wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
zdrowie dziecka na emigracji w uk
Autor Wiadomość
ulapal 

Dzieci: Ethem 30.09.07
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 448
Skąd: Suwałki/Bristol
Wysłany: 2009-11-20, 17:11   zdrowie dziecka na emigracji w uk

zakladam temat , bo dział angielskich medykamentow jest mi zupełnie nieznany.

do tej pory proszy siorke o przesylanie mi roznych specyfikow, ktore wiem ze sa dobre, zdrowe i sprawdzone, i polecane przez was, no ale na pewno sa i tutaj dobre i sprawdzone. przeciez nie bede cały czas jezdzic do polski i kupowac bioaron ...

olbas do inhalacji znam, citrosept widzialam na necie do zamowienia, ale i tak duzo bardziej sie oplaca przywiezc zapas z poslki, albo zamowic u kolezanek czeszek.

co kupujecie dzieciaczkom na podziebione gardlo i kaszelek?
calpola rozowego nie daje mu wcale, jak juz mus to mam czopki, bo co to za syrop co sie swieci jak brokatowa szminka.

no i mam jeszcze jedne pytanie co do testow alergicznych. nie bede teraz w polsce wiec szukam na miejscu. oczywiscie zadnego skierowania od lekarza nie bedzie na testy w szpitalu, bo zaden jeszcze nie uznal skazy bialkowej za problem. ktoś z was robił biorezonans w uk? podejrzewam ze to drogo.
bylam ostatnio w punkcie chinskiej medycyny, w ktorej robia testy na 130 produktow, do testów pobierają wlosy. ktoś z was zaufał takiemu badaniu/? za te 130 cena 45f. ni drogo ni tanio. wolalabym najpierw sie skonsultować.

Et ma ost jakos na niebiesko podkrążone oczy... myślałam o badaniu krwi, tak dla orientacji i upewnienia sie czy wszystko jest w porządku. alke znowu, jak dziecko nie jest umierające , nie krwawni, nie traci przytromnosci itd to raczej na zapas badan sie nie robi. macie jakies na to swoje sposoby? czy chodzicie do jakis prywatnych punktów.

to chyba wsztstko. :-P

z gory dzieki za wszelkie porady
_________________
Lilypie - Personal pictureLilypie Third Birthday tickers
 
 
 
neina 


Dzieci: Franciszek 18.02.2008
Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2009-11-20, 18:55   

Ja nie chadzam tu do lekarzy. Na szczescie, odpukac, nie bylo takiej potrzeby, a na zapas sie nie pcham. Bylismy 2 razy na emergency i na jakiejs rutynowej wizycie dla okreslonego wieku, zadzwonili i prosili, zebym przyszla. Ostatnio znowu dzwonili, musze ich poinformowac, ze sie wyprowadzilismy. Raz mialam problem, bo Franek mial zapalenie gardla i nie mogl nic przelykac, a mial spora goraczke i bardzo go bolalo, zjezdzilam sie wtedy za czopkami (do lekarza nie poszlismy), bo Angole ich nie stosuja raczej, kazdy byl bardzo zdziwiony, ze chce dziecku dac czopek. Za 10 sztuk (paracetamol) zaplacilam prawie 20 funtow i pani szukala ich na zapleczu przez pol godziny niemal. Stosuje czasem homeopatie i inne naturalne leki ze sklepu ze zdrowa zywnoscia. Ostatnio Franek slabo je, zaczelam mu dawac witaminy. Badac narazie nie zamierzam.
_________________
 
 
ulapal 

Dzieci: Ethem 30.09.07
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 448
Skąd: Suwałki/Bristol
Wysłany: 2009-11-20, 19:02   

neina napisał/a:
Stosuje czasem homeopatie i inne naturalne leki ze sklepu ze zdrowa zywnoscia


tak na chybiłtrafił, czy coś podpasowało, pomogło?
_________________
Lilypie - Personal pictureLilypie Third Birthday tickers
 
 
 
neina 


Dzieci: Franciszek 18.02.2008
Pomogła: 44 razy
Dołączyła: 23 Paź 2007
Posty: 2342
Skąd: Teddington
Wysłany: 2009-11-20, 19:23   

Pytam sie tych w sklepie i mi radza. Czy pomoglo? chyba tak, bo zawsze Franek zdrowial, nie wiem, co by bylo, gdybym nic nie stosowala. A, zapomnialam napisac, ze ostatnio stosujemy, na przeziebieniowo - gardlowe sprawy srebro koloidalne, jest rewelacyje, jedna butelka juz poszla. Kilka razy udalo mi sie zwalczyc zaraze w zarodku, u siebie tez. Tylko tu jest kilka razy drozsze niz w PL.
_________________
 
 
zina 


Dzieci: brat i siostra
Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6303
Wysłany: 2009-11-21, 16:23   Re: zdrowie dziecka na emigracji w uk

ulapal napisał/a:
co kupujecie dzieciaczkom na podziebione gardlo i kaszelek?

syrop malia Dagomed, homeopatyk m.in Engystol na roznego rodzaju infekcje wirusowe, syrop cebulowy wlasnej roboty ;-)

Ponad to mamy z Polski czopki Viburcol, inne homeo m.in na kaszel i biegunke oraz syrop nieslodzony z polskiej dzikiej rozy, ktory podaje codziennie.

Co do badania krwi kiedys prosilam o nie moja GP ale powiedziala wtedy ze po co kuc takiego maluszka skoro Klara wyglada na zdrowa :-> No ale jesli bardzo chce to moze mi dac. Stwierdzilam jednak ze poczekam do wyjazdu do Polski bo tutaj i tak nie dostane wynikow badan do reki a chcialabym je pozniej porownac.

Szukam caly czas jakiegos prywatnego lekarza pediatry-naturopaty ale jakos mi to nie idzie za dobrze. Chodzimy z Klara do zwyklego GP jesli trzeba poki co.
Co do biorezonansu to kiedys pytalam na innym forum ale nie doczekalam sie odpowiedzi.
Jesli bym sie pewnie zdecydowala pojade po prostu zrobic je w Polsce.
Na pewno wyjdzie o wiele taniej.

Sklepy ze zdrowa zywnoscia obok nas maja bardzo duzy asortyment roznego rodzaju lekow i ziol nauturalnych (dzis w jednym z nich kupilam citrosept) i homeopatke na telefon w razie czego.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12