wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Obiady za 5 zł
Autor Wiadomość
Capricorn 
2radical4u

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 6526
Wysłany: 2013-01-27, 15:51   

5 zł to chyba na jakąś bardzo małą rodzinę.... Albo ja taka niegospodarna ]:->

Z sycących a tanich obiadów to praktykuję i polecam:
- forumową zupę pomidorowo-cukiniową z ryżem
- barszcz ukraiński z fasolą
- warzywa duszone w pomidorach, z ziemniakami / ryżem / kaszą / makaronem / fasolą

generalnie ciężko, bo moje dzieci mają kompletnie rozbieżne smaki ]:->

a dzisiaj wolnowarzą się ziemniaki w kapuście ;-)
_________________
this is the strangest life I've ever had...

Niniejszym oświadczam, iż wszystkie moje wypowiedzi zawierają wyłącznie moje spojrzenie na omawiany temat. Nikogo do niczego nie nakłaniam. Dziękuję za uwagę.
 
 
dundunkini 


Dzieci: jeszcze nie
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 28 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Londyn
Wysłany: 2013-01-27, 16:04   

dynia napisał/a:
Czarna podoba mi się twoja gospodarność :-)


Mi tez.

A 80 funtow to jest na trzy osobowa rodzine? to nie duzo, ja musze wreszcie przeliczyc ile wydaje na tydzien na jedna osobe (w porywach do dwoch jak moj chlopak tu jada, ale to nieczesto). Mi jest trudno gotowac w malych ilosciach, dlatego zamrazam. Musze to zmienic.

Tez praktycznie nie kupuje gotowych produktow, poza moze od czasu do czasu jakimis weganskimi kotletami, ale to coraz rzadziej mi sie zdarza. Slodycze jak wczoraj. Czuje, ze juz mnie nie bedzie ciagnelo do normalnych slodyczy, a te weganskie sa okropnie drogie.
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3922
Wysłany: 2013-01-27, 16:08   

dundunkini, na 4 osobowa😉
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2013-01-27, 16:13   

czarna96 napisał/a:
Makaron razowy organiczny kosztuje tylko funta więc to niewiele ,passata to 50 pensów, orzechy i pestki są drogie ,tofu to 2 funty.

To tak jak w PL. :->
Rzucając to hasło nie miałam dosłownie na myśli zmieszczenia się w budżecie 5 zł i ani grosza więcej, bo jest pewna różnica między rodziną z 1 małym dzieckiem i 3 nastolatkami, trudno przymierzyć. Chodzi mi bardziej o ciekawe, pomysłowe jedzenie niskobudżetowe, z wykorzystaniem resztek, albo tanich surowców.
Takim przykładem są np. drożdżowe ślimaczki z cebulą - robi się ciasto jak na pizzę, farsz: smażona cebula z przyprawami - jakie kto lubi. Zawijamy farsz w ciasto - robimy takie 2 strucle, kroimy na plasterki, które układamy jeden obok drugiego w blaszce i wychodzą takie ślimaczki do odrywania. Ja posypałam płatkami drożdżowymi, można serem, albo niczym. Te ślimaczki robi się z też z pesto, szpinakiem, czym się lubi. A ciasto drożdżowe to woda, drożdże, mąka. Jasne, że to raczej na dni, kiedy ma się trochę czasu, bo jak się wraca z pracy i szybko trzeba coś zrobić, nie da rady.
Mnie nie zawsze chce się coś gotować wieczorem na nast. dzień, szczególnie, kiedy wracam późno.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
dynia 
natulku :)


Dzieci: Hija y hijo
Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5252
Skąd: El Mundo
Wysłany: 2013-01-27, 16:15   

Najgorsze ,że u mnie breje czyli obiady jednogarowe (mój ideał) nie przechodzą ,dzieci nie chcą tego szamać :-/ Ogólnie z nimi teraz ciężko bo tylko pierożki ,naleśniczki etc by wsuwały :roll:

Te 5 zł to taka kwota umowna jak dla mnie na określenie oszczędnoścowego gotowania ,nie ma bata żeby tak ze wszystkim wyszło chyba ,że po doliczeniu mediów przypraw etc,zjesz ziemniaki z przeterminowanym kefirem to wtedy dla 3 osobowej rodziny może styknąć ]:->
_________________
<img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/2ar3p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/PNYBp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/wdZip1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem
 
 
ropuszka 


Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 17 Maj 2012
Posty: 576
Skąd: Wro / B-c
Wysłany: 2013-01-27, 16:24   

dynia napisał/a:
zjesz ziemniaki z przeterminowanym kefirem


leżę :lol: :lol: :lol:

dundunkini napisał/a:
ja musze wreszcie przeliczyc ile wydaje na tydzien na jedna osobe


ja też, nigdy nie wiem ile to - ostatnio mam wrażenie, że jem mniej - z drugiej strony jestem fanką wszelkich tortilli, pit, ciasta francuskiego i innych zawijaczo-napychaczy (w sumie ciasto franc. najtańsze z tego wszystkiego)
no i puszki - niby awaryjne, a schodzą
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Dzieci: m&m
Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3446
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2013-01-27, 23:17   

Capricorn napisał/a:
5 zł to chyba na jakąś bardzo małą rodzinę.... Albo ja taka niegospodarna
albo 5 zł na głowę, przy 5 osobowej jak twoja to się robi obiad za 25 ZŁ i to od biedy się da. Spójrz na pierwszy post, a tam 4 ziemniaki itd, przecież to porcja dla jednej osoby
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Dzieci: m&m
Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3446
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2013-01-27, 23:20   

kofi napisał/a:
drożdżowe ślimaczki z cebulą - robi się ciasto jak na pizzę,
u mnie by to nie przeszło, chyba że jako przegryzka między posiłkami
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Dzieci: m&m
Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3446
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2013-01-27, 23:26   

olgasza napisał/a:
ziemniaki zapiekane z cebulą i burakiem - 4 ziemniaki, 2 cebule, burak - ok. 2 zł
u mnie na całą rodzinę(3 osoby jak na razie) to wygląda w ten sposób: 4 ziemniaki, 4 buraki, 2 cebule, puszka czerwonej fasoli, 1 kg dyni lub brukselki lub innego dowolnego warzywa, kubek sosu pomidorowego, ser
 
 
dundunkini 


Dzieci: jeszcze nie
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 28 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Londyn
Wysłany: 2013-01-28, 02:12   

czarna96 napisał/a:
dundunkini, na 4 osobowa😉


Wow, to nie duzo. Ja chyba wydaje sporo, zaczne w tym tygodniu liczyc i planowac i postaram sie powstrzymac sie od spontanicznych zakupow.
 
 
 
Berserk fan


Dzieci: 3
Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6991
Wysłany: 2013-01-28, 09:37   

my generalnie jezdzimy raz na tydzien do reala i kupujemy z listy, odrazu mamy zaplanowane ok 4-5 obiadow.
panuje stajl, ze obok zaplanowanych lubianych obiadow, zagladamy do lodowki i wymyślamy z tego co zjeść trzeba, lub z resztek z wczoraj.

na pewno must have jest spaghetti, bo tanio, szybko i dzieci zawsze zjedza ;)
poza tym pierogi z socze lub ruskie, z kapusta
kluski slaskie z sosem z resztek
placki ziemniaczane
pizza!
brokuł z kasza kuku i jakis kotlet z kaszy
kotlety z kaszy gryczanej z czochem i serem zółtym
zupy lubimy-krupnik, ogórkowa, bulion z makaronem, pomidorowa, soczewicowa, barszcz
lubimy kuchnie indyjska, wiec samosy, pudla
czasem zwykła cieciorka z masłem, kasza i surówa
_________________
Jag 2004; Lefo 2008; Dobr 2012
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-01-28, 12:27   

majaja napisał/a:
kofi napisał/a:
drożdżowe ślimaczki z cebulą - robi się ciasto jak na pizzę,
u mnie by to nie przeszło, chyba że jako przegryzka między posiłkami

na kolację z barszczem- mniam :-D

Jestem również pod wrażeniem zorganizowania Czarnej. Bardzo mi się podoba takie planowanie.
Ja planuję obiady w poniedziałek na dni powszednie ( ze względu na menu przedszkolne). W weekend staram się zrobić coś ekstra.
U nas codziennie są 2 dania. Dzieci po powrocie z przedszkola zjadają jeszcze raz obiad. Zupa jest często do kolacji jeszcze.
Generalnie czasem mieściłabym się w 5 złotych, ale wtedy kolacja bardziej wypasiona np. jest.
Też wydaję na 4 osoby około 80 funtów tygodniowo. Żyjąc i zarabiając w pln :->
Jedzenia nie wyrzucam, nie marnuję. Lubię dobre rzeczy i obiad typu pastewne ziemniaki i przeterminowany kefir u mnie nie ma szans ;-)
Niedrogo wychodzą wszelakie jednogarnkowce ( u nas uwielbiane jeśli zawierają ziemniaki, fasolę i pomidory).
Robię przetworów na cała zimę.

Wczoraj zainspirowana plackiem pasterskim Danci zrobiłam coś tym stylu.
Ugotowane ziemniaki z odrobina tłuszczu udukane- warstwa dolna i górna. Pomiędzy farsz z soczewicy czerwonej, cebulki, grzybów leśnych i pieczarek. Wyszło przepyszne.
Biorąc do obliczeń: najtańsze ziemniaki, pieczarki z przeceny, grzyby zebrane w lesie można się zmieścić w 5 zł pewnie :-D
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6415
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2013-01-28, 12:36   

Do tych ślimaczków była jeszcze surówka z czerwonej kapusty, nie pamiętam, czy była zupa. I dużo tego było, drożdżowe ciasto zapycha.
Jak jest zupa, to na drugie może być mniej, nie?
Ja się staram nie jeść kolacji, albo symbolicznie, jabłko, Chłopcy niestety jedzą, ale też raczej nie daję Danielowi dużo, bo jest gruby. R. nie upilnuję, sam sobie weźmie.
Na śniadanie często jem kaszę, Daniel nie chce, ale za to zjada ją czasem na kolację, R. jako dodatek do śniadania, nie podoba mi się sposób w jaki je (np. kanapka 10 min. przed obiadem), ale jest uparty jak osioł, nie mam na to wpływu.
_________________
hxxp://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-01-28, 13:06   

kofi, narobiłaś mi apetytu na te ślimaczki :-> A akurat ugotowałam rano buraki na barszczyk 8-)
 
 
diancia 


Dzieci: FiStaszek
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 01 Lut 2011
Posty: 2447
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-28, 13:12   

ooo, temat dla mnie :) ja praktycznie zawsze gotuję z resztek - nie ma sytuacji, że pusta lodówka/spiżarka, poza powrotami z dłuższych wyjazdów ;) znajomi się śmieją, że pytana o przepis na coś najczęściej zaczynam: a, takie tam, resztki znalazłam i trzeba było zużyć ;)

ze względu na te resztki i przerabianie wszystkiego ciężko mi wyliczyć dokładny koszt jednego obiadu. u nas (2 osoby + starania o wartości odżywcze ze względu na Stasia ;) ) na jedzenie idzie ok 350 zł/miesiąc, wliczając kawę, herbatę, kasze, pestki, strączki, olej i inne takie produkty, które w domku być muszą, choć ciężko je wykorzystać w całości na jeden obiad ;)

bardzo często są kotlety z różnych kasz - piekę całą blachę naraz i zjadamy do obiadu, do kanapek, na ciepłe śniadanie
często też goszczą różne warzywne duszonki (warzywa sezonowe + strączki, jeśli nie ma w innych posiłkach w danym dniu), które można potem zjeść z chlebem/makaronem/kaszą/kotletem.
zimową porą robię też tarty/naleśniki/placuszki z przeróżnymi farszami (bardzo prostymi, np. kapusta duszoną z cebulą przyprawiona curry, brukselka z marchewką i pomi przecierem, soczewica z pieczarkami itp)przy których narobię się raz, ale zostaje na dłużej.
i zupy: uwielbiam! można wrzucić wszyściutko, ciepłe to, odżywcze i smaczne :)
raz w tygodniu są też wypieki drożdżowe: pierożki pieczone, strucle czy zawijaski, pizza bo uwielbiamy i też można wszystko wrzucić :)

myślę, że w tanim gotowaniu najważniejsza jest kreatywność. U mnie taniej wychodzą zakupy pt: mam 20 zł na warzywa i spróbuję kupić za to najwięcej jak się da, może coś będzie tańsze czy przecenione, jednocześnie kombinując co z tego ugotuję niż zakupy z dokładną listą: 3 marchewki, 2kg ziemniaków, brokuły 2szt itp. Raz na miesiąc robimy też zakupy kaszowo-strączkowe, bo już mniej więcej wiemy ile czego potrzeba, ile schodzi.


bronka, cieszę się, że zapiekanka smakowała - grzybki leśne, mniam! to też dobry przykład na tanie/resztkowe gotowanie :)
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
Ostatnio zmieniony przez diancia 2013-01-28, 13:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
olgasza 
królowa życia


Dzieci: owszem
Pomogła: 124 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3139
Wysłany: 2013-01-28, 13:13   

kofi napisał/a:
nie podoba mi się sposób w jaki je (np. kanapka 10 min. przed obiadem), ale jest uparty jak osioł, nie mam na to wpływu.


u nas to samo :roll: Garnki pyrkocą, wszystko już dochodzi, zaraz mam nakładać, a ten włazi do kuchni i robi sobie talerz kanapek, bo jest głodny ]:->

Odnośnie wątku - u nas dzisiaj fasolowa. Bez drugiego dania raczej.
_________________
hxxp://ekostyl.blogspot.com/
 
 
MartaJS 


Dzieci: Staś i Tymek
Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2013-01-28, 13:15   

Chłopy chyba tak mają. Ale ja też tak robię, zwłaszcza rano, muszę zjeść kanapkę, bo inaczej nie mam siły zabrać się za owsiankę/jaglankę.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-01-28, 13:19   

diancia, smakowała bardzo. Na pewno będą powtórki :-D
Poza tym jest to zdrowsza- bo nie smażona - wersja moich ulubionych kotlecików z ziemniaków z grzybowym farszem :-)
diancia napisał/a:
grzybki leśne, mniam! to też dobry przykład na tanie/resztkowe gotowanie :)

przy dzieciach nie bardzo :-> U nas jako dodatek- raz na jakiś czas. tak na co dzień dzieci nie jedzą grzybów.

olgasza napisał/a:
kofi napisał/a:
nie podoba mi się sposób w jaki je (np. kanapka 10 min. przed obiadem), ale jest uparty jak osioł, nie mam na to wpływu.


u nas to samo :roll:

o nie ]:-> Ja w takim momencie proponuję uszykowanie stołu, umycie rąk, zmianę płyty z muzyką. Cokolwiek.
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-01-28, 13:21   

Tak pomyślałam, ze gdyby nie dzieciaki to bym się z małżonkiem w 5 złotych mieściła. Na pewno zupa by były 3-4 w tygodniu.
 
 
diancia 


Dzieci: FiStaszek
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 01 Lut 2011
Posty: 2447
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-28, 13:21   

bronka napisał/a:
przy dzieciach nie bardzo :->
chodziło mi o taką zapiekankę jako inspirację, niekoniecznie o same grzybki ;)

właśnie, podejrzewam, że gotowanie przy dzieciach jest dużo większym wyzwaniem. Nie wszystkie dzieci wszystko lubią, przy niejadkach lub ograniczeniach dietowych trzeba się sporo nagimnastykować. Ale czym byłoby ekonomiczne gotowanie bez wyzwań ;)
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
MartaJS 


Dzieci: Staś i Tymek
Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2013-01-28, 13:34   

Ja się zwykle chyba mieszczę z obiadem w 5 zł, ale ja właściwie nie wiem jak mam liczyć, jeśli wykorzystuję zasoby z gospodarstwa czy z piwnicy, przetwory, własne mrożonki... Niektóre rzeczy, np. ziemniaki na zimę czy cebulę kupujemy od razu dużą ilość i trzymamy w piwnicy właśnie, na pewno wychodzi to taniej.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-01-28, 13:35   

diancia napisał/a:
właśnie, podejrzewam, że gotowanie przy dzieciach jest dużo większym wyzwaniem. Nie wszystkie dzieci wszystko lubią, przy niejadkach lub ograniczeniach dietowych trzeba się sporo nagimnastykować. Ale czym byłoby ekonomiczne gotowanie bez wyzwań ;)

ja mam akurat dzieci wszystkojedzące. Tzn wszystko co mama da ;-) Nie mam z nimi problemów. Ale staram się, żeby codziennie pojedli dobrych rzeczy ( orzechy, pestki, suszone owoce). A ze apetyt dopisuje to ciężko gotować ekonomicznie :->
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3922
Wysłany: 2013-01-28, 13:45   

dynia, bronka, dzięki :oops:

Ja podziwiam bronkę za dwu daniowe obiady codziennie . :-)

Koszty jedzenie rozsną chyba wraz z wiekiem dzieci. W wieku nastu lat apetyt zwłaszcza u chłopców jest dość duży. Samo myślenie o tym mnie przerażą :-P Z kuchni nie wyjdę :roll:
U nas niejadkiem jest Harivenu Ale nie gotuje osobno dla niego bo mi się nie chce. Je to co my. Jeśli trafi się na obiad coś czego nie lubi zjada tego mniej . Ja chciałabym kupować więcej owoców. Mąż tez chętnie przeszedłby na surowe jedzenie ale nie stać nas na to :roll: Niestety zdrowe jedzenie jest luksusowym wydatkiem. :-/
 
 
diancia 


Dzieci: FiStaszek
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 01 Lut 2011
Posty: 2447
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-01-28, 13:46   

bronka napisał/a:
ja mam akurat dzieci wszystkojedzące. Tzn wszystko co mama da ;-)
jak Mama dobrze gotuje, to niech się nie dziwi, że dzieci dużo jedzą ;)

Myślę, że są produkty na których nie można oszczędzić: bakalie, zdrowy olej czy razowe mąki. To w końcu inwestycja w przyszłość i profilaktyka zdrowotna :) ale pewne rzeczy można kupować rozsądniej (np. tak jak pisze MartaJS - w dużych paczkach czy na promocji) albo jedne zastępować innymi (np. tofu nie jest jedynym roślinnym produktem typowo białkowym, a chyba najdroższym) albo też część półproduktów przygotowywać samemu, choćby pieczenie chleba czy przetwory (o ile ktoś ma czas, ochotę i zdolności ;) )
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2013-01-28, 13:53   

diancia napisał/a:
Myślę, że są produkty na których nie można oszczędzić: bakalie, zdrowy olej czy razowe mąki. To w końcu inwestycja w przyszłość i profilaktyka zdrowotna :) ale pewne rzeczy można kupować rozsądniej (np. tak jak pisze MartaJS - w dużych paczkach czy na promocji) albo jedne zastępować innymi (np. tofu nie jest jedynym roślinnym produktem typowo białkowym, a chyba najdroższym) albo też część półproduktów przygotowywać samemu, choćby pieczenie chleba czy przetwory (o ile ktoś ma czas, ochotę i zdolności ;) )

ja w ponad 90% kupuję eko. Przetwory robię sama- dużo robię. Na całą zimę mamy. Wszystko kupuję w dużych paczkach.
Nie mam właściwie na czym oszczędzić.

czarna96, wstawienie zupy zajmuje mi rano jakieś 15 minut. Gotuje się sama ;-) W zupie chłopaki zjedzą sporą porcję warzyw.
czarna96 napisał/a:
W wieku nastu lat apetyt zwłaszcza u chłopców jest dość duży

Staram się o tym nie myśleć nawet :lol:
Mój starszy już się robi szczypiorek jak tata. Jedzą jedzą, a wyglądają jak by ich kto głodził :-P Młody się chyba wda w mamusię pultas jeden :-P

edit: mogłabym zaoszczędzić nie kupując wędzonego tofu i paróweczek do żurku i tego typu przysmaków. Ale my tak lubimy żurek zimą :->
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 12