wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
podróż pociągiem
Autor Wiadomość
gosiabebe 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1494
  Wysłany: 2007-12-16, 13:29   podróż pociągiem

Jako ,że wybieramy się z Majką na sylwestra do kammy :mrgreen: :mryellow:
chciałam prosić wszystkich bardziej doświadczonych w sprawach przejazdu z małym dzieckiem o porady.Chodzi głównie o karmienie (nie piersią) przewijanie ( co mnie najbardziej przeraża :roll: ) i inne sprawy o których nie wiem a powinnam na nie zwrócić uwagę 8-) z góry bardzo dziękuję :-D

[ Dodano: 2007-12-16, 13:30 ]
acha podróż bedzie trwać ok 7 godzin jeżeli to ma jakieś znaczenie :-P
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18030
Wysłany: 2007-12-16, 13:52   

dużo zależy od finansów - to znaczy lepiej jechać 1 klasą...
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
 
Berserk fan


Dzieci: 3
Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6991
Wysłany: 2007-12-16, 14:48   

gosiabebe, po pierwsze poszukaj przedziału dla matki z dzieckiem, najlepiej spytać konduktora na stacji gdzie on dokładnie jest i siadać tam. Może być, ze będziesz miała cały dla siebie :D My jeździliśmy z Jag wielokrotnie w różnym wieku. Pierwszy raz w dłuższą podróż wybraliśmy się jak miała 8 mies(5-6h). Przewijałam Ją po prostu na siedzeniu-miałam worki na pieluchy zużyte. Co do karmienia to wtedy Jadła z piersi i coś tam miałam dla Niej w słoiczku przygotowane na obiad, już nie pamiętam co. Zrób coś co Majka lubi. Najlepiej coś co się nie kruszy.
Standard to mieć ze sobą jakąś mokrą i suchą szmatkę, żeby łapki wycierać(albo te mokre chusteczki) no i przydają się napewno zabawki bo nie każde dziecko zajmie się oglądaniem widoków, u nas standardowo książeczki muszą być.
Jak 7h to Majka napewno troszkę pośpi- nie wiem czy jest śpiochem, ale nasza nigdy do spania w dzień nie była a w pociągu zawsze odpływa na trochę, więc luz. Dacie radę :D

[ Dodano: 2007-12-16, 14:49 ]
aha co do wyboru-1 czy 2 klasa- w 1 klasie jest wiadomo-więcej przestrzeni. Dowiedz się (bo nie orientuję się) czy w 1 klasie tez można jechać na zniżkowy bilet rodzinny(rodzic ma zniżkę 30% jak jedzie z dzieckiem do lat 4)
_________________
Jag 2004; Lefo 2008; Dobr 2012
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3922
Wysłany: 2007-12-16, 15:02   

-----
Ostatnio zmieniony przez Malati 2013-11-05, 13:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
moTyl 

Dzieci: Antoś, Andzia i Artek
Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 13 Paź 2007
Posty: 1488
Skąd: UK
Wysłany: 2007-12-16, 15:10   

gosiabebe nigdy nie jeździłam z Antosiem pociągiem, ale za to nalatałam się samolotem i najeździłam autobusami :-P

to co mogę doradzić to postaraj się, żeby rozkład dnia małej nie odbiegał bardzo od normalnego - oczywiście w miarę możliwości - mam na myśli karmienie, przewijanie i spanie

co do karmienia to ja używam torbę izolującą na jedzonko - podgrzewam do gorącości przed wyjazdem i jest ciepłe do czasu serwowania ;-) raz zdarzyło mi się zapomnieć akcesoriów - łyżeczki i śliniaczka i musiałam improwizować :-D dobrze mieć ze sobą jakieś niebrudzące przekąski - zabierają uwagę na jakiś czas

przewijanie - wystarczy, że będziesz miała rozłożoną podkładkę do przewijania/pieluszkę tetrową pod dupcią małęj - bo niestety polskie koleje nie zapewniają udogodnień dla matek z dziećmi, dobrze pamiętać o ekstra siatce/worku na zużyte pieluszki, bo nie bardzo jest gdzie wyrzucić w pociągu...

Antoś także nigdy nie potrafi usiedzieć na dupci, więc zawsze próbuję zabrać ze sobą nabardziej interesujące go zabawki/książeczki (zawsze chowam je na tydzień przed - więc są tak ekscytujące jak nowe ;-) ), do tego jeśli jest taka możliwość to sadzam go przy oknie - zawsze to chociaż kilka chwil zainteresowania zaokiennymi obrazami.
w pociągu jest ta przewaga, że chociaż Maja może rozprostować nóżki w przedziale, Antek wiecznie próbuje wędrówek, wszystko go ciekawi :-D

spanie jest dla mnie najtrudniejsze - póki jeszcze karmiłam piersią to wyjątkowo wykorzystywałam to do tego żeby pomóc Antosiowi zasnąć, teraz jest tak podekscytowany przejazdem, że ciężka z tym sprawa, nawet jak jest bardzo zmęczony, robi się marudny i płaczliwy, ale spać nie chce - zazwyczaj kończy się tym, że muszę go niemalże na siłę przytulić i po chwili głośnego płaczu zasypia, rzadziej po prostu sam odpada. ciekawe, że w samochodzie nie ma z tym problemu... no i do spania potrzebne są podusia i kocyk, ale to pewnie oczywiste :-D

każdy maluch jest inny, ale może chociaż jakaś część mojego doświadczenia podróżniczego Ci się przyda :-D
_________________
Lilypie Kids Birthday tickersLilypie Kids Birthday tickersLilypie Third Birthday tickers
Książeczki po angielsku
Ubranka dla dziewczynki 0-6 i dla chłopca 0-7, Tummy Tub, Zabawki
Ubrania ciążowe
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3922
Wysłany: 2007-12-16, 15:33   

moTyl napisał/a:




spanie jest dla mnie najtrudniejsze - póki jeszcze karmiłam piersią to wyjątkowo wykorzystywałam to do tego żeby pomóc Antosiowi zasnąć, teraz jest tak podekscytowany przejazdem, że ciężka z tym sprawa, nawet jak jest bardzo zmęczony, robi się marudny i płaczliwy, ale spać nie chce - zazwyczaj kończy się tym, że muszę go niemalże na siłę przytulić i po chwili głośnego płaczu zasypia, rzadziej po prostu sam odpada. ciekawe, że w samochodzie nie ma z tym problemu... no i do spania potrzebne są podusia i kocyk, ale to pewnie oczywiste :-D

:-D

U nas również najwiekszy problem to było spanie. Filip do tej pory sypia po południu i jesli w tych godzinach podrózujemy( a czesto tak bywa właśnie) to jest tak pobudzony wrazeniami że ze spania nici. Teraz jak jest wiekszy to jak po południu nie spi to po poprostu idzie wczesniej spac w nocy.Ale jak był mniejszy wówczas przez cały dzień był zmęczony i marudny. No ale na szczęscie nie podrózuje sie codziennie ;-)
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2007-12-16, 15:57   

ań napisał/a:
bilet rodzinny(rodzic ma zniżkę 30% jak jedzie z dzieckiem do lat 4)

Dobra wiadomość, : z dzieckiem do lat 16 :) Natomiast dziecko do lat 4 jeździ za darmo, tylko trzeba mu "wykupić" bilet bezpłatny. gosiabebe, jak podejdziesz do kasy, żeby kupić bilet, poproś o rodzinny, a kasjerka już się zatroszczy o szczegóły. W każdym razie musisz kupić rodzinny dla jednej osoby dorosłej i dla dziecka "zerowy".
Co do jedzenia: w długiej podróży trudno zachować normalny rytm karmień, ale warto się starać. My zawsze jeździliśmy rano, więc zabieraliśmy ze sobą kaszkę dla Irmy. Mocno ją podgrzewaliśmy, potem do słoika, słoik w folię aluminiową, a potem jeszcze w ubrania. Około godziny utrzyma ciepło. Oczywiście lepiej zabrać termos, jeśli masz.
Na czas podróży zazwyczaj pakowaliśmy Irmę w pampersa, ale jak była starsza, to dawaliśmy radę ze zwykłymi pieluszkami. Przewijanie na siedzeniu, tylko raczej podkładaliśmy coś "swojego" (pieluszkę tetrową), żeby Irma nie leżała bezpośrednio na kolejowych siedzeniach. Jakoś nie kojarzą mi się z czystością.
A co do reszty, to moje prelokutorki chyba już wszystko napisały.
Dodam jeszcze to, co pisałam w wątku sylwestrowym: Jeszcze na peronie, jak nadjedzie pociąg, podejdź do konduktora i spytaj o przedział dla podróżnych z dzieckiem. Potem pójdź peronem do wskazanego wagonu, konduktor poczeka. Przedział może być zamknięty na kluczyk konduktorski, warto o to zapytać konduktora. Jak zamknięty, to nie ma się co przepychać, lepiej poczekać, aż inni podróżni zajmą miejsca i nadejdzie konduktor.
_________________


http://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-16, 19:52   

przedział dla matki z dzieckiem jest o tyle wygodny, że jak nawet ktoś się dosiądzie to nie może marudzić ani na karmienie ani na przewijanie. teoretycznie taki przedział jest w każdym pociągu a jeśli nawet byłby otwarty i zajęty, to konduktor powinien pasażerów wyprosić tak byście miały miejsce :)
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2007-12-16, 20:08   

my ostatnio podrózujemy z Oskarkiem pociągami - i nigdy nie korzystałam z przedziału dla matki z dzieckiem, dzieki temu ze w przedziale sa rowniez inne osoby jest raźniej i mały sie tak nie nudzi (może sobie poogladac innych i pogadac :-P )
podstawowym naszym zastawem sa: poduszka, skarpetki do biegania w przedziale (spedzamy w pociagu ponad 6 godz. wiec zeby maly nie kisil sie w zimowych butach, mam dla niego specjalne, grube skarpety, moga to tez byc jakies inne lzejsze butki), zestaw zabawek (maskotka, ksiazeczki i cos jeszcze czym lubi sie bawic), picie (mysle, ze teraz warto zabrac ze soba ciepla herbate w termosie), zesmazone z cynamonem jablka w sloiczku i cos jeszcze do jedzienia, sliniak, pielucha do buzi, lyzeczka,
my kocyka nie bierzemy, radze sobie przkrywajac malego kurtka (bo i tak mi zawsze spory bagaz wychodzi :-D )

Oskarek zawsze bardzo ladnie spi w pociagu i wtedy mam jakies 2 godz. na relaks z ksiazka ;-)
_________________
 
 
 
Berserk fan


Dzieci: 3
Pomogła: 90 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6991
Wysłany: 2007-12-16, 21:02   

pao napisał/a:
jeśli nawet byłby otwarty i zajęty, to konduktor powinien pasażerów wyprosić tak byście miały miejsce
dokładnie dokładnie
kamma napisał/a:
Dobra wiadomość, ań: z dzieckiem do lat 16 :) Natomiast dziecko do lat 4 jeździ za darmo
ah kurczę, rzeczywiście! dzięki za przypomnienie :)
_________________
Jag 2004; Lefo 2008; Dobr 2012
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Dzieci: m&m
Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3446
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2007-12-16, 21:08   

Jako, że często jeździmy to parę uwag:
starannie dobierz połączenie w TKL nie ma przedziałów dla matki z dzieckiem
I klasa niekoniecznie jest lepsza, bo siedzenia są dzielone i ciężko dziecko położyć spać
Zwracam uwagę, że w okresie okołoświątecznym pociągi są zatłoczone i może być tłok, uzrbój się w asertywność, a nawet w mniej przyjemne cechy
nie przejmowałabym się tym, że coś się może ukruszyć, chlebek ryżowy, chrupki, są przynajmniej suche, w polskich kolejach czasami ciężko jest dzięcku umyć ręce, a nie wszystko można umyć chusteczkami
nie zapominij zabawek, książeczek czy co tam Maja lubi, na pewno 7 godzin to za długo by tylko spać i gapić się w okno
nie zapominj wody dla siebie, się nagadasz: patrz tam krówa, tam konik itd

[ Dodano: 2007-12-16, 21:12 ]
pao napisał/a:
rzedział dla matki z dzieckiem jest o tyle wygodny, że jak nawet ktoś się dosiądzie to nie może marudzić ani na karmienie ani na przewijanie. teoretycznie taki przedział jest w każdym pociągu a jeśli nawet byłby otwarty i zajęty, to konduktor powinien pasażerów wyprosić tak byście miały miejsce

Czysta teoria, jak jest tłok to zawsze znajdą się kombatanci, matki z trochę starszymi dziećmi, chamowate staruszki i inni który prędzej mandat zapłacą niż postoją, także w momencie gdy robi się ciasno i brak miejsca by dziecko położyć i przewinąc, to też trzeba byc chamskim, przykro mi :(
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-16, 21:17   

teoria teoria ale u mnie i w praktyce działało. jak wracałam z poznania do domu (studia) to w niedziele pociąg był tak zapchany ze na korytarzu sardynkowo było. przedział zawsze był zajęty ale i zawsze konduktor robił dla nas miejsce :)
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Dzieci: m&m
Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3446
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2007-12-16, 21:32   

pao napisał/a:
teoria teoria ale u mnie i w praktyce działało. jak wracałam z poznania do domu (studia) to w niedziele pociąg był tak zapchany ze na korytarzu sardynkowo było. przedział zawsze był zajęty ale i zawsze konduktor robił dla nas miejsce

Owszem, tyle by usiąść z dzieckiem na kolanach, nie wiem jak Gabi, ale Miron tak nie zaśnie, kiedyś nam podczas 3 godzinnej podróży dwie godziny wył, bo nie mógł zasnąć. No i ja nie jestem w stanie trzymać go śpiącego trzy godziny na reku.

[ Dodano: 2007-12-16, 21:36 ]
W każdym razie z rzeczy istotnych, unikaj Tanich Linii, bo nie mają przedziałów dla matki z dzieckiem, no i intercity, zostają Koleje Regionalne czy jak to się zwie
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-16, 21:43   

no cóż, to ja trafiałam na ludzkich ludzi ;) miejsca miałyśmy tyle ile było potrzeba :)
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Dzieci: m&m
Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3446
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2007-12-17, 06:38   

pao napisał/a:
no cóż, to ja trafiałam na ludzkich ludzi ;) miejsca miałyśmy tyle ile było potrzeba :)

Bo trzeba jeździć w terminach typu wigilia lub 1 listopada i najlepiej na Białystok z Warszawy :mrgreen:
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-12-17, 09:07   

ja jeździłam pociągiem z poznania ale tym co to z przemyśla jedzie :D to był koszmar :mryellow: na szczęście w okolicach świąt omijałam pkp ;)
 
 
bodi
Gość
Wysłany: 2007-12-17, 12:13   

gosia, dziewczyny Ci wszystko już napisały, jak tylko dopiszę że przewijaniem się nie przejmuj. My jeździmy akurat zawsze ekspresami (taka trasa...), więc miejsce mamy, ale też przez to nie w przedziale dla matek, tylko normalny. zawsze przewijałam J. po prostu w przedziale, najwyżej uprzedzałam: przepraszam, teraz będe przewijać, jeśli komuś to przeszkadza, to proszę wyjść na korytarz. I już. Zużyte pieluszki można wyrzucić do kosza w toalecie, jest dosć duży.
Jagodę pociąg zawsze usypiał, więc trzymam kciuki by Twoja Maja też odpłynęła :)
 
 
bodi
Gość
Wysłany: 2007-12-17, 12:15   

aha, jeszcze co do zniżek rodzinnych w pierwszej klasie - z tego co pamiętam, zniżka jest tylko na drugą, czyli jadąc pierwszą płacisz za swój bilet w 2 klasie ze zniżką 33% (dziecko za darmo), plus dopłata za Ciebie i za dziecko do pierwszej klasy.
 
 
901 

Dzieci: Wojtek
Dołączyła: 15 Cze 2007
Posty: 13
Wysłany: 2007-12-21, 14:35   

Jak nie ma ludzi w pociągu to jest ok - przedział Wasz. Jak jest tłum w pociągu to koszmar, nawet w takim przedziale dla matki z dzieckiem.
Nasze doświadczenie jest takie: spytaliśmy konduktora o taki przedział, wskazał. Przecisnęliśmy się - był zapakowany. Z 8 osób dwie wyszły bo je wyprosiliśmy, my z mężem siedliśmy a dziecko - 6 miesięcy na kolana. Zaduch, śmierdzące kanapki z kiełbasą podróżnych...
Otworzyłam okno, to zaraz durne babsko kazało zamknąć bo jej zimno. Ani nakarmić, ani przewinąć ani pooddychać.
ODRADZAM JAZDY PKP Z MAŁYMI DZIEĆMI!!
_________________
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2007-12-21, 15:35   

a my zawsze jezdzimy Tanimi Liniami Kolejowymi i nie narzekam, za każdym razem było ok
_________________
 
 
alcia 
:-)


Dzieci: Kaja, Lenka
Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2007-12-21, 18:27   

901 napisał/a:
ODRADZAM JAZDY PKP Z MAŁYMI DZIEĆMI!!

A ja wręcz przeciwnie. Jak zna się dobrze przepisy, łatwiej je wygzekfować i niejednokrotnie to robiłam, by korzystać z przedziału dla matki z dzieckiem. Nigdy nie doszło do sytuacji, bym nie mogła z tego przedziału skorzystać.
_________________
Lilypie Kids Birthday tickersDaisypath Happy Birthday tickers

fb Pathi: https://www.facebook.com/...59026080?ref=hl
 
 
 
Ania D. 

Pomogła: 115 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2196
Wysłany: 2007-12-21, 19:34   

My mamy doskonałe doświaczenia podczas podróży z dzieckiem. Tylko dwa razy była z nami jeszcze jedna kobieta z dzieckiem. Raz się zdarzyło, że w przedziałe były młode dziewczyny, spokojnie powiedzieliśmy, że to przedział dla kobiety z dzieckiem, nie było problemu z opuszczeniem przedziału.
 
 
Malati 

Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 3922
Wysłany: 2007-12-22, 00:12   

----
Ostatnio zmieniony przez Malati 2013-11-05, 14:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-12-22, 09:39   

czarna96 napisał/a:
Ale pani powinna mieć osobny przedział dla siebie i dziecka, a nie cisnie się pani z nami. Nie ma takich pzedziałów w tym pociągu? Odpowiadam mu: Jest, właśnie w nim pan siedzi :-) Uśmialiśmy sie przednio :-)
:mrgreen:
 
 
Anja 


Dzieci: Artek i Robert
Pomogła: 78 razy
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 3732
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-12, 11:55   

Odświeżam temat, bo lada dzień przede mną 8-godzinna podróż z Młodym... :roll: :->
Ja mam pytanie o zabawki. Nie chcę brać ich zbyt wielu, ani zbyt dużych - macie może coś sprawdzonego, niewielkiego, dobrego do pociągu, dla 2-latka? Książeczki już mam. :-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12