wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Szczepionka MMR
Autor Wiadomość
Jabłania 

Dzieci: Amelka :)
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Cze 2012
Posty: 1100
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-29, 07:04   Szczepionka MMR

Czy Ktoś tym szczepił? Jakie macie spostrzeżenia?
Do tej pory zaszczepialiśmy skojarzoną Hexą, teraz już tylko tym można.
Jakoś boję się tej szczepionki :-/ Obawiam się czy to nie jakiś syf...
Termin minął nam prawie 2 miesiące temu, pediatra chce Amelkę jak najszybciej zaszczepić, ale uprzedzała, że po tej szczepionce dzieci łapią infekcje.
_________________
hxxp://www.zapytajpolozna.pl]

hxxp://www.zapytajpolozna.pl]
hxxp://www.zapytajpolozna.pl]
Ostatnio zmieniony przez Jabłania 2014-05-30, 06:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
AzjaB 

Dzieci: Madzia
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 28 Cze 2013
Posty: 743
Wysłany: 2014-05-29, 07:22   

Ja odraczam MMR przynajmniej pół roku, a najlepiej rok. Uważam, że teraz jest jeszcze za mało wykształcona bariera krew-mózg.
_________________
hxxp://pierwszezabki.pl] hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
eMka 

Dzieci: mała lu mały mi
Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 20 Paź 2009
Posty: 1408
Wysłany: 2014-05-29, 09:19   

ja Luizy nie zaszczepiłam na mmr (wcześniej szczepiona zgodnie z kalendarzem- nie to żebym uważała te wcześniejsze za bezpieczne, po prostu szłam z prądem, dopiero później jakoś się zaczęłam interesować). Prawdopodobnie zniosłaby dobrze to szczepienie, jak wcześniejsze, ale mimo wszystko obawiałam się.
Syn koleżanki z pracy po mmr wylądował w szpitalu z niewydolnością oddechową, a potem przez 3 tyg pobytu w szpitalu walczyli kolejno z zapaleniem oskrzeli, potem płuc, jamy ustnej i gardła. Po jakimś czasie doszły nieprawidłowe zapisy w eeg. Chłopiec ostatecznie wyszedł z tego bez szwanku, ale strachu było masa. Nie jest to historia zasłyszana skądś tam- pracujemy razem, byłam na bieżąco. Zgłoszono i zarejestrowano NOP. Wcześniejsze szczepienia znosił dobrze.

Ja bym odraczała maksymalnie jak AzjaB.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
MartaJS 


Dzieci: Staś i Tymek
Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2014-05-29, 09:20   

Ja nie szczepiłam. Może przed pójściem do szkoły, o ile pójdzie.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
LucySky 
Monika Z.

Dzieci: Marek (VI 2008) i Zośka (X 2011)
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Cze 2007
Posty: 126
Skąd: Kraków nh
Wysłany: 2014-05-29, 09:59   

Trudno radzić w sprawie szczepień. Ja nie zgodziłam się na to szczepienie u moich dzieci. I raczej nigdy się nie zgodzę.
Jabłania napisał/a:
Do tej pory zaszczepialiśmy skojarzoną Hexą, teraz już tylko tym można.
Jeśli tak powiedziała Twoja lekarka, to wprowadziła Cię w błąd. Dziecko możesz szczepić zgodnie z kalendarzem - polecanymi przez pediatrów preparatami, ale możesz też stosować szczepionki pojedyncze, zachowując dowolnie długą przerwę między poszczególnymi wkłuciami, z niektórych możesz całkiem zrezygnować jeśli upewnisz się, że w przypadku danej choroby ryzyko powikłań po jej wystąpieniu jet mniejsze niż po zaszczepieniu. Ty decydujesz - lekarz doradza.
 
 
 
Sylwia8 


Dzieci: córusia Majusia (2008) i córunia Sarunia (2012)
Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2012
Posty: 946
Wysłany: 2014-05-29, 10:31   

Ja tak jak eMka - do pewnego momentu szczepiłam jak kazali, od pewnego momentu nie szczepię na nic, mmr była pierwszą, której odmówiłam. Pediatra nie robiła żadnych problemów, prosiła tylko o podpisanie notatki w kartotece, że w danym dniu nie wyrażam zgody na szczepienie i tyle. Nie zmieniam zdania jak na razie ;P
_________________
Mój wegański sklep - hxxp://sun.sklep.pl

Mój wegański blog - hxxp://wszystkojestwglowie.blogspot.com
 
 
jaskrawa 

Dzieci: Marysia i Jasio
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 2217
Skąd: Międzyborów
Wysłany: 2014-05-29, 11:10   

Ja tak samo. Do pewnego momentu (do wieku 8 mcy - Marysię, Jaśka wcale), a teraz to nie wiem kiedy ich zaszczepię. Myślę, że gdy będą już "duzi" i przyjmą kłucie na klatę :D . Teraz mi szkoda ich ciągać po przychodniach i słuchać wycia :mrgreen:
_________________
hxxp://dzieciory.pl]dzieciory.pl - trochę niecenzuralny blog o dzieciorach
--
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
maga 
mama Zioma

Dzieci: Ziemowit 13.12.2008
Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-29, 13:59   

Ja szczepiłam, ale odwlekałam, jak długo się dało. Początkowo odraczałam formalnie - a to kaszel, a to katar, a to alergia, później się nie stawiałam, aż do momentu drugiego zawiadomienia z przychodni. Ziomas zniósł to bardzo dobrze, nie było żadnych skutków ubocznych.
Moja wiedza nt. szczepień jest teraz o wiele większa i raczej już nie będziemy Ziomas szczepić.
_________________
 
 
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2014-05-29, 15:12   

Nie szczepiłam żadnego bobasa MMR i generalnie już nie mam zamiaru szczepić niczym. Młoda jest po różyczce (miała 9 mcy), pediatra jak poszłam z nią do przychodni, po obejrzeniu młodej i żadnej konkretnej diagnozie poza "infekcja wirusowa" zapytałam wprost "czy to różyczka" (czerwona wysypka, wielkie węzły potyliczne itp.), dostałam odpowiedź, że "różyczkopodobne, bo różyczki nie widziała od kiedy jeszcze to szczepienie" :mryellow: A wcześniej mieliśmy kontakt z innym dzieckiem świeżutko po MMR... Także autorytet pediatry został wtedy ostatecznie zburzony.
Zresztą jak tu napisałaś
Jabłania napisał/a:
ale uprzedzała, że po tej szczepionce dzieci łapią infekcje.

to gigantyczny eufemizm... :lol: :roll:

Boję się tylko odry, ale 1) nie znam nikogo, kto by kiedyś na to chorował 2) w tych czasach są antybiotyki, więc jak się trafi na sensownego lekarza, który zdiangozuje chorobę, a nie jak wyżej, + nie dopuszczenie do powikłań to wszystko będzie git :-)
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
jaskrawa 

Dzieci: Marysia i Jasio
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 2217
Skąd: Międzyborów
Wysłany: 2014-05-29, 15:50   

ja szczerze mówiąc nie ogarniam tematu tej szczepionki (nie miało jej żadne z moich dzieci) - tzn. szczepić kiedyś ich chcę, bo różyczka w ciąży jest niebezpieczna, a świnka u mężczyzny zagraża płodności, ale - w takim wypadku te choroby są groźne dopiero u "dojrzałych płciowo" osób i nie rozumiem po jaką cholerę szczepi się roczniaki.

poza tym - po co jeszcze jest szczepienie w wieku lat dziesięciu? czy to jest szczepienie przypominające? jeśli zatem szczepionka zrobiona w wieku wczesno-poniemowlęcym została przez organizm "zapomniana" już wtedy gdy dzieć ma dziesięć lat, to po co się ją tak wcześnie wykonuje? przecież ani świnka ani różyczka nie są poważnymi chorobami w przypadku dzieci.

inna sprawa, że np. ja zachorowałam na różyczkę jeszcze przed szczepieniem w wieku szkolnym - i mimo wszystko i tak zostałam potem zaszczepiona. bez sensu. może oni robili to na wszelki wypadek, gdyby jakimś cudem choroba, którą przechorowałam, nie była różyczką?
czy ktoś orientuje się, o co chodzi?

ja świetnie wspominam różyczkę :D . nic mi nie było (poza lekką gorączką i kropkami na ciele, które nie swędziały ani nic - mogłam sobie za to nie pójść do szkoły i doprawdy byłam przeszczęśliwa, że jestem chora...).

ja się tylko zastanawiam nad żółtaczką i polio. i na te chyba raczej ich szczepię (tzn. na razie Maryśkę), ale jakoś nie mogę się zebrać.
_________________
hxxp://dzieciory.pl]dzieciory.pl - trochę niecenzuralny blog o dzieciorach
--
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2014-05-29, 15:56   

jaskrawa napisał/a:
tzn. szczepić kiedyś ich chcę, bo różyczka w ciąży jest niebezpieczna,


ja byłam szczepiona na różne choroby wieku dziecięcego, a zachorowałam dopiero w części jak ta sztuczna odporność zeszła, po 20stce. Dobrze, że nie w ciąży... I wiadomo- często dorosły słabiej znosi choroby wieku dziecięcego :roll:

jaskrawa napisał/a:
np. ja zachorowałam na różyczkę jeszcze przed szczepieniem w wieku szkolnym - i mimo wszystko i tak zostałam potem zaszczepiona. bez sensu.


u nas było trochę inaczej- pamiętam, że w 7 klasie dziewczynki podlegały szczepionce przeciw różyczce, najpierw się szło na test na przedramieniu i w zależności czy wyszedł mały rumień (organizm obronił się) czy nie- dziewczyny były szczepione. Czyli chyba w tych latach 90-tych bywało jakby lepiej, a nie z metra wszystkie szczepiono... :-|
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
maga 
mama Zioma

Dzieci: Ziemowit 13.12.2008
Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-29, 16:36   

go., ja chorowałam na odrę w podstawówce. Pamiętam tylko b.wysoką gorączkę i światłowstręt. Chyba ją przeszłam bardzo lajtowo.
Btw - odrę wywołuje wirus, więc antybiotyki tutaj nie pomogą.
_________________
 
 
koko 


Dzieci: 2011 i 2014
Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 08 Maj 2009
Posty: 6187
Wysłany: 2014-05-29, 16:55   

Ej, Jabłania pytała, kto szczepił przeciw MMR, a nie kto tego nie robił.
Mój pediatra mówił, że ta szczepionka to cyt.: "kolejny eksperyment na polskich dzieciach".
_________________
hxxp://fajnamama.pl]
hxxp://fajnamama.pl]
 
 
 
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2014-05-29, 16:58   

koko napisał/a:

Mój pediatra mówił, że ta szczepionka to cyt.: "kolejny eksperyment na polskich dzieciach".


zazdroszczę pediatry!
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
Jabłania 

Dzieci: Amelka :)
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Cze 2012
Posty: 1100
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-30, 05:58   

Znalazłam w necie taką informacje, że szczepionki MMR to są wyroby, do produkcji których użyto tzw. ludzkich komórek diploidalnych (komórek pochodzących z ludzkich płodów poddanych aborcji). Nie są wykorzystywane tkanki tych dzieci jako takie, lecz tzw. linie komórkowe, które się z nich wywodzą. Wampiryzm...

LucySky napisał/a:
Jeśli tak powiedziała Twoja lekarka, to wprowadziła Cię w błąd. Dziecko możesz szczepić zgodnie z kalendarzem - polecanymi przez pediatrów preparatami, ale możesz też stosować szczepionki pojedyncze, zachowując dowolnie długą przerwę między poszczególnymi wkłuciami, z niektórych możesz całkiem zrezygnować jeśli upewnisz się, że w przypadku danej choroby ryzyko powikłań po jej wystąpieniu jet mniejsze niż po zaszczepieniu. Ty decydujesz - lekarz doradza.
Tego nam nie powiedziała. Lekarka i pielęgniarka powiedziały nam, że tylko tym i w taki sposób możemy zaszczepić. Jesteśmy dwa miesiące po terminie, chcą zaszczepić za tydzień, tylko czekają jeszcze aż dostarczymy zgodę od hematologa (pani hematolog wypisze zgodę), ale planuje to odroczyć jeszcze o jakieś 3 mc... Po jakim czasie przychodzą ponaglenia?


koko napisał/a:
Ej, Jabłania pytała, kto szczepił przeciw MMR, a nie kto tego nie robił.
Mój pediatra mówił, że ta szczepionka to cyt.: "kolejny eksperyment na polskich dzieciach".


Chciałabym wiedzieć jak zniosły MMR zaszczepione tym dzieci. Czy u większości coś było nie tak i co się działo, czy większość znosi to dobrze...

Wątpliwości mam wiele... póki co raczej będziemy odraczać. Później zobaczymy. Tak na marginesie, czytałam gdzieś o takim przypadku, że rodzice nie zaszczepili, najpierw były ponaglenia z przychodni, później z sanepidu, potem dostali zaocznie grzywnę do zapłaty. Matka wystosowała pismo, że zaszczepi dziecko, jeśli otrzyma pisemne zapewnienie, że szczepionka jest bezpieczna i sprawa ucichła :)

go. napisał/a:
koko napisał/a:

Mój pediatra mówił, że ta szczepionka to cyt.: "kolejny eksperyment na polskich dzieciach".


zazdroszczę pediatry!


Ja też.
_________________
hxxp://www.zapytajpolozna.pl]

hxxp://www.zapytajpolozna.pl]
hxxp://www.zapytajpolozna.pl]
Ostatnio zmieniony przez Jabłania 2014-05-30, 06:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
squamish 

Dzieci: TYmi rozrabiaka 30.08.2010,Mała Li 30.07.2012
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 10 Kwi 2010
Posty: 2159
Skąd: Calisia city
Wysłany: 2014-05-30, 06:59   

ja szczepiłam ,bez odczynów
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/] hxxp://www.suwaczki.com/]
Do sprzedania/oddania hxxps://picasaweb.google.com/lh/myphotos
 
 
Jabłania 

Dzieci: Amelka :)
Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 12 Cze 2012
Posty: 1100
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-30, 08:44   

squamish, dzięki. W terminie zaszczepiłaś?
_________________
hxxp://www.zapytajpolozna.pl]

hxxp://www.zapytajpolozna.pl]
hxxp://www.zapytajpolozna.pl]
 
 
Lady_Bird 


Dzieci: Natalia i Ziemowit
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2077
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-30, 09:15   

Też mam dylemat z tą szczepionką...
Ostatnio podczas wizyty u lekarza poruszyłam ten temat czego bardzo żałuję, bo wyszło jaka jestem nieodpowiedzialna i co ja sobie myślę. Koniecznie powinnam zaszczepić, bo wg. pediatry:
- wojna może być w każdej chwili i muszę zabezpieczyć dziecko,
- ludzie się przemieszczają, podróżują i różne syfy przywożą.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/uam8p2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />

"You can't buy happiness but you can buy a bike and that's pretty close."
 
 
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2014-05-30, 09:25   

Lady_Bird napisał/a:
bo wyszło jaka jestem nieodpowiedzialna i co ja sobie myślę.


coś Ty! Nawet tak nie myśl! Jesteś odpowiedzialna, bo nie bierzesz wszystkiego jak Ci chcą wcisnąć, tylko szukasz informacji, wiedzy, dokonujesz świadomego wyboru! I mogłaś tam pediatrze... wyjaśnić.
A generalnie szczepienie (czymkolwiek) bez konkretnych badań dziecka to spora loteria. Wczoraj byłam u alergologa, przede mną była 3 dzieci (w tym 2 niemowlaki) i moja doktorka (znając moje podejście, niestety jestem tam z młodą stałą pacjentką :-| ) upuściła sobie emocje mówiąc "wszystkie po pentaximie..."
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
LucySky 
Monika Z.

Dzieci: Marek (VI 2008) i Zośka (X 2011)
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 19 Cze 2007
Posty: 126
Skąd: Kraków nh
Wysłany: 2014-05-30, 09:48   

Lady_Bird napisał/a:
wg. pediatry:
- wojna może być w każdej chwili i muszę zabezpieczyć dziecko

:shock: ulotkę tej szczepionki czytałam dokładnie, ale nie widziałam tam ani słowa o tym, że zabezpiecza przed wojną. ;-) w takiej sytuacji może jednak się zdecyduję....
 
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18032
Wysłany: 2014-05-30, 09:53   

Ja myślę, że wobec tego trzeba się zaszczepić przeciw cholerze, co tam jakaś świnka czy różyczka :P
_________________
hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański
 
 
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2014-05-30, 11:01   

tak mi się nasunęło: hxxps://www.youtube.com/watch?v=90Qo6eP2qhM :P
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
maga 
mama Zioma

Dzieci: Ziemowit 13.12.2008
Pomogła: 79 razy
Dołączyła: 03 Cze 2008
Posty: 4625
Skąd: sielsko izersko
Wysłany: 2014-05-30, 12:52   

go., lubię tego pana :D
Jabłania napisał/a:
Po jakim czasie przychodzą ponaglenia?

To kwestia indywidualna - czasami bardzo pilnują, zwłaszcza wiedząc, jakie jest podejście rodziców do szczepień. U nas pierwsze przyszło późno, już nie pamiętam, ale chyba z pół roku minęło? Następne chyba za to niedługo później. Nie pamiętam już, dawne dzieje ;)
_________________
 
 
strzyga 


Dzieci: syn i córka
Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2012
Posty: 845
Skąd: Kato
Wysłany: 2014-05-30, 16:31   

Jabłania, myśmy szczepili, zgodnie z terminarzem szczepień (oprócz tego też szczepimy hexą) i wszystko było ok. Żadnych odczynów.

LucySky, wydaje mi się, że źle zrozumiałaś Jabłanię. Jej chyba chodziło o to, że ci, którzy nie wybierają szczepionek sanepidowskich tylko skojarzone, to i tak szczepią potem mmr (w sensie, że nie ma płatnej alternatywy). Ale może się mylę, niech wypowie się Jabłania.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
squamish 

Dzieci: TYmi rozrabiaka 30.08.2010,Mała Li 30.07.2012
Pomogła: 18 razy
Dołączyła: 10 Kwi 2010
Posty: 2159
Skąd: Calisia city
Wysłany: 2014-05-30, 16:58   

Tymka żeśmy szczepili w terminie wg kalendarza szczepień jeśli chodzi o MMR i pozostałe (te bezpłatne) ,Lile też wg kalendarza szczepień ale skojarzonymi a MMR( nie ma płatnej alternatywy) żeśmy troche odwlekali znaczy sie całą zime ,młody ciągle przynosił choróbska z przedszkola i młodą zarażał nawet z katarem nie chciałam jej szczepić.Panie pielęgniarki oczywiście wydzwaniały do mnie z ponaglaniem .W mojej rodzinie i znajomych nie było przypadków odczynów poszczepiennych także temat dla mnie dość odległy.Chłop był przeciwny nieszczepieniu a ja sama nie miałam na tyle siły ani wiedzy żeby walczyć z całym systeme. Z Tymem też nie mieliśmy kasy żeby szczepić skojarzonymi ,troche to był taki ryzyk fizyk ,naszczęście wszystko jest ok.
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/] hxxp://www.suwaczki.com/]
Do sprzedania/oddania hxxps://picasaweb.google.com/lh/myphotos
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 11