wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wychowanie w wielojezycznosci
Autor Wiadomość
babaaga 
ex agapawel:)


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 607
Skąd: Isle of Man
Wysłany: 2008-03-09, 22:29   

Kacper ostatnio poprawia czasami moją wymowę ang, co bywa denerwujace :mryellow: tzn fajnie, że mnie edukuje 8-) , ale mniej, bo jest taki zażenowany mną czasem... :lol:
ale z pochwał swojego dziecka mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że po 1,5 roku nauki czyta najlepiej w klasie, nie dość, ze pięknie, szybko o wyraźnie, to jeszcze z super dykcją:)a wiem, bo chodzę na wolontariat do kacpra szkoły i często słucham, jak dzieci czytają...w sumie coraz wiecej orientuje się w tym systemie edukacyjnym, poza tym mam juz prawie pracę jako pomocniczka :-> nauczyciela, z czego jestem baaaardzo dumna :mryellow:
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/858327.png" border=0>

<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/424712.png" border=0>
 
 
 
ina 


Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2930
Skąd: południe
Wysłany: 2008-03-10, 11:49   

babaaga napisał/a:
poza tym mam juz prawie pracę jako pomocniczka :-> nauczyciela, z czego jestem baaaardzo dumna :mryellow:


babaaga gratuluje :-D fajna praca
 
 
 
babaaga 
ex agapawel:)


Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 607
Skąd: Isle of Man
Wysłany: 2008-03-10, 12:57   

dziękuję:D
_________________
<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/858327.png" border=0>

<img src="hxxp://www.alterna-tickers.com/tickers/424712.png" border=0>
 
 
 
biechna 


Pomogła: 65 razy
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 4587
Wysłany: 2008-03-25, 19:39   

babaaga napisał/a:
Kacper ostatnio poprawia czasami moją wymowę ang,

:mryellow: :mrgreen:

babaaga napisał/a:
poza tym mam juz prawie pracę jako pomocniczka :-> nauczyciela, z czego jestem baaaardzo dumna :mryellow:


nie dziwota - więc prawie gratuluję! :-D
 
 
ulapal 

Dzieci: Ethem 30.09.07
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 448
Skąd: Suwałki/Bristol
Wysłany: 2009-06-09, 03:09   

no wiec u nas pierwsze slowo po mama i tata padlo po anggielsku i bylo to pliss.
potem pół na pół, ale z polskiej strony były takie wyrazy jak chodź czy kicia. z angielskich juice, cheese, more, gone- zamiast nie ma.
generalnie wybiera te latwiejsze. tata zwykle jest w pracy i po turecku właściwie mało ma okazji, a szkoda, bo zama chetnie bym podłapała. mały raczej po turecku mówić nie będzie, ale może bedzie kumał.
przy ang sąsiadach z którymi dzielimy ogród na początku ciągle mówiła do Et po angielsku, ale teraz sie juz oswoiłam z sytuacją i zwykle mówie po polsku, a potem jeszcze czasem tłumaczę, jeśli mają to zrozumieć wszyscy.
aż któregoś dnia chcąc ściągnąc małego z trampoliny ciągle powtarzałam - chodź, i mała Mia (angielka) też do niego - chodź.
wiec dzieciom niewiele potrzeba, zeby sie uczyć.
teraz jak jesteśmy w polsce na wakacjach to polski górą, jak wrócimy to znowuż angol.
aha, i jeszcze jedno słowo moje dziecko zna po włosku- mamma mia :lol: :lol:

od wrzesnia bedzie chodził na przyuczki do przedszkola, i ciekawe jak panie sobie poradza jak im powie - malu malu chodź. :mryellow:
_________________
<img src="hxxp://lilypie.com/pic/2009/10/02/dEVB.jpg" width="62" height="80" border="0" alt="Lilypie - Personal picture" /><img src="hxxp://lb3f.lilypie.com/ZOAxp1.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Third Birthday tickers" />
 
 
 
Christa 


Dzieci: Max 14.09.2007, Filip 26.07.2010
Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2010-12-06, 04:29   

Odswiezam watek, poniewaz wczoraj bylam na zajebistym seminarium o wychowaniu dzieci w wielojezycznosci. Obiecalam robic notatki i podzielic sie zdobyta wiedza, co niniejszym czynie.
Aha, bedzie w punktach, bo nie mam za bardzo czasu, zeby wszystko ladnie opisac i przepraszam za ogolny chaos, ale padlo bardzo duzo ciekawych informacji, a nie wszystko notowalam i pewnie co chwile bedzie mi sie cos przypominac :-) .
I jeszcze jedna uwaga: bede pisac o angielskim, jako tym drugim jezyku, bo tak mi jest latwiej.

Moze zaczne od tego, ze seminarium prowadzila Niemka, ktora ma dwoch synow (24 l i 18 l), urodzonych juz w Australii, dwujezycznych, miedzy soba rozmawiajacych wylacznie po niemiecku (ale to glownie dzieki temu, ze jak ten drugi sie urodzil, to wyjechali z mama na 4 miesiace do Niemiec i temu starszemu brat "kojarzyl sie" jedynie z jezykiem niemieckim).

1. nie ma potrzeby stwarzac sztuczna sytuacje, w ktorej jedno z rodzicow mowi po angielsku, a drugie w swoim jezyku ojczystym (jesli oboje sa np. Polakami)

2. im lepiej dziecko opanuje jezyk, w ktorym mowi sie w domu (czyli u nas polski), tym szybciej i lepiej przyswoi jezyk angielski

3. wazne jest, aby jezyk, ktorego uzywamy w domu, byl bogaty (czyli np. nie uzywac jedynie zdrobnien, wlasnych tworow etc.)

4. dwujezycznosc nie powoduje opoznienia rozwoju mowy, wiec jezeli dziecko 3 letnie jeszcze nie mowi, nie powinno sie zwalac winy na to, ze to "pewnie przez dwujezycznosc" i dluzej czekac, tylko szukac pomocy od razu. Niektore dzieci maja po prostu trudnosci w mowie i dwujezycznosc nie ma z tym nic wspolnego. Potocznie przyjelo sie, ze dzieci wielojezyczne pozniej zaczynaja mowic, moga sie jakac etc., ale to ponoc nieprawda

5. jezeli samemu miesza sie jezyki, to nie powinno wymagac sie od dziecka, zeby ono nie mieszalo, bo dzieci ucza sie przeciez od nas

6. wazne jest, zeby w miare uplywu czasu (czyli jak dzieci pojda juz do szkoly) wzbogacac nasz rodzimy jezyk, zeby nie zatrzymac sie na etapie slownictwa z dziecinstwa. Dzieci w szkole spotykaja sie z nowa tematyka, zaczynaja uczyc sie nowych pojec i slow po angielsku, wiec nalezy "dotrzymac im kroku" w jezyku rodzimym. Powinnismy wiec zabierac dzieci w nowe miejsca, stwarzac nowe sytuacje, rozmawiac z nimi na "dorosle" tematy etc.

7. Nalezy ustalic, w jakim jezyku komunikujemy sie z dziecmi poza domem i jesli jest to jezyk polski, to trzeba go uzywac nawet jesli inni ludzie nas nie rozumieja. Trzeba im wtedy wytlumaczyc, ze mowimy do dzieci w naszym jezyku, bo chcemy, zeby sie go uczyly i ewentualnie tlumaczyc innym, co w danym momencie powiedzielismy do naszych dzieci. Oczywiscie jesli w grupie sa dzieci anglojezyczne i zwracamy sie do wszystkich, nalezy uzyc angielskiego. Mozna tez prosic nasze dzieci o przetlumaczenie, co wlasnie do nich powiedzielismy, co jest dla nich dodatkowym cwiczeniem jezykowym.

8. Trzeba wspierac dzieci w ich wysilkach i chwalic za postepy (gdy np. naucza sie jakiegos bardziej skomplikowanego slowa po polsku).

9. Trzeba byc konsekwentym i zawsze reagowac, jesli dziecko cos do nas powie po polsku.

10. Na nas spoczywa odpowiedzialnosc za nauke polskiego. Jesli my mowimy po polsku, a nasze dzieci odpowiadaja po angielsku i nie zwracamy na to uwagi, to dzieci same z siebie nie zaczna nagle odpowiadac nam po polsku. Najczesciej mowia do nas po angielsku, bo nie znaja polskich odpowiednkow. Dlatego tez trzeba powtarzac po dzieciach to samo po polsku, zeby rozszerzac ich slownictwo.

11. Nie powinno sie w takich przypadkach udawac, ze sie nie rozumie, co dzieci do nas mowia po angielsku, bo one dobrze wiedza, ze my rozumiemy. Najlepiej powiedziec wtedy "dobrze, po angielsku to jest tak i tak, a jak bedzie to po polsku?" albo "a jak mama/tata na to zwykle mowi po polsku?".

12. Powinnismy bawic sie z naszymi dziecmi jak najczesciej i poprzez zabawe uczyc je polskiego. Nasz rodzimy jezyk powinien kojarzyc im sie z zabawa, smiechem, wyglupami etc., a nie z przykrym obowiazkiem.

13. Dzieci uwielbiaja, jak sie po nich powtarza to, co wlasnie powiedzialy, wiec nalezy starac sie po nich powtarzac, a nie tylko przytakiwac.

14. Wazne jest, zeby bawic sie w gry slowne oraz wykorzystywac teksty piosenek/wierszykow w codziennych sytuacjach.

15. Jesli zauwazymy, ze dziecko po przyjsciu z przedszkola/szkoly ma jakis problem, ale nie chce z nami rozmawiac w naszym jezyku, pozwolmy mu opowiedziec o tym po angielsku. Najprawdopodobniej nie zna odpowiednikow w jezyku polskim i ma blokade przed opowiedzeniem nam o czyms dla siebie waznym. Nie nalezy wtedy napierac po polsku, tylko wysluchac opowiesci po angielsku i sparafrazowac po polsku. W takim wypadku dziecko po pierwsze uwolni swoje emocje, a po drugie nauczy sie nowego slownictwa po polsku.

16. jezeli chcemy, zeby nasze dzieci pisaly i czytaly po polsku, powinnismy zaczac nauke zanim naucza sie czytac i pisac po angielsku. Im lepiej opanuja czytanie/pisanie po polsku, tym latwiej pojdzie im z angielskim.

Na razie przypomnialo mi sie tyle. Przepraszam, ze wyszlo troche 'bez lada a sklada', ale glowa mi juz peka od tych wszystkich informacji :-) .
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/Uigap11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/XYtep11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
bodi 
lucky lucky me :)


Dzieci: dwie panny
Pomogła: 91 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 4234
Skąd: UK
Wysłany: 2010-12-07, 22:47   

christa, wielkie dzięki za to podsumowanie :)

cieszę się bo widze że wiele rzeczy robiłam intuicyjnie (np wprowadzanie polskich synonimów dla nowych słów które poznała po angielsku), i Jagoda równie chętnie posługuje się oboma językami :)
_________________

 
 
zina 


Dzieci: brat i siostra
Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6307
Wysłany: 2010-12-08, 01:44   

Christa, dziekuje za ciekawe informacje :-)
 
 
 
mimish 


Dzieci: M. 2009, M. 2012
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 29 Maj 2010
Posty: 1081
Skąd: Bruksela
Wysłany: 2010-12-08, 14:18   

Christa, dzieki serdeczne
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/fe7jp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />

<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/35u2p2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
 
 
martka 


Dzieci: czterolatki
Pomogła: 88 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 3822
Skąd: UK
Wysłany: 2010-12-08, 14:27   

Christa, spisałaś się na medal, dzięki za notatki :-)
 
 
 
Christa 


Dzieci: Max 14.09.2007, Filip 26.07.2010
Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2010-12-08, 22:42   

Dziewczyny, nie ma za co :-) . Ciesze sie, ze moglam pomoc. Dla mnie "objawieniem" jest punkt 15. Podejrzewam, ze sama bym na to nie wpadla :oops: .
_________________
<img src="hxxp://lb5f.lilypie.com/Uigap11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Fifth Birthday tickers" />
<img src="hxxp://lb2f.lilypie.com/XYtep11.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Second Birthday tickers" />
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
zina 


Dzieci: brat i siostra
Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6307
Wysłany: 2010-12-09, 10:24   

Cytat:
16. jezeli chcemy, zeby nasze dzieci pisaly i czytaly po polsku, powinnismy zaczac nauke zanim naucza sie czytac i pisac po angielsku. Im lepiej opanuja czytanie/pisanie po polsku, tym latwiej pojdzie im z angielskim.

Jakie macie doswiadczenia na tym polu?
Jak nauczyc czytac i pisac 5 latka przed pojsciem do tutejszej szkoly?

Spotkalam sie ostatnio ze znajoma, ktorej corka juz chodzi do szkoly i czyta plynnie po angielsku, ale niestety nie jest chetna do czytania po polsku (robi to wolniej stad sie denerwuje).
Szczerze, nie martwie sie tak bardzo o mowe jak wlasnie o czytanie w ojczystym jezyku.
Jakie ksiazki polecacie do pierwszego czytania i jaka metoda?
Kompletnie jestem zielona w tym temacie.

Dodatkowo u nas trzy jezyki choc A. do Klary mowi jak do mnie, glownie po polsku.
Dziadkowie tylko po czesku.
 
 
 
dynia 
natulku :)


Dzieci: Hija y hijo
Pomogła: 152 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 5252
Skąd: El Mundo
Wysłany: 2010-12-09, 10:58   

Zina Jaga poszła tu do szkoły i uczy się pisać i czytać po hiszpańsku,po polsku jeszcze nie umie ale przyswajamy alfabety jednocześnie,w szkole się uczy hiszpańskiego a w domu polskiego oczywiście nie robię jakiegoś terroru i jak nie ma ochoty jest zmęczona to jej nie zmuszam ;-)
_________________
<img src="hxxp://lb1m.lilypie.com/2ar3p2.png" width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/PNYBp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbm.daisypath.com/wdZip1.png" width="200" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu. Stanisław Lem
 
 
esperanza 

Dzieci: Javier
Dołączyła: 28 Lis 2010
Posty: 16
Skąd: Hiszpania
Wysłany: 2010-12-10, 21:30   

Christa, wielkie dzieki za te informacje,

Ten temat szczegolnie mnie interesuje i przeczytalam wszystko chyba co bylo mozliwe na ten temat i stosuje sie do zasad bardzo konsekwentnie, nawet jesli jestem w towarzystwie hiszpanow zaswsze, wszedzie i w kazdej sytuacji mowie do syna po polsku. Czasem to trudne ale dla mnie sprawa priorytetowa zeby Javi mowil, czytal i pisal po polsku. Wlasnie pod choinke zakupilam (sobie) :) plansze do nauki czytania metoda Domana i bedziemy sie
bawic. Zobaczymy co z tego wyjdzie, choc cokolwiek z tego bedzie to tylko na plus.
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2010-12-10, 22:08   

Christa dzięki wielkie
_________________
hxxp://www.alterna-tickers.com]

hxxp://alterna-tickers.com]
hxxp://podniebnekorytko.blogspot.co.uk]Když se doma vaří, tak se dobře daří.
 
 
lamialuna 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 1396
Skąd: Eire
Wysłany: 2014-01-10, 20:26   

ze tez nie znalazlam tega watku jak bylo w potrzebie. mielismy kryzys jezykowy ale poki co okielznany.
_________________
hxxp://alterna-tickers.com] hxxp://pierwszezabki.pl]
Zapraszam na profile Facebook'owe
FreeThePuppets & Vegeluna & SlingShoe
 
 
 
bleach 

Dołączyła: 30 Lis 2014
Posty: 306
Wysłany: 2015-09-28, 21:25   

ja mowie poki co czasami po polsku czasami po angielsku do corki, po angielsku zawyczaj jak jestem w towarzystwie ludzi anglojezycznych w tym mojego partnera, jej taty, ale widze, ze chyba musialabym sie zdecydowac na mowienie tylko i wylacznie po polsku?
problem jeszcze u nas taki, ze niestety partner moj stoi na bakier z pisownia angielska, mimo, ze jest brytyjczykiem, z tym to ja lepiej wypadam o dziwo, wiec co zrobic w takiej sytuacji? w sumie tego sie bedzie juz pozniej w szkole uczyc, ale z zadaniami domowymi moze byc gorzej, szczegolnie, kiedy ani mama, ani tato nie beda mogli pomoc :shock: moze jakas ciocia chetna do pomocy sie znajdzie
_________________
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
agus 


Dzieci: Ada
Pomogła: 43 razy
Dołączyła: 11 Cze 2007
Posty: 1026
Skąd: Biała Podl./So'ton
Wysłany: 2015-09-29, 11:57   

bleach, jeśli nie mieszkacie w Polsce, to bardzo namawiam do mówienia po polsku, kiedy tylko się da. Angielski ma przewagę, bo otacza dzieci z każdej strony i chwytają go też w szkole szybko, gorzej z polskim. Jak się nie nauczą wcześnie, to jest bardzo trudno potem nakłonić do mówienia/pisania i już zawsze będzie to dla nich 'drugi język'. Zadań domowych wiele nie ma w angielskiej podstawówce i dzieci mają dodatkową pomoc, jak sobie nie radzą, więc na razie bym się tym nie martwiła. :)
_________________
 
 
Veronique 


Dzieci: Danika, Tymon
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 14 Lis 2014
Posty: 904
Skąd: Tübingen
Wysłany: 2015-10-08, 11:29   

Chetnie czytam Ten wątek, obawialam sie, ze nasza córeczka bedzie zagubiona i bedzie mało mowić bo sytuacje mamy taka: mąż Niemiec z którym rozmawiam w domu po angielsku, mieszkamy na Wegrzech i częstym gościem u nas jest córka meza, z ktora rozmawiamy po francusku. Danika zatem słyszy na co dzien: polski, angielski, niemiecki i wegierski i francuski...
Poki co musze powiedziec, ze radzi sobie przyzwoicie, szybko sie uczy nowych słów i wcale nie jest opóźniona z rozwojem mowy jak niektóre źrodła sugerują. Wrecz przeciwnie - jest rozgadana ze hej. Dzis np poszłam pod prysznic, wracam za 10 min a maz z córka mowia , ze nauczyli Danike 2 nowych słów: imie meza (zdrobniale) i auto :-)
Codziennie nowe słowa przybywają. Zaznaczę, ze Danika nie ma jeszcze 1,5 roku a zna słowa w kilku językach (najwiecej w Polskim oczywiście).
Robimy jednak pewien błąd i czasem mieszamy języki, tzn maz np mowi cos do małej po niemiecku i ona nie rozumie, wiec mowi to potem po polsku (z akcentem niemieckim i nie poprawna gramatyka) - i córka rozumie. Tak mu łatwiej sie z nia porozumieć, choć zwracam uwagę i mowie, ze pozniej nie bedzie wiedziała w jakim języku ma z nim rozmawiać), ze mniej słów sie nauczy...itd
Najważniejsze dla mnie by mowila biegle po Polsku i Niemiecku. Reszta nie jest taka istotna - sama sie przyswoi. Dlatego tez uczę sie niemieckiego by wyeliminować angielski i francuski z dnia codziennego. Nie wiem czy to dobra taktyka...
_________________
hxxp://www.maluchy.pl]

hxxp://www.maluchy.pl]

Anyone who doesn't go crazy can't be normal.
  
 
 
birrtor

Dołączył: 25 Wrz 2015
Posty: 4
Wysłany: 2015-11-01, 14:13   

Według mnie nie. Dziecko jak to dziecko, chłonie wszystko jak gąbka, a nie ma czegoś takiego jak zbyt dużo wiedzy. Może być zbyt dużo informacji naraz, ale jeśli dobrze wszystko wyśrodkujecie, córka nie powinna mieć problemów z opanowaniem wszystkich języków w stopniu pozwalającym na komunikację.
_________________
hxxp://www.butyrobocze.com.pl]trzewiki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 11