wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rodzeństwo - konflikty
Autor Wiadomość
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2008-05-04, 22:03   Rodzeństwo - konflikty

Wraz z rozpoczęciem u Lenki nowego etapu rozwoju, skończyła się nasza Idylla siostrzana.
Póki Lena nie przemieszczała się swobodnie, bawiła się swoimi zabawkami które maiła w zasięgu ręki lub tym, co naznosiła jej starsza siostrzyczka. Jednak skończyła się władza Kai w decydowaniu czym może bawić się Lenka, a Lena znudzona tym, do czego do tej pory miała dostęp, codziennie rusza na podbój świata zabawek starszej siostry. Starsza siostra odkrywa dzięki młodszej swe dawno zapomniane, do niczego jej nie potrzebne graty, dostrzega ponownie ich uroki i właśnie wtedy, kiedy Lena ma je w ręce, Kaja ma nieodpartą ochotę na zabawę właśnie nimi. Masakra. A ja co chwilę słysząc gwałtowny wrzask Leny, latam z kuchni, czy innych zajęć sprawdzić co tym razem Kaja wyrwała jej z ręki. Kaja zresztą też nie ma lekko, koniec z beztroskim układaniem puzzli, rysowaniem, stawianiem zaawansowanych budowli z klocków, układaniem szeregiem chorych w szpitalu.. bo mały ciekawski stworek wszystko chce chwycić do łapki, zaślinić ;) , usiąść w najbardziej strategicznym punkcie zabawy Kai..
No nie ma lekko. Z przyjemnością poczytam o Waszych doświadczeniach, metodach na radzenie sobie z tego typu problemami, o tym jak tłumaczycie sprawy starszemu, czy karacie (w jaki sposób?) za wyrywanie zabawek młodszemu (które de fakto są własnością starszego, więc.. :-/ ), czy próbujecie rozdzielać zabawki, czy raczej uczycie, że większość jest wspólna.... itd itp. Ja jestem dopiero w przedbiegach i na razie gubię się w
tym wszystkim. Chyba nigdy się tyle nie nawrzeszczałam co przez ostatni tydzień, ale chcę się opanować, zanim mi wejdzie w krew. Wpadłam w wir kar, już sama się gubię co za co.. nie no masakra, sytuacja mi się wymknęła spod kontroli. Eenia mnie pociesza, że to przejściowe. Muszę się oswoić z nową sytuacją i wypracować sobie dobre, skuteczne metody na takie konflikty. Na razie mózg mi wysiada, bo jestem przepracowana, przemęczona, niewyspana... więc liczę na Waszą pomoc....... :->
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
babaaga 
ex agapawel:)


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 607
Skąd: Isle of Man
Wysłany: 2008-05-04, 22:40   

też miałam ten problem, poki dzieciaczek jest słodkim tobołkiem, nie ma problemów, gorzej, jak zaczyna sie przemieszczać i robić demolkę...
na pewno nie ma co karać kaji za zabieranie zabawek, moze ustal z nią, którymi zabawkami nie chce sie dzielić,a ktorymi lenka też może sie bawic, no i niestety-:)-ma prawo decydować, czy lenka może sie bawić jej zabawkami, czy nie..warto, żeby Kaja miała swoj kącik, w którym mogła by schować sie przed siostrą, także swoje rzeczy..niedalej jak wczoraj mialiśmy ogromna aferę w domu, bo jaś wparował do pokoju kacpra i porozwalał jego wspaniale zestawy lego, znam ten ból. z drugiej strony warto wytłumaczyć Kai, że małe dzieci chcą to, co widzą, żeby nie dochodziło do takiego"szczucia", jakie czasami obserwuję u KAcpra:) ale warto już maluszka uczyc-to Kacpra, Kai itd, niektorzy rodzice robia ten błąd i każą ustępować młodszym dzieciom, oddawac zabawki,jedyne czego to uczy to tego, że moja własność należy do wszystkich i moje zdanie jest nic nie warte..no i baaardzo chwal kaję, kiedy to sama sie zgodzi pobawić lence swoja zabawką, zwróć jej uwagę, jak ta jest szczęśliwa :-D
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/858327.png" border=0>

<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/424712.png" border=0>
 
 
 
ewatara 
ewatara


Pomogła: 28 razy
Dołączyła: 22 Sie 2007
Posty: 1155
Wysłany: 2008-05-05, 01:19   

Ja co prawda w tym wzgledzie doświadczenia jeszcze nie ma ;) ale z tego co czytałam:

- to tak jak pisała babaaga "baaardzo chwal Kaję, kiedy to sama sie zgodzi pobawić Lence swoja zabawką - to bardzo zachęcające i utrwalające pozytywne zachowania,
-jeśli już to bedzie robić chwal ją także przy innych i niech to (Kaja) słyszy np " Kaja ładnie bawi się z Lenką, daje jej swoje zabawki, uczy ją bawić się nimi itp Lubię jak się razem bawią, Kaja jest juz taka duża, mądra i ładnie się potrafi bawić z Lenką, jestem z niej taaaka dumna itd itd" nic tak nie działa jak łechtanie ego :lol: ;-)
- nawet jeśli ją srytykujesz-- kiedy jednak nie będzie miała ochoty na dzielenie się-- to staraj się dodać coś dobrego np: " wiem, że bardzo cię denerwuje kiedy Lenka zabiera twoje zabawki, ale wiem też, że potrafisz jej to wybaczyć, bo wiesz że ona jest jeszcze taka malutka i nie rozumie tego, że są twoje zabawki, a nie jej..., super, że jesteś taką wyrozumiałą, starszą siąstrą ;-) "
- no i dobrze, żeby Kaja miała też swoje miejsce i czas tylko dla siebie, gdzie jej Lenka nie weźmie niczego, nie zepsuje
- jeśli krytykujesz to krytykuj zachowanie, a nie dziecko; czyli zamiast powiedzmy: "jesteś sknerą" lepiej powiedzieć: " nie lubie kiedy nie chcesz dzielić się zabawkami z Lenką, jest jej wtedy smutno", dzięki temu dziecko nie dostaje "łatek", że jest złe itp
- dawaj wybór np. "albo się bawisz z Lenką, albo baw się tymi zabawkami w drugim pokoju tak, żeby ona Cię nie widziała, ponieważ będzie płakać..." wtedy Kaja pewnie będzie chciała jednak zostać w "grupie:)" i bedzie się dzielić, ewentualnie odejdzie na bok, a Ty nie bedziesz mieć histerii- no i dajesz możliwość wyboru, a to też ważne i to bardzo, szczególnie, że dzieci w tym wieku mają z tym problem.

Nie od razu Rzym zbudowano , ale ... czas i konsekwencja powinny coś zdziałać
:->
napisz potem czy to działa ;-)
 
 
Lenka 
weganka

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 352
Skąd: Bieszczady ;)
Wysłany: 2008-05-05, 08:12   

Mam starszą o 2 lata i 2 miesiące siostrę. Zaraz kiedy się urodziłam, Anka chciała się mną zajmować, pomagała mamie, przynosiła pieluchy, podawała smoczek czy zabawki. Kiedy miałam kolki i mama musiała mnie nosić na rękach, Ania ni była zazdrosna, ale było jej smutno, że mama nie zajmuje sie nią. Dawała jej wtedy jej wózeczek, lalkę i akcesoria. Mama zajmowała się mną, a Anka "swoim dzidziusiem". Dosyc szybko nauczyłam się chodzić, w wieku 8 miesięcy dreptałam już za siostrą, więc Anka "miała mnie na karku". Miałysmy zawsze wspolne zabawki czy ciuszki, ale też po 2 takie same, tylko np. innego koloru misie czy sukienki. Moja mama miała tyle szczescia, ze obie byłysmy grzeczne, nie zabierałysmy sobie zabawek, nie gryzlysmy się itd :) Ja umiałam się sobą zająć, a Anka chętnie dawała mi swoje zabawki. Jednak, czasami, gdy były małe zgrzytty pomagały słowa mamy " Aniu, jaka Ty jesteś kochana siostrzyczka" albo "publiczne pochwały" np. przy jakiejś cioci. Wtedy moja siostra czuła się bardzo "dorosła", mogłaby mi wtedy oddać wszystkie zabawki :D
 
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-05-05, 09:19   

widzę, że u Ciebie jest taka sama róznica wieku jak między moimi dzieciakami :-)

ja tłumaczyłam, tłumaczyłam i tłumaczyłam, poza tym dużo czasu przebywałam na dworze, długie spacery po lesie, a tam mniejsza mozliwość zaistnienia konfliktów. kiedy F szedł spać w dzień to ten czas starałam się przeznaczyć na zabawy z S. malowaliśmy, lepiliśmy itp. ( sprzątanie i gotowanie w bardzo ograniczonej wersji funkcjonowało).
sytuacja zmienia się bardzo w momencie gdy młodsze dziecko zaczyna mówić, moi się wtedy zajęli sobą, do dziś umieją się ze sobą bawić. choć oczywiście kłótnie i rękoczyny (te rzadko) się zdarzają

mądra z Ciebie dziewczyna, więc wypracujecie sobie własny system, każde dziecko jest inne i na każde co innego działa. powodzenia :-)
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2008-05-05, 09:43   

U nas działa tylko handel.
Tymek już wie, że jak chce zabrać Mii zabawkę to musi przynieść inną na wymianę. Ale u nas nie ma dużej różnicy w wieku, zabawki są raczej wspólne, Tymek nie ma swoich szczególnie szczególnych, którymi by się nie podzielił.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
eenia 
mama Franka i Mii


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 723
Skąd: Kraków/Zawoja
Wysłany: 2008-05-05, 09:57   

podpisuję się pod babaagą i ewatarą
_________________
Franek 16.06.2004
Mia 10.06.2006
-----------------------
www.kaniewscy.blogspot.com
 
 
 
pao
[Usunięty]

Wysłany: 2008-05-05, 10:09   

u nas ten aspekt przeszedł bez większych kłopotów, no ale i gabi starsza od Kai...
wytłumaczyłam gabryśce, że ula jest mała i będzie chciała wszystkim się bawić, również tym czym nie może. że jeśli są rzeczy,zabawki najważniejsze dla niej to ma dbać o to, by nie znalazły się w zasięgu rąk uli.

u nas nadal idylla siostrzana, a gabi jak ma dość to sie zamyka w pokoju ;)
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2008-05-05, 10:57   

babaaga, dzięki za wypowiedź :)
babaaga napisał/a:
ustal z nią, którymi zabawkami nie chce sie dzielić,a ktorymi lenka też może sie bawic, no i niestety-:)-ma prawo decydować, czy lenka może sie bawić jej zabawkami, czy nie..

może rzeczywiście zrobię tak, że wybierzemy z Kają zabawki, które będą już wspólne, a te Kai damy na wyższe półki i będzie o nich sama decydowała. To tez jest trochę ciężka sprawa z tym prawem do decydowania o własnych rzeczach przez Kaję, bo wiadomo, ze nie będę kupowała jakiś śmiesznych bzdetów dla Leny, skoro mamy tego po Kai pół tony. I Kaja się tym już dawno nie bawiła, teraz dopiero przez Lenę jej się zachciewa. I to owszem, jest jej, ale chyba czas na uroczyste przekazanie tego siostrze, postaram się to jakoś zorganizować, by "uwspólnić" te rzeczy :) . Kaja sama je wybierze i może będzie lepiej. A Kai w nagrodę kupimy coś bardziej dorosłego ;)
babaaga napisał/a:
warto, żeby Kaja miała swoj kącik, w którym mogła by schować sie przed siostrą

to niestety u nas niewykonalne. 4 osoby na maleńkiej powierzchni :-|
babaaga napisał/a:
niektorzy rodzice robia ten błąd i każą ustępować młodszym dzieciom, oddawac zabawki,jedyne czego to uczy to tego, że moja własność należy do wszystkich i moje zdanie jest nic nie warte..

tak, to prawda, bardzo częste zjawisko. Ja staram się raczej uczyć Kaję że warto się dzielić, albo uzmysławiać, jakie to przyjemne móc sie bawić razem. Ale wiadomo, czasem w nerwach, jak słyszę krzyk małej mi nie wychodzi. Bo po prostu nie chcę, by jej chamsko coś z ręki wyrywała, no ale to chyba będę musiała tłumaczyć i tłumaczyć po 100 razy dziennie, do bólu, aż zrozumie, że albo sprząta po sobie te rzeczy, których nie chce udostępniać Lenie, albo zostawia na podłodze i godzi się na to, że Lenka je weźmie do ręki.
babaaga napisał/a:
no i baaardzo chwal kaję, kiedy to sama sie zgodzi pobawić lence swoja zabawką, zwróć jej uwagę, jak ta jest szczęśliwa :-D

to u nas na porządku dziennym, od narodzin Leny :) Kaja bardzo często cudnie zabawia Lenkę i przynosi jej różne rzeczy.. tylko to wyrywanie, gdy nie widzę.. wcześniej też się to zdarzało, ale Lenie nic nie przeszkadzało, wciskała jej do ręki coś innego i nie było problemu. Teraz jednak Lena pokazuje charakterek, już sobie nie daje i różnymi wykrzyknieniami, jękami walczy z Kają o swoje.
ewatara, to o czym piszesz u nas jest na porządku dziennym, z wyjątkiem własnej przestrzeni dla Kai, która u nas jest nie do zrealizowania póki co.
rosa napisał/a:
dużo czasu przebywałam na dworze, długie spacery po lesie, a tam mniejsza mozliwość zaistnienia konfliktów. kiedy F szedł spać w dzień to ten czas starałam się przeznaczyć na zabawy z S. malowaliśmy, lepiliśmy itp.

Właśnie mi uzmysłowiłaś, że skąd ta nerwówka ostatnich dni...
Ze 3x w poprzednim tygodniu nie wychodziłam z nimi na spacer kiedy pogoda była gorsza, bo Lena dosyć mocno kaszlała. Rzeczywiście normalnie dużo czasu spędzam na dworze, jak czuje się przemęczona, tym bardziej uciekam z domu, bo na zewnątrz łatwiej o spokój :) W zeszłym tygodniu tego mi brakowało. Do tego Lena od tygodnia porzuciła drzemki popołudniowe. A co za tym idzie, skończył się czas tylko dla Kai, który zawsze przeznaczałyśmy na przytulanie się i czytanie, czy wszelkie zabawy plastyczne. I pewnie te dwa czynniki spowodowały, ze przestałam wyrabiać. Więc może nie będzie tak źle, jak Lena się wykuruje, w sumie w lecie praktycznie całymi dniami zawsze jesteśmy poza domem, a w takiej sytuacji wszystkie problemy tego typu nie mają miejsca.
Karolina napisał/a:
Tymek nie ma swoich szczególnie szczególnych, którymi by się nie podzielił.

Kaja też nie, to raczej takie impulsywne odruchy wyciągania Lenie czegoś z ręki. Nie na zasadzie "dawaj, to jet MOJE!", tylko "o, jakie to fajne, dawno tego nie widziałam, wezmę sobie na chwilkę i pooglądam"

[ Dodano: 2008-05-05, 11:07 ]
pao napisał/a:
a gabi jak ma dość to sie zamyka w pokoju ;)

tego mi brakuje... no ale trudno, nic na to nie poradzę :-(
Rozglądamy sie powoli za większym mieszkaniem, ale u nas tak marnie pod tym względem w Ośw. Może uda się coś znaleźć.
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2008-05-05, 11:47   

Alcia - jak u nas sytuacja się zaostrza - ja...nie reaguję. Chcę aby dzieci ze sobą powalczyły chwilkę, nie rozdzielam od razu. Jak Mia się mocno rozedrze to Tymek rezygnuje z tej zabawki bo ważnejszy dla niego jest spokój niż jakaś stara zabawka.
Z tym, że nie jest w stanie Mijce wyrwać niczego jeśli ona mu nie odda.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2008-05-05, 13:09   

Alcia, nic nowego tu nie dodam. Dziewczyny już wszystko co dobre opisały. Ja miałam kiedyś analogiczną sytuację, gdy opiekowałam się 8-miesięcznym chłopcem. Nagle Irma przypomniała sobie o tych wszystkich zabawkach, których od dawna nie widziała. W rękach Gabrysia stawały się one nagle niezwykle atrakcyjne. Poradziliśmy sobie z tym poprzez wymianę, Gabrysiowi nie robiło to żadnej różnicy, a Irma była chwalona za dojrzałość. Przeszło bardzo szybko.
Dobrym sposobem wydaje mi się także zadecydowanie przez Kaję, jakimi zabawkami nie chce się dzielić. Rzeczywiście ma do tego prawo i dzięki temu poczuje się ważna i bezpieczna. A Twój pomysł z przekazaniem zabawek i zakupem czegoś dorosłego... Bomba!
No i oczywiście jak najwięcej takiej aktywności, która pozwoli dziewczynom się "wybiegać" bez udziału zabawek.
Nie martw się, to na pewno nie potrwa długo.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-05-05, 13:43   

kamma napisał/a:
Nie martw się, to na pewno nie potrwa długo.

potem są następne etapy, jeszcze fajniejsze ;-)
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
eenia 
mama Franka i Mii


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 723
Skąd: Kraków/Zawoja
Wysłany: 2008-05-05, 15:16   

rosa napisał/a:
potem są następne etapy, jeszcze fajniejsze ;-)

:mrgreen:
_________________
Franek 16.06.2004
Mia 10.06.2006
-----------------------
www.kaniewscy.blogspot.com
 
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2008-05-05, 18:31   

Np. Podkradanie kosmetyków i walka o ciuchy ;-)
Podobno dwie dziewczynki to najtrudniejsza kombinacja rodzeństwa z możliwych.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
eenia 
mama Franka i Mii


Pomogła: 24 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 723
Skąd: Kraków/Zawoja
Wysłany: 2008-05-05, 18:47   

Karolina napisał/a:
Podobno dwie dziewczynki to najtrudniejsza kombinacja rodzeństwa z możliwych.

mam całkiem odmienne zdanie :-P
_________________
Franek 16.06.2004
Mia 10.06.2006
-----------------------
www.kaniewscy.blogspot.com
 
 
 
Martuś 


Pomogła: 73 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 3101
Skąd: Langfuhr
Wysłany: 2008-05-05, 18:49   

Cytat:
Podobno dwie dziewczynki to najtrudniejsza kombinacja rodzeństwa z możliwych.

potwierdzam :roll: ale zapewne wszystko zależy od przypadku ;)
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://alterna-tickers.com]
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2008-05-05, 18:53   

u mnie tez nie było lekko, jeśli mowa o siostrach. Ale mam nadzieję, że rodzice jednak mogą co nieco zdziałać, a mój się nie postarał :)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2008-05-05, 21:09   

eenia napisał/a:
Karolina napisał/a:
Podobno dwie dziewczynki to najtrudniejsza kombinacja rodzeństwa z możliwych.

mam całkiem odmienne zdanie :-P

Ja również :P
Przynajmniej, jeśli chodzi o ciuchy i kosmetyki, bo regularnie wojny o byle co to i dwie siostry mogą toczyć, uwierzcie!
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-05-06, 10:44   

że niby chłopcy są tacy nieskomplikowani? ;-) nie lubię takiego generalizowania, różne są dzieciaki i różne relacje między nimi, a czy czynnik płciowy jest priorytetem? nie wydaje mi się
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2008-05-06, 11:00   

Chodzi o to, ze miedzy kobietami jest zawsze największa konkurencja, walka psychiczna. Zresztą nie ja to wymyśliłam tylko psychologowie. W takiej jednej ksiażce o rodzeństwach było.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-05-06, 11:10   

to ja chyba nic nowego tu nie dodam ;-)
u nas sprawę bardzo ułatwiły dwa pokoje
niemniej jednak gdy tylko kuba wyrósł z grzechotek to pewnego dnia gdy poszedł spać na dłuższą drzemkę usiadłam z natalią i porozmawiałyśmy o tym, że kuba jest mały ale potrzebuje też zabawek, że natalia ma ich dużo a z wielu już wyrosła i nie potrzebuje. itd itd. suma summarum, zrobiłyśmy przegląd pokoju i rzeczy natalii, na środek dywanu wylądowały rzeczy które natalia uznała, że od tej pory należą do kuby (choć oczywiście ona też może się nimi bawić, bo kuba ją kocha i chętnie się podzieli swoimi zabawkami :-> ), na dolne półki poszły rzeczy natalii które czasami kuba może a czasami nie, na górę te których brać nie może bo natalia się na to nie zgadza. Ilekroć jesteśmy razem a kuba coś chce co należy do tych dwóch grup pytam natalii o pozwolenie. Gdy chce się pobawić starymi zabawkami, wie że kuba ma pierwszeństwo i ona musi poczekać aż on skończy się bawić bo są już 'jego'. I jakoś idzie.

Niestety jednej rzeczy u nas nie mogę zrobić, a co chyba okazuje się pozwala rozwiązywać konflikty - nie zostawię kuby pod opieką natalii... jest dla niego zbyt niebezpieczna odkąd chodzi przy meblach - podnosi go, przenosi, on się na nią wspina gdy żartują, spada na głowę itd. Trochę wody w wiśle upłynie zanim będę wolna a oni będą się razem bawić - o ile bo różnica wieku duża. Narazie bawią się szampańsko ale zostawić samych nie mogę :-/
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-05-06, 13:23   

Karolina napisał/a:
Chodzi o to, ze miedzy kobietami jest zawsze największa konkurencja, walka psychiczna. Zresztą nie ja to wymyśliłam tylko psychologowie. W takiej jednej ksiażce o rodzeństwach było.

dobrze że takich nie czytam :-D szufladki szufladki
na szczęście każdy jest inny
dziewczyna z którą pracowałam ma 5 sióstr, są ze sobą bardzo, na prawdę bardzo zżyte
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2008-05-06, 17:46   

rosa napisał/a:
ma 5 sióstr, są ze sobą bardzo, na prawdę bardzo zżyte

rosa, ja też jestem bardzo zżyta z moją siostrą... teraz. Jako dzieci często wojowałyśmy.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2008-05-06, 18:07   

kamma napisał/a:
rosa, ja też jestem bardzo zżyta z moją siostrą... teraz. Jako dzieci często wojowałyśmy.

otóż to :)
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2008-05-06, 22:16   

U mnie to samo.
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 12