wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wychowanie w wielojezycznosci
Autor Wiadomość
Christa 


Dzieci: Max 14.09.2007, Filip 26.07.2010
Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2007-06-14, 12:59   

A ja po raz drugi napisze, ze rowniez odnosilam sie tylko i wylacznie do podanego przez Martke artykulu, a nie do tego, co napisalyscie :-) . To autorka artykulu wysnula taka teze i ja sie z nia rowniez nie zgadzam!
_________________
Lilypie Fifth Birthday tickers
Lilypie Second Birthday tickers
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
ulapal
Gość
Wysłany: 2007-06-19, 10:54   

Czytam sobie te posty, i nie moge się oprzeć, żeby nie napisać o sobie... we wrześniu urodzi się nasz dzidzik, ja jestem Polką a tata jest z Turcji, ale Turkiem nie jest , tylko Kurdem. Będziemy mieszkać na początku w Anglii... czyli już w grę wchodzą 4 różne języki. Ja do tego kończę filologię rosyjską i oprócz polskich bajeczek, pojawią się rosyjskie na pewno. Mała dzidzia chłonie wszystko , i potem będzie jej łatwiej. Języki to dziś skarb. Polski i angielski będą wiodące, zdaję sobie sprawę ,że nie wszystko na raz, żeby nie wyszedł niestrawny bigos. Ale mimo wszystko patrzę na to optymistynie.
Póki co jest śmiesznie. Kiedyś przy opowieściach o dzieciach wyszła na jaw zabawna zbieżność. Po polsku na zachętę jedzenia mówimy do naszych pociech - "am", a po turecku, to ponoć znaczy - cipka. :oops: i chyba będę musiała wymyślić nowy wariant. :lol:
 
 
kasienka 


Pomogła: 123 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 8362
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-06-19, 14:10   

Cytat:
ulapal
jestem bardzo ciekawa, czy wyrośnie Wam wielojęzykowe dziecko :D
Daj znać za jakiś czas, jak mu idzie :)
 
 
Kashmiri 


Dzieci: Jasmin (czerwiec 2001) i Lia (listopad 2008)
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 872
Skąd: Kingston
Wysłany: 2007-06-19, 15:53   

ulapal napisał/a:
wyszła na jaw zabawna zbieżność.


Kiedy Jass była na etapie chwytania języka mieszkałyśmy w Indiach. W hindi na dowidzenia mówi się "ta-ta!" i macha rączką, po polsku "pa-pa!". W hindi do ojca zwraca sie "papa", po polsku "tata". przez chwilę Jass miała kompletny mętlik, szczególnie żegnając tatusia :mryellow:
_________________

Zapraszam na mój blog - www.lianka.pl
 
 
 
rodzynka
Gość
Wysłany: 2007-06-22, 13:36   

:) ta- ta pa-pa czy pa-pa ta-ta oto jest pytanie...


zainteresowani pewnie wiedza (a jesli nie to polecam), ze jest fajne forum o wielojezycznosci
tu
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229
 
 
Christa 


Dzieci: Max 14.09.2007, Filip 26.07.2010
Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2007-06-23, 05:49   

rodzynka, dzieki za wrzucenie tego linka. Ja nie mialam pojecia o tym, ze jest takie forum! Zaraz tam wchodze.
_________________
Lilypie Fifth Birthday tickers
Lilypie Second Birthday tickers
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18030
Wysłany: 2007-06-23, 08:59   

Mój szwagier jest Japończykiem i siostra chciała, żeby mówił do małej po japońsku, żeby była dwujęzyczna. No cóż, Julia zaczęła właśnie mówić i mówi "tata" bynajmniej nie po japońsku (siostra jej tego nie uczyła :P ) :)
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
rodzynka 


Dzieci: Edgarek
Pomogła: 6 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 66
Skąd: UK
Wysłany: 2007-06-23, 23:36   

Christa napisał/a:
rodzynka, dzieki za wrzucenie tego linka

you're welcome :)
_________________
 
 
igga 


Dzieci: Sambor
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 06 Cze 2007
Posty: 17
Skąd: NY, USA
Wysłany: 2007-07-02, 20:12   

Ale przebojowy watek!

Sambor jest 3-jezyczny i bardzo mnie to interesuje... wieczorkiem sobie poczytam, cozescie napisali dokladniej, niz teraz dalam rade,...

ale poki co chcialam Tobie, Christa, koniecznie polecic zainteresowanie sie fenomenem The Third Culture Kid - to znaczy poczytanie sobie o tym, bo fenomenem sie juz intersujesz oczywiscie :)
Badania robione od lat 60-tych opisuja dosc szczegolowo jak wplywa na psychike dziecka m.in. wlasnie sytuacja, o ktorej piszesz w pierwszym poscie: po ilus latach rodzice wracaja do swojej ojczyzny, ktora ojczyzna dziecka nie jest.
Najlepiej zaczac o tu:
http://en.wikipedia.org/wiki/Third_Culture_Kids

a potem przeczytac ksiazke badz dwie. Nie wiem, czy byly tlumaczone na Polski, jesli ktos wie to prosze napiszcie, dalabym Babci :)
 
 
Christa 


Dzieci: Max 14.09.2007, Filip 26.07.2010
Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2007-07-04, 05:56   

igga, zaraz sie w to zaglebie. Dzieki za namiary!
_________________
Lilypie Fifth Birthday tickers
Lilypie Second Birthday tickers
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
zina 


Dzieci: brat i siostra
Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6307
Wysłany: 2007-09-01, 19:24   

Ciekawa jestem jak to bedzie w naszym przypadku.
Chcialabym bardzo zeby dziecko mowilo w przynajmniej 3 jezykach: polskim, czeskim (jezyk taty) i angielskim, czyli kraju w jakim mieszkamy.
Podejrzewam ze najwieksza trudnosc moze polegac na konsekwencji w nauce.
Poki co jestesmy dobrej mysli :-)
Dziekuje za ciekawe linki :-)
 
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2007-09-01, 23:21   

Zina ;-) z wiadomych względów chciałabym aby Radziej tak samo mówił po czesku, polsku i angielsku...po dwóch tygodniach jego uczęszczania do szkockiego przedszkola zaczynam wierzyć,że to może być możliwe.Wcześniej się złościł i przejawiał agresję (ale nie w stosunku do wszystkich) i tłumaczył ją tym,że nie lubi tych ludzi i go złoszczą ponieważ ich nie rozumie bo mówią bla bla bla Bajki oglądał w oryginale (min. dzięki za maxi psa Fika ;-) )po czesku i angielsku, oczywiście po polsku też. A teraz słyszę,że zaczyna w naturalny sposób używać języków...trochę to śmieszne ale wczoraj , gdy miał dość kolacji, odsunął talerz i powiedział fenkjuje :mryellow:
 
 
Lily 


Pomogła: 425 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 18030
Wysłany: 2007-09-01, 23:25   

Chyba ciężko mówić aż 3 językami...
_________________
Blog wegetariański, blog mniej wegetariański
 
 
pepper 


Dzieci: Filip, Karolina, Emil
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 330
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2007-09-02, 00:22   

Mój syn był w piątek na rozpoczęciu roku w szkole w Kells, Irlandia. Mimo, że słabo się uczył w gimnazjum (tak mi się wydawało), to lubi nową szkołę, rozumie co mówią, i sam gada :D
_________________
www.around-ireland.com
 
 
 
rebTewje 
tatanaty


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 02 Cze 2007
Posty: 1323
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2007-09-02, 04:58   

pepper, no i zuch chlopak, nie zginie taki, o nie!
_________________
Widmo krąży nad Europą, widmo weganizmu...
 
 
 
malina 

Dzieci: Zuzanna,Mieszko,Marianna
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-09-03, 09:39   

Nie wiem dlaczego ale ominełam ten watek a jest on dla mnie berdzo interesujący.Wszystko wskazuje na to,ze w przyszłym roku wyjedziemy do UK,prawdopodobnie w okolice lub do Menchesteru.Czy wiecie moze jak wygląda tam kwestia przedszkola??Zuzia juz tu chyba nie zdazy do niego pojsc - zastanawiam sie czy nie bedzie dla niej za duzym stresem pojscie do przedszkola tam,od razu po przyjezdzie.Gdzie mozna znalezc info o tym jak wygladaja zapisy itd??
_________________


 
 
 
martka 


Dzieci: czterolatki
Pomogła: 88 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 3822
Skąd: UK
Wysłany: 2007-09-03, 10:01   

malina, to będziemy prawie sąsiadkami, ale się cieszę :-D
własnych doświadczeń w tej kwestii nie mam, ale koleżanka ostatnio ściągnęła do siebie swojego czteroletniego synka. mały w zasadzie od razu został zapisany do przedszkola. to było parę miesięcy temu. nie znał wtedy słowa po angielsku....a teraz - gada jak stary :mrgreen: . poza tym wydaje mi się, ze jest wielce prawdopodobne, że Twoja Zuzia w przedszkolu spotka polskie dzieci... wtedy pewnie stres mniejszy, tylko wolniej język będzie przyswajać. jeszcze innych znajomych córeczka (też Zuzia :-) ) chodzi tu na takie przedszkolne zajęcia przygotowujące do szkoły - 4 godziny dziennie - więc jest też taka opcja. a Ty będziesz pracować?
co do zapisów to nic nie wiem, ale mogę się dowiedzieć jak chcesz :-)
 
 
 
malina 

Dzieci: Zuzanna,Mieszko,Marianna
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-09-03, 10:11   

martka napisał/a:
a Ty będziesz pracować?

Na poczatku chyba nie - Michał przechodzi w styczniu do angielskiej firmy wiec nie bede od razu musiała szukac pracy ale z czasem bym chciała(tylko musze porzadnie za jezyk sie zabrac :roll: ) chyba,ze zawita do nas kolejny maluszek.

martka napisał/a:
co do zapisów to nic nie wiem, ale mogę się dowiedzieć jak chcesz :-)

Jakbys mogła to bede bardzo wdzieczna - kazda informacja bedzie dla mnie cenna :-) !!!

martka napisał/a:
malina, to będziemy prawie sąsiadkami, ale się cieszę :-D

:-D
_________________


 
 
 
martka 


Dzieci: czterolatki
Pomogła: 88 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 3822
Skąd: UK
Wysłany: 2007-09-03, 10:26   

malina napisał/a:
chyba,ze zawita do nas kolejny maluszek.

spoko, spoko, do pracy się nie śpiesz... ;-)

....jak tylko się będę widzieć z tą koleżanką to wyciągnę od niej wszelkie info :-)
 
 
 
malina 

Dzieci: Zuzanna,Mieszko,Marianna
Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 2819
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-09-03, 10:32   

martka napisał/a:
....jak tylko się będę widzieć z tą koleżanką to wyciągnę od niej wszelkie info :-)


Czekam z niecierpliwościa :-)
_________________


 
 
 
Christa 


Dzieci: Max 14.09.2007, Filip 26.07.2010
Pomogła: 30 razy
Dołączyła: 03 Cze 2007
Posty: 1900
Skąd: Australia
Wysłany: 2007-09-04, 02:18   

Lily napisał/a:
Chyba ciężko mówić aż 3 językami...


Wspominalam juz w tym watku, ze moja prawie 3 letnia bratanica mowil wlasnie w trzech (po polsku, po bulgarsku i po niemiecku) i na razie radzi sobie swietnie. Ale to faktycznie duza zasluga rodzicow, bo moj brat mowi do niej tylko po polsku, bratowa tylko po bulgarsku, a w przedszkolu Nevi nawija tylko po niemiecku.
Ciekawe tylko, czy sie za jakis czas nie zbuntuje, bo juz bedzie miala dosyc?
_________________
Lilypie Fifth Birthday tickers
Lilypie Second Birthday tickers
Christa

Puszek okruszek, puszek kłębuszek, wystarczy tylko, że się poruszę, zaraz przybiega by ze mną być... - to o Filipku.
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2007-09-04, 08:40   

nie sądze żeby to było trudne dla dziecka, przeciez w tak mlodym wieku w sposob naturalny uczy sie jezyka i nie ma dla niego wiekszej różnicy czy jest to 1 czy np. 3 (na pewno stymuluje to jego rozwoju, ale ono nie jes tego swiadome)
do 7 roku zycia dziecko ma naturalna potrzebe zdobywania wiedzy (robi to mimowolnie i to go bawi), jego mozg jest chlonny jak gabka, potem niestety te procesy juz spowalniaja i nauka czegokolwiek przychodzi znacznie trudniej

dlatego nam doroslym wydaje sie ze nauka tylu rzeczy na raz jest tak trudna, bo dla nas bylo by to trudne
_________________
 
 
Cytrynka 


Dzieci: Julcia, Domiś i Adaś
Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 962
Skąd: Olympia, USA
Wysłany: 2007-09-13, 02:39   

Nie zauważyłam, żeby moim dzieciom nauka angielskiego sprawiała trudność. Łapią szybciej niż ja ;-) chyba.
Zauważyłam jednak, że dzieci znajomych (może nie wszystkie), które uczą się tylko jednego języka zaczynają mówić szybciej pełnymi zdaniami.
 
 
Jagula 
matka-nomadka


Pomogła: 64 razy
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 3207
Wysłany: 2007-09-13, 12:33   

Dobrze,że to napisałaś Cytrynko bo już pomyślałam,że zaczyna mi się wydawać ,że Radek ułatwia sobie teraz (i uwstecznił sie ) pokazując wiele rzeczy :-(
 
 
martka 


Dzieci: czterolatki
Pomogła: 88 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 3822
Skąd: UK
Wysłany: 2007-09-20, 08:18   

malina, widziałam się z tą koleżanką co to ma trochę doświadczenia z przedszkolem tutaj.

ona zapisywała swojego małego miesiąc przed jego przyjazdem; najpierw była tu sama, jak wiedziała dokladnie kiedy mały ma przyjechać to go zapisała...ale nie jest regułą, że trzeba tyle wcześniej. mowiła też, że jak nie będzie miejsca w przedszkolu, do którego pójdziesz to dostaniesz informacje, w których przedszkolach w okolicy są miejsca.

pierwsze kilka dni zarezerwuj sobie na to, żeby z dzieckiem zostać w przedszkolu. tak u ponoć robią...dopóki dziecko sie nie oswoi z nowym otoczeniem. przez jakiś czas dziecko chodzi na zajęcia tylko na pół dnia i z mamą; jak samo da znać, że jest gotowe to zaczyna chodzić najpierw bez mamy, później już na cały dzień bez mamy oczywiście.

ponoć przedszkola oferuja te pierwsze dni próbne za darmo.

bo w ogóle przedszkole jest płatne, sporo całkiem: 450 funtów tutaj. ale ta koleżanka dostaje dofinansowanie na przedszkole, więc w ogóle tego nie odczuwa. dokładnie tyle płacą jej 'working tax creditu'. spokojnie powinniście też dostać te pieniążki.

ona się w ogóle w styczniu zamierza przeprowadzać z naszej 'wioski' ;-) do manchesteru, więc kto wie, czy wasze dzieciaki sie nie spotkają w jednym przedszkolu... ale nie wiem, czy to by Zuzi pomogło; ten mały ostatnio jak został poinformowany, że polska dziewczynka pojawiła się w przedszkolu to chciał z nią tylko po angielsku gadać :roll: :lol:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 11