wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Brzuszkowe 2017
Autor Wiadomość
Kotarium 
Kotarium


Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 56
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2017-05-01, 22:27   

uf... myślałam, że mam dziwne podejście co do niechęci do prasowania, ale dzięki bogu widzę, że nie :mryellow:

Pani D., miałam przez pewien czas bardzo niskie żelazo, ale podbiłam je mocno w niecałe 3 tygodnie suplementując żelazem chelatowym przyjmowanym łącznie z witaminą C (w proszku) i pilnując diety: dużo czerwonego barszczu, tofu, brokuły, papryka, bataty z jarmużem (to akurat mogę jeść non stop ;) ) I jeszcze kiwi w dużych ilościach - miałam szczęście, bo był akurat sezon :)
_________________
Suwaczek z babyboom.pl
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 28
Skąd: UK
Wysłany: 2017-05-08, 00:07   

Sonka Dzięki za linka o pieluchach. Tyle się naczytałam, że jestem spokojna. Korzystając z promocji z okazji Tygodnia Wielorazówek zaopatrzyłam się w kilka otulaczy newborn z Close i Bambino Mio + cały komplet AIO z Bambino Mio. Jenyyy! Te wkłady z Close NB (sojowe + kokosowe włókno) są absolutnie najbardziej mięciutkim materiałem jaki w życiu dotykałam!
Do tego dokupię na początek jednorazówki Natty do szpitala i w razie kryzysu.

Powoli już zaczęłam kompletować rzeczy - nie mogę się powstrzymać :roll: Ale trzymam się mojej okrojonej listy, co by nie przesadzić.
Malutka wierci się już na całego, a ja za każdym razem ryczę ze wzruszenia :oops:

Edit: Co do prasowania - na początku będę wszystko, a potem pewnie na wyjścia. Do prania pewnie kupię coś specjalnego dla maluszków. Na razie dla nas używam Ecover. Potem swoje rzeczy też wypiorę w tym dla dziecka.

  
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 898
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-05-08, 10:05   

Moj dzidziuś tez sie wierci, ruchy czuje już bardzo wyraźnie. Szczególnie rano i wieczorem - mam wrażenie ze budzimy się o tej samej porze. Jak tylko otworze oczy, jeszcze się nie poruszę zaczynam czuć małe nóżki :-)
Albo jak siądę z ugiętymi nogami podciągniętymi do klatki piersiowej, zaczyna się wiercić - chyba by mi zakomunikować brak miejsca :-)
Oprócz tego przytyłam 2 kg na chwile obecna. Brzucha właściwie nie widać, czasem wieczorem cos tam widać, ale w ciągu dnia nikt z postronnych się nie orientuje ze jestem w ciąży a jak powiem ze zaczelam 5 miesiąc to jest niedowierzanie ;-) .
Z Danika było podobnie.
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Sonka 


Dołączyła: 25 Lis 2016
Posty: 19
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-05-08, 17:10   

Cieszę się, że link się przydał ;)
Tak w temacie pieluch jeszcze - mnóstwo pozytywnych opinii czytałam o szytych przez jedną z forumowiczek na forum chustowym. Bardzo zachęcająca jest również różnorodność wzorów do wyboru... Jestem w trakcie pierwszego zamówienia u niej, także mogę później dać znać jak się spisują takie hand-made.

Co do prasowania, u mnie w domu zajmuje się tym wyłącznie Niemąż... Zobaczymy czy nadal będzie zgrywał twardego przy nawale dziecięcych ciuszków :lol:
_________________
Lilypie First Birthday tickers
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 28
Skąd: UK
Wysłany: 2017-05-19, 08:16   

Mam to samo, tylko osoby, które wiedzą, że jestem w ciąży zwróciły uwagę, że w końcu się zaokrąglam :-P
Jedyne co widocznie urosło to biust. Przeżyłam absolutny horror u brafiterki szukając czegoś, co mi pasuje. Mam bardzo wąską talię, a miseczkę większą o 3 rozmiary. Skończyło się na tym, że wyszłam z ogromnym stanikiem na grubych szelkach z trzema zapięciami, który kończy się tak wysoko po bokach, że pierwszego dnia obtarł mi skórę prawie do krwi.
W moje sportowe się nie wcisnę, wszystko się wylewa bokami, a roz. L wiszą w talii i w rezultacie nic nie trzyma. Macie jakieś patenty co z tym zrobić? Planuję karmić piersią, więc pewnie będzie tylko gorzej względem rozmiaru.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 397
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-19, 16:15   

Kotarium, to już? Czekam z niecierpliwością na wieści czy już się tulicie :-)

Ja też muszę sobie jakieś staniki zakupić, bo te moje w obwodzie za luźne są (pod biustem).
_________________
  
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 898
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-05-20, 15:43   

Justyna01,

Niekoniecznie musi być gorzej pod względem rozmiaru przy karmieniu, a może jestem jakimś wyjątkiem któremu rozmiar piersi nie bardzo uległ zmianie podczas ciąży a przy karmieniu to może pierwsze 2 tygodnie były większe i przepełnione a potem wręcz zmalały. Karmiłam wyłącznie piersią przez 6 miesięcy a potem jeszcze 3 lata jako dodatkowe "jedzonko".
I jako zachętę do długiego karmienia dodam ze nie wpłynęło to w żaden sposób ani na elastyczność ani jędrność - ale może dlatego ze nie grzeszę rozmiarem. Noszę B w porywach C (zależy od firmy).

U mnie wreszcie cos brzuszek zaczyna ruszać powoli do przodu ale obcy wciąż nie widza, szczególnie jak pomykam po mieście na rowerze albo po treningu na basenie - brzusio płaski. Rozmiaru stanika nie musiałam zmienić.
Moje ciąże są bezobjawowe....
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Pani D. 


Dzieci: Włodek D. i Jadwiga D.
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Maj 2014
Posty: 596
Skąd: Wołów
Wysłany: 2017-05-20, 22:39   

Co do stanikow - mama mi kupiła w hm jakiś pięciopak w rozmiarze M i noszę je sobie obecnie. Fajne są, nie czuję ich a to dla mnie najważniejsze bo ja generalnie stanikow nienawidzę i jeśli nie muszę, to ich nie noszę. Już mi słabo na myśl o ponownym używaniu wkładek laktacyjnych. Przy Wlodku używałam ich jakoś z 1,5 roku.. Dopóki nie wyczailam,że można zatamowac sobie drugą pierś ręką;)

38 tydzień się już zbliża, brzuszek opadł. Żegnaj zgago! Witajcie strachy porodowe. Myślę o znieczuleniu. Porozmawiam z moją położną, zapytam co o tym sądzi i jak to wygląda w praktyce. Bo czytając na ten temat w necie mam tylko mętlik w głowie. Pewnie się skończy na naturalnym porodzie tak i siak.. No ale dopuszczam tym razem taką opcję, zobaczymy.

Chodzę wkurzona dalej, mam dużo energii ale takiej zlosliwej, wrednej. Jestem niespokojna, w złym humorze, negatywnie nastawiona. Chcę odpocząć, zrelaksować się ale nie umiem. Przynajmniej się pozalilam :oops:
_________________




Zaraź się pasją do drewna. www.drewtak.pl
Masz pytania? Na wszystkie odpowiem :)
 
 
Kotarium 
Kotarium


Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 56
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2017-05-20, 23:01   

em tak, to już... tyle, że już oznacza, że już jesteśmy w domu 8-) z Jeremim.

Sam sobie wybrał porę przyjścia: we wtorek 16 miałam wyznaczona wizytę w poradni K, myślałam, że sobie wszystko z doktorem na spokojnie omówię, a on mi kazał pakować torbę i na KTG do szpitala pojechać. Po KTG już zostałam, o godzinie 17 skurcze miałam co 7 minut, więc lekarz będący na dyżurze zadecydował, że tniemy jeszcze tego samego dnia...
Jeremi przyszedł na świat o godzinie 20.20, 9/10 punktów :-)

W piątek po południu dostaliśmy już na szczęście wypis do domu. Więcej napiszę jutro, bo padam na nos.
_________________
Suwaczek z babyboom.pl
Ostatnio zmieniony przez Kotarium 2017-05-21, 15:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 898
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-05-21, 07:52   

Pani D.,

Ja tez jakos strasznie dlugo używałam wkładek, bo fontanny leciały nie tylko przy karmieniu ale tez jak zbliżała się pora karmienia albo nawet czasem jak myślałam o swojej córeczce, pod prysznicem to było pół biedy ;-)
Ale nie wspominam tego jako horror.
Dobrze ze mi przypomniałaś, muszę się zaopatrzyć :-) po 3 latach karmienia zapomniałam o tym ;-)
A mój dzidziuś właśnie osiągnął polowe ciąży! To jakiś kosmos!
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 397
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-21, 08:07   

Kotarium - super, gratulację!
Fajnie, że już jesteście w domku. Dużo zdrówka dla was.
Czekam na więcej, jak znajdziesz chwilę ;-) :-)

Pani D. ja też nie cierpię staników.
W ciąży przez większość czasu nie nosiłam, zresztą ja rzadko noszę stanik. A teraz niestety praktycznie cały czas, tyle to ja chyba przez całe życie nie nosiłam ;-)
Też chciałam zajrzeć do HM - dział mama, ale nie w każdym są a ja nie mam za bardzo kiedy podjechać gdzieś dalej.

Muszę obczaić jakąś wygodną opcję na noc żeby nie musieć spać w staniku. Jakąś koszulkę/bluzkę może.

Ja zgagę miałam praktycznie do końca. Po porodzie w końcu się skończyła i taka ulga była i jest :-)

Mi bardzo pomogły zajęcia na które chodziłam przed porodem. Do szkoły rodzenia nie chodziłam a chciałam się co nieco dowiedzieć, szczególnie, że chciałam rodzić jak najbardziej naturalnie, z jak najmniejszą ingerencją medyczną, najlepiej bez. Było o prawidłowym oddechu w różnych fazach skurczy. O odpowiednich pozycjach kobiet, które pomagają dziecku przybrać najlepszą pozycję do wyjścia. O znieczuleniu, które niestety nie daje już możliwości aktywnego porodu, o aktywnym porodzie właśnie. Ogólnie jak my możemy sobie pomóc i na co mamy wpływ, a na co nie mamy wpływu i czym po prostu się nie potrzebnie stresować i spinać. Bardzo mi pomogły te zajęcia psychicznie przygotować się do porodu.

Pani D. wiem jak to jest. Też chodziłam wkurzona i czułam, że w środku aż cała kipię. Chciałam się jakoś wyciszyć, cieszyć ciążą, że przecież to końcówka i już niedługo będzie całkiem inaczej, ale jakoś nie mogłam. Ogólnie to ja dopiero chyba z tydzień przed terminem pogodziłam się, że to już i że już mogę rodzić. A tak do końca prawie nie byłam gotowa.
_________________
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 397
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-21, 08:16   

O tak wkładki w użyciu są cały czas. Kupiłam sobie wielorazowe (jakoś wcześniej o tym nie myślałam), bo za dużo kasy szło na jednorazówki.
Mleko leci często, nie tylko przy karmieniu.

Veronique, jak Cię czytam to sobie myślę - no znowu mogę się podpisać pod tym ;-)
Rozmiar miseczki i obwód (chyba najbardziej) w ciąży mi się zwiększył. Niestety staniki, które dotychczas nosiłam nie pasowały. Mam podobnie rozmiar B, czasem C.
Teraz obwód zmalał, a piersi nie są jakieś ogromne - chociaż wiadomo, że jak pełne to i większe :) no ale niestety muszę kupić nowe.
_________________
 
 
Pani D. 


Dzieci: Włodek D. i Jadwiga D.
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Maj 2014
Posty: 596
Skąd: Wołów
Wysłany: 2017-05-21, 12:59   

Kotarium, gratulacje, czekamy na więcej wieści, jak tam się Wam współpraca układa :) zdrówka dla Was!

Wydaje mi się, że mi tak ciężko psychicznie jest teraz, bo wiem już, co mnie czeka. Pierwsze tygodnie życia Włodka były dla mnie trauma niestety. Okropna mialam depresję i teraz wspomnienia wracają. macierzynstwem zaczełam się cieszyć stosunkowo późno. Lubię gadajace dzieciaki, takie już w wieku Włodka są extra. A noworodki... No cóż.. To nie moja bajka. Wiem, że tym razem może być całkiem inaczej i że nie musi być " powtórki z rozrywki ", no ale tak jak już pisałam - przeżyłam mocno negatywnie początki bycia mamą więc teraz zwyczajnie się boję.
_________________




Zaraź się pasją do drewna. www.drewtak.pl
Masz pytania? Na wszystkie odpowiem :)
 
 
Kotarium 
Kotarium


Dołączyła: 09 Paź 2016
Posty: 56
Skąd: Pruszków
Wysłany: 2017-05-21, 16:04   

Dziękuję :-)
Dla mnie słabym przeżyciem był pobyt w szpitalu po porodzie. Jeszcze na sali pooperacyjnej ok, trafiły mi się bardzo miłe i pomocne położne, ale jak wiadomo w szpitalach jest system zmianowy... ]:->

Stanik do karmienia :roll: Biust przed ciążą to małe B, teraz chyba C. Kupiłam jeden, podobny do staników sportowych, więc jest dosyć mocno zabudowany - na ciepłe dni średnio się nadaje.
Dzisiaj mleko ciekło już ze mnie tak, że musiałam coś założyć i padło na stanik od bikini: dwa trójkąty niewiele większe od samych wkładek, na dwóch sznurkach - więc regulacja dowolna :mryellow: Do karmienia po prostu przesuwam jeden na bok i tyle. Na tym na razie poprzestanę zanim rozmiar mi się nie unormuje ;-)
_________________
Suwaczek z babyboom.pl
 
 
Sonka 


Dołączyła: 25 Lis 2016
Posty: 19
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-05-22, 20:39   

Kotarium, Gratulacje! Najważniejsze, że już w komplecie jesteście ;)
Swoją drogą patent z bikini nie jest głupi, być może wykorzystam w przyszłości :mryellow:
_________________
Lilypie First Birthday tickers
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 898
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-05-31, 22:24   

Gratuluje Kotarium!
Jak się oboje czujecie?

U nas nic nowego, chociaż... byłam na usg połówkowym ale lekarz przeleciał po łebkach, nie dostałam opisu, i dostałam "ochrzan" za chęć rodzenia z domu narodzin i wprost mi facet powiedział, ze skoro chce tam rodzic to w zasadzie nie muszę już do niego przychodzić.
I tak tez zrobię - nie przyjdę.
Zrobimy porządne usg w klinice uniwersyteckiej i resztę ciąży poprowadzi mi położna i ewentualnie lekarz z kliniki.
Ten wydawal sie super na poczatku ale zdecydowanie nie podoba mi się jego podejście W kwestii wyboru przez pacjentkę miejsca narodzin, brak komunikacji podczas badania, wyprosił Danike (wraz z mężem!) bo odważyła się cos powiedzieć i mu przeszkodzić w koncentracji...No i fakt ze połówkowe trwało góra 5 minut. To jakaś pomyłka...
A tak poza tym u nas dobrze, dzidzia jest bardzo aktywna rano i wieczorem. Reaguje na nasze głosy :-) :-) :-)
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
  
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 397
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-06-02, 08:42   

Veronique i bardzo dobrze zrobisz. Ja w pierwszej ciąży chodziłam do lekarza, który niby był b. dobry, dobre opinie, ale dla mnie wydawał się nie sympatyczny i ogólnie wszystko musiało być po jego myśli. Jak masz swoje zdanie i inną wizję to już źle. Więcej do niego nie poszłam. Nie rozumiem takich lekarzy, co on chce tym osiągnąć.
Fajnie, że u was wszystko ok.

Kotarium, ostatnio korzystam z Twojego pomysłu i chodzę po domu w staniku od kostiumu :-D
W ten gorąc nie wyrabiałam już w staniku i jeszcze wkładki dodatkowo plus dziecko na rękach. Musiałam odsapnąć, ja i moje cycki ;-) Bardzo dobry pomysł muszę Ci przyznać :-D

Pani D., wracając jeszcze do wcześniejszego, chciałam tylko napisać, że ja przez pierwsze tygodnie zastanawiałam się czy ze mną wszystko ok bo nie czułam tego przypływu miłości o jakiej to większość matek pisze. Czułam tylko rozdrażnienie, zmęczenie a czasem po prostu nic.
Dopiero jak mała zaczęła być bardziej kontaktowa, uśmiechać się, gadać do nas/ z nami poczułam w końcu coś innego i dopiero teraz tak naprawdę cieszę się macierzyństwem.
Mam nadzieję, że tym razem ułoży wam się inaczej, że będzie lepiej.
_________________
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 898
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-06-05, 17:25   

eM,

Ja myśle ze on nic nie chce osiągnąć. Ma jakiś osobisty konflikt z położnymi z domu narodzin, w który nawet nie chce wnikać. Planowałam sobie spokojnie do niego chodzić a potem rodzic w domu narodzin ale ostatnia wizyta sprawiła ze odechciało mi się do niego chodzić. On sam stwierdził (ciężko ocenić czy ironicznie czy nie) ze jeśli chce tam rodzic to lekarz do niczego nie jest już mi potrzebny.
Zreszta może w ogóle zaraz się będziemy przeprowadzać na drugi koniec Niemiec albo gdzies indziej i problem sam się rozwiąże...
Ja jestem mega w formie, wysypiam się, wrocilam to treningów na basenie 2 razy w tygodniu, Dani lada chwila zaczyna przedszkole, kocham być w ciąży :-)
Ah i ide drugi raz na połówkowe do miejsca gdzie dostanę dokładny opis wszystkiego. 13 czerwca gdy będę w 23+2 tygodniu ciąży ale dostałam zapewnienie ze to nie jest za późno. Ze wszystko będzie dokładnie widać.
A wy kiedy miałyście robione połówkowe?
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Pani D. 


Dzieci: Włodek D. i Jadwiga D.
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Maj 2014
Posty: 596
Skąd: Wołów
Wysłany: 2017-06-06, 10:35   

Melduje się w 40 tyg, że jeszcze Jadwinia w brzuchu. I dobrze, bo Młody złapał w weekend jakiegoś rotawirusa czy coś... Wymioty, biegunka... Na szczęście już jest lepiej. Poza tym mam wizytę u fryzjera w piątek i do piątku musi wytrzymać :) tzn ładnie ją o to proszę.
Humor już mam trochę lepszy, chociaż choroba Włodka dała mi w kość. Miałam sobie odpocząć przed porodem a siedziałam sama w domu i pralam zafajdane ciuchy :)
I jeszcze kafelki w kuchni do położenia mamy! :)
_________________




Zaraź się pasją do drewna. www.drewtak.pl
Masz pytania? Na wszystkie odpowiem :)
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 898
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-06-06, 20:18   

Pani D.,

Właśnie zastanawiałam się co u Ciebie, czy córeczka już po tej stronie brzucha.
A Włodek tez po terminie przyszedł?
Zastanawiam się jak to jest z drugim i czy jest jakaś zależność np ze jeśli jedno po terminie to drugie raczej tez albo przed itp...
Dani urodziła się 2 tygodnie przed i nie powiem, bardzo mi to odpowiadało, nie męczyłam się w końcówce, nie wyczekiwałan, nie byłam obsypywana pytaniami kiedy ty wreszcie urodzisz...poród mnie zaskoczył. Bardzo bym chciała doświadczyć tego znowu ;-)
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Pani D. 


Dzieci: Włodek D. i Jadwiga D.
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Maj 2014
Posty: 596
Skąd: Wołów
Wysłany: 2017-06-07, 09:25   

Veronique, jesCze jestem przed terminem, suwaczek chyba źle ustawiony. Termin jest na 12.06. Włodek miał się urodzić 11 stycznia a przyszedł na świat 10.01 więc moje ciąże są terminowe :)
_________________




Zaraź się pasją do drewna. www.drewtak.pl
Masz pytania? Na wszystkie odpowiem :)
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 28
Skąd: UK
Wysłany: 2017-06-09, 21:06   

Gratulacje Kotarium!

Ohhh, patent z bikini to byłoby coś, gdybym tylko jakieś miała ]:->
Planuję skoczyć do H&M po ten dwupak mięciutkich do karmienia. Właśnie zaczęłam 3 trymestr ;) Jednego dnia szaleję z radości, że to już tak blisko, a drugiego, że jeszcze tak długo muszę czekać na tą moją bobaskę :roll:

Jak jest u Was z wyborem imienia dla dziecka? Czym się sugerujecie?
 
 
Pani D. 


Dzieci: Włodek D. i Jadwiga D.
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Maj 2014
Posty: 596
Skąd: Wołów
Wysłany: 2017-06-11, 02:09   

A stąd się wpisuję i życzę powodzenia tym, co mają poród przed sobą :)
_________________




Zaraź się pasją do drewna. www.drewtak.pl
Masz pytania? Na wszystkie odpowiem :)
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 898
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-06-12, 21:02   

Justyna01, Sonka,

To co my tak tylko we 3 zostałyśmy?
Wątek wygasa, czas rozkręcić imprezę!
Jutro ide na porządne połówkowe usg, bo jak gdzies wyżej pisałam facet poleciał po łebkach, w 5 minut stwierdził ze wszystko ok bez oceny twarzy, bez oceny narządów płciowych (nawet nie chodzi o płeć a o to czy są prawidłowo wykształcone).
To ja ostatnia będę rodzic w 2017?
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
frotka 

Dzieci: córka 8.11.2010
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Lis 2012
Posty: 187
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-06-13, 07:42   

Jeszcze ja się uchowałam :) Podczytuję Was, ale jakoś ciężko znaleźć czas przy starszych. Jutro kończę 37 tydzień. Wczoraj do połowy spakowałam z dzieciakami torbę. Na 90% będzie u mnie trzecia cesarka i ze strachu spać nie mogę od połowy ciąży. Nachodzą mnie myśli, że już więcej dzieciaków nie zobaczę. Kurcze, nie wiem, jak kobiety upierają się mogą i nawet płacą za cesarkę, kiedy nie mają wskazań :/
_________________
<a href="http://www.maluchy.pl">

</a>
<a href="http://www.maluchy.pl">

</a>
<a href="http://www.maluchy.pl">

</a>
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 11