wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ktoś marzy o vitamixie?Lub innym subsprzęcie? jaa taaak.....
Autor Wiadomość
bronka 
Supergirls don t cry

Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-03-16, 10:26   

zou, im więcej czytam Twoich postów w tym temacie tym bardziej cieszę się, ze kupiłaś sobie ten sprzęt :mrgreen:
Jak kupowałam sobie np. rower to chciałam, żeby był ładny i sprawiał mi przyjemność.
A Ty masz mega przyjemność z tego sprzętu.
Dla mnie nieistotnie czy kiedykolwiek Ci się zwróci. Trzeba realizować swoje marzenia i już.
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-03-16, 22:08   

bronka - dzięki wielkie. Zaskoczyłaś mnie! Czasem myślałam, że takie moje długaśnie wywody powinnam pisać na blogu a nie zaśmiecać Forum. Zatem dzięki za dobre słowo!
Jak mnie w Gdańsku odwiedzi ktoś z Forumków, to na pewno poczęstuję pysznym szejkiem ;)
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6307
Wysłany: 2013-04-05, 14:31   

My marzylismy o Vitamixie albo Blendtec.
Dlugo sie wahalismy bo dwie bliskie nam osoby maja te blenery i kazda zachwalala swoj ;-)
Zdecydowalismy sie jednak na ten ostatni glownie ze wzgledu na cene i niewielka ilosci miejsca w kuchni (Vitamix jest wiekszy)
Dzis zamowilismy z tej strony (najtaniej)
hxxp://www.costco.co.uk/view/product/uk_catalog/cos_2,cos_2.5,cos_2.5.1/142856
 
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2013-04-05, 22:34   

Zou, zina, gratulacje zakupow!! :)
_________________

 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-04-07, 18:03   

bodi - dziękuję za miłe słowa, w sumie zaraz opisze czemu nawet sama sobie gratuluję, nie tyle właśnie zakupu, co tego co on umożliwia :) .

zina- super! Zamówiłaś taki czarny? Blendtec jest super, bo mieści się pod blatem standardowo. No i elektronika, on podobno ma taki licznik co zlicza ile razy się go włączało i używało. Szkoda, że mój tego nie ma ale na filmikach widziałam, jak ludzie mają na tych licznicznikach po 10 tysięcy włączeń i więcej...Dobry pomysl, taki przebieg jak w autach, można docenić, że się naprawdę go używa, wyliczyć średnią roczną itd w kosztach.

A więc tak, moj blender dotarł już w wtorek...ale nawet! nie miałam czasu go rozpakować. Stał więc, zapakowany i obklejony taśmami przez Biomagnetica w pancerne kartony, w ogóle cała ta akcja facebookowa była super zorganizowana. Nie znam osobiście nikogo, ale wszystko przebiegło jak wzorowa transakcja z allegro, pełen kontakt, serdeczne maile i no i wiele pracy włożyli w Warszawie w odbiór naszej palety, na której zbiorowo jechały blendery i potem zostały rozesłane do nas, odbiorców indywidualnych. Ktoś zapewne głównie osoby kryjące się pod firmami Vegevani i Biomagnetica - się mocno napracował, za co dziękuję tu także.

Co do blendera, bo przecież o tym jest watek...Nie miałam czasu na kontemplowanie w stylu youtube "unboxing my new Vitamix"... a szkoda, bo myślałam, ze będe wszystko z kartonu oglądać jak jakiś skarb ;) Ale pamiętałam, aby nie myć go w środku wodą z płynem, bo się zrobi podczas blendowania kapiel babelkowa na cała kuchnię (pamiętam taki pechowy unboxing jednej pani na you tube).

Generalnie- nie załuję ani złotówki! Na poczatek zrobiłyśmy z siostrą sok z lodem z 2 pomarańczy (bo nic innego nie miałyśmy) - wyszła pianka, puszek dosłownie pomarańczowy, jak mgiełka lekki, śmiać mi się chciało, że piję i mruczę...mm...nie ma, nie ma włókienek - siostra to samo zdziwienie.

Potem jak Tata wrócił, przyszedł czas na test ananasa, tak powierzchownie obcietego, gdzieniegdzie zostały te dzioby po łuskach, tez z lodem - tutaj to już gremialnie stwierdziliśmy, że nie ma nic w teksturze, żadnych wyczuwalnych igiełek, włókienek.

A na wieczór poszły dwa grejpfruty - tych z kolei juz nie zmogli i został sok w lodówce na noc - rano jak przyjechałam odnalazłam w dzbanku na dole idealnie klarowny, różowy sok a na górze 4 cm piankowego miąższu, ale bez włókien, jak ptasie mleczko. (można by właśnie z agarem to zrobić i z czekoladą czarna potem oblać takie pianki, byłoby super!)

Zrobilismy jeszcze mleko z nerkowców i strasznie starych, suchych daktyli, takich co już chyba rok leżały i nikt ich zębem nie mógł tknąć - no teraz to Vitek się rozkręcił w 30 sekund z wodą zmielił to na ...mleko. Idealnie gładkie, płynne, bez osadu na dole, genialne do frappe na lato, albo z lodami. Ale naparwdę po tych daktylach nie został slad. dawniej wszystko to wkręcało mi się w ostrza blendera i je obklejało, dlatego tak długo lezały te daktyle.

A dzisiaj zrobiłam majonez ze słonecznikowych pestek - też - odmiana w konsystencji od blendera jest jak lata świetlne! Teraz rozumiem co to znaczy "śmietena słonecznikowa" - no i nie jest to woda z grudkami słonecznika na dnie. Także dodałam oleju, octu ryżowego, soli, czosnek i jakies tam przyprawy dla koloru - wyszło super, jak majonez, gładkie, ze można ciąć nożem i się błyszczy. Najlepsze jest to, ze to wszystko sie robi w granicach około minuty, nic się nie zagrzwa, nie trzeba odstawiać blednera do ostygnięcia, robić przerwy, jak ro zawsze miała z ręczna "żyrafą".

Generalnie kurcze, przerosło to moje oczekiwania, z jaką łatwością teraz dosiegam tych szczytów dokładności jakiegoś dania...np. ten sos ze słonecznika byłby idealny do lazanii, a zawsze mi wychodził grudowaty i niepuszysty, a potem się rozwarstwiał na wode, strasznie się z tym urabiałam, teraz w 40 sekund jest gotowe...Poza tym nie jest wcale tak głosny, a na pewno jest cichszy od mojego NINJA 1100, i to tak o 1/3. Spokojnie rano można robić szejka. Może troche powarczy np. na maśle orzechowym, jak coś jest twardsze...

No i Tata powiedział, że też takie coś chcą. No TERAZ?! jak już w tej cenie nie ma , no Luuudzie.... :roll: a mówiłam, zachwalałam...I tak stoi u Rodziców, bo tam najwięcej gotuję.

Acha i najdziwniejsza jest ta konstrukcja, tam nie ma żadnego zatrzasku, brzdęczków, prztyczków, nic co by się mogło zepsuć, urwać, ułamać w sensie kielicha, obudowy, zatyczek - taki minimalizm na maxa, nawet kielich się nie wklikuje tylko stawia na góre i równie łatwo zdejmuje. Zero zbędnych elemetów. Także pierwsze doświadczenia są pozytywne...o wiele bardziej niż umiałabym sobie wyobrazić.

Pozdrawiam, i zina - napisz jak Twoje wrażenia z Blendteca, jestem bardzo ciekawa!
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2013-04-07, 20:39   

Wow,Zou,zachecasz :)
Ciesze sie razem z Toba z udanego zakupu :)
I czekam na recenzje ziny :)
_________________

 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2013-04-07, 21:14   

zou o rany, kosmos. :-)
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-04-07, 22:17   

bodi, kofi - nooo kosmos i dla mnie!
Najlepsza jest instrukcja - bo niemal nic w niej nie ma :-P : Praca ciągła nie dłużej niż 30 minut bez przewy. :shock: na innych blenderach miałam w instrukcji 3 minuty, albo góra 6! Poza tym ma obudowie własny bezpiecznik, który czuwa nad zabezpieczeniem silnika (dwa konie mechaniczne cokolwiek to oznacza) przed ewentualnym przegrzaniem. Jak by coś strzeliło, to trzeba tylko na nowo właczyć przycisk w dnie. Jak w kompie :shock: To mile bo można się nie bać że się spali. (odruch wyuczony doświadczeniem [i poczuciem winy] od nadeksploatacji innych urządzeń).
I tyle. Proste wskazanie: na dno ciekłe, potem główne, na górę ewentualnie lód. Najpierw włącznik, potem od 1 do 10 obroty ręcznie i turbo. (jak na filmikach). Większość robić na turbo.
A, nie myć w zmywarce. Myć na obrotach - wlać wode z płynem, zmiksować, wylać, nalać czystej wody zmiksować i wylać. Można dezynfekować wodą z kroplą wybielacza z chlorem. (ale nasza woda i tak ma chlor).

To jest zagadkowe ;) " jeśli zauważysz , że twardy lub obcy PRZEDMIOT wszedł z kontakt z ostrzami, nie podawaj zmiksowanego drinka/potrawy"...znaczy, zmieli cokolwiek na tam wpadnie ? ;)

No i jeszcze pisza o wrzątku, żeby nie nastawiać od razu na turbo tylko stopniowo podnosić obroty i poziom tez stopniowo ogrzeje kielich. No i tyle z instrukcji w sumie.

Jedno jest niebezpieczne: jako, że to prosty w konstrukcji blender, to nie ma on zabezpieczenia przed włączeniem turbinki napedowej jak kielich na nim nie stoi. Instrukcja zawiera 4 punkty pt.: "nie wolno" z których 2 od razu wykonał mój tato. :shock:

Myślałam, że dostanę zawału, gdy Tata go włączył (bo chciał wypróbować pokretła) a stał bez kielicha i on się właczył a potem chciał nasadzić kielich, a ta śrubka jeszcze wirowała. Jak zaterkotało! No myślałam, że tam zejdę! że bedę jedyna osoba na świecie, która popsuła Vitamixa pierwszego dnia! Także do tego się trzeba przyzwyczaić, żeby nie bawić się tymi pokrętłami nie zdejmować zanim się nie zatrzyma i nie nasadzać kielicha na włączony.(Tak, niektórym z adhd trzeba to powiedzieć ;) ) Jeszcze jest napisane aby nie potrząsać kielichem podczas pracy. I nie stukać kielichem o blat celem ubicia produktów. Wsio.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6307
Wysłany: 2013-04-07, 22:32   

zou, ale strzelilas opis! :shock: :-D
Brzmi bardzo zachecajaco :-)

Oczywiscie dam znac jak wykorzystamy po raz pierwszy nasz Blendtec, juz sie nie moge doczekac :-)
Co do koloru to jak sadze bedzie czarny jak na zdjeciu, nie bylo opcji wyboru.
 
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-04-07, 22:57   

zina - to trzymam kciuki! Ciekawa jestem co zrobicie jako pierwsze ;-) . Tyle sobie marzyłam, co zrobię a i tak życie pokazało inaczej ;) Myślałam, że poszaleję z mlekami i jarmużem i zielonymi szejkami. Jeszcze jestem strasznie ciekawa testu marchewki, tzn chciałam kupować bio marchew z Lidla, i robić soczki przecierowe, kubusiowe. Czy zmieli? Teraz myślę że zmieli spoko, na pikusia ;)
To już kończe, to ochy i achy, bo tyle juz tu pisalam - ale no naprawdę - potwór z tego Vicia ;) Trudno sie zdecydować co w nim jest najlepsze. Chyba to, że się wywiązuje z obietnic :lol: i się ma to co się zaplanowało zrobić. I nie ma tego smutku, że się niszczy sprzęt. Jak sok to sok, jak przecier to przecier, jak majonez to majonez, i zapewne jak lody to będą lody. Marzę o lodach z pistacji, mrożonego avocado i banana z odrobina wanilii.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2013-04-08, 10:22   

zou ja po prostu nawet nie zdawałam sobie sprawy, że coś takiego w ogóle istnieje. Jak zobaczyłam jaką moc ma ten linkowany przez zinę to szeroko otworzyłam oczy. Z takim sprzętem życie na pewno jest dużo prostsze. :-)
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
dynia 
natulku :)


Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5252
Skąd: El Mundo
Wysłany: 2013-04-08, 11:40   

AAAAAA!!!!Muszę!Muszę!!!MUSZĘ GO MIEĆ!!!
_________________
<img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/2ar3p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/PNYBp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/wdZip1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem
 
 
ifinoe 


Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 899
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-08, 15:09   

zou, po Twoich opisach, czuję że muszę mieć ten sprzęt ;)
_________________
hxxp://lilypie.com]

hxxp://lilypie.com]
 
 
Kamyk 

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 09 Gru 2012
Posty: 1643
Skąd: Szczecin/Rumunia
Wysłany: 2013-04-08, 15:24   

zou, za ta reklame powinni Tobie placic ;-) ;-)
Moja mama choruje na Thermomixa. Czy ktos moze mi wyjasnic czym Thermomix rozni sie od Vitamixa, czego nie ma, co ma dodatkowo?
Kiedys czytalam tutaj tez o sokowirowce Omega. Jak juz sie ma Vitamixa, to on robi tez soki? Czyli sokowiorowka zbedna? Czy jednak Omega robi cos co Vitamix nie zdola, np oleje?
Kupilam niedawno sokowirowke Gorenje, bo jakos zamawianie tych sprzetow do Rumuni wydalo mi sie zbyt skomplikowane i sobie pluje w brode, bo wyciskanie slabe, a mycie koszmarne: tysiace czesci, z jeszcze wieksza iloscia zakamarkow :evil: Chce wiec naprawic swoj blad i nabyc cos porzadnego, tylko co :roll:
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2013-04-08, 16:12   

z tego co wiem, thermomix dodatkowo gotuje,mozna w nim robic np zupy.

co do sokow, to vitamix blenduje, wiec efekt koncowy to smoothie, a nie sok ktory zostal oddzielony od czesci stalych owocow, czy warzyw. Podobnie z olejami, omega wycisnie je z ziarewn, podczas gdy vitamix zblendowalby je na jednolita mase (czyli zrobil np maselko slonecznikowe, mniam :)
_________________

 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-04-08, 19:28   

Kamyk- thermomix to jest taka "kuchenka i robot kuchenny w jednym" - robi wszystko: można w nim zagotować zupę, ubić masło, śmiatanę, przetrzec sok (jak sokowirówka) zrobić szejka jak w blenderze, ma nadstawkę jak parowar itd wiele innych funkcji., typu szatkowanie surówek wyrobi ciasta drożdzowe, na pizze itd. Jak się go ma to można nie mieć kuchenki, czajnika, i innych sprzętów- tak w uproszczeniu można by go zareklamować. Mozna na nim także gotować dania a nie tylko przygotowywac do gotowania.

Natomiast vitamix i blendtec to marki tzw. blenderów kielichowych - maja tylko jeden ( z zasady - jako typ:blender) pojemnik, z nożami na dole. Jednak ich moc i jakość silnika, powoduje, ze oprócz podstawowej funkcji - mielenia na przecierowe soki warzyw i owoców, można w nich także robić rzeczy z twardszych lub oleistych skłądników- mielic orzechy na masło, siemie lniane, kawę, zboża na mąkę. Olejów nie wycisną.

Natomiast np.omega - to wyciskarka slimakowa- miażdzy ona owoce spacejalnie skonstruowanym "wiertłem" i wyciska z nich klarowny sok, a sucha pulpa wypada w innym miejscu. Nie trze ich jak w sokowirówce. Są do niej do kupienia chyba nadstawki do wyciskania oleju.

Sokowirówki natomiast maja tarczę i sitko najpierw tra owoce a potem odwirowują je na klarowny sok a pulpa także wypada innym wylotem.

W blenderach wszystkie części owoców zostaja zmielone na gęsty sok, zachowane do spożycia sa też włókna roślinne, soki są w konsystencji jak kubuś, zawieraja też cenny błonnik.

W wyciskarkach - dostaje się sam najcenniejszy sok, co jest ważne dla osób potrzebujących mocnego dożywienia, silnych dawek skoncentrowanych skł. odzywczych.
yciskarki stosuje sie tez do terapii sokiem z trawy pszenicznej.

Różnice między wyciskarkami i sokowirówkami są na jakości produktu wyjściowego: chodzi o to by sok jak najmniej się utleniał podczas obróbki, oraz by jak najlepiej wycisnąć pulpę (do suchego wiórka).
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Kamyk 

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 09 Gru 2012
Posty: 1643
Skąd: Szczecin/Rumunia
Wysłany: 2013-04-08, 21:23   

bodi, zou, dzieki za rozjasnienie tematu. Pozwole sobie dodac jeszcze kilka pytan :oops: Czy dobrze rozumuje, ze Thermomix to taki Vitamix + gotowanie, czy jednak czegos nie bedzie potrafil zrobic np. wspomnianego masla slonecznikowego?

zou napisał/a:
przetrzec sok (jak sokowirówka)

czyli Thermomix zrobi tez sok klarowny?
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-04-08, 21:48   

Sądze, że masło słonecznikowe by zrobił. Chyba mieli też kawę, więc też jest jak młynek.
Co do soków klarownych, to niestety się nie wypowiem, trzebaby zapytac na jakims forum od thermomixa, trochę jest w necie o tym, niestety nie mam tego urządzenia więc tylko pisze to, co o nim czytałam.

A do czego najbardziej Wam potrzebne jest urządzenie? Co jest priorytetem? Thermomix w założeniu ma zastapić w kuchni wiele pojedynczych urządzeń. Takie "20 w 1." ;)

Kofi, dynia, ifinoe - ja kupowałam w promocji jaka się uzbierała na facebooku, i akurat tak sie stało, że miałam raz w życiu kasę na czas :-) stąd wiem, że powyżej 6 sztuk jest jedna zniżka a powyżej 12 dużo większa jeszcze. Może też się kiedyś nazbiera osób z czasem na kolejny zakup zbiorowy? Bo teraz kupować w cenie regularnej to aż żal kasy. Mój Tata teraz też chce taki do siebie, tylko na razie kasy brak, bo blender na stronach w necie i w ebay kosztuje koło 2.600zł a myśmy zbiorowo zakupili po ok 1780zł (ja jeszcze o 200 drożej bo wziełam drugi kielkich do zbóż jeszcze). Cena tez zalezy od kursu euro.

Dzisiaj robiłam dwa marcepany: jeden z moczonych migdałów i obranych ze skórki, następnie wysuszonych w piekarniku, zmiksowanych z agawą i kropla wody różanej, a drugi z migdałów ze skórką z agawa, cukrem pudrem i kroplą cyryny. Wyszło bajeczne. Tylko trzeba było położyć do zamrażalnika, bo blendowałyśmy jeszcze ciepłe migdały... Domowy marcepan w 2-3 minuty! Nie było tak trudno chociaż bałam się, że szybko się zrobi zamiast lepkiej kuli masło migdałowe. Ale nie, całkiem dałam rade pokierować obrotami, szczególnie po dodaniu cukru pudru masa stała się bardziej plastyczna cukrowa, bo cukier wchłonał olejek migdałowy, który juz zaczał sie oddzielać.

ps. tez się śmieje, że mogłabym żyć w latach 50-tych w telesprzedaży :) , albo w Mango Telezakupy :mrgreen: albo być domokrążcą od agd. Kocham to :) Ostatnio doradziłam babce odkurzacz w rtv agd a w ikei zlewozmywak z kompozytu babce na maila, może sie minełam z powołaniem? ;) , czasem ja sie zagadam ze sprzedawcą np. na aparatach cyfrowych..eh lepiej nie mówić... fascynuja mnie te parametry no. Może to jakieś zbozcenie jest :-P

Podejrzewam, że faceci mają tak z autami...mogą o tym gadać i gadać.
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Kamyk 

Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 09 Gru 2012
Posty: 1643
Skąd: Szczecin/Rumunia
Wysłany: 2013-04-09, 09:41   

zou, a czym sie zajmujesz? Moze warto sprobowac sil w sprzedazy (trade marketing), albo zalozyc wlasny sklep internetowy? Z taka pasja rezultaty musialyby byc rewelacyjne :-D
Jak na razie to potrzebuje sprzetu glownie do sokow i mlek orzechowych, ale ze dopiero raczkuje w wegetarianskim swiecie to moze sie okazac, ze juz niedlugo bede potrzebowac wsparcia i do innych "fanaberii".
 
 
Pipii 

Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 14 Lut 2011
Posty: 1721
Skąd: śląsk
Wysłany: 2013-04-09, 10:07   

Kamyk to nie są fanaberie, uwierz..
Ja zastanawiam się albo nad dobrym blenderem jak Vitamix albo od razu nad zakupem Thermomixa. Na Thermomixa musiałabym dużo dłużej zbierać pieniądze, bo jest droższy, ale wydaje się, że chyba warto..
Czy ktoś, kto użytkuje Thermomixa jest w stanie powiedzieć, czy jest on w stanie zrobić surówki, tj potrzeć warzywa jak tarka? Nie zmielić, nie robić kremu, tylko.. wiórki?
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6307
Wysłany: 2013-04-09, 17:54   

Blendtec dotarl, jest bardzo elegancki w tej czerni ;-)

Na pierwszy ogien poszly maliny, kiwi i mandarynki i banany niestety bez lodu a bardzo by sie przydal bo wyszlo cos o konsystencji serka homo :->
Pyszny sok wyjedzony lyzeczka ;-)

Faktycznie jest licznik ile razy sie go uzywa, u nas na razie jedyneczka ale wieczorem sie wdroze i napisze wiecej :-)
 
 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-04-09, 21:43   

Kamyk - Mam tak, że jak tylko jakaś pasja staje sie zajeciem zarobkowym to sie boje że ten przymus mi ja zbrzydzi. A sprzętem się interesuje odkąd jest allegro i ceneo. Kiedyś sprzedawałam w Avonie ale to za mało produktow było i po kilku miesiącach wszystko znałam i mi sie znudziło wciąż to samo. Lubie mieć rekę na pulsie ;) np w nowościach agd ;)

Hmmm...powiem tak, mi vitamix załatwia sprawe wszystkich mlek roślinnych (orzechowych,owsianych,migdałowych, sezamowych itd) oprócz sojowego, (które trzeba zagotować około 15 minut.), soków przecierowych czyli szejków, mielenia zbóż, grochu, kasz na makę; i robienia past np hummusu, tahini oraz maseł orzechowych, z dyni, słonecznika, oraz lodów z mrożonych owoców.

Brakuje mi urządzenia do mleka sojowego, co je zagotuje. A soków klarownych nie zamierzam wykonywac surowych. (zdecydowałam że wolę szejki).

Jeśli Ty wolisz soki klarowne i chcesz mieć urządzenie typu malakser do surówek, to moim zdaniem zrób tak: wejdz na allegro i wyszukaj wszystkie urządzenia jakie sa wg Ciebie Tobie potrzebne do usprawnienia gotowania wege i wybierz takie na jaki byłoby Cie stac wzgledem cena/jakośc (każdy ma inne priorytety). Podlicz i porównaj czy Thermomix podobnie wyjdzie cenowo. Skoro zaczynasz od zera z agd, to może warto zainwestować, z tego co pisał na Forum to Bojster ma Thermomix...

Ja za złoty zestaw wegan uważam super blender kielichowy, średni cenowo malakser (do tarcia, plasterkowani z blendową żyrafą do zup kremów mam braun 6550), suszarkę do grzybów (za 69zł), wypiekacz do chleba (do wyrabiania ciasta na pizze, drożdzowego - Silvercrest z Lidla) i to czego mi brakuje- urządzenie do gotowania mleka sojowego (aby też z niego robic domowe tofu).

zina! - cudownie! jak szybko dotarł!!! Gratulacje, cieszę sie z Wami! Ach, pewnie jest jak rolls royce! U nas tez teraz więcej mrożonej wody schodzi, dziennie cały pojemniczek lodu! Też mi wychodził taki puszek, ale bananów jeszcze nie próbowałam, tym "serkiem" narobiłas mi smaka owocowego...! Miłego rozeznawania sprzętu!
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2013-04-09, 22:05   

Czekam dziewczyny na Wasze recenzje z robienia mleczek orzechowych,I koniecznie napiszcie jak sie sprawuja w kawie :)
_________________

 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2013-04-09, 22:22   

Zou,a ktory dokladnie masz model?
_________________

 
 
zou 

Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 08 Gru 2010
Posty: 917
Wysłany: 2013-04-09, 22:24   

bodi - robiłam na razie mleko z nerkowców i daktyli - do picia od razu super,nie było czego odcedzać, nie rozwarstawiało się, na górze miało piankę ok 2 cm. Pozostawione w lodówce na pare godzin się rozwarstwiło ale po zabełtaniu łyżeczka odzyskało fason.Byłoby idealne do frappe, albo z gałką lodów. W kawie typu nesca dobrze się sprawiło ale wlane więcej do nie wrzącej już kawy. Ja do kawy standardowo jednak używam mleko w proszku sojowe lub ryżowe czeskie to "napoj sojove zajic" albo to z biedry...
ps mam vitamix super 5200 ( z dwoma kielichami mokre/suche)
ps. z tego rozwarstwionego w lodówce w sumie można by zebrać śmietanę orzechową, tak sobie pomyślałam teraz, że tak można ją robić, bo tłuszcz w zimnym zbierze sie na górze napoju?
_________________
www.veganfotoku.blogspot.com - roślinna fotokuchnia - aktualny blog
www.wegefotokuchnia.blox.pl - stary blog
"Kuchnia XX wieku to miejsce, w którym przygotowuje się jedzenie, przechowuje pojemniki i puszki. Kuchnie XXI wieku będą produkować własną żywność, a to sprawi, że każde gospodarstwo domowe będzie w dużej mierze żywnościowo niezależne" S.Meyerovitz na temat kiełków, ziół...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 11