wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kremowy sos szpinakowy ala es
Autor Wiadomość
es 
es

Dołączył: 17 Maj 2009
Posty: 29
  Wysłany: 2009-06-28, 14:41   Kremowy sos szpinakowy ala es

Kremowy sos szpinakowy ala es (Fritar - modyficated ;) )
1.Pól kilograma szpinaku - świeży lub mrożony - wrzucamy na patelnię dodając pól kostki masła i drobno pokrojoną cebulę - dusimy do wyparowania wody.
2. Duży jogurt 0,5l wlewamy do blendera - dodajemy mąki pszennej, odrobinę kolorowego pieprzu, ziele angielskie, koper, bazylia, bylica pospolita i czosnek najlepiej świeży ale nie za dużo (kilka ząbków) - blendujemy składniki.
3. Po odparowaniu - wlewamy zawartość blendera do szpinaku - chwilę gotujemy - dodajemy jeszcze ugnieciony czosnek (ilość w/g uznania) i doprawiamy solą (ja unikam). Uwaga!! - intensywnie mieszamy, ponieważ sos ma tendencje do przypalenia.
Smakuje super z ziemniaczkami młodymi a ja sadzę sobie jeszcze jaja!!!! 8-)
Smacznego.

Szpinak jest pochodzenia perskiego. Został przywieziony z dawnej Persji (obecnie - Turkiestanu) do Europy przez arabów, w średniowieczu. Liście ma gładkie lub pofałdowane, jasno lub ciemnozielone, lancetowate, okrągłe lub owalne. Tworzą rozetę płaską lub półwzniesioną, z której w dalszym okresie rozwoju wyrasta jedna lub dwie łodygi zakończone kwiatostanem. Jadalne są tylko jego liście, najczęściej gotowane jako dodatek do potraw. Popularnie szpinakiem nazywa się potrawę sporządzoną z posiekanych gotowanych liści różnych roślin (np. w obszarach tropikalnych w ten sposób użytkuje się gatunek Tetragonia expansa, zwany szpinakiem nowozelandzkim).Długo musiał szpinak czekać, zanim zdobył sławę.
Po raz pierwszy rozsławiły go w świecie, pod koniec XIX wieku pielęgniarki od św. Wincentego a Paulo, to jest osoby opiekujące się nędzarzami. One to przyrządzały rodzaj winka ze szpinaku i poiły nim słabych, chorych, anemicznych - często ze zdumiewająco dobrym skutkiem. Drugą falę sławy - spowodowały nie oszczędność i dobre serce, ale kalkulacja kupiecka. Było to przed II wojną światową, gdy producenci amerykanscy reklamowali swój szpinak, mniej więcej podobnie, jak dziś reklamują coca - colę. Na plakatach, na opakowaniach szpinaku mały chłopczyk demonstrował swoje mięśnie i pełną szczęścia buzię. Reklama była solidnie podbudowana naukowo. Bo rzeczywiście szpinak ma wprost reklamowe ilości łatwo przyswajalnego żelaza. Po za tym zawiera dużo witamin i składników mineralnych a zwłaszcza chlorofilu i przeciwutleniaczy.
Zdrowa dieta powinna zawierać chlorofil, związek bardzo podobny swoim składem chemicznym do hemoglobiny. W szpinaku znajdują się również dwa silnie działające przeciwutleniacze - luteina i betakaroten. Jednak osoby starsze powinny go spożywać w ilościach umiarkowanych z uwagi na dużą zawartość żelaza. Ostatnio zwraca się też uwagę na wysoki poziom azotanów w szpinaku nawożonym nadmierną ilością nawozów azotowych. 100 g gotowanego szpinaku dostarcza około 20 kalorii, 5,1 g białka, 0,5 g tłuszczu, 1,4 g węglowodanów, 6,3 g błonnika, 600 mg wapnia, 490 mg potasu, 120 mg sodu, 93 mg fosforu, 59 mg magnezu, 2,4 mg żelaza, 0,4 mg cynku, 6000 mikrogramów witaminy A, 0,07 mg witaminy B1, 0,15 mg witaminy B2, 0 4 mg witaminy B3, 0,18 mg witaminy B6, 25 mg witaminy C, 2 mg witaminy E, 140 mikrogramów kwasu foliowego. Ilości żelaza i wapnia są rekordowe wśród warzyw. Niestety, szpinak jest zasobny w kwas szczawiowy (około 3 g w 1 kg). Właśnie o ten nieszczęsny kwas rozbiła się cała amerykańska reklama szpinakowa. Wielu osobom bowiem szpinaku w ogóle nie wolno jeść, a niektórym nawet szkodzi. Jeśli nie ma innych wskazań lekarskich, na ogół nie powinni jadać szpinaku: artretycy, reumatycy, nerkowcy, niektórzy chorzy na wątrobę i cierpiący na dolegliwości przewodu pokarmowego...
Szpinak jest łatwo przyswajalny i mogą go jeść zdrowi, młodzi, dzieci, zdrowe grubaski (ok. 20 kal. w 100 g) i osoby starsze, a także osoby prowadzące siedzący tryb życia orazcierpiące na przewlekłe zaparcia. Ponadto anemiczni, rachitycy i rekonwalescenci po dużym upływie krwi...
Jeżeli jesteśmy przy szpinaku to trzeba wspomnieć, o nie bardzo u nas znanym, ale propagowanym szpinaku nowozelandzkim. Rzeczywiście pochodzi on z Nowej Zelandii Tasmanii i Australii. Przywieziono go do Europy w XVII wieku. Pojawia się w handlu gdy kończy się sezonszpinaku liściastego bo roślina zaczyna wybijać pędy kwiatowe i jeszcze zwiększa zawartość kwasu szczawiowego. Podobnie bogaty jest w witaminy i skłądniki mineralne, oraz niestety również w kawas szczawiowy. Czyli znów nie nadaje się dla wszystkich, a te osoby które dobrze go znoszą, powinny uzupełniać dietę wapniem, na przykład z mleka, sera, twarogu itd...
Szpinak nowozelandzki w uprawie jest jednoroczny, ale dziki bywa rośliną wieloletnią. Ma długie do jednego metra łodygi, na których jest pełno mięsistych, trójkątnych liści (w najszerszym miejscu majądo ośmiu centymetrów), z których górne są mniejsze i bardziej wydłużone. W kątach liści pojawiają się kwiatki, które nie przeszkadzają w kulinarnym użytkowaniu rośliny. Wymagania uprawowe szpinak nowozelandzki ma podobne do ogórków. Dość trudno się przyjmuje, dlatego zwykle rozsadę sadzonkuje się w doniczkach lub pojemniczkach po kefirze z przedziurawionym dnem. Lekkie przymrozki nie niszczą go, najwyżej nieco pogarszają smak. Dla jednej rodziny wystarcza sześć - osiem roślin. Można go też wysiewać wprost to gruntu jak fasolę. Zbiera się plon kilkakrotnie od drugiej połowy czerwca do przymrozków, ścinając (zwykle raz na tydzień) czubki pędów o długości ośmiu centymetrów i znajdujące się poniżej młode liście. Po takim cięciu szpinak rozgałęzia się i daje znowu obfity plon. Szpinak ten jada się gotowany, obrywa się listki z łodyg, płucze i przyrządza potrawę jak z boćwiny, portulaki, lebiody, szpinaku i szczawiu...

hxxp://szpinak.prv.pl/
 
 
daria 


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 19 Lis 2007
Posty: 4783
Wysłany: 2009-06-28, 19:35   

w pierwszej chwili myślałam, że taki długi przepis... :lol:
_________________
wariatka!
 
 
elenka 

Pomogła: 34 razy
Dołączyła: 02 Lip 2007
Posty: 2710
Skąd: TiDżi
Wysłany: 2009-06-30, 19:29   

daria napisał/a:
w pierwszej chwili myślałam, że taki długi przepis... :lol:


Hehehe.. ja też i nawet nie zaczęłam czytać, bo stwierdziłam, że i tak nie będę miała cierpliwości aby to przyrządzić :mrgreen:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12