wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Opinia lekarza o szczepieniach
Autor Wiadomość
taniulka 


Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1106
Skąd: Poznań/Melbourne
Wysłany: 2007-06-03, 19:23   Opinia lekarza o szczepieniach

W weekend podczas pobytu we Wrocławiu poznałam lekarza. Starszy pan, chirurg z wykształcenia, obecnie zajmuje sie medycyną chińską, ziołolecznictwem i homeopatią. Rozmawialiśmy też o medycynie klasycznej.
Zapytałam go o opinię o szczepieniach, powiedziałam, że jesteśmy wegetarianami, żyjemy w takich a takich warunkach i nie chcemy szczepić naszego dziecka w ogóle. Na co otrzymałam odpowiedź "To bardzo dobrze, moja rodzina też nie jest zaszczepiona". Optymistyczne co?
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/kOPap10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lbdf.lilypie.com/1IX8p10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Pregnancy tickers" />

Boże, użycz mi pogody ducha, ażebym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę! Odwagi, abym zmieniała to, co zmienić jestem w stanie i mądrości, abym odróżniała jedno od drugiego.
 
 
bojster 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 2847
Skąd: Neverwhere
Wysłany: 2007-06-03, 19:27   

No tak, może lekarz ma taryfę ulgową i nie straszą go sanepidem czy innym kuratorem... :roll:
_________________
<img alt="suwaczek" height="60" width="400" src="hxxp://suwaczki.maluchy.pl/li-6666.png">
<img src="hxxp://suwaczki.maluchy.pl/li-46027.png" border="0" height="60" width="400">
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-03, 19:54   

rzecz w tym, że nie wszędzie i nie wszyscy straszą... wiele zależy od tego na kogo sie trafi...

i oby jak najwiecej takich lekarzy :)
 
 
margot

Pomógł: 19 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 1321
Wysłany: 2007-06-03, 19:57   

pao napisał/a:
oby jak najwiecej takich lekarzy

oby :-)
 
 
DagaM 

Pomogła: 63 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3025
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-03, 20:00   

Taniulka, a może to był właśnie ten mój lekarz. :-) Zbieram sie, żeby napisac do niego maila w sprawie szczepien. A wczoraj na zajeciach w szkole rodzenia spytaliśmy się z mężem położnej o te pierwsze szczepienia. Odpowiedź zupelnie mnie zaskoczyla. Powiedziała położna, że jeżeli nie życzymy sobie szczepić dziecka to po prostu nie podpisujemy zgody na szczepienia i już :shock:
Z kolei mam tez kilka koleżanek, ktore szczepiły swoje dzieci kupnymi szczepionkami. Kupiły jakieś lepsze odpowiedniki szczepionek na gruzlice i żółtaczkę, z martwymi kulturami bakterii (nie wiem o co chodzi), ktore nie powodują żadnych odczynów alergicznych, gorączek, bo są łagodniejsze od tych standardowych. Spotkaliscie się z czymś takim?

[ Dodano: 2007-06-03, 20:03 ]
A tak w ogole mąż zabronił mi juz czytać wątki o szczepionkach i w ogole się udzielac na ten temat, bo w piatek po wypowiedzi neo wpadlam w histerię, że nie pojade do szpitala rodzic, bo tam trują dzieci. Na szczeście wyspałam się za wszystkie czasy i mam teraz inne spojrzenie na świat ;-)
_________________
<img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/LTYcp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />

----------------------
www.naturei.pl
 
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-03, 20:36   

mnie ostatnio kolega (biotechnolog) oświecał w najnowszych propozycjach szczepionkowych. niestety nie wszystko zdolna byłam zrozumieć a jeszcze mniej zapamiętać, niemniej acelularne mają już swoje kolejne odmiany, jeszcze bezpieczniejsze dla człowieka.

jak nietrudno sie domyśleć, sa najdroższe i najtrudniejsze do nabycia... (o ile w ogóle możliwe)
 
 
sebusel 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 288
Skąd: Melbourne, Australia
Wysłany: 2007-06-03, 20:49   

pao napisał/a:
jak nietrudno sie domyśleć, sa najdroższe i najtrudniejsze do nabycia... (o ile w ogóle możliwe)

i oto to w biznesie szczepionkowym chodzi - napędzać kasę koncernom farmaceutycznym
 
 
 
taniulka 


Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1106
Skąd: Poznań/Melbourne
Wysłany: 2007-06-03, 21:02   

neoaferatu napisał/a:
Zdaje się że wychodze na Główny Postrach Szczepionkowy tego forum :roll: ?


Od Ciebie sie u nas zaczęło :)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/kOPap10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lbdf.lilypie.com/1IX8p10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Pregnancy tickers" />

Boże, użycz mi pogody ducha, ażebym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę! Odwagi, abym zmieniała to, co zmienić jestem w stanie i mądrości, abym odróżniała jedno od drugiego.
 
 
Alispo 


Pomogła: 127 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5941
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-03, 21:02   

neoaferatu napisał/a:

Spora cześć naukowców uważa też że bardziej uszkadzajace są szczepionki skojarzone czyli zawierajace więcej niz jeden patogen, poniewaz mocniej uderzają w ludzki układ immunologiczny i szybciej moga go rozregulowac lub zniszczyć.

mhm,w weterynarii tez jest ten trend zeby pojedynczo szczepic jesli juz,ale to jeszcze nie u nas raczej,bardziej w USA.
_________________
facebook.com/dtogon
 
 
olgasza 
królowa życia


Pomogła: 124 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3140
Wysłany: 2007-06-03, 21:42   

dosyc ciekawie rozwija sie watek o szczepionkach na forum ekodzieciaka: hxxp://ekodzieciak.pl/forum/viewtopic.php?p=85&sid=4013beb1a3f7fbd672093006e53e21c5#85

jak widac na szczescie nie tylko tutaj kwestionujemy slusznosc szczepien...
_________________
hxxp://ekostyl.blogspot.com/
 
 
michał 
is the best


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 147
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-06-03, 21:44   Re: Opinia lekarza o szczepieniach

taniulka napisał/a:
W weekend podczas pobytu we Wrocławiu poznałam lekarza. Starszy pan, chirurg z wykształcenia, obecnie zajmuje sie medycyną chińską, ziołolecznictwem i homeopatią. Rozmawialiśmy też o medycynie klasycznej.
Zapytałam go o opinię o szczepieniach, powiedziałam, że jesteśmy wegetarianami, żyjemy w takich a takich warunkach i nie chcemy szczepić naszego dziecka w ogóle. Na co otrzymałam odpowiedź "To bardzo dobrze, moja rodzina też nie jest zaszczepiona". Optymistyczne co?


Nie wysuwałbym zbyt daleko idących wniosków z rozmowy z lekarzem, który ze względu na swoją specjalizację może nie być na bieżąco z wakcynologią. Inną sprawą jest to, że lekarze, którzy praktykują homeopatię są hxxp://www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?Db=pubmed&Cmd=ShowDetailView&TermToSearch=12559777]prawdopodobnie bardziej skłonni odradzać szczepienia niż ich koledzy trzymający się tego, co mówi nauka.

11 czerwca w Stanach prawnicy 4,800 autystycznych dzieci i ich rodziców hxxp://www.boston.com/news/globe/ideas/articles/2007/06/03/at_risk_vaccines/]idą do sądu po pieniążki i to bardzo duże pieniążki. Z tego, co hxxp://scienceblogs.com/insolence/2007/05/the_mercury_militia_go_to_court.php]wyczytałem strona pozywająca nie ma w swoim składzie specjalistów najwyższych lotów. Mam nadzieję, że naukowcy będą w końcu mogli w świetle reflektorów wyjaśnić czemu ich zdaniem nie ma związku między szczepieniami a autyzmem.
 
 
taniulka 


Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1106
Skąd: Poznań/Melbourne
Wysłany: 2007-06-03, 21:57   

michał napisał/a:
Nie wysuwałbym zbyt daleko idących wniosków z rozmowy z lekarzem


Wnioski wyciagnęłam już zanim rozmawiałam z tym lekarzem.
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/kOPap10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lbdf.lilypie.com/1IX8p10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Pregnancy tickers" />

Boże, użycz mi pogody ducha, ażebym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę! Odwagi, abym zmieniała to, co zmienić jestem w stanie i mądrości, abym odróżniała jedno od drugiego.
 
 
michał 
is the best


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 147
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-06-03, 22:05   

Wiem, wiem. Czytałem posty męża na starym forum. :)
 
 
taniulka 


Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1106
Skąd: Poznań/Melbourne
Wysłany: 2007-06-03, 22:07   

michał napisał/a:
Wiem, wiem. Czytałem posty męża na starym forum. :)

:-)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/kOPap10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lbdf.lilypie.com/1IX8p10.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Pregnancy tickers" />

Boże, użycz mi pogody ducha, ażebym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę! Odwagi, abym zmieniała to, co zmienić jestem w stanie i mądrości, abym odróżniała jedno od drugiego.
 
 
adriane 


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3064
Skąd: teraz Irlandia
Wysłany: 2007-06-03, 22:34   

DagaM napisał/a:
Taniulka, a może to był właśnie ten mój lekarz.


On nie jest homeopatą ;) Ale ma kolegę we Wrocławiu, też lekarza, to może to ten :-)

[ Dodano: 2007-06-03, 22:39 ]
DagaM napisał/a:
Kupiły jakieś lepsze odpowiedniki szczepionek na gruzlice


Wydaje mi się, że nie ma żadnej lepszej szczepionki na gruźlicę.

[ Dodano: 2007-06-03, 22:41 ]
michał napisał/a:
11 czerwca w Stanach prawnicy 4,800 autystycznych dzieci i ich rodziców idą do sądu po pieniążki i to bardzo duże pieniążki. Z tego, co wyczytałem strona pozywająca nie ma w swoim składzie specjalistów najwyższych lotów. Mam nadzieję, że naukowcy będą w końcu mogli w świetle reflektorów wyjaśnić czemu ich zdaniem nie ma związku między szczepieniami a autyzmem.


To bardzo ciekawe co piszesz, a jeszcze bardziej ciekawe jak to się skończy.
_________________
Ada, mama Emila 2002, Karoliny 2000 i Filipa 1991.
 
 
 
sebusel 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 288
Skąd: Melbourne, Australia
Wysłany: 2007-06-03, 23:03   

michał napisał/a:
Nie wysuwałbym zbyt daleko idących wniosków z rozmowy z lekarzem, który ze względu na swoją specjalizację może nie być na bieżąco z wakcynologią

Wielu krytyków szczepień ma poważne zastrzeżenia do samej idei wprowadzania patogenów z domieszką towarzyszących im podejrzanych substancji. Podając szczepionkę pomija się szalenie ważne naturalne bariery ochronne oddzielające wewnętrzne środowisko organizmu od świata zewnętrznego.
Dlatego właśnie uważam, że bycie na bieżąco z nauką (a może jednak technologią), która wyrasta z założenia, że wstrzyknięcie patogenu może uodpornić organizm nie ma tu nic do rzeczy. Może to będzie brutalne ale to tak jakby wegetarianie mieli być na bieżąco z z coraz bardziej humanitarną technologią uboju zwierząt -i absolutnie nie porównuję wakcynologów do rzeźników, odniesienie jest bardziej subtelne.
michał napisał/a:
Inną sprawą jest to, że lekarze, którzy praktykują homeopatię są prawdopodobnie bardziej skłonni odradzać szczepienia niż ich koledzy trzymający się tego, co mówi nauka.

Tak jest, ponieważ homeopatia bardzo mocno różni się w swoich fundamentach od akademickiej medycy, po prostu wychodzi z założenia, że istnieje siła życiowa która "napędza" wszystkie istoty żywe. Alopata (tak to nazywają homeopatia) postrzega żywy organizm przez pryzmaty mechaniczno-molekularny, nie akceptując niczego co nie da się udowodnić metodą empiryczną. Dalej, homeopatia traktuje bakterie i wirusy jako skutek choroby a nie przyczynę i dlatego homeopaci z reguły nie akceptują szczepionek.

michał, z twojego postu wnioskuję, że przychylasz się do poglądu iż akademicka nauka jest jedyną wykładnią prawdy, ja kiedyś podobnie patrzyłem, teraz widzę, że metodami naukowymi ludzkość może dostrzec jedynie mały fragment życia i świata, to takie jakby klapki na oczach, ale proszę nie bierz tego jako osobista wycieczka :-) , to jest tylko mój osobisty pogląd.
 
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-03, 23:06   

medycyna akademicka robi jeden podstawowy błąd: dzieli człowieka na części.

jeden leczy zęby, inny uszy, jeszcze inny kości. i potem mamy tysiąc poradników gdzie każdy ciągnie w swoją stronę zapominając o tym, ze organizm funkcjonuje jako całość a nie poszczególne części. zapominając o wzajemnych zależnościach.

efekt takiego podejścia jest opłakany, bowiem rodzi tylko nowe konflikty i syci dumne ego, a nijak nie pomaga ludziom zachować zdrowia. pozawala tylko zawiesić ich pomiędzy zdrowiem a chorobą i to najczęściej tylko tłumiąc objawy.

lekarze akademiccy, którzy nie negują medycyny naturalnej mają tę przewagę, że potrafią (a przynajmniej starają się) spojrzeć na człowieka całościowo, jak na jeden organizm, a to już samo w sobie daje lepsze efekty :)
 
 
sebusel 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 288
Skąd: Melbourne, Australia
Wysłany: 2007-06-03, 23:13   

pao, ładnie to napisałaś, a dodam, że to właściwe ci lekarze którzy potrafią organizm człowieka postrzegać jako całość - czyli właśnie jako człowieka - najczęściej wątpią w dobroczynność szczepień.
 
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2007-06-03, 23:25   

pao, zgadzam się z Tobą w 100%!!
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-04, 08:30   

Cytat:
Uważam więc że od strony akademickiej szczepionki sa taka samą nieskuteczna i szkodliwą rzeczą jak i od strony nieakademickiej. Mówiąc bardziej obrazowo czy z lewej czy z prawej strony szczepionka to szczepionka.


rzecz w tym, ze mówiąc o "nieakademickiej" medycynie metody naturalne na myśli mamy...

szczepionki wymyślili w chinach w dobie wojen. były one pomocą dla żołnierzy, bowiem wcześniej wykryto broń biologiczną. ale szczepieni byli wyłącznie żołnierze i to tylko na to, co dało się zastosować jako broń biologiczna w tamtych czasach.

zatem medycyna chińska (tak, ją też nazywa sie u nas nieakademicką) mimo, że zna szczepionki od lat nie stosuje ich.

medycyna akademicka szczepionek broni medycyna nieakademicka nie stanie za nimi. to jednak istotna różnica. rzecz w tym, że gro lekarzy usiłuje tę ostatnia zdeklasować i zostać w "jedynej słusznej prawdzie"...
 
 
DagaM 

Pomogła: 63 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3025
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-04, 10:49   

Mnie jednak nurtuje caly czas jedno pytanie. Jak to jest, że my wszyscy zostaliśmy zaszczepieni (watpie, żeby ktoś nie był) i jednak nic nam sie nie stalo. Kilka dni temu sprawdzalam jeszcze swoja ksiazeczkę zdrowia i pierwsza szczepionke mialam co prawda miesiac po urodzeniu, ale pozniej z racji miejsca zamieszkania, bylam szczepiona na wszystkie syfy swiata i jakos żyję.
Alispo napisał/a:
mhm,w weterynarii tez jest ten trend zeby pojedynczo szczepic jesli juz,ale to jeszcze nie u nas raczej,bardziej w USA.

O tym samym pomyslalam. Ja swojego psiaka nigdy nie szczepie na kilka chorob jednoczesnie, za rada lekarza weterynarii.
_________________
<img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/LTYcp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />

----------------------
www.naturei.pl
 
 
 
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-06-04, 11:02   

DagaM, pewnie trzeba mieć jakieś predyspozycje...Tylko skąd mamy wiedzieć, że nasze dziecko akurat je ma?
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2007-06-04, 11:04   

to nie jest tak, zę od szczepionek 100% zachoruje. nawet nie jest że 50%.

niemniej ryzyko jest bardzo poważne i niestety bagatelizowane. podobnie jak bagatelizowane są skutki palenia papierosów... niemniej jak już ktoś się pochoruje to rzadko łączy chorobę z jej rzeczywistym źródlem.
 
 
DagaM 

Pomogła: 63 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3025
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-06-04, 11:07   

Chciałoby się napisać, że skoro ja mam "końskie zdrowie" to moje dziecko też będzie je mieć, ale przecież sama nie pracowałam nad stworzeniem dziecka, dochodzą geny drugiej połówki, która nie jest tak odporna na choróbska jak ja (ciekawe dlaczego ;-) )
_________________
<img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/LTYcp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />

----------------------
www.naturei.pl
 
 
 
neuro 


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 487
Skąd: Warszawa, zielone Bielany
Wysłany: 2007-06-04, 11:10   

Zaraz, a co na przykład z polio, które zostało wyeliminowane głównie dzięki szczepieniom? Jak dla mnie twierdzenie, że szczepionki sa nieskuteczne, jest mocno ryzykowne. Inną sprawą jest idące za szczepieniem ryzyko powikłań, brak wiedzy i informacji o negatywnych stronach takiej ochrony.

Co do autyzmu, to na zajęciach mówiono nam o jego bardzo wysokiej odziedziczlności, przez co traktuje się go jako chorobę genetyczną. Oprócz tego w tej chorobie znaleziono mutacje w paru chromosomach (nie powiem w których, bo nie mam przy sobie akurat materiałów). Nie twierdzę, że autyzm nie może być nabyty, ale należy swrócić uwagę również na to, że matki mogę niewłaściwie interpretować przeszłe wydarzenia, nadawać im niewłaściwą wagę. Umysł ludzki cały czas modyfikuje pamięć i po wykryciu u dziecka autyzmu może się doszukiwać jego źródeł tam, gdzie nie koniecznie one się znajdują.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,45 sekundy. Zapytań do SQL: 11