wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
rozczarowanie wegetarianizmem-pomozcie!
Autor Wiadomość
Figa 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Sie 2010
Posty: 185
Skąd: Londres
Wysłany: 2011-04-06, 06:10   rozczarowanie wegetarianizmem-pomozcie!

chodzi o mojego meza wlasciwie, ktory "odkryl" problem witaminy b12. problem, bowiem padla jego teoria, ze czlowiek moze zyc bez miesa i niczego mu nie bedzie brakowalo. od kiedy poczytal o wit b12 ma dola i przestaje wierzyc w sens wegetarianizmu juz nawet nie swojego, ale takze naszych dzieci. oto jego argumenty:
bo po pierwsze gdybysmy byli naturalnie stworzeni do wege to bysmy nie musieli sie suplementowac wit b12
po drugie czy to oznacza, ze nasze dzieci i my juz do konca zycia bedziemy zalezni od zaopatrzenia apteki?
po trzecie, jak popatrze na Dante i pomysle, ze ma dopiero roczek i cale zycie lykania tabsow to mi slabo (koniec cytatu)
po czwarte, w naszym pieknym komunistycznym kraju wit b12 dostepna jest tylko w niewielkich dawkach (ok 5mikrogramow), a sprowadzic sie nie da, bo w naszym pieknym komunistycznym kraju nie mozna realizowac przelewow zagranicznych.

mysle, ze w tym rozczarowaniu pomoglo mu zapewne kilkoro zyczliwych czlonkow rodziny i przyjaciol. do tego dochodza teksty o tym ,ze nasza dieta ma powazne konsekwencje finansowe (a czy to moja wina, ze tutaj kilo orzechow wloskich kosztuje 60 euro a wielu produktow po prostu nie ma bo nie ida z miesem????).

truje mi i truje, a ja czuje sie w tym wszystkim bardzo sama, az lapie sie na tym ,ze zaczynam myslec, ze faktycznie jestem zla maciora. do tego nie wyrabiam na zakretach fizycznie (bo tesciowa palcem nie ruszy zeby mi pomoc w czymkolwiek), co na pewno nie pomaga mi w trzezwym osadzie...

napiszcie cos madrego. postawcie mnie na nogi prosze! juz mi sie plyta zacina przy odpowiadaniu na takie teksty...
 
 
an 
spec od łudzenia się

Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 12 Lip 2008
Posty: 1316
Wysłany: 2011-04-06, 06:43   

Jeśli masz na myśli wegetarianizm (nie weganizm) to wielu wege nie potrzebuje suplementacji, ale to kwestia indywidualna - zależy ile produktów nabiałowych - jajek się spożywa, z jakich źródeł, w jakiej postaci (najlepiej nieprzetwarzane lub jak najmniej) i jaki ma się proces trawienia - wchłaniania (czasami dochodzi kwestia składnika umożliwiającego przyswajanie, jeśli go nie ma, lub za mało, to jest się zdanym na zastrzyki, ale to może dotyczyć także jedzących mięso).
W przypadku weganizmu jedynym wyjściem jest zaakceptować myśl, że wybiera się to z powodów etycznych i taka suplementacja jest drobnym odstępstwem od natury (B12 jest prawie naturalna, wytwarzana przez specjalne szczepy bakterii, tak jak w naturze).
Może lepszym wyjściem niż codzienne suplementowanie jest spożywanie produktów wzbogaconych w te witaminę (przynajmniej od czasu do czasu, w miarę możliwości), ale trzeba sprawdzić, czy te produkty pokrywają dzienne zapotrzebowanie (w przypadku wegan powinno to być około 10 mcg dziennie)
Mam jeszcze jedno "kompromisowe" rozwiązanie, ale nie wiem czy akurat w waszym przypadku nadające się - chociaż to też nie jest idealne i wystarczające rozwiązanie (no i wtedy nie jest się weganinem :-> )
Życzę ci, żeby się okazało, że to tylko chwilowe wątpliwości i żeby twój mąż je przezwyciężył.
Trzymaj się/ trzymajcie się
 
 
malva 
vegan warrior


Pomogła: 35 razy
Dołączyła: 27 Gru 2007
Posty: 1443
Wysłany: 2011-04-06, 07:06   

hej ,może cię to podtrzyma na duchu, ze ja nie jem miesa 19 lat i nigdy nie suplementowałam B12
moja córka tak do okolo 5 roku zycia wogle nie jadła mięsa i tez nie suplementowałam B12,wszysko było ok :-D ( córka parę lat jadła to mieso-bardzo chciala,obecnie nie je-tez bardzo chciała :-D )
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2011-04-06, 09:44   

"Całe życie łykania tabsów" - to trochę przesada, bo to tylko tak brzmi defetystycznie.
(a co z "całym życiem posilania sie toksynami, purynami z mięsa"?) Suplementować powinni chyba weganie?, a wegetarianie jedynie w przypadku gdy zaczynają mieć gorsze wyniki krwi, a to z kolei wynika ze specyfiki dostępnego (w Waszym kraju) pożywienia. Może za X lat upadnie komuna tam też, i będą kiedyś lepsze ceny na produkty przyjazne wegetarianom i wolność przelewów? Przecież ludzie w Indiach, - cały niemal naród jest kulturowo-etycznie- wegetariański a nie suplementują od poczęcia aż po grób żadnej wit. b12. i to od setek, ba tysięcy lat.
Ta kultura jest starsza niż "tabsy"... Co innego weganie - tutaj ja sięnie wypowiam, bo są weganie na Forum, którzymają wiedze z doświadczenia a nie z gdybania.

Poza tym "tabsy", to argument, dla ambitnego trapera co chce być samowystarczalny (typowo męski ;) ) który nie działa jak sie mu przyjrzeć dokładniej. B 12 to nie tak jak tabletki na serce dla Babci , albo insulina dla cukrzyka - jak raz się nie weźmie b12 w tygodniu tej "tabsy" to zgon, tak jak w przypadku insuliny, że można się nie obudzić. To tak nie działa.To poczucie zależności od "apteki" jest wyolbrzymione...i zamieniac je na zależność od "rzeźni" to jest ok. ??? :/ Chyba, ze mąż w ramach zgodności z naturą ma zamiar sam polować? To nie będzie go wyręczać, rzeźnik czy sklep z mięsem, zamiast aptekarza. .. :-/ Gdyby mu zależało, to by się stał zamiast taksówkarza, np. farmaceutą i sam by sobie wyhodował te bakterie a z nich supelement dla rodziny, na równi z tym, jak rolnik sieje i zbiera zboże- które jest nam potrzebne, a inny zbiera ziarno kawy. I byłby samowystarczalny. Tylko, że by powiedział, żeto "sztuczne jest" że do tego potrzeba laboratorium, a to już nie jest samowystarczalność...bo trzeba prądu, lodówki itd...Ale czy dyskusja jest o ludzie pierwotnym co poluje z łukiem albo je korzonki tylko. Nie- jest 2011 rok i planeta jest zużywana,ekspoloatowana przez mięsny wielohodowlany przemysł, ziemia zagarniana na pasze dla zwierząt, i jak tak dalej będziemy robić, niszczyć ją to ambicje i zwątpienia rodzica zostaną zaspokojone, a niech je to mięso, ale dla jego prapraprawnuków już nie wystarczy na Ziemi wody, a ludzie głodują... itd... Bravo! Supertata!

Raczej warto się cieszyć, że Świat na tyle zmądrzał, że przygotował gotowe preparaty dla ludzi, którzy także ze względów etycznych, a mieszkający w krajach, w których nie ma cenowo dostępnych dla wegetarian produktów mogą nadal przyczyniać się do nie wykorzystywania zwierząt i nie dokładania się do cierpienia i mogą z wolnej woli kupić w aptece produkt, który pomoże im zapobiegać ewentualnym niedoborom i być zdrowymi wegetarnianami a światu oszczędzić wodę, zwierzęta i własne zdrowie. To jest jakiś rozwój świadomości, ze trzeba oszczędzać wodę, że trzeba zadbać o przeciwdziałanie cierpieniom zwierzat, że wszyscy w tym uczestniczyc nie chcemy... To jest wybór.
A jeśli chce się być kulturowo samowystarczalnym i realizować te potrzebę zgodności z regułami świata i natury, samowystarczalności - to przeprowadzka z Wenezueli do Indii ;) , to nie jest jedyny kraj w którym dzieci mogą żyć. Może jak dorosną w ogóle nie będa chciały tam mieszkac? I z tego powodu mają zacząc jeśc mięso, ze w Wenezueli Tata ambicjonalnie podupadł z powodu supelementów dla wegetarian?
( Poza tym także co do cukrzycy, to też jest film "po prostu na surowo" gdzie ludzie odstawiają insulinę po odpowiedniej diecie.) pzdr.
Ostatnio zmieniony przez zou 2011-04-06, 09:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-04-06, 09:52   

Figa napisał/a:
po pierwsze gdybysmy byli naturalnie stworzeni do wege to bysmy nie musieli sie suplementowac wit b12

Ludzie pierwotni prawdopodobnie zaopatrywali się w B12 na dwa sposoby: 1- jedli padlinę (serio - byli lepszymi padlinożercami niż myśliwymi!); 2 - jedli brudne owoce, warzywa i korzonki. W zamian za to żyli krócej, o wieeeele krócej. Myślę, że tabletka to jednak lepsza alternatywa.
A poza tym podpisuję się pod słowami an:
an napisał/a:
W przypadku weganizmu jedynym wyjściem jest zaakceptować myśl, że wybiera się to z powodów etycznych i taka suplementacja jest drobnym odstępstwem od natury

Trzymajcie się!
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-04-06, 10:00   

Witamina B12 jest produkowana przez bakterie, nie przez mięso ;) Też na pocieszenie napiszę, że ja do niedawna nie brałam tabletek i nawet mi to do głowy nie przyszło, a jestem wege ponad 11 lat. Z weganami sprawa ma się trochę gorzej. Myślę, że jedzenie jajek w dużej mierze rozwiązuje problem niedoborów.
Nie wiem, czy kojarzysz taką aktorkę, Maję Ostaszewską? Ona jest wegetarianką od urodzenia, sama ma dziecko, a kiedyś w wywiadzie mówiła, że B12 jest w grzybach, czyli w ogóle się w temacie nie orientowała i najwyraźniej nigdy jej nie brała. Żyje, ma się dobrze. Czyli w części przynajmniej przypadków jest to dmuchanie na zimne. Zresztą w dzisiejszych czasach ziemia i woda jest już tak wyjałowiona i zanieczyszczona, że potrzebujemy coraz więcej składników spoza pożywienia, nawet jeśli one teoretycznie w nim są. Wielu ludzi "coś łyka", czy to zestawy witaminowe, czy magnez, czy jeszcze coś innego - a wegetarianami nie są. Tak że strach przed tabletkami nie jest uzasadniony moim zdaniem ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
Ostatnio zmieniony przez Lily 2011-04-08, 00:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
matity 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Mar 2011
Posty: 25
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-04-06, 17:53   

Figa, rozumiem, że jesteście wegetarianami, nie weganami, tak? Jeśli tak, to suplementacja nie jest konieczna, przynajmniej ja mam takie informacje i się stosuje do tego, tzn. nic nie biorę.
Lily, dlaczego po wielu latach zaczęłaś zażywać B12?
 
 
 
polena 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 01 Sty 2011
Posty: 168
Wysłany: 2011-04-06, 18:24   

Ja też między innymi przez takie rozkminki, jakie ma Twoj mąż odstąpiłam od desperackiej chęci zostania wegan... Złożyło się na to wiele czynników ale również ten, że jednak witaminy z pożywienia uważam za bardziej wartościowe i naturalne niż te z suplementacji.
Ale myślę, że o ile jesteś wegetarianką, nie grozi Ci niedobór:)
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-04-06, 18:29   

matity napisał/a:
Lily, dlaczego po wielu latach zaczęłaś zażywać B12?
Ponieważ doczytałam co nieco na ten temat i uznałam, że wolę dmuchać na zimne jednak, niż dorobić się problemów neurologicznych i zorientować się, jak już będzie za późno na naprawę.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Alispo 


Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-06, 18:36   

To nie są jakieś sztuczne witaminy..w sumie nic nowego,ze w tym srodowisku czasem jak cos przybiera postac tabletki to już jest uwazane za zuooo :roll: ;-)
B12 stosowana w suplementacji pochodzi z fermentacji melasy,nie weim czy to jest takie nienaturalne.a super-naturalne jest picie mleka przeznaczonego dla cieląt?
swoja drogą laktoovo- też powinni suplementować.Tak naprawde to wszyscy w cywilizowanych krajach powinni,bo zyjemy po prostu "zbyt sterylnie",dawniej nie bylo problemu z B12 bo jadlo sie np.owoce/warzywa wraz z bakteriami ;-)
nie widze nic zlego w rozsadnej suplementacji,nie faszerujemy sie przeciez codziennie nie wiadomo czym,duzo wiecej nienaturalnych rzeczy zjadamy.No ale wystarczy cos wlozyc do sloiczka i uformowac w tabletke i juz sie staje "straszna chemią".

a propos:

hxxp://www.facebook.com/note.php?note_id=181166641931581]hxxp://www.facebook.com/note.php?note_id=181166641931581
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-04-06, 18:44   

Alispo napisał/a:
a propos:

hxxp://www.facebook.com/n...181166641931581
fajne, choć nie mogę polubić ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-04-06, 22:08   

No jak ktoś ma coś ze śluzówką żołądka (wrzody? zapalenie?) to chyba nie wchłania tej witaminy jak trzeba, prawda?
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-04-06, 22:41   

euridice napisał/a:
A ona nie ma się w jelicie wchłaniać czy coś? :P W cienkim, znaczy się?
Chyba tak, ale już w żołądku coś tam się robi, tu jest o tym hxxp://pl.wikipedia.org/wiki/Niedob%C3%B3r_witaminy_B12#Objawy_i_przebieg
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
an 
spec od łudzenia się

Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 12 Lip 2008
Posty: 1316
Wysłany: 2011-04-06, 22:43   

Lily napisał/a:
No jak ktoś ma coś ze śluzówką żołądka (wrzody? zapalenie?) to chyba nie wchłania tej witaminy jak trzeba, prawda?
Coś mi się zdaje, że czytałam, że niedokwaśność (spotykane u starszych ludzi) jest jakoś wiązana z gorszym wchłanianiem, chociaż przede wszystkim chodzi o zaburzone produkowanie specjalnego czynnika "intrinsic factor" który w żołądku wiąże witaminę B12 i dzięki temu jest wchłaniana.
Ale także problemy typu zespół jelita nadwrażliwego, mogą utrudniać wchłanianie B12.

No i Alispo chyba rozwiała wszelkie wątpliwości :)
Ostatnio zmieniony przez an 2011-04-06, 22:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-04-06, 22:46   

an napisał/a:
Coś mi się zdaje, że czytałam, że niedokwaśność (spotykane u starszych ludzi) jest jakoś wiązana z gorszym wchłanianiem, chociaż przede wszystkim chodzi o zaburzone produkowanie specjalnego czynnika "intrinsic factor" który w żołądku wiąże witaminę B12 i dzięki temu jest wchłaniana.
Tam na Wikipedii piszą o zanikowym zapaleniu śluzówki, które wiąże się właśnie z mniejszym wydzielaniem jakiegoś czynnika... w każdym razie osoby po 50. roku życia i tak powinny suplementować, wege czy nie, bo niedobór grozi demencją...
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Figa 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 20 Sie 2010
Posty: 185
Skąd: Londres
Wysłany: 2011-04-07, 05:21   

jestescie kochani. jak ja kocham to forum. niewyobrazalnie.
taki bowiem ze mnie czlek niepewny. jak ktos mi powie, ze mam niebieska twarz to go wysmieje, ale jak 20 osob mi powie to samo, to zaczne watpic i sie zastanawiac.
wegetarianka jestem od 12 lat (w tym czasie dwie wzorowe ciaze i dwoje super dzieci!), weganka od roku z powodu refluksu najmlodszego berbecia. i stad cala ta zawierucha z b12.
dzieki wam bardzo, ze sie wypowiedzieliscie, bardzo bardzo mi to pomoglo.
moj maz ma chyba ostatnio jakis kryzys (przedwczesny) wieku sredniego. ja mam dosc tego kraju. w przyszlym roku wybory, moze jak sie zmieni prezydent bedzie inaczej. bo na razie to oprocz ropy w tym kraju niewiele co jest.
ach jak mi sie chce komus wyzalic :cry:
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2011-04-07, 10:50   

ech Figa, trzymaj się :)
z tego co piszesz to Wenezuela raczej nie jest takim rajem na ziemi jak chciałby to przedstawiać pan Chavez ;)
Masz tam na miejscu jakichś wegetariańskich znajomych?
_________________

 
 
Pączuś 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 21 Lut 2010
Posty: 362
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-04-07, 19:36   

Figa napisał/a:
w przyszlym roku wybory, moze jak sie zmieni prezydent bedzie inaczej. bo na razie to oprocz ropy w tym kraju niewiele co jest.
ach jak mi sie chce komus wyzalic :cry:


a to on nie jest z tych dożywotnich, co to władzy raz zdobytej nie odda nigdy ;)
co do problemu co wytłumacz mężowi, że konieczność uzupełniania B12 wiąże się nie tyle z brakiem mięsa, co ze obecnym sposobem uprawy roślin. Skąd zwierzęta mają B12, nie z paszy (te z hodowli przemysłowych)?? Jaka jest różnica między sztuczną suplementacją samodzielnie, a jedzeniem mięsa zwierząt, które było sztucznie dokarmiane tą witaminą?? I tu jest sztuczne i tu. Ja tam wolę tabletkę ;)
_________________
hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html]
 
 
spaceage 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 05 Paź 2010
Posty: 40
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-18, 11:12   

Nie wiem czy jest w ogóle możliwość dostępu do tego produktu w Wenezueli, bo z tego co piszesz i wiem że to raczej mało prawdopodobne, ale mimo wszystko zaproponuję - otóż brytyjski Marmite jest wzbogacany w B12 a naturalnie w nim występują pozostałe witaminy z grupy B.

I jeszcze dodam coś do wypowiedzi Alipso, która już o tym wspomniała - B12 powinna też część osób jedzących mięso suplementować - mój kolega ze studiów jedzący tylko kebaby (to chyba odpowiedź na to) miał krytyczny niedobór, co wyszło dopiero po jakiś jego zasłabnięciach, zawrotach głowy i ogólnych problemach zdrowotnych. Najważniejsze to się badać (może to nie dotyczy Figi bo nie wiem jakie są ta możliwości) i kontrolować dzienną przyjmowaną dawkę.
 
 
Makaronik

Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 20
Skąd: Koło
Wysłany: 2011-07-05, 18:17   

Spokojnie.

Nie taki problem straszny, jak go malują ;)
Poczytajcie ODPOWIEDNIĄ lekturę, a nie tylko interpretacje wyrywkowych badań.

Idąc tropem B12, za chwilę okaże się, że weganom brakuje 1001 składników, hi,hi,hi...

Mówiąc poważnie, da się to opanować. Wystarczy być konsekwentnym weganinem i stosować zróżnicowaną dietę. A najbardziej wystraszonym polecam zbadanie się (od czasu, do czasu) na zawartość witaminy B12 i nie tylko takie lekarskie badanie polecam (bez urazy).

Trzymajcie się :lol:
_________________
hxxp://wydaje.pl/ebooks/show/64/Weganizm--abc-roslinnej-diety-dla-poczatkujacych]WEGANIZM DLA KAŻDEGO :)
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-07-05, 18:19   

Makaronik, co masz na myśli? Że B12 nie należy się przejmować w ogóle?
Makaronik napisał/a:
stosować zróżnicowaną dietę
No tak, tylko w diecie wegańskiej B12 w zasadzie brak.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Makaronik

Dołączył: 19 Lut 2011
Posty: 20
Skąd: Koło
Wysłany: 2011-07-05, 18:33   

Lily napisał/a:
No tak, tylko w diecie wegańskiej B12 w zasadzie brak.


Hej,
W swoim poście wyraźnie pisałam o weganizmie ;)
_________________
hxxp://wydaje.pl/ebooks/show/64/Weganizm--abc-roslinnej-diety-dla-poczatkujacych]WEGANIZM DLA KAŻDEGO :)
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-07-05, 18:37   

Przyznam, że w ogóle nie rozumiem odpowiedzi ;)
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Pączuś 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 21 Lut 2010
Posty: 362
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-07-05, 23:47   

Wydaje mi się, że Makaronik twierdzi, ze przy odpowiedniej diecie wegańskiej nie brakuje wit. B12. Ja mam pytanie, jaka to jest ta ODPOWIEDNIA lektura, która to potwierdza??
_________________
hxxp://kobietaintymnie.pl/suwaczki.html]
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2011-07-05, 23:57   

Pączuś napisał/a:
Wydaje mi się, że Makaronik twierdzi, ze przy odpowiedniej diecie wegańskiej nie brakuje wit. B12.
Też mam takie wrażenie, ale czy to znaczy, że nie trzeba jej już suplementować?
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 12