wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Maluchi 2013
Autor Wiadomość
milka 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 16 Wrz 2008
Posty: 285
Skąd: fr
Wysłany: 2014-04-13, 21:39   

Hej dziewczyny :mryellow:

Czas leci, maluchy rosna, wiosna pelna para. U nas nieprzyjemnosci okresu niemowlecego przeszly i nastala sielanka. Nie bylo latwo.
Popieram Humbak jak najbardziej w kwestii jedzenia przy rodzinnym stole, tego co inni jedza, to taka frajda. Od ktorego miesiaca Antos zaczal jesc tak jak Wy? Warzywa na parze coraz mniej mala interesuja i nam tez juz zbrzydly, czasem podskubnie mi ser kozi albo owczy a to wydaje mi sie za slone i ostatnio szamala pomidory z mozarela, bazylia i oliwa. Nic jej po tym nie bylo, ale jednak zformatowanemu mozgowi ciezko przyjac do wiadomosci, ze taki maly czlowiek moze jesc jak my.Hm.
Jest przecudowna, przez te 6 i pol miesiaca nosimy, spimy razem, wciaz karmimy piersia. Jak natura chciala, choc czasem czujemy sie samotnie w tym kraju gdzie dziecko powinno radzic sobie samo z trudami zycia jak najwczesniej. A moze ja taka slaba.
Co tam jeszcze, ach wrocilam do pracy na pol etatu. Probowalismy mala zostawiac z nianka, zatrudniona przez moja firme. Fakt, ze swietna inicjatywa, ale nie sprawdzilo sie. Teraz niemaz z mala w domu zostaje i bez cyca przeswietnie sobie radza :-D
Zebow brak, mowi mamama jak chce cycka i robi papa raczka ale jeszcze o tym nie wie :-P
Usciski dla wszystkich i kazdej z osobna :oops:

Moj maly stwor, dzis, po posmakowaniu awokado :-)

photo-2.JPG
Plik ściągnięto 68 raz(y) 150,78 KB

_________________
 
 
nemain 
happy ever after

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 23 Gru 2010
Posty: 1220
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-04-14, 13:40   

wpadam jak po ogień i to na dodatek głównie po to, aby się pożalić.
martwię się o B. bo się nie przewraca :/ raz mu się udało jak miał 4 miechy ale od tego czasu nic, leży jak ta kłoda i się wkurza, wali rękami ale nie próbuje nawet obrotu. a tu zaraz 7 miesięcy i wiem, że już powinien to opanować. czasem się też trzęsie w ten charakterystyczny, dzieciowy sposób. wiem, że nie ma zwiększonego napięcia mięśniowego i się zastanawiam czemu on się nie chce obkręcać? ani z brzuszka na plecki ani z plecków na brzuszek...

i drugi temat do żalów: nie chce jeść nic co ma konsystencję inną niż płynna. nie wchodzi żadna kaszka, żadna choćby trochę gęstsza przecierka warzywna, nie wspomnę o BLW bo jak ma coś w łapie to zaraz tak się krztusi, że ja dostaje ataku serca.

milka śliczną masz córunię :)
_________________


http://cud-narodzin.pl - hipnoza, relaksacja i autohipnoza na czas ciąży i do porodu
http://doulaszczecin.pl - wsparcie w okresie ciąży, w porodzie i połogu
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-14, 19:34   

milka napisał/a:
Od ktorego miesiaca Antos zaczal jesc tak jak Wy?
od 9. Właściwie nie miałam wyjścia - nie jadł swojego jedzenia, nie jadł kupnych słoiczków, a jak siadaliśmy do jedzenia to krzyczał i ze złości aż był czerwony. W końcu dawaliśmy mu z talerza jak leci i był happy :) W zeszłym tygodniu podpełz nie do swojego krzesełka ale do naszego krzyczał dopóki go na nim nie posadziliśmy i zażądał żeby go karmić tym co mieliśmy na stole. Jak dostał do pyszczka to aż na głos się cieszył taki był uradowany ;) No więc...
mermezd napisał/a:
no i solę.
my też. Trochę mniej teraz jak je tosiek ale solimy bo wtedy pozostała dwójka by nie zjadła.

mermezd napisał/a:
jestem w szoku, że dziecko w tym wieku tyle już mówi :shock:
ja też. Był taki czas, że przyglądałam się mu, czy nie jest to objaw jakiejś ukrytej ułomności... ;) Teraz się przyzwyczaiłam :)

go. napisał/a:
o to mamy podobnie, jeszcze "babo"- to bambo, murzyńśka lalka
nie wpadłabym :lol:

milka napisał/a:
mowi mamama jak chce cycka i robi papa raczka ale jeszcze o tym nie wie
suuuper :D pięknie zdjęcie :)

nemain napisał/a:
nie chce jeść nic co ma konsystencję inną niż płynna.
Nie wiem czemu Bruno nie chce jeść, ale pamiętam koleżankę - ma dwie córcie, jedna od początku wszystko do łapki, druga jeszcze w przedszkolu lubiła zupy krem...
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
AzjaB 

Dzieci: Madzia
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 28 Cze 2013
Posty: 743
Wysłany: 2014-04-15, 10:53   

Cytat:
drugi temat do żalów: nie chce jeść nic co ma konsystencję inną niż płynna. nie wchodzi żadna kaszka, żadna choćby trochę gęstsza przecierka warzywna,


namain syn mojej koleżanki do teraz, a ma już prawie rok nie je nic innego niż lekka papka. I to nie wystarczy zblendować, musi przetrzeć przez sito... Taka uroda i tyle. Teraz to do "gryzienia" daje mu chrupki, wafle ryżowe, banana i powoli zaczyna akceptować coś innego w ustach niż papka. Ale idzie powoli, bardzo powoli.
_________________
 
 
terra 

Dzieci: Jeden gryzoń na stanie
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 29 Gru 2012
Posty: 780
Wysłany: 2014-04-15, 13:30   

A u nas choróbsko :-( Lekarka dziś stwierdziła, że zapalenie krtani, poza tym gile blokują mu nos na maksa. Dziś po nocy była prawdziwa tragedia, kiedy je wyciągałam- tyle płaczu i wrzasku, a glutów końca nie było widać. Młody chrypi i marudzi, a ja jak poczytałam o tym zapaleniu krtani, to dostałam gęsiej skórki, bo może grozić uduszeniem. Teraz co chwila sprawdzam, czy dycha, jak śpi. Ale myślę, że N nie ma ostrego stanu, bo dostał na to tylko tantum verde w sprayu. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to alergiczne.

nemain
- u nas podobnie z tym krztuszeniem się, ale i tak jest progres, bo zaczął już jeść jabłko, które jest ugotowane i rozciapane, a nie takie zmiksowane na gładką masę. Z przewracaniem to nic nie podpowiem.

Mimblabla
- pokazuj fotę z kirmaszu!

milka- mała boska!
_________________
 
 
pancia

Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 134
Wysłany: 2014-04-18, 20:44   

Czesc Dziewczyny,
dlugo nas nie bylo - nadrabiam czytanie.
Jestem na diecie eliminacyjnej przez alergie mlodego; w tym tygodniu pediatra pozwolila mi zaczac wprowadzac cos oprocz cycka. Tylko mam pytanie co byscie sugerowaly, ja myslalam zeby zaczac od kleiku ryzowego, potem marchew, potem kukurydziany, jablko - poniewaz alergik na nabial i jajka to kleiki na wodzie, czy dajecie zawsze na Waszym mleku??

Mlody kreci sie po podlodze tak, ze nie sposob go upilnowac i nadazyc.. probuje tez pelzac na lokciach z pupka do gory - komedia!
gryzie wszystko zawziecie no i ma jakies biale przebarwienia na dziaslach, spi kiepsko ale to chyba przez skore i drapanie sie (ma rekawiczki a i tak trze)

no i mamy juz 6-miesiecy, czekamy z niecierpliwoscia na samodzielne stabilne siedzenie :)

Hugo.jpg
Plik ściągnięto 2108 raz(y) 41,36 KB

Hugi.jpg
Plik ściągnięto 2107 raz(y) 26,89 KB

_________________
CafeMom Tickers
 
 
bajka 

Dzieci: Gabrysia i Olek :-)
Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1693
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-04-19, 09:16   

Ja tak tylko na szybko- zyjemy i mamy się świetnie :-) Nie mam tylko jakoś ostatnio ani czasu (pracuje już duzo więcej) , ani jakoś klimatu na net...Ale myślę o Was wszystkich cieplutko! :-)
_________________




 
 
mermezd 


Dzieci: Lilianka
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lip 2012
Posty: 1032
Skąd: Włcławek
Wysłany: 2014-04-23, 11:48   

terra bidulko, jak u Was? malutkiemu już lepiej?

milka, pancia słodkie dzieciaczki, śmieszki :-D

bajka ostatnio się zastanawiałam co u Was.

Któraś z was coś ostatnio pisała o kleiku ryżowym, czy na mleku czy jak. Ja gotuję kleik normalnie na wodzie i potem dodaję jakieś owoce przeważnie.

Humbak Antoś zaczął jeść kaszki, czy dałaś spokój?
Lilka z kasz to uwielbia mannę, lubi kukurydzianą i gryczaną czasem zje. Niestety nie znosi jaglanej, mimo że pyszną robię :lol: a no i komosa też odpada :-( przemycam troszkę w bananie ale to są nikłe ilości. A amarantus jak ugotowałam to przez 2 dni robiła kupę z niestrawionym am. 8-)

Rozkłada mnie uczulenie, wystarczy, że wyjdę na dwór, ale nic to w porównaniu z kwitnącymi drzewami i kwiatami :->
_________________
 
 
nemain 
happy ever after

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 23 Gru 2010
Posty: 1220
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-04-25, 06:43   

terra jak tam zdrówko?
mermezd ja dodaję popping z amarantusa i oczywiście miksuję bo mój nie chce połykać nic co ma konsystencję inną niż płynna ;)

byłam u lekarki z tym przerwacaniem się. poza tym, że nie chciano nas przyjąć (ależ awanturę musiałam zrobić w przychodni) to obejrzała B. powiedziała, że nie napięcia mięśniowego i że niektóre dzieci pomijają fazy rozwojowe i może się nie obracać za to zacząć stawać czy raczkować. ale na konsultację w sprawie jedzenia czasu już nie miała :evil: wczoraj sukces bo zjadł chrupka kuku (i się nie zadławił!) oraz przetarte jabłko - dumna z niego byłam :)
_________________


http://cud-narodzin.pl - hipnoza, relaksacja i autohipnoza na czas ciąży i do porodu
http://doulaszczecin.pl - wsparcie w okresie ciąży, w porodzie i połogu
 
 
Jabłania 

Dzieci: Amelka :)
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Cze 2012
Posty: 1100
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-25, 14:01   

Jak Wam się podobają takie body "Moja mama dziękuje za rady" oraz "Nie, nie jestem głodny… Nie, nie jest mi zimno… Tak, moja mama wie, co robi". :D http://www.mamazone.pl/sl...mi-haslami.aspx
_________________



 
 
eMka 

Dzieci: mała lu mały mi
Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 20 Paź 2009
Posty: 1408
Wysłany: 2014-04-26, 09:27   

"Nie jestem głodny"- szkoda że nie miałam w pierwszych miesiącach.
teraz zdecydowanie "nie jest mi zimno" by się przydało:)
_________________

 
 
AzjaB 

Dzieci: Madzia
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 28 Cze 2013
Posty: 743
Wysłany: 2014-04-27, 11:29   

Oj tak, "nie jest mi zimno" zdecydowanie by się przydało :)
_________________
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-27, 21:26   

mermezd, Antoś kaszek prawie nie je, robię nie codziennie i w ilości minimalnej, w razie czego sama zjadam, czasem bierze kilka kęsów. Generalnie królują u nas kanapki - tak 3 dni na 1 kaszkowy na śniadanie. Ale i tak to wszystko w liczbie kęsów o rozpiętości 3-7. Reszta cyc. Odwyk by się przydał, ale jego argumenty siły czytaj gardła są bardzo przekonywujące... ;-)
Tak się czasem tylko dziwię - jak zaczęliśmy rozszerzać dietę to on był zachwycony, wciągał wszystko... coś musiało się stać, ale nie mam pojęcia co...
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
mermezd 


Dzieci: Lilianka
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 15 Lip 2012
Posty: 1032
Skąd: Włcławek
Wysłany: 2014-04-28, 08:37   

A przestał z wami jadać? Kurcze problematyczne te niejadki.
Nasza Lilka schudła troszkę, ważyła już 8 z kawałkiem a teraz 7, 7 , J. koniecznie chce z nią iść do lekarza , ja mam wątpliwości, wygląda na bardzo zdrową, jest wulkanem energii jest poprostu niejadkiem, na to lekarz nic nie poradzi , z drugiej strony chciałabym ją przebadać ale nie chcę jej narażać na stres związany z pobieraniem krwi.

A tak jeszcze co do kaszek, podajesz małemu już gluten, w sumie tak bo pieczywo dajesz:) a manny też nie lubi?

Mam ten sam problem jeśli chodzi o odstawienie od cycka.Przykro będzie się z tym rozstać, ale kiedyś trzeba. Problem w tym że Li. chyba nigdy mi na to nie pozwoli, zaraz trzeba wracać do pracy, nie mam pojęcia jak się do tego zabrać tym bardziej że zasypianie u nas tylko i wyłącznie przy piersi...
_________________
 
 
AzjaB 

Dzieci: Madzia
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 28 Cze 2013
Posty: 743
Wysłany: 2014-04-28, 15:29   

U mnie 1 drzemka była przy cycu, od kilku dni oduczamy i zaskakująco fajnie to wychodzi. Cyckamy do oporu, M. ma już śpiworek ubrany, kiedy widzę że zasypia podchodzę do lóżeczka, bujam się troszkę i odkładam, ale nie śpiącą. Kładę na brzuszku, a swoją rękę na jej plecy. W ten sposób ją wyciszam, ale i uniemożliwiam wstanie :) Chwilę leży, podnosi głowę, zagaduje, a ja milczę i nawet nie patrzę na nią. Po jakichś 10 minutach śpi. Przy mnie spała max godzinkę, w łóżeczku potrafi nawet 3h spać...
_________________
 
 
eMka 

Dzieci: mała lu mały mi
Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 20 Paź 2009
Posty: 1408
Wysłany: 2014-04-28, 16:23   

ej dziewczyny, a zbożowe kotleciki do łapki? z jaglanej, quinoy? M wciąga ze smakiem (ale on w sumie wszystko wciąga, więc to żadna nowość).

mermezd a jak wagowo Lili wygląda na siatce centylowej? w miarę równomiernie to wygląda (oprócz ostatniego spadku)? Ona się teraz też więcej rusza niż kilka miesięcy temu, więc też nie będzie przybierać nie wiadomo jak szybko.
Miłosz klucha 10,3 kg.... ale on żre wszystko i dużo i wciąż nie raczkuje nawet... pełzać w końcu zaczął do przodu, nie tylko do tyłu, ale na kolanach się tylko buja. Nie wstaje jeszcze, już mam schizę z tym jego rozwojem, ale pediatrzyca ciągle uspokaja, że wcześniak i żebym mu dała spokój, że rozwija się powoli, ale harmonijnie. (oby...)

zębów ma już 6, je ładnie, śpi super i jest tak radosnym dzieciakiem, że po prostu pękam ze szczęścia jak z nim jestem (swoją pracę mam ochotę wywalić w powietrze, byleby do niej nie wracać). Byleby tylko nie chorował (a ma podejrzenie astmy wczesnodziecięcej :( ) to byłoby idealnie.
_________________

 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-28, 21:26   

eMka, mój do łapki chętnie wszystko bierze, kłopot jest w ilości ugryzie 2-3 razy i dziękuję, w reszcie się babrze a jak się znudzi to oznajmia że koniec posiłku :-P
Potraw jedzonych łyżką w 98% nie toleruje ;)

AzjaB, po cichutku zazdroszczę. Ostatnio próbuję nie cały czas na cycu - kładziemy się razem, antoś cycuje, przestaje, kręci się wierci i stara zasnąć ale w końcu dochodzi do punktu gdzie nie może i rozpłakuje się na maksa. Czasem wtedy muszę polulać, czasem się rozbudza na 1-2h. Coś mu tam przeszkadza zaskoczyć.

eMka napisał/a:
10,3 kg.
pięknie! :D Mój 10-miesięczniaczek 9,7kg :)
eMka napisał/a:
na kolanach się tylko buja
słyszałam że bujanie oznacza ostatnią chwilę tuż przed raczkowaniem. Nie wiem czy to prawda, antoś bujał się tylko czasami i króciutko.
eMka napisał/a:
żebym mu dała spokój,
mądra kobieta ;)
eMka napisał/a:
ma podejrzenie astmy wczesnodziecięcej :(
a można to jakoś zweryfikować żeby się nie martwić?
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
czindirela


Dzieci: jedno wspaniałe
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 772
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-29, 10:58   

Humbak napisał/a:

eMka napisał/a:
na kolanach się tylko buja
słyszałam że bujanie oznacza ostatnią chwilę tuż przed raczkowaniem. Nie wiem czy to prawda, antoś bujał się tylko czasami i króciutko.

Potwierdzam. Nasza teraz ponad roczna sąsiadka zanim zaczęłam raczkować właśnie bujała się na kolanach. Pamiętam, że strasznie śmiesznie to wyglądało :-D A jak już zaczęła raczkować to z prędkością błyskawicy.
_________________


www.kosmicznameduza.pl
 
 
diancia 


Dzieci: FiStaszek
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 01 Lut 2011
Posty: 2447
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-29, 11:54   

czindirela napisał/a:
Humbak napisał/a:

eMka napisał/a:
na kolanach się tylko buja
słyszałam że bujanie oznacza ostatnią chwilę tuż przed raczkowaniem. Nie wiem czy to prawda, antoś bujał się tylko czasami i króciutko.

Potwierdzam. Nasza teraz ponad roczna sąsiadka zanim zaczęłam raczkować właśnie bujała się na kolanach. Pamiętam, że strasznie śmiesznie to wyglądało :-D A jak już zaczęła raczkować to z prędkością błyskawicy.


Dokładnie tak było u nas - Staś dłuuugo pełzał i tylko bujał się na kolanach, nie mógł ruszyć do przodu, nie lubił też siedzieć, choć już potrafił. A jak wreszcie ruszył do raczkowania to w tydzień zwielokrotnił prędkość oraz nagle polubił siadanie ;)
_________________
 
 
nemain 
happy ever after

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 23 Gru 2010
Posty: 1220
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-04-29, 21:06   

[gorzkie żale] muszę się komuś wyżalić. mój młody, 7miesięcy od piątku gorączkował mocno (39,4) trochę kaszelku dziś wyszła wysypka... leczyłam po domowemu, obstawiałam trzydniówkę typową bo starszak przechodził identycznie. zaszła dziś do mnie sąsiadka pielęgniarka soli pożyczyć, popatrzyła na młodego i jego wysypkę i mówi "Odra, pani do lekarza idzie, to niebezpiecznie" etc. Więc myślę sobie... no ja nie lekarz, może nie umiem dostrzec tych plamek w gardzieli, może rzeczywiście trzeba obejrzeć... no to dzwonię do lekarza prywatnego (bo po przejsciach ostatnich z przychodnią na panstwową służbę zdrowia ogólnie liczyć nie mogę). proszę o pilną wizytę bo może odra. przyszyliśmy, a on popatrzył i się w głowę popukał. mówi: trzydniówka. wysypka rumiana, zupełnie odry nie przypomina. będzie już tylko lepiej, ale na wszelki wypadek żeby zadzwonić pojutrze i powiedzieć co i jak. Więc jestem generalnie zła na sąsiadkę, co nie wie a gada i na siebie, że uwierzyłam babie, i na to że odłożona na wejściówki do teatru lalek kasa poszła na 10 minut konsultacji :/

eMKa u nas Igi jeszcze przed wystartowaniem podnosił tyłek do góry na wyprostowanych kolanach... bujania jakoś nie pamiętam.
_________________


http://cud-narodzin.pl - hipnoza, relaksacja i autohipnoza na czas ciąży i do porodu
http://doulaszczecin.pl - wsparcie w okresie ciąży, w porodzie i połogu
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-29, 22:07   

nemain, współczuję nerwów :/ Może sąsiadka o szczepieniach ostatnio czytała? O odrze sporo mam wrażenie ostatnio w mediach...
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
nemain 
happy ever after

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 23 Gru 2010
Posty: 1220
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-04-30, 09:56   

kolejna masakryczna noc za nami :( B do 3 nie mógł usnąć, drapał się po główce i nic mu na swędzenie nie chce pomóc. nie mam już pomysłów, jestem wycieńczona tą jego chorobą chyba bardziej niż on sam (głównie temu że jesteśmy sami i nie ma kto pomóc, choćby Igorem się zająć czy ugotować)

znacie coś co można miejscowo na skórę nałożyć żeby przestało swędzieć?
_________________


http://cud-narodzin.pl - hipnoza, relaksacja i autohipnoza na czas ciąży i do porodu
http://doulaszczecin.pl - wsparcie w okresie ciąży, w porodzie i połogu
 
 
eMka 

Dzieci: mała lu mały mi
Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 20 Paź 2009
Posty: 1408
Wysłany: 2014-04-30, 10:03   

Humbak z tego co zrozumiałam to na tym etapie ciężko jest astmę zdiagnozować. Póki co to bardziej zbieranie objawów. A wykluczenie jej teraz też nie daje gwarancji że za rok czy dwa się nie wykluje. Tym bardziej że niestety tata miloszka też chorował na astmę za młodu.

Milosz buja się od ponad miesiąca i sie bujnąć nie może. Zaczął też tylek unosić do chodu niedźwiedziego (czyli na rękach i nogach bez kolan) ale też póki co się buja. No nic, kiedyś ruszy na pewno. Poki co pełza jak ranny pies;)

nemain to pięknie cię nastraszyła. Dobrze że trzydniówka.
nie wiem co na to swędzenie
a jakiś żel / spray jak przy ugryzieniach komarów nie dałby rady?
_________________

 
 
pancia

Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 134
Wysłany: 2014-04-30, 19:43   

nemain - a Fernistil w kroplach? u mojego brzdaca pomogl a masakrycznie sie drapal, do krwi
_________________
CafeMom Tickers
 
 
nemain 
happy ever after

Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 23 Gru 2010
Posty: 1220
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-04-30, 20:24   

ciotka kupila mi masc cholesterolowa w aptece, odpukac poki co jakos dziala.
ide spac bo ledwo na oczy widze po tych 4 nocach bez snu ;-)
_________________


http://cud-narodzin.pl - hipnoza, relaksacja i autohipnoza na czas ciąży i do porodu
http://doulaszczecin.pl - wsparcie w okresie ciąży, w porodzie i połogu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,51 sekundy. Zapytań do SQL: 14