wegedzieciak.pl wegedzieciak.pl
forum rodzin wegańskich i wegetariańskich



FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Montessori
Autor Wiadomość
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-20, 20:54   Montessori

A ja wciąż obrzydliwie zakochana w montessori... moje marzenie czyli placówka montessori nie doszło do skutku ale moje montessoriańskie dzieciaczki rosną i jeszcze daleko im do niezależności więc ja dalej się uczę...

i jeśli kogoś ten temat interesuje to znalazłam stronkę po ang o tej metodzie "the montessori method" http://digital.library.up...hod/method.html

i tłumaczenie wolne pewnych rodziców ksiązki "the joyful child" (nie mam jej wiec nie wiem na ile wiernej przed chwilą ją znalazłam i jeszcze nie czytałam więc polecam pozycję u góry a tą tylko przekazuję) http://www.michaelolaf.com/JCPolish.pdf

Jeśli macie coś konkretnego o tej metodzie to ja chętnie wszystko posłucham i poczytam a w razie czego i na pytania odpowiem :-)
 
 
karmelowa_mumi 

Dzieci: Marianka 18.02.2009
Pomogła: 41 razy
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 2304
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-11-20, 21:11   

o fajnie, slyszałam dużo dobrego, chętnie poczytam i pogadam
_________________



ALL YOU NEED IS LOVE.... AND CHOCOLATE
 
 
arete 

Dzieci: Antoś ur.16.11.2007 i Franio ur.28.06.10
Pomogła: 47 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 1806
Wysłany: 2009-11-20, 21:28   

Ja też chętnie więcej poczytam o Montessori, do dziś pamiętam jakie wrażenie na mnie zrobiło zobaczenie - dzięki tym wszelkim geometrycznym pomocom naukowym - skąd biorą się wzory skróconego mnożenia, których w szkole kazano nauczyć się na pamięć i przyjąć jako dogmat.
_________________

 
 
PiPpi 
:)


Dzieci: ((((((:Karolcia:))))))
Pomogła: 51 razy
Dołączyła: 07 Lis 2007
Posty: 1974
Skąd: wrocław
Wysłany: 2009-11-20, 21:48   

klub krasnoludka we Wrocku działa w oparciu o teorię Marii Montessori.

http://klubkrasnoludka.prv.pl/
_________________

 
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2009-11-20, 22:02   

nasz mały chodzi do przedszkola montessori, jak chcesz mogę podesłać ci spis lektur obowiązkowych w tym temacie, ja np. właśnie czytam tłumaczenie (takie fajne, bo nie uwspółcześnione) jednej z książek Montessori o jej pierwszych przedszkolach - domach dziecięcych - i podstawach jej pracy
_________________
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-21, 10:21   

PiPpi, to jest właśnie przedszkole natalci i kubusia :)

dort, z nieba mi spadasz, jak narazie posiadam
1. domy dziecięce
2. zrozumieć montessori
3. teoria i praktyka pedagogiki marii montessori w szkole podstawowej
4. pedagogika marii montessori w przedszkolu
5. maria montessori - poszukiwanie życia razem z dziećmi
6. pedagogika montessori w przedszkolu i szkole

wczoraj zauważyłam kniżkę
dziecko w klasie montessori

ale nie jestem jej posiadaczką będę wdzięczna za wszelkie pomoce :)

dla zainteresowanych na tej stronce są przykłady zajęć dla maluchów jakie można też zorganizować w domu (kuba bawi się przednio) - takie jak właśnie przelewanie, wyciskanie itp.
http://faculty.fullerton.edu/syen/mts/_link.htm

tak pośrodku strony trzeba kliknąć na linki :)
miłego czytania :D

[ Dodano: 2009-11-21, 10:33 ]
arete, dla montessori matematyka to klucz do wszystkiego. Uważała że umiejętność wiązania faktów, logicznego myślenia, abstrakcyjnego i wielu innych jakie uczy matematyka to klucz do rozwoju dziecka w wielu tego aspektach. Dlatego jej 'zabawki' matematyczne' to naprawdę cudeńka - przeznaczone do tego by dziecko w zabawie odkrywało i uczyło się z radością tego co inni każą wykuć na pamięć - tak jak wspomniałaś

Tak na nawiasie - montessori mówiła że dobra zabawka to taka która 1. zachęca do wzięcia z półki 2. zachęca do powtarzania danej czynności

warto to przenieść na wszystkie zabawki jakie chce się kupić. Wg tego zabawka którą się składa i odkłada na półkę to nie zabawka :) Zabawka to to co jest na tyle ciekawe by chcieć tą kontrukcję rozwalić bo jej tworzenie było tak fajne że chce się to powtórzyć w wersji tej samej lub innej. Tylko taki przedmiot może znaleźć się w domu montessori :)
Ostatnio zmieniony przez Humbak 2009-12-04, 21:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ifinoe 


Dzieci: Matylda
Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 07 Cze 2007
Posty: 899
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-21, 20:33   

ja mam książkę "Maria Montessori her life and work" E.M. Standing
_________________


 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-21, 23:00   

ifinoe, a mogłabym się uśmiechnąć o pożyczkę na do świąt? :mryellow: :mrgreen: :mryellow:
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
bajaderka 


Pomogła: 53 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 647
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-11-25, 21:13   

Humbaczku napisz mi jak zorganizowałaś dom w stylu Montessori....tak pod kątem naszych dwulatków...weszłam sobie na stronkę z zabawkami Montessori...strasznie drogie, ech....
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2009-11-26, 07:54   

rzeczywiście oryginalne zabawki montessorianskie są bardzo drogie, ale można je kupić odrobinę taniej np. na stoiskach organizowanych w trakcie szkoleń dla nauczycieli szkół i przedszkoli montessori lub część zlecić do wykonania np. stolarzowi - wychodzi zdecydowanie taniej

w Oskarkowym przedszkolu rodzice razem z nauczycielkami "kombinują" pomoce montessorianskie, w tym celu często odwiedzamy ciucholandy, sklepy za 4.50 itp.

sporo fajnych rzeczy można dostać za naprawdę niewielkie pieniądze
_________________
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-27, 01:20   

bajaderko, zgadzam się z dort, jeśli załapiesz na czym polega 'zabawka montessoriańska' okaże się że wiele można wykonać samemu, wiele też zwykłych zabawek w sklepach jest taka - trzeba mieć tylko selektywne oko i wiedzieć czego szukać.
Dla przykładu - urządzony kącik dla maleństwa ok roku http://www.flickr.com/pho...57619330123564/

wiele z tych rzeczy robimy sami np mamy kupione plastykowe owocki i warzywka jak te http://www.flickr.com/pho...57619330123564/ i sama wydrukowałam do nich ich prawdziwe (koniecznie! nie malowane, rysowane czy cuś, montessori dzieci bawią się życiem czyli prawdziwymi rzeczami na tyle na ile to możliwe) zdjęcia ściągnięte z netu - kuba uwielbia dopasowywać obrazki do plastyków, czasem obrazki ściągamy do kuchni i dopasowuje je do prawdziwych warzywek i owoców, czasem zakończonych konsumpcją, czysta zabawa :)

no więc tak:
w montessori przestrzeń szkolna/przedszkolna jest podzielona na sfery:
1. praktycznych ćwiczeń życia/dnia codziennego (nalewanie, przesypywanie, mycie, sprzątanie itp)
2. językowa
3. kształcenia zmysłów
4. matematyki (i pewnie te głównie przedmioty cię bajaderko przestraszyły, one są najtrudniejsze do podrobienia i jak się wejdzie w ten temat okaże się że większość zabawek na rynku się niestety nie nadaje, ale jednak przy odrobinie chęci... ;) niemniej jednak dużo jest nie do podrobienia, wychowanie montessori jest bardzo matematyczne i ogromną wagę się do niego przywiązuje, każda z zabawek jest tak skomponowana żeby w zabawie uczeń >podświadomie< załapywał zasady logicznego myślenia i funkcji
dla przykładu: "3018 Binominal cube" http://www.bambini-montessori.com/price_list.htm
jeśli się ją ułozy prawidłowo uczy funkcji (x+y)2=x2+2xy+y2. Mały się uczy i cieszy że zrobi a starszemu się tłumaczy widzisz? bo to jest w tym i jest zawarte tu -i kapujesz bez kucia :-P
poza tym każda zabawka oprócz podstawowego celu np dopasowywanie beleczek (patrz 3004 cylinders) ma cel ukryty w tym przypadku umiejętność trzymania ołówka w pracach kreślarskich :-)
5. wychowanie kosmiczne (czyt. przyroda)
6. wychowanie religijne (montessori nie jest i nie zakłada możliwości wychowania ateistycznego, choć akceptuje że niektórzy tak mają... no, cóż, tu na forum raczej to nie jest popularne, ale ja podzielam jej punkt widzenia

[ Dodano: 2009-11-27, 01:52 ]
Co do domu montessori - założenie jest takie że jeśli dziecko wysyła się do placówki montessoriańskiej to zadaniem domu jest utrzymać zasady tam panujące ale nie powielać przedmiotów tam występujących. Montessori podkreślała że miłość i religia powinny prowadzić dzieci przez świat i jest na nie ogromny nacisk. Dom to tradycja, nauka miłości, kultury, świata. Montessori nie dopuszcza sytuacji w której nie zna się sąsiadów, bo są oni częścią naszej kultury i otoczenia w jakim żyjemy. Zadania szkolne montessori to często 'zrób starszej sąsiadce zakupy' 'porozmawiaj z sąsiadem' 'wyprowadź mu psa' 'pomóż mu' itd. Dla przykładu - był dzień dopiero co życzliwości, upiekliśmy z dziećmi ciasteczka którymi poczęstowaliśmy z dziećmi sąsiadów (one robiły, ja obsługiwałam piekarnik, efekt był przekomiczny ale każdy zrozumiał i nawet się cieszył a w dodatku dzieci dostały czekoladę od jednej co uznały za bonus hi)
To jest zadaniem domu.

Jeśli chodzi o urządzenie to wygląda to podobnie jak to przedstawiła ta pani w dwóch częściach tu http://www.youtube.com/wa...feature=related

tak jak się radzi by przejść się po podłodze gdy malec zaczyna chodzić i zobaczyć co jest dla niego niebezpieczne w mieszkaniu, tak radzi się przejść na czworaka i zobaczyć czego nie ma lub co jest niedostępne dla malucha przez co nie może on być samodzielny tak więc u nas:
1. przedpokój - wieszaczki są na wysokości kuby głowy tak więc odwiesza sobie sam ubranka, buty także, miejsce na czapeczki/rękawiczki - wszystko to nie może być przypadkowe, musi być niezmienne. Najcześciej gdy malec nie odkłada rzeczy na miejsce okazuje się że nie potrafi lub coś mu w tym przeszkadza. Mamy schody więc niepotrzebne jest krzesełko do wygodnego zakładania ubranek.
2. łazienka - okazało się, że kuba nie może odwieszać sobie sam ręczniczka bo nie daje sobie jeszcze rady z materiałowymi taśmami, kupiłam takie plastykowe haczyki, od razu załapał i krzyczy na natalię gdy ta nie odłoży ręcznika na miejsce. Są podstawki pod nóżki do mycia rąk. Jest mydło - kuba nie umie obsługiwać naciskanej butelki z mydłem w płynie - tą mamy w ćwiczeniach życia codziennego, zaraz powiem.
Kuba robi siusiu do nocniczka, ma papier pod ręką, sam się obsługuje. Są wieszaczki na których wiesza ubranko gdy rozbiera się do kąpania, tak by nie rozrzucał go po podłodze. Jest koszyk na brudne pranie dopasowane do jego wielkości i kosz naśmieci różnego rodzaju. Nie pamiętam co jeszcze... te wszystkie rzeczy robilam stopniowo, jak tylko widziałam że kuba czegoś nie robi sam, zastanawiałam się co można poprawić by zaczął... nie pamiętam już więc co jest dostosowane do kuby a co nie :oops:
3. kuchnia - montessoriańskie dzieci przygotowują sobie jedzenie jakie mogą jak mogą najwcześniej. Istotne jest to by nie musiały za każdym razem prosić tylkomogły pójść i wziąć. Kuba lubi jeść płatki - ma swoją półeczkę ze swoimi rzeczami w niej. Gdy chce płatki robi je sobie sam, niestety mleko nie mam jak mu poddać bliżej bo lodówkę mam wysoko :( o mleko czy jogurt musi prosić... c'est la vie... ściereczki są łatwo dostępne i mają swoje miejsca, jest też fartuszek - bardzo ważny. Nie ze względu na czystość, ale ze względu na 1/mam fartuszek=wykonuję coś ważnego, popatrzcie! 2/zaznacza początek i koniec danej czynności, bardzo ważnej ;)
Ostatnio kuba umył mi naczynia - jak umył tak umył, ale wiedział że trzeba stanąć przy zlewie tu jest płyn, tu szmatka, umył wszystko, wytarł rączki, poszedł dalej ;)
Koło kuchni mam półki i je wygospodarowałam na ćwiczenia z życia codziennego - każde ćwiczenie na pojedynczej tacce. Mamy przelewanie - z różnych pojemników do różnych to się ciągle zmienia,kuba się uczy :-) coś jak tu http://www.youtube.com/watch?v=TFIrMo_cSwU, ważne jest by przelewać trzymając jedną ręką kubek drugą podtrzymując do podspodem -mniej się wylewa, więcej dzieckokoncentruje
mamy wyciskanie - kolejna tacka tu mam gąbeczki miskę z wodą i wyciskacz do czosnku. Kuba wsypuje gąbeczki do miski z wodą gdy te nasiąkną wkłada je do wyciskacza, wyciska do drugiej miseczki i odkłada do trzeciej. gdy wszystkie tak przerobi przelewa wodę do dużej michy i wsypuje do niej na nowo gąbeczki. Obok jest gąbka w razie gdyby coś się wylało Praktyczna zabawa na dłuugo :) coś jak tu http://www.youtube.com/watch?v=qYvxesZQaPM
Zasada jest taka że 1ćwiczenie=1 tacka, dziecko musi samo umieć i móc tą tackę zabrać z półki i odstawić. Porządek jest w montessori bardzo ważny. Uczy koncentracji, uwagi, ostrożności, szacunku dla otoczenia i innych.
Mamy przenoszenie szczypcami do kostek cukru orzechów z jednej miseczki do drugiej, mamy przesypywanie... to się ciągle zmienia, w zależności od kuby i tego co chce. Ale też zastanawiam się >czego warto by było go nauczyć< i organizuję to w formie zabawy. Np ostatnio zorientowałam się że kuba nie umie nalewać sobie mleka, więc kupiłam mały kartonikowy soczek zakręcany jest w nim woda i kuba uczy się 1/odkręcać i zakręcać 2/nalewać sobie mleka-soku-wody z niego.
Tutaj wystarczy DUŻA porcja pomysłowości, jest naprawdę ciekawie i wesoło :-D

Warto zaznaczyć, że w montessori zadanie rodzica/nauczyciela to:
1. zorganizować mu przestrzeń do eksploracji
2. OBSERWOWAĆ. Mówić minimum, raczej pokazywać. Każdą zabawę trzeba mu najpierw pokazać, potem oddać i pobserwować. POmagać tylko tyle o ile sam poprosi. Złota zasada - mamo pozwól mi to zrobić samemu

Ojej dużo tego... narazie muszę smykać... więc tyle :-D
 
 
karmelowa_mumi 

Dzieci: Marianka 18.02.2009
Pomogła: 41 razy
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 2304
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-11-27, 08:59   

Humbak, świetne to wyciskanie :)
czuję, że pasują mi te zasady - porządek, dzielenie się, szacunek, no i te funkcjonalne zasady, good!
_________________



ALL YOU NEED IS LOVE.... AND CHOCOLATE
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-27, 17:57   

przypomniało mi się - kolejnym elementem w naszym domu są obrazy zawieszone na wysokości dostosowanej do kuby. Montessori nie chowała prawdziwej sztuki przed najmłodszymi dziećmi i zaleca się zapoznawać z nimi dzieci już od wczesnych lat - pokazując im ciekawe dla nich rzeczy i przedstawiając autorów - np. archimboldo i jego portrety ludzi złożone z roślin, warzyw, owoców zachwycą każdego malucha a też mogą posłużyć do zabawy w 'I spy' i podobne. No i świetne do omawiania pór roku.
U nas wiszą zdjęcia rodziny. Kuba uwielbia identyfikować jej członków opowiadać kto jest kto i - hihi - kto mu co dał w prezencie :mryellow:
Jednocześnie czuje się dzięki temu ukochany i znajduje swoje miejsce w naszym drzewie rodzinnym ;-)
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
kofi 

Pomogła: 89 razy
Dołączyła: 12 Lis 2007
Posty: 6413
Skąd: jestem ze wsi
Wysłany: 2009-11-27, 18:17   

Humbak napisał/a:
dla przykładu: "3018 Binominal cube" http://www.bambini-montessori.com/price_list.htm
jeśli się ją ułozy prawidłowo uczy funkcji (x+y)2=x2+2xy+y2. Mały się uczy i cieszy że zrobi a starszemu się tłumaczy widzisz? bo to jest w tym i jest zawarte tu -i kapujesz bez kucia :-P

To jest kosmos normalnie. Niesamowite. :shock: Tak sobie poczytuję ten wątek, niestety literatury po angielsku nie przebrnę, ale zastanawiam się ile jeszcze mogę zastosować u Daniela. Widzę u niego takią fascynację matematyką - ja byłam dobra, ale kompletnie bez wyobraźni, on jakoś inaczej myśli - szkoda, że nie ma gdzie się w ten sposób uczyć.
_________________
http://jak-obloki.blogspot.com/
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2009-11-27, 20:25   

tą metodę z przelewaniem wody za pomocą gąbki spokojnie można zorganizować bez wyciskacza, wtedy dziecko wyciska wodę ściskając zmoczoną gąbkę w ręce - dodatkowo ćwiczy sobie mięśnie rąk

jak dla mnie niektóre elementy z organizacji domu są lekkim przegięciem - tak naprawdę to już są luźne pomysły "następców" czy "fachowców" od tej metody a nie samej Montessori - jasne jest, że dom, w którym miesza dziecko powinien być dla niego przyjazny i dostępny, ale organizowanie specjalnej półki w lodówce czy szafki w kuchni tylko na rzeczy dziecka to trochę nienaturalne, bo przecież pozostali członkowie rodziny razem trzymają jedzenie czy naczynia i raczej nie mają specjalnie wydzielonych półek w lodówce ;-)
_________________
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-27, 20:47   

dort, jak fajnie jak ktoś tu mnie wspomaga ;-) :-) trochę głupio być 'ekspertem' jeśli się zaledwie przeczytało to i owo :lol:

tą wersję z gąbkami próbowałam i kubie się nie spodobało... jak we wszystkim w montessori, trzeba podsuwać wszystko i obserwować, prawda? kto wie, może mój kuba będzie miał zacięcie bardziej do sprzętu technicznego niż gliny? ;-)

a z tą półką - montessori i jej potomkowie zostawili pewne wytyczne, ogólne wizje które dziś są interpretowane. Nie wiem czy półka jest bardzo czy mniej montessori ;-) Idea jest taka, że przygotowane otoczenie powinno być tak zorganizowane, by nie przeszkadzać dziecku w czynnościach jakie chce wykonać. Dwulatek śmiało może sobie przygotować porcję płatków. Jeśli nie może tego zrobić bo nie dosięga do półki z miseczkami (a tak było u nas) to jest bardzo nie-montessori :-P Dosięga natomiast łyżeczek i widelców, więc ich nie przenosiłam, tak jak zrobiła to ta pani na youtube. Miseczki i jego talerzyki były mu niedostępne więc zmieniłam to tak by miał do nich dostęp. I o to chodzi o to chodzi ;-) :-)

[ Dodano: 2009-11-27, 21:50 ]
kofi, wyszły dawno temu dwie części książki o edukacji matematycznej, niestety dziś dostępne tylko gdzieniegdzie w starych bibliotekach... nie pamiętam tytułu... niestety nie pomogę bo kupienie sprzętu to jedno a wiedza jak go zastosować to drugie, przy zakupie nie dają ćwiczeń, niestety :(
nie wiem, czy dort będzie mogła się do tego odnieść...
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2009-11-28, 15:01   

ja nie mam tych książek - pożyczam je z biblioteki Oskarowego przedszkola, a teraz właśnie jego panie przedszkolanki są na szkoleniu w Łodzi, jak w poniedziałek wrócą to się podpytam

u nas takim praktycznym, a zarazem montessoriankim "gadżetem" jest taboret (mały, lekki, poręczny dla dziecka) dzięki niemu Oskar nie ma problemu z dosięgnięciem np. do kontaktu czy szafki z talerzami

jak obserwuje dzieci w małego przedszkolu (a przesiaduję z nimi dość długo - mój mały kocha swoje przedszkole i zawsze muszę czekać, aż zdecyduje się na powrót do domu, więc wtedy jestem razem z jego grupą i obserwuje sobie dzieciaczki lub najczęściej jestem wciągana przez nie do wspólnej pracy) to widzę, że każde z tych dzieciaczków ma swoje ulubione zajęcia lub fazy i wtedy preferuję pracę z określonym materiałem np. matematycznym lub jakimś innym - obecnie większość dziewczynek namiętnie bawi się różnego rodzaju torebeczkami, portfelikami i woreczkami - w każdym z nich jest jakiś skarb (np. muszelka, kolorowa kuleczka) - dziewczynki otwierają je i np. przekładają te skarby, z kolei Oskar ma obecnie fazę na zabawę literkami i układanie wyrazów z nich, wcześniej głównie pracował z łańcuszkami perełek

z takich pomocy podchodzących pod montessoriańskie polecam - remika i przede wszystkim pusy - świetne dla dziecka od 2 do conajmniej 12 lat
_________________
 
 
Manu 


Dzieci: Pola 19.02.2008
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1128
Skąd: Austria
Wysłany: 2009-11-28, 19:51   

widze, ze niepotrzebnie rozpetalam wojne w watku poniemopwlecym o karze i nagradzaniu...
dopiero teraz tu trafilam....

Polcia chodzi od pzdziernika do domu Montessori w Krems, dopiero co założony, wszystko sliczne nowe w staaarym domu z pieknym ogrodem, i malutko dzieci (Polcia, kolezanka w tym samym wieku i 3latek, w tym tyg doszedl malutki Jan).
Polcia jest 3 dni w tyg, zostaje nawet na 5 godzin czasem. uwielbia tam byc, nie ma czasu na pa-pa i wcale nie chce isc do domu. Namalowala farbami kilka obrazow - wszystkie sa piekne, wisza u nas na scianach ( :mrgreen: ), na jednym Polcia twierdzi, ze namalowala rybe:)

Ja sie doedukowalam... na poczatku bylam na maxa przeciw, ale nie mielismy alternatywy sensowniejszej oddania na kilka godzin Polciaka bym mogla dojsc do siebie(ufff), myslalm, ze dzieci wola biegac po lesie i wspinac sie po drzewach.... a nie tak ciagle tylko ta praca i praca :!: (teraz jednak okazuje sie, ze wiele rzeczy, ktore robilam intuicyjnie pokrywaja pedagogike Pani Montessori:) np kara/nagroda )

Poukladalismy w domu ksiazeczki, ktore wczesniej byly jedna na drugiej chaotycznie powciskane w polke - Polcia od tego czasu zostawila DUPLO i wyciaga oglada odklada ksiazeczki...

Montessori - genialne...

[ Dodano: 2009-11-28, 19:58 ]
dort napisał/a:
remika i przede wszystkim pusy
co to jest?

Polcia (nie ma jeszcze 2 lat) uklada chetnie taka kostke: http://www.montessori-mat...66-97-46-0-0-0/

doskonaly przyklad blednych kryteriow: "od lat ..."

[ Dodano: 2009-11-28, 21:19 ]
hej, wlasnie zobaczylam ze sa nowe zdjecia na stronie naszego przedszkola, jest tez nasz Polciak (w Paula, w szarym sweterku) : http://www.montessorihaus...tail=1243601108
_________________
....
Nagradzanie jest postmodernistyczną wersją kary.

 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-28, 21:23   

Zastanawiające jest że dzieci w przedszkolu montessori nie chcą wracać do domu - my też czekaliśmy do końca razem z innymi rodzicami - z drugiej strony znamy się do dziś i my i dzieci mamy ze sobą świetny kontakt - 3 lata po skończeniu przedszkola :D

Manu napisał/a:
tylko ta praca i praca
manu ale sęk w tym, że tu nie każe się dzieciom pracować a słowo 'praca' bardzo celowo zastąpiło 'zabawę'. Montessori odkryła, że dzieci chcą być poważne i być poważnie traktowane. Gdy traktuje się to co robią z szacunkiem, jako ich 'pracę' czują się dowartościowani i też bardziej się przykładają do tego co robią.

Znamienne jest, że w przedszkolach montessori występują 'normalne' zabawki, ale bardzo szybko dzieci przestają się nimi bawić - tak jest w naszym przedszkolu, grupa dwulatków kuby bawiła się nimi na pierwszych trzech zajęciach, teraz sami wybierają pomoce montessoriańskie a wręcz dołaczają do grup przedszkolnych :)

manu :shock: gdzie ją kupiłaś??
Ostatnio zmieniony przez Humbak 2009-11-28, 23:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Manu 


Dzieci: Pola 19.02.2008
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1128
Skąd: Austria
Wysłany: 2009-11-28, 22:11   

Cytat:
manu :shock: gdzie ją kupiłaś??
nie powielac zabawek!!! nie mamy jej w domu, jest w przedszkolu, zobacz na zdjeciach z przedszkola. ale mozna ja kupic we wszystkich sklepach montessori, kosztuje, bagatela, 30 euro... dla starszych dzieci lepsza jest "tri", nie "bi":)
nie, no ja troche zartem z ta praca, chodzi o branie na powaznie otoczenia i potrzeby bycia tak postrzegnym. Tu mi sie jakos pokrywa naturalnie z brakiem wystepowanie fazy "NIE" u dzieci w spolecznosciach nat. (amazonia, afryka). Tam jest zycie, prawdziwe zycie, czemu tu zaprzeczac:)
_________________
....
Nagradzanie jest postmodernistyczną wersją kary.

 
 
zina 


Dzieci: brat i siostra
Pomogła: 93 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 6300
Wysłany: 2009-11-28, 22:17   

Manu, cudowne to Wasze przedszkole! :-D
A Polciak wyglada na szczesliwa malujac pedzlem :-)
 
 
 
dort 


Dzieci: Oskarek, Olafek
Pomogła: 56 razy
Dołączyła: 04 Cze 2007
Posty: 2569
Skąd: okolice
Wysłany: 2009-11-28, 22:37   

remik to taka stara wersja scrabble - http://www.allegro.pl/ite...mik_slowny.html (są dwie wersje z liczbami lub literami)

PUSy to takie klocki (na stronie nazwali to Zestaw Kontrolny) oraz mnóstwo książeczek z zadaniami http://www.pus.pl/lista.p...5e5411ffe214c6d
_________________
 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-28, 23:24   

Manu, znam tą kostkę, o niej pisałam we wcześniejszym poście, myślałam, że można ją kupić nieco taniej... ;)
Ja myślę że w kwestii 'dzieciństwa' i tego co przez to rozumiemy istnieje w nas dorosłych tak dużo uprzedzeń że głowa boli... kiedy czasami czytam że dzieci nie mogą się uczyć wcześniej bo to zabierze ich dzieciństwo zastanawiam się kogo ci dorośli dokładnie mają na myśli... Życie może być cudowne, ciekawe, intrygujące, pełne przygód - wszystko zależy od nas, nie trzeba od niego uciekać. Jedynie mając przed oczami wizję szkoły z dziećmi uwięzionymi za ławeczkami przez godziny różnych lekcji mam ochotę uciekać ;-) Na szczęście ta wizja powoli, ale jednak się zmienia.
_________________
AlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickersAlternaTickers - Cool, free Web tickers
 
 
Manu 


Dzieci: Pola 19.02.2008
Pomogła: 13 razy
Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 1128
Skąd: Austria
Wysłany: 2009-11-29, 00:47   

nie pisaliscie o fazach rozwojowych czy przegapilam? chodzi mi o te etapy, w ktorych sie rozwijaja pewne mozliwosci (np japonczycy nie potrafia powiedziec "r" bo w tej fazie, gdzie sie ksztalcila umiejetnosc mowy nie nauczyli sie mowic "r" i to juz jest nie do nadrobienia...
Czytalam to po niemiecku a kiepski ze mnie tlumacz...

Ponoc gdy niemowlaka w pierwszych tygodniach przetrzyma sie w ciemnosciach to taki czlowiek nie bedzie juz widzial. Slyszalam tez, ze indianie trzymaja dzieci po urodzeniu w ciemnosciach, zeby wlasnie LEPIEJ widzialy. no ale to pewnie da sie jakos wytlumaczyc.
_________________
....
Nagradzanie jest postmodernistyczną wersją kary.

 
 
Humbak 


Pomogła: 80 razy
Dołączyła: 02 Cze 2007
Posty: 3937
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-11-29, 11:50   

Manu, tak to prawda, odnosi się to do ogólnego rozwoju dziecka, i raczej odkryć 'nowoczesnych' bardziej jeśli mogę się tak wyrazić niż odkryć montessori :-)

[ Dodano: 2009-11-29, 11:55 ]
a'propos japonii - to tam odkryto, że dzieci które wystawione były na stały kontakt z dodatkowym językiem w ciągu pierwszych 6 miesięcy życia (!) gdy spotykały się z tym językiem w wieku przedszkolnym załapywały go błyskawicznie - jak znajdę kto to badał i gdzie zrobię 'edit' tego posta ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,69 sekundy. Zapytań do SQL: 11