wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie daję wyboru?
Autor Wiadomość
buraczara
vegan


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2013
Posty: 12
Wysłany: 2013-08-26, 15:55   

kml napisał/a:
Czy w ogóle wolno mi zabraniać jeśli dziecko zechce spróbować i będzie się domagało kotleta?

To chyba zalezy od tego, w jakim wieku jest dziecko. O ile zakazalabym sprobowania kotleta trzylatkowi, to mojemu siedmiolatkowi probowalabym co najwyzej wyperswadowac. Mlodziak od dawna wie, czym jest mieso i ze zwierzeta nam go nie "daja", ale jak by sie upieral mimo wszystko- pozwolilabym. Z wielkim bolem serca...
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-08-26, 16:00   

kml napisał/a:
Czy w ogóle wolno mi zabraniać jeśli dziecko zechce spróbować i będzie się domagało kotleta? Tłumaczyć, zachęcać do innych dań tak. Ale czy zabraniać? Ja sobie tego absolutnie nie wyobrażam. Mogę kontrolować ilość, jakość, formę i częstotliwość, ale nie zmuszać dziecko do bycia wege*.

jakąkolwiek decyzję podejmiesz- będzie to Twoja decyzja.
Do pewnego wieku musimy decydować za nasze dzieci. Nie są w stanie same MĄDRZE decydować o sobie do pewnego wieku.

kml napisał/a:
Czy w ogóle wolno mi zabraniać jeśli dziecko zechce spróbować i będzie się domagało kotleta?

a jak zacznie domagać się czekolady zamiast posiłku? Albo łyka piwa od Taty? Wolno Ci będzie? Czy to już ograniczanie i zmuszanie :roll: ?
 
 
kml 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 2181
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-08-26, 17:17   

bronka napisał/a:
a jak zacznie domagać się czekolady zamiast posiłku? Albo łyka piwa od Taty? Wolno Ci będzie? Czy to już ograniczanie i zmuszanie :roll: ?

Moim zdaniem raz, że porównanie nie trafione, ja widzę ogromną różnice między mięsem a piwem. Poza tym pisałam, ze na pewno kontrolowałabym porę itd. że nie zabraniałabym w ogóle, ale nie ulegała każdemu "daj".
Ale jeśli nawet to bym nie zabroniła, tylko np. zaproponowała czekoladę po obiadku, tak jak mięsko jak zje zupkę :roll:
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
Alispo 


Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5939
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-26, 17:35   

No to jest Twoja decyzja i raczej kazdy musi sam rozstrzygnac jakie ma podejscie do mięsa.
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
jagodzianka 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 03 Wrz 2011
Posty: 2731
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-08-26, 17:46   

kml, a wolno ci zabronić dziecku spróbować fajek?
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
jaskrawa 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 2217
Skąd: Międzyborów
Wysłany: 2013-08-26, 18:01   

podpisuję się pod tym, co Alispo napisała. Tu nie ma, moim zdaniem, uniwersalnej zasady.
Ja pozwalam dziecku jeść mięso, bo zanim zaczęła je jeść, nie jadła prawie nic (teraz wiem, że tak mi się tylko zdawało i że niepotrzebnie się martwiłam, no ale to już się stało i nic nie poradzę). Więc gdy dostała u babci kotleta i zaczęła zajadać ze smakiem - w gruncie rzeczy cieszyłam się, że W OGÓLE je. Inna sprawa, że tata dziecka jest mięsożerny. Więc "izolowanie" małej od mięsa i tak by nie wyszło na dłuższą metę - bo mogłoby się wiązać z codzienną niemal walką i jej prośbami o możliwość spróbowania, a potem jedzenia mięsa.
Więc myślę, że w takiej sytuacji, gdy ojciec mięso je, gdy mięso nie jest jakąś abstrakcją, która zdarza się tylko u innych ludzi, okazyjnie gdzieś, ale leży sobie w plasterkach w lodówce, dostępne - naturalną sprawą jest próbowanie przez dziecko mięsa. Chociaż rozumiem też, jeśli jest inaczej - i np. wege mama, mimo mięsożernego partnera, jest w stanie przekonać dziecko by TEGO nie jadło - być może (myślę, że nawet na pewno) jest to też możliwe, zwłaszcza przy dzieciach, które już rozumieją, czym jest mięso i chętnie godzą się przyjmować filozofię wege-rodzica.


Rozumiem natomiast rodziców, którzy są wegańscy/wege oboje, w ich domu mięsa nie ma i nie życzą sobie, by ktokolwiek je przynosił, ba, w ogóle unikają mięsnych okazji, sytuacji, mają sporo (lub wręcz tylko) wege przyjaciół - że w sytuacji "kontaktu" dziecka z mięsem zabraniają go. Tym bardziej jeśli wyznają jakąś wegetariańską religię. Sama, gdybym miała to szczęście i wege-partnera zapewne też inne zasady wprowadziłabym w moim domu. Wtedy zapewne mięso na talerzu małej nie pojawiłoby się i już, bo też miałabym większe wsparcie by zabronić teściowej czy mojej mamie częstowania mięsem mojego dziecka.
Bardzo uogólniam te dwie sytuacje, ale mam nadzieję, że oddałam, o co mi chodzi - chodzi mi o to, że to wszystko kwestia względna.
_________________
hxxp://dzieciory.pl]dzieciory.pl - trochę niecenzuralny blog o dzieciorach
--
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
kml 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 2181
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-08-26, 18:33   

jagodzianka napisał/a:
kml, a wolno ci zabronić dziecku spróbować fajek?

Nie wiem czemu się tak przy tym upieracie. Idąc tym tropem, to powinnam sobie zadać pytanie czy wolno mi zabronić dziecku wejść po samochód? ;)
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
Martuś 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 3101
Skąd: Langfuhr
Wysłany: 2013-08-26, 18:48   

Kluczowe w tym dylemacie nie wydaje mi się konkretnie, czym zapełnić dziecku talerz, ale raczej, jak wychować dziecko na pewnego siebie człowieka. Najważniejszym jest tu bycie samemu asertywnym i pewnym swoich decyzji. Można z dziecka zrobić szarego, przezroczystego ludzika, który będzie bał się odezwać i będzie przytakiwał każdemu, kogo napotka na swej drodze w obawie, by nie być 'innym'. Można spróbować chować dzieciaka wedle światopoglądu babci/sąsiadki/statystycznego Polaka, generalnie każdego, tylko nie swojego własnego. Ale do czego to prowadzi?
To, czy dziecko będzie się dobrze czuło samo ze sobą i ze społeczeństwem nie ma nic wspólnego z tym, co je. Każdy znał jakąś szkolną 'ofiarę' i klasowego lidera. To, co ich zwykle różni, to nic innego, niż pewność siebie i umiejętność 'sprzedania się' grupie. Wszystko może być zarówno wadą i zaletą, dziwactwem lub oryginalnością. Jeśli dzieciak jest słaby, wycofany, to WSZYSTKO może być pretekstem do drwin - nie taki wzór na koszulce, nie taki kolor włosów, nie taka okładka zeszytu.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
Alispo 


Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5939
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-26, 19:14   

kml napisał/a:
jagodzianka napisał/a:
kml, a wolno ci zabronić dziecku spróbować fajek?

Nie wiem czemu się tak przy tym upieracie. Idąc tym tropem, to powinnam sobie zadać pytanie czy wolno mi zabronić dziecku wejść po samochód? ;)

No,kwestia co jest dla ciebie dopuszczalne.
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
neina 


Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2013-08-26, 20:28   

kml, tak jak już zostało napisane - zadaj sobie pytanie - dlaczego nie jesz mięsa i jak ważne jest dla Ciebie, żeby Twoje dziecko go nie jadło. Jedni myślą, że mięso nie jest fajne i lepiej go nie jeść, inni, że pozyskiwanie mięsa jest skrajnym okrucieństwem, a mięso samo w sobie zabitym ciałem, które w żaden sposób nie kwalifikuje się jako pożywienie. Decyzję będziesz musiała podjąć, taka rola rodzica ;-)
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/829543.png" border=0>
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5193
Wysłany: 2013-08-26, 20:49   

jaskrawa: jestem sama mama, ob wege ale rozstaliśmy się jak młoda była maleńka a sprawy potoczyły się tak, że ja o wszystkim mogę decydować (jedzeniowo nie byłoby sprzeciwu a jak żyje nie mam pojęcia i nie jest to dla mnie ważne). Może mam wyjątkowe dziecko jeśli chodzi o rozumienie ale idąc do przedszkola a nie miała 3 lat doskonale kumała jedzenie (nie jadała nic co wzbudzałao wątpliwości oraz kopytek, gołąbków = nazwy). Rodzinnie też siadaliśmy/siadamy do stołu i my inaczej jadamy ale stół wspólny. Bym wolała utrzymanie wariantu bliżej wegan ale wyjście z koleżankami na pizzę to inna bajka niż domowy wyrób a mam 12 latkę i czas na określenia/ dojrzewanie itd. My zawsze rozmawiałyśmy, rodzina przywykła w większości i tak moje gary na imprezy rodzinne ale też jest wieś i wie co mieszka w garach i skąd pochodzi = pełna świadomość.
Mam w rodzinie wege dziecko i wie, że my ta sama frakcja ale poza domem nie jada no chyba, że słodycze. Starałam się, dogadywaliśmy, czytanie składów i nie. Tak czy siak fajny jest ale nie jestem w stanie przeskoczyć (rodzice zestaw jedzeniowy mieszany)

To co napisała Martuś bdb mi się podoba i odmienność można unieść. To unosi moje dziecko, fan koni i jeżdżące a koleżanki fanem shoppingu, kosmetyków, gadżetów wszelakich itd.
 
 
kml 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 2181
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-08-26, 21:47   

neina napisał/a:
kml, tak jak już zostało napisane - zadaj sobie pytanie - dlaczego nie jesz mięsa i jak ważne jest dla Ciebie, żeby Twoje dziecko go nie jadło. Jedni myślą, że mięso nie jest fajne i lepiej go nie jeść, inni, że pozyskiwanie mięsa jest skrajnym okrucieństwem, a mięso samo w sobie zabitym ciałem, które w żaden sposób nie kwalifikuje się jako pożywienie. Decyzję będziesz musiała podjąć, taka rola rodzica ;-)

Ja wiem czemu nie jem mięsa i absolutnie nie uważam, że dobrze zbilansowana dieta z mięsem jest niezdrowa, a wręcz łatwiej wszystko zbilansować.
Szczególnie jak dziecko popatrzy na rodziców, tata nawet do dentysty nie musi chodzić, a lekarza oglądał na badaniu okresowym nastolatków i komisji wojskowej, a mama może sobie spokojnie kartę stałego klienta w przychodni i szpitalu wyrobić i zbierać punkty :-P to już dziecku nie będę mówić, ze wege zdrowiej.

Chciałabym żeby dziecko nie jadło mięsa, ale nic na siłę. Będę się starać, tylko nie bardzo mam na razie wizję, co mówić i robić, ale jedno wiem: zabranianie odnosi odwrotny skutek. Szczególnie jeśli go będę wychowywać na asertywnego człowieka, to pewnikiem się mi postawi prędzej czy później :mryellow: No i nie powiem też dziecku, ze tata je mięso, bo jest okrutnym egoistą niewrażliwym na cierpienie zwierząt.
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
lilias 

Pomogła: 25 razy
Dołączyła: 15 Sie 2012
Posty: 1012
Wysłany: 2013-08-26, 21:54   

Martuś napisał/a:
... Jeśli dzieciak jest słaby, wycofany, to WSZYSTKO może być pretekstem do drwin - nie taki wzór na koszulce, nie taki kolor włosów, nie taka okładka zeszytu.


wystarczy, że "dzieciak" jest wrażliwy, empatyczny, żeby został ofiarą. dziecko taran to nie moja bajka, ale rozumiem, że niektórzy starają się nawet w ten sposób upodobnić do siebie swoje dziecko. odniosłam się do tego zdania bo mi utkwiło przed oczami.

co do fajek czy innych używek, nie liczcie na to, że ich nie spróbują tylko dlatego, że im zabronicie ;-) :-P cała sztuka polega na tym, żeby na tym spróbowaniu się skończyło.
 
 
MartaJS 


Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2013-08-26, 21:58   

Ja nie zabraniam. Kilka razy spróbował, szału nie było.

Moi znajomi mają syna, od urodzenia wege, który w wieku 11 lat powiedział rodzicom, że chce jeść mięso. To był dla nich szok. Napisał im nawet wypracowanie z uzasadnieniem.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
sylv 
niedowiarek


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3138
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2013-08-26, 22:12   

Tak czytam i w sumie nie rozumiem Twojego dylematu, kml - bez złośliwości to piszę, po prostu skoro
kml napisał/a:
absolutnie nie uważam, że dobrze zbilansowana dieta z mięsem jest niezdrowa, a wręcz łatwiej wszystko zbilansować

to nad czym właściwie się zastanawiasz? Uważasz, że mięso jest ogólnie zdrowe i nie chcesz narzuca dziecku wyboru, co może jesc (moim zdaniem "nienarzucanie" jest nierealne, ale to nie o tym dyskusja). Dlaczego w takim razie nie decydujesz się na mięsną dietę dziecka?

Cytat:

jagodzianka napisał/a:
kml, a wolno ci zabronić dziecku spróbować fajek?

Nie wiem czemu się tak przy tym upieracie.

dlatego, że osoby porównujące mięso do używek uważają, że jest ono niezdrowe i dlatego nie akceptują podawania go swoim dzieciom przez mięsożerną częśc rodziny i nie serwują go dziecku, podobnie jak np. piwa. oczywiście, jak pisała lilias
lilias napisał/a:
co do fajek czy innych używek, nie liczcie na to, że ich nie spróbują tylko dlatego, że im zabronicie
i wtedy to jest problem, z którym wege rodzic przekonany o szkodliwości zdrowotnej mięsa musi się zmierzyc, ale nikt nie daje dziecku piwa od urodzenia, bo jak będzie miało 13 lat to i tak upije się na imprezie...
Podpisuję się pod bronką:
Cytat:
jakąkolwiek decyzję podejmiesz- będzie to Twoja decyzja.
Do pewnego wieku musimy decydować za nasze dzieci. Nie są w stanie same MĄDRZE decydować o sobie do pewnego wieku.

MartaJS napisał/a:
Moi znajomi mają syna, od urodzenia wege, który w wieku 11 lat powiedział rodzicom, że chce jeść mięso. To był dla nich szok. Napisał im nawet wypracowanie z uzasadnieniem.

Wow, chętnie bym przeczytała :) Mam kolezankę raw vegan, wege była od urodzenia. w ramach buntu nastoletniego oczywiscie wciągnęła parę hamburgerów i na tym się skończyło :lol:
_________________
hxxp://www.thebump.com/?utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers]

moje aukcje
hxxp://allegro.pl/Shop.php/Show?id=19996001
 
 
 
Martuś 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 3101
Skąd: Langfuhr
Wysłany: 2013-08-26, 22:28   

lilias napisał/a:
wystarczy, że "dzieciak" jest wrażliwy, empatyczny, żeby został ofiarą. dziecko taran to nie moja bajka, ale rozumiem, że niektórzy starają się nawet w ten sposób upodobnić do siebie swoje dziecko.

? dla ciebie świat jest czarno-biały? nie mozna być silnym i wrazliwym jednocześnie? bo ja taka jestem. i moje dziecko tez. dzieci-tarany sa tak samo wyobcowane towarzysko, jak dzieci - milczki. 'sukces spoleczny' nie polega na taranowaniu ludzi.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
kml 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 2181
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-08-26, 22:35   

sylv napisał/a:
to nad czym właściwie się zastanawiasz? Uważasz, że mięso jest ogólnie zdrowe i nie chcesz narzuca dziecku wyboru, co może jesc (moim zdaniem "nienarzucanie" jest nierealne, ale to nie o tym dyskusja). Dlaczego w takim razie nie decydujesz się na mięsną dietę dziecka?

Bo jednak jestem przekonana o tym, ze ludzie nie muszą jeść mięsa i nie jestem zwolenniczką sprawiania cierpienia zwierzakom <szczególnie bezcelowego lub w imię pustych uciech> i chciałabym to na pewno wpoić mojemu dziecku. A rodząc dziecko, któremu będę dawać mięso do jedzenia, to aktywnie się przyczynię do zabicia większej liczby zwierzaków.

sylv napisał/a:
dlatego, że osoby porównujące mięso do używek uważają, że jest ono niezdrowe i dlatego nie akceptują podawania go swoim dzieciom przez mięsożerną częśc rodziny i nie serwują go dziecku, podobnie jak np. piwa.

Ja tak nie uważam, więc dla mnie porównania nie trafne. Szczerze mówiąc to porównywanie mięsa do używek jest dla mnie dość szokujące. słodyczek, fast foody tak, ale mięso?
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-08-26, 22:49   

...
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
Ostatnio zmieniony przez Humbak 2013-08-28, 12:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Sylwia8 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2012
Posty: 946
Wysłany: 2013-08-26, 22:50   

sylv :) podsumowałaś tak, jak właśnie chciałam to zrobić, nic dodać, nic ująć... Magia tego samego imienia? ;)

kml - jak już wcześniej genialnie odezwała się excelencja - "trochę luzu..."
Gdzieś czytałam Twoją wypowiedź, że ostatnio pracujesz nad zaklinaniem rzeczywistości - skoro tak, to zaklinaj ją sobie pozytywnie, co? Po co stwarzać sobie problem, kiedy nawet jeszcze nie ma na świecie dziecka, którego ten EWENTUALNY problem miałby dotyczyć... WSZYSTKO JEST W GŁOWIE, pamiętaj :)

Inna sprawa, że skoro Ty widzisz dietę mięsną jako całkiem zdrową i zbilansowaną to wracamy do punktu wyjścia - dlaczego nie jesz mięsa i dlaczego Twoje dziecko miałoby go nie jeść? Bo moje dzieci nie mają jeść mięsa głównie dlatego, żeby nie zatruwały się jedzeniem bezwartościowego odżywczo, nafaszerowanego antybiotykami, hormonami i chemią martwego ciała, gnijącego potem w ich małych brzuszkach i powodującego wszystkie możliwe choroby a dopiero w drugiej kolejności, żeby nie zabijać dla nich innych zwierząt. Dla Ciebie natomiast chyba ten wzgląd etyczny ma znaczenie pierwsze a problemu zdrowotnego nie widzisz raczej wcale więc też wrócę do myśli, że chyba sama nie czujesz się pewnie z tym poglądem odnośnie żywienia dziecka i stąd te dylematy...
_________________
Mój wegański sklep - hxxp://sun.sklep.pl

Mój wegański blog - hxxp://wszystkojestwglowie.blogspot.com
 
 
Sylwia8 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2012
Posty: 946
Wysłany: 2013-08-26, 22:54   

kml napisał/a:
Szczerze mówiąc to porównywanie mięsa do używek jest dla mnie dość szokujące. słodyczek, fast foody tak, ale mięso?


A słyszałaś już o tym, że żółty ser uzależnia?
_________________
Mój wegański sklep - hxxp://sun.sklep.pl

Mój wegański blog - hxxp://wszystkojestwglowie.blogspot.com
 
 
kml 

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 21 Sie 2013
Posty: 2181
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2013-08-26, 23:20   

Humbak napisał/a:
Wegetarianie nie zrobili nic złego, po prostu wypowiadali swoje opinie, do czego każdy ma prawo, ale moje mięsożerne dziecko tak to odebrało i od tamtej pory nie było mnie i pewnie nie będzie na wegedzieciakowych spotkaniach, niestety :->

Tak jak mięsożercy wygłaszają swoje poglądy o wege, a jednak większość z nas czuje się nieswojo/zdenerwowana/zaszczuta itp.
Sylwia8 napisał/a:
Dla Ciebie natomiast chyba ten wzgląd etyczny ma znaczenie pierwsze a problemu zdrowotnego nie widzisz raczej wcale więc też wrócę do myśli, że chyba sama nie czujesz się pewnie z tym poglądem odnośnie żywienia dziecka i stąd te dylematy...

Oczywiście, cały czas o tym piszę :) i nie stwarzam sobie problemów, tylko tak chciałam podumać nad tym, poznać zdanie innych.
Sylwia8 napisał/a:
A słyszałaś już o tym, że żółty ser uzależnia?

Być może.
_________________
hxxp://www.suwaczek.pl/]
 
 
Alispo 


Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5939
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-08-27, 10:51   

kml napisał/a:
No i nie powiem też dziecku, ze tata je mięso, bo jest okrutnym egoistą niewrażliwym na cierpienie zwierząt.

I dobrze.Kat.. czy Exce juz pisaly jak mozna o tym mowic,nadal uwazam,ze niepotrzebnie zajmujesz sobie tym glowe,bo mozliwe ze Twoje dziecko nie bedzie chcialo miesa,poza tym teraz na pewno nie ustalisz w jakim wieku pozwolisz mu na ewentualny wlasny wybor,nie da sie z gory przewidziec tego czasu ;-)
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
malwiska 
Doula

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 14 Sty 2013
Posty: 751
Skąd: Olkusz, Kraków,(Katowice)
Wysłany: 2013-08-27, 11:47   

ciekawy wątek. Ja sama mam kilka obaw, podobnie jak kml już teraz zastanawiam się jak to będzie np. wśród rówieśników, co mówić dziecku, dlaczego nie jemy mięsa.. bo to, że chcę wychować małego wegetarianina jest oczywiste, jednak liczę się z tym, że on kiedyś może pójść inną drogą (w kierunku mięsnego :-/ ) choć bardzo bym tego nie chciała.. Ale to wszystko samo przyjdzie w swoim czasie i wtedy będę zastanawiać się, rozmawiać, wyjaśniać. Nie ma co teraz myśleć nad tym- teraz trza pieluchy zmieniać :mryellow:
Nie bardzo jednak łapię kml o co Ci chodzi.. nie chcesz podawać mięsa nie podawaj, to Ty podejmujesz decyzję, a dziecko kiedyś samo stwierdzi czy decyzja mamy była dobra czy zła- wtedy ono dokona wyboru. -Jak ze wszystkim, wpajaj to co uważasz za dobre na wszystkich płaszczyznach, to kiedyś albo zaowocuje albo nie, trzeba mieć jednak nadzieję, że wychowamy dobrego człowieka. Co do rozmów, mów dlaczego Ty nie jesz mięsa- jeśli nie chcesz porównywać mięsa do piwa- nie rób tego, jeśli dla Ciebie jedzenie mięsa jest nieetyczne mów, że tak jest, jeśli, że nie zdrowe- mów o tym. Dziewczyny tu bardzo mądrze gadają. I wyluzuj.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]


www.nadobrypoczatek.com - MOBILNA Aktywna Szkoła Rodzenia
 
 
buraczara
vegan


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2013
Posty: 12
Wysłany: 2013-08-27, 12:05   

Cytat:
I dobrze.Kat.. czy Exce juz pisaly jak mozna o tym mowic,nadal uwazam,ze niepotrzebnie zajmujesz sobie tym glowe,bo mozliwe ze Twoje dziecko nie bedzie chcialo miesa,poza tym teraz na pewno nie ustalisz w jakim wieku pozwolisz mu na ewentualny wlasny wybor,nie da sie z gory przewidziec tego czasu

Chyba wszystko zostalo juz napisane, ale jeszcze dodam, ze jak sie duzo i szczerze z dzieckiem rozmawia, tlumaczy, to jest duza szansa, ze nie bedzie chcialo miesa probowac mimo nadarzajacej sie okazji. Wielokrotnie ktos probowal czestowac moje dziecko posilkiem (odwiedziny u klasowych kolegow), godziny rozmow skutkowaly jednak tym, ze nie jadl zanim nie dopytal czy na pewno nie ma tam nic, czego nie jemy.
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-08-27, 12:18   

Ja też myślę, ze wszystko już zostało napisane.

To co dziecko wynosi z domu jest zazwyczaj jego normą.
Jeśli jest przemoc- dziecko myśli, ze tak już w życiu jest, jeśli jest miłość- dziecko myśli, że każdy tak w domu ma, jeśli rodzice nie jadają w domu mięsa, ze smakiem jadają zielone warzywa- dziecko przyjmuje to za normę.
Oczywiście piszę o małych dzieciach, których system wartości się kształtuje, tych z pustą niezapisaną jeszcze kartką.
To MY decydujemy od pierwszych chwil jak chcemy je wychować. Potem-wiadomo- przyjdzie konfrontacja ze światem zewnętrznym. Do tego też musimy je przygotować.

Moje dzieci mięsa się brzydzą. Nasz pies je mięso ( w postaci karmy). Znajomi jedzą, ich przyjaciele jedzą, ukochane babcie jedzą. Ich tata poza domem jada mięso. A oni ( na razie) nie chcą i już.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 12