wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Ktoś marzy o vitamixie?Lub innym subsprzęcie? jaa taaak.....
Autor Wiadomość
Poli 


Dzieci: Filip i Lila
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Mar 2011
Posty: 1310
Skąd: Dania
Wysłany: 2013-01-26, 14:46   

A, to nie wiedzialam ze Blendtec tez ma taki pojemnik.

Zou wole mielic w mlynku , poniewaz mieli dokladniej, ale fakt do blendera mozna wsypac wiecej ;-) .
Jedyny minus w vitamixie jest taki ze hałasuje masakrycznie, ale moje uszy juz sie chyba przyzwyczaily, i zawsze mozna kupic model dodatkowo zamykany.
_________________

 
 
NJ 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 29 Gru 2011
Posty: 63
Wysłany: 2013-01-30, 18:28   

zou napisał/a:
NJ - noże kute, a co to? - jakies takie specjalne, tak?


Ooo nawet nie pozwól mi zacząć, bo nie skończę. :mrgreen: Krótkie info:
- hxxp://pl.wikipedia.org/wiki/Stal_damasce%C5%84ska]damast,
- hxxp://www.kutenoze.pl/noze-kuchenne/1]przykład takiego cuda,
- hxxp://www.smakprostoty.pl/damascus-z-304-warstw-dzikiej-stali-damascenskiej-do-chleba-linia-franz-guede-32-cm]kolejny przykład, a zarazem przyczynek do rozważań nad kwestią, czy aby ten Vitamix jest taki drogi, ]:->
- hxxp://www.knifeart.com/williamhenry.html]a tu niekuchennie, za to kolekcjonersko, William Henry, moja miłość (uwagi na temat wysokości ceny Vitamixa można odnieść i tutaj).

zou napisał/a:
Ale te noże to mnie zaciekawily, to lepsze jest niż ceramiczne?


Uwielbiam piękne przedmioty użytkowe, a do noży - kuchennych i innych - mam nabożeństwo szczególne. Dlatego nie mogę nic powiedzieć o ceramicznych, bo jakich by właściwości nie miały, dla mnie wyglądają tandetnie i nie zamierzam się z nimi zapoznawać. Te powłoki jakieś mnie nie kręcą, nie ma to, jak optymalnie naostrzona, kuta stal, odpowiednio wyważona, chodzi w ręku jak poezja, jak przedłużenie ciała nieomal... Naprawdę porządny nóż to jest narzędzie na całe życie. No mówiłam, nie pozwól mi zacząć. :-P
W ogóle to bardzo doceniam wszelkie udogodnienia, jakie nowoczesna technika wniosła do naszych kuchni, ale po stokroć większą przyjemność sprawia mi korzystanie z kilku prostych, tradycyjnych sprzętów - ucieranie przypraw w kamiennym moździerzu, krojenie ręcznie, na gigantycznej, drewnianej desce. Czuć wtedy magię gotowania. :)

zou napisał/a:
Heh widze, ze nie tylko ja zaświeciłam oczami na spiralizaer...Haha.
Ale dałaś spis - noooo już widzę to fajne gotowanie, własny makaron polany olejem z własnego wyrobu...ziarno zmielone... To musi być wszystko takie aromatyczne i żywe, gdy jest przyrządzane na świeżo... Potem to nawet surówka co poleży 5 godzin smakuje jak utleniona...np. z wege-baru.


I jeszcze warzywa, zboża, zioła z własnego pola i ogródka... Pewnie laski rodem ze wsi, albo chociaż posiadające działkę, nabijają się teraz ze mnie niewąsko, ale nic nie poradzę na to, że idea samowystarczalności i mojej własnej ziemi działa na mnie niesamowicie. Przypuszam, że gdy ją wreszcie osiągnę i urobię się przy tym po pachy, nieco zmieni mi się perspektywa. ;-)
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-01-31, 20:32   

Poli- acha, dzięki za info. To spoko hałas taki kilkunastosekundowy da radę wytrzymać. Ten Ninja 100 też hałasuje na turbo i to tak potężnie.
NJ - aaaa....rozumiem. :shock: Ale ten za 17 tyś. i to do chleba...noo...WOW.
Fascynację nożami jak najbardziej rozumiem - szczególnie gdy np. idzie wraz z fascnacją sztuką kulinarną Japonii. Te kształty i szerokości siekanych warzyw, np. rzodkwi na włos... W książce, którą czytałam o kuchni Chin, też była relacja ze szkoły kucharzy Syczuanu- tam każdy kształt cięty, siekany, miażdżony...wycinany. Tyle nazw kształtów, długościi szerokości, co imion śniegu na Grenlandii :) Tam nóż naprawdę ma co robić!
Te noże z linków piękne, i pomyśleć, że w dawnych czasach była już taka wspaniała technika...Co do ręcznych użądzeń - ba! - właśnie moździerz np. do masali, albo pesto! To już zakrawa na zbieractwo, ale mam kilka moździeży, m.in. jeden osobny do soli, bo lubię użyć raz kamiennej, w dużych grudach, innym razem morskiej, a jeszcze innym tej cudnie różowej, himalajskiej. (A marzę o takiej jednej wędzonej, która wąchałam tylko raz i nie kupiłam, a potem nie mogę znaleźć, oraz o tej czarnej ). Chociaż na co dzień to z Wieliczki, lub Ciechocinka... No ale one z możdzierza naprawdę inaczej smakują, inne daje się do dłuższego gotowania, inne na sałatkę surową albo do gomasio, a inne jeszcze do kiszenia... Aj, jak ja lubie tak pogadać, poczytać o różnych "fisiach" kulinarnych...:)
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-02-26, 08:38   

dushka - dzięki! (i będę w końcu pewnie zakładać tego 'fejsa" :evil: ).... Kiedyś próbowałam negocjowac z tym niemieckim dystr. na e bay ale nic sie nie dało utargować (nawet darmowej przesyłki przy wiekszych zakupach), nawet jak chciałam kupic kilka sprzetów u niego m.in. suszarke do warzyw i soyabellę i vitamixa....No i nie kupiłam...I dobrze :) Cóż zobaczymy jak sie sytuacja rozwinia i jak z kasą będzie...do tego czasu.
Ale dzięki raz jeszcze!
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Poli 


Dzieci: Filip i Lila
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Mar 2011
Posty: 1310
Skąd: Dania
Wysłany: 2013-02-27, 19:55   

ja kupilam vitamixa takze od tego niemieckiego dystrybutora :-)
_________________

 
 
ina 


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2933
Skąd: południe
Wysłany: 2013-03-08, 08:20   

Do niedzieli można się dołączyć do zbiorowego zamówienia Vitamix. Jeżeli uzbiera się 12 chętnych - cena będzie wynosić 1680 zł. Zainteresowani niech piszą na: catering@vegavani.com
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/] hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.mineralcosmetics.pl]KOSMETYKI MINERALNE
 
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-14, 09:05   

No to sie pocieszę trochę na Forum - dołączyłam do tej super-akcji facebookowej vegavani, i dołaczyłam do kupujących Vitamixa :) . Oczywiście bardzo tez dziekuje, bo to wielkie zamieszanie to zrealizowac, prowadzic te negocjacje cenowe, wysyłkę na palecie do Polski- duża sprawa, a jak mówiłam a rozmowie telefonicznej- my zamawiający "tylko" dostaniemy sprzety, a zbyt wiele sie nie napracujemy przy tym wszystkim...Także DZIEKI wielkie! Chyba się nie wypłacę przez kilka dobrych lat, ale drugiej takiej szansy cenowej to chyba szybko w PL nie byłoby...Zatem teraz czekam na moje spełnione marzenie ;) . Przede mną remont - i zrezygnowałam z płyty gazowej do woka, oszczedzam na ogrzewaniu, (śpię w czapce, bo na mieszkaniu bez grzania jest 10C, ale za to juz sie nawet zahartowałam trochę ;) , zawsze to ze 400-500zł miesięcznie się zaoszczędzi, i w ogóle z gazu zrezygnowałam też toteż przeznaczyłam to na vitamixa, a płyta zamiast gazowej będzie zwykła indukcyjna. Mikser zawsze można wziąć potem ze soba na wakacje, do znajomych, na działkę. Trochę dziwnie się czuję, jakbym zrobiła jakąś autodefraudację, bo to tyle kasy, ale w sumie na czym innym potem oszczędzę...??? No, zobaczymy. To bardzo dziwne uczucie, jak sie o czymś zagranicznym marzy przez np. 2lata ogląda filmiki, czyta a potem jakby traci się marzenie i takie "hobby" - oglądanie w necie tego marzenia...Teraz prawda wyjdzie na jaw, czy naprawde to będzie używane na tyle aby się zwróciło...Trochę mam cykora, czy dobrze zrobiłam, ale pomyslałam sobie, że najwyżej poczeka szafa do zabudowy, jakieś meble, ech...No inne sprawy.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-03-14, 11:17   

zou, świetnie. Gratuluję Ci zakupu :mrgreen:
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-15, 08:21   

Bronka, dzięki!


Inna sprawa , że jak parę miesięcy temu wdałam się z przyjaciółką i jej siostrą, które przeniosły się do Anglii na stałe, w dyskusję na temat kupowania sprzętów, - bo chcieli sokowirówkę, to im polecałam jakiegoś tam huroma czy omege- aby ta masa z jabłek która zostaje, była naprawdę sucha, bo owoce w Anglii sa dość drogie, a eko to już czarna magia, więc aby nie marnować tej pulpy (oni nie sa wege i raczej pomysły na placuszki, ciasta to nie dla nich)...Więc zeszło na te drogie sprzęty, a to już ludzie raczej nie studenccy, tylko zakorzenieni- więc mają i domek i dzieci i mogliby gdyby uznali za sensowne, kupić rzecz która będzie trwała i droższa, nie na 1-2 lata...albo tak badziewna, na niby, że potem się zniechęcą do używania. W końcu zaczęłam opowiadać , że ja wolę chyba miksować niż wyciskać bo jest więcej błonnika no i nie ma tych resztek...i jak doszło do tematu blendera gastronomicznego i ile to kosztuje i powiedziałam, że bym z nim przyjechała do Anglii, to juz pomyśleli że chyba "popłynełam" w jakąś sektę. !!! Albo ktoś mi płaci :-P za sprzedaż bezpośrednią! Strasznie się śmiali, że to jest nienormalne, żeby chcieć wozić ze sobą blender...No nie wiem, jak kucharz ma z soba swoje noże, fryzjer grzebienie, nożyczki, no tak mi się wydało to normalne...że weganin, jak już KUPI to WOZI ze sobą. Nie wiem, może już ześwirowałam i "normalni" ludzie dziwnie się patrzą, no ale sobie zaraz myslałam o zajebistych lodach domowych, albo szejkach itd. To by naprawdę było smaczne w gościach, no i można się jakoś odwdzięczyć za wizytę, bo wparowywać komuś do kuchni i gotowac, to nie wypada, a lody zmiksowac to juz bardziej.

Raz widziałam jeszcze takie coś, podobało mi się, ale chyba teraz to się już mija z celem, a to się nazywało jakoś ...no miało tak denna nazwę, że nie umiem jej sobie przypomnieć, wkładało się mrożone owoce, a z drugiej strony wężykiem wychodziły lody bez czekania.
takie coś
hxxp://www.youtube.com/watch?v=FyWwTLm1SZk

Jonanas się to nazywa :roll:
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Alispo 


Dzieci: 4łape
Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-15, 09:25   

zou napisał/a:
[i jak doszło do tematu blendera gastronomicznego i ile to kosztuje i powiedziałam, że bym z nim przyjechała do Anglii, to juz pomyśleli że chyba "popłynełam" w jakąś sektę. !!!

Co kto lubi.Ja tez robie wielkie oczy na te sprzety za tysiące i nie wyobrazam sobie wydac takiej kasy,ale to kwestia priorytetow,tego na ile ktos jest wkrecony w kulinarne sprawy ;-)
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-15, 10:14   

Alispo - no własnie o to chodzi, że ludzie się zwracają do kogoś kto się zdrowo żywi o radę, nakręcają się pozytywnie sami np na robienie soków, że bedą robić, że dla dzieci, że będą zdrowsi, a potem kupując np. sokowirówkę za 150zł oczekują naiwnie, że ona będzie wydajna, cicha, funkcjonalna, że oszczędzi produkt...I potem - oczywiście totalnie zniechęceni, "gadają" na to, że to robienie skoów np. nie ma sensu, a bo trzeba myć sitko, które się zatyka po 2-3 porcjach jabłek...że sok leci jak krew z nosa, że pulpa mokra , ze trzeba dwukrotnie przerzucac przez sitko aby troche tego soku było, że trzeba kroić na drobniutkie kawałeczki, itd. itp....Itd. Nie pomyślą, że to ich sknerstwo spowodowało odstąpienie od zdrowego żywienia, bo raz kupiony dobry produkt posłuży latami, jak nie dziesiecioleciami... Kurcze, no chciałam im to wytłumaczyć, no ale nie da się. W naszych czasach tanie produkty są tak zaprojektowane aby się psuły tuż po gwarancji!!!, a plastikowe badziewia mają np. jeden element taki co się zepsuje...Mi na przykład szkoda było wyrzucić DWA całkiem nowe, niezniszczone blendery, którym spalił się silnik...a reszta ok- całe szkło, noże, obudowa, młynek do ziaren, - niemal nówka! Żal wyrzucać! Można owszem, używać tanie rzeczy, do zniszczenia i kupowac zaraz nowe ale czy w ciagu 10 lat nie znazbiera się ta sama kwota, co takie 1.200 za jakąś dobrą wyciskarkę czy sokowirówkę, z długa gwarancją, i nie marnującą produktu? To chciałam im wytłumaczyć, a do biednych nie należą. Tylko wnerwia mnie "życie na innej planecie" - że sie oczekuje od "badziewia" działania jak markowy, gwarantowany produkt. Mam za soba czasy kupowania rzeczy allegro - tosterów, gdzie "teflon" zszedł po pół roku - reszta cała, ale weź tu człwoieku jedz kanapki ze zdrapanym teflonem!, gofrownic- co nie maja odpowiedniej mocy!!! - sprzedawane sa złudzenia, że coś zadziała, jakieś atrapy!
Czasami mozna trafic na cos dobrego, np. parowary, no bo to grzałka i woda, ale to co ma miec jako sprzęt jakąś moc - tak samo, żelazka - padają termostaty, odpadają pokrętła...urywa się kabel, jakby go ktoś ukręcił...To mnie wnerwia. Bo ja szanuje rzeczy i nie chcę generować kolejnych nastu elektrośmieci - o ile sie da. Ale rozumiem, ze ktoś w danym momencie nie ma gotówki, dlatego się zdecydowałam akurat na zakup vitka, bo juz to nie była "obłędna" cena, tylko "bardzo drogo". Ale mam nadzieję, że te 7 lat gwarancji jest na serio, i że spełni swoje zadanie...
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2013-03-15, 10:18   

zou napisał/a:
bo raz kupiony dobry produkt posłuży latami, jak nie dziesiecioleciami...
Ale skąd wiadomo, który jest dobry i nie zepsuje się za 2 lata? Bo rzeczywiście teraz wszystko jest jednorazowe, ja bym tym drogim też nie ufała. Oczywiście nie stać mnie na sprzęt za parę tysięcy, ale to wg mnie niezła opcja, jeśli naprawdę ma posłużyć przez lata. Tylko czy tak będzie? To dopiero czas pokaże...
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
Alispo 


Dzieci: 4łape
Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-15, 10:19   

Właśnie..
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-15, 11:40   

Mnie przekonała 7 letnie gwarancja, to że są dostępne części wymienne (np kielichy do kupienia nawet po latach gwarancji), a nie że ich brak, i to, ze nikt nie sprzedaje tej marki sprzętu w kategorii "uszkodzone" - ani na e bayu, ani na amazing, ani na razie (tfu, tfu, ) w Polsce. Teraz wyposażam całe mieszkanie w agd - i ten temat jest mi bliski. Kupuję rzeczy co mają gwarancję 5 letnią darmową (tj. w cenie). W większości przypadków się kieruję tez opniani ludzi z netu. Czasami tez sprawdzam na allegro w "uszkodzone" co ludzie sprzedają, jakie marki sie pojawiają np. w zmywarkach, albo płytach indukcyjnych...A poza tym dzwoniłam do paru serwisów różnych firm aby zobaczyć jaka jest dostepność obsługi (czy same infolinie czy żywy człowiek) i np. super serwis jest np. o dziwo z beko, np. samamu sie robi zdjęcie paragonu w jpg i rejestruje przedłużoną darmową gwarancje na 5 lat, jakis takie porządek, przejrzysta strona obsługi klienta, telefon odbieraja punkt 7 rano ;) , z tej firmy kupiłam chociaż jej nie znałam wcześniej, dwa piekarniki (jeden dla Taty i teraz- dla siebie). Działa super! I energooszczędnie. Normalnie da się porozumieć, nawet dokupić teleskopy do modelu bez teleskopów w serwisie, i wtedy jest taniej niż model z teleskopami w sklepie, itd, itp. No ale to trzeba się zawziąć i poryć w necie. A ja się zawzięłam ;) Mam nadzieję, że to załatwi na wiele lat sprawę męczenia się z kolejnymi zakupami i zastanawiania się co tym razem kupić ... :roll:
Sa takie firmy, jak stary Zelmer - do dziś działają młynki do kawy, itd.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Pipii 

Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 14 Lut 2011
Posty: 1721
Skąd: śląsk
Wysłany: 2013-03-15, 11:46   

Lily napisał/a:
zou napisał/a:
bo raz kupiony dobry produkt posłuży latami, jak nie dziesiecioleciami...
Ale skąd wiadomo, który jest dobry i nie zepsuje się za 2 lata? Bo rzeczywiście teraz wszystko jest jednorazowe, ja bym tym drogim też nie ufała. Oczywiście nie stać mnie na sprzęt za parę tysięcy, ale to wg mnie niezła opcja, jeśli naprawdę ma posłużyć przez lata. Tylko czy tak będzie? To dopiero czas pokaże...

Gdy w mojej sokowyciskarce Omedze pękło sitko (Omega ma 15 lat gwarancji) do robienia masła orzechowego wymienili bez gadania na nowe. Podobno Omega się nie psuję, a mi się zepsuła po 2 latach użytkowania (sitko - w zasadzie wkład stożkowy, pękło prawie na pół). Warto więc mieć gwarancję na drogie sprzęty..
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-15, 11:52   

Wiecie, no wszystko kiedyś tam się zużyje, tym bardziej jak jest intensywnie używane a nie jak leży w szufladzie. Ja mam prawie 40 lat, to zakładam, że w swoim życiu ile razy jeszcze zmienie cały sprzęt agd? - jesli dożyję do 80 (na tym weganizmie :-P ) to zakładam, że teraz zmienie pewne sprzety za 10 lat a inne za 15? Czyli 3-4 razy trzeba będzie wydać tę kasę?
Część sprzętu u mnie "dożywa" po remoncje u Rodziców...np. wzięłam lodówkę od nich, bo ma 10 lat a jest w pełni sprawna, np. electrolux.
Jak sie kupi drogie z gwarancją, lub DOBRYM, przystępnym i uczciwym serwisem POGWARANCYJNYM (nie że nowa cześć to 3/4 ceny nowego urządzenia), to jest szansa, że całożyciowo- będzie taniej i ekologczniej. No ale jak się szybko umrze to sie nie zwróci ;)

Najekologiczniej i najoszczedniej mam teraz bo na chacie mam ziąb, lodówka nie podłączona, 8C wystarcza w pokoju dla chleba z oliwa ;) a nawet zamrażarka- jakby co- na parapecie.

Generalnie przeciez można żyć bez sprzetów, przecedzać przez rajstope, itd. Ale ten wątek jest o super sprzetach (lub super-drogich sprzętach agd), więc chciałam się odamiszować trochę i mam nadzieję, że nie pożałuję :) , bo 16 lat prowizorki mi wystarczy. A sami wiecie, że nie ma nic bardziej trwałego od prowizorki, :mrgreen: i czasami włąsnie ten "badziewny blender" kupiony za 36 zeta działa i działa i nie chce się zepsuć...a juz jest oblesny i rzęźi, a nie ma pretekstu aby go wyrzucić.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
Ostatnio zmieniony przez zou 2013-03-15, 12:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18035
Wysłany: 2013-03-15, 11:56   

zou napisał/a:
Sa takie firmy, jak stary Zelmer - do dziś działają młynki do kawy, itd.
Ano właśnie - stary. Czyli to nie cena robi produkt, tylko wykonanie - mieliśmy w domu mikser Zelmer i chyba do dziś działa, ma ze 25 lat. Ja mam kilkuletni i co prawda działa, ale już musiałam wymienić sprzęgło i końcówkę z nożykami, bo się zwyczajnie stopiły.
Ja nie mówię, że drogie sprzęty nie są fajne, to nie o to chodzi. Ja ich i tak nie kupię, więc nawet nie ocenię, jak to działa w praktyce.
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-15, 12:03   

No tak, tak - specjalnie napisałam, że stary. Tak samo stare Vitamixy z lat 60 jeszcze chodzą całkiem nawet drogo na ebayu. Ale z nowych też nie ma jeszcze żadnych zepsutych...i dlatego pisałam, że warto sprawdzać serwis POGWARANCYJNY.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Poli 


Dzieci: Filip i Lila
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Mar 2011
Posty: 1310
Skąd: Dania
Wysłany: 2013-03-15, 14:17   

zou po pierwsze gratulacje :!: Zobaczysz nie zawiedziesz sie ;-)
Co do wakacji to ja takze mojego vita mixa zabieram wszedzie ze soba :mryellow: nic na to nie poradze , ale żaden inny blender nie dorowna mu , jak bylam u mamy i pozyczylam jej blender to malo szlag mnie nie trafil ]:->

Lily i Alipso takie sprzety to inwestycja na kilkadziesiat lat i wychodzi o wiele taniej niz kupowanie tzw sprzetu sklepowego . Ja przed vitamixem spalilam w ciagu roku 3 blendery , 2 wyciskarki :-o

Takze mam wyciskare omege i zou w niej takze mozna robic lody :-)
_________________

 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-15, 14:49   

Poli- dzięki Twej wypowiedzi nie czuję sie już osamotniona z tym pomysłem wożenia agd... :-D Teraz sobie myślę, że to nie jest takie dziwne, w końcu ludzie wożą ze soba na wakacje grilla, jakieś inne maszynki gazowe, to czemu nie brać np. miksera. Poli- niech już będzie to lato i owoce!
Ciekawa jestem czy sie sprawdzi w praktyce robienie masła orzechowego, tahini, itd. Teraz dla Babci kupuje W Organic Farma Zdrowia masło karobowe, a w Smaki Świata tahini z suszoną pomarańczą, i to jest dość drogie w zakupie. Może uda się skopiować przepisy ze składu? Tak samo np. masło migdałowe tam kosztuje ze 35 zł za słoiczek!

Jeszcze mnie strasznie kręci mielenie mąki, tyle ile potrzeba np. gryczanej, albo orkiszowej, albo właśnie migdałowej...W Piotrze i Pawle oraz w Bomi są te mąki na sklepie, ale w folii i mnie zawsze martwiło ile one tam leżą na świetle i czy nie zatęchną...I jakoś nie kupiłam. A bym chciała zrobić np. muffinki z maki migdałowej i gryczanej np. I takie tam. Widziałam ostatnio też, że sprzedają normalnie w sklepie, jak mąkę tylko w ziarnach np. orkisz, tam gdzie stoja mąki chlebowe. To można zmielić, bo jak pisałam mi blender z młynkiem do mielenia padł. A i tak było najpierw że "upolowałam" na all najpierw ten blender, potem ktoś sprzedawał sam młynek to też się strasznie cieszyłam, że wygrałam aukcje z młynkiem, a potem wszystko klapło, bo sie popsuło. Najgorsze było nie strata kasy nawet, tylko że nie można sobie pogotować, poeksperymentować i wszystkie zamierzone plany w gruz...albo w moździeż ;)
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
gosia_w 


Dzieci: córcia '2005
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Wrz 2008
Posty: 5542
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-15, 15:44   

zou, sprawdź proszę przy następnych zakupach skład tego tahini z pomarańczą, brzmi interesująco.
 
 
Alispo 


Dzieci: 4łape
Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5936
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-15, 15:56   

Poli napisał/a:
Ja przed vitamixem spalilam w ciagu roku 3 blendery , 2 wyciskarki

No skoro tak.. ;-) Jak ktos duzo uzywa to jasne,ze warto zainwestowac,tylko na pewno trzeba wiedziec czy gra warta swieczki.
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-15, 17:21   

Ok, sprawdze jutro u babci!
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Poli 


Dzieci: Filip i Lila
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Mar 2011
Posty: 1310
Skąd: Dania
Wysłany: 2013-03-15, 23:08   

Zou do mielenia mak to trzeba dokupic tzw pojemnik "suchy" on ma noze troche inne :-)
_________________

 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-16, 08:08   

Poli, dzięki, dzięki za ostrzeżenie! - no właśnie ja go też zamówiłam bo był w zestawie i mniejsza różnica w cenie niż na e-bayu, tam jest za jakieś 500 zł plus 80 przesyłka, a w naszym zbiorowym zamówieniu był ten młyn za 200 zł.- bo drugiej takiej szansy zbiorowej chyba długo nie będzie... - a osobne młyny, te drewniane- to kolejne tysiąc złotych, więc wolałam dołożyć do akcesoriów do silnika w systemie w który już weszłam.

Ale mam nadzieję, że się zakup zwróci...- zresztą będę robić obliczenia wydatków, z rzeczy które przestanę kupować gotowe, to Wam napisze jak to wygląda np. po roku, bo sama jestem ciekawa bilansu. Czy to mit czy prawda. Jak w "Pogromcach Mitów" :mrgreen:
W sumie to można mielić też zboża chyba w tym dużym, ale wtedy szybciej się porysuje kielich, no i ostrza w tym specjalnym są szersze i dłuższe chyba, aby się temperatura mąki zbytnio nie podnosiła, bo wtedy traci na wartościach. (Pisałam, ale teraz nie umiem odnaleźć , dwaniej przed zakupem natrafiłam na test vitamixa i jakiego silniejszego blendera, i ten za silny zbyt podnosił temperaturę produktów mielonych (powyżej 60C) - dlatego jeśli za duża moc, i za dużo obrotów na minutę. to też nie dobrze. Co za dużo - to niezdrowo-dosłownie. Ale zawsze można zmielić na 2 razy, poczekac 10 minut przy mieleniu w połowie...

Jednak jak coś jest dobre i sprawdzone, to czasem wystarczy kontynuować a nie udoskonalać, prześcigać się w reklamie w nieskończoność aż się w końcu skiepści. Wydaje mi sie, że w tym wyścigu jest jakiś optymalny punkt, "blendera idealnego" i zarówno Vitamix jak i Blendtec osiagneli ten ideał produktu dla witarian, jeśli chodzi o silnik, moc obrotów na minutę (ok 32.000), kielichy i kształt ostrzy, i stosunek temperatura produktu w kielichu/czas blendowania i chyba własnie w tym ich siła, ze sa niezmienne parametry a zmienia się troszke tylko dizajn, np. vitamix teraz ma nowy model co jest niższy i wsuwa sie pod zabudowę kuchenną. Ale generalnie dla witarian nie każdy blender gastronomiczny będzie dobry, właśnie ze względu na temperature końcowego, zblendowanego produktu.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 11