wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
niewegetarianskie piosenki, wierszyki
Autor Wiadomość
Christa 


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2007-10-12, 02:53   niewegetarianskie piosenki, wierszyki

Rodzice przyslali mi kilka ksiazeczek z wierszykami polskich autorow i ku mojemu zaskoczeniu czesc ma tak miesozerne teksty, ze az nie wiem, co z tymi ksiazeczkami zrobic. Np. wierszyk o chorym kotku:
("Pan kotek byl chory i lezal w lozeczku (...)
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta:
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!”
— „A myszki nie można? — zapyta koteczek —
Lub z ptaszka małego choć z parę udeczek?"
— „Broń Boże! Pijawki i dyjeta ścisła!
Od tego pomyślność w leczeniu zawisła”.
I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
Nie tknięte, z daleka pachniały mu myszki")
albo slynna Kaczka Dziwaczka ("az wreszcie znalazl sie kupiec: 'na obiad mozna ja upiec'"), albo w ogole jak sobie przypomne jakies takie wierszyki z przedszkola: "chodzi lisek kolo drogi, nie ma reki ani nogi" :shock: , albo "przyszla mama kotka zbila :shock: , a skorupki wyrzucila"), to az mi wlosy deba staja, ze dzieci ucza sie takich tekstow.

Czy Wy eliminujecie takie wierszyki? Bo ja chyba bede.
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/Uigap11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/XYtep11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
honey 


Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 08 Cze 2007
Posty: 428
Skąd: hameryka
Wysłany: 2007-10-12, 03:41   

hehe
to ty jestes matka...
tu sie zaczyna rola rodzica...
_________________
dzisiaj liczy sie tylko teraz,teraz licze tylko na dzisiaj ..a jutro....to sie zobaczy jutro
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-10-12, 05:53   

Czasami odpowiedź przychodzi sama:
Christa napisał/a:
tak miesozerne teksty
Christa napisał/a:
wierszyk o chorym kotku:
kotki SĄ mięsożerne bo są drapieżcami... ;) ale my nie kotki...
a czasami zmieniam np. miałam w wierszyku 'sroczka kaszkę warzyła' 'a ostatniemu nic nie dała łebek urwała i frrr poleciała' (!! tak tak...) zamieniłam na 'ogonkiem pomachała' i już.

Mama poetka to jest coś... :-P ;-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Christa 


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2007-10-12, 07:48   

Nie, no wiadomo, ze kotki sa miesozerne! ;-) . Nie o to mi chodzilo. Mialam na mysli te wszystkie miesne terminy: kilbaski, kiszki, sloninki, udeczka z ptaszkow... Chyba wolalabym oszczedzic takiemu maluchowi tlumaczen, co to takiego.
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/Uigap11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/XYtep11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
Ewa
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-12, 07:53   

Humbak napisał/a:
'a ostatniemu nic nie dała łebek urwała

U nas była zawsze wersja "a ostatniemu nic nie dała, tylko frrrrr poleciała". Nie wiem skąd rodzice biorą te makabryczne wersje ;-)
A co wierszyków. Hm, przecież dziecko i tak wcześniej czy później dowie się co jadają kotki, pieski i inne zwierzątka. Gabryś np. jest zafascynowany zwierzętami drapieżnymi i zawsze jak pozna jakieś nowe to pyta "a nas może zjeść?". Wygląda na to, że dla niego zwierzę, które może zjeść człowieka, to zwierzę dzikie, reszta, to łagodne :-D . Jeżeli natomiast w książeczce, wierszyku lub bajce jest motyw zjadania zwierząt przez człowieka, wykorzystuję to do rozmowy na temat inności ludzi, ich diety i tolerancji. Tak więc nie unikam takich fragmentów, ale też nie pomijam ich milczeniem.
Chociaż czasem dziecko samo unika. Pamiętam jak Gabryś kiedyś dostał od mojego brata puzzle z Kubusiem Puchatkiem, który łowi ryby. Odmówił układania, bo misiu jest niegrzeczny i on takiego układać nie będzie :-D
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3936
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-10-12, 08:11   

Christa napisał/a:
wolalabym oszczedzic takiemu maluchowi tlumaczen, co to takiego
dlaczego? taki jest świat ;) niektórzy to jedzą bo muszą, my na szczęście nie musimy, ufff... ;)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Christa 


Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2007-10-12, 08:22   

Ja akurat nie jem, bo nie chce, a nie ze nie musze. Nic nie musze :-P .
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/Uigap11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/XYtep11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2007-10-12, 10:28   

A Tymek zna na pamięć wierszyk o kotku, i recytuje co drugie słowo.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2007-10-12, 11:08   

nie cenzurowałam wierszyków ani innych opowiadań. czasami opuszczałam jakieś nudy, albo zastępowałam słowa bardziej zrozumiałymi
chłopcy po prostu niektórych nie chcieli słuchać, to nie czytałam.

nie ma co martwić się na zapas, może za jakiś czas stwierdzisz, że Ci te wierszyki nie przeszkadzają, a może mały nie będzie chciał tego słuchać, albo oddasz książki komuś innemu a dla Was kupisz takie które Ci bardziej odpowiadają
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
frjals 
ískalt tófa


Pomogła: 23 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1706
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-12, 14:30   

Myśmy czytali jak leci, szczególnie, że niektóre wierszyki (Brzechwa!) to moim zdaniem mistrzostwo świata. :mryellow:
Wszystkie te słowa typu kiełbaska, pasztecik itp istnieją, a nawet są używane jako nazwy potraw wegetariańskich, nie wydaje mi się, żeby dziecko po takiej lekturze zachciało jeśc mięso...
Poza tym to jednak kanon, znają to wszystkie dzieci, a ta znajomość tworzy jakąś wspólnotę kulturową. :-)
_________________

 
 
Tobayashi 


Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 1507
Wysłany: 2007-10-12, 15:27   

A poza tym, co wyżej napisano - nie unikniemy tego słownictwa i ba, myślę, że dziecko powinno je znać. I powinno wiedzieć co jest co, bo kiedyś ktoś je może poczęstować jakąś kiełbaską i dziecku powinno się zaświecić światełko i zapytać "z czego jest ta kiełbaska?" Powinno wiedzieć, że są kiełbaski wegetariańskie, ale większość jest jednak z mięsa :-/
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2007-10-12, 17:25   

W "Chorym kotku" najbardziej odrzuca mnie ten klimat zachwytu nad kiełbaskami, kiszkami itd. Ale tej bajki to akurat raczej nie czytamy. Natomiast w wielu innych przypadkach zmieniam pojedyncze słowa, np. w bajce Wawiłow o ptaszkach i robaczkach, gdzie bawią się w berka, ostatecznie "Połknął Piotr Emilka, a Paweł Kacperka". Zmieniam "połknął" na "złapał" i spoko. Irma jest bardzo wrażliwa i zaczyna płakać, gdy coś niedobrego się w wierszyku dzieje. "Kaczka Dziwaczka" najlepszym przykładem.
Ale z drugiej strony nie unikamy rozmów o mięsie, drapieżnikach i różnicach dietowych między ludźmi. Na drapieżniki jeszcze do niedawna płakała, ale powoli zaczyna to akceptować. I tak fajnie mówi, że "My nie jesteśmy drapieżnikami" :)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
martika 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 717
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2007-10-13, 20:18   

Dla mnie najbardziej masakryczna jest piosenka która wciąż śpiewana jest w przedszkolach:

"chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi..."

okropność.....
_________________
hxxp://fajnamama.pl]
 
 
adriane 


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3064
Skąd: teraz Irlandia
Wysłany: 2007-10-13, 20:59   

martika napisał/a:
Dla mnie najbardziej masakryczna jest piosenka która wciąż śpiewana jest w przedszkolach:

"chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi..."

okropność.....


No bo lisy maja łapy, a nie rączki i nóżki :mrgreen:
_________________
Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991.
 
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2007-10-13, 21:39   

W wielu bajkach jest okrucieństwo i chyba, jak we wszystkim w bajkach, jest w tym jakiś sens. Myślę, że pomagało to dzieciom oswoić się ze złem, z przemocą. Poza tym, kiedyś dzieci miały prościej - wilk był groźny w rzeczywistości i taki też był w bajce, świat baśni i świat wokół były spójne. W dzisiejszych czasach już tak nie jest. No a rodzice wegetarianie mają z tym największy kłopot. Myślę, że cenzura nie ma sensu, choć pomysły, żeby zmienić jedno słowo gdzie się da, są fajne; gdzie się nie da - w końcu jak wilk ma nie zjeść babci? - opatrzyć bajeczkę komentarzem, jak sugeruje Ewa.
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
 
 
Ewa
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-13, 21:57   

arete napisał/a:
w końcu jak wilk ma nie zjeść babci?

Zamiast zjeść, może babcię zamknąć w szafie, a Czerwonego Kapturka uratują zwierzątka, dla których ona wcześniej była bardzo dobra. Powaga, mam taką wersję do oglądania na płycie :mryellow:
 
 
arete 

Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2007-10-13, 22:21   

Ewa napisał/a:
Zamiast zjeść, może babcię zamknąć w szafie, a Czerwonego Kapturka uratują zwierzątka, dla których ona wcześniej była bardzo dobra. Powaga, mam taką wersję do oglądania na płycie :mryellow:

Ja kiedyś zadałam swoim uczniom przerobienie tradycyjnej bajki na politycznie poprawną wersję. Była z tego kupa śmiechu, ale chyba małe dzieciaczki by nie zrozumiały dlaczego Jaś daje się spalić w piecu Babie Jadze (ups, znowu drastycznie), bo zrozumiał, że zjadanie dzieci jest częścią jej tradycji i kultury. ;-)
_________________
<img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/145161.birthday.png" border="0"><img src="hxxp://www.babysfirstsite.org/newtickers/ticker/143011.birthday.png" border="0">
 
 
Tobayashi 


Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 1507
Wysłany: 2007-10-14, 22:34   

Cytat:
W wielu bajkach jest okrucieństwo i chyba, jak we wszystkim w bajkach, jest w tym jakiś sens. Myślę, że pomagało to dzieciom oswoić się ze złem, z przemocą.


Hm, a mię się wydaję, że nie do końca tak. Przynajmniej u mnie tak było, że ten nierealny świat bajek i jego zagrożeń nakładał mi się na życie realne i bałam się tego, co usłyszałam w bajkach, czyli tego, czego nie ma i co mi tak naprawdę nie zagrażało. Bajki wcale nie przygotowały mnie na tzw. zło w realnym świecie, nie oswoiły ze śmiercią, niczego nie wyjaśniły. Raczej tylko wystraszyły :-(
 
 
dort 


Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2007-10-15, 08:01   

adriane napisał/a:
martika napisał/a:
Dla mnie najbardziej masakryczna jest piosenka która wciąż śpiewana jest w przedszkolach:

"chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi..."

okropność.....


No bo lisy maja łapy, a nie rączki i nóżki :mrgreen:


ja tak samo to tłumaczę ;-)

ale wiekszość tych starych piosenek jest masakryczna - moja babcia sporo śpiewa Oskarkowi i wcześniej nie zastanawiała się nad tymi starymi piosenkami dopiero po moich uwagach zmienia teksty lub śpiewa inne
poza wspomnianą sroczką i łepkiem np. coś o wronie bez oka i tym podobne :-/
niemal jak dzisiejsze filmy akcji
_________________
syn 02.09.2005r. i syn 09.06.2013r.
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2007-10-15, 08:42   

To ja Wam przytoczę tekst pioseneczki, którą dziadek mi śpiewał w dzieciństwie, a teraz śpiewa Irmie:
"Poleciał pieseczek po drzewo do boru,
powrócił niebawem całkiem bez humoru.
Siekierkę mu wzięto,
Ogonek obcięto.
Pamiętaj, pieseczku, że w niedzielę święto!
Pamiętaj, pieseczku, że w niedzielę święto!"

Niezła indoktrynacja, co? ]:->
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
Tobayashi 


Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 03 Sie 2007
Posty: 1507
Wysłany: 2007-10-15, 08:45   

Cytat:
niemal jak dzisiejsze filmy akcji


No dokładnie ]:->

Wiesz co, christa, dzięki Ci za ten temat :-D Właśnie coś sobie uświadomiłam w temacie wierszyków i zabaw :-?

[ Dodano: 2007-10-15, 22:46 ]
Znalazłam na dziecięcym forum:

"Bierzemy muchy w paluchy"
Bierzemy muchy w paluchy (szczypiemy powietrze przed sobą - 3 razy)
Robimy z muchy placuchy (klaszczemy - 3 razy)
Kładziemy muchy na blachy (klepiemy łapkami o brzuszek - 3 razy)
Wypowiadamy jak najszybciej:
I mamy radochy po pachy (rączki podkurczamy pod paszki i kręcimy ciałkiem)

Smacznego, nie ma co :-/

[ Dodano: 2007-10-15, 22:55 ]
Cytat:
Niezła indoktrynacja, co? ]:->


Indoktrynacja i w dodatku znęcanie się nad zwierzętami :evil: .


No właśnie tak się zastanawiam czy jest jakiś związek z rymowankami, nad którymi mało kto się zastanawia i bezmyślnie przekazuje dzieciom, a indoktrynacją. I odklepywaniem modlitw... których dzieci także nie rozumieją. Mój mąż przez lata deklamował "ukrzyżowany pod Pączkiem (wymawiał: ponczkiem) Piratem" i zastanawiał się kto to był ten Pączek Pirat. Dorośli go zbywali i nigdy nie wyjaśnili o co chodzi.
 
 
Mala_Mi 


Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 24 Cze 2007
Posty: 753
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-10-22, 20:19   

martika napisał/a:
"chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi..."

Ja też tak pamiętam z dzieciństwa, a w przedszkolu Jagódki śpiewa się:
"chodzi lisek koło drogi, cichuteńko stawia nogi"
Dużo fajniej :-)
_________________
<img src="hxxp://by.lilypie.com/nRpup1.png" alt="Lilypie Kids birthday Ticker" border="0" /><img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/0KPJp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/66mjp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
 
 
Capricorn 
2radical4u

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 6526
Wysłany: 2007-10-22, 21:53   

Cytat:

Znalazłam na dziecięcym forum:

"Bierzemy muchy w paluchy"
Bierzemy muchy w paluchy (szczypiemy powietrze przed sobą - 3 razy)
Robimy z muchy placuchy (klaszczemy - 3 razy)
Kładziemy muchy na blachy (klepiemy łapkami o brzuszek - 3 razy)
Wypowiadamy jak najszybciej:
I mamy radochy po pachy (rączki podkurczamy pod paszki i kręcimy ciałkiem)

Smacznego, nie ma co :-/



no ja znam w innej wersji:

Lapiemy muchy w paluchy, kładziemy muchy na blachy,
robimy z muchy wybuchy, uciechy mamy po pachy
_________________
this is the strangest life I've ever had...

Niniejszym oświadczam, iż wszystkie moje wypowiedzi zawierają wyłącznie moje spojrzenie na omawiany temat. Nikogo do niczego nie nakłaniam. Dziękuję za uwagę.
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2007-10-23, 08:20   

Carpi, a stosowałaś w praktyce ten wierszyk?
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
Capricorn 
2radical4u

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 6526
Wysłany: 2007-10-23, 14:32   

taaaaaaaaaaaaaaaaa, miliony razy ;-)
_________________
this is the strangest life I've ever had...

Niniejszym oświadczam, iż wszystkie moje wypowiedzi zawierają wyłącznie moje spojrzenie na omawiany temat. Nikogo do niczego nie nakłaniam. Dziękuję za uwagę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 12