wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Brzuszkowe 2017
Autor Wiadomość
Veronique 


Dzieci: Danika, drugie w drodze
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 858
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-08-11, 16:48   

Ja tez polecam niemieckie chusty, właśnie dostałam dwie didymos (używane) i już widzę ze będzie dobrze.
Z Danika używałam kółkowej francuskiej Colimacon - i bardzo żałuje ze gdzies nam przepadla podczas któregoś z wyjazdów.

A mi brzuch nagle urósł :-)
Młode dalej szaleje i czasem mam wrażenie ze jest głowa w dół a czasem wręcz przeciwnie.
Czkawki to u nas codzienna sprawa. Czuje rytmiczne stukanie w brzuszku.
Jak się nie ruszam (np śpię w nocy) to boli mnie kość łonowa. Jak się rozruszam to przestaje.
Mąż wysnuł prostu wniosek: ruszaj się cały czas ;-)
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, drugie w drodze
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 858
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-08-19, 07:34   

Hej dziewczyny, co u Was?
Ja byłam wczoraj u położnej i maleństwo tym razem już nie w położeniu miednicowym a poprzecznym...
Co ono kombinuje? Na dzień dzień dzisiejszy nie mogę się pogodzić z myślą o cesarce (w poprzek nie urodzę...:-( ).
Położna mówi ze się odwróci i ze będzie wszystko dobrze. Pokazała jak masować brzuszek i poleciła świecić latarka w dole brzuszka gdy dzidzia jest obudzona by w zabawie się odwróciła.
Mimo ze pływam maleństwo jest uparte.
Nawet jak je wczoraj leciutko próbowaliśmy zachęcić z z położna do obrotu (jeszcze nie sam obrót ale takie lekkie "sugestie" - spinalo się i opierało. Cos chyba przeszkadza dzidzi....
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 379
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-19, 08:29   

Veronique, a może by pomogły takie ruchy jak przy porodzie, takie ruchy biodrami/miednicą - kółka?
Trzymam kciuki żeby maleństwo obrało odpowiednią pozycje :) Jeszcze ma czas. Widocznie ma dużo miejsca jeszcze ;)
_________________
 
 
panikanka 


Dzieci: Chomik i Kijanka pod sercem
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 859
Skąd: Toronto
Wysłany: 2017-08-19, 17:26   

Veronique napisał/a:
Na dzień dzień dzisiejszy nie mogę się pogodzić z myślą o cesarce (w poprzek nie urodzę...:-( ).
Mnie jakoś w tej ciąży też przeraża cesarka, choć nie mam na razie żadnych powodów by sądzić że tak urodzę. Ale mam jakieś irracjonalnego stracha. Szczególnie, że Stasia urodziłam full natural w 90% tak jak chciałam bez wywoływania, znieczulenia, aktywnie..
Mam nadzieję, że Twoja dzidzia się ładnie odwróci. Moja przyjaciółka niedawno urodziła bliźniaki, 1 był ułożony głową do góry, drugi w dół, nie dawali jej już szans na psn w związku z tym, bo ciąża zaawansowana i mało miejsca. A dzidzia zrobiła psikus i się obróciła piękne główką w dół. Także ten... tylko musiałabym podpytać który to był tydzeń.
_________________


www.wegeblw.pl
www.zdrowieodkuchni.info
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, drugie w drodze
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 858
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-08-20, 07:44   

eM,
Ja się ogólnie dużo ruszam, ćwiczę (również kolka biodrami), pływam regularnie...ja myśle ze dziecko albo samo się przekręci albo z jakiś powodów nie. Nad powodowami staram się nie rozmyślać bo bym oszalała z niepokoju.

panikanka,
Ja się ogólnie nie martwiłam tym, nawet mi do glowy nie przyszło by się martwić, ale odkąd w 29 tygodniu bodajże jedna "miła" lekarka zaczęła mnie straszyć cesarka - bo dziecko nie obrócone - zaczelam o tym myśleć.

Na razie słucham położnej i staram się myśleć pozytywnie, świece światełkiem i masuje brzuch. Plus na prawdę duża aktywność fizyczna...
Co będzie to bedzie, oddaje się w ręce natury.
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
  
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 15
Skąd: UK
Wysłany: 2017-08-20, 10:53   

Veronique Trzymam kciuki, żeby dzidziuś się obrócił. Jeszcze ma czas :)
U mnie od wczoraj dziwne kłucie w dole, bóle okresowe (pojawiają się, a potem ustają), więc chyba ciało zaczyna przygotowania :-D Byłam ostatnio u położnej i wymierzyła 34 cm, więc ok.

Dzięki dziewczyny za porady w sprawie chusty, rozejrzę się za nimi.

Torba dla dzidziusia do birth centre gotowa, moja prawie spakowana. Zostały mi już tylko pieluchy do wyprania i trochę rzeczy do wyprasowania. Nasze łóżeczko do spania razem gotowe :)

Korzystałyście z naturalnych wspomagaczy - herbata z liści malin, sok ananasowy, bujanie na piłce, itd? Ja zacznę chyba od następnego tygodnia, jak już pójdę na urlop w pracy.
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, drugie w drodze
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 858
Skąd: Tübingen
Wysłany: Wczoraj 10:40   

Justyna01,

Ja z niczego nie korzystałam. Urodziłam w 38+3 tygodniu. Tak po prostu z zaskoczenia ;-) położna poleciła mi jakaś homeopatie ale podczas zastanawiania się czy ja wziąć - urodziłam ;-)
A szyjka może się skrócić z mgnieniu oka, dziś możesz mieć 34 a jutro brak szyjki i rozwarcie na 1 cm.

Znalazłam fajna stronę amerykańska z radami co robić by dzidzia się obróciła.
https://spinningbabies.com

We wtorek za tydzień ide na usg zobaczyć co tam młode wymyśliło tym razem.
Bo za każdym razem jest w innej pozycji...
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11