|
Zabieg pod narkozą |
| Autor |
Wiadomość |
nina_an
Dołączyła: 19 Wrz 2007 Posty: 21
|
Wysłany: 2007-10-25, 08:03 Zabieg pod narkozą
|
|
|
| Witam! Nie wiem, czy już o tym gdzieś nie było, jeśli tak to nie mogłam znaleźć. Mój synek ma skrócone wędzidełko języka i w związku z tym skierowany został do chirurga, a następnie na zabieg. Dowiedziałam się jednak, że ten ma być wykonywany pod całkowitą narkozą - włosy mi się zjeżyły na głowie i przyznaję sie bez bicia wpadłam w panikę. Wątpliwości mną targają, tym bardziej, że nie przeszkadza mu to - tzn. owo skrócone wędzidełko, ani w jedzeniu, ani w ssaniu cycka, jak na razie w niczym, może z wyjątkiem tego, że matce języka nie może pokazać. Czy to normalne, że taki zabieg, u tak małych dzieci wykonuje się pod pełną narkozą? Spotkałyście się z czymś takim? |
|
|
|
 |
alcia
:-)

Pomogła: 184 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 7184 Skąd: Ośw.
|
Wysłany: 2007-10-25, 08:51
|
|
|
Ja nie wiem, pamiętam tylko, że moja koleżanka miała robiony ten zabieg w wieku nastoletnim i miała znieczulenie miejscowe.
Miała przez to wadę wymowy i inne problemy... |
_________________ <img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />
fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl |
|
|
|
 |
Ania D.
Pomogła: 115 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 2196
|
Wysłany: 2007-10-25, 09:34
|
|
|
| U nas też tak było. Położna powiedziała po urodzeniu, że kiedyś od razu maluchom wędzidełko przecinali, teraz odkłada sie to na później. U nas powiedziała, żeby poczekać np. do drugiego roku życia i dopiero wtedy sprawdzić. Na ostatnim bilansie lekarka nie miała zastrzeżeń. Z tego co pamiętam, tego nie robi się w narkozie, tylko w znieczuleniu miejscowym. |
|
|
|
 |
Mala_Mi

Pomogła: 26 razy Dołączyła: 24 Cze 2007 Posty: 753 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-10-25, 09:54
|
|
|
nina_an, skonsultuj to jeszcze z innym laryngologiem-foniatrą albo logopedą. Być może wystarczą ćwiczenia języka i masaże, to zależy od tego jak krótkie jest wędzidełko. Niektóre ćwiczenia mogą być całkiem przyjemne i przeprowadzane w formie zabawy (np. wylizywanie talerzyka, zlizywanie różnych dobrych rzeczy z warg itp.). Do masażu wędzidełka też można podejść na wesoło - używając np. kisielu.
Często można w ten sposób uzyskać naprawdę dobre rezultaty i uniknąć powstania wad wymowy bez podcinania wędzidełka. No ale to powinien ocenić fachowiec. |
_________________ <img src="hxxp://by.lilypie.com/nRpup1.png" alt="Lilypie Kids birthday Ticker" border="0" /><img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/0KPJp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/66mjp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" /> |
| Ostatnio zmieniony przez Mala_Mi 2007-10-25, 10:00, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
rosa
born to be wild

Pomogła: 174 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 7459 Skąd: Zielonka
|
Wysłany: 2007-10-25, 09:58
|
|
|
najmłodszy syn mojej siostry miał przecinane wędzidełko, jak miał 3 m-ce, znieczulenie jeżeli było to tylko jakieś psiukane
natomiast pani chirurg powiedziała, że dzieciom powyżej roku robi się zabieg pod narkozą
moją sister ta narkoza przeraziła i postanowiła na wszelki wypadek zapisać się wcześniej, żeby jej uniknąć
nie wiem czy rzeczywiście zabieg był konieczny, nie interesowałam się tym tematem, ale jak chcesz to się zapytam, to było całkiem niedawno, może jeszcze pamięta |
_________________ hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes |
|
|
|
 |
Iwona
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 20 Sie 2007 Posty: 137 Skąd: Czechowice-Dziedzice
|
Wysłany: 2007-10-25, 10:00
|
|
|
| Ania D. napisał/a: | | Położna powiedziała po urodzeniu, że kiedyś od razu maluchom wędzidełko przecinali, teraz odkłada sie to na później. |
To widocznie zależy od lekarzy. Mój mały miał od razu w pierwszym dniu życia ucięte wędzidełko, bez żadnego znieczulenia, ale był malutki i to chyba dlatego. |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2007-10-25, 10:57
|
|
|
| A może tego nie trzeba ciąć, a wystarczy ćwiczyć jak będzie większy? Nie warto też opierać się na opinii jednego czy nawet 2 lekarzy. |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
nina_an
Dołączyła: 19 Wrz 2007 Posty: 21
|
Wysłany: 2007-10-25, 11:08
|
|
|
[quote="alcia"]moja koleżanka miała robiony ten zabieg w wieku nastoletnim i miała znieczulenie miejscowe. [/quote]
ja też słyszałm o tym, że takie zabiegi robi się przy znieczuleniu miejscowym, nawet tak małym dzieciom jak Kaj. Jednak w tym szpitalu, do którego my mamy skierowanie, jak wynika ze słów lekarza, najwyraźniej stosują w takich przypadkach tylko pełną narkozę. Muszę się dowiedzieć jak jest w innych szpitalach, może nie są takie hardcorowe
[quote="Mala_Mi"]skonsultuj to jeszcze z innym laryngologiem-foniatrą albo logopedą[/quote]
chyba właśnie tak zrobię. Bo gubię się w domysłach i wymyślaniu czarnych scenariuszy |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2007-10-25, 11:10
|
|
|
| Nina hxxp://www.edziecko.pl/zdrowie_dziecka/1,79370,3675790.html zerknij tu. |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
rosa
born to be wild

Pomogła: 174 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 7459 Skąd: Zielonka
|
Wysłany: 2007-10-25, 11:13
|
|
|
| synek mojej siostry miał zabieg robiony w przychodni a nie w szpitalu |
_________________ hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes |
|
|
|
 |
nina_an
Dołączyła: 19 Wrz 2007 Posty: 21
|
Wysłany: 2007-10-25, 11:19
|
|
|
Lily dzięki... i po raz kolejny czytam o tym znieczuleniu miejscowym , czy ci lekarze u mnie w szpitalu powariowali
[quote="rosa"]synek mojej siostry miał zabieg robiony w przychodni a nie w szpitalu
ja byłam najpierw w poradni chirurgicznej, a dopiero tam dostałam skierowanie do szpitala właśnie. inna rzecz, że ta poradnia przy szpitalu się mieści |
|
|
|
 |
bodi
lucky lucky me :)

Pomogła: 91 razy Dołączyła: 02 Cze 2007 Posty: 4234 Skąd: UK
|
Wysłany: 2007-10-25, 12:17
|
|
|
Nina, ja na pewno poszukałabym innej opinii i ew. robiła zabieg w innym miejscu. Sama miałam podcinane wędzidełko już jako nastolatka. Myslę że nie ma się co z tym spieszyć jeśli nie przeszkadza to twojemu synkowi w normalnym funkcjonowaniu, ew. niech oceni to logopeda, może jakies masaże, ćwiczenia, jak sugerowała MalaMI.
Znieczulenia ogólnego nie ryzykowałabym na pewno. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kasia B.

Pomogła: 13 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 849 Skąd: Warszawka
|
Wysłany: 2007-10-25, 12:42
|
|
|
Nina, mój Fifek ma to samo, pediatra nam powiedziala że jedyne na co ma wpływ to wędzidełko to mówienie. Powiedziała, żeby się wstrzymać do momentu kiedy Fifek zacznie mówić już "r" i inne literki wymagające sprawności języka. Zabieg robi się oczywiście w znieczuleniu miejscowym. Czasami to wędzidełko samo się rozciąga. Także my czekamy do 3-4 lat i wtedy będziemy myśleć co dalej z tym zrobić, ale myślę że będzie to wymagalo konsultacji logopedy. Na dzień dzisiejszy Filip gada jak najęty i nie widzę, żeby mu to w jakikolwiek sposób przeszkadzało. Poczekamy...zobaczymy.
Skonsultuj się z innym lekarzem.
Powodzenia! |
|
|
|
 |
dort

Pomogła: 56 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 2569 Skąd: okolice
|
Wysłany: 2007-10-27, 00:56
|
|
|
to może wypowiem się i ja - jestem już prawie logopeda - tak jak pisała AniaD. kiedyś wiedzidzelko, jezeli była taka potrzeba, podcinalo sie tuz po urodzeniu - robila to polozna paznokciem i bylo po sprawie, a teraz to roznie bywa zalezy jaka szkołe wyznaja lekarze, położne, logopedzi - tak naprawde to jest do drobny zabieg i nie ma potrzeby stosowac pelnej narkozy - czasami wykonuja go np. dentysci podczas wizyty - mysle ze lepiej go podciac (ale bez jakis calkowitych narkoz) bo to nie jest jakis szczegolnie ingerujacy zabieg, jasne ze cwiczenie moga rozciagnac wedzidelko, ale wszystko ma swoje granice (wędzidełko również ) i efekty beda przy niewielkim skroceniu, jezeli natomiast jest ono zdezydowanie za krotkie to, jak dla mnie, nie ma co czekac, bo zawsze lepiej zrobic to zanim dziecko ukształtuje mowe i cala reszte
przejdź sie jeszcze do jakiegos np. logopedy niech on oceni i powie jaka jest dlugosc tego wedzidelka |
_________________ syn 02.09.2005r. i syn 09.06.2013r. |
|
|
|
 |
Mala_Mi

Pomogła: 26 razy Dołączyła: 24 Cze 2007 Posty: 753 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2007-10-28, 20:50
|
|
|
Witam koleżankę po fachu .
| dort napisał/a: | | ...naprawde to jest do drobny zabieg... mysle ze lepiej go podciac |
To ja, żeby nie było tak zupełnie różowo, wtrącę jeszcze trzy grosze. Nawet taki drobny zabieg, może mieć negatywne skutki. Czasem na źle podciętym wędzidełku mogą tworzyć się zgrubienia (blizny), co skutkuje jeszcze mniejszą ruchomością języka (zdarza się rzadko, ale jednak zdarza się). Więc jeśli się da obejść bez zabiegu, lepiej próbować poćwiczyć język, pomasować itp. No chyba że wędzidełko jest naprawdę b. krótkie, ale to musi stwierdzić fachowiec. Trzeba to po prostu skonsultować sprawę u kogoś jeszcze.
A tak z ciekawości, jeśli wolno spytać, gdzie studiujesz, dort, ? |
_________________ <img src="hxxp://by.lilypie.com/nRpup1.png" alt="Lilypie Kids birthday Ticker" border="0" /><img src="hxxp://lb4f.lilypie.com/0KPJp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fourth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/66mjp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" /> |
|
|
|
 |
dort

Pomogła: 56 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 2569 Skąd: okolice
|
Wysłany: 2007-10-28, 22:31
|
|
|
miałam dwie możliwości lublin lub warszawa - wybrałam oczywiście lublin |
_________________ syn 02.09.2005r. i syn 09.06.2013r. |
|
|
|
 |
Lily

Pomogła: 425 razy Dołączyła: 04 Cze 2007 Posty: 18041
|
Wysłany: 2007-10-29, 01:34
|
|
|
| Nie chciałabym, żeby to ktoś odebrał jako straszenie, ale w moim bloku był chłopiec, który w niemowlęctwie miał podcięte wędzidełko - zbyt mocno i to niestety też skutkuje wadą wymowy. |
_________________ hxxp://www.wegetarianskiblog.blox.pl]Blog wegetariańskihttp://www.zielonastrona.blogspot.com], blog mniej wegetariański |
|
|
|
 |
Cytrynka

Pomogła: 11 razy Dołączyła: 05 Cze 2007 Posty: 962 Skąd: Olympia, USA
|
Wysłany: 2007-10-29, 04:04
|
|
|
Trudna decyzja. Czy ten zabieg jest konieczny? Czy nie można go przeprowadzić w znieczuleniu miejscowym za jakiś czas?
Kilka tygodni temu przeczytałam na forum www.maluchy.pl, że synek jednej z dziewczyn nie wybudził się z narkozy po zabiegu stomatologicznym
hxxp://www.maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=48281&st=0
Myślę, że jesli małemu to nie przeszkadza, nie warto ingerować, no ale ja nie jestem lekarzem. |
|
|
|
 |
nina_an
Dołączyła: 19 Wrz 2007 Posty: 21
|
Wysłany: 2007-10-29, 11:53
|
|
|
No to teraz zupełnie czuję się pokonana przez mój paranoiczny strach Właśnie wyprodukowałam Kajusiowi przeziębienie (urojone, bo jutro miał mieć zabieg) i zapisałam go na piątek do logopedy. Jeśli ten mi powie, że zabieg jest konieczny, to ok pójdziemy, ale wolę się upewnić i spytać o to jeszcze jakiegoś innego fachowca - niż tylko chirurga.
Dodano: 2007-12-14, 14:37
skoro ja wywołałam wilka z lasu wypadałoby jakoś podsumować. Kajuś tydzień temu przeszedł zabieg, na szczęście pomyślnie i wszystko jest już ok. Zdecydowaliśmy się na to po wizycie u logopedy, który stwierdził, źe ten jest w tym wypadku konieczny. Zresztą sama zauważyłam, że Kajucha się męczy, tzn. podczas gaworzenia próbował wysuwać język na tyle na ile mógł, najpierw z jednej strony raz z drugiej. Sam zabieg trwał krótko, choć mnie wydawało sie to bardzo długo. W samym szpitalu byliśmy pół dnia więc, wszystko poszło ekspresowo. Na szczęście, bo to co tam się dzieję... ale to już inny temat. Najważniejsze, że to już za nami. Dziękuję wszystkim za wsparcie, w trudzie podejmowania decyzji |
|
|
|
 |
Karolina
Pomogła: 114 razy Dołączyła: 06 Cze 2007 Posty: 4928
|
Wysłany: 2008-07-21, 20:27
|
|
|
| Nie wiem jak to okreslić tymek ma więzadełko raczej krótkie i długa jego część jest przyrośnięta do języczka. Taka błonka właściwie. Jakoś nie zawracałam na to uwagi dopiero teraz widzę różnicę w porównaniu do Mii. Jest na etapie wymiawiania "sz" "cz" i "r" i myślę, że jest mu trudno. W sumie pięknie mówi, bardzo wyrażnie jak na swój wiek. pedatra da skierowanie do logopedy? |
_________________ hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
Kasia B.

Pomogła: 13 razy Dołączyła: 31 Sie 2007 Posty: 849 Skąd: Warszawka
|
Wysłany: 2008-07-28, 10:01
|
|
|
| A u nas bardzo ładnie się to wędzidelko rozciągnęło. Filip wysuwa prawie cały język, od września będzie w przedszkolu to logopeda go obejrzy, ale mi się wydaje, że nie będzie problemu z wymową. |
|
|
|
 |
|
|