wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Szkraby 2017
Autor Wiadomość
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 903
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-11-09, 13:02   

U na tez OK. Choć ostatnio zauważyłam ze malcowi zaczyna się łuszczyć skóra na głowie, nie jest to jeszcze ciemieniucha ale mam wrażenie ze jesteśmy na najlepszej drodze. Zaczelam smarować to masując olejkiem migdałowym. A potem zmywam wacikiem po jakimś czasie z szamponem dziecięcym. Planuje tez peeling owsiany, ktoś wie jak to przygotować dla takiego malca? Jakieś sprawdzone sposoby na ciemieniuche?
Z Danika nie mieliśmy nic takiego wiec jestem zielona w tym temacie.

Młody rośnie, z nudów wazę go co jakiś czas i ważył 5130 g dziś rano. Znowu mam 50 centylowe dziecko. Ani duże ani małe. :-)
Już zaliczyliśmy pierwsze uśmiechy, słyszę wyraźnie "agg", uważnie nam się przypatruje - najczęściej skupiony. I niewiadomo jakie będzie miał oczy - są niebiesko/szaro/brązowawe - to jest jakiś ewenement, H ma brązowe, ja bardziej zielone (choć ciężko określić ich kolor - niektórzy mówią ze wręcz bursztynowe). Danika od razu miała czarne jak węgle a tutaj dziwna mieszanka....
I jeszcze mam czasem deja vu jak patrzę na niego śpiącego zawsze na brzuszku, taki sam kształt główki mają łobuzy, i takie same włoski na głowie w wieku niemowlęcym.
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
  
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 28
Skąd: UK
Wysłany: 2017-11-18, 16:23   

Dobrze, że u Was wszystko ok :)
U mojej też dwa placki suchej łuszczącej się skóry po bokach główki. Do tego na brwiach, ale się nie łuszczy. Tak jak na główce ciężko to naolejować. Tak z brwi po naolejkowaniu i lekkim masażu palcem schodzi ładnie (roluje się na krem haha). Waży 4.38kg i 58cm. Ten sam etap gadulania i uśmiechów. Rozpływamy się ❤❤❤
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 903
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-11-21, 14:30   

U nas się niezle sprawdza masaż olejkiem migdałowym na główce. Zostawiam potem ten olejek na kilka godzin, zmywam i na sucho wyczesuje szczotka do włosów dla niemowląt (z miękkim włosiem) i chyba działa. Już prawie nie ma tej luszczacej się skory. Bałam się ze jak mu sie zrobią twarde łuski to będzie problem poważniejszy. Lepiej zapobiegać.
Śmieje sie do nas już totalnie świadomie, gluży, robi miny, mlaszcze jak mnie widzi ;-) czasem to jest takie jedno zalotne mlaśnięcie " Hej czika, wiem ze masz mleczko dla mnie". Uwielbia spać z ojcem, jak go H bierze na ręce to od razu mu się oczy kleją.
Trochę nam choruje, znowu katar i doszedł kaszel ale pediatra zaleciła wyłącznie KP na potęgę i powinien z tego wyjść. Daniśka znosi mikroby sama lekko przechodząc a ten biedak swoje przechodzi. Ale cóż.
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Sonka 


Dołączyła: 25 Lis 2016
Posty: 21
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-11-22, 12:25   

Dawno mnie tu nie było, to się zamelduję :mryellow:
Łuśka ładnie rośnie (dziś już 6650 g i ubranka na 68 :O), ominęły nas też ciemieniuchy i póki co choróbska. Czasem tylko ma lekki katar i kicha z powodu suchego powietrza odkąd kaloryfery zaczęły grzać. Przymierzamy się do zakupu jakiegoś nawilżacza, a doraźnie sytuacje ratuje codzienne świeże pranie.
Na początku listopada byliśmy z Żabką na pierwszym dalszym wyjeździe. Bardzo dobrze zniosła podróż do rodziny do Łodzi, a potem do Poznania, gdzie była na swojej pierwszej wystawie ;)
Bardzo cieszy mnie to, że lubi się nosić w chuście, choć do wózka też nie ma awersji.
Śpi już w swoim dużym łóżeczku bo Kosz Mojżesza zrobił się przyciasny. W nocy wstajemy na karmienie już nie co 2-3, a co 4 godziny. W ciągu dnia mało śpi, jest ciekawskim obserwatorem. Nie głuży często, ale jak już zacznie to może bez przerwy spokojnie z godzinę... Wymaga przy tym stałego zainteresowania drugiej osoby bo przecież nie będzie gadać do siebie :roll:
_________________
Lilypie First Birthday tickers
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 903
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-11-24, 09:31   

Sonka, fajnie ze wszystko u Was OK. I spora ta wasza panna.
Mój chłopczyk trochę zwolnił z przybieraniem, dzisiaj -dzień przed ukończeniem 2 miesięcy wazy 5350, troszkę zgubił (pare dni temu ważył 5400), to przez te przetaczające się choroby, ostatni wirus dopadł nas wszystkich - ja się trzymałam do tej pory dzielnie aż do dzisiaj. Ale nie jest tragicznie, to jakaś łagodniejsza wersja bo mnie tylko drapie w gardle i leci mi z nosa. Może jestem walnięta ale cieszę się ze jestem przeziębiona, może zwiększy się u mnie produkcja przeciwciał i Tymuś dojdzie do siebie szybciej.
On mimo przeciągającej się infekcji jest mega dzielny i silny Nie marudzi, nie gorączkuje, a kaszle na prawdę brzydko. Znosi bez zająknięcia odkurzanie (przy pomocy odkurzacza) nosa. Spi jak susel w objęciach któregoś z nas w dzień, w nocy godzi się na dostawkę ;-)
Gluzy na całego, zaczepia cmokaniem, śmieje się radośnie. Jest bardzo ruchliwy, nóżkami kopie w powietrze ze hej i podobnie jak Dani w tym wieku rękami wyczynia tureckie tance. Dalej nie wiadomo jakie będzie miał oczy - czasem myśle ze zielone, czasem brązowe a czasem szare ;-)
Nie wiem jak Wy, ale ja czekam na lato.
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
  
 
 
Sonka 


Dołączyła: 25 Lis 2016
Posty: 21
Skąd: Katowice
Wysłany: 2017-11-29, 19:18   

Veronique, i jak tam zdrówko?
Justyna01 jak idzie współpraca z chustami?
_________________
Lilypie First Birthday tickers
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 903
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-12-02, 22:00   

Już wyszliśmy wszyscy ze wszystkiego. Tzn jak domino się pochorowalismy, najpierw Danika, potem Tymuś, potem Hasan a na koniec ja plus jeszcze Tymuś z powrotem (wydaje mi się ze H zwlókł innego wirusa). Ale już od kilku dni wszyscy jesteśmy zdrowi. Na szczescie obeszlo się bez leków, nawet inhalacji w sumie pediatra nie zaleciła. Jedyne co maniakalnie wręcz robiłam to zakraplanie noska Tymonka mlekiem i odsysanie kataru odkurzaczem. Żeby się na płuca czy oskrzela nie przeniosło. Przez to nasz synek stał się papugą i prowadził naramienny tryb życia w pozycji wertykalnej (lepiej mu sie oddychało).
Tymuś przez te choroby oscyluje wokół 5,500 g ale myśle ze teraz nadrobi (nie żeby mi jakos super zależało ale już widzę od 3 dni ze chłopiec przybiera).

Jest slodziakiem takim ze ho ho! Jak się cieszy bezzębną buzią strzela takie uśmiechy, ze roztopilby serce każdego. I cieszy się coraz więcej. Dziś nawet cieszył sie do swojej cioci na Skype, choć akurat tej cioci boja się wszystkie maluchy w rodzinie - a on się cieszył bardzo jak do niego mówiła. Ja nie wiedziałam ze takie maluchy widza cos na ekranie komputera.
Danika coraz bardziej wchodzi z nim w interakcje, sama to codziennie inicjuje, przynosi mu zabawki (choć go mało jeszcze interesują - najbardziej interesują go twarze nasze, głosy). Choć zdarzyło mi się kilka razy nad nim powiesić jakąś zabawkę - to patrzyl się jak zaczarowany a potem (z 10 min max) zaczynał płakać jakby miał dość.
Jest takim śpiochem ze aż się martwię co z nim jest ;-)
Szczególnie jak spi na kimś w ciągu dnia - prześpi cały dzień, z przerwami 45 minutowymi na uśmiechy, zmianę pieluszki i pogawędki. Ale w łóżeczku tez pośpi. W nocy albo dostawka albo obok mnie albo na tacie.
Uwielbia kąpiele, choć kapiemy go max 1- 2 razy w tygodniu. Nie ulewa prawie, przebieram go raz dziennie żeby inaczej wyglądał.
Często nosi śliczne pajacyki po Dani z kwiatuszkami i serduszkami.
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 903
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-12-02, 22:11   

Aha i nosze gagatka w chuście najczęściej jak idziemy po Danikę do przedszkola. Ale ostatnio zaczął zasypiać na plecach w wózku (bo to typ wybitnie brzuszny, podobnie jak siostra od urodzenia spi wyłącznie na brzuchu), wiec chyba zacznę chodzić tez z wózkiem. Myślałam ze cała zimę nie wyrazi aprobaty wobec wózka, bo jak go położyć ubranego po uszy w kombinezon i czapę na brzuchu - ale raz musieliśmy wziąć wózek i zasnął. Drugi raz tez. Także będzie chyba okay.
Ale w nocy obowiązkowo na brzuchu!
_________________




Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12