wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
kiedy i jak uświadamiać?
Autor Wiadomość
MartaJS 


Dzieci: Staś i Tymek
Pomogła: 101 razy
Dołączyła: 04 Wrz 2010
Posty: 6041
Skąd: Kosieczyn
Wysłany: 2014-08-29, 23:25   

neina napisał/a:
A czy tata wie, jakimi smakołykami chciałby go synek uraczyć?


Wie, bo mu donoszę :-)
Jakoś próbuje się tłumaczyć.
Tak samo powtarzam mu co Stach krzyczy w sklepie: "Mamaaaa, jeszcze piwo i mięso dla taty!!" chociaż tata sam sobie kupuje mięso ;-)
Ciekawa jestem, jak będzie z tą świadomością dalej. Na razie Stach je ryby, nauczył się u babci, nie zabraniam, jego wybór. Wie co to jest i skąd się bierze.
_________________



hxxp://www.kurazdoktoratem.blogspot.com
 
 
dżo 


Dzieci: Tymon: 2009 r.
Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2014-08-30, 08:54   

bodi napisał/a:
A jak Twój mąż reaguje na to?

Zaczyna się tłumaczyć, mówi, że kiedyś zapewne przestanie itp.
 
 
Mikarin 
szczylowa mama


Dzieci: Jakub Nataniel 09.03.2012
Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 13 Wrz 2011
Posty: 2500
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2014-08-30, 10:04   

Jagodzianka, mój walnięty chłop uważa, że jak dziecku TAKICH RZECZY naopowiadam, to wmówię mu coś, co jest dla niego ZŁE. Tez robię dychy, jak to słyszę....
Raz przy chłopie powiedzialam dziecku, że wędlinka jest ze świnki, bo trzeba było świnkę zabić i pokroić, i to co trzyma w rączce to kawałek takiego martwego zwierzaka. Jak mmi chłop głowę, zrobił mi awanturę taką, ze żadnymi argumentami nie potrafiłam go zbić (cóż, gadał dziad do obrazu....), a teraz, jak słyszy, ze mówię do dziecka: "kochanie, ja nie jadam zwierzątek, dziękuję ci bardzo, ale nie jadam takich rzeczy, oddaj tacie/zanieś na stół", to się rzuca, że NIEPOTRZEBNIE MÓWIĘ dziecku, skąd się mięso bierze, a potem, że JAK DOROŚNIE, TO SIĘ DOWIE.
Zresztą, podobnie jest z biciem - ja mówię, ze klaps jest zły, a mój chłop, ŻE TO NIEZBĘDNA METODA WYCHOWAWCZA... Może jedno wiąże się z drugim...? Nie wiem :(
_________________
hxxp://pierwszezabki.pl] hxxp://lilypie.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://daisypath.com]hxxp://www.kornela-m.blogspot.com/]blog? zapraszam!
SELER RULEZ! :D | Nie łączę wegetarianizmu z filozofią, więc jak czasem coś palnę - proszę o wyrozumiałość! Dziękuję :)
hxxp://wegedzieciak.pl/viewtopic.php?p=651569#651569]Zbieram na rower - zapraszam!
 
 
jaskrawa 

Dzieci: Marysia i Jasio
Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 2217
Skąd: Międzyborów
Wysłany: 2014-08-30, 10:56   

Mikarin napisał/a:

Zresztą, podobnie jest z biciem - ja mówię, ze klaps jest zły, a mój chłop, ŻE TO NIEZBĘDNA METODA WYCHOWAWCZA... Może jedno wiąże się z drugim...? Nie wiem :(

Wiąże się o tyle, o ile są to całkowicie "tradycyjne" metody, które stosowano na nas w dzieciństwie (klapsy, teksty typu "jak dorośniesz to się dowiesz"). I Twój chłop po prostu nie chce przyjąć do wiadomości, że można inaczej.
Mój w wielu sprawach też nie chce. Np. w kwestii mięsa.
_________________
hxxp://dzieciory.pl]dzieciory.pl - trochę niecenzuralny blog o dzieciorach
--
hxxp://www.suwaczki.com/]
hxxp://www.suwaczki.com/]
 
 
majaja 
wybuchowa wredota


Dzieci: m&m
Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 12 Cze 2007
Posty: 3449
Skąd: warszawskie Bielany
Wysłany: 2014-09-01, 22:27   

jaskrawa napisał/a:
Nie bardzo widzę sens tłumaczenia jej teraz, że strzelanie jest złe, bo to naśladowanie prawdziwego zabijania.
myśmy, chłopakowi, tłumaczyli, że nie wolno mu celować w ludzi i zwierzęta, może w drzewa np, bo ktoś moze się bardzo przestraszyć i moze mu być przykro (na swoim przykładzie). Fakt, gdzieś w tym wieku dziecka mój mąz przestał jeść mięso, więc było mi łatwiej, ale znajomi i rodzina mocno mięsożerni.
[quote="malaslonia"]Wniosek z tego, że powinnam się zastanowić nad sposobem przekazania tej radosnej nowiny

Nie jestem psychologiem, nie zawsze mam też najlepsze relacje z mamą, ale w tym przypadku zaczynam się zastanawiać, czy rzeczywiście mój pomysł był przemyślany i optymalny. Może znacie jakąś godną polecenia literaturę, chętnie poczytam też o waszych własnych historiach[/ quote]
podobno, gdzieś do 6-7 roku zcia dziecko nie rozumie co to jest śmierć, że to coś nieodwracalnego, ale myśmy zawsze mieli umowę, że nigdy nie okłamujemy dziecka, mówimy prawdę i tylko prawde, najprościej jak się da, więc mięso nie jest ze sklepu a dzieci nie przynosi bocian. Ja uważam, że to optymalne, ze to buduje zaufanie i poczucie bezpieczeństwa a to jest ważne.
p.s. usiłuje wydzielić cytat ale mi nie wychodzi.
Ostatnio zmieniony przez majaja 2014-09-01, 22:31, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
dżo 


Dzieci: Tymon: 2009 r.
Pomogła: 142 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 5422
Skąd: między polem a łąką
Wysłany: 2014-09-01, 22:28   

majaja napisał/a:
nigdy nie okłamujemy dziecka, mówimy prawdę i tylko prawde, najprościej jak się da, więc mięso nie jest ze sklepu a dzieci nie przynosi bocian. Ja uważam, że to optymalne, ze to buduje zaufanie i poczucie bezpieczeństwa a to jest ważne

U nas tak samo.
 
 
Poli 


Dzieci: Filip i Lila
Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 07 Mar 2011
Posty: 1310
Skąd: Dania
Wysłany: 2014-09-02, 17:09   

Mikarin napisał/a:

Zresztą, podobnie jest z biciem - ja mówię, ze klaps jest zły, a mój chłop, ŻE TO NIEZBĘDNA METODA WYCHOWAWCZA... Może jedno wiąże się z drugim...? Nie wiem :(


Zaraz, zaraz przeciez bicie dzieci jest karalne, to przestepstwo jak w wielu innych krajach europejskich. Wiec nie rozumiem takiej dyskusji Twojego meza. W zyciu nie pozwolilabym na uderzenie mojego dziecka :roll:
_________________

 
 
rosa 
born to be wild


Dzieci: Szymek '95, Franek '98, Ziemek '09
Pomogła: 174 razy
Dołączyła: 05 Cze 2007
Posty: 7458
Skąd: Zielonka
Wysłany: 2014-09-02, 21:40   

Mikarin, współczuję, mówiąc szczerze nie wiem czy bym potrafiła jakoś polubownie z takiej sytuacji wybrnąć, bo skoro dla mnie mięso to zabite zwierzę i nie jest jedzeniem to dlaczego mam dziecku o tym nie mówić?
_________________
hxxp://rosa-robi-to.blogspot.com/
And what would life be like without a few mistakes
 
 
alcia 
:-)


Dzieci: Kaja, Lenka
Pomogła: 184 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 7184
Skąd: Ośw.
Wysłany: 2014-09-03, 18:29   

no dokładnie. nie umiałabym wychowywać dziecka w sprzeczności z moimi poglądami.
Ja musze im mówić prawdę, choć pozostawiam im wolny wybór, co z nią zrobią.
_________________
<img src="hxxp://lbyf.lilypie.com/XlSMp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Lilypie Kids Birthday tickers" /><img src="hxxp://dhbf.daisypath.com/KfUBp2.png" width="400" height="80" border="0" alt="Daisypath Happy Birthday tickers" />

fb Pathi: hxxps://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13