadzie tylko w pieczeniu byłam zawsze dobra, bo to od dziecięcych lat sprawiało mi przyjemność i kojarzyło się tak jakoś, hmm, świątecznie. Poza tym lubię komuś coś zrobić dobrego i widzieć, jak to je :) Natomiast gotowanie - cóż, proza życia. Tak naprawdę codziennie gotowałam po raz pierwszy w życiu w lipcu zeszłego roku - postanowiłam sobie, że przez całe 30 dni nie zjem nic na mieście ani nie kupię jedzenia do odgrzania. Potem już było trochę łatwiej.

Agnieszka, nie pytałam, czy obieranie wchodzi w grę ;) , ale jeśli jak dotychczas nie umiał sobie zrobić sam sosu do spaghetti, to myślę, że może być tak sobie :lol:
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5199
Wysłany: 2012-03-01, 19:48   

moritura: może zasada małych kroków i nie od razu 30 dni pełnego zaangażowania kuchennego.
Mam doświadczenia z nauką gotowania wege mężczyzn (nawet kursowo) i to, co zauważyłam to także precyzja przepisu czyli nie mówimy ryż, makaron, marchewka, ziemniaki.... ale określamy pół kubka ryżu, paczka makaronu, sztuki warzyw itp.)
No dobra przesadziłam z wirówką do sałaty :-) (może jak złapie bakcyla kulinarnego będzie wariant prezentu na kiedyś - moja wirówka z Lidl za 20 zł)
Co do przypalania - po latach garowania i ja miewam wpadki więc się nie przejmuj :-) .
 
 
śliwka 
Iw


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 22 Sie 2010
Posty: 954
Wysłany: 2012-03-02, 10:14   

euridice, jesteś niesamowita. Muszę chyba wydrukować w kilku kopiach to, co napisałaś i jak ktoś mi powie, że je mięso (czy jajka, nabiał) dlatego, że nie wiedziałby co i jak przyrządzać (np. moja mama i moja teściowa) to mu to dam. Prosto i przejrzyście opisałaś, super.
 
 
 
karmelowa_mumi 

Pomogła: 41 razy
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 2305
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-03-02, 21:07   

euridice, Miszczu, zaluje, ze nie mieszkam w Wawie, bobym na 100% zostala weganka po przeszkoleniu u Cie :)
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://wegedzieciak.pl]

ALL YOU NEED IS LOVE.... AND CHOCOLATE
 
 
moritura 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2011
Posty: 499
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-03-03, 09:57   

Jeszcze raz pięknie dziękuję :) Po raz kolejny przekonuję się, że WD to niezgłębiona skarbnica wiedzy. A sposób Kat... na gotowanie kaszy planuję sobie wydrukować i zawiesić nad kuchenką, bo jak dotychczas średnio co trzeci raz przypalałam (jaglankę przelewałam wrzątkiem, a potem wrzucałam do wody - 2 razy więcej, niż kaszy - no i gotowałam, aż kasza zjadła wodę).

Euridice, fanpage'a przedszkola już od dawna miałam zlajkowanego :) Poczytuję codziennie jadłospisy i mi ślinka cieknie.

Ze mnie jest ciągle taka lewa weganka, więc ogólnie moje doradzanie komuś bez pomocy z zewnątrz byłoby takie sobie :) Nie robię mleka sama (na początku próbowałam z kilkoma rodzajami, bo potrzebowałam do kawy jakiegoś niesojowego, ale skończyło się na tym, że przestałam pić kawę), nie robiłam nigdy żadnych kotletów (prócz sojowych), nie potrafię robić przetworów itd. Nie jestem wzorem do naśladowania :oops: dla początkujących wege, cóż poradzić.

[ Dodano: 2012-03-03, 10:00 ]
A! I poproszę te przepisy na wegańskie pasty, jeśli można. (Podesłać maila na priv...?).
 
 
arahja 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 1148
Skąd: brno
Wysłany: 2012-03-03, 11:06   

Spoko, moritura, z mojego menu zniknęło wszystko, co smażone. Nie chce mi się babrać w masach ;) i w życiu nie wyprodukowałam mleka, a krowiego nie piję. I nie czuję się lewa ;)
_________________
hxxp://czeski-sen.blogspot.cz
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18041
Wysłany: 2012-03-03, 18:49   

moritura, ciekawi mnie, co wobec tego jesz? ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2012-03-03, 19:06   

moritura, a moze ty nie jesteś weganka tylko witarianką? ;) skoro nie gotujesz, to tez nie podgrzewasz powyżej 40 stopni ;) :mrgreen:
Ale też mnie ciekawi co jesz... ja gotuję od 17 roku życia, bo inaczej bym umarła z głodu albo jadła suche ziemniaki i kanapki z serem 8-)
_________________
hxxp://pierwszezabki.pl] hxxp://lilypie.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://www.kornela-m.blogspot.com/]blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=651569#651569]Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
moritura 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 18 Wrz 2011
Posty: 499
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-03-03, 21:38   

Ejj, ale gdzie ja napisałam, że NIE GOTUJĘ?? :shock:
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-03, 23:45   

moritura napisał/a:
Ejj, ale gdzie ja napisałam, że NIE GOTUJĘ?? :shock:
no właśnie? Mleko można kupić albo w ogóle nie pić, a kotlety sama robię niezwykle rzadko bo też nie lubię babraniny.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 11