wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rodzeństwo - konflikty
Autor Wiadomość
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-05-06, 21:30   

a u mnie na odwrót, kiedy byłyśmy dziećmi było super, kiedy urodziłam swoje dzieci nadal było super, ale potem kiedy ona urodziła swoje dzieci już super nie jest :-/ ale podejrzewam że duża w tym wina moich rodziców :-/
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
Karolina 

Pomogła: 114 razy
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 4928
Wysłany: 2008-05-06, 21:35   

jak to możliwe, że się tak odmieniło?
_________________
hxxp://s-p-l-o-t.blogspot.com/
 
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2008-05-07, 18:34   

rosa, czyżby któreś wnuki były faworyzowane?
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2008-05-08, 08:32   

kamma zgadłaś kochana :-( są i to w sposób jawny
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
Capricorn 
2radical4u

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 6526
Wysłany: 2008-05-08, 08:47   

rosa napisał/a:
widzę, że u Ciebie jest taka sama róznica wieku jak między moimi dzieciakami :-)

ja tłumaczyłam, tłumaczyłam i tłumaczyłam, poza tym dużo czasu przebywałam na dworze, długie spacery po lesie, a tam mniejsza mozliwość zaistnienia konfliktów. kiedy F szedł spać w dzień to ten czas starałam się przeznaczyć na zabawy z S. malowaliśmy, lepiliśmy itp. ( sprzątanie i gotowanie w bardzo ograniczonej wersji funkcjonowało).
sytuacja zmienia się bardzo w momencie gdy młodsze dziecko zaczyna mówić, moi się wtedy zajęli sobą, do dziś umieją się ze sobą bawić. choć oczywiście kłótnie i rękoczyny (te rzadko) się zdarzają

mądra z Ciebie dziewczyna, więc wypracujecie sobie własny system, każde dziecko jest inne i na każde co innego działa. powodzenia :-)


to prawda, na dworze, na dworze. U mnie, oprócz spacerów, pasowała też taka opcja, że maluch do piaskownicy, a starszak na jakiegoś mobilka (hulajnoga, rowerek). Tylko wtedy z asystentem trzeba wychodzić, jeden rodzic może nie dać rady.

I to, co pisały juz dziewczyny - umowa ze starszym dzieckiem taka, że zabawki, którymi starszak nie chce się dzielić (lub po prostu są zbyt niebezpieczne dla maluszka - male klocki, puzzle, itp) trzymamy poza zasięgiem malucha, i tam tez się nimi bawimy.
_________________
this is the strangest life I've ever had...

Niniejszym oświadczam, iż wszystkie moje wypowiedzi zawierają wyłącznie moje spojrzenie na omawiany temat. Nikogo do niczego nie nakłaniam. Dziękuję za uwagę.
 
 
cotton 

Dołączyła: 01 Lip 2008
Posty: 23
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2008-07-01, 13:23   

Karolina napisał/a:
Np. Podkradanie kosmetyków i walka o ciuchy ;-)
Podobno dwie dziewczynki to najtrudniejsza kombinacja rodzeństwa z możliwych.

A nam sie za 2 miesiące 2 dziewczynka rodzi ;-)
Póki co L jest dośc nieznośna, bo nie mam juz siły chodzic z nia na długie spacery, i w domu jej sie nudzi. No ale już niedługo wszystko sie zmieni, mam nadzieje że okaże sie opiekuńcza siostrzyczką. Jak do tej pory nie miała problemu z dzieleniem sie z innymi dziećmi.
 
 
 
magdusia 

Pomogła: 42 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1992
Skąd: HRLM
Wysłany: 2008-07-01, 13:25   

wielkie gratulacje cotton :-D
w jakim wieku jest Lauren?
_________________

hxxp://alterna-tickers.com]
"Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia." A. Einstein
 
 
cotton 

Dołączyła: 01 Lip 2008
Posty: 23
Skąd: gdańsk
Wysłany: 2008-07-01, 13:29   

W kwietniu skończyła dwa latka. Póki co cały czas ja przygotowuje na przyjście Nefre na świat, jest juz nawet kilka zabawek, które "sa dzidzi, ale póki dzidzia nie wyjdzie z brzuszka, to L może sie nimi zawsze bawić".
 
 
 
magdusia 

Pomogła: 42 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1992
Skąd: HRLM
Wysłany: 2008-07-01, 13:33   

fajnie , będzie niewielka różnica wieku.
trzymam kciuki by Lauren dobrze przyjęła siostrzyczkę
_________________

hxxp://alterna-tickers.com]
"Każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem jej zdolności wspinania się na drzewa, to przez całe życie będzie myślała, że jest głupia." A. Einstein
 
 
Pinia 
Agata

Dołączyła: 27 Sie 2008
Posty: 25
Skąd: Warszawka
Wysłany: 2009-07-23, 10:34   

To i ja dodam swoje 5 groszy. Jasiek ma teraz 5,5 roku Mania 2,5. Wszystko sie nam w miarę układało mniej więcej przez pierwsze pół roku, potem zaczęły się schody. Jasiek maltretował siostrę przy każdej okazji a ja z niemocy płakałam. Punktowałam go za każde przewinienie, bo wydawało mi się, że musi znać reguły, a za złe uczynki musi być kara. Na całe szczęście Jasko z racji rehabilitacji miał też konsultacje z psychologiem, który wytłumaczył mi moje błędy. Od tej pory kara była za ogromne przewinienia, niektórych drobiazgów starałam się nie zauważać a inne rozwiązywać na drodze rozmowy. Czasy tamte powoli zacierają sie w pamięci, ale w jakiś cudowny sposób moje starsze dziecko bardzo szybko z potwora przerodziło się w normalnego starszego brata. Potrzebują siebie bardzo, tęsknią za sobą, bawią sie, chociaż jas narzuca swoją wolę siostrze i z tym ostatnio trochę walczę.
Z perspektywy czasu myślę, że to my rodzice w dużej mierze swoim barakiem wiedzy, doświadczenia, świadomości, że poświęcamy więcej uwagi jednemu z dzieci przyczyniamy się do powstawania i narastania konfliktów.
 
 
agazima 
jesteś tym co jesz

Dołączyła: 23 Cze 2008
Posty: 320
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-23, 15:37   

Ja mam 18 lat a siostra 16 lat jak bylismy mniejsze zawsze sie o cos klocilismy bilysmy niby normalne zachowania rodzice zawsze nie wtracaj sie rozmawiam z Aneta . I wten sposb teraz prawie nie rozmawiam z siostra nie mamy kontaktu z soba pomimo ze jeszcze mlode jestesmy nie chce wiedziec co bedzie za kilka lat:(
_________________
zdrowe ciało =>czysta dusza=> mądre myśli
 
 
ulapal 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 448
Skąd: Suwałki/Bristol
Wysłany: 2009-07-26, 00:28   

ja z siorka jak bylysmy male to tez sie pralysmy. ale teraz spoko,choc zupelnie jestesm rozne. jak na studiach do domu na siweta sie jezdzilo to ona zawsze miala torbe najnowszych nowinek kosmetycznych , a ja plik zdjec z nowej podrozy.

najbardziej zawsze wkurzaqlo mnie jedno zdanie- ustap, badz madrzejsza, bo jestes starsza i wiecej rozumiesz.
wiecznie musialam ustepowac. a ona byla nauczona ze zawwze dostanie co chce.
wiec mam uraz z dziecinstwa, i jak moje ryczy bo chce zabawke, a starszy kolega ma mu dac, tylko dlatego ze jest starszy i wiecej rozumie, ze jak male beczy to trzeba mu ustapic, to nie pozwalam.
my dzielimy z sasiadami ogrod, a oni maja rok starsze dziecko od mojego.i na tyle dzieci duzo czasu spedzaja ze soba , ze troche sa jak ala brat i siostra. na szczescie czesto wszystkiego jest conajmniej po 2 sztuki. uff.chociaz czasem bywa ciezko.
_________________
<img src="hxxp://lilypie.com/pic/2009/10/02/dEVB.jpg" width="62" height="80" border="0" alt="Lilypie - Personal picture" /><img src="hxxp://lb3f.lilypie.com/ZOAxp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
 
 
 
puszczyk 


Pomogła: 102 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 5319
Wysłany: 2009-09-15, 12:52   

U nas konflikty się zaostrzyły. Najczęściej jest tak, że gdy poświęcam uwagę Kamilowi Weronika zaczyna być agresywna w stosunku do niego, on się broni - jest wojna. Ostatnio zaczęła też boksować Patrycję... :-|
Ostatnio zmieniony przez puszczyk 2009-09-15, 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-09-15, 12:56   

puszczyku, Kubuś jest zazdrosny o czas dla natalii, choć go prawie nie ma. Zauważyłam jednak że im są starsi i razem się bawią, tym lepiej się dogadują... choć chyba się nie da uniknąć sporów między dziećmi
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
puszczyk 


Pomogła: 102 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 5319
Wysłany: 2009-09-15, 13:12   

Mam w głowie fragment z książki "Rodzeństwo bez rywalizacji", że gdy rodzi się kolejne dziecko, brat lub siostra czują się tak jakbyśmy się czuli gdyby w naszym domu pojawiła się druga żona naszego męża... To daje do myślenia.
Wiem, że często popełniam błąd stając po jednej ze stron i bardzo często jest to Weronika, oczekuję, że Kamil ustąpi jako starszy, mądrzejszy... Czyli powielam to co było w wielu naszych domach.
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-09-15, 14:13   

puszczyk napisał/a:
się tak jakbyśmy się czuli gdyby w naszym domu pojawiła się druga żona naszego męża...
trochę to dla mnie przesada... mogą się tak czuć gdy nagle pojawia się druga mamusia tatusia, ale nie brat czy siostra... mówiąc brutalnie każdy chce być wyjatkowy i to naturalne, nawet mężowie są zazdrośni a co dopiero dzieci, ale jedni i drudzy muszą zrozumieć że świat nie tak się kręci...

ja stosuję zasadę od niedawna o której niedawno usłyszałam - to starszy ma mieć przywileje nie młodszy, trzeba pokazywać, że lepiej jest być starszym, bo można to i tamto, a ty - smrodku ;) - jak dorośniesz też dostaniesz, teraz słuchaj brata. POmaga to sprawić by starsze opiekowało się młodszym no i lepiej mu się poczuć. Nie wszędzie tak można, bo u nas np. natalia idzie spać godzinę przed kubą, ale wtedy jasno jej mówię że ona też tak miała o jemu to niedługo się skończy więc łaskawie pozwólmy mu się cieszyć tą wolnością zanim spotka go nasz los... a bić nie wolno nikomu, starszemu, młodszemu, nieważne.
Działa, jeśli zastosuję :-) Bo jeszcze nie wszędzie wyczajam gdzie powinnam ;-)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
Ewa
[Usunięty]

Wysłany: 2009-09-15, 15:14   

Ja na początku gdy był konflikt i się zaczynali szarpać próbowałam dociekać kto zaczął i kto ma przepraszać, ale szybko zaniechałam. Jak dochodziło do rękoczynów stawiałam bez słowa obu w kątach, ale blisko siebie. Mogli wyjść wtedy gdy się dogadają. Stali, patrzyli na siebie, "zabijali" się wzrokiem, w końcu już tylko patrzyli, na końcu się przytulali, przychodzili do mnie trzymając się za rączki i mówili, że już się pogodzili. Teraz jak się pokłócą to ten u którego w pokoju się bawią wygania drugiego, wykrzykują, że się nie lubią, że nigdy się już razem nie będą bawić itd. Zamykają się w swoich pokojach, a za 3-4 minuty już któreś drzwi się otwierają ;-) Mam z nich niezły ubaw :-D
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2009-09-15, 15:27   

Ewa, :-D :-D :-D boscy :)
Ciekawe, jak będzie u nas.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-09-15, 17:23   

Ewa, to jest wykonalne przy małej różnicy wieku, kuba nie mówi, ino 'yyy sio, siu to ta kuku' i takie tam... a natalia jak patrzy w dół widzi jego czubek głowy... ;) ale przy mniejszej różnicy i dwóch już gadających stworach to fajny pomysł :)
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/q/qbfxwgk3a.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/z/zv7rbqnhj.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers"><img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/3/3hcbwsnal.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
rosa 
born to be wild


Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7459
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2009-09-15, 19:30   

u nas kłótnie na porządku dziennym. bić się nie biją, ale słowami nieźle sobie potrafią przysrać, jak to dzieciaki
ja pamiętam, że byłam o wiele gorsza
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2009-09-15, 20:42   

puszczyk napisał/a:
gdy rodzi się kolejne dziecko, brat lub siostra czują się tak jakbyśmy się czuli gdyby w naszym domu pojawiła się druga żona naszego męża... To daje do myślenia.

dla mnie to bzdura totalna.
Kaja z takim nastawieniem czekała na siostrę, że od zawsze była to "nasza malutka kochana Lenka", a nie ktoś tam, z kim trzeba rywalizować o uczucia rodziców.
pewnie, że tak może być, ale to już skutek błędów rodziców.

Ewa napisał/a:
Ja na początku gdy był konflikt i się zaczynali szarpać próbowałam dociekać kto zaczął i kto ma przepraszać, ale szybko zaniechałam.

u mnie było podobnie. Teraz w takich sytuacjach nie wnikam, tylko przypominam im że się bardzo kochają i że lepiej się przytulić i pocałować niż krzyczeć.

Ale wracając do rywalizacji - strasznie mnie to wqrza jak czasem widzę, jak rodzice nakręcają na to dzieciaki. Starszy ma ustąpić młodszemu, starszy ma oddać młodszemu... :roll:
kiedyś Kaja chciała się huśtać, więc poszłam z nią pod huśtawkę. W tym momencie Lena powiedziała, że też chce, ale druga była zajęta (starsza Pani huśta wnuka). Więc tłumaczę Lenie, że Kaja chciała pierwsza, ze Kaja chwilę się pohuśta i zaraz Lenka będzie mogła. I spoko, Lena czeka, Kaja się huśta.
W tym momencie babcia wjeżdża z tekstami do Kai: może ustąpisz młodszej siostrzyczce? Kubuś potrafi ustępować młodszemu braciszkowi.. i bla bla bla. Ja bardzo chciałam się dowiedzieć dlaczego ma jej ustąpić, Pani na to, bo jest starsza i mądrzejsza, a w ogóle co w tym złego by ustąpiła młodszej siostrze :roll:
No wytłumaczyłam jej co w tym złego, ale chyba i tak nie zakumała. Strasznie mi takie podejście na nerwy działa..
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
Kat... 


Pomogła: 71 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 4344
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-15, 21:15   

alcia napisał/a:
Starszy ma ustąpić młodszemu, starszy ma oddać młodszemu...
to jest największa trauma mojego życia. Ja zawsze musiałam wszystko oddawać, ustępować i ją nawet wyręczać. Kiedy ja miałam 6 lat a B 4 to "no Kasia posprzątaj ona jest jeszcze taka mała, no zrób to, jesteś starsza, mądrzejsza", kiedy ona miała już te 6 kiedy to ja byłam stara i mądra to "no Kasia posprzątaj ona jest jeszcze taka mała, no zrób to, jesteś starsza, mądrzejsza". Zawsze tak było. Poza tym takie głupie sprawy jak koncerty. Ja mogłam na nie chodzić jak miałam 16 lat ona tylko 14. Mi na wiele rzeczy rodzice nie pozwalali bo byłam za młoda i musiałam czekać do wyraźnie wyznaczonego momentu (czasem kilka lat) a ona to miała automatycznie żeby jej przykro nie było że ja mogę. Tłukłam ją strasznie. Była przeze mnie w szpitalu, nienawidziłam jej (chwilami bo w ogóle to ją strasznie kocham i zawsze byłam wściekła na rodziców).
Do teraz jestem o nią bardzo zazdrosna. Widzę jak to wpłynęło na nasze życie. Ja się nie liczyłam, nie mogłam decydować o swoich zabawkach, ubraniach, musiałam zawsze ustępować i jestem teraz niezdecydowana, mam poczucie własnej wartości gdzieś na poziomie podłogi, nie jestem kreatywna bo chyba nie wierzę, ze coś co wymyślę może być dobre. To zupełnie co innego niż praca odtwórcza- ktoś mądry wymyślił ja ciemna masa mogę tylko to powielać. Wszystkiego się boję i o sobie myślę w ostatniej kolejności. Moja siostra za to jest ambitna, mądra, odważna, kreatywna, zrównoważona. Jak czegoś chce to do tego dąży, prosi (mi jest głupio, boję się, wstydzę), nie ogląda się na innych i jest szczęśliwa bo spełnia marzenia. Ja marzeń nie mam.
Nie mówię, że wszystko jest na pewno skutkiem tej nierówności z dzieciństwa ale ja tak to czuję. Oni dalej nas nie traktują tak samo. Tata to podkręca bo świetnie się czuje wiedząc, że ktoś jest o niego zazdrosny.
Alcia Twoje sposoby są bardzo fajne. Jeśli kiedyś będę miała dziecko (oby nie wcześniej niż za 10 lat) to wrócę do tego wątku i przeczytam to jeszcze raz.
_________________
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/d/drq9l8b04.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
<img src="hxxp://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/n/nxoasmhk1.png" border="0" alt="AlternaTickers - Cool, free Web tickers">
 
 
kamma 
Magellan


Pomogła: 147 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 7442
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2009-09-16, 08:47   

Pamiętam, jak raz w takiej sytuacji (ustąp, ona jest młodsza) rozpłakałam się i powiedziałam:
"To nie moja wina, że urodziłam się pierwsza!"
A mama roześmiała się, uznawszy to chyba za tekst miesiąca. Było mi jeszcze bardziej przykro.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com]hxxp://alterna-tickers.com]

hxxp://anilanastudio.blogspot.com/
Ostatnio na blogu: Wszystko jest możliwe
"Trzeba wierzyć w człowieka, koleś"
 
 
 
alcia 
:-)


Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2009-09-16, 10:42   

Kat..., no niezły horrorek... Właśnie tego staram się uniknąć :-/
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
sylv 
niedowiarek


Pomogła: 40 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3138
Skąd: Sz-n
Wysłany: 2009-09-16, 11:06   

Kat... napisał/a:
to jest największa trauma mojego życia. Ja zawsze musiałam wszystko oddawać, ustępować i ją nawet wyręczać. Kiedy ja miałam 6 lat a B 4 to "no Kasia posprzątaj ona jest jeszcze taka mała, no zrób to, jesteś starsza, mądrzejsza", kiedy ona miała już te 6 kiedy to ja byłam stara i mądra to "no Kasia posprzątaj ona jest jeszcze taka mała, no zrób to, jesteś starsza, mądrzejsza". Zawsze tak było. Poza tym takie głupie sprawy jak koncerty. Ja mogłam na nie chodzić jak miałam 16 lat ona tylko 14. Mi na wiele rzeczy rodzice nie pozwalali bo byłam za młoda i musiałam czekać do wyraźnie wyznaczonego momentu (czasem kilka lat) a ona to miała automatycznie żeby jej przykro nie było że ja mogę. Tłukłam ją strasznie. Była przeze mnie w szpitalu, nienawidziłam jej (chwilami bo w ogóle to ją strasznie kocham i zawsze byłam wściekła na rodziców).

oprócz szpitala - identycznie jak u mnie :/ tyle że brat, i oprócz tego, że młodszy to "wcześniak": jak mawia mój mąż - nawet w 25tym roku życia nadal jest wcześniakiem ;)
kiedyś złamałam mu obojczyk - niby przypadek, najechałam na jego deskorolkę rowerem - ale do dziś się zastanawiam, czy to na pewno był przypadek... wstyd mi :(
_________________
hxxp://www.thebump.com/?utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers]

moje aukcje
hxxp://allegro.pl/Shop.php/Show?id=19996001
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 11