wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Brzuszkowe 2017
Autor Wiadomość
Jadzia 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 3102
Skąd: gliwice
Wysłany: 2017-09-20, 19:00   

Veronique, trzymam za Was kciuki i powodzenia! <3 Dawaj znać jak sytuacja.
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8u69jbdsqcep.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3qtkf1v8ga0gg.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
Veronique 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 922
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-09-20, 22:12   

Jadzia,

Dziękuje, nie powiem ze jestem całkiem wyluzowana ale w sumie tez nie jakos zestresowana bardzo. Bardzo bym chciała by młode się odwróciło. Tylko o tyle je matka prosi ;-)
Napisze co i jak jutro!
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 413
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-21, 20:27   

Veronique i jak tam dzidzia?
Czekamy na wieści :)


Justyna01, a jak tam u Was? :)
_________________
Córka 03.2017
  
 
 
Veronique 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 922
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-09-21, 22:00   

Widzieliśmy się dziś z genialna lekarka, która stwierdziła, ze wyglada na to ze moje oczekiwania i "marzenia" rozmijają się z oczekiwaniami naszego dziecka. Po badaniu wszystko wyglada OK, dzidziuś jest proporcjonalnie zbudowany, wszystko wydaje się być tak jak trzeba, ilość wod płodowych tez, jedyne co jest nietypowe to pozycja. Lekarka próbowała dzidzie lekko przesunąć (nie był to jeszcze obrót zewnętrzny), czuła opór za równo ze strony dziecka jak i macicy która zaczęła się kurczyć (ja tego za bardzo nie czułam). Zaproponowała dwie opcje:
1. Pozwalamy dzidzi decydować o wszystkim i czekamy na naturalny poród pośladkowy, który w naszym przypadku nie powinien być problemem, bo maleństwo małe a ja miednice mam taka jak trzeba. Minus tego: rodzę w tej klinice a nie w domu narodzin. Klinika tez jest co prawda spoko, bardzo pro porodom naturalnym, maja niziutki odsetek cesarek, znieczuleń itd., ale to jednak nie to.
2.Próbujemy przekonać dzidzie żeby się jednak obróciła i dała mi szanse na dom narodzin, I umawiamy się na obrót zewnętrzny. Jest to całodzienna a na pewno pol-dniowa procedura, muszę przyjść rano, być pod ktg i takie tam. I lekarka wątpi w powodzenie w naszym przypadku bo młode wg niej zdecydowanie chce w takiej pozycji być. A teraz to już zupełnie jest ustawione, nogi najniżej, potem pupa....
Jak się nie uda obrót - patrz punkt pierwszy.
Generalnie umówiliśmy się na przyszła środę, wiec dajmy dziecku tydzień na decyzje. Żeby nie było ze forsuje swoje pomysły teraz i zaraz (mogłam się umówić już na jutro). Jak sie urodzi posladkowo wcześniej to widocznie tak ma być.
Aha i dostałam polecenie, nie trenować 50-60 długości basenów, nie robić ćwiczeń siłowych wzmacniających mięśnie, nie zawozić młodej na rowerze do przedszkola, relaks totalny, medytacja i kontakt z dzieckiem. Możliwe ze te moje treningi trochę sprawiły ze macica blokuje maleństwo....
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 413
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-22, 14:23   

To rzadkość ;-) ale zgadzam się z tą lekarką, no w pełni :-)

Pewnie na twoim miejscu sama bym się stresowała, ale patrząc z boku uważam, że dzidzia ma jeszcze czas :)

Fajnie, że lekarka mówi o porodzie naturalnym, a nie od razu straszy cesarką. I rzeczywiście relaks, odpoczynek może dużo zdziałać. Rozmowa, wizualizacje i kontakt z dzieckiem to teraz najważniejsze :)

Trzymam nieustannie kciuki. :)
_________________
Córka 03.2017
 
 
panikanka 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 888
Skąd: Toronto
Wysłany: 2017-09-22, 16:31   

Veronique, fajne podejście lekarki, trzymam kciuki że pozytywne rozwiązanie, jakiekolwiek nie będzie :-D
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

www.wegeblw.pl
www.zdrowieodkuchni.info
 
 
Veronique 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 922
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-09-23, 05:59   

panikanka, eM,
Tak, lekarka super, ale celowo pojechaliśmy 30 km od Tubingen, do innego miasta bo wiemy, ze tam właśnie jest takie podejście, klinika antropologiczna, skupiona na człowieku, nie na procedurach uprawianych w wielkich kolosach. Tam przyjmują takie porody średnio raz na tydzień. W klinice uniwersyteckiej, gdzie notabene pracuje mój mąż i która jest 5 min samochodem od nas, myśle ze by mnie od razu cięli. Jest tam jeden lekarz który by się podjął ale trafić zeby akurat był tam gdy zacznę rodzic byloby ciężko ;-) i zawołali by pol oddziału na moment wyjścia dziecka, położne, lekarzy, pediatrów, studentów, praktykantów...
A w naszej małej klinice byłaby tylko położna z nami i na koniec jeden lekarz. Mam nadzieje ze to byłaby ta fajna lekarka :-)
Ale mimo wszystko nadal mam nadzieje na samodzielny obrót albo powodzenie obrotu wykonanego przez nich i poród w domu narodzin :-)
Dziś ide się relaksować na basen i stanę na rękach żeby pomoc dzidzi ;-)
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 29
Skąd: UK
Wysłany: 2017-09-24, 19:29   

Malutka jest już z nami!

Urodziła się w piątek 22.09 o 18:32. Waży 3380 g i ma 53,5 cm. W sobotę po 13 byliśmy już w domu. Nie wszystko poszło tak jak marzyłam, ale jestem szczęśliwa, że udało mi się urodzić naturalnie.

Dzięki za wszystkie dobre myśli i trzymam kciuki <3
 
 
Veronique 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 922
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-09-24, 19:49   

Justyna01,

Gratuluje serdecznie! Nie obwiniaj się za nic, pierwszy poród często nie wyglada tak sobie tego życzymy, personel medyczny często ma gdzies nasze oczekiwania i wykorzystuje niewiedzę.
Najważniejsze ze maleństwo jest z Wami i ze wszystko w porzadku!
I super data 22/09, ja jestem z 02/09 i chciałam żeby maleństwo nasze tez miało jeśli nie dwie dwójki to chociaż jedna ;-)
Jak ma na imię?

Ja chyba jedyna w tym wątku zostałam!
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Veronique 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 922
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-09-25, 17:25   

No dziewczyny, nie doczekałam się obrotu bo Tymon postanowił się urodzić dzisiaj. Zaprowadziłam Dani do przedszkola o 8:30, o 8:50 widziałam się z położna w domu narodzin która stwierdziła ze mam rozwarcie na 6-7 cm (!) bóle miałam jak przy miesiączce, wiec niemal na sygnale dojechaliśmy o 9:50 do kliniki a o 10:50 Tymonek był z nami! 3200g, 48 cm, urodzony nóżkami najpierw. 100 procent naturalnie i bez cięcia i pęknięcia :-) czujemy się wszyscy swietnie i jesteśmy zdrowi!
Zaraz wychodzimy do domu :-)
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
Jadzia 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 11 Gru 2007
Posty: 3102
Skąd: gliwice
Wysłany: 2017-09-25, 17:28   

Veronique, ale turbo poród...jesteś stworzona do rodzenia :) Bardzo się cieszę, że wszystko tak ładnie się potoczyło. Gratuluję Wam serdecznie :)
_________________
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/ex2b8u69jbdsqcep.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
<img src="hxxp://www.suwaczki.com/tickers/zem3qtkf1v8ga0gg.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/>
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 29
Skąd: UK
Wysłany: 2017-09-25, 17:34   

Veronique GRATULACJE Tymonka!!! Tak się cieszę, że wszystko poszło tak szybko i już jesteście razem spokojni.

Moja midwife przy porodzie była naprawdę fantastyczna i cały personel Birth centre. Marcelina zrobiła kupkę do wód płodowych i to skomplikowało mi dalej sprawy. Na początku byłam w basenie, ale z niego wyszłam, bo po gas&air nie mogłam się utrzymać. Jak dojdziemy do siebie, to wszystko opiszę dokładnie.
 
 
panikanka 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 888
Skąd: Toronto
Wysłany: 2017-09-25, 17:53   

Justyna01, Veronique, ogromne gratulacje dla Was i witamy na świecie nowe wegedzieciaczki :lol:
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

www.wegeblw.pl
www.zdrowieodkuchni.info
 
 
lucy 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 16 Wrz 2008
Posty: 95
Skąd: Silesia
Wysłany: 2017-09-25, 17:57   

Justyna01, Veronique gratulacje dla Was dziewczyny :) )
_________________
 
 
riku17 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 01 Gru 2011
Posty: 317
Skąd: KRK - no.... Prawie ;)
Wysłany: 2017-09-25, 19:24   

Veronique siedziałam z niecierpliwością Twoją historię :lol: bardzo się cieszę, że wszystko poszło gładko i gratuluję :-)
_________________
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 413
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 19:47   

Justyna01, Veronique gratulację!

Veronique, ale szybka akcja :-) A przeczuwałaś, że syn? Bo co myślałam o Twoim dzidziusiu to jakoś tak chłopak mi na myśl przychodził, no i te jego akrobację ;-) :-)

Czekam na wasze opisy dziewczyn i zapraszam do wątku dzieciowego :)
_________________
Córka 03.2017
 
 
Fatty 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 1173
Wysłany: 2017-09-25, 20:36   

Dziewczyny, gratulacje :D
 
 
Veronique 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 922
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-09-26, 08:35   

Dziewczyny, poród faktycznie był turbo, położna powiedziała żeby jechać natychmiast, nie pędzić autostrada 200 na godzinę ale jechać, nie zastanawiać się nad niczym ;-) powiedziała ze jeśli pęknie pęcherz płodowy i nadejdzie chęć parcia w samochodzie to mamy się zatrzymać i dzwonić do niej, ona dojedzie i urodziny ambulatoryjnie w samochidzie. Aż takiego dramatyzmu nie było ale fakt 30 min od przybycia do kliniki już miałam rozwarcie na 10, pęcherz pękł i młody zaczął się pchać na świat.
Położna czekała na nas w drzwiach.
Dostaliśmy oboje z mężem super hiper lunch wegetariański, w myślach próbowałam sobie przypomnieć kiedy i czy w ogóle komukolwiek wspominałam ze jestem wegetarianka (byłam tam tylko raz na konsultacji w sprawie obrotu i nie było rozmów na ten temat) , ale położna powiedziała ze oni są eko i podają tylko wege jedzenie - chyba ze ktoś sobie wybitnie będzie tego życzył to mogą zamówić mięso.
Zjedliśmy wiec pyszna zupa pietruszkową, kotlety orzechowo-warzywne, duszoną pietruszkę i surówkę z marchwi i salaty. Na deser budyń i ciasto. Full wypas.
Tuż po narodzinach kangurowalismy oboje malucha 2 h, nikt go nie dotykał, nie badal z postronnych osób. Tuż po narodzinach wzrokowo go ocenili na 9 punktów - był lekko niebieskawy, ale i tak super bo jednak faza przechodzenia główki była dłuższa w naszej sytuacji, nóżki i pupa urodziły się szybciej i sprawniej. Ale i tak to mój mały hero jest.
Od wczoraj już robił siusiu i oddał smółkę wiec wyglada na to, ze wszystko działa. Ssie już jak odkurzacz.
Zastanawiam się czy go ważyć. Może jak się trochę ogarnie z otaczającym go światem, może jutro albo pojutrze.
Jestem pod wrażeniem jak normalnie w tej klinice podchodzi się do porodów posladkowych. Ja tego dnia byłam drugą rodzącą nóżkami w dol. Dla nich to żadne halo. O cesarce się nie wspomina, a już na pewno nie przy kolejnym dziecku.
Jeszcze pre dni temu bardzo się tego bałam choć zgrywalam twardzielkę, ale w sumie to na prawdę było bardzo OK. I nie mogę uwierzyć ze nic mi nie peklo! Może pozycja pomogła? Z Danika parłam posłusznie w pozycji półleżącej a tutaj przyjęłam sobie instynktownie pozycje na czworaka...

Danika całuje braciszka i przytula. Tylko w nocy ja powkurzal trochę i obudził (śpimy razem w jednym pokoju). Ale rano nie wspomniała o tym ;-)

Justyna01,
A czemu smolka Ci pokrzyżowała wszystko? Moja Danika tez oddała i to nic nie komplikowało i Tymon tez zaszalał ale jak już był pupą i nóżkami poza mną. To świadczy o lekkim stresie dziecka albo fizycznym ucisku.

eM,
Tak szczerze, szczerze? Od niedługiego czasu już wiedzieliśmy bo pewna lekarka owszem nie powiedziała nic podczas badania ale inteligentnie zapisała w opisie usg. Wieczorem siedzieliśmy z mezem, mąż tłumaczył mi papiery i nagle zrywa się jak oparzony z kanapy i wola:
"Whaaaat????"
Ja nie wiedząc o co chodzi patrzę i już widzę ze chyba chodzi o "mänlich" i pytam z głupia co to znaczy???'
Także zepsuła nam troche niespodziankę ale z drugiej strony to tez była niespodzianka i sami jej w domu na kanapie doswiadczylismy wiec cóż....
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 413
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-26, 20:27   

Veronique napisał/a:
eM,
Tak szczerze, szczerze? Od niedługiego czasu już wiedzieliśmy bo pewna lekarka owszem nie powiedziała nic podczas badania ale inteligentnie zapisała w opisie usg. Wieczorem siedzieliśmy z mezem, mąż tłumaczył mi papiery i nagle zrywa się jak oparzony z kanapy i wola:
"Whaaaat????"
Ja nie wiedząc o co chodzi patrzę i już widzę ze chyba chodzi o "mänlich" i pytam z głupia co to znaczy???'
Także zepsuła nam troche niespodziankę ale z drugiej strony to tez była niespodzianka i sami jej w domu na kanapie doswiadczylismy wiec cóż....

:-D
No jakby nie było niespodzianka była :-) No i jedna dwójka jest.

Jak czytam opis kliniki to aż chce się tam rodzić :-)
_________________
Córka 03.2017
 
 
Pani D. 


Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 11 Maj 2014
Posty: 612
Skąd: Wołów
Wysłany: 2017-09-27, 20:18   

Veronique, ale się uśmiałam :lol: chyba jesteś pierwszą dziewczyną, która pisze o jedzeniu w poście " porodowym ". A tak na poważnie to szczerze gratuluję udanego porodu. Niech Tymonek rośnie zdrowo! Brawo Ty :)
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

hxxps://www.suwaczki.com/]

Zaraź się pasją do drewna. www.drewtak.pl
Masz pytania? Na wszystkie odpowiem :)
 
 
panikanka 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 888
Skąd: Toronto
Wysłany: 2017-09-27, 22:17   

Veronique piękny poród wow, jestem pod wrażeniem jak to wszytko może pięknie i normalnie wyglądać. Pozdrawiam Was ciepło :-D
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]

www.wegeblw.pl
www.zdrowieodkuchni.info
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 413
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-28, 10:13   

Jedzenia to zazdroszczę ;-)
Mnie się tylko spytała czy mam coś do jedzenia i żebym coś przekąsiła - nic nie dali, dopiero jak mnie przenieśli rano do sali ogólnej przynieśli śniadanie, ale oczywiście dla mnie to tam nic nie było. W porze obiadowej partner przyniósł coś do jedzenia to się posiliłam, a zaraz potem wyszłam do domu :-)
_________________
Córka 03.2017
 
 
Veronique 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 922
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2017-09-28, 13:34   

Wy się śmiejecie a ja byłam wygłodzona, rano na tych moich bólach miesiączkowych nie czułam się za bardzo głodna, choć mąż z Danika wcinali moja ulubiona owsiankę z orzechami, bananami i jabłkiem. To już powinno mi dać do myślenia. Przed wyjściem do przedszkola dojadlam tylko skórkę od chleba odkrojona od przedszkolnej kanapki Daniki wiec gdy Tymonek się urodził o 10:53, gdy emocje opadły - byłam już totalnie wygłodzona. Jak po porządnym treningu sportowym. Wysłałam męża po precelki z masłem (mieszkamy w rejonie Niemiec gdzie są pyszne laugen brezel, robia to z ciasta jak na słone paluszki ale pieką z niego mięciutkie bułeczki, precle a z maslem to już w ogóle mniam). Ledwo wrocil to położna wniosła lunch dla nas obojga i jak usłyszałam ze jest wege i zobaczyłam te kotleciki i warzywa i zupę to aż mi się oczy zaświeciły. Dlatego o tym tu wspomniałam.

Jestem szczeliwa jak oni odczarowali mi ten poród pośladkowy. W tygodniu maja ich conajmniej 2-3, maja bliźniaki często rodzone naturalnie, a w tym roku mieli dwa razy porody naturalne trojaczków. Także to żaden wyczyn ani halo żadne, ot zwykły poród w trochę innej pozycji.
Lekarz który odbierał poród powiedział ze przyjął posladkowo około 500 dzieci.
Tu chodzi tylko o wiedzę i doświadczenie, których lekarze często nie maja i wolą ciąć.
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
 
 
eM 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 413
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-28, 20:16   

Veronique, ja naprawdę zazdroszczę tego jedzenia :-D I jeszcze jak przeczytałam jakie pyszności dostałaś :-)
Ja urodziłam o 1:30, pierwszy posiłek dostałam koło 9:00 (chleb, plasterek wędliny, sera, masło i chyba łyżka białego sera), w międzyczasie posiliłam się ciastkami zbożowymi i herbatą.
_________________
Córka 03.2017
 
 
Justyna01 

Dołączyła: 14 Sty 2017
Posty: 29
Skąd: UK
Wysłany: 2017-10-03, 17:51   

Veronique Po smółce nie mogłam rodzić dalej w basenie. Przywieźli do naszego pokoju łóżko porodowe i podłączyli małej ktg do główki. Pamiętam, że mój partner walczył, żebym mogła chociaż na kucaka na tym łóżku przeć, ale trzymali mnie na leżąco. Do tego te podpórki na nogi całe się obracały i nie miałam się o co zaprzeć podczas skurczy. Midwife ręką podpierała mi nogi później (współczuję jej :roll: bo nieźle się odpychałam). Malutka na końcu nie mogła przejść - parłam, parłam i główka nie mogła wyjść. Tak jakby się blokowała/cofała na skórze. Wiem, że lekarka, która przybiegła próbowała mnie tam ponaciągać, ale nie pomogło. Kolejny skurcz, ciśnienie krwi małej zaczęło spadać, ja zaczęłam pękać i mnie szybko nacięła. Przy kolejnym skurczu urodziłam moją córeczkę. Na następnym łożysko na raz. Dodatkowo przez ryzyko infekcji (znowu to meconium) poprosili o szybkie odcięcie pępowiny (może 2-3 minuty z nami była), a chciałam zostawić jak najdłużej. Spisałam sobie wszystko, co pamiętam na 5 kartek :shock: i próbuję to skleić w jakiś opis.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 12