wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wege w gościach...
Autor Wiadomość
Maple Leaf 


Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 23 Lut 2012
Posty: 952
Skąd: Calgary
Wysłany: 2013-07-12, 17:28   

zou, bardzo miło ze strony Twoich znajomych, że zapytali :-) Niestety niewiele jest osób, które pomyślą w ten sposób. Mi taka sytacja przytrafiła się właściwie tylko raz, kolega zapytał czy nie mam nic przeciwko, jeśli kupimy sobie herbatę na wynos w KFC. Tak mnie tym rozczulił, że aż zaniemówiłam :->
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-08-26, 08:29   

Maple Leaf - rzeczywiscie rozczulające i opiekuńcze to zapytanie. Czasem myślę, ze od takich małych kroczków zaczyna się przestrzeń dzielona z innymi bez przemocy.

Kilka dni temu byłam u znajomych a spotkaniu powakacyjnym, i ta sama przyjaciółka przed wysyłała esemesy "co my jemy i czy może być makaron" i zapytywała czy to a to może być ! Ja napisałam,z ę może być makaron z czosneczkiem i oliwą. I OK. Ale inni goście zaś są bezglutenowi częścią rodziny i teraz każde spotkanie to duża kombinacja. Ale jest naprawdę fajna atmosfera.

Na kolacje zaś... były pieczarki faszerowane szpinakiem z cząstkami pomidorów suszonych z oliwą. (Jak wyciągneła z piekarnika to z drżeniem zapytałam czy to czasem nie boczek...? Ale z uśmiechem odpowiedziała "Nieeeee ...:) to pomidorki suszone kochana" :) ) Do tego brzoskwinie, dla innych sosiki wegetariańskie, i oscypek na tych pieczarkach. A ta Pani Domu nie jest absolutnie wege. Przy kolacji rozmawiałyśmy o tym jaka pyszna ta kolacja, i uchyliła mi rąbka tajemnicy, że jak kupiła szpinak dopiero w domu zauważyła, że on już ma w skłądzie zasmażkę z masła i mleka, i myślała sobie "oj tam, nie wyczuje tego" no ale wzięła synka za rękę i powędrowała do sklepu po drugą paczkę szpinaku bez dodatków...Niesamowita osoba, mówię Wam! Czułam się ...nawet nie wiem jak. No po prostu mile widzianym gościem w tym domu. Naprawdę nie wiem czym sobie zasłużyłam na taką troskę, ale akurat tego dnia miałam końcówke remontu kuchni i NIC nie jadłam a to była 19-ta, więc taka piekna, pachnąca, lekkostrawna uczta na którą moza się rzucić, to zostaje w pamięci na zawsze! I do tego były jeszcze grzaneczki też ze szpinakiem, i oliwki, owoce.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Tofucznica84 
Weganka od roku :)


Dzieci: Krzyś
Dołączyła: 22 Cze 2015
Posty: 10
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-06-26, 12:42   

Też mam problem jak kogoś odwiedzam ale najczęściej (niestety) ze swoimi rodzicami.... oklepane teksty typu "a może jednak jajeczko byś zjadła' albo "ooooh jak ten kurczak cudownie smakuje" :P No niestety. I zwykle u rodziców nie mam co jeść jeśli nie przygotuje wcześniej nic sama na drogę :(

Znajomi natomiast zawsze się pytają co mogą przygotować, czy by mi pasowało i pamiętają o tym że jestem na diecie wegańskiej :) Co jest bardzo miłe. Teraz idę na urodziny znajomej i dużo wcześniej pytała czy jest coś co lubię najbardziej, bo przygotowuje kolację dla wszystkich znajomych i chciałaby zrobić danie także dla mnie ale z podobnych składników na tyle ile to jest możliwe :)
_________________

 
 
Trinity 

Dołączyła: 29 Cze 2015
Posty: 26
Wysłany: 2015-06-29, 16:44   

Tofucznica- to fajnie masz... "jajcarską" rodzinkę. ;)

Mnie już zmęczyły pytania i odpowiadam, jak mam siłę, a jak nie, to jakoś próbuje się wymigać.
W każdym razie, co powiedzieć, jak ludzie pytają o wege, jakby sami od rana do wieczora jedli tylko smalec, albo zażerali się kurczakami. :D Matko boska, jak ktoś zje płatki z mlekiem na śniadanie, to nie płacze, że w nich świnka, czy wół nie pływa, a nad brakiem kotleta w życiu potrafią kontemplować cały wieczór.
 
 
kalarepka 


Dzieci: Klara
Dołączyła: 26 Cze 2015
Posty: 8
Wysłany: 2015-07-06, 15:59   

U mnie w rodzinie już się przyzwyczaili, że nie jem mięsa, zresztą nawet za czasów jak jadłam, to i tak niewiele. Zawsze wolałam co innego, wiec ten wegetarianizm przyszedł tak dość naturalnie:) mama też nie jest taka bardzo mięsna, wiec czasem mi towarzyszy po prostu i razem jemy jakies bezmięsne danie, sama tez lubi poeksperymentować w kuchni, wiec u nich zawsze sie coś dobrego znajdzie dla mnie do zjedzenia. U znajomych bywa róznie, bo ci dalsi nie wiedzą,a mnie nie zawsze chce się tłumaczyc co i jak. wiec czasem po prostu na impreze biore ze sobą jakas przekąskę na wszelki wypadek :)
 
 
Fatty 

Dzieci: NIGDY! :)
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 1151
Wysłany: 2015-07-08, 08:16   

Przypomniała mi sie znajoma, która jak się okazało miała gościć u siebie na imprezie weganina - tylko pojęcie nikle miała, weganin=wegetarianin a ryba to wszak nie mieso ;) i specjalnie dla niego przygotowała sałatkę z majonezem i tuńczykiem i obruszona była, ze nie raczył nawet spróbować tylko chleb skubał :P
 
 
Trinity 

Dołączyła: 29 Cze 2015
Posty: 26
Wysłany: 2015-07-09, 13:26   

Mi się zdarzył tradycyjny obiadek z rosołem, gdzie każdy miał na talerzu kawał kurczaka, a mój miał ekstra marchewki. Tylko to był ten sam rosół co reszty, ale że bez miecha w kawałkach, czyli zdaniem znajomej - wege. :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 11