wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
30-latka che się nauczyć jazdy na rowerze - wasze opinie?
Autor Wiadomość
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2014-03-27, 18:15   

no, jak strach i wątpliwości przełamane to już będzie tylko lepiej :D
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2014-03-28, 12:35   

go., no, żebyś wiedziała! Ale wzięłam się na sposób i zaczęłam gdzieś na blogu zapisywać swoje spostrzeżenia względem tego, jak się człowiek zmienia przez rower - bo serio, całkowicie inaczej się patrzy na świat. Podobnie miałam z pojami, ale poje sa mało popularne, natomiast rower już tak i powiem Ci, że całkowicie inaczej to wygląda, zanim człowiek wsiądzie na rower i pojedzie, a całkowicie inaczej po jakichś 1000 metrach, kiedy już się to i owo z podstaw opanowało.

To w sumie dziwne uczucie, tym bardziej, ze u mnie jest rozciągniete w czasie (chory mąż i marudzące dziecko ze skokiem rozwojowym), więc mam co obserwować i zapisywać ;)
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2014-03-28, 12:53   

Tak mi się teraz przypomniało. Pierwszego dnia, jak się uczyłam jeździć na parkingu pod Realem kręciło się pełno ludzi - jakas młodzież siedziała w aucie i piła piwo, robotnicy kończyli pracę w pobliskiej stawianej Biedrze i pod niedziałającą latarnią sobie siedział jakiś ubrany na czarno koleś. Jestem wyczulona na takie typy, to i go szybko zobaczyłam. Chyba siedział, pił sobie piwko.
No i jak to ja, zaczęłam po jakimś czasie utyskiwać do męża, że "stara głupia baba", "się durnej dupie zachciało" i temu podobne, ale twardo próbowałam, w końcu udało mi się na tyle opanować rower, że przejechałam 20 metrów. No ale to było mało dla mnie, bo miałam taki piękny sen noc wcześniej, że wsiadłam na rower i pojechałam - ten sen był taki piękny - ale się rozbił o kant tyłka w porównaniu z rzeczywistością. Więc ja już zmęczona, zrezygnowana do męża: "Koleś ma pewnie niezle używanie. A niech ma".
Po jakimś czasie chłopak się zabrał i odchodząc poczęstował mnie ciekawym tekstem:
"Jak się na panią patrzy, to przywraca Pani wiarę człowiekowi; żeby ciągle próbować od nowa" - i poszedł. Aż se na siodełku siadłam z wrażenia :lol: i dość długo nie wiedziałam, o co mu chodzi. Tak mnie teraz olśniło ;)
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
bronka 
Supergirls don t cry

Dzieci: Kartofelek 2007 i Bananek 2009
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Lip 2009
Posty: 6426
Wysłany: 2014-03-28, 14:07   

Mikarin, gratki!

Ja jak startuję muszę mieć zawsze odpowiednio ustawiony pedał. Inaczej nie ruszę :-P
A nauczyłam się jeździć ponad 20 lat temu...
 
 
alken87 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 23 Mar 2010
Posty: 725
Skąd: Wałbrzych/Wrocław
Wysłany: 2014-03-28, 20:38   

a to sa ludzie co wsiadają na rower z dowolnej strony i przy dowolnym ustawieniu pedałów? :mryellow: ja np. wsiadam z lewej i prawy pedał musze mieć wyżej. czy to rodzaj upośledzenia? :lol:
 
 
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2014-03-28, 22:09   

alken87 napisał/a:
a to sa ludzie co wsiadają na rower z dowolnej strony i przy dowolnym ustawieniu pedałów? :mryellow: ja np. wsiadam z lewej i prawy pedał musze mieć wyżej. czy to rodzaj upośledzenia? :lol:


pewnie niewielu. Czemuśw końcu wymyślili wolnobieg :-P :-P
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

 
 
jaskrawa 

Dzieci: Marysia i Jasio
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 2217
Skąd: Międzyborów
Wysłany: 2014-03-28, 22:23   

ja wsiadam na rower z dowolnej strony i dowolnym ustawieniu pedałów :)
co gorsza najlepiej jeździ mi się na góralu :D . na każdym innym boli mnie dupa i ciężko mi się jedzie w ogóle.

natomiast kiepsko u mnie z poczuciem równowagi. jeśli spróbuję się odwrócić przez ramię (np. przy przejeżdżaniu ulicy i sprawdzaniu czy jakiś samochód nie jedzie), to prawie na pewno zaliczę glebę :mrgreen: ale ja z równowagą zawsze miałam problem (np. nigdy nie odważyłam się przez to wozić Marysi na siodełku z tyłu, zawsze mój niemąż musi ją wieźć).

świetny wątek. Mikarin, idzie wiosna, będzie super :)
jeszcze będziecie zasuwać wszyscy razem (z młodym) :)
brawo, że się zdecydowałaś :)
_________________
dzieciory.pl - trochę niecenzuralny blog o dzieciorach
--

 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-03-29, 11:05   

jaskrawa napisał/a:
jeśli spróbuję się odwrócić przez ramię (np. przy przejeżdżaniu ulicy i sprawdzaniu czy jakiś samochód nie jedzie)

a próbowałaś nie odwracać się, ale spuścić głowę i popatrzeć w taki odwrócony sposób? To chyba mniejsze wyzwanie dla zmysłu równowagi.
Mikarin, gratuluję postępów :)
_________________


http://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2014-03-29, 11:23   

kamma napisał/a:

jaskrawa napisał/a:
jeśli spróbuję się odwrócić przez ramię (np. przy przejeżdżaniu ulicy i sprawdzaniu czy jakiś samochód nie jedzie)

a próbowałaś nie odwracać się, ale spuścić głowę i popatrzeć w taki odwrócony sposób? To chyba mniejsze wyzwanie dla zmysłu równowagi.
A lusterka rowerowe? :oops:
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18024
Wysłany: 2014-03-29, 11:24   

Mikarin napisał/a:

A lusterka rowerowe? :oops:
A to już rzadkość chyba?
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-03-29, 11:26   

Faktycznie, zapomniałam o lusterkach :)
Tylko przy lusterkach czasem trzeba lekko skręcić kierownicę, żeby odbiło się to, co trzeba.
Widziałam ostatnio pana z lusterkiem :)
_________________


http://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
strzyga 


Dzieci: syn i córka
Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2014-03-29, 20:16   

Ja mam lusterko w rowerze. Bardzo przydatna rzecz - nie muszę się oglądać co chwilę, żeby sprawdzić czy coś za mną nie jedzie. Mam tak ustawione, że nie trzeba skręcać kierownicy by dobrze widzieć.
_________________

 
 
kira 
autumn lover


Dzieci: two furry girls
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 26 Lut 2014
Posty: 281
Wysłany: 2014-03-29, 21:31   

gratki Mikarin! brawo! :)
_________________
kołysz się w komforcie i śpij, miesiące, lata takich samych dni; nie pozwól, by coś zmieniło się, kołysz się i śpij, aż przyjdzie śmierć.
 
 
emaliia 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 23 Lut 2010
Posty: 156
Wysłany: 2014-03-30, 02:24   

Mikarin pomysl moze o lusterku rowerowym doczepianym do kasku, jesli takowy używasz. http://practicalbiking.or...ke-mirror.html/
_________________
Dlaczego ja, matka która rodzi, pielęgnuje i kocha swoje dziecko mam zjadać dziecko innej matce która tak samo jak ja wyczekiwała go przez okres całej ciąży i pięlegnowała piersią po porodzie? Dla czego ja mam temu dziecku zjadać jego matke, którą kocha do łez.....Nie pytajcie mnie dlaczego jestem vege-zrozumiecie kiedy zostaniecie rodzicami.
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2014-03-31, 08:23   

emaliia, dzięki, pomyślę.

Na razie mi rower wyregulowali, zrobili mi hamulec tylny tak, że w końcu porządnie hamuje (po raz kolejny puściłam wiązankę na firme kurierską), no i oczywiście zaliczyłam pierwsza glebę - z kostki po stronie ścięgna Achillesa zdarłam sobie skórę - przez skarpetkę :roll: ale chodzić mogę, czyli nie jest źle. W ogóle mąż chciał mnie od razu zabrać do domu, ale uparłam się, że wsiądę i pojadę. Kurcze - kuzynka mi powiedziała, że po stłuczce samochodowej tak się bała wsiąść za kółko, że aż się popłakała, na co dziadek, z którym jechała KAZAŁ jej wsiadać i jechać, bo inaczej mogłaby się zrazić na dość długo. Też wsiadłam, pojechałam, ale po kwadransie już mnie tak noga bolała, że wróciliśmy do domu.
W sumie była to całkowicie moja wina, bo mąż mi robił te obiecane foty, a ja chciałam przyhojrakować, pojechałam za szybko, zamiast hamować ręcznym opuściłam nogę i oberwałam pedałem - mój błąd, jeszcze nie ogarniam kilku rzeczy naraz przy rowerze. A jak ktoś odwraca moją uwagę od razu tracę orientację, odruchowo zaczynam hamować (jak pisałam wyżej - z różnym skutkiem).
Jedyny plus to taki, ze już panuję nad zakrętami w prawo i lewo, i jak mam jechać slalomem, to jakoś mi idzie, ale na dużej odległości ;) i dalej nie umiem skręcić na raz o 90 stopni :(
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2014-04-20, 17:23   

No to mąz mnie dzisiaj zabral na wycieczkę po puste Tesco, a potem sobie pojeździłam po kawałku starej ścieżki rowerowej, łącznie chyba z 800 metrów, po 400 w każdą stronę. Skręty, zakręty, pod górkę, z górki, strumyczek, mostek - full serwis ]:-> wymiękłam trzy razy i, kurde, boję się pieszych... byłabym wjechała w jakieś dziecko, więc hamowałam na trawce i niemal spadłam. I tak jest lepiej, bo jako tako trzymam się w obrębie szerokiej ściezki rowerowej i jak mijam pieszych udaje mi się nawet jechać w miarę równo, ale normalnie mam takie nerwy, ze w kogoś wjadę, że szok.

I chociaż nie wyjade jeszcze na ulicę, bo inaczej cały jeden pas będzie mój, to i tak już do przodu :) ponoć kolejny wypad z małżem będzie już od domu do Szczawna (czyli górki górki, górki), zobaczymy, jak będzie.... i chyba muszę kupić kask :(
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-04-22, 21:30   

Mikarin, ach, nieustannie Ci dopinguję i cieszę się każdym Twoim sukcesem :-D :-D :-D
_________________


http://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
agus 


Dzieci: Ada
Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1019
Skąd: Biała Podl./So'ton
Wysłany: 2014-04-23, 11:35   

Mikarin, dobrze Ci idzie, najważniejsze, że się nie poddajesz! :D Podziwiam; Twoja nauka jazdy na rowerze to tak jak dla mnie byłaby nauka pływania - ale ja się chyba już nie odważę. Więc - gratulacje. :)
_________________
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2014-04-23, 12:47   

agus, nie wiem, ile masz lat, ale powiem Ci, że największym motorem jest dla mnie moja mama - chociaż o tym nie wie. Po 20 latach małżeństwa rozwiodła się z facetem, zabrała dwójkę dzieci ( w tym mnie) i zaczęła żyć po swojemu. Nauczyła się pływać w wieku 49 lat. Teraz zapodaje jak baba z cielęciną - normalnie widzi jeziorko i robi plum - jak rybka :D
Ja mam serce w gardle i ciśnienie przedzawałowe jak jadę po ścieżce (u nas nie ma kawałeczka prostej drogi, więc jestem skazana na kluczenie po zakrętach, a nie do końca daje sobie z tym radę), i wiem, ze komicznie musi wyglądać gruba stara baba na składaku, który nie trzyma się drogi porządnie, jechac prosto to ponoć wyczyn (a przynajmniej mąz mój tak mówi) na terenie pod górala z wyższej półki, ale jestem zmotywowana jak kobyła z klapkami na oczach - prosto do celu ]:-> :mrgreen:

Jeździłam po tej trasie:
trasa rowerowa Tesco - Solicowo

od Tesco do Osiedla Solicowo - nie ma street view, ale można się domyślić, że prostego kawałka to tam było chyba z 5 metrów :)

Tak więc można :D :mrgreen: ]:->
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
panimuminek

Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 11
Wysłany: 2017-11-21, 15:15   

Jasne, że się ucz!:D Ja już mam wrażenie, że zapomniałam jak się jeździ, ale to jest kwestia odwagi! Zobaczysz, że nauczysz się szybciej niż myślisz:) Jak się boisz gadania obcych to weź swoją bliską przyjaciółkę lub męża właśnie gdzieś gdzie jest sporo miejsca i w miarę równa droga i niech Ci pomogą bez świadków:) Niestety takie ograniczenia są bardzo deprymujące ale dasz radę:)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 11