wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak przytyć na diecie wegetariańskiej?
Autor Wiadomość
Grzanka 

Dzieci: Lucynka
Dołączyła: 21 Kwi 2014
Posty: 111
Skąd: BB
Wysłany: 2015-01-08, 21:35   Jak przytyć na diecie wegetariańskiej?

Ku mojej wielkiej radości, mój mąż ma postanowienie noworoczne, że nie będzie jadł mięsa :) Niestety, nie spotkało się to z pozytywną reakcją otoczenia, a oprócz bzdurnych komentarzy, które wszyscy wegetarianie kiedyś słyszeli, zwrócono nam uwagę na jedną rzecz, która rzeczywiście mnie trochę zaniepokoiła. Chodzi o to, że dieta wegetariańska (a właściwie prawie wegańska, bo mąż nie jest fanem nabiału), jest dużo mniej kaloryczna, niż dieta "tradycyjna".
W związku z tym, zaczęłam obawiać się, że mąż mi schudnie. A byłoby to bardzo niewskazane, gdyż ma już ok. 10-15 kg niedowagi (od zawsze) i jest strasznym chudzielcem.
Właściwie to fajnie by było, gdyby udało mu się trochę przytyć. Tylko jak to zrobić? Czy ktoś ma jakiś pomysł/doświadczenie w tym temacie?
_________________


 
 
zlotooka 


Dzieci: księżniczka Zofia
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1848
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-01-08, 21:47   

Też bym chętnie nabrała trochę ciała, bo już mam -3kg do przed ciąży :-( A tu jeszcze wydatek energetyczny na karmienie :-(
_________________


http://kie-lbie-we-lbie.blogspot.com/
http://wegeblw.pl/
 
 
agus 


Dzieci: Ada
Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1019
Skąd: Biała Podl./So'ton
Wysłany: 2015-01-08, 22:13   

Zajrzyjcie do tego wątku, może coś ciekawego wpadnie wam w oko (mnie osobiście nie udało się przytyć na wegediecie, ale to też kwestia wiecznie ściśniętego ze stresu żołądka):
http://wegedzieciak.pl/vi...=przyty%E6+wege
_________________
 
 
kml 

Dzieci: Iga 10.03.2014
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 2177
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-01-08, 22:57   Re: Jak przytyć na diecie wegetariańskiej?

Grzanka napisał/a:
Chodzi o to, że dieta wegetariańska (a właściwie prawie wegańska, bo mąż nie jest fanem nabiału), jest dużo mniej kaloryczna, niż dieta "tradycyjna".

Kaloryczność diety nie jest kwestia wegetarianskosci lub nie. Gdyby tak bylo, to watek oo\dchudzaniu nie cieszylby sie takim powodzeniem ;)
_________________
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 400
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-09, 11:36   

Ostatnio na blogu Vi&Raw był ciekawy post o przybraniu na wadze.
I myślę, że punkt pierwszy jest jednym z ważniejszych, czyli nabrać mięśni - ćwiczenia.
A po drugie większe porcje, ale rzadziej.

Sama należę do chudzielców i niestety jak na razie waga nie chce podskoczyć, ale w tym roku planuję w końcu wziąć się za ćwiczenia i nabrać trochę mięśni (ciekawe jak mi to pójdzie :roll: ) Bo od samego jedzenia jak na razie nie idzie mi tycie.
U mnie najgorzej jest z górną partią ciała - ramiona/ręce :-/
Ostatnio zmieniony przez eM 2015-01-09, 17:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18024
Wysłany: 2015-01-09, 11:44   

Eee, normalnie, więcej jeść.
Nie ma z tym problemu, tłuszcz i węglowodany w diecie wegetariańskiej występują w "normalnych" ilościach. Oczywiście żarcia drożdżówek nie polecam, bo to niezdrowe (szybko się wtedy tyje, jakby co), ale makarony, kasze, kotlety ze strączków, suszone owoce, orzechy itp. to są rzeczy bardzo kaloryczne.
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 400
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-09, 12:00   

Lily napisał/a:
ale makarony, kasze, kotlety ze strączków, suszone owoce, orzechy itp. to są rzeczy bardzo kaloryczne.

chyba dla Ciebie Lily :-P

Ja jeżeli jem dużo (ciągle jem) to równa się z tym, że będę częściej w kiblu. Po prostu czym więcej jem tym więcej się opróżniam, więc czasem po prostu mam dosyć jedzenia. A jedzenie uwielbiam i nigdy nie mogłam zrozumieć ludzi na dietach, bo sama bym sobie nie mogła odmówić jakiegoś żarcia.
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18024
Wysłany: 2015-01-09, 12:02   

Hmm, wzmożona przemiana materii jest raczej chorobowym objawem. Np. wynika z nadczynności tarczycy.
eM napisał/a:
chyba dla Ciebie Lily :-P
Dla prawie wszystkich ludzi. Tak to działa - większa podaż = gromadzenie tkanki tłuszczowej, mechanizm ewolucyjny.
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 400
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-09, 12:55   

Badania robione, wszystko ok.
Zresztą moja rodzina do grubych nie należy więc myślę, że to rodzinne.
Wydaję mi się, że w moim przypadku bardziej chodzi o masę mięśniową, bo tej to u mnie akurat brak.
I tak jak w podanym przeze mnie linku jest napisane, że jeść rzadziej a więcej. Czyli nie np. 5 posiłków dziennie tylko 3, ale za to większe. Może u mnie to by się sprawdziło, ale weź tu jedz tylko trzy posiłki jak głodna jestem :-) no i trzeba pewnie stopniowo, bo od razu sobie żołądka nie rozepchasz.
A co do rady "więcej jeść" to rzeczywiście może i u niektórych by się sprawdziło. Czasem jak wejdę w wątek "co dzisiaj jedliście" to te małe porcję mnie przerażają ;) Jakbym miała tyle jeść to już by nic ze mnie nie zostało :)

Ja praktycznie zawsze byłam szczupła, raz tylko mi się zdarzyło, że byłam grubasem(widzę to po zdjęciach z tamtego okresu). Było to jak musiałam wyjechać z domu rodzinnego na pół roku i żywiłam się gotowcami, bo sama wtedy jeszcze gotować za bardzo nie umiałam, zresztą czasu nie mieliśmy i żywiliśmy się (jak teraz sobie pomyślę) samymi świństwami.
Gdy przeszłam na weganizm waga powoli spadła(byłam wtedy już szczupła, więc dużo nie spadło) i teraz w miarę utrzymuję się na tym samym poziomie, ale parę kilo więcej by się przydało.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 400
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-09, 13:11   

Lily napisał/a:
Hmm, wzmożona przemiana materii jest raczej chorobowym objawem. Np. wynika z nadczynności tarczycy.

Ja to się bardziej zastanawiałam czy nie mam może jakiegoś tasiemca (nie wiem jakie są objawy i jak to sprawdzić?) ewentualnie inne robaki.
Odrobaczyć się to już mam ochotę od jakiegoś czasu (czuję, że potrzebne mi jest takie oczyszczenie), ale z tym to już do wiosny chyba zaczekam, tylko muszę znaleźć jakiś dobry sposób.
 
 
bojster 


Dzieci: Antek i Franek
Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2844
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2015-01-09, 13:27   

Jako weganin mogę zapewnić, że spokojnie można na tej diecie przytyć. Wystarczy często brać dokładki i wpierniczać słodycze oraz przekąski bez umiaru. ;-) Dojadanie po dzieciach też jest w tej materii przydatne. :mrgreen:
 
 
zlotooka 


Dzieci: księżniczka Zofia
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1848
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-01-09, 16:45   

No to może jak Młoda się kiedyś odcyca i będę miała co po niej dojadać, to się uda :-P
_________________


http://kie-lbie-we-lbie.blogspot.com/
http://wegeblw.pl/
 
 
bojster 


Dzieci: Antek i Franek
Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2844
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2015-01-09, 21:07   

zlotooka napisał/a:
No to może jak Młoda się kiedyś odcyca i będę miała co po niej dojadać, to się uda :-P


Nie wątpię, kaszki są bardzo pożywne. ;-)
 
 
Grzanka 

Dzieci: Lucynka
Dołączyła: 21 Kwi 2014
Posty: 111
Skąd: BB
Wysłany: 2015-01-20, 12:08   

Czyli u nas kaszki będzie dojadał tatuś ;)
U nas dodatkowy problem jest taki, że ja próbuję się odchudzać, a mąż chciałby przytyć. A właściwie jemy prawie to samo ;) Niemniej jednak dziękuję wszystkim za porady i stwierdzam, że trzeba po prostu więcej jeść. Szkoda tylko, że przy małym dziecku jest tak mało czasu na gotowanie. Ech...
_________________


 
 
zlotooka 


Dzieci: księżniczka Zofia
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1848
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-01-20, 18:28   

Grzanka, u nas odwrotnie :-) Ja chcę przytyć, mąż nie. Ale on nie wege i jada głównie poza domem. No ale koktajle banan-awokado-mleko orzechowe robię tylko dla siebie :-)

A z tym dojadaniem po dziecku to lipa, na razie dojadam głównie parowane warzywa, czasem awokado. Do kaszek jeszcze nie dotarłyśmy ;-)
_________________


http://kie-lbie-we-lbie.blogspot.com/
http://wegeblw.pl/
 
 
kml 

Dzieci: Iga 10.03.2014
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 2177
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2015-01-20, 19:50   

Grzanka napisał/a:
Szkoda tylko, że przy małym dziecku jest tak mało czasu na gotowanie. Ech...

Biale buly z serem i kupnym sosem, tosty, nie wymagaja duzo czasu, a pozwalaja przytyc ;)
_________________
 
 
bojster 


Dzieci: Antek i Franek
Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2844
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2015-01-20, 19:51   

kml napisał/a:
Grzanka napisał/a:
Szkoda tylko, że przy małym dziecku jest tak mało czasu na gotowanie. Ech...

Biale buly z serem i kupnym sosem, tosty, nie wymagaja duzo czasu, a pozwalaja przytyc ;)


Dokładnie, im gorsze żarcie tym szybciej brzuch rośnie. :P
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18024
Wysłany: 2015-01-20, 20:06   

Zgadzam się, dlatego wspominałam o drożdżówkach :P Ja jak nie mam czasu i mam stres, to w ogóle nie patrzę, co jem i wpycham w siebie jak leci, ale rozumiem, że wiele osób w takiej sytuacji zapomina o jedzeniu. Zazdroszczę ;)
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 400
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-20, 20:10   

bojster napisał/a:
Dokładnie, im gorsze żarcie tym szybciej brzuch rośnie. :P

To już wiem czemu nie tyję ;-)
 
 
zlotooka 


Dzieci: księżniczka Zofia
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 18 Kwi 2013
Posty: 1848
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-01-21, 20:05   

Lily napisał/a:
Ja jak nie mam czasu i mam stres, to w ogóle nie patrzę, co jem i wpycham w siebie jak leci, ale rozumiem, że wiele osób w takiej sytuacji zapomina o jedzeniu

No, ja tak mam. Tym sposobem tak mocno schudłam po porodzie (był stres).
_________________


http://kie-lbie-we-lbie.blogspot.com/
http://wegeblw.pl/
 
 
krzysztof

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 250
Wysłany: 2015-01-23, 10:59   Re: Jak przytyć na diecie wegetariańskiej?

:-o

Grzanka napisał/a:
...
W związku z tym, zaczęłam obawiać się, że mąż mi schudnie. A byłoby to bardzo niewskazane, gdyż ma już ok. 10-15 kg niedowagi (od zawsze) i jest strasznym chudzielcem.
Właściwie to fajnie by było, gdyby udało mu się trochę przytyć. Tylko jak to zrobić? Czy ktoś ma jakiś pomysł/doświadczenie w tym temacie?

Grzanka możesz zerknąć na :
Jak zwiększyć kaloryczność diety roślinnej?
http://veganworkout.org.p...iety-roslinnej/
także na wątek
zadanie awykonalne?
http://forum.empatia.pl/v...?p=11960#p11960

warto dodać do menu surowy olej kokosowy- o konsystencji masła taki w przystępnej cenie o większej wadze np.:
http://www.biooil.com.pl/...oczony-na-zimno
może spróbować spożywać regularnie coś takiego ( akurat z tematu o przytyciu )
http://wegedzieciak.pl/vi...p=286634#286634

pzdr.
 
 
Saba33

Dołączył: 27 Cze 2015
Posty: 2
Wysłany: 2015-06-27, 13:01   

No to musi jeś jakies kaloryczne potrawy aby przytyc :)
 
 
Space 

Dołączyła: 25 Lut 2014
Posty: 36
Skąd: z lasu
Wysłany: 2015-09-10, 10:25   

Z przytyciem to nie tak łatwo, zwłaszcza jak się ma szybki metabolizm, i jaką ma się budowę ciała.
Ja należę do tych o drobnej figurze, drobnych kościach.

Można pewnie łatwiej przytyć jak się je dróżdżówki, ale nie wszyscy mogą je jeść.
 
 
Katrines95 

Dołączyła: 06 Gru 2017
Posty: 1
Wysłany: 2017-12-06, 14:40   

Na diecie wegetariańskiej nie będzie łatwo szybko przytyć. Nawet odżywki/suplementy na masę są pochodzenia zwierzęcego. Spróbuj dorzucić do diety więcej kalorii tak by przewyższały twoje dzienne zapotrzebowanie. Może to być np. soczewica, ciecierzyca, kasza itp.
  
 
 
Fatty 

Dzieci: NIGDY! :)
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 1112
Wysłany: 2017-12-07, 09:00   

Katrines95 napisał/a:
Na diecie wegetariańskiej nie będzie łatwo szybko przytyć.


mnie na przełomie lipiec - październik wskoczyło 6 kg, niechcący :mryellow:

Co do białek i odżywek- których raczej nie polecam jako na same tycie ale do treningu- są wei wegańskie.


Natomiast odnośnie samej diety: na forum sportowym (sfd) zapytałam o wskazówki jeżeli chodzi o diete wege, bez-mleczną(nietolerancja postąpiła dalej) i budowanie mięśni- i jakbym się w czasie cofnęła, że się nie da, a jak już to ciężko, że albo warto zacząć jeść mięso skoro ser odpada, albo nadganiać..rybami ;)
Nosz cholera, serio?

Kojarzę stronę Vegan workout- oni szczupli a silni, tylko trochu mało tam o jedzeniu widzę(otrzebuję trochę przepisów gotowców).. i Shojin jedzącą na surowo, pewnie by mnie przeskoczyła ale to dopiero chudzinek jest.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 11