wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Zycie zawodowe forumowiczów
Autor Wiadomość
seminko 
samosiejka

Dzieci: symfonista, wrzesień 2009
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 18 Lip 2010
Posty: 2027
Skąd: znad rzeki
Wysłany: 2011-10-25, 18:01   

M.Lilith napisał/a:
Muszę zweryfikować siebie samą. Właśnie mnie zlikwidowali, w ramach zwolnień grupowych. W dużych firmach tak jest, że likwidują etat, wylatuje się bez własnej winy i nawet nikt nie powie że mu przykro. 6 lat za mną, co tam jeszcze przede mną :?: :->

M.Lilith, myślę, że najlepsze i najciekawsze przed Tobą.

Ja o sobie wspomnę za czas jakiś, jako, że chwilowo prawie nie mam życia zawodowego :->
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-25, 18:23   

Oficjalnie od dwóch lat testuję telewizory pewnej znanej marki na P. w fabryce pod Wrockiem - nie kupujcie ich ;-) Uprzejmie poinformowano mnie, że umowa do porodu i papa. M.Lilith, wiem, co to znaczy wylecieć za darmo, więc się nie martw - nie ty jedna. Możliwe, że wszystkie najlepsze możliwości właśnie się przed Tobą otwierają :)
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Pipii 

Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 14 Lut 2011
Posty: 1721
Skąd: śląsk
Wysłany: 2011-10-25, 19:18   

Mikarin napisał/a:
Oficjalnie od dwóch lat testuję telewizory pewnej znanej marki na P. w fabryce pod Wrockiem - nie kupujcie ich ;-)

szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie na czym może polegać Twoja praca - przerzucasz pilotem z kanału na kanał?
Nie mam telewizora, ale czemu te na P. są złe? ;-)
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-25, 19:40   

Tak, dokładnie, przerzucam z kanału na kanał, słucham, jaki jest dźwięk, czy obraz nie ma zakłóceń, czy oprogramowanie nie ma błędów, sprawdzam poprawność oprogramowania z programem sterującym płytą główną i inne pierdoły. 12 sekund na telewizor :D + HDMI :mryellow:
A czemu są złe? Jakby przy tobie technik poprawiał źle zamontowaną obudowę na zasadzie - pierdolnę i wskoczy też byś nie chciała takiego telewizora ;) Mogę przytoczyć wiele, wiele przykładów, bo przez 2 lata widziałam dużo i na montażu LG i w ej firmie produkującej P. :)

[ Dodano: 2011-10-25, 20:41 ]
I ja też nie mam w domu telewizora, bo mnie denerwuje już od kilku ładnych lat, a teraz wybitnie :D
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
koko 


Dzieci: 2011 i 2014
Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 08 Maj 2009
Posty: 6187
Wysłany: 2011-10-25, 20:04   

ana138 napisał/a:
ja skończylam filologe polska i resocjalizację, w kraju roboty nie mogłam znależc, a chcialam - he he - w szkole albo w wiezieniu ;)

Jak Ola Lubicz z Klanu.
Mikarin, te telewizory na P, to są na F?
_________________

 
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-25, 20:11   

ana138, koleżanka po filologicznym fachu... ;)
FIL.IPS :D a te, w których panele się odkształca przy pomocy zapalniczek to El-dżiki :)
Obydwu marek nie polecam, chociaż z tego, co wiem, jedynie model Berlinare jest dobry i jeszcze w miarę... ale nie wiem, czy na polskim rynku. My skręcaliśmy do Italii :)
To właśnie przy El-dźikach pracowałam w zimie dwa lata temu na montażu, 8 stopni celsjusza na termometrze, na magazynie dwa stopnie więcej, niż na zewnątrz, czyli ok. -20 stopni. Zero socjalu, praca we własnych ciuchach, po 10 godzin dziennie za 1300 zł, od poniedziałku do soboty. Na podfirmę, czyli z dnia na dzień nie przedłużą ci umowy i szukaj sobie innej, a za co przeżyjesz to nas ryba. Jak P. robi 1,5 tys sztuk dziennie, w L. robiło się 4,5 tys sztuk w tym samy, 8-godzinnym czasie. To nie była praca, tylko napierdalanka do bólu i płaczu. Oczywiście przyniesiesz L4, to od razu ci umowy nie przedłużą, bo jesteś 'niewydajny'. Autokary, którymi jechaliśmy do pracy albo były nieogrzewane, albo była tam sauna. Takie były realia w tamtym zakładzie. oczywiście wszystko się tuszuje, nawet pracę osób po wypadku i po utracie kończyn, które dwa dni później muszą przyjść do pracy, jak jej nie chcą stracić. Teraz już się trochę uspokoiło, ale 2 lata temu to była rzeź, nie praca.
Więc... nie kupujcie tych dwóch marek, jeżeli są montowane pod Wro.
I jeszcze jedno - wszystkie te firmy lecą na podzespołach LG :D Więc, nawet jak kupisz Filipsiora, to panel i płytę główną ma LG, a oprogramowanie swojej firmy :-D Ale nas robią w balona, nie? Bodajże Soniacze też u nich zamawiało :D

Ale ciii, ja nic nie mówiłam ]:->
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
wegedyniak


Dołączył: 21 Sie 2011
Posty: 160
Wysłany: 2011-10-25, 21:09   

Mikarin,
i tak Cie znajda przez google
... i zwolnia
Takie czasy, kontrola spoleczenstwa przez bylych komuchow i wojskowe słuzby informacyjne.
W polskiej krainie coraz wiekszy wyzysk a pracownikow traktuje sie jak baterie (jak sie zuzyje to do wymiany).
Teraz to sie zacznie
... jak banda nowych (p)osłów i inny im podobny element zacznie pasozytowac na spoleczenstwie.

Ja sie sam kiedys zwolnilem (uwolnilem).
_________________
http://wiadomosci.VEGAN...
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-25, 21:42   

wegedyniak, ja JUŻ jestem zwolniona, ale póki mam brzuszek prawnie chroniona :D
Sub sole nihil novi est :D
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
helioza 

Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 25
Wysłany: 2011-10-25, 22:21   

Proszę nie oczerniać archeologów :) Może i pijemy, ale więcej jeszcze piją moi pracownicy fizyczni. Ostatnio jeden wybełkotał: Pani, ja już nie mogę...i padł twarzą w hałdę ziemi. Byli też tacy, co bez tak zwanej "naliwy" od rana nie mogli pracować.
A jeśli chodzi o samą pracę archeologa...6 lat na umowach o dzieło. Zima, lato - w terenie. Żadnej stabilizacji. Już sobie wyobrażam, jak będę kopać z potencjalnym dzieckiem na plecach, jak kobiety w Afryce na swoich poletkach manioku :)No bo co innego.
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-26, 06:32   

helioza, chociaż będziecie na świeżym powietrzu. Mnie zamknęli w pokoju audio - duszno, gorąco i 20 cm od ciężarnego brzucha włączony, promieniujący telewizor 47 cali... który jeszcze muszę o siebie oprzeć, jeżeli chce do niego wpiąć kable, bo jedzie ekranem skierowanym w moja stronę :D 4 godziny stania bez możliwości odejścia od stanowiska i napicia się czegokolwiek, a już tym bardziej klapnięcia sobie gdzieś, chociaż nogi ci już wchodzą do dupy.
Jak dla mnie remis :D
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Pipii 

Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 14 Lut 2011
Posty: 1721
Skąd: śląsk
Wysłany: 2011-10-26, 06:48   

Mikarin wspólczuje! A teraz jestes na L4?
 
 
helioza 

Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 25
Wysłany: 2011-10-26, 06:54   

No nie, to w ogóle już jest wyzysk i rozbój w biały dzień! Współczuję bardzo, ale dziwię się, że duża, znana firma nie przestrzega przepisów dotyczących kobiet w ciąży. Gdzie jest kodeks pracy?
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-26, 07:20   

Dziewczyny, jestem na L4 od 7 tygodnia ciąży. Miałam do wyboru albo jeździć z mdłościami po gardło, albo siedzieć sobie na tzw. komponentach, ale na ogromnej niemal pustej hali na totalnym wygwizdowie, gdzie już raz się przeziębiłam 3 razy pod rząd.
A kodeks pracy... Nawet jak były zgłaszane wnioski do Inspekcji Pracy,, to na dokręcali śrubę, nagle się znajdowały ubrania robocze i buty, których rzadko kiedy można się było doprosić. Rękawiczek na szczęście było pod dostatkiem... I zawsze leciał ktoś z regularnych :D Z czym oczywiście nie kryto się na szkoleniu BHP - powiedziała baba WPROST, że firma nie jest pro-pracownicza, bo na 1 moje miejsce jest 35-45 innych osób. I co wy na to?
Mnie dano do wyboru - że moge podpisać z nimi umowę na kolejny rok czasu, ale muszę wrócić z L4 do pracy na jakieś dwa tygodnie. Więc zadzwoniłam do ZUS dowiedzieć się, co jest grane. Gdybym zeszła z L4 i wróciła do pracy byłabym dla nich niewiarygodna, a firma miałaby podstawy prawne, żeby mnie zwolnić z dnia na dzień (z końcem września kończyła mi się umowa o pracę).
Do tego musiałam ukrywać ciążę, bo "na zakładzie było za dużo ciężarnych", a do któregoś-tam tygodnia ciąża nie jest chroniona.
To tak a propo mojego życia zawodowego.
Ale były też ciekawe sytuacje: Przychodzi kolega z kontroli jakości skontrolować, czy mi już brzuszek rośnie i widzi mnie przytuloną do tego 47 cali. I w krzyk: "Co ty tutaj, kurwa robisz?! Na zwolnienie masz iść! Ty chcesz, zeby ci się dziecko urodziło nie z osobowością, a z oprogramowaniem Filipsa?!" Na co ja do niego - "Jak mi do niego dorzucicie akcesoria i pilota z przyciskiem OFF, to go sobie nawet sama zapakuję na wraping'u i rozpakuję w domu" :D Przecież napięcie jakoś rozładować trzeba, nie?
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Fatty 

Dzieci: NIGDY! :)
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2011-10-26, 07:59   

Ja od 5 lat pracuję w sklepie zabawkowo/papierniczo/obuwniczym + mebelki i akcesoria dla niemowląt.
Praca super, jetem wielkim dzieckiem, asortyment cieszy mnie niesamowicie, załoga zgrana, ale ludzie to chamciuchy straszliwe, objawy wypalenia zawodowego mam właśnie przez klientów, nieraz jak słyszę, ze ktoś idzie to już mnie skręca :(

Gdzie bym chciała? Nie wiem, bardzo lubię robić coś twórczego, siedzieć sama, rysować, lepić, wyklejać... tylko talentu ni ma :P Zdecydowanie nie handel, jak już to internetowy, bez bezpośredniej konfrontacji z klientem, chociaż ludzie z sieci tez potrafią dać w kość, tak, że aby kulturalnie odpisać na takiego maila muszę sobie chwilę poskakać :P
 
 
madam 


Dzieci: Chłopiec
Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 21 Gru 2010
Posty: 1100
Skąd: trójmiasto
Wysłany: 2011-10-26, 08:20   

Fatty, ja siedzę w domu sama (w sensie - nie w pracy/biurze), projektuję. W domu siedzi mój niemąż i też sobie projektuje. W domu też siedzi mój synek i jest chyba w tym towarzystwie najbardziej twórczy. :-D
Jest dobrze, ale przez alienację dziczeję powoli. ;-)

helioza napisał/a:
.6 lat na umowach o dzieło.

Tiaa... U nas było 10 lat. :roll:
 
 
maharetefka 


Dzieci: syn
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 19 Gru 2008
Posty: 1566
Wysłany: 2011-10-26, 08:32   

Fatty napisał/a:
lubię robić coś twórczego, siedzieć sama, rysować, lepić, wyklejać... tylko talentu ni ma

dzialaj, dzialaj. im wiecej robisz, tym jestes lepsza. talent zapewne masz, skoro tworzysz! :-D
_________________


https://www.facebook.com/...225488874299497

go vegan!
 
 
go. 


Dzieci: lubię rodzić wiosną;)
Pomogła: 86 razy
Dołączyła: 27 Lut 2011
Posty: 6285
Skąd: toro
Wysłany: 2011-10-26, 09:25   

Mikarin, Ty rozumiem, że miałaś umowę o pracę na czas określony tak? Czyli macierzyński i ewentualny wychowawczy też Ci się chyba należą?
No my mamy podobną sytuację i mamy taki plan - wychowawczy już podpisany cały i pod koniec niego zrobić drugie bobo, wtedy nie będziemy się użerać z nowym pracodawcą ;-)
A generalnie teraz urlop daje mi szansę douczenia się ;) i stażu. Więc wieczorami grzeję tyłek w szkole językowej, a weekendami biegam po ogrodzie botanicznym , albo w ogóle całym dolnośląskim i robię jakieś dziwne inwentaryzacje terenów ;-) a poza tym mam kuuuppęę czasu dla dzidźki :D
Tylko nie wiem co będzie jak mi się szkoła i prakty pokończą. W sjo mam nadzieję zostać dłużej- chociażby żeby warsztaty od czasu do czasu organizować- generalnie w związku, że wychowawczy i zusu nie muszą płacić to jestem dobrej myśli, że do końca bycia z dzieciem zostanę tam. A co potem z etatem?
Mam pomysł na coś swojego (tylko standardowo bezpłatny wychowawczy unicestwi wszytskie wolne środki), albo z powrotem jako do jakiegoś sklepu sportowego jako doradca ds sprzętu :mryellow: W przeciwieństwie do Fatty, to nie miałabym nic przeciwko na jakiś czas. Praca w sklepie to kopalnia wiedzy socjologicznej :D Chociaż chodzi mi tu głownie o sklepy branżowe a nie masówkę, gdzie chadza cały przekrój społeczeństwa- np biedronkę czy kerfur... i trzeba się użerać z jakimiś dziwolągami o śledzie czy kartofle ;-) Tylko o ludzi ściśle zainteresowanych danym tematem :mryellow:
_________________
"Bez odchyleń od normy niemożliwy jest postęp." Zappa

 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-26, 09:46   

Tak, miałam umowę na czas określony, teraz wlepili mi umowę z zapisem "od dnia XXX do dnia porodu", więc kombinuję, jakby tutaj przed terminem porodu pójść na macierzyński, a potem przeskoczyć na wychowawczy... Tylko to tak popierd****** firma, że wszystko może się zdarzyć... Jak pisałam wcześniej, propracownicza to onanie jest, wręcz przeciwnie, a mają tak zajebistych prawników, że jak będę chciała dochodzić swego, to jeszcze mnie pociągną do odpowiedzialności finansowej; trzy takie przypadki już były, więc normalnie się boję...
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Fatty 

Dzieci: NIGDY! :)
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2011-10-26, 09:48   

Cytat:
dzialaj, dzialaj. im wiecej robisz, tym jestes lepsza

kiedyś miałam z tego frajdę, dzisiaj łatwo się zniechęcam jak nie jest tak pikne jak sobie wymarzyłam.. ale popracuję nad tym .



gosia z badylem napisał/a:
Praca w sklepie to kopalnia wiedzy socjologicznej


pewnie.

Zdążyłam już zauważyć, że wszystkie dzieci, ale to wszystkie są wg. rodziców/cioć/wujków mądrzejsze od innych - "Wie pani, on ma 2 latka, ale jest taki mądry! nie to co inne dzieci" - i tak słyszę kilkanaście razy dziennie w rozmaitych kategoriach wiekowych :D

Dodatkowo nie wolno dać klientowi za dużego wyboru, jak się tego domaga to należy konsekwentnie zatrzymać go przy kilku rzeczach - bo jak ma za dużo to głupieje :P

Następnie ludzie co roku obiecują sobie, że prezenty na mikołaja zakupią wcześniej, ale jakoś im to wylatuje i w mikołaja mam tłumy a oni mi biadolą, że mieli takie postanowienia a wyszło jak wyszło...

Kolejne obserwacje: jak jest czegoś na półce dużo(chodzi o dany rodzaj produktu) to kręcą nosem, bo jak dużo to pewnie nie schodzi... :lol: Więc muszę trochę przerzedzić... ;)

Jak promocja to czemu promocja? Pewno wadliwe, chcę ich oszukać ;)


A! I PRL-owskie przyzwyczajenia... Dla mnie jako człeka który wyrósł już w obecnym ustroju oczywistym jest, ze jak chcę coś sprzedać to muszę mieć to wyeksponowane... a często się zdarza, że ktoś podchodzi do mnie, mruga i pyta czy pod ladą/na magazynie nie mam schowanego czegoś fajniejszego :lol:

W wypadku zakupów rodzinnych typu mama z ciociami, czy babciami do standardów należą przepychanki kto płaci(każdy chce przed kasjerem błysnąć, że jest sponsorem) najostrzej rywalizują 2 babcie... :P

Klient jest przekonany, że jest mądrzejszy, do błędu się nie przyzna - przy reklamacji zabawki ostro domaga się zwrotu gotówki, a jak się okaże, że po prostu źle włożył baterię następuje zmiana frontu aby ocalić honor, ze on już tej zabawki nie chce... ;)

PS. Jestem na 3 roku socjologii :D
Ostatnio zmieniony przez Fatty 2011-10-26, 09:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-10-26, 09:54   

Fatty napisał/a:
najostrzej rywalizują 2 babcie...
... i laseczką przez główkę... ]:->
_________________
blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
Fatty 

Dzieci: NIGDY! :)
Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 30 Maj 2008
Posty: 1113
Wysłany: 2011-10-26, 10:01   

Przeważnie pieniążkiem :P Moja koleżanka ostatnio odzieciała i wśród babć rozgorzała rywalizacja, która więcej/drożej zasponsoruje, od której maluch będzie miał droższe czy fajniejsze sprzęty ;)

A i kolejna obserwacja:
Mama: Masz swoje pieniążki, możesz kupić sobie co tylko chcesz.
Dziecię wybrało, pokazuje mamie.
Mama-Takie?? Wybierz sobie to, albo lepiej to...


Rodzice kupują zabawki jakby dla siebie ;)
Ostatnio zmieniony przez Fatty 2011-10-26, 10:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Pipii 

Pomogła: 37 razy
Dołączyła: 14 Lut 2011
Posty: 1721
Skąd: śląsk
Wysłany: 2011-10-26, 10:09   

a ja sprzedaję mapy :-) takie turystyczne, samochodowe. Jeżdżę sobie w teren do klientów, głównie po Beskidach, zostawiam im mapek ile chcą. Jest to NAJCUDOWNIEJSZA praca na świecie :-)
 
 
alcia 
:-)


Dzieci: Kaja, Lenka
Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2011-10-26, 20:56   

A ja nadal zajmuję się nosidełkami. Ale patrząc na to co się dzieje z polskim rynkiem.. boję się, że to mi kiedyś runie i jestem przerażona. Przecież ja nic innego robić nie potrafię, nie mam doświadczenia zawodowego, które byłoby coś warte dla jakiejkolwiek firmy. Studia bez papierka.. I nie wiem do czego bym się mogła nadawać, poza pracą w sklepie :-/
_________________
Lilypie Kids Birthday tickersDaisypath Happy Birthday tickers

fb Pathi: https://www.facebook.com/...59026080?ref=hl
 
 
 
seminko 
samosiejka

Dzieci: symfonista, wrzesień 2009
Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 18 Lip 2010
Posty: 2027
Skąd: znad rzeki
Wysłany: 2011-10-26, 21:03   

alcia, to tak, jak ja...

Na szczęście (i nawet nie wiem, czy pisać, żeby nie zapeszyć), być może pojawi się jakaś szansa, by robić cokolwiek sensownego i być może utrzymać się na poziomie minimum... Być może wypali pewien pomysł hostelu z wege- kuchnią w naszym miasteczku, miałoby to ruszyć od stycznia, jeśli projekt się obroni, ale na razie ciiiiiii... :->
Trzy razy "być może" w jednym poście, to wystarczy ;-)
_________________
"wiara w to,że okoliczności działają na naszą korzyść, ostatecznie sprawia, że tak jest." Chris Prentiss
 
 
koko 


Dzieci: 2011 i 2014
Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 08 Maj 2009
Posty: 6187
Wysłany: 2011-10-26, 21:04   

Alcia, masz świetny warsztat i coś, czego nauczyć się nie da - ogromny zmysł plastyczny. Poradzisz sobie zawsze i wszędzie.
Fatty :mryellow:
Pippi, jestem fanką kartografii i w ogóle systemów informacji przestrzennej. Imponuje mi twoja praca i też uważam, że jest wspaniała :-)
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,41 sekundy. Zapytań do SQL: 12