wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
mowlakowe 2012
Autor Wiadomość
dorothea 
Dorothea

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Gru 2011
Posty: 1103
Skąd: Czechowice-Dziedzice
Wysłany: 2015-08-25, 15:18   

My żyjemy ale jest ciężko. Tymek ma okres bicia , gryzienia, wrzasku. Jak tylko coś nie pójdzie po jego myśli, jak tylko czegoś mu nie pozwolę (co na serio nie zdarza się często) to jest szał. Wrzask (nie płacz) bicie mnie, drapania, gryzienie, no wyżywa na mnie całą frustrację. A ja już nie wiem jak reagować i ręce mi opadają. O tuleniu nie ma mowy. Tłumaczenie, że rozumiem jego żal, złość itd. nic nie daje, zaprowadzam go do pokoju a raczej wlokę bo nie chcę iść. oczywiście nie zamykam drzwi tylko mówię, że jak się już uspokoi i będzie mnie potrzebował to jestem obok w kuchni. Ciągle mu powtarzam, że bicie mnie czy kogoś innego (taty) jest okropne, sprawia przykrość itd. ale nic . On z charakteru jest megaaaa uparty, jak sobie coś postanowi to koniec. Co dziwne nie ma takich akcji np w sklepach czy z wizytą u innych ludzi ale w domu jest koszmar jak wpada w swój szał. Wydaje mi się , że to też jest spowodowane zmianą jego rytmu. Od miesiąca jestem na l4 (druga ciąża) , ostatnio wylądowałam na tydzień w szpitalu, nigdy wcześniej nie zostawał na noc beze mnie, teraz z znowu jesteśmy w domu razem i to 24h, no już nie wydalam powoli, codziennie się denerwuję a nie powinnam przecież :( więc za każde słowo otuchy będę wdzięczna.
Od wtorku idziemy do przedszkola. Modlę się żeby je polubił i chciał chodzić bo ja oszaleje, jeszcze jak drugie bejbi będzie na świecie. Pierwsze dni chcę go dać na maks 2-3 godz potem się zobaczy czy w ogóle będzie chciał tam chodzić...
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3anli6kne9c5j.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>

 
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-08-26, 21:40   

Czyli wygląda na to, że tylko Antoś i Tymek idą "na głęboką wodę". Reszta już zaprawiona w bojach albo zostaje w domu (Kat..., współczuję). Dzisiaj byliśmy się aklimatyzować. Posiedziałam z nim godzinkę i poszliśmy. Kolejny raz idziemy w piątek. Martwi mnie trochę, że jest taki nieoswojony z dziećmi. Nie umie się z nimi bawić (tu wychodzi przewaga dzieci żłobkowych lub posiadających starsze rodzeństwo). Cóż, jego siostra pewnie będzie miała już łatwiej.

Na szczęście syn mój nie bije nikogo ani nie gryzie ale zdarza mu się wrzasnąć aż pękają uszy (tu, Dorothea, możemy przybić piątkę). Wystarczy, że coś pójdzie nie po jego myśli i już jest wrzask. Pojawiło się to jakiś czas temu i ostatnio mocno nasiliło. Staramy się tłumaczyć, że to bardzo nieprzyjemne, mówimy, że jeśli ma taką potrzebę to niech idzie do swojego pokoju ale na razie to nie działa. Mam nadzieję, że niedługo minie.

Poza tym jest świetnym, wrażliwym chłopcem. Lubi przyrodę, uwielbia gdy mu czytamy, bardzo dużo mówi. Wróciliśmy niedawno z ponad miesięcznych wakacji na wsi. Jego ulubioną rozrywką stało się chodzenie nad rzekę i wrzucanie do niej kamieni (im większy i trudniejszy do wydłubania i podniesienia tym lepiej), zbieranie opadłych jabłek i śliwek w ogrodzie oraz... zaglądanie do kompostownika :mryellow: Potrafi tam spędzić pół godziny wpatrując się zafascynowany w znajdujące się tam "okazy". Pewnie posiedziałby i dłużej ale go stamtąd wyciągamy :-P

Odkąd jest ciepło bez wpadek chodzi bez pampka w dzień. Na noc jeszcze zakładamy, rano z reguły jest suchy, chociaż nie zawsze, co nas powstrzymuje przed ich zupełnym odstawieniem.

To tak jakby ktoś pytał co u nas :lol:
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-27, 02:28   

strzyga, wrzask to nic, moja teściowa pracuje w integracyjnym żłobku i musi pilować cały czas dziewczynkę z autyzmem, która gryzie wszystkich i wszystko cały czas. Do wrzasku wszyscy tam są przyzwyczajeni.

My też spędziliśmy miesiąc na wsi i Dana najchętniej taplała się w wodzie i piachu. Łyżki i łyżeczki znikały z kuchni chociaż miała z 4 łopatki.
Jej brat za to z dziadkiem zrobili znowu akwarium z robalami. Do mojego starego akwarium 50l nanieśli ziemi, trawy, patyków i wrzucali co tylko złapali. Mój mąż łapie bez problemu muchy w ręce więc pająki miały cały czas świeże dostawy. :->

I skubana urosła! Na początku wakacji kupiliśmy jej sandały i tenisówki na rozm 24. Coś nad morzem nie chciała sama chodzić i się okazało dlaczego. Stopa jej urosła o 2 rozmiary w ciągu wakacji i buty były za małe! Teraz nosi 26 i śmiga jak szalona. Ale mi głupio, że nie zauważyłam. No ale jej brat rośnie tak wolno, że go niedługo dogoni :-/
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-08-28, 16:44   

Aaaa jednak się dostała! Od wtroku idzie. Na razie jest zaskoczona, nie chce iść ale jestem dobrej myśli. Lepiej teraz niż za rok. Przedszkole nam się trafiło fajne, gmina otworzyła właśnie grupę trzylatków niedaleko, w osiedlu z daleka od większych ulic, dużo zieleni, duży ogródek.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-08-28, 22:16   

Kat..., super że się udało :lol: To czekam w takim razie na relację z frontu. My też będziemy zdawać a czuję, że łatwo nie będzie...

Twój post przypomniał mi, że A na wsi tęż chętnie przesiadywał w piaskownicy (mamy własną). Piekł dla nas w niej torty liściowe z piaskiem mascarpone :mryellow: Na jeden taki czasem schodziło mu pół godziny.

A co do wrzasków - ja nie potrafię do tego przywyknąć :-/
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
Lady_Bird 


Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2077
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-09-01, 07:42   

No i pojechali. Ja zaraz zejdę na zawał chyba. Natalka nie chciała jechać... Doła mam i wyć mi się chce. :-? Mam nadzieję, że będzie dobrze.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/uam8p2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />

"You can't buy happiness but you can buy a bike and that's pretty close."
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3450
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2015-09-01, 09:12   

Będzie dobrze, Matylda szła chętnie, ale na samej sali to już była rozpacz, za duże zamieszanie pewnie, jak już se rodzice pójdą wszyscy, a panie zainicjują jakieś zabawy to pójdzie ... Wielu dorosłych też nie lubi zmian.
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-01, 10:29   

U nas była masakra. Z 10 minut jeszcze siedziałam na ławce w korytarzu i słyszałam płacz.
W ogóle to w ostatniej chwili przed wyjściem z domu przypomniałam sobie o jej dawniejszych problemach i napisałam kartkę, na której opisałam jak się zachować jakby przypadkiem straciła przytomność. Bardzo dawno nie miała żadnego napadu bezdechu ale dzisiaj w takiej stresowej sytuacji wolałam uprzedzić żeby na zawał nie zeszły panie.
Już pouczyłam rodzinę żeby nie zadawać pytania "jak było w przedszkolu" żeby nie miała okazji powiedzieć, że źle i sobie tego utrwalić w głowie. Pytamy o to czym się bawiła, czy byli na dworze, czy kogoś poznała i czym się bawiła, co było na obiad itd żeby neutralne/pozytywne rzeczy wypowiadała na głos i zapamiętywała.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-09-01, 21:03   

U nas dzisiaj tylko krótkie rozpoczęcie - część oficjalna w dużej sali (chciał wyjść i czekał z tatą na korytarzu :-P ), potem dzieci z paniami poszły do sal. Zaprowadziłam go, chwilkę zostałam i powiedziałam zgodnie z prawdą, że idę na krótkie zebranie, po czym wyszłam. Wróciliśmy z mężem po ok. 10 minutach, słyszymy, że pani uspokaja ryczące dziecko mówiąc, że mama już idzie. Oho - pomyśleliśmy - zaczyna się. Okazało się, że chodzi o inne dziecko. Kolejna moja myśl była, że skoro nie płacze to znaczy, że jakimś cudem im zwiał :mryellow: Ale nie, zajrzeliśmy w głąb sali i zobaczyliśmy naszego syna bawiącego się autami. Pozwiedzaliśmy jeszcze przedszkole i poszliśmy. Nie było więc źle.

Ale:
- boję się co będzie jak zostanie dłużej,
- matwię się bo jest w grupie dzieci, które już wcześniej chodziły do przedszkola (tam od 2,5 roku można posyłać),
- nie wiem co będzie w czasie gdy inne dzieci będą szły na religię a on nie (a co jeśli wszystkie oprócz niego będą chodzić),
- długo jeszcze mogłabym wyliczać, dość napisać, że jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów, przy czym dodatkowo stresuje mnie to, że muszę ten stres przed nim ukrywać (nie wiem czy to w ogóle możliwe :evil: )
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-09-04, 22:02   

No to tak:

W środę poszedł na 2,5 godziny. Cały czas siedziałam w szatni :-P Rano ok, po godzinie pani przyszła z nim - płakał. Trochę posiedzieliśmy, poszliśmy razem - pomogłam mu zjeść drugie śniadanie (głodna już się zrobiłam). Marudził ale wyszłam mówiąc, że będę przy szatni. Później jeszcze raz go pani przyniosła do mnie bo tak się umówili, nie płakał (mam nadzieję, że obyło się bez szantażu w stylu "jak się nie uspokoisz to nie pójdziesz do mamy" :roll: ). Trochę się rozkleił ale poszli rozpakowywać z dziećmi nowe zabawki z ikei, po pół godzinie go odebrałam (musiałam poczekać aż skończy rozpakowywanie bo wcześniej nie chciał pójść :mryellow: )

W czwartek rano też ok, najpierw znowu siedziałam w szatni (strasznie niewygodne krzesła tam mają...) po godzinie tradycyjnie płacz w okolicy drugiego śniadania. Pocieszyłam i powiedziałam, że idę na ok. pół godziny po zakupy, a jak wrócę to go odbiorę. Marudził ale został. Po zakupach odebrałam, był w dobrym humorze.

Dzisiaj (piątek) marudził już w domu że nie chce iść, w przedszkolu było jeszcze gorzej: płacz, prośby, żebym z nim została, nie mogłam go odczepić od siebie :-( Udało się z pomocą pani (trzeba było użyć siły), prawie się po tym poryczałam. Powiedziałam, że przez godzinę będę w szatni. Po tym czasie przyszli, A rozkleił się gdy mnie zobaczył, wyprzytulałam go, pogadaliśmy z panią, powiedziałam, że muszę wyjść na godzinę. Płakał i pani go zabrała. Wyszłam z bardzo ciężkim sercem, denerwowałam się bardzo i strasznie przeżywałam rozstanie. Jak wróciłam pani odszukała mnie (w kibelku :-P ) mówiąc, że chce mi coś koniecznie pokazać. Przez uchylone drzwi zaglądałam ukradkiem i widziałam jak mój syn, rozgadany i wesoły wykleja na plastyce jakąś rybę z plasteliny :lol: Widziałam też zdjęcie zrobione przez panią jak układał wcześniej puzzle. Poczekałam aż skończą się te zajęcia plastyczne i poszliśmy.

Zobaczę co będzie po weekendzie. Dziś wieczorem trochę pobuczał gdy wspomniałam o przedszkolu (staram się od czasu do czasu coś wtrącić na ten temat, nie chcę robić z tego tematu tabu), później mówił tacie, że chce pójść tam w poniedziałek. Nie nastawiam się, że będzie łatwo, ale mam cichą nadzieję, że będzie lepiej niż ze mną (chodziłam do przedszkola chyba z miesiąc, za każdym razem urządzając większą histerię łącznie z wczepianiem się palcami w metalową siatkę ogrodzenia... W końcu dziadek się zlitował, przeszedł na wcześniejszą emeryturę i nie musiałam już chodzić :mryellow: )

A co u Was? Dajecie radę?
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-05, 11:55   

U nas bosko! W życiu bym się nie spodziwała, że Danka tak szybko ogarnie. Normalnie szok! Tzn codziennie płacze rano ale z dnia na dzień mniej i szybciej się uspokaja. Najgorzej było we wtorek ale później już sama wchodziła, pochlipując ale wchodziła. Za każdym razem wychodzi uśmiechnięta i mówi, ze było fajnie, ma nową "przyjaciółkę", jej miś ma już miejsce w przedszkolu. Dana mówi, że ogólnie przedszkole jest spoko tylko na początku jest trudno, przy samym pożegnaniu. Ale jak już panie zaczynają śpiewać to jest dobrze. Pewnie w poniedziałek i wtorek znowu będzie cieżko ale widzę, że jej tam dobrze. Jako, że nie mają drugiego śniadania odbieram ją po obiedzie czyli po 4 godzinach ale w przyszłym tygodniu już chyba zostanie na leżakowanie bo w takim trybie to ja żadnej pracy nie znajdę. odprowadzam dzieci, wracam na 2 godziny do domu i musze już wychodzić.

strzyga, tak tylko z ciekawości pytam- po co siedzisz w szatni? I dlaczego Twój syn o tym w ogóle wie?

Wydaje mi się, że świadomość, że mama jest tu gdzieś może być rozpraszająca. I wydaje mi się też, że ważne jest żeby panie mogły być przy, lub ukoiły smutek dziecka szczególnie na początku co pozwoli mu im zaufać i zacząć budować więź i zaufanie. Ale to tylko moje zdanie.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Lady_Bird 


Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2077
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-09-05, 14:36   

strzyga, to trzymam kciuki, żeby się Antkowi spodobało. :-)
Kat..., super!
U nas też jak odbieram młoda, to taka happy jest i trajkocze całą drogę. :-D


U nas jest dobrze. :-D Rano ciężko jej się zebrać, ale nie płacze ani nic z tych rzeczy. Widzę, że z każdym dniem idzie chętniej.
Odbieram ją ok.15:00. Zostawiam ją na drzemkę, okazuje się, że jej grupa bardzo senna, tylko dwójka maluchów leży, reszta dusi komara i Natalka podobno odlatuje najwcześniej. :)
Jestem póki co zadowolona i cieszę się, że jest w tym przedszkolu, w którym jest. :-D
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/uam8p2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />

"You can't buy happiness but you can buy a bike and that's pretty close."
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-09-05, 20:57   

Kat..., robię to na prośbę wychowawczyni, która chciała, żebym przez te kilka pierwszych dni była w pobliżu, żeby w razie potrzeby A mógł do mnie przyjść przytulić się itp. Nie zamierzam praktykować tego długo (może jeszcze w poniedziałek, we wtorek już raczej nie) bo też mi się wydaje, że to może działać na niego rozpraszająco.

Na razie Antek zostaje na 2-3 godziny, stopniowo jednak będziemy wydłużać ten czas.

Cieszę się, że Wasze dziewczyny zaskoczyły. Po Natalce można się było tego spodziewać bo to w końcu doświadczona już dziewczyna ;-) , fajnie, że z Danką też nie ma problemów.

A co u reszty? Jak tam Tymek i Matylda?
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-09-24, 21:16   

No i znowu cisza tu zapadła... Wszyscy przykładnie chodzą do przedszkola?

Antek pochodził nieco ponad tydzień, pod koniec już nawet bez większych protestów, po czym zaczęło się chorowanie i już drugi tydzień siedzimy w domu :-/ W dodatku zaraził nas wszystkich więc jest wesoło :-P Zobaczymy, może od poniedziałku uda się go znowu posłać, jeśli do tego czasu wydobrzeje.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
dorothea 
Dorothea

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Gru 2011
Posty: 1103
Skąd: Czechowice-Dziedzice
Wysłany: 2015-09-28, 14:53   

strzyga, my zrezygnowaliśmy. Tymek robił straszne histerie, potem się rozchorował a ja z nim. Nie mam siły i nie chcę go zmuszać, na spokojnie pójdzie za rok i już, na szczęście jestem na l4 ciążowym więc nie mam ciśnienia żeby go już posyłać. Spróbowaliśmy, nie wyszło, trudno. Mam wrażenie, że chłopcom jednak trudniej się przystosować do takich zmian niż dziewczynkom.
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3anli6kne9c5j.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>

 
 
 
zina 


Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6308
Wysłany: 2015-09-30, 21:51   

Bruno zaczal przedszkole od zeszlego tygodnia (3 lata skonczyl w maju)
Na poczatku po pare godzin z tata, a potem stopniowe wydluzanie.
Bedzie chodzil 2 razy w tygodniu od 9-4, raz od 9-12 (razem 15 darmowych godzin).
Byl juz sam do 12 i bardzo zadowolony.
Grupa mala, domowa, warunki dosc fajne. Lunch donosimy sami bo tam nie gotuja wiec ok :-)
Przedszkolak zadowolony i oby juz tak zostalo :-)
pozdrawiamy inne przedszkolaki :-)
:-)
 
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-10-01, 20:47   

Kurczę, dorothea, szkoda że nie wyszło. Nie myślicie żeby jeszcze raz spróbować? Może w jakimś innym przedszkolu? Pewnie ciężko będzie Ci z dwójką w domu jak już urodzisz...

A u nas dobrze :-D Antek wyzdrowiał, do przedszkola chodzi chętnie, nie marudzi nawet przy zaprowadzaniu. Na razie chodzi na 4 godziny (9-13), z czasem będzie dłużej. Od stycznia wracam do roboty i do tego czasu może się powoli oswajać.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-10-02, 09:38   

dorothea, szkoda.
zina, fajnie

U nas się zepsuło. Płacze czasem rano, mniej je w przedszkolu, popłakuje ponoć tylko trochę przy leżakowaniu ale bawi się z dziećmi, bierze udział w zabawach, odbieram ją uśmiechniętą i w świetnym humorze. Szkoda, że nie jest tak świetnie jak na początku, ale widzę, że źle też nie jest. Chyba do niej dotarło, że tak już teraz będzie.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3450
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2015-10-02, 13:29   

KAT to i tak nieźle skoro się bawi z dziećmi, Matylda się nie bawi, chociaż i chyba nie ma z kim, trafiła do grupy takich pierwszoroczniaków, więc albo to ciągle wystraszone albo chore. A sceny to takie rano odstawia, że klękajcie narody, wczoraj rano chciałam z nią do pediatry iść (chwilę w domu jestem bo się od niej zaraziłam, ciężej przechodzę, praktycznie mówić nie mogę), ale ona takiego focha strzeliła, że ni w groma, gdybym się bała, że coś naprawdę dzieje to pewnie w tych majtkach bym ją pod pachę wizęła i dotachała jakoś, a tak to tylko ja u lekarza parę godzin później byłam. Królewna ma całkowity szlaban na oglądanie bajek, zobaczymy czy to coś da, bo ostatnio przez nią prawie godzinę się spóźniłam.
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3450
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2015-10-07, 22:31   

Jak zmyć z buzi flamaster?
 
 
strzyga 


Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2015-10-08, 10:12   

A spirytusem się boisz? Może octenisept dałby radę?
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-10-09, 18:31   

U nas do tej pory wszystko udawało się płynem do demakijażu. Wszystko.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3450
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2015-10-09, 20:08   

Kat... napisał/a:
U nas do tej pory wszystko udawało się płynem do demakijażu. Wszystko.
A faktycznie, zadziałał, a tuszu mi nie zmywa za dobrze :shock:
strzyga napisał/a:
A spirytusem się boisz?
No, ona jest wrażliwiec jeśli chodzi o skórę, bałam się nawet mydło plus pumeks., choć mydło na rękach nie dało rady.
 
 
Kat... 


Pomogła: 72 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4347
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-10-10, 03:03   

majaja napisał/a:
Kat... napisał/a:
U nas do tej pory wszystko udawało się płynem do demakijażu. Wszystko.
A faktycznie, zadziała
ha! u nas schodziła farba, flamastry, moje kosmetyki ukradzione, jakieś dziwne rzeczy, no wszystko. Jakiś zwykły tani z rossmanna.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3450
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2015-10-10, 20:03   

A tak w ogóle to już kiedyś miałam spytać, Kat zdarza ci spać w nocy? ;) . Bo to nie pierwszy raz gdy piszesz o takich barbarzyńskich porach ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,51 sekundy. Zapytań do SQL: 12