wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rodzinna feta
Autor Wiadomość
rud@ 

Dołączyła: 05 Paź 2017
Posty: 31
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2017-11-01, 11:27   Rodzinna feta

Witajcie,

Przede mna (sobota) wielkie wyzwanie. Wspolnie wyprawiane urodziny mojego slubnego (30 stuknelo) I mojej mamy (nie napisze, ale tez okragle :P ) Wiec bedzie ponad 30 osob. Z racji tego, ze laczone mieso bedzie. Ale wegusow naliczylam 3 sztuki (jeszcze niedawno bylo 0) razem ze mna- dalsza rodzina. Do tego 2 bezglutenowcow -tez razem ze mna. Niby menu dla nas przemyslane, ale moze ktos cos jeszcze dorzuci ciekawego lub bardziej pasujacego bo mam stresa :oops:

Menu dla dziwnojadow:

Obiad:
-kluchy parowane zwykle/maka ryzowa
-sos grzybowy
-pieczen z ciecierzycy z buraczkiem dla koloru I oliwkami+drugie z suszonymi pomidorami (przyprawa kamisa) I marchewka
-surowka z kapusty bialej, buraczki, kapusta kiszona

Slodkie:
-sernik bez spodu
-biszkopt na mace gryczanej z masa-nie wiem jeszcze jaka, pewnie sie skonczy na smietanie z czekolada I owocach

Kolacja do bialego rana:
-grillowane polowki ziemniakow z weganskim pesto, papryka I pieczarkami
-grillowane oscypki I polowki camemberta z borokami (kupnymi) plus orzechy wloskie
-sosy:chrzanowo-borowkowy, czosnkowy, tatarski-duzo bo rowniez do mies obiadowych beda
-pieczen na zimno z obiadu
-salatka z kaszy, fasolki mung podkielkowanej, rukoli, papryki itp
-pokrojone pomidory/ogorki
-dynia w sosie serowym
-domowe chlebki-pszenny warkocz I bezglut na dyni, oba z ziarnami wszelakimi
-maslo czosnkowo-ziolowe

Bedzie git? mam stracha bo oprocz dyni, kapuchy kiszonej I sernika wszystko robie sama- mama konsekwentnie odmawia robienia dziwactw.
_________________
To właśnie cali śmiertelnicy – mają tylko parę chwil na tym świecie, a poświęcają je na komplikowanie najprostszych spraw. Terry Pratchett.
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5193
Wysłany: 2017-11-02, 20:54   

Ty będziesz stała z tym wszystkim przy garach, grilach, parowarach?
Robisz to wszystko dla trzech osób, które są bezmięsne i bezglutenowe, czy zakładasz konsumpcję przez innych uczestników przyjęcia?
Do tego jest tradycyjne menu, jakie?
Czy wszystkie dania masz sprawdzone, przetestowane wcześniej?
Do sałatki z kaszą, kasza to.......?
Co to dynia z serem....?
Nie za dużo opcji kapuścianych sałatkowych - czy to jedna sałatka, czy różne warianty?
Chcesz zaskoczyć smakiem, dopasować się, zrobić coś co znają, lubią....?
Będą dzieci?
Jeśli to najbliższa sobota, czasu masz mało żeby coś zmieniać, bo zapewne zakupy już wykonane.
  
 
 
rud@ 

Dołączyła: 05 Paź 2017
Posty: 31
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2017-11-03, 09:02   

Zakupy dzis sie wykonaja. Nie bede sama stac przy garach, mam robi mieso i czesc z tych rzeczy, ale te bardziej typowe. Dziwactw nie :) Troche sie zle wyrazilam na poczatku -pierwsza moja taka impreza I pierwszy raz robie wege-bezgluty na taka sklale I te robie sama. Ostatecznie te bezmiesno-bezglutowe-potrawy zjedza wszyscy, mama pomoze w koncu to tez jej impreza. Bylo ciezko sie dogadac ale jakis kompromis- pierwszy (!!!) od czasu mojego dziwactwa sie znalazl. Jak pisalam pierwszy post bylam bardziej zestresowana, bo swiezo po zrobieniu dlugasnej listy zakupow I wyszlo nieskladnie :oops:

Jak znam zycie to ziemniaczki z grilla I oscypki znikna jak sen jaki zloty :) Wszystkojady maja tylko wiecej tylko o mieso, jedna salatke I sos pieczeniowy. Ale chce by nasze menu nie bylo, wiecie, gorsze. Rozumiecie- chocby parowka z Biedry z promocji, ale co mieso to mieso :P Potrawy w wiekszosci przetestowane lub robilam podobne. Najbardziej sie boje pieczeni wege. Ale chce by byla kolorowa w przeciwienstwie do szarego miesiwa ]:-> A czy wyjdzie na tyle smaczna ze jak sie wszystkojad skusi to nie skrzywi, to juz nie wiem....Generalnie masa z ciecierzycy, jajka, jaglanki -jedna czesc zmiksuje z buraczkiem, druga z marchewka I uparuje w malych foremkach. Potem w plastry I na patelnie.

Salatka z kasza jaglana -robilam juz wiele razy z czego popadlo. Taki smietniczek, na pewno bede brokuly, straczki, byc moze jakis ser, papryka, suszone pomidory,moga byc pestki dyni.....

Dynia w naczyniu zaroodpornym pieczona, smietana, galka muszkatulowa, moze byc z dodatkiem mascarpone, na gorze ser typu parmesan/zwykly zloty. To specjalnosc mojej mamy.

Salatki -tu moj kompromis na te ich kapuste na 100 sposobow. Moje buraczki, bo pasuja I tez sa proste. Na kolacje dojda 3 salatki- jarzynowka robiona przez ciocie, kaszowa moja I mamowa. Do tego pomidorki I ogorki w plasterki.

Dzieci- beda, z nimi podejdzie pod 40 osob. ale niewybrzydzajace nadmiernie. Pochlaniaja sernik mojej mamy jak odkurzacze I tym sie tez niezle napchaja. Zreszta zawsze mozna, panie, udko z kurczaka I najedzone :evil:

Doszla jeszcze jedna bezglutowa, jak sie okazalo tez Hashimoto ja dopadlo. Nawet nie wiedzialam. W kazdym razie ryzowe kluski parowane robione po raz pierwszy juz sa :) Nie takie pulchne jak te pszenne, ale do przyjecia :)
_________________
To właśnie cali śmiertelnicy – mają tylko parę chwil na tym świecie, a poświęcają je na komplikowanie najprostszych spraw. Terry Pratchett.
  
 
 
rud@ 

Dołączyła: 05 Paź 2017
Posty: 31
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2017-11-03, 10:56   

Jeszcze moze dla nakreslenia ogolnego obrazu- co by bylo gdyby nie moja wtracanie. Czyli czym wlasciwie jest ow kompromis :) Otoz panuje przekonanie w rodzince, moja mama je podziela w zupelnosci (slyszalam wielokrotnie) miara porzadnie przygootowanej imprezy jest ilosc miesa na stole. Czyli salatka z szynka lepsza od tej z oliwkami. Chleb niepotrzebny I zwykle jak sie ktos o niego u mamy nie upomni to nie znajdzie (po co sie napychac weglowodanami). Czasem sie faktycznie nie znajdzie....(inna rzecz ze to samo jest z cukrem :mryellow: nigdy go nie ma na stole, ani u niej ani...u mnie :oops: ). Kluski slaskie z pszenna maka, kapusta na smalcu- mnie i podobnym zostana zimniory z surowka. Jak beda. Bezgluty moga tortami co najwyzej oczy nacieszyc. wegusy tez bo z zelatyna. Zamiast jarzynowki ciocia zrobilaby sledziowa. Na kolacje wegusy mialyby dynie i ewentualnie grecka salatke I ma im starczyc (ta dynia wielokrotnie ratowala moj zoladek -wiadomo, wodeczka czy winko potrzebuja jakiegos towarzystwa. Na pusty posurowkowy zoladek niedobrze...).

Co chce osiagnac? Ano to, ze mozna inaczej. Ze to faktycznie czasem wiecej roboty. Ze przemyslec trzeba dokladniej. Ale mozna. Zwlaszcza jak dwie baby kucharza I jeszcze moga kogos o cos poprosic. I mozna ugoscic kazdego, niezaleznie od preferencji.
_________________
To właśnie cali śmiertelnicy – mają tylko parę chwil na tym świecie, a poświęcają je na komplikowanie najprostszych spraw. Terry Pratchett.
  
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5193
Wysłany: 2017-11-03, 23:23   

Wszystko zaplanowane, ustalone i pomoc, na którą nie liczyłaś też będzie, zatem nos do góry i musi się udać. Napisz jak się udała impreza.

Ja zapewne dodałabym zupę, ale rozumiem że nie wszyscy lubią, nie mają zupowych przyzwyczajeń.
Na słodycze dla małych i dużych ciekawą i fajną alternatywą są kulki z kaszy jaglanej hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=281178&highlight=#281178 (warto zerknąć na inne przepisy Ani D.)
Sos pieczeniowy przetestuj hxxp://www.jadlonomia.com/przepisy/weganski-sos-pieczeniowy/ może przyda się na przyszłość.
 
 
agus 


Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1032
Skąd: Biała Podl./So'ton
Wysłany: 2017-11-04, 02:19   

Tez myslalam o zupie, nawet zaczelam tu pisac, ale po namysle zrezygnowalam (potrawy, ktore sa juz na liscie, to i tak masa przygotowywania). Udanej zabawy. :)
 
 
rud@ 

Dołączyła: 05 Paź 2017
Posty: 31
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2017-11-08, 13:03   

Jak wyszlo? REWELACJA!

Naprawde :) mieso jedzono gromadnie tylko do obiadu, zresztą pieczeniowej wersji wege było niewiele (nie mam jeszcze zaufania do moich wyrobow tego typu). Ale budzila zaintersowanie, próbowano ostrożnie i ponoc nie czuc było ze z roślinek, pochwalila jedna osoba.

Za to sos grzybowy poszedł przed pieczeniowym, z chleb z masłem to hit absolutny, mam nawet zamówienie od kogos na impreze 8-) ziemniaczka dla siebie dorwałam jednego, warzywka poszly wszystkie w 5 minut. O oscypku nie wspominając. Bezgluty wszystkie tez wyszly, wlacznie z tortem.

Generalnie wszystko to była dla rodziny nowość i chyba się przyjmie. naprawdę bardzo się ciesze :-D Będę na nich dalej eksperymentować, chyba jednak (o dziwo!) trafilo na podatny grunt. Nastepny będzie smalec z oleju koko 8-)

I najważniejsze: nikt niczego głupiego nie gadal o zarciu trawy ]:->

Dlaczego nie było zupy? na poprzedniej podobnej imprezie najedli się zupa, rozlewano ja zbyt hojnie i kazdy swój przydzial wciagnal. A potem już miał dość...zresztą było goraco i wszyscy padli. Reszta -bardziej pracochlonna-stala.

A sos pieczeniowy made by Marta D KONIECZNIE musze wyprobowac-moj maz był zawsze ogromnym fanem takiego sosu, nawet jak mi nie wyszedł to szamal. Wersja wege jeśli mu będzie odpowiadać to nastawi go pozytywniej do samej idei wege.

Salatek roslinkowych dorzuciłam za Wasza rada. Przydaly się :)




(koty były zachwycone iloscia miesa które zostało)
_________________
To właśnie cali śmiertelnicy – mają tylko parę chwil na tym świecie, a poświęcają je na komplikowanie najprostszych spraw. Terry Pratchett.
  
 
 
Agnieszka 

Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5193
Wysłany: 2017-11-09, 22:00   

Fajnie, że się wszystko udało.
Kolejne razy będą łatwiejsze.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12